netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!

9 odpowiedzi5 266 wyświetleńzałożony przez Maxxx, 17.03.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!

Będąc nastolatkiem poznałem dziewczynę. Zakochaliśmy się w sobie bez reszty. Jednakże po kilu latach naszego bujnego związku musiałem wyjechać do innego kraju. Nasz związek przygasał coraz bardziej ? odległość nas zabiła. Lata mijały. Moja ukochana znalazła sobie męża, ja żonę. Założyliśmy rodziny, urodziły się dzieci, nie mieliśmy ze sobą żadnego kontaktu. Później pojawiły się portale społecznościowe, jak NK, Facebook itp. Okazało się, że mieszkamy od siebie w odległości raptem kilkanaście kilometrów, no i zaczęło się. Najpierw niby tylko kawa, później buzi buzi no i na dobre jesteśmy już kilka lat razem. Wszystkie młodzieńcze uczucia wróciły, z obydwu stron. Żyjemy w dziwacznym czterokącie. Ona kocha męża, ja moją żonę, i my, kochankowie, siebie nawzajem. Ona pomaga mi czasami przy wyborze prezentu dla żony, ja jej np. doradzam jak załagodzić kłótnię u niej w domu. Wiemy o sobie wszystko, tylko nasze drugie połówki są niczego nieświadome. Sumienie zżera i ją i mnie. Nikt z nas nie chce się rozwodzić, mamy wspaniałych partnerów, piękne dzieci, normalne życie. Mamy jednakże również siebie, tego też nie chcemy kończyć. Spytacie w czym więc problem? No właśnie, ostatnio dyskutowaliśmy o tym, że nie jest to normalne. Okłamujemy swoich bliskich, robimy im krzywdę, ale my się przecież kochamy, ona była moją pierwszą kobietą, ja jej pierwszym mężczyzną. Zastanawiałem się nad rozwodem, tylko z którą mam się rozwieść, kocham obydwie. Mam zostawić żonę i dzieci dla kochanki? Mam zostawić moją wielką pierwszą miłość tylko z powodu norm społecznych? Próbowałem już nawet z zimną kalkulacją wypisać ich wady i zalety, ale co jest wadą u jednej to jest zaletą u drugiej i na odwrót. Obydwie moje kobiety są tymi, z którymi chciałbym być, są tymi jedynymi ? wiem, jak to brzmi, ale taka jest prawda. Nie mam też żalu do jej męża, oczywiście znam go tylko z opowiadań, ale wydaje się być spoko gościem. Moja kochanka nigdy nie powiedziała złego słowa na niego. Co robić? Jak tu żyć? Że też człowiek potrafi tak sobie życie pogmatwać! Czuję się jak w amerykańskim filmie romantycznym i zarazem w tragikomedii. Wiem, że to jest chore, niemoralne i nienormalne, egoistyczne, niedobre, ale nie potrafię tego przerwać!  Radzicie wielu osobom w wielu sytuacjach, poradźcie i mnie, co począć?

2 Ostatnio edytowany przez nimfa (2010-03-17 13:39:52)

Odp: Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!

Nie wiem co Tobie poradzic. To trudna sytuacja, emocje i chęć spotykania się z Twoja dawna miłością wzieły górę nad rozsądkiem.

Ja, choć nie podjęłam jeszcze decyzji o ślubie, to trochę Ciebie rozumiem. Mam chłopaka, ale mam też przyjaciela (nie jesteśmy kochankami), którego lubie i tęsknię za nim, ale na szczęście nie mamy możliwości czestego widzenia sie, gdyż nie mieszkamy blisko siebie.
Uważam ze jeśli mieszkalibyśmy blisko to pragnęłabym się z nim widywać i nie wiem czyz tego nie wyniknelo by co s wiecej, czy bysmy nie poszli do lozka.
To jest bardzo trudne do zatrzymania, te emocje i chęc bycia z kimś, kto jest nam bliski. Pomimo, że jesteśmy w związku, nawet w dobrym zwiazku.

To wszystko jest zbyt trudne zeby Tobie doradzić. sad

Ale uważam że powinieneś powoli ograniczac kontakty z Twoją byłą, a skupić się na związku z żoną. Z czasem jeśli tych kontaktów będzie mniej z byłą, to może dasz radę o niej zapomnieć i nie spotykać się z nią.

3

Odp: Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!

No rzeczywiscie nieciekawa sytuacja. Tak czy siak, z którejś musisz zrezygnować... Ja ci nie powiem z której, sam musisz do tego dojść, ale takie życie w czworokącie jest chore i myśle, że predzej czy później to wyjdzie na jaw...

4

Odp: Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!

Napiszę to, co parę razy już na tym forum pisałam w różnych tematach, ale jest to coś, co sama w swoim życiu potwierdziłam i czego się trzymam - nie można zjeść ciastka i jednocześnie mieć ciastka. Prędzej czy później będziesz musiał wybrać, nie da się żyć w ten sposób na dłuższą metę. Pomyśl, że zawsze jest ryzyko, że Twoja żona i/lub jej mąż mogą się dowiedzieć o waszej zdradzie i wtedy możesz zostać z niczym.
Nie ma nic gorszego i bardziej niszczącego, niż nieumiejętność podjęcia decyzji w takiej sytuacji. Prawdopodobieństwo, że utrzymasz obecny stan rzeczy, jest znacznie mniejsze niż to, że stracisz wszystko.

I nie rozumiem jednego zdania, jakie napisałeś: "Mam zostawić moją wielką pierwszą miłość tylko z powodu norm społecznych?" - jeśli widzisz tu tylko "normy społeczne", to naprawdę współczuję... Twojej żonie. Nie jest ważne dla Ciebie to, że niesamowicie krzywdzisz swoją prawdziwą rodzinę, tylko to, że "przyjęło się, że tak się nie robi"?

5 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2010-03-17 14:07:06)

Odp: Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!
Anemonne napisał/a:

Nie jest ważne dla Ciebie to, że niesamowicie krzywdzisz swoją prawdziwą rodzinę

A już myślałem że tego nikt nie zauważył...
Zimna kalkulacja?! Jakim ty człowieku kalkulatorem dysponujesz ,że niema tam opcji "własne dzieci"?!! A w jakim filmie one grają?? Jaką role odgrywają? Zapytaj się swojego amerykańskiego reżysera jak sam nie wiesz!

6

Odp: Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!

Anemonne, ja nawet sam współczuje mojej żonie, jest kochana, jest świetną kobietą, wyrozumiałą, i ma same superlatywy. Nie potrafię sobie jednak tego wytłumaczyć, kto tu kogo zdradza.
Czy zdradzam żonę, że ciągnę taki związek? TAK
Czy zdradzam swoją pierwszą miłość, bo nie poczekałem? TAK
Czy ona zdradza swojego męża? TAK
Czy zdradziła mnie, bo nie poczekała na mój powrót? TAK
Jeszcze jedno, jest dla mnie ważne, że krzywdzę i żonę i rodzinę! To mnie doprowadza wręcz do wariacji,  czuję, że jakiś rodzaj raka moralnego zżera mnie od wewnątrz. Wiesz, to dziwne, gdzieś tam czujemy oboje, że nie można tego 3 związku ciągnąć, ale nikt tak naprawdę nie chce tego zakończyć. To nie są tylko niespełnione marzenia z młodzieńczych lat, to nie jest zwykły skok w bok. Uważam, że to jest ta prawdziwa miłość, która się zdarza raz w życiu. Mi się zdarzyła dwa razy. Nie mogę powiedzieć, że kocham tą czy tą bardziej. Czasami mam wrażenie, że tak powinno być, że to jest takie normalne, że inni powinni to zrozumieć. Potem jednak rozsądek bierze górę i wracają wyrzuty.
Bardzo ciężko jest mi opisać swoje uczucia, lęki, jestem facetem. Zawiodłem nawet w tym względzie. Facet powinien wiedzieć co chce, powinien być twardy. Nie mówię tu o tym, że popłakuję czy użalam się nad sobą. Nie, ja tylko nie wiem jak z tego wybrnąć. Nie jest to trójkąt typu ja, żona i kochanka.
4 osoby tworzą 3 związki, nie jakieś tam przelotne, prawdziwe! Związki pełne uczuć, ciepła, zrozumienia.

7

Odp: Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!

Skoro nie radzisz sobie z tym sam, spróbuj porozmawiać z jakimś mądrym, doświadczonym psychologiem. Możecie pójść tam razem - Ty i Twoja "młodzieńcza miłość". Musisz zdać sobie sprawę, że prędzej czy później będziesz musiał któryś z tych związków zakończyć - mimo, że nie będzie to łatwe. Ale czy ktoś mówił, że życie będzie łatwe?

I nie mów, że współczujesz swojej żonie, bo gdyby naprawdę tak było, to byś jej nie robił czegoś takiego, jak robisz. Postępujesz egoistycznie - każdy człowiek jest egoistą, ale czasem warto wiedzieć, kiedy przestać.

8

Odp: Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!

Jeśli Twoja żona jest tak cudowna ,to czego tak naprawdę szukasz poza związkiem?Mam takie pytanie do Ciebie -jesli kochasz tamtą kobietę to jak radzisz sobie z myślą że jest ona dotykana przez innego mężczyznę.A może jesteście dla siebie atrakcyjni ponieważ jesteście dla siebie niedostępni.Jest wiele takich przypadków gdy jedno nie może żyć bez drugiego,wydaje im się przeżywać prawdziwą ,ogromną miłość.A kiedy jest to możliwe bo rozwaliło się rodzinę,zadało się ból dzieciakom to czar pryska.Po miłości.

9

Odp: Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!

Maxxx ,Twoja sytuacja jest rzeczywiscie wyjątkowa . Uważam ,że nie powinieneś się rozwodzic i niszczyć rodziny za którą jesteś odpowiedzialny. Ogranicz swoje spotkania z tą swoją pierwszą miłością do minimum,może nabierzesz dystansu do całej sytuacji. A spróbuj sobie wyobrazić ,że się rozwiodłeś,ona też i jesteście razem i co? dobrze się z tym czujesz? Na pewno nie,bo będziesz miał świadomość ,że skrzywdziłeś żonę i dzieci,Sumienie Nie Da Ci Żyć. Poza tym nie masz żadnej gwarancji ,że ten nowy związek to to czego oczekiwałeś,możesz się bardzo rozczarować. Ja niegdys rozwiodłam się z człowiekiem ,bo go nie doceniłam,uważałam ,że mogę byc z kimś innym ,wg mnie lepszym i  dziś żałuję,bo to był jedyny w moim życiu naprawdę dobry i wartościowy człowiek ,ale juz za pózno ... Proszę,przemyśl to sobie. Pozdrawiam

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Już dłużej tak nie mogę! Pomóżcie!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026