netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem

8 odpowiedzi2 727 wyświetleńzałożony przez marco_226, 15.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem

Witam

chciałbym opisać Wam swoją historię. Może po prostu dlatego, żeby się wygadać. Może ktoś z Was przeżył podobną historię.

Rok temu poznałem przez internet pewną dziewczynę z innego miasta. Nasze miejscowości dzieli jakieś 100 km. Od początku fajnie się nam pisało, cały czas były tematy do rozmów. Po jakimś czasie postanowiliśmy się spotkać. Spotkanie było naprawdę super. Bardzo dawno nie spędziłem z kobietę tak fajnie czasu, a ona sama przyznała, że to był jej najlepszy dzień w życiu. Ogólnie fajnie. Mijały kolejne tygodnie, dalej ze sobą pisaliśmy, niestety przez dzielącą nas odległość nie potrafiłem się w to bardziej zaangażować i odpuściłem. Ona próbowała jeszcze podtrzymać kontakt, ale niestety nie udało jej się. Po wakacjach dowiedziałem się, że kogoś poznała. Początkowo nie chciałem jej mieszać, ale właśnie wtedy poczułem, że jednak straciłem przez własną głupotę szansę na związek z tak super dziewczyną. Wiem to egoistyczne. Po jakimś czasie odezwałem się do niej, ona ze mną bardzo chętnie pisała, ale zaznaczyła, że możemy dalej mieć kontakt, ale jest teraz w związku. Zaakceptowałem jej decyzję, ale napisałem, że kontakt koleżeński mnie nie interesuje. Dałem jej spokój, żeby mogła być szczęśliwa. Po jakimś czasie sama zaczęła się odzywać, że nie chce tracić kontaktu ze mną. Przyszedł okres świąt Bożego Narodzenia, gdzie potrafiliśmy rozmawiać 2 całe noce pod rząd przez telefon o wszystkim i o niczym. Padło dużo słów tych dobrych. Rozumieliśmy się jak byśmy byli już razem długo. Naprawdę czułem, że to jest to. Pytała czemu wtedy odpuściłem, że ona poznała kogoś, ale nie jest z nim szczęśliwa tak jak ze mną być mogła. Mówiła, że ona nie może mu wierzyć, bo lata za innymi dziewczynami. Że nie układa się jej za dobrze, ale dopóki z nim jest to nie chce go ranić. Po nowym roku kontakt się urwał, nie chciałem naciskać, dać jej wolność wyboru. Nie chciałem też, żeby przeze mnie rozpadł się jej związek, krótki bo krótki, ale związek. Ostatnio odezwała się do mnie, że nie chce ze mną tracić kontaktu. Okazało się, że zerwała z chłopakiem. I tutaj zaczynają się schody. Jednocześnie ucieszyłem się, bo naprawdę mi na niej zależy i chciałbym ponownie się z nią spotkać i spędzić z nią super czas. Przegadać z nią znów całą noc. To naprawdę wartościowa dziewczyna, która nie świeci tyłkiem na prawo i lewo. Wręcz odwrotność. Napisałem jej jednak, że ja już w nas nie wierzę. Ona pisała, że cały czas o mnie myślała i myśli. Ale napisałem, że nic z tego nie będzie. Napisałem tak z bólem serca, bo wcale tak nie myślałem! Od tamtej pory nie mam kontaktu, widzę, że czasem próbuje to zmienić, ale ja niestety muszę to z bólem ignorować. Prawda jest taka, że rok temu moja skóra zachorowała na trądzik różowaty, jest to bardzo przykra choroba, która przez ten rok bardzo mnie zmieniła. Mam wręcz niekiedy stany depresyjne, a do tej pory byłem facetem z wielkim poczuciem humoru, z dużo ilością przyjaciół. Przyjaciele dalej zostali, ale ja jestem już inny. Smutniejszy, nie widzący sensu życia. Trądzik różowaty naprawdę powoduje zmiany na psychice. Sprawdźcie w google co to za choroba. Potrafi psychicznie zniszczyć człowieka. Mam 25 lat, ona 21. Dlatego jej tak napisałem, bo wiem, że gdy zobaczy mnie teraz to będzie już widziała kogoś innego niż rok temu czy na zdjęciach. Nie chcę stawiać jej w krępującej sytuacji, bo sam siebie wstydzę się w lustrze. Ona ma w głowie obraz innego faceta, a przez ten rok naprawdę dużo się zmieniło. Dlatego wolałem jej tak napisać. Bałbym się tego spotkania, cały czas myślałbym o tej chorobie, a widać ja na pierwszy rzut oka, bo objawia się ona głównie napadowym czerwienieniem się twarzy. Trochę to przykre, bo od rozstania ze swoją byłą 5 lat temu, bardzo ciężkim dla mnie, dopiero z nią poczułem, że to jest to. Chciałem się tylko wygadać, takie to już nasze życie wink

Pozdrawiam

2

Odp: Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem

To co piszesz jest przykre ..pisze ci to jako kobietaa.Naprawdę uważasz ze każda laska leci na typa bez skazy...rozumiem ze jest to przykra choroba (sprawdzałam)ale faceci na wózkach bez rąk nóg tez maja dziewczyny żony.Moj kolega został poparzony 74%ciała i dziewczyna go rzuciła ale zszedł sie ze swoja byla i znała go z przed wypadku co nie zmieniło sytuacji... Moim zdaniem jestes troszkę tchórzem i samolubem.. Daj dziewczynie podjąć decyzje porozmawiajcie spotkajcie sie. Jesli nie wyjdzie nic nie stracisz a mozesz zyskać... DLACZEGO WY FACECI LUBICIE NIEDOPOWIEDZENIA

3

Odp: Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem

A jakbyś powiedział jej prawdę?

4

Odp: Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem

Na takich jak ty, w męskim środowisku, są dwa okreslenia- cipa lub miękki. Dziewczyna cię zachęca, ty podobno też byś chciał, ale nie masz jaj żeby zaryzykować. Nie masz nic do stracenia. Dziewczyna kilkakrotnie sama cię zaczepia i zachęca. Ale nie, ty nie zwiążesz się z nią, bo się boisz. Jojczysz na babskim forum jaki to jesteś nieszczęśliwy, a w istocie sam sobie to załatwiłeś. No bo się rozpłacze nad twoim losem.

5 Ostatnio edytowany przez Tobiasz228 (2018-03-16 22:35:09)

Odp: Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem

.

6

Odp: Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem
troll napisał/a:

Na takich jak ty, w męskim środowisku, są dwa okreslenia- cipa lub miękki. Dziewczyna cię zachęca, ty podobno też byś chciał, ale nie masz jaj żeby zaryzykować. Nie masz nic do stracenia. Dziewczyna kilkakrotnie sama cię zaczepia i zachęca. Ale nie, ty nie zwiążesz się z nią, bo się boisz. Jojczysz na babskim forum jaki to jesteś nieszczęśliwy, a w istocie sam sobie to załatwiłeś. No bo się rozpłacze nad twoim losem.

Skoro to jest babskie forum to co tutaj robisz? Dziękuje za Twój komentarz, szkoda że tak zbędny i nic nie wnoszący.

7

Odp: Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem

Wiem jedno - życie jest naprawdę nieprzewidywalne. Może postępuje tchórzliwie i powinienem jej o wszystkim powiedzieć, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Ile kobiet na świecie jest w stanie to zaakceptować? Wydaje mi się, że mniej niż 1%. Piszecie, że nic nie stracę jak zaryzykuje, ale jednak to nie jest takie proste. Uwierzcie, że gdy nagle dostajecie od życia porządnego kopniaka, to żyjecie nadzieją na lepsze jutro. Nadzieja to ostatnie co pozwala funkcjonować. Kiedy wasza psychika jest zrujnowana, pewność siebie bardzo mocno zachwiana, a życie wydaje się nie mieć sensu, to właśnie nadzieja daje siłę. I taką moją nadzieją jest właśnie ona. Dopóki o niczym nie wie, cały czas wierzę, że jeszcze coś między nami może być. Cały czas wierzę, że jakimś cudem mi to minie. Skoro tak nagle przyszło to niech tak nagle zniknie.

Po wakacjach planuje udać się na serię zabiegów naświetlania. Podobno to jedyna skuteczne metoda w walce z tą chorobą. Kosztowna, ale niektórym pomaga. Niektórym nie daje to efektu na dłuższą chwilę, ale są ludzie którzy dzięki tym zabiegom zaczęli ponownie żyć. Dlatego tym bardziej jest to ciężkie. Powiedzenie jej prawdy, wiąże się z tym, że jeszcze bardziej będę się stresował na spotkaniu, a stres jeszcze bardziej pogarsza stan skóry i tutaj zawiązuje się koło. Naprawdę nie wiem co robić i nie życzę nikomu znalezienie się w takiej sytuacji.

8

Odp: Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem

Jak jej powiesz prawdę, jeszcze bardziej będzie chciała się spotkać. Jeśli kobiety patrzyłyby na wygląd mężczyzn, to nasz gatunek, by dawno wymarł. Dobrze, że jej nie powiedziałeś o sowich rozterkach, bo raczej już by się do Ciebie nie odezwała. Z każdego gówna da się wyjść. Spotkaj się z nią i zobacz co będzie. Boisz się odrzucenia to zrozumiałe, ale jak się nie spotkasz, jeszcze bardziej będziesz żałować.

9 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-03-16 23:30:55)

Odp: Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem

A wiesz, że dla tej dziewczyny jesteś świetnym kołem ratunkowym?
Zauważyłeś, że odzywała się wtedy, kiedy wjej związku było źle? Jak dla mnie to ona też tutaj nie gra całkowicie fair. I nie truj, że ona jest jedyna wyjątkowa i tak nie robi, bo to co opisałeś to schemat, który bardzo często się tutaj pojawia.

Ona sobie znajdzie innego, ale dalej będzie Cię zaczepiać jak jej się coś w związku nie będzie układać, bo podnosisz jej samoocenę.

Widzieliście się tylko raz? Odpuść. Szukaj kogoś bliżej siebie. Jesteś całkowicie i nieodwracalnie zakochany w swoim wyobrażeniu o jej doskonałości.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja chcę, ona chce a jednak nie możemy być razem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026