netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

80 odpowiedzi7 708 wyświetleńzałożony przez Wstronesłońca, 12.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wstronesłońca (2018-03-12 11:28:15)

Temat: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Muszę zapytać Was o obiektywna opinię. Jestem z facetem prawie rok. Jest on bardzo pewny siebie, wygadany ale nigdy jakiś za specjalnie mi to nie przeszkadzało. Jest emocjonalny. Na początku strasznie mnie komplementował, próbował zrobić jak najlepsze wrażenie. Jest przystojny jednak te relacje z kobietami były ubogie. Nigdy nie uprawiał seksu. Ze mną dopiero zaczął się kochać. Ja mam specyficzne poczucie humoru, jestem konkretna, wesoła i pozytywnie nastawiona do życia. Jednak on nie umie rozmawiać o uczuciach, o problemach (jak to facet). On ma problemy z erekcja, tzn podniecam go ale potem opada. Wybaczcie ze tak bezpośrednio. W sobotę leżeliśmy na łóżku u mnie w domu. Zaczął temat przyszłości. Powiedział ze można by było na takim osiedlu wybudować dom, i my mieszkalibyśmy np na gorze a jego siostra z chłopakiem na dole. Ze to by wystarczyło. Ja zaczęłam się śmiać ze to chyba nie jest dobry pomysł, co by było gdyby jego ani siostry nie było w domu a ja bym została sama z jego szwagrem? smile chłopak zna mnie tyle czasu i powinien wiedzieć ze to zart. Nic nie zareagował ale wczoraj zrobił straszna awanturę. Tak jakby jemu nie zależało na mnie. Zaczął wypisywać ze ja już się nawet nie kryje z tym ze chce go zdradzić!? Ze ja mam predyspozycje do zdrady! Ze on zaraz poda mi nr telefonu przyszłego szwagra. Był agresywny, przeklinał, nie wiedział co mówi. Ja rozumiem ze powiedziałam bzdurę ale żeby tak reagować? Strasznie mnie zniechęcił do siebie, mam wrażenie ze on zrobił ta kłótnie specjalnie. Mieliśmy razem jechać na weekend ten co będzie, on jest roztrzęsiony... napisałam mu ze jeżeli przez rok nie poznał mnie i tego jakie mam poczucie humoru to on mnie w ogóle nie zna.

Edytuje: mówiąc to nie myślałam o nim i jego „problemie”, bardziej chodziło mi o pomysł ze wspólnym mieszkaniem. On do łagodnych facetów nie należy i czasem tez potrafi powieziec coś co wryje w ziemie.

2

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

o rety! gdzie się takich "mężczyzn" znajduje???

3

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

On potrzebuje terapeuty, bo nie rozliczył się z traumami z przeszłości, a Ty mu robisz emocjonalne jazdy. Brawo.

4 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-03-12 10:30:52)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Trochę niesmaczny ten Twój żart. Co miałaś na celu?
Jak byś odebrała taki żart w Twoją stronę?

Chłopak natomiast, jakby miał oleju w głowie, to by Ci pocisnął jakaś ostrą ripostę. 

On tak zareagował, bo to go osobiście dotknęło. On ma problem z erekcją. Dla faceta to jest ujma. A Ty mu wyjezdzasz z takim tekstem.

I doskonale wiesz o tym z czym on się zmaga i takie rzeczy gadasz.

Gdybyś Ty z jakiegoś powodu nie mogła współzyc i go zaspokoić a on by robił aluzje że " co to bedzie jak zostanie sam na sam np z sąsiadka " to jak bys sie czula?

Trochę empatii dziewczyno.

5

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Głupi żart i jeszcze głupsza reakcja.

6 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-03-12 10:44:59)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Czytam i nie wierzę... Jedziecie po dziewczynie za zwykły żart.. ? Ma się obchodzić z nim jak z jajkiem? To ona ma mieć partnera, czy kogoś nad kim się trzeba trząść. Emocjonalna jazda??? O rany...
Ona nie jest jego pielęgniarką- powinien się najpierw pozbierać sam ze sobą, a potem wchodzić w związki. Zachowuje się dziecinnie.
Czy On na co dzień też obraża się o byle co? I tak reaguje?

7

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Ela210 napisał/a:

Czytam i nie wierzę... Jedziecie po dziewczynie za zwykły żart.. ? Ma się obchodzić z nim jak z jajkiem? To ona ma mieć partnera, czy kogoś nad kim się trzeba trząść. Emocjonalna jazda??? O rany...
Ona nie jest jego pielęgniarką- powinien się najpierw pozbierać sam ze sobą, a potem wchodzić w związki. Zachowuje się dziecinnie.
Czy On na co dzień też obraża się o byle co? I tak reaguje?

Też nie rozumiem, co złego było w tym żarcie?
Za bardziej głupkowaty można uznać pomysł wspólnego mieszkania z siostrą i szwagrem, tak nawiasem mówiąc...

8

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
santapietruszka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Czytam i nie wierzę... Jedziecie po dziewczynie za zwykły żart.. ? Ma się obchodzić z nim jak z jajkiem? To ona ma mieć partnera, czy kogoś nad kim się trzeba trząść. Emocjonalna jazda??? O rany...
Ona nie jest jego pielęgniarką- powinien się najpierw pozbierać sam ze sobą, a potem wchodzić w związki. Zachowuje się dziecinnie.
Czy On na co dzień też obraża się o byle co? I tak reaguje?

Też nie rozumiem, co złego było w tym żarcie?
Za bardziej głupkowaty można uznać pomysł wspólnego mieszkania z siostrą i szwagrem, tak nawiasem mówiąc...

A ja rozumiem.
Jeśli gość ma problem z erekcją to wziął to do siebie.
Pewnie, że powinien coś z tym robić. Ale dziewczyna mogla się powstrzymać. 
Gdyby nie jego problem, nic by nie było strasznego w zartowaniu.

A gdyby któraś z Was nie miała np jednej piersi.  I facet by się odezwał: " o Boże, zostanę sam na sam z tą cytatą Kaśką z parteru, i co teraz? " to jak byscie się czuły?

Uważam że z ograniczeń natury zdrowotnej nie należy sobie robić polewki.

9

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Ela210 napisał/a:

Czytam i nie wierzę... Jedziecie po dziewczynie za zwykły żart.. ? Ma się obchodzić z nim jak z jajkiem? To ona ma mieć partnera, czy kogoś nad kim się trzeba trząść. Emocjonalna jazda??? O rany...
Ona nie jest jego pielęgniarką- powinien się najpierw pozbierać sam ze sobą, a potem wchodzić w związki. Zachowuje się dziecinnie.
Czy On na co dzień też obraża się o byle co? I tak reaguje?

Jak zwykle nie o o chodziło. Zatem objaśniam co myśli Autor mojej wypowiedzi. smile
Facet ma ewidentnie jakieś traumy, więc do związku nadaje się średnio. smile
Ona mówi po kobiecemu: "napisałam mu ze jeżeli przez rok nie poznał mnie i tego jakie mam poczucie humoru to on mnie w ogóle nie zna." Pewnie takie teksty nalezą się facetom. Wiadomo. O rany jaka jazda? smile

10 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-03-12 11:22:35)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

ale porównanie.. Chyba jednak nieadekwatne.. takie problemy się zdarzają i do obcięcia piersi bym go jednak nie porównała.
Związek nie polega nad tym,by się ciągle nad kimś trząść czy ze strachem patrzeć na jego reakcje. Dziewczyna nie jest złośliwa, tylko po prostu otwarta, inteligentna i ma dystans. jestem przekonana że podobny żart w jej stronę zakonczyłby się salwą śmiechu, bo ona nie ma kompleksów.

Balin, może nie do końca Cię faktycznie zrozumiałam, może brak kawy... smile
W każdym razie nie będę tego tłumić dzisiaj przez cały dzień na forum, by jutro Cię zwyzywać..

tak, zgoda- potrzebuje terapeuty. Najgorzej jak kobieta wchodzi wtedy w rolę pielęgniarki, by Miś sie źle nie poczuł- to szkodzi jej i jemu..

11

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Ela210 napisał/a:

ale porównanie.. Chyba jednak nieadekwatne.. takie problemy się zdarzają i do obcięcia piersi bym go jednak nie porównała.
Związek nie polega nad tym,by się ciągle nad kimś trząść czy ze strachem patrzeć na jego reakcje. Dziewczyna nie jest złośliwa, tylko po prostu otwarta, inteligentna i ma dystans. jestem przekonana że podobny żart w jej stronę zakonczyłby się salwą śmiechu, bo ona nie ma kompleksów.

Ela nie bredź prosze!!!! Facet nie nadaje się do związku. Gdyby ona była taka wspaniała widziała by to!!!

12 Ostatnio edytowany przez Wstronesłońca (2018-03-12 11:22:58)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

On ma charakter takiego ciętego kozaka. Może i ma problem ale nic sobie z tego problemu nie robi. On nie raz potrafił mi ostro dociąć coś. Ma problem owszem ale go tuszuje. Jest strasznie wygadany. Nie wiedziałam ze to będzie miało aż taki wymiar

Ja mówiąc to nie pomyślałam nawet o nim. Miałam na myśli pomysł z mieszkaniem razem z siostra i jej facetem!

13 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2018-03-12 11:25:11)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

bardzo fajny zart, sama tak często zartuje big_smile

A gość ani nie ma dystansu do siebie, ani poczucia humoru.

14

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
balin napisał/a:
Ela210 napisał/a:

ale porównanie.. Chyba jednak nieadekwatne.. takie problemy się zdarzają i do obcięcia piersi bym go jednak nie porównała.
Związek nie polega nad tym,by się ciągle nad kimś trząść czy ze strachem patrzeć na jego reakcje. Dziewczyna nie jest złośliwa, tylko po prostu otwarta, inteligentna i ma dystans. jestem przekonana że podobny żart w jej stronę zakonczyłby się salwą śmiechu, bo ona nie ma kompleksów.

Ela nie bredź prosze!!!! Facet nie nadaje się do związku. Gdyby ona była taka wspaniała widziała by to!!!

No jasne- powinna być bardziej przenikliwa... czyli głupia po prostu, bo wzięła sobie faceta co nie nadaje się do związku- takie głupie są kobiety

15

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Ela210 napisał/a:

No jasne- powinna być bardziej przenikliwa... czyli głupia po prostu, bo wzięła sobie faceta co nie nadaje się do związku- takie głupie są kobiety

Teraz ja mam coś o pokrzywdzonych facetach? big_smile

16 Ostatnio edytowany przez adiafora (2018-03-12 11:44:52)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

sorki, ale żałosny typ z tego Twojego chłopaka. Przygnebiajace i nudne zycie musi byc z takim dziwolagiem ktory nie ma za grosz poczucia humoru oraz dystansu do siebie i swiata.
Aha, i do tego jest agresywny.  No po prostu, cud, miód i orzeszki big_smile

17

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
balin napisał/a:
Ela210 napisał/a:

No jasne- powinna być bardziej przenikliwa... czyli głupia po prostu, bo wzięła sobie faceta co nie nadaje się do związku- takie głupie są kobiety

Teraz ja mam coś o pokrzywdzonych facetach? big_smile

nie smile Koniec Offtopa.

18

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

No, po takim watku od razu człowiek zaczyna doceniać poczucie humoru u swojego faceta. Autorko, będziesz się meczyc z gościem i jego kompleksami.

19 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-03-12 11:48:44)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
adiaphora napisał/a:

sorki, ale żałosny typ z tego Twojego chłopaka. Przygnebiajace i nudne zycie musi byc z takim dziwolagiem ktory nie ma za grosz poczucia humoru oraz dystansu do siebie i swiata.


nudne nie.. ale smutne być może.
Jak ma jakieś zalety, to zasugeruj jednak, by pracował nad swoimi wadami- najlepiej z profesjonalistą- bo jak nie, to będziesz mieć jazdy przez całe życie- otwarte lub ukryte fochy.. I broń Boże żeby Ci przyszło do głowy przepraszać go. Bo już na zawsze ustawisz się w takiej pozycji, że przepraszasz go za to, że On nie ma dystansu.. Ciężko z tego potem wyjść..

20

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Benita72 napisał/a:

No, po takim watku od razu człowiek zaczyna doceniać poczucie humoru u swojego faceta.

I w gorszych chwilach, troszkę pocisnąć po nosku. tongue

21 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-03-12 11:57:44)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Dziewczyna miała dwa wyjścia.  Albo sobie dać z nim spokój albo świadomie tworzyć z nim związek.  Skoro wybrała to drugie, zna i akceptuje jego problemy z potencjà, to mogłaby wykazać odrobinę empatii. To dla faceta musi być trudne.  Pomimo tego że na zewnątrz gra twardziela. 

Ja sobie nie wyobrażam ze jest u mojego boku osoba o której problemie zdrowotnym wiem , a robie z tego materiał do żartów. Jak by mi nie pasował facet to bym mu uczciwie powiedziała od początku z nic z tego nie będzie. A ona mu zrobiła aluzje ze pod jego nieobecność będzie miała ochotę na innego faceta. ABSURD.

Podałam Elu przykład z piersią - to nie ma przełożenia 100/100, chodziło mi o to, że piersi są takim atrybutem kobiecym tak jak penis męskim - wiec dysfunkcje w tych obszarach mogą boleć. Może lepszy byłby przykład z np niezdolności kobiety do współżycia. Co w tej sytuacji? Gdyby partner żartował ze pod nieobecność dziewczyny będzie leciał na sąsiadkę?  Wiedząc,  że Partnerka nie może współżyć? 

Zgadzam się ze facet ma się leczyć a nie kumulowac kompleksy, ale dziewczyna nie okazała się tu wsparciem. Popełniła językowy lapsus i tyle.

Nie pasuje jej partner to niech szuka innego. Nie ma powodu go jeszcze dołowac bardziej.  Rola partnera jest wsparcie i szacunek do niego. Ja tu tego nie zauważyłam. 

W ogóle nie rozumiecie sytuacji tego faceta.

To forum próbuje czasem wbić ludzi w doskonałość.  Masz być super świadomy,  wyterapeutyzowany na wszystkie strony świata,  masz reagować zawsze adekwatnie,  jak Cię coś boli to ty masz problem, bo nie przerobiles tego czy tamtego. Owszem.  Dajmy jednak ludziom jakoś margines na to ze mogą czasem byc niedoskonali.  Facet nie ogarnął jeszcze swojego problemu ale dajmy mu prawo czuć się z tym źle.  Nie chodzi przecież o pierdołę tylko o męskość i sprawność.  W szerszym kontekście o zdrowie.

Dziewczyna tez nie miała złej intencji ale nie może partnera traktowac z wyższością.  Ona taka wygadana, swobodna,  z dystansem do siebie, on na jej tle to màdrala i gbur z komleksami.  Tak go przedstawiła. 

Nie podoba Ci się on Autorko?  Męczysz się?  Nie akceptujesz jego hojraczenia?  Gardzisz jego komleksami?  Odejdź. Może on znajdzie szczęście sam lub z kimś.  A Ty z jakimś innym sprawnym penisem nie będziesz pociskac takich tekstów i nie będzie problemu z dystansem do Twoich żartów.  Skoro możliwość swobodnego żartu jest priorytetem.

22

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
santapietruszka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Czytam i nie wierzę... Jedziecie po dziewczynie za zwykły żart.. ? Ma się obchodzić z nim jak z jajkiem? To ona ma mieć partnera, czy kogoś nad kim się trzeba trząść. Emocjonalna jazda??? O rany...
Ona nie jest jego pielęgniarką- powinien się najpierw pozbierać sam ze sobą, a potem wchodzić w związki. Zachowuje się dziecinnie.
Czy On na co dzień też obraża się o byle co? I tak reaguje?

Też nie rozumiem, co złego było w tym żarcie?
Za bardziej głupkowaty można uznać pomysł wspólnego mieszkania z siostrą i szwagrem, tak nawiasem mówiąc...

wlasnie, ona w odwecie powinna mu za to jazde zrobic ze jest pedal i sodomita big_smile

23

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
adiaphora napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Czytam i nie wierzę... Jedziecie po dziewczynie za zwykły żart.. ? Ma się obchodzić z nim jak z jajkiem? To ona ma mieć partnera, czy kogoś nad kim się trzeba trząść. Emocjonalna jazda??? O rany...
Ona nie jest jego pielęgniarką- powinien się najpierw pozbierać sam ze sobą, a potem wchodzić w związki. Zachowuje się dziecinnie.
Czy On na co dzień też obraża się o byle co? I tak reaguje?

Też nie rozumiem, co złego było w tym żarcie?
Za bardziej głupkowaty można uznać pomysł wspólnego mieszkania z siostrą i szwagrem, tak nawiasem mówiąc...

wlasnie, ona w odwecie powinna mu za to jazde zrobic ze jest pedal i sodomita big_smile

Pomysł mieszkania razem też wydał mi się dziwny. Wybudować dom dla dwóch par?  A po co?

24

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
balin napisał/a:
Benita72 napisał/a:

No, po takim watku od razu człowiek zaczyna doceniać poczucie humoru u swojego faceta.

I w gorszych chwilach, troszkę pocisnąć po nosku. tongue

Ze co?

25

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Mówiąc to nie myślałam o jego problemie, gdzie i tak on sobie z tego nic nie robi. Związek jest fajny ale on potrafi czasami sobie coś wkręcić, zle zinterpretować moje słowa gdzie ja muszę się tłumaczyć.

26

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

No, ale porozmawialas znim potem? I nadal "fochał"? Jeśli nadal fochal, to trochę zle rokuje.

27

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Benita72 napisał/a:

No, ale porozmawialas znim potem? I nadal "fochał"? Jeśli nadal fochal, to trochę zle rokuje.

Nie odzywa się nic bo ja rzekomo przynzalam się do tego ze w przyszłości go zdradzę, ze jestem skora do zdrady. Z każdego takiego tekstu i żartu mam się tłumaczyć.

28 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2018-03-12 12:26:06)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

No to kiepsko to wygląda, będziesz musiala mu się tlumaczyc potem ze wszystkiego, a on i tak będzie wiedział swoje.
Zastanow się, czy warto.

29

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Wstronesłońca napisał/a:

Mówiąc to nie myślałam o jego problemie, gdzie i tak on sobie z tego nic nie robi. Związek jest fajny ale on potrafi czasami sobie coś wkręcić, zle zinterpretować moje słowa gdzie ja muszę się tłumaczyć.

Nie ma związku idealnego, bo każdy z nas ma jakieś wady, ograniczenia, uprzedzenia. Ogólnie nazywanymi bagażami życiowymi, które wnosimy do związku. Ale trzeba sobie zrobić rachunek zysków i strat. Co mi ten związek daje, a w czym ogranicza. Trzeba to zorbić bez różowych miłosnych okularów. Nie mówić z góry. Związek jest fajny, albo jest do dupy. Jest tez coś takiego jak intuicja. Głos ciała, które nam coś mówi. Ty przyszłaś na to forum wiedziona zapewne intuicją, że coś tu jest nie tak. Ale serce znowu mówi, jest fajnie. Trzeba dbać o siebie, bo nikt tego za Ciebie nie zrobi. Jeżeli ktoś nie chce siebie naprawiać, nie widzi problemu, że kogoś krzywdzi. Nic nie poradzisz. Nie jest matką Teresą, czy opieka społeczną. Walcz o swoje szczęście i nie uzależniaj go od innych.

30

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Wstronesłońca napisał/a:
Benita72 napisał/a:

No, ale porozmawialas znim potem? I nadal "fochał"? Jeśli nadal fochal, to trochę zle rokuje.

Nie odzywa się nic bo ja rzekomo przynzalam się do tego ze w przyszłości go zdradzę, ze jestem skora do zdrady. Z każdego takiego tekstu i żartu mam się tłumaczyć.

I teraz wyobraź sobie, że rzeczywiście zamieszkalibyście z kimś i co taka sytuacja mogłaby rodzić w jego głowie, skoro żart zaprowadził go do tego miejsca.
O ile zgadzam się, że należałoby wykazać się empatią, gdy partner boryka się z problemami takimi jak Twój, o tyle Twój partner mocno nadreaguje i również nie wykazuje się szczególną empatią w stosunku do Ciebie. Jeżeli problem z potencją to dla niego taki problem to należałoby zgłosić się z nim do specjalisty, a nie wyżywać na partnerce. Obecnie bardzo mocno wczuł się w rolę ofiary i racjonalna rozmowa oraz rozwiązania nie trafią do niego. Nie pozwól na to, aby wbił Cię w poczucie winy z powodu tej sytuacji i wmówił wielką krzywdę, bo w gruncie rzeczy nic wielkiego się nie stało, ale jego kompleks sprawia, że urasta to do nie wiadomo jakich rozmiarów i już jest źródłem manipulacji.

31

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Żaden związek nie jest idealny ale on mnie nie słucha. Potrafi dorobić do moich słów jakaś teorie, coś wyolbrzymić. Ja przez cała noc nie spałam bo to mnie aż przerosło. Nie odzywa się i nie wiem czy zerwał czy o co chodzi. Wie o tym ze jestem wierna, ze nigdy bym nie zdradziła ale w tej sytuacji jakoś już zapomniał o tym

32

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Wstronesłońca napisał/a:

Wie o tym ze jestem wierna, ze nigdy bym nie zdradziła ale w tej sytuacji jakoś już zapomniał o tym

Niekoniecznie podziela to zdanie, bo kompleksy i zazdrość maja to do siebie, że sprzyjają tworzeniu innej rzeczywistości...
Nawet jeśli w swojej głowie stworzył inną rzeczywistość nie pozwól na to aby stała się ona częścią Twojej rzeczywistości i jednocześnie decydowała o Twoim losie. Nie pozwól, aby to stało sie narzędziem do kierowania Tobą i waszym związkiem. Jeżeli pozwolisz na wmówienie sobie winy, wmówienie, że powinnaś robić i zachowywać się tak aby odpowiadało to jego innej rzeczywistości, to po jakimś czasie modelowania Ciebie na jego modłę przy użyciu wytrycha „zrobiłaś mi krzywdę” „jesteś taka i owaka” nie poznasz siebie.

33 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-03-12 13:04:54)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Wstronesłońca napisał/a:
Benita72 napisał/a:

No, ale porozmawialas znim potem? I nadal "fochał"? Jeśli nadal fochal, to trochę zle rokuje.

Nie odzywa się nic bo ja rzekomo przynzalam się do tego ze w przyszłości go zdradzę, ze jestem skora do zdrady. Z każdego takiego tekstu i żartu mam się tłumaczyć.

Fakty są takie że Twój partner to taka meduza. Jest nadwrazliwy. Problemy z potencja dołożyly swoje. Nie wiadomo jak było w domu rodzinnym i co jeszcze ukształtowało w nim takie reakcje.

I teraz fakt: on taki jest. Nie uświadomisz mu tego do końca. Będzie reagował obronnie.  Trudno Ci będzie sprawić żeby nagle zmienił podejście. Jego psychologiem też nie będziesz, bo to męczące i nie o to chodzi w związku.
Jego reakcje będą Cię męczyć i nie będzie fajnie bo obrażanie się jego to okresy cichych dni i Twojej samotności. Czas Twojego dyskomfortu.

Ja Cię świetnie rozumiem bo mój Partner też przeżywa bardzo jakąkokwiek krytykę, to nawet za duże słowo, ze krytyke, on gdzieś tam dookola z dla mnie neutralnych komunikatow potrafi od czasu do czasu wyciagnac cos co jest podobno wymierzone w jego kierunku.

Jak sobie z tym radzić?

Po pierwsze uznaj że ten typ tak ma, może zobacz, co ja to wpłynęło, że jest taki ( mój miał faworyzowane rodzeństwo i przewrazliwiona na swoim punkcie matke) - to nie zmieni sytuacji, ale trochę zejdzie ciśnienia. Zobacz że taka jest rzeczywistość. Uznaj ją za fakt. Pomysl nad swoim stosunkiem do tego. Czy to jest akceptowalne? Wiesz...kiedy staramy się empatycznie zobaczyć drugiego człowieka z całym jego bagażem, to widzimy osobę która nie stała się taka jaką jest z własnego wyboru. Która jakoś tam też cierpi. Miłość równoważy trochę ten dyskomfort, który robi Ci jego postawa. Jest odrobinę lżej z tym żyć. Widzisz człowieka w innym kontekście. Że jest mu też ciężko.

Ale ważne też jak Ty się z tym czujesz. Zrozumienie go może złagodzić Twój dyskomfort Ale pytanie na ile. Przyjrzyj się sobie. Na ile jego zalety rekompensuje Ci jego braki? Jaki jest bilans? Jak na Ciebie wpływa jego foch? Może czujesz wtedy że bezpieczeństwo Waszej relacji jest zachwiane. Uznaj to. Masz prawo też czuć się bezpiecznie a nie jak ja polu minowym gdy nie wiadomo co on w uniesieniu zrobi. Czy z Tobą zerwie czy trzasnie drzwiami.

Po trzecie rozmowa. Mów co Ci to robi. Mów że nie masz złej intencji. Partner może tez potrzebować czasu by ochłonąć. Ma prawo. Potem powinniście pogadać. Ustalić jakieś reguły w razie konfliktów.

Ja próbuje z moim Partnerem ustalić tak, że to co mówimy a co rani  moze wynikać z niewiedzy, złej interpretacji, braku precyzji, niejasnosci co do intencji, ale na pewno nie jest działaniem wymierzonym świadomie i celowo w drugą osobę by zranić. Pytam go: dlaczego myślisz, że chciałabym Cię zranić? Jaki mam w tym cel? Czy to logicznie że uważasz, że chce Ci dokopac? Znajdź powód dla którego chce żebyś czuł się źle.
Wtedy on odpuszcza. Widzi, że cała moja postawa pokazuje, że mi zależy na nim, że jest ważny. Wobec tego jedno nieprecyzyjne zdanie nie może skreslic całości.

Umówiliśmy się prosto i klarownie: Nie należy interpretować słów partnera przeciwko sobie. Ale do tego musi być głębokie przekonanie że Partner jest po mojej stronie i vice versa.

Łatwiej by było żyć z osoba, które traktuje całkiem na luzie siebie - ale nie ma ideałów. Daje Partnerowi przyzwolenie na niedoskonałość. Taka ma wadę. Ale ma inne wspaniale zalety. Z tą wadą trzeba nauczyć się żyć. A jeśli się nie da, odejść.

EDIT: Zgadzam się absolutnie Klio, nadwrażliwość tworzy w umyśle tej osoby zniekształcone rzeczywistość, musisz uważać, żeby nie dac się w to wciągnąć. Bo wylądujesz w Matrixie z poczuciem winy i zrobi się toksycznie.
Bądź empatyczna, ale stawiaj granice co do siebie. Też masz własne odczucia. I dobre intencje. Zarzucanie Ci złych zamiarów też narusza Twoje dobre imię. Wpływa na Twoje samopoczucie. Postaw mu czasem stanowczo znak STOP, niech jego nadwrażliwość nie depta Twoich granic.
I nie bój się mówić o tym, że coś nie jest fair wobec Ciebie. Osoby tego typu trochę robieniem afer wokół siebie potrafią zadzialac "wychowawczo" na Partnera, że ten się wycofuje z lękiem przed wyrażeniem swojego zdania. I tu jest pułapka.  Bo będziesz jemu robila dobrze emocjonalnie swoim kosztem.

34 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-03-12 13:09:13)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Nieeee, Esthere- nie.
z perspektywy 23 lat małżeństwa- takich rzeczy nie należy uznawać za normalne. To się zemści i jeszcze jej tolerancja obróci przeciwko niej.
a lepiej nie będzie, I tak jak Balin pisze- autorka nie ma robić z siebie Matki Tereski.
Ma walczyć o swoje szczęście. nie kosztem kogoś- ale ma przede wszystkim zadbać o siebie.
tysiące postów na forum o tym samym- nie warto poświęcać siebie dla partnera czy partnerki. smile


"Wiesz...kiedy staramy się empatycznie zobaczyć drugiego człowieka z całym jego bagażem, to widzimy osobę która nie stała się taka jaką jest z własnego wyboru. Która jakoś tam też cierpi. Miłość równoważy trochę ten dyskomfort, który robi Ci jego postawa. Jest odrobinę lżej z tym żyć. Widzisz człowieka w innym kontekście Że jest mu też ciężko"

- Esthere- oto herezja- którą kiedyś też brałam za prawdę. 100 % że ON tego nie doceni i nie odwdzięczy się tym samym.

35 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-03-12 13:29:37)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Ela210 napisał/a:

Nieeee, Esthere- nie.
z perspektywy 23 lat małżeństwa- takich rzeczy nie należy uznawać za normalne. To się zemści i jeszcze jej tolerancja obróci przeciwko niej.
a lepiej nie będzie, I tak jak Balin pisze- autorka nie ma robić z siebie Matki Tereski.
Ma walczyć o swoje szczęście. nie kosztem kogoś- ale ma przede wszystkim zadbać o siebie.
tysiące postów na forum o tym samym- nie warto poświęcać siebie dla partnera czy partnerki. smile


"Wiesz...kiedy staramy się empatycznie zobaczyć drugiego człowieka z całym jego bagażem, to widzimy osobę która nie stała się taka jaką jest z własnego wyboru. Która jakoś tam też cierpi. Miłość równoważy trochę ten dyskomfort, który robi Ci jego postawa. Jest odrobinę lżej z tym żyć. Widzisz człowieka w innym kontekście Że jest mu też ciężko.

- esthere- oto herezja- którą kiedyś też brałam za prawdę. 100 % że ON tego nie doceni i nie odwdzięczy się tym samym.

Gdzie napisałam, że to normalne?
Napisałam Autorce że ma zobaczyć fakty. On taki jest. Niech sama zrobi bilans co jej to robi. Zaproponowalam proste rozwiązanie- albo ona zmieni podejście albo zmieni Partnera. Bo on może już się nie zmienić.

Mój Partner też ma okresowo takie jazdy ale widzę progres.  Zaczyna docierać że nie mam złych intencji. I tak się fochuje ale już mniej intensywnie. Kiedyś wychodził po kłótni i w tym była manipulacja że ja to przeprosze i całą winę wezmę na siebie. Postawilam sprawę jasno że wychodzenie jest nie do przyjęcia. Bo mi to robi zachwianie poczucia bezpieczeństwa. Mowi że rozumie. Zasadę " nie odbierajmy slow przeciwko sobie" ustaliliśmy i przypominamy wzajemnie o niej. To trochę pomogło. Nie ma już draki przez 2 dni. Udaje się załatwić sprawę w 2 godziny. To wielki postęp.

Oczywiście że jest nadwrazliwy i oczywiście że to męczące ale to zaakceptowalam. Jako kobieta 35 + mam już za sobą życie w kilkunastoletnim małżeństwie i inne związki. Nigdy nie znalazłam kogoś kto nie miał poważnej wady. On ma taką Ale póki co da się to okiełznac.  Czas pokaże co dalej.

Może niech Autorka spróbuje jednak ustalić z Partnerem jakieś reguły konfliktów. Więcej asertywnosci. Stanowczosc. Empatia Ale i konsekwencja. Jeśli uzna że to nic nie dało, jeśli będzie cierpieć i czuć się jak na polu minowym, bo Pan akurat wyznaje tylko świat według siebie, to wiadomo co to oznacza.

Na tym forum padają zbyt często radykalne rady, naprawdę mam wrażenie, że grono wyterapeutyzowanych osób nie toleruje żadnych słabości u drugiego człowieka. Może zanim ludzie się rozstaną to mogliby spróbować się dogadać? Bo takim systemem to można zmieniac Partera jak skarpetki. Jak się tylko pobrudzi to wyrzucić.

Edit:
Ela, piszesz - 100 % on tego nie doceni. Ale ja nie chce żeby sprawiać by on docenił. Tu chodzi o Autorkę. Żeby to ona sie lepiej poczuła. Niech ona sobie w głowie to ustawi to będzie jej lżej z tym żyć. A jak nie chce kombinować, tłumaczyć sobie go ( ma prawo ), to  niech pomysli czy da rade w tym zwiazku byc.
W żadnym razie nie chodzi o poświęcenie się swoim kosztem a tylko  w granicach ktore sa dla niej akceptowalne.

36

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Wstronesłońca napisał/a:

Żaden związek nie jest idealny ale on mnie nie słucha. Potrafi dorobić do moich słów jakaś teorie, coś wyolbrzymić. Ja przez cała noc nie spałam bo to mnie aż przerosło. Nie odzywa się i nie wiem czy zerwał czy o co chodzi. Wie o tym ze jestem wierna, ze nigdy bym nie zdradziła ale w tej sytuacji jakoś już zapomniał o tym

Nie zakładaj, że inni myślą tak samo jak Ty. Każdy filtruje rzeczywistość. On akuratnie przez swoje traumy.
Ty masz problem niskiej oceny siebie. Skoro jesteś wierna, nie zdradzasz, no to nie ma się co tłumaczyć czy brać do siebie, że jest inaczej. To jego problem, że wszędzie widzi zdrady, to jest jego filtrowanie rzeczywistości i jego projekcje. Powtarzam nie bierz do siebie i na siebie problemów innych. Nie jesteś matką Teresą, ani pomocną społeczną.

37 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-03-12 13:34:54)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Ale można je zaakceptować. Ale najgorzej zaakceptować to, co nam nie będzie odpowiadać, dlatego że ludzie mają słabości.
W przypadku partnera na życie nie będą to jakieś słabości-  tylko realne cechy osoby z którą idziesz przez życie. I będą mieć wpływ na Twoje.
Warto zdać sobie z tego sprawę, zanim będzie rodzina, dzieci. I nie podpierać partnera, bo On i tak będzie musiał kiedyś dorosnąć.
A autorka i jej chłopak są chyba na początku drogi.. Ja mogę dawać radę płynącą z moich doświadczeń po latach, Ty ze swoich.

Ona się nie ma lepiej poczuć w złym związku-  Ona ma się dobrze czuć w swoim związku!

38 Ostatnio edytowany przez Wstronesłońca (2018-03-12 13:33:32)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Jesteśmy dorośli, tak jak pisałam w związku nie układa się zle ale to jest trochę typ samca alfa, on może mówić to co myśli, kiedy ja powiem coś takiego już jest mega wielki problem. Może on gra takiego twardziela a jego faktycznie  to uraziło. To nie jest wrażliwy facet. Ja widzę kto jaki jest i umiem dostosować słowa tez do danej osoby. On zawsze walił takimi żarcikami, chociaż poczucie humoru ma na niskim poziomie.

Ma wyłączony telefon..

39

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

tak, teraz będzie gra pt.. obraziłaś mnie, to spotka Cię kara..

40

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Ciekawe, że etykietką samiec alfa ludzie opisują najczęściej egocentryków, przemocowców, manipulantów, wszelkiej maści niedostosowanych społecznie. Czy nie lepiej byłoby przestać nobilitować takie typy i nazwać ich po imieniu jako ułomnych? Co czytam o jakimś sralfie to mi się zwraca...

41 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-03-12 13:47:58)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Ela210 napisał/a:

Ale można je zaakceptować. Ale najgorzej zaakceptować to, co nam nie będzie odpowiadać, dlatego że ludzie mają słabości.
W przypadku partnera na życie nie będą to jakieś słabości-  tylko realne cechy osoby z którą idziesz przez życie. I będą mieć wpływ na Twoje.
Warto zdać sobie z tego sprawę, zanim będzie rodzina, dzieci. I nie podpierać partnera, bo On i tak będzie musiał kiedyś dorosnąć.
A autorka i jej chłopak są chyba na początku drogi.. Ja mogę dawać radę płynącą z moich doświadczeń po latach, Ty ze swoich.

Ona się nie ma lepiej poczuć w złym związku-  Ona ma się dobrze czuć w swoim związku!

To co jest złe zostawmy Autorce.
Dla mnie Partner siostry jest " zły " bo lubi wbijać szpile, ona sobie z nim świetnie radzi, poszli na terapię i dobrze żyją. smile

Rzecz w tym co ona NAPRAWDE czuje. Czy FAKTYCZNIE ma wewnętrzne pogodzenie się z jego wadami czy tylko sama siebie oszukuje.

Zgadzam się że jeśli to wybór na życie należy się zastanowić 5 razy.

Oni muszą cos ustalić. Niech dziewczyna nie siedzi jak mysz pod miotłą.  Niech stawia granice.
On się nie chce pogodzić to droga wolna przecież.

Ja gwarantuje że ten Pan tylko tak cwaniakuje.  W środku czuje się niepewnie i pewnie Bogu dziwkuje ze ma w ogike Partnerke. Jak ona mu postawi na serio granice to może się otrzasnie.  Chyba że wyczuwa, że co on by nie zrobił to ona będzie przy nim. To już inna sprawa. Tego nie wiem.

42

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Klio napisał/a:

Ciekawe, że etykietką samiec alfa ludzie opisują najczęściej egocentryków, przemocowców, manipulantów, wszelkiej maści niedostosowanych społecznie. Czy nie lepiej byłoby przestać nobilitować takie typy i nazwać ich po imieniu jako ułomnych? Co czytam o jakimś sralfie to mi się zwraca...

No musi to być jakoś ewolucyjnie udowodnione. Ciche myszki o niskiej samoocenie, widzą alfy w takich typkach. Ciągną do nich jak minus do plusa. smile

43 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-03-12 13:57:17)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Ela210 napisał/a:

tak, teraz będzie gra pt.. obraziłaś mnie, to spotka Cię kara..

Oczywiscie ze to jest ta gra.

I tu jest pole manewru dla Autorki.
Jest w stanie się sprzeciwić? Zadbać o siebie? Czy poświęci swoje samopoczucie dla dobrostanu Misia i będzie tolerować takie przemocowe zachowania?

Autorko...zagraj va bank. " Nie jestem w stanie tolerować cichych dni". " Czuje że nasz związek jest zagrożony gdy wycofujesz kontakt".
Tylko szczerze.

Jesteś zdolna do Tego? Czy oblatuje Cię strach że on odejdzie?

Stawianie granic to nic złego. Masz prawo nie akceptować czegoś. A on albo to przyjąć albo to olac.

Partner któremu zależy będzie respektować Twoje uczucia i zasady. A z partnerem, który tego nie umie, nie warto być.

44

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

oczywiście, ze każdy ma jakieś wady, ale to nie jest poziom, ze rozrzuca skarpety po całym domu czy nie opuszcza deski wink  On się zachowuje poniżej krytyki. Zakompleksiony, przewrazliwiony i skupiony na sobie czlowiek, niezaleznie od plci, slabo rokuje jako partner na życie. No chyba, ze ktoś lubi takie emocjonalne jazdy. Jak żyć w ogóle z takim kimś? Taki facet to tragedia. Trzeba nieustannie  mieć wzglad na jego przewrazliwienie  i ważyć każde słowo, bo nie daj Boże, wymsknie nam sie cos spontanicznie, co zostanie uznane za obraze majestatu lub cos uroi sobie w glowie i bedzie robil sceny czy inne awantury przypisując kobiecie wszystko, co najgorsze. Bo to nie ma takich  czubow? Mnie nie zadowala uzeranie sie z takim w imię zasady ze każdy ma jakieś wady i mógł trafić się gorszy.  No pewnie, ze może. Są tacy, co z liscia walną jak się zdenerwuja wink
Autorka napisała, ze to taki typ samca alfa. Wg mnie sralfa a nie alfa. Pozer i tyle, sądząc po opisie. Tym bardziej szkoda czasu na prostowanie ścieżek takim alfom spod wiejskiej remizy wink

45 Ostatnio edytowany przez Wstronesłońca (2018-03-12 14:02:41)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Mam na myśli to ze on nie ma problemu w tym aby taki tekst mi powiedzieć, natomiast kiedy ja mówię to wlasnie kończy się to obraza i fochem. Już zostawmy tego samca alfa. Tak jak pisałam facet jest pewny siebie i ma własne zdanie. Wiec dlaczego jego to tak uraziło????

46

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Wstronesłońca napisał/a:

Mam na myśli to ze on nie ma problemu w tym aby taki tekst mi powiedzieć, natomiast kiedy ja mówię to wlasnie kończy się to obraza i fochem. Już zostawmy tego samca alfa. Tak jak posalam facet jest pewny siebie i ma własne zdanie. Wiec dlaczego jego to tak uraziło????

Nie jest tak pewny siebie. To maska.

47 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-03-12 14:01:07)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Wstronesłońca napisał/a:

Tak jak posalam facet jest pewny siebie i ma własne zdanie. Wiec dlaczego jego to tak uraziło????

Bo wcale nie jest pewny siebie. Pozuje tylko na takiego, a w rzeczywistości chciałby, żebyś tańczyła, jak on zagra, bo to właśnie podniesie mu samoocenę i pewność siebie. Twoja decyzja, co z tym zrobisz.

Gdyby był faktycznie pewny siebie, to na Twój żart odpowiedziałby coś w stylu - a wiesz, faktycznie, to może jednak zamieszkalibyśmy z (tu imię jakiejś atrakcyjnej koleżanki).

48

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Wstronesłońca napisał/a:

Tak jak posalam facet jest pewny siebie i ma własne zdanie.

Gdyby był pewny siebie i miał własne zdanie, to w pewny siebie sposób odpowiedziałby Ci na Twój żart, a tymczasem schował się w skorupkę, strzelił focha, robi z siebie ofiarę, a z Ciebie dziw...ę. Chyba, że to wszystko robi w pewny siebie sposób, a swoje zdanie wypowiada po cichutku pod poduszkę, to zgoda: to jest pewny siebie samiec alfa big_smile
W ogóle nie byłoby tej sytuacji gdyby nie kompleksy wielkości Mount Everest.

49

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Wstronesłońca napisał/a:

Wiec dlaczego jego to tak uraziło????

Tak ja my tutaj z Tobą, tak Ty z nim masz problemy komunikacyjne.
Masz jakieś tam wyobrażenia super faceta, większość z nas ma inne.
Ty masz lekkie podejście do zdrad, bo zapewne nie przechodziłaś przez ich traumę. On ma z tym mega problemy, zapewne został bardzo zraniony.
I tak by można było wymieniać, dlaczego ludzie nie mogą nadawać na tych samych falach.

50

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
balin napisał/a:
Wstronesłońca napisał/a:

Wiec dlaczego jego to tak uraziło????

Tak ja my tutaj z Tobą, tak Ty z nim masz problemy komunikacyjne.
Masz jakieś tam wyobrażenia super faceta, większość z nas ma inne.
Ty masz lekkie podejście do zdrad, bo zapewne nie przechodziłaś przez ich traumę. On ma z tym mega problemy, zapewne został bardzo zraniony.
I tak by można było wymieniać, dlaczego ludzie nie mogą nadawać na tych samych falach.

Zraniony??? Facet nigdy w związku nie był... jestem jego pierwszym poważnym związkiem. To są jego wymysły

51

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
santapietruszka napisał/a:
Wstronesłońca napisał/a:

Tak jak posalam facet jest pewny siebie i ma własne zdanie. Wiec dlaczego jego to tak uraziło????

Bo wcale nie jest pewny siebie. Pozuje tylko na takiego, a w rzeczywistości chciałby, żebyś tańczyła, jak on zagra, bo to właśnie podniesie mu samoocenę i pewność siebie. Twoja decyzja, co z tym zrobisz.

Gdyby był faktycznie pewny siebie, to na Twój żart odpowiedziałby coś w stylu - a wiesz, faktycznie, to może jednak zamieszkalibyśmy z (tu imię jakiejś atrakcyjnej koleżanki).

taka riposta raczej nie swiadczy o wyluzowaniu i pewnoscii siebie smile  Jest w tym intencja odgryzienia się, niby w zartach, ale jednak a to oznacza, ze jej slowa odebrał na poziomie przytyku/aluzji do swoich męskich kompleksow a wiec zupełnie błędnie.  Czyli przewrazliwiony a nie pewny siebie  smile

52 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-03-12 14:48:19)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
adiaphora napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Wstronesłońca napisał/a:

Tak jak posalam facet jest pewny siebie i ma własne zdanie. Wiec dlaczego jego to tak uraziło????

Bo wcale nie jest pewny siebie. Pozuje tylko na takiego, a w rzeczywistości chciałby, żebyś tańczyła, jak on zagra, bo to właśnie podniesie mu samoocenę i pewność siebie. Twoja decyzja, co z tym zrobisz.

Gdyby był faktycznie pewny siebie, to na Twój żart odpowiedziałby coś w stylu - a wiesz, faktycznie, to może jednak zamieszkalibyśmy z (tu imię jakiejś atrakcyjnej koleżanki).

taka riposta raczej nie swiadczy o wyluzowaniu i pewnoscii siebie smile  Jest w tym intencja odgryzienia się, niby w zartach, ale jednak a to oznacza, ze jej slowa odebrał na poziomie przytyku/aluzji do swoich męskich kompleksow a wiec zupełnie błędnie.  Czyli przewrazliwiony a nie pewny siebie  smile

Może i masz rację, ale generalnie chodziło mi o to, że byłoby to coś zupełnie innego niż foch, obraza majestatu i wmawianie dziewczynie, że myśli o zdradzie smile Ja raczej spojrzałam na sytuację w kontekście bardziej "śmiechowym" - skoro ona zażartowała o szwagrze, to i on by mógł, ale trudno, żeby w ten sposób zażartował o siostrze big_smile Nie chodziło mi konkretnie o odgryzanie się i szczerze powiem, że nawet o tym nie pomyślałam smile Może w takim razie np. siostra Autorki mogłaby być big_smile

53 Ostatnio edytowany przez adiafora (2018-03-12 15:02:59)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
santapietruszka napisał/a:
adiaphora napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Bo wcale nie jest pewny siebie. Pozuje tylko na takiego, a w rzeczywistości chciałby, żebyś tańczyła, jak on zagra, bo to właśnie podniesie mu samoocenę i pewność siebie. Twoja decyzja, co z tym zrobisz.

Gdyby był faktycznie pewny siebie, to na Twój żart odpowiedziałby coś w stylu - a wiesz, faktycznie, to może jednak zamieszkalibyśmy z (tu imię jakiejś atrakcyjnej koleżanki).

taka riposta raczej nie swiadczy o wyluzowaniu i pewnoscii siebie smile  Jest w tym intencja odgryzienia się, niby w zartach, ale jednak a to oznacza, ze jej slowa odebrał na poziomie przytyku/aluzji do swoich męskich kompleksow a wiec zupełnie błędnie.  Czyli przewrazliwiony a nie pewny siebie  smile

Może i masz rację, ale generalnie chodziło mi o to, że byłoby to coś zupełnie innego niż foch, obraza majestatu i wmawianie dziewczynie, że myśli o zdradzie smile Ja raczej spojrzałam na sytuację w kontekście bardziej "śmiechowym" - skoro ona zażartowała o szwagrze, to i on by mógł, ale trudno, żeby w ten sposób zażartował o siostrze big_smile Nie chodziło mi konkretnie o odgryzanie się i szczerze powiem, że nawet o tym nie pomyślałam smile Może w takim razie np. siostra Autorki mogłaby być big_smile

nie, no wiem, wiem... Sytuacja tak blaha i bez znaczenia,, ze aż żal, ze musimy ja komentowac smile
Ja bym powiedziała cos w ten deseń, ze co by nie było to zostaje w rodzinie big_smile  Do głowy by mi nie przyszło traktować choćby z najmniejsza powaga komentarza autorki o tym, ze co bedzie, jak sama w domu ze szwagrem zostanie. Ale jak to mówią, glodnemu chleb na myśli, wiec chłopak najwyraźniej  zaraz sobie zwizualizowal ja i szwagra w dzikim seksie na blacie w kuchni lol

54

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

W mojej projekcji widzę ich pod prysznicem i jeszcze listonosz z rachunkiem za gaz tongue

55

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Klio napisał/a:

Ciekawe, że etykietką samiec alfa ludzie opisują najczęściej egocentryków, przemocowców, manipulantów, wszelkiej maści niedostosowanych społecznie. Czy nie lepiej byłoby przestać nobilitować takie typy i nazwać ich po imieniu jako ułomnych? Co czytam o jakimś sralfie to mi się zwraca...

Dokładnie! Jaki tam samiec alfa - zakompleksiony pół-impotent, który próbuje nadrabiać miną i wielką gębą big_smile

Autorko, żart może i głupi, ale jego reakcja mocno przesadzona. JW - kompleksy przez niego przemawiają. Ja bym się do niego nie odzywała. Będziesz z nim miała życie takie, że w kółko będziesz musiała stąpać dookoła niego na paluszkach, bo nigdy nie wiesz, o co się obrazi.

/jeśli on nie ufa Ci po roku czasu, to już nigdy nie zaufa, stale bedzie podejrzliwy, każdy będzie podejrzany, każde Twoje spóźnienie, każdy żart, każda rozmowa z innym mężczyzną. Chcesz tego?

Ja wiem, o czym mówię, bo znałam kiedyś podobnego hmm

56 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-03-12 22:34:37)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Dopóki on czuje ze moze sie tak zachowywac to sie zachowuje. Niech Autorka zagra va bank i postawi mu granice. Może to go otrzezwi.  Jeśli nie, to czeka ją ciężkie życie.

57 Ostatnio edytowany przez UżytkownikForum (2018-03-12 23:02:01)

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

W każdym człowieku można zasiać ziarno niepewności i taki głupi żart potrafi zmienić postrzeganie osoby. Po tym co powiedziałaś nie jesteś już w jego oczach idealna, jesteś osobą która może zdradzić.
Ciekawi mnie jakby sytuacja była odwrotna i np. chłopak powiedziałby do autorki "Hej kochanie od dzisiaj pracuje ze mną w jednym pokoju nowa dziewczyna. Tylko co będzie jak zostaniemy sami, bo wiesz ja innej oprócz Ciebie nigdy nie miałem". Czy też byś wiedziała, że nigdy tego nie zrobi ? czy może jednak byś się nad tym czasem zastanawiała ?

58

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
MysteryP napisał/a:

czy może jednak byś się nad tym czasem zastanawiała ?

Czasem się zastanawiać, wkurzyć się, albo na chwilę obrazić, to jednak jest coś innego niż urwać kontakt i oskarżać kogoś, że na pewno zdradzi itd. Skąd u niego ta pewność? Na podstawie jednego głupiego żartu wysnuł wnioski, że ona ma skłonności do zdrady. Serio? hmm

59

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
CatLady napisał/a:
MysteryP napisał/a:

czy może jednak byś się nad tym czasem zastanawiała ?

Czasem się zastanawiać, wkurzyć się, albo na chwilę obrazić, to jednak jest coś innego niż urwać kontakt i oskarżać kogoś, że na pewno zdradzi itd. Skąd u niego ta pewność? Na podstawie jednego głupiego żartu wysnuł wnioski, że ona ma skłonności do zdrady. Serio? hmm

3. On nie ma doświadczenia, ona miała porównanie.
2. Nie zaspokaja jej, ma problemy z erekcją.
1. Ona żartuje o zdradzie.
Boom !

60

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Milion razy żartowaliśmy z mężem w podobnym tonie. Nawet pojawiają się teksty czy jest pewny, że dziecko jest jego, bo jakieś takie niepodobne - mąż wtedy odpowiada, że ma coś z dawnego sąsiada albo jakiegoś znajomego. I jakoś do tej pory nie wpadł na pomysł, żeby robić badania DNA. Ja z kolei słyszę na przykład pytanie czy nie boję się na dłużej wychodzić z domu, kiedy na trzecie piętro wprowadziła się taka ładna sąsiadka? cool: No jakoś nie boję się. To jest pewność siebie, a nie agresywne wyzywanie, podważanie czyjejś wierności, a tym bardziej strzelanie fochów. Prawdziwy samiec alfa nigdy się nie obraża, bo takie rzeczy po prostu go nie dotykają. 

Autorko, jeśli on ma problem z potencją, to zamiast przerzucać swoje frustracje na Ciebie, niech coś z tym robi. Czy usłyszałaś choć raz, że przynajmniej rozważa wizytę u specjalisty? Przyczyn tego problemu może być mnóstwo - od całkiem błahych po poważne. Tym samym może okazać się, że to nie jest tylko problem braku możliwości odbycia pełnego stosunku.

Poza tym w tym miejscu wychodzi kolejna jego wada - jest egoistą, który zupełnie lekceważy Twoje potrzeby, bo przecież Ty także musisz z czegoś rezygnować, a dodatkowo rozumieć, akceptować, trzymać język na wodzy, a jak nie, to zostaniesz ukarana. Owszem, w związku należy się wspierać, ale wtedy, gdy druga osoba dostrzega problem i szuka jego rozwiązania, a póki co on tylko okopał się w morzu kompleksów i oczekuje jakiegoś cudu. Bo chyba niczego nie przeoczyłam?

61

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Zapoznałam się ze wszystkimi komentarzami. Powiem tak, ze ja do niego nie będę się odzywać. Może ja teraz przesadzam, ale gdyby facetowi zależało to owszem mógłby powiedzieć ze jego to uraziło i tyle. Natomiast on zapadł się jak kamień w wode. A co by było gdybym w tym czasie np poznała kogoś? Może on nie boi się mnie stracić? Na podstawie głupiego żartu już wydał o mnie opinie. To co ja czuje w środku jest straszne.

Kiedyś pytałam go czemu nie stworzył nigdy żadnego związku, on stwierdził ze miał jakieś tam znajome ale nie bardzo ktoś mu pasował. Może on ma w głowie jakiś ideał kobiety i ciagle szuka takiego? Bo jak widać ja byłam fajna i idealna z początku. Już nawet sama tęsknota powinna spowodować ze on się odezwie, a tu chyba chce abym zaczela przepraszać

62

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Wstronesłońca napisał/a:

Zapoznałam się ze wszystkimi komentarzami. Powiem tak, ze ja do niego nie będę się odzywać. Może ja teraz przesadzam, ale gdyby facetowi zależało to owszem mógłby powiedzieć ze jego to uraziło i tyle. Natomiast on zapadł się jak kamień w wode. A co by było gdybym w tym czasie np poznała kogoś? Może on nie boi się mnie stracić? Na podstawie głupiego żartu już wydał o mnie opinie.

Nie ma go raptem jeden dzień, a Ty już myślisz o poznawaniu kogoś innego ? Może jednak jego reakcja nie była spowodowana tylko żartem ...

63

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
MysteryP napisał/a:
Wstronesłońca napisał/a:

Zapoznałam się ze wszystkimi komentarzami. Powiem tak, ze ja do niego nie będę się odzywać. Może ja teraz przesadzam, ale gdyby facetowi zależało to owszem mógłby powiedzieć ze jego to uraziło i tyle. Natomiast on zapadł się jak kamień w wode. A co by było gdybym w tym czasie np poznała kogoś? Może on nie boi się mnie stracić? Na podstawie głupiego żartu już wydał o mnie opinie.

Nie ma go raptem jeden dzień, a Ty już myślisz o poznawaniu kogoś innego ? Może jednak jego reakcja nie była spowodowana tylko żartem ...

Czytaj ze zrozumieniem! Nie myśle o poznaniu nikogo innego ale gdyby facetowi zależało to by się odezwał a nie strzelał focha. Nawet z tęsknoty.

64

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Żart był głupi biorąc pod uwagę jego problem. On niedojrzaly- mógłby się też zacząć ogarniac i coś z tym zrobić.
Jego milczenie jest próbą wymuszenia.

Jeśli nie ustalicie klarownych zasad zachowania w konflikcie to nie ma to sensu. To jest życie jak na bombie zegarowej.  Nigdy nie wiesz jakie Twoje słowo doprowadzi go do radykalnych posunięć.

Jeśli on naprawdę Ci nie ufa w sprawie wiernosci, niczego nie zbudujecie.

65

Odp: ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?
Wstronesłońca napisał/a:

Zapoznałam się ze wszystkimi komentarzami. Powiem tak, ze ja do niego nie będę się odzywać. Może ja teraz przesadzam, ale gdyby facetowi zależało to owszem mógłby powiedzieć ze jego to uraziło i tyle. Natomiast on zapadł się jak kamień w wode. A co by było gdybym w tym czasie np poznała kogoś? Może on nie boi się mnie stracić? Na podstawie głupiego żartu już wydał o mnie opinie. To co ja czuje w środku jest straszne.

Faktycznie to by było straszne, gdybyś kogoś poznała. big_smile

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ?Ty masz predyspozycje do zdrady!?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026