Nimfo myślę, że nie wolno unikac takiego tematu, bo jest on ważny. Wiele małzeństwo najczęsciej się kłóci o pieniądze a raczej ich brak. Nietety żyjemy w takich czasach i nic nie zmienimy. Myślę, ze powinnaś z chłopakiem usiąść na spokojnie i powiedzieć, ze krzykiem i nerwami nic się nie rozwiąże i musicie porozmawiać jak dorośli ludzie. Usiądźcie i postarajcie na spokojnie porozmawiać na ten temat i myślę, że da się rozwiązać Wasze problemy. Zastanówcie się, gdzie możecie znaleśc oszczędności, bo jestem pewna, ze znajdziecie. Ja kiedyś wydawałam pieniądze na głupoty. Nawet nie wiedziałam, gdzie te pieniądze uciekały i nigdy nie udało mi się zaoszczędzić. A teraz ponad 1/3 mojej wypłaty potrafię odłożyć. I tego nauczył mnie mój chłopak, który świetnie zarabia i nie musi oszczędziać nadmiernie. Okazało się, ze ciuchów nie musze kupować co miesiąc tylko dokładnie się zastanawiam, co mi jest niezbędne i częśc ubrań kupuję uniwersalnych, zeby pasowały na wszystkie okazje. Nie kupuję śniadań w pracy, ale biorę jedzenie z domu. To była naprawdę niezła kasa. No i nie rpzeginam z kosmetykami, zmniejszyłam abonament w telefonie itp. Ja wierzę, ze Wam się uda rozwiązać te problemy to i pewnie o tym facecie zapomnisz 