netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

mam kłopot

12 odpowiedzi3 588 wyświetleńzałożony przez nimfa, 10.03.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: mam kłopot

Zdarzyło sie coś co nie daje mi spokoju. Mam chłopaka, lecz poznałam niedawno faceta i wywarł na mnie duże wrażenie, tzn. poczułam do niego sympatię na tyle ze postanowiłam się ewakuować jak najszybciej po tym pierwszym spotkaniu, gdyż nie wiem jak to wyjasnić, ale poczułam chyba to "coś".

Nie daje mi to spokoju. Na dodatek ten facet powiedział mi ze chciałby powtórzyc to spotkanie, gdyż było bardzo miło. Mam w głowie kocioł. kusi mnie zeby sie spotkac, ale z drugiej strony boje sie ze jakby cos faktycznie zaiskrzyło to wpadne w kłopoty :-(

2

Odp: mam kłopot

Skoro boisz się, ze faktycznie coś zaiskrzy a nie chcesz zranić swojego chłopaka to lepiej urwij tę znajomość. Wiesz, jak to się mówi: strzeżonego Pan Bóg strzeże wink

3

Odp: mam kłopot

Agatka rozsądek mówi żeby urwać tę znajomość, ale czemu mnie tak kusi to spotkanie?

Może dlatego takie mam myśli że ostatnio nie możemy rozwiązac z moim chłopakiem naszych problemów :-( Może chce uciec przed tymi problemami?
Chyba jestem zła :-(

4

Odp: mam kłopot

Nie jesteś zła, ale tak jak piszesz, nie umiecie z chłopakiem rozwiązać problemów i chcesz od tego "uciec" i pewnie dlatego Ciebie tak ciągnie na to spotkanie. Ja to sobie myślę, ze powinnas się skupić na swoim chłopaku i spróbować rozwiązać te problemy. Może zróbcie sobie jakiś romantyczny wieczór, "odświeżcie" Wasze uczucia. Jeśli Ci zależy na swoim chłopaku i wierzysz w to, ze uda Wam się przetrwać kryzys to lepiej urwij znajomość z tym facetem.

5

Odp: mam kłopot

Agatka w moim związku są nieporozumienia ale jest bardzo dobrze od strony rozmowy, intelektualnej, uczucie też jest między nami, seks jest udany. Mamy innego rodzaju problemy, rodzaju finansowego,  które próbujemy rozwikłać od dłuższego już czasu. Coraz bardziej wydaje mi sie ze są to problemy nie do przejścia, co powoduje ze ja sie oddalam. Niestety mój partner, jak zaczynam rozmowę na ten temat to wpada w wielkie nerwy,co gorsze nawet krzyczy. Ja próbuje rozmawiać, ale boje sie czy w przyszłosci krzykiem bedziemy rozwiazywac nasze problemy? :-( Obserwuje rozwoj sytuacji ale mam strach przed podjęciem decyzji o np. podjęciu małżeństwa.
Stąd pewnie też wynikła moja chęć na spotkana z innym facetem :-(

6 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-03-10 11:27:36)

Odp: mam kłopot

Nimfo ja też byłam niedawno w takiej sytuacji że spodobał mi się kumpel mojego kochanego skarba. ale uświadomiłam sobie że z nim ani z nikim innym na świecie nie będzie mi tak dobrze i od razu mi przeszło. smile także zapomnij o tym i pomyśl o swoim chłopaku który na pewno bardzo cię kocha. smile

a co do tego że macie problemy finansowe to nie przejmuj się. takie problemy zawsze da się rozwiązać to kwestia czasu. może unikaj tego tematu jak się da.

7

Odp: mam kłopot

Dziękuję Wam za rady. Natalia radzisz mi unikac tego tematu, ale ja się martwię i ciągle o tym problemie mówię. :-( Jak ma się nie martwić?

8

Odp: mam kłopot

Nimfo myślę, że nie wolno unikac takiego tematu, bo jest on ważny. Wiele małzeństwo najczęsciej się kłóci o pieniądze a raczej ich brak. Nietety żyjemy w takich czasach i nic nie zmienimy. Myślę, ze powinnaś z chłopakiem usiąść na spokojnie i powiedzieć, ze krzykiem i nerwami nic się nie rozwiąże i musicie porozmawiać jak dorośli ludzie. Usiądźcie i postarajcie na spokojnie porozmawiać na ten temat i myślę, że da się rozwiązać Wasze problemy. Zastanówcie się, gdzie możecie znaleśc oszczędności, bo jestem pewna, ze znajdziecie. Ja kiedyś wydawałam pieniądze na głupoty. Nawet nie wiedziałam, gdzie te pieniądze uciekały i nigdy nie udało mi się zaoszczędzić. A teraz ponad 1/3 mojej wypłaty potrafię odłożyć. I tego nauczył mnie mój chłopak, który świetnie zarabia i nie musi oszczędziać nadmiernie. Okazało się, ze ciuchów nie musze kupować co miesiąc tylko dokładnie się zastanawiam, co mi jest niezbędne i częśc ubrań kupuję uniwersalnych, zeby pasowały na wszystkie okazje. Nie kupuję śniadań w pracy, ale biorę jedzenie z domu. To była naprawdę niezła kasa. No i nie rpzeginam z kosmetykami, zmniejszyłam abonament w telefonie itp. Ja wierzę, ze Wam się uda rozwiązać te problemy to i pewnie o tym facecie zapomnisz smile

9

Odp: mam kłopot

Tak wiem i rozumiem. ale sama z własnego doświadczenia wiem że w takich sytuacjach jest to bardzo drażliwy temat. lepiej przyjść i przytulić się powiedzieć sobie kocham cię. wiem że się martwisz ale pozwól mu i sobie nie myśleć o tym. trzeba sobie tłumaczyć że będzie dobrze. z takich problemów da się wyjść. czasem prędzej czasem później. grunt że jesteście razem i dobrze  wam tak. no nie? smile

10

Odp: mam kłopot

Agatko masz rację. Tylko jeśli chłopak wybucha jeśli wkraczasz na ten temat to może warto dać sobie spokój na parę dni. A po czasie usiąść i z góry powiedzieć, że chcesz spokojnie porozmawiać, że się martwisz. Myślę, że nie warto rozmawiać o tym codziennie, bo to i tak nic nie zmieni. Ale wierzę, że będzie dobrze. smile Jeśli będziecie działać razem, uczyć się od siebie oszczędności tak jak w przypadku Agatki, to wyjdziecie z tego. smile

11

Odp: mam kłopot

Tak. Zgadzam się, ze wiele małżeństw kłóci się o pieniądze. Niestety :-( Moi rodzice, którzy żyli skromnie niejeden raz kłócili się właśnie o pieniądze.
Wiesz, problemy są do rozwiązania, tylko motywacji, spokoju. Co do rozmowy z moim partnerem to  próbowałam z nim rozmawiać spokojnie, tz. usiąść i przeanalizować wszystkie opcje, możliwości, lecz się nie da. On utknął w miejscu, nie chce rozmawiać i czeka chyba az sie sama sytuacja naprawi:-( Ja tylko się martwie całymi dniami.
Owszem przytuli, co pomaga, ale na tym koniec.

12

Odp: mam kłopot

Hmm.. Może dlatego właśnie warto by było na razie o tym nie rozmawiać. Myślę, że on się też tak bardzo martwi jak ty i dlatego stara się unikać tematu. Ja taka jestem. smile Ale po czasie i tak i tak muszę zrzucić z siebie ten ciężar. Może po prostu nie wchodź przez jakiś czas na ten temat. Może sam będzie czuł potrzebę porozmawiania o tym.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026