Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

...a moja samoocena pogrąża mnie coraz bardziej!
Witam wszystkie forumowiczki! Możę zacznę od opisania swojego dnia, bo wypłakiwanie się tu nie jest chyba na miejscu :)..
Więc tak.. od 3 dni planowałam wybranie się do miasta, w celu kupna sobie swojej wyszukanej tydzień temu bluzki.. Rano wszystko ok.. wstaję, jem śniadanie.. aż tu wreszcie przyszedł czas na zdjęcie papilotów, które zostawiłam sobie na noc (specjalnie spędziłąm pół godziny na ich ułożenie!) a tu co?! rokręcam i.. moje włosy wyglądały jak owca... fryzura była straszna! Ryczałam całe trzy minuty :), a potem rzecz jasna spróbowałam dalej ciągnąć tą syzyfową pracę, i założyłam sobie je od nowa.. na jakieś 1,5 godziny.. Po tym czasie, zdjęłam sobie je i znowu mi się coś nnie podobało.. bo w sumie to.. w jednym miejscu były proste, w jednym ładne falowane.. Wkurzona na maksa, powtórzyłam tą czynność i przez pięć minut suszyłam zdesperowana jeden kosmyk włosów, aby mi się zakręcił.. zniszczyłam sobie włosy na maksa, ale ok..W końcu dorawałam się wściekła od szczotki, czeszę, czeszę i.. moje włosy stały się proste, nudne.. czyli takie jakie mam zawsze.. Przeżyłam wiele, ale to jak na początek dnia chyba za dużo, no nie?  AL eto nie koniec.. gdy przyszedł czas na make up, przeżyłam katusze.. Przyglądam się w lustro.. a tu pryszcz na pryszczu (jakieś zakarzenie czy coś).. W akcie desperacjii nałożyłam na to więc tone fluidu. Patrzę się w to lustro i niee .. umieram. Bo wiecie co? Bo ja czasem czuję się piękna, seksowna.. czuję że jestem wyjątkowa, i że kazdy facet chciałby mnie mieć.. Ale czasem.. a raczej najczęściej.. czuję się beznadziejnie.. bo ja.. ja
NIENAWIDZE moich włosów, z którmi nie mam pojącia co zrobić!
NIENAWIDZE moich pucków, w okolicach ust, których mam już cholernie dość!
NIENAWIDZE chodzić po ulicy ze spuszconą głową, ze swoja piepszona nieśmiałością!
i NIENAWIDZE mojego chudego, anoreksycznego ciała!
NIENAWIDZE moich wystających kości, małych piersi, dużego nosagłupiego trądziku na cały czole!
NIENAWIDZE moich chudych rąk.. które gdy jestem w bluzce 3/4 wyglądają......
NIENAWIDZE tego, że nie mam jeszcze najmodniejszego płaszczyka, czy choćby legginsów, które wszyscy mają.. a ja nie!
WIem.. trochę to głupie.. ale tak jest.. Czasem mam ochotę to wszystko wykrzyczeć :pp..
Jeżeli chcecie to czytać (jes\cze nie odpadliście jak większość :)) to spróbuje jakoś sensownie i krótko (nie obiecuje xD) dokączyć to..
Więc gdy już się ubrałam, wymalowałam poszłam w  końcu na pociąg.. Ja jestem chyba jakaś za bardzo osamotniona, bo jak widze tłum ludzi na przystanku, to mam ochotę zapaść się pod ziemię..i tak tym razem. Kocham, a wręcz wielbię kiedy przystanek jest cały pusty, lub jest jedna, dwie osoby. Podczas, gdy jest więcej czuje się stłumiona, czuję, się jak w puszcze sardynek!Ale przeżyłam to- ok przecież muszę heh.. W pociągu było dobrze, wiec nie muszę chyba ciągnąć dalej moje opowieści.. Lecz w galerii.. hmm byłam węcz przekonana że będzie mało ludzi, a tu.. jak dla mnie o wieele za dużo. Miałam w planie chodzić po sklepach, ale po tym co zobaczyłam, uciekłam szybko na klepach, w celu kupienia zaległego prezentu. na ulicy czułam sie stłumina (jak na przystanku), zawsze uciekam do miejsca gdzie nie ma ludzi, tak wiec widząc chmarę ludzi pędzącą w moją stroną, przeniosłam się na drugą stronę chodnika heh xD.. moze to głupie, ale powiem szczerze jak mogę.. lubię, jeżeli jakaś osoba idzie przede mną na ulicy.. Myślę, ze wtedy wszystkie wzroki lądują na niej,a nie na mnie. Bo jak nie mam modnego płaszczyka, ani botków, ani super spodni za 200zł po przezcenie kupionych w galerii (mam za 80 :P).. I to mnie właśnie dołuje że.. inni mają lepiej są ładniejsi, zawsze idealni..a ja.. czasem włosy mi zawieje, i juz ideału nie ma (chociaż nie twierdze że kiedyś był..).. To smutne.. pogrążłam się w sobie.. pomóżcie.. odpiszcze chodziarz raz na mąją ''krótką'' wypowiedź.. Chociaż raz.. JAK POZBYĆ SIĘ KOMPLEKSÓW?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Dzięki za wsparcie pozdrawiam

3 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2010-03-09 20:14:40)

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Mi sie wydajesz jeszcze mocno niedojrzala. Ile masz lat? Mysle,ze z wiekiem przestaniesz po prostu zwracac uwage na pierdolki. Bo zadnego powaznego problemu tu nie widze. Co innego, gdybys miala problemy psychiczne - to naprawde potrafie zrozumiec,ale prawda jest taka,ze ty nie masz w zyciu problemow ;>

A moda? Co kogo obchodzi moda? Jak mozna miec KOMPLEKS ZBYT TANICH UBRAN?! Dla mnie to nienormalne. To ja sie wlasnie dziwie ludziom, ktorzy przeplacaja, by miec 'markowe' rzeczy, zamiast kupic za to cos fajnego,porzadnego, lub chocby pomoc innym, biedneijszym ludziom. Slyszalas kiedys o takich, czy patrzysz na same gwiazdy? Pierwsze widze, zeby oceniac czlowieka po cenie szmatek. Ze-na-da. To jest naprawde chore. Podaruj te 200 zl dzieciom z sierocinca, na pewno bedziesz wtedy 'idealneijsza' i bardziej godna podziwu, niz gdybys miala torebke od samego Louis Vuitton'a (czy inna absurdalnie niepotrzebna rzecz). Jesli chcesz imponowac ludziom ubraniami, to i tak bedziesz imponowac samym idiotom. Dla innych bardziej liczy sie cos takiego jak 'osobowosc'.

Jak ci tak zle,to popatrz na ludzi niepelnosprawnych, ze zdeformowana twarza, nie majacych za co zyc. Albo takich, ktorzy poswiecaja zycie pomocy innym. Czy nie sa bardziej godni podziwu niz ci paradujacy w drogich swiecidelkach? Moze to ci pozwoli troszke dorosnac..

PS Wiesz, ze dzieci w Afryce nie maja nawet dobrego dostepu do wody pitnej i musza juz jako parolatki pracowac, zeby zaspokoic PODSTAWOWE potrzeby? Albo  ze noworodki umieraja z powodu chorob,na ktore szczepionka kosztuje 60 gr? http://www.sciaga.pl/tekst/43243-44-rep … i_z_afryki

Screw gravity.

4

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Agnes - czytając Twoją wypowiedź nasuwa mi się pewne stwierdzenie. Czy Ty nie patrzysz na siebie zbyt materialistycznie? Przez pryzmat płaszczyka, spodni czy czegoś tam jeszcze? Zapewne chodzisz jeszcze do szkoły i stąd takie pojmowanie siebie. Oczywiście porównywanie siebie do innych osób to domena tego wieku.
Uwierz mi, że problem nie tkwi w tym, że nie masz spodni za 200 zł. Musisz zacząć od siebie, od zmiany nastawienia do własnej osoby. Skoro masz proste włosy i nie da się ich kręcić, to sczepiaj je w wysoki koński ogon- on bardzo poprawia wygląd twarzy. Albo pojedyncze kosmyki zepnij do tyły tworząc "ślimaczki" itp.
Co oznaczają "pucki"? W sensie, że policzki? Skoro piszesz iż jesteś szczupła, to nie wierzę iż jest to widoczny problem smile Czy nie przesadzasz? smile A jeśli nawet masz wydatniejsze policzki, to wiedz, że one tylko dodają uroku kobiecie.
Co do trądziku, to są różne sposoby zaradzeniu temu problemowi smile Kremy, pasty, maści, tabletki (bez recepty), więc szukaj metody, która na Ciebie zadziała i która podgoi Twoje czoło.
No i ta nieśmiałość... Każdy ma jakieś swoje "dziwne upodobania". Dlatego Twój "mus" puszczania kogoś przodem nie jest jakiś ujmujący Twojej osobie smile Ale motywacja jest troszkę gorsza smile Ja np. bardzo lubię kiedy mijam ludzi, lubię patrzeć im w oczy i "zaczepiać" wzrokiem. Bo dlaczego mam spuszczać głowę, stając się niezauważalna? Dlaczego ludzie mają myśleć, że nie mam odwagi podnieść głowy, nie znając mnie w ogóle?  A jeśli ominie mnie coś ciekawego? Albo ktoś ciekawy? To jest troszkę jak z Internetem- na ulicy możesz być kim chcesz. Więc bądź fajną dziewczyną w prostych włosach (ja prostych nie mam, a chciałabym big_smile )i w spodniach za 80 zł, która idzie przez ulicę z uśmiechem, nie chowając się za kimś innym. Może muzyka doda Ci energii i odwagi? Ulubione kawałki działają bardzo motywująco, polecam smile

życzę powodzenia w zaprowadzaniu zmian smile
A! I spodnie w ciucholandach za 5 zł też są świetne big_smile Trzeba tylko poszukać :]

"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

5

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Nie zwracaj uwagi na ludzi, zlekceważ ich spojrzenia, to, że są. Ja kiedyś, będąc nieśmiała, też się stresowałam, że wszyscy się na mnie patrzą.

Teraz faktycznie ludzie się na mnie patrzą. Wręcz wlepiają wzrok, zaczepiają. Przyczyną jest to, że wyglądam, tak jak chcę (oczojebność wink ), podoba mi się to i jestem sobą. Może zlekceważ ludzi i kup sobie jakieś odważniejsze ciuchy, nie wiem czy lubisz klimaty typu glany, ćwieki etc., ale możesz równie dobrze nosić coś, co Ci się podoba i co odzwierciedla Twoją duszę. A daje głowę, że będąc sobą, pozbędziesz się kompleksów.

Swoją drogą ja uwielbiam wzrok ludzi krzyczący "Co Ty odpierdalasz?! Przecież NIE MOŻNA nosić dwóch różnych rajstop, a do ten różowy gorset!!!".

6

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Witaj Agnes,

                     odczytuję z Twojego opisu, że żyjesz w ogromnym napięciu i wewnętrznej udręce, być może Twój problem widzenia siebie w kategoriach niedoskonałości jest rożnie odbierany przez innych, ale dla Ciebie to sprawa wielka, ważna i drenuje Cię z pozytywnej energii. Odnoszę wrażenie, że aby zrekompensować sobie owe braki w wyglądzie, które tak szczerze negujesz, robisz to poprzez zastępowanie ich rzeczami, przedmiotami, ubraniami o określonej dla Ciebie wartości, właśnie dla podniesienia samooceny, obniżenia poziomu krytyki, lęku społecznego. Ale czy to poprawia Twoje samopoczucie na dłużej, na stałe? Czy tylko na chwilę, na określony czas? Co dzieje się z Tobą, kiedy dana rzecz spowszednieje, ubranie spierze się, znudzi a w witrynie sklepowej pojawi się nowy lepszy model? Odpowiedz sobie na te proste pytania, ponieważ może okaże się, że wyobrażenie o doskonałości rzeczy materialnych, które mają nam coś dać jest złudne. Może obok listy, jaką wypisałaś: Nienawidzę moich ?..wypisz dla przeciwwagi ?Lubię  u siebie?.?, ?Inni lubią w mnie?..?, a jeśli tego jeszcze nie wiesz, za co inni Cię lubią zapytaj innych, pofantazjuj o tym, poszukaj takich momentów, kiedy zauważyłaś ludzką sympatię, pomoc, zainteresowanie Tobą. To właśnie takie momenty z życia są bardziej miarodajne i mówią o Tobie więcej niż element Twojej garderoby.

Pozdrawiam!

?To, co w każdym z nas najbardziej osobiste i wyjątkowe, to prawdopodobnie ta cząstka, która przemówiłaby najmocniej do innych, gdyby się nią podzielić lub gdyby ją wyrazić.
- Carl Rogers

www.popmania.pl

7

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

czym rozni sie osoba w spodniach za zlotych 80 od tej ktora ma spodnie za zlotych 200? leginsy mam ale wygladam w nich fatalnie, w botkach również, dlatego nie ubieram sie jak wszyscy i nie jest mi z tego powodu przyko,wlosy mam proste ale nie nudne, w lokach wygladam wlasnie jak owca i co?? nie przejmuje sie tym. malowac tez sie nie maluje bo szkoda mi cery. Ile ty masz lat ze przejmujesz sie takimi banalami?? ludzie dorosli maja powazniejsze sprawy do zmartwien.

Zanotowała w pamięci, aby kupić wodoodporny tusz. Może po to właśnie wynaleziono wodoodporne tusze... Nie na basen, na rozstania. Wydłuża, pogrubia i maskuje to, że Twój świat kruszy się jak stare ciastko....

8

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Nie przejmuj się... Ja też jestem żałośnie chuda... Tak po zimie, jak się już człowiek przyzwyczai do grubych rzeczy, długich rękawów, ciężko mi nagle wyjść w krotkim rękawku... czuję się taka niezgrabna z tymi chudymi, długimi rękoma jak u małpy;) Jak byłam młodsza - miałam mnóstwo kompleksów, wydawałam się sobie taka chuda, że aż kanciasta, mało kobieca, pozbawiona krągłości... Ale z biegiem czasu uświadomiłam sobie, że żyjemy w erze zdrowia i szczupłości... Że problemem na całym świecie jest nadwaga i otyłość... w telewizji prześcigają się w pokazach reklamujących tabletki czy zioła, dzięki którym łatwo pozbędziesz się fałdek, tłuszczyku, cellulitu i wogóle nadmiaru kilogramów... A ja mogę jeść wszystko i w nieograniczonych ilościach i nie tyję:) Taka szybka przemiana materii to błogosławieństwo. Pomyśl, że większość puszystych kobiet na świecie oddało by wiele żeby wyglądać choć w połowie tak jak ty:)!!
Co do trądziku, to jest zmorą conajmniej 85% społeczeństwa... Każdy przez to przechodzi, wcześniej czy później, bardziej intensywnie czy mniej.... Idź do dermatologa albo sama próbuj z tym walczyć, tony fluidu raczej zaszkodzą zamiast pomóc? Jeśli mogę coś poradzić to najlepiej stosuj preparaty nivea visage young. Nie zawierają alkoholu i nie podrażniają młodej skóry. A na trądzik polecam tribiotic, dostępny w aptece bez recepty oraz maść cynkową, mi zawsze pomaga w krytycznych sytuacjach;))
A włosy... Zamiast niszczyć papilotami i suszeniem, może zetnij? zmień coś... ja miałam długie, nudne, proste włosy, w dodatku bardzo rzadkie i delikatne... Ścięłam, pocieniowałam... Włosy odżyły, a ja wraz z nimi;))
Porównując się z innymi zawsze człowiek albo staje się pyszny i nadęty albo zgorzkniały i smutny... Każdy z nas jest inny i piękno tkwi właśnie w tej różnorodności. Tylko trzeba umieć je z siebie wydobyć, by mogli je dostrzec inni ludzie:)
Pozdrawiam i powodzenia życzę:*

Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

9

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Piszesz jak moja 15-letnia siostra na swoim blogu... Czarna rozpacz co wy dziewczyny macie w glowach:/

10

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Miałem to samo, nie miałem z kim pogadać czy pójść na piwo wink znalazłem ciekawą stronkę, niemamzkim.pl ,co ciekawe, znalazłem ludzi podobnych do mnie smile

11 Ostatnio edytowany przez Sasza (2010-05-20 23:16:35)

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Raczej co ty masz w głowie, że wypowiadasz się w takim temacie na forum krytycznie? Skąd u Ciebie prawo oceniać, co inni mają w głowach? Oceniasz ludzi po sobie? Zastanawiasz się co sama masz w głowie, że dziwi Cię to? Dziewczyna ma problemy, kompleksy, jedyne co tu potrzeba to jej pomóc i doradzić, a nie krytykować. Z jakiegoś powodu weszłaś na to forum. Czy to po prostu zwykły cynizm i wredność? Wchodzisz na takie forum, w taki temat tylko po to, żeby kogoś dobić? Aż tak brak Ci empatii i zrozumienia dla bliźnich?
Może to brzmi dziecinnie. A raczej napewno. Może nasza moderatorka tego tematu ma własnie 15 lat i tak właśnie przeżywa swoje problemy. Myślisz, że Twoja krytyka jest konstruktywna? I że wogóle coś da? Swoją siostrę też tak traktujesz? Bagatelizujesz jej problemy, bo nie masz na tyle inteligencji, cierpliwości i miłości, żeby zmierzyć się z tym razem z nią, potraktować ją poważnie, pomóc?
Nic więc dziwnego, że nastolatki czują się niedowartościowane, kiedy każdy wyśmiewa ich problemy. Przecież w wieku 15 lat pryszcz na czole to dramat dla takiego osobnika. I to Cię tak denerwuje? Chciałabyś, żeby każdy młody człowiek od razu poznał ochydę życia, zmierzył się z szarą rzeczywistością i od razu rozumiał, że pryszcz na czole to nic, w porównaniu z utratą pracy czy przemocą w rodzinie? Niektórzy nie mają innych problemów oprócz problemów ze sobą. Można im zazdrościć. Ale to nie znaczy, że nie należy im się pomoc i rada.

Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

12

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Nie, nie dla każdego nastolatka pryszcz to tragedia. Niektóre nastolatki na szczęście mają inne zainteresowania, niż spędzanie polowy dnia z lokówka w ręce. Uprawiają sporty, uczą się języków, tancza w zespołach, jeżdżą na rowerach czy rolkach z grupą znajomych - moga robć milion rzeczy. A jesli ktoś pięć razy skręca jedno pasmo wlosów i potem placze że się źle ułożyło to niestety ale ma problem - ze sobą. To nie kwestia kompleksów, tylko jakiejś pustki ktorą należy czymś niezwłocznie wypełnić. Moja siostra owszem, przeżywa pryszcze i pisze na swoim blogu "ajć" po każdym słowie, ale staram się ją zainteresować czyms poza lustrem. To źle? Powoli widac efekty, więc uważam że dobrze:)

13

Odp: Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Jasne, nie dla każdego nastolatka pryszcz jest dramatem... Niektórzy, tak jak piszesz - mają swoje pasje, które wypełniają im czas na tyle, że nie mają czasu siedziesz przed lustrem i rozpaczac. Niektórzy nie mają dzieciństwa i muszą od razu być dorośli, bo tego wymaga od nich życie... Martwią się razem z matką co będą jutro jedli, bo nie ma na chleb albo cichaczem na palcach uciekają przed pijanym ojcem... Oni też nie mają czasu na skupianie się na swoich kompleksach. Ale są i tacy, którzy nie mają problemów oprócz tych, z samym sobą. A jeżeli te problemy mają pozostać nierozwiązane, to pomyśl - w jaki sposób taki nastolatek ma zacząć aktywnie żyć? Spotykać się z rówieśnikami, udzielać społecznie czy być członkiem jakiegoś zespołu, grupy? Przecież wszystko oparte jest na akceptacji. Jak można kogoś akceptować takim, jakim jest skoro on sam siebie nie akceptuje? A niestety wszystko jest takie, jak my to widzimy. Jeśli uważasz, że jesteś brzydka i wogóle do niczego, wychodzisz z domu i myślisz o tym, wmawiasz sobie, że wszyscy patrzą na Ciebie i właśnie tak Cię widzą - to prawda. Ludzie postrzegają nas takimi, jakimi chcemy być postrzegani, takimi, jakimi się czujemy. Wszystko zależy od nastawienia. Jak idę po ulicy i czuję się piękna to się uśmiecham... Ludzie patrzą na mnie i wiem, że też uważają, ze jestem piękna... Ale kiedy mam chwilowego "doła" to idąc po ulicy czuję się źle, czuję się stłamszona i szara i niestety ludzie też mnie tak postrzegają. Więc tu nie chodzi do końca o problem z włosami czy cerą. Tylko o problem wiary w siebie.
A takie blogi czy forum to dobry sposób na to, by zrobić sobie obiektywny sprawdzian rzeczy. Negatywne emocje muszą mieć ujście. Niektórzy wybierają notes, na którego kartkach mogą się wypłakać, wyżalić, oczyścić. Inni wybierają forum, ponieważ chcą, żeby inni ludzie ich zauważyli, może pocieszyli, że nie jest sam, że też borykają się z podobnymi problemami. Może to jest właśnie ich sposób na to, by stać się silniejszym. Ja myślę, że wystarczy przymknąć oko i zdobyć się na odrobinę cierpliwości do kogoś takiego, zamiast bagatelizować jego problemy. Ale to tylko moje zdanie.
To dobrze, że poświęcasz czas swojej siostrze. Ja mam dwie dużo starsze siostry... I dopiero teraz, kiedy jestem dorosła, widzę jak ich podejście do mnie, ich pomoc i rady czy też ich lekceważenie wpłynęło na moje życie i na to, jakim teraz jestem człowiekiem. Nie mówię, że to źle, wręcz przeciwnie. Przekazały mi najlepsze, co miały, co umiały i co kochały. Jestem splątaniem ich obu:)
Pozdrawiam

Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Idąc przez ulicę mam ochotę zapaść się pod ziemię.. help!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018