Co sie dzieje z moja siostra - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Co sie dzieje z moja siostra

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1 Ostatnio edytowany przez Zagubiona222222 (2017-12-28 01:11:29)

Temat: Co sie dzieje z moja siostra

witam baardzo serdecznie moje ukochane forum ktore juz nie raz pomoglo mi wyjsc z trudnej sytuacji. tym razem o dziwo to nie problem z facetem a - z siostra. otoz mieszkam z moja siostra od roku. obie wyprowadzilysmy sie z domu bo chcialysmy oderwac sie od ojca alkoholika. nie wyzywal nie bil nie krzyczal ale pil i poprostu przez samo patrzenie na niego w weekend jak byl pijany odbieralo ochote do zycia wiec obie sie wyorowadzilysmy i wynajmujemy mieszkanie dodam jeszcze ze mieszkamy za granica i rodzice tez. wiec mieszkamy razem rok i okolo 4 miesiecy temu sie zaczelo cos dziac... moja siostra zawsze byla zakompleksiona i raczej dusza towarzystwa nie byla ale od pol roku nie wychodzi z domu oprocz do pracy... nie dba zbyt o siebie ale to jej sprawa tylko widze ze zle sie z tym sama czuje dodam ze ma 32 lata... przechodze do sedna. od okolo 4 miesiecy albo nie ma pieniedzy zaplacic za prad albo internet odcieli a ona placi internet bo ja woze ja do pracy wiec ona mi nie placi za paliwo taki mamy uklad. internet odcinaja co miesiac i ona po kilku dniach jak wyplate dostanie to zaplaci i wlaczaja.. na zakupy zrzucamy sie razem a ona czasem mowi ze w tym tygodniu nie robi bo nie ma pienidzy. dodam ze siostra pracuje w tym miejscu co ja tylko ze zarabia wiecej bo duuuuzooo pracuje po godzinach a ja wogole i wciaz oszczedzam pieniadze a jej wciaz brakuje... przez to i ja finansowa sie rujnuje bo jak ona zakupow nie zrobi to ja zrobie za nas dwie itp.... papierosy pali ale czesto nie ma juz za co kupic to bierze od mamy...  a potem jak dostanie wyplate to kupi paczke... ostatnoo sytuacja mnie przerosla... 2 tygodnie temu wracam z pracy do domu a ona miala wolne i nie bylo internetu kilka dnia a to byl dzien po wyplacie  wiec zapytalam kiedy bedzie internet bo studiuje online i potrzebuje dostep caly czas na co ona ze w tym.tygodniu nie bedzie wiec zaczelam jej dopytywac gdzie sa pieniadze ktore zarabia co z nimi robi... nie chciala mi powiedziec i sie rozplakala i zamknela w pokoju... tak mi serce pekalo zal.mi bylo jej...wyslalam druga siostre zeby z nia pogadala i przyznala sie ze wziela pozyczke chwilowke po 3 miesiacach miala splacic ale jej zabraklo i duzy odsetek placi i po dlugich namowach zeby powiedIala ile jej zostalo do splaty powiedziala ze 400£ tylko i  do 19 stycznia  ma oplacic i to tyle ale jeszcze ma dentyste i czynsz do zaplacenia. zaproponowalam ze jej pozycze pieniadze byle by tylko splacila to i zachowywala sie i zyla normalnie a nie caly weekend lezenie na kanapie to i mi sie zyc odechciewa jak patrze na nia...  nie chciala abym jej pozyczyla bo mowila ze to jej wina i ona musi sama sobie z tym poradzic...ale mowilam jej ze jak jej nie pozycze to znowu sie zpozni z rata i znowu.procent i pozyczylam jej na czynsz . myslalam ze juz bedzie dobrze i ona tez wydawala sie w lepszym humorze od tamtej pory... 2 tygodnie bylo okej a dzisiaj sie mnie zapytala czy jej pozycze 130£ mimo ze w zeszlym tygodniu dostalismy swiateczna wyplate a w sumie to dwie z gory a ona chce ode mnie pozyczac z tym ze ona nikomu prezentow nie kupywala nigdzie nie wychodzila a ja kupilam prezenty dla mojego chlopaka dla dzieci kolezanek i wychodzilam na imprezy i nadal mam pienisdze a ona nie.... dzisiaj sie jej pytal gdzie masz pieniadze i na co ci zebym ci pozyczyla a ona ze na rachunki a ja na jakie rachunki tyle potrzebujesz i krzyczalam jak opetana a z natury jestem spokojna ale nie wytrzymalam a ona tylko odpowiadala 'nic' 'juz nie trzeba ..' 'daj mi spokoj' powiedzialam jej ze dopoki nie zacznie rozmawiac jak dorosla 32letnia kobieta to ma sie do mnie nie odzywac... co ja mam zrobic ja sie juz o nia i martwie i jestem zla i tak bardzo nie chce juz z nia mieszkac a z drugiej strony nie potrafie jej zostawic...przepraszam ze wszystko tak chaotycznie napisanie
..

Zobacz podobne tematy :
Odp: Co sie dzieje z moja siostra

kochani jakies sygestie?

3

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Skoro siostra nie chce pomocy i się dogadać jak człowiek, to zostaje tylko wyprowadzka.

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Cyngli napisał/a:

Skoro siostra nie chce pomocy i się dogadać jak człowiek, to zostaje tylko wyprowadzka.

i co ona zrobi? ona nawet znajomych nie ma juz i nie chce miec. moi znajomi tez sie od niej poodwracali bo zawsse siedziala w zjem formie i na wielkim fochu jak przychodzili...

5

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Zagubiona222222 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Skoro siostra nie chce pomocy i się dogadać jak człowiek, to zostaje tylko wyprowadzka.

i co ona zrobi? ona nawet znajomych nie ma juz i nie chce miec. moi znajomi tez sie od niej poodwracali bo zawsse siedziala w zjem formie i na wielkim fochu jak przychodzili...

Zrobi co uzna za stosowne. Ty masz swoje życie i musisz zrozumieć, że nikomu na siłę nie pomożesz.

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

ja jeatem od niej o 8 lat mlodsza i az mnie krew zalewa jak widze co ona ze soba robi...

7 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-28 11:31:39)

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Zagubiona222222 napisał/a:

ja jeatem od niej o 8 lat mlodsza i az mnie krew zalewa jak widze co ona ze soba robi...

Pozwól jej żyć po swojemu.
Ona powiedziała, że nie chce pomocy.
Zmień miejsce zamieszkania dla własnego komfortu i tyle.
Nic innego nie możesz zrobić. Dopóki tego nie pojmiesz, to się będziesz zamęczała.

8

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

wpadła w spiralę długów z której nie wyjdzie nigdy.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

9 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-28 12:23:39)

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Gary napisał/a:

wpadła w spiralę długów z której nie wyjdzie nigdy.

Taaa... Gary wszechwiedzcy...
Może i wpadła w długi, ale nie jest wcale pewne, że nigdy z nich nie wyjdzie.

10

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Chwilówki rosną lawinowo i na zawsze pogrążają człowieka.

Forbes: Ci, którzy oddają chwilówki w wyznaczonym czasie płacą za tę usługę przyzwoitą cenę, ale jeśli terminy zostaną przekroczone to odkręca się strumień kosztów i odsetek, które jak lawina potrafią zmieść człowieka z powierzchni ziemi. Zatem jeżeli istnieje chociaż promil procenta ryzyka, że chwilówki nie uda się zwrócić na czas to nie należy po nią sięgać. Mimo, że większość firm jej udzieli nawet jeżeli konsument posiada już kilku komorników. W sytuacji, w której chce się wyjść ze spirali kredytowej to najgorsze z możliwych rozwiązań to brać chwilówkę na spłatę długów - ze spirali kredytowej da się wyjść, ze spirali chwilówek - o wiele trudniej.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

11

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Dopowiadasz sobie, zupełnie bez sensu. Nie wiemy, czy ma komornika, nie wiemy, ile chwilówek wzięła.

12 Ostatnio edytowany przez Zagubiona222222 (2017-12-28 19:02:26)

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

mowila ze jedna i ze ostatnia rata w styczniu i to tyle... pozczylam jej pieniadze myslalam ze bedzie dobrze a tu dalej to samo jestem zalamana... wiem ze to moze problemy finansowe sprswily ze calymi dniami jak ma wolne siedzi w szlafeoku w salonie i do nikogo praktycznie sie nie odzywa ale ciezko mi zyc w takiej atmosferze i juz nawet moi znajomi zauwazyli ze jest z nia cos nie tak. chcialabym miec odwage powiedziec jej ze nie chce z nia juz mieszkac ale martwie sie o nia..
Edit: nie ma komornika jeszcze. no chcialam jeszcze podkreslic ze dzisiaj caly dzien sie do niej nie odzywalam.wiem.ze to moze dsiecinne ale naprawde nie mam juz nawet ochoty z nia rozmawiac jestem.na nia baaardzo zla a ona zdaje sie z tego nic nie robic . pare razy zagadywala ale nic wielkiego a po pracy jak wrocilysmy do domi to od razu zamknela sie w pokoju i tak siedzi juz kilka godzin... nie wiem co robic... moze poinformuje mame o calej sytuacji bo juz sama sobie z tym nie radze

13

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Siostra jest dorosła. Dlaczego uważasz, że masz prawo opowiadać o jej problemach na prawo i lewo? Może ona sobie tego nie życzy

14

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Cyngli napisał/a:

Siostra jest dorosła. Dlaczego uważasz, że masz prawo opowiadać o jej problemach na prawo i lewo? Może ona sobie tego nie życzy

Fakt, jest dorosła, ale w końcu to siostra, która ma problemy. Nie wiesz też, czy autorka rozpowiada o tym na prawo i lewo.
Oczywiście, wygodnym wyjściem, byłoby wyprowadzenie się i rzucenie na odchodne; radź sobie sama, jednak wcale nie dziwię sie autorce, że ma skrupuły.
Zagubiona222222, myślę, że narada rodzinna mogłaby pomóc, pod warunkiem, że siostra będzie szczera, zechce współpracować i pozwoli sobie pomóc, jeśli nie, to trudno.
Wtedy faktycznie mogłabyś się wyprowadzić (uprzedzając wcześniej siostrę o swojej decyzji), dlatego, że nie masz obowiązku ponosić konsekwencji jej nieprzemyślanych decyzji, a zwłaszcza dlatego, że ona nie pozwala sobie pomóc. Pożyczanie pieniędzy, przejmowanie na siebie jej zobowiązań nie rozwiąże problemu, utwierdzi tylko siostrę w przekonani, że może Cię wykorzystywać.

15

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

A ja mam pytanie z innej beczki, bo gdzies mi sie rzucilo w oczy info o kupieniu prezentu dla chlopaka. Czyli rozumiem, ze mimo wszystko jestes z tym kolesiem ktory kazal Ci sie pozbyc psa?

16

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
josz napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Siostra jest dorosła. Dlaczego uważasz, że masz prawo opowiadać o jej problemach na prawo i lewo? Może ona sobie tego nie życzy

Fakt, jest dorosła, ale w końcu to siostra, która ma problemy. Nie wiesz też, czy autorka rozpowiada o tym na prawo i lewo.
Oczywiście, wygodnym wyjściem, byłoby wyprowadzenie się i rzucenie na odchodne; radź sobie sama, jednak wcale nie dziwię sie autorce, że ma skrupuły.
Zagubiona222222, myślę, że narada rodzinna mogłaby pomóc, pod warunkiem, że siostra będzie szczera, zechce współpracować i pozwoli sobie pomóc, jeśli nie, to trudno.
Wtedy faktycznie mogłabyś się wyprowadzić (uprzedzając wcześniej siostrę o swojej decyzji), dlatego, że nie masz obowiązku ponosić konsekwencji jej nieprzemyślanych decyzji, a zwłaszcza dlatego, że ona nie pozwala sobie pomóc. Pożyczanie pieniędzy, przejmowanie na siebie jej zobowiązań nie rozwiąże problemu, utwierdzi tylko siostrę w przekonani, że może Cię wykorzystywać.

Jeśli powie matce o problemach siostry bez jej zgody, to zacznie rozpowiadać.

17

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
josz napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Siostra jest dorosła. Dlaczego uważasz, że masz prawo opowiadać o jej problemach na prawo i lewo? Może ona sobie tego nie życzy

Fakt, jest dorosła, ale w końcu to siostra, która ma problemy. Nie wiesz też, czy autorka rozpowiada o tym na prawo i lewo.
Oczywiście, wygodnym wyjściem, byłoby wyprowadzenie się i rzucenie na odchodne; radź sobie sama, jednak wcale nie dziwię sie autorce, że ma skrupuły.
Zagubiona222222, myślę, że narada rodzinna mogłaby pomóc, pod warunkiem, że siostra będzie szczera, zechce współpracować i pozwoli sobie pomóc, jeśli nie, to trudno.
Wtedy faktycznie mogłabyś się wyprowadzić (uprzedzając wcześniej siostrę o swojej decyzji), dlatego, że nie masz obowiązku ponosić konsekwencji jej nieprzemyślanych decyzji, a zwłaszcza dlatego, że ona nie pozwala sobie pomóc. Pożyczanie pieniędzy, przejmowanie na siebie jej zobowiązań nie rozwiąże problemu, utwierdzi tylko siostrę w przekonani, że może Cię wykorzystywać.

czyli co najlepiej byloby zrobic?  bo na te chwile ledwo z siostra rozmawiamy bo powiedzialam ze nie chxe z nia rozmawiac dopoki nie zacznie rozmawiac jak doroaly czlowiek. widze ze ciagle jest smutna ale sama tez nie rozamwia zr mna za bardzo... co mam jej powiedziec bo juz sama nie wiem. piwiem no sluchaj albo zaczniesz ze mna rozmawiac jak dorosly czlowiek powiesz jaki3 masz naprawde problemy albo sie wyprowadzam? juz nie mam sil na nia a jak widze jej negatywizm i mine to mi sie zyc odechciewa a dodam ze razem pracujemy wiesz jest ciezko. co robic? no i nie rozpowiadam o jej problemach na prawo i lewo poprostu powiedzialam siostrze drugiej bo sama soboe z tym.nie radzilam a baardzo sie o nia martwilam i myslalam ze warto porozmawiac z reszta rodziny zebym ja tez miala jakies wsparcie w tej sytuacji a powiedIalam tylko siostrze... mamie nie ...bynajmniej jeszcze nie

18 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-29 09:48:29)

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Twoja siostra nie jest dzieckiem.
Nie odpowiada Ci jej zachowanie, to się wyprowadź.

19

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

powiedzialam jej okolo godziny temu ze jesli nie zacznie sie zachowywac i rozmawiac prsedewszystkim jak normalna dziewczyna byc szczera i mowi prawde o swoich problemach to sie wyprowadzam bo juz nie bede tego tolerowac. na co ona nie odpowiedziala mi NIC ... tylko machnela glowa na okej... i co o tym myslicie

20

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

To samo, co myślałam wcześniej.
Nie pasuje Ci, to się wyprowadź.
Twoja siostra nie jest już dzieckiem i może sobie żyć jak chce.
Jeśli nie potrafisz się z tym pogodzić, to masz większy problem od niej.


Wiem, że to siostra. Wiem, że się martwisz. Ale nie pomożesz komuś, kto tej pomocy nie chce.
A wtrącając się, zaszkodzisz sobie. Zatrujesz swoją codzienność. Po co Ci to?

21 Ostatnio edytowany przez Zagubiona222222 (2017-12-29 13:42:42)

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Cyngli napisał/a:

To samo, co myślałam wcześniej.
Nie pasuje Ci, to się wyprowadź.
Twoja siostra nie jest już dzieckiem i może sobie żyć jak chce.
Jeśli nie potrafisz się z tym pogodzić, to masz większy problem od niej.


Wiem, że to siostra. Wiem, że się martwisz. Ale nie pomożesz komuś, kto tej pomocy nie chce.
A wtrącając się, zaszkodzisz sobie. Zatrujesz swoją codzienność. Po co Ci to?

to co mam teraz zrobic ? zostawic sprawe jak jest i rzeczywiscie sie wyprowadzic ? ja to sie boje ze jej cos glupiego do glowy przyjdzie.. ona wyglada jakby miala depresje
Edit :  jak sie rozejdziemy to moze zapytac drugiej siostry bo ona ma.pokoj czy moze z nia.mieszkac ale aiostra sie nie zgodzi bo kiedys razem.mieszkaly i ta siostra tez sie w klotni od niei wyprowadzila... wiec bedzie musiala poszukac innej opcji. nie wiem czemu nardziej o nia sie martwie niz o siebie przeciez jestesmy w tej samej sytiacji obie.mamy dwie sprawne rece i nogi obie.pracujemy w tym.samym.miejscy i zarabiamu tyle.samo

22

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Ja bym się wyprowadziła.
Nikogo na siłę nie uszczęśliwisz.

23

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

wogole wydaje mi sie ze tes gra na kasynir online bo kiedys spojrzalam na jej wyciag z banku i bylo kilka prsel32ow malych na kasyno..male nie chce wymyslac bo nie jestem pewnq

24

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Zagubiona222222 napisał/a:

wogole wydaje mi sie ze tes gra na kasynir online bo kiedys spojrzalam na jej wyciag z banku i bylo kilka prsel32ow malych na kasyno..male nie chce wymyslac bo nie jestem pewnq

Być może Twoja siostra musi sięgnąć dna, żeby się ogarnąć. Teraz ma Twoje wsparcie, którego najwyraźniej nie docenia i po prostu wiezie się na Tobie, wykorzystując Cię.
Może faktycznie ma skłonności do hazardu, stąd te długi, chwilówki itd. Jednak tak długo dopóki będziesz ją wspierać, pożyczać jej pieniądze, płacić za nią czynsz i w pewnym stopniu utrzymywać, ona nie zmieni swojego postępowania, szczególnie, jeśli jest uzależniona.
Jest dorosła, więc niech zachowuje się jak dorosła. Zaplanuj wyprowadzkę, poinformuj ją o tym wcześniej i zrealizuj swoje plany. Odetchniesz psychicznie, a o jej problemach, pewnie dowiesz sie prędzej, czy póżniej i wtedy ewentualnie uruchomicie rodzinną pomoc, jeśli ona zgodzi się na nią.

25

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

wracajac do domu ona powiedziala mi ze nie rozumie czemu chce sie wyprowadzic ale ze ok. potem jak zaczelam z nia rozmawiac to byla.histeria.... mowila ze ona zostanie sama w tym.domu a ja mowie ze nie bedzie ja stac sie utrzymac a ona ze sprobuje dac rade a jak nie to popadnie w wieksze dlugi i albo sie zabije albo zacznie sie sprzedawac... mowie wiec ze jesli to jest myslenie 32latki to to jest straszne i ze potem dlugi bede.musiala splacax ja z mama i druga siostra na co ona krzyczac na.mnie ze niby czemu a ja mowie a no temu ze jestesmy twoja rodzina a ona taaak? nie musisz nia byc !!! i jak sie wyprowadzisz i bedziesz wiodla swoje perfekcyjne zycie to ja w nim uczestniczyla nie bede!! plakala i krzyczala.... bylam w szoku... potwm mowie ze wynajmnie pokoj u kogos i da sobie rade a ona ze z obcymi ludzmi nie ma zamiaru mieszkac bo nie chce im przeszkadzac w zyciu tak jak mi. na co ja ze mi nie przeszkadza w zyciu tylko ze powinna nad soba popracowac zeby bylo lepiej i krzyczala ze mam sie nie.martwic nia i zajac swoim zycie i wogolw byla taka histeria ze o jezu... potem weszlismy do domu a ona ze jedyne co moze powiedziec to dziekuje za to ze jej pieniadze pozyczylam a ja mowie ze nie chodzi o pieniadze ze ma byc normalna i sie ogarnac bo zal mi patrzec na nia jak calymo dniami siedzi przed tv i jej zycie przed oczami przelatuje...i ona ze ja.mam.sie do jej zycia nie wtracac i szla do swojego pokoju a ja mowie ze to typowe u niek ze zawwsze ucieka przed rozmowa....i ze nie.musi isc do pokoju bo ja wychodze... zadzwonilam do mamy ze chce z nia porozmawiac spotkalysmy sie u drugiej siostry i mama pojechala z nia rozmawiac ale nic ciekawego jej nie powiedziala twoerdzila ze nie.ma.problemow i wszystko jest ok... potem dostalam do niej smsa ze przeprasza i mie chce zebym soe wyprowadzala... napisalam ze pogadamy jutro i co myslicie przeciez to jest chore

26

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Myślę, że zrobiłaś piękną awanturę.
Teraz oprócz Ciebie będzie się jeszcze martwiła mama i druga siostra, a tamta będzie dalej robiła to samo.
Brawo.

27

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Zagubiona222222 napisał/a:

...a ja mowie ze nie bedzie ja stac sie utrzymac a ona ze sprobuje dac rade a jak nie to popadnie w wieksze dlugi i albo sie zabije albo zacznie sie sprzedawac...

Paskudny szantaż. Może wpadła w histerię dlatego, że zdała sobie sprawę z tego, że kura znosząca złote jajka próbuje się uwolnić.
W ostateczności może wrócić do rodziców. Na Twoim miejscu, wyprowadziłabym się jednak.  Nie możesz brać za nią odpowiedzialności i masz prawo cieszyć się życiem.
Ponad to, oprócz Ciebie są też inni bliscy, więc nie jest sama. Uwiesiła się na Tobie, mimo że udaje niezależną, żeby chociaż chciała szczerze porozmawiać i wyjawić prawdziwą przyczynę swoich klopotów, to mogłybyście stworzyć jakiś plan wychodzenia z długów, a tymczasem dopraszasz sie o możliwość pomocy - bez sensu.
Uwolnij się, odtchnij, niech sama stanie na własnych nogach, a w ostateczności ma jeszcze jedną siostrę i rodziców.

28

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Cyngli napisał/a:

Myślę, że zrobiłaś piękną awanturę.
Teraz oprócz Ciebie będzie się jeszcze martwiła mama i druga siostra, a tamta będzie dalej robiła to samo.
Brawo.

nie kochana ja sie nie awanturowalam- to ona krzyczala a ja chcialam tylko porozmawiac i uwazam ze powinna wiedziec co mysle i jalie jest moje stanowisko w tej sprawie. wydaje mi sie ze mama i druga siostra maja prawa wiedziec co sie dzieje i pomoc mi wyjssnij sytuacje a nie tylko ja przezywam horror i sama z tym zostalam... czy uwazasz zatem ze powonnam byla siedziec cicho i z nia nie rozmawiac i zabrac swoje graty i sie wyprowadzic?

29

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
josz napisał/a:
Zagubiona222222 napisał/a:

...a ja mowie ze nie bedzie ja stac sie utrzymac a ona ze sprobuje dac rade a jak nie to popadnie w wieksze dlugi i albo sie zabije albo zacznie sie sprzedawac...

Paskudny szantaż. Może wpadła w histerię dlatego, że zdała sobie sprawę z tego, że kura znosząca złote jajka próbuje się uwolnić.
W ostateczności może wrócić do rodziców. Na Twoim miejscu, wyprowadziłabym się jednak.  Nie możesz brać za nią odpowiedzialności i masz prawo cieszyć się życiem.
Ponad to, oprócz Ciebie są też inni bliscy, więc nie jest sama. Uwiesiła się na Tobie, mimo że udaje niezależną, żeby chociaż chciała szczerze porozmawiać i wyjawić prawdziwą przyczynę swoich klopotów, to mogłybyście stworzyć jakiś plan wychodzenia z długów, a tymczasem dopraszasz sie o możliwość pomocy - bez sensu.
Uwolnij się, odtchnij, niech sama stanie na własnych nogach, a w ostateczności ma jeszcze jedną siostrę i rodziców.

przemyslalam sprawe i napisalam jej ze jutro porozmawiamy... po przemysleniu uznalam ze zostane z nia jakies 6 miesiecy zeby stanela na nogi finansowa i ogarnela sie troche a potem mimo wszystko sie rozchodzimy i tak tez jutro jej powiem. i mysle ze to bedzie najlepsze mimo ze chetnie juz bym sie wyprowadzila ale yo jest moja siostra zalezy mi na niej takze powiem jej ze bedziemy razem mieszkac do czerwca lub lipca przyszlego roku ze ma stanac na nogi a potem sie rozejdziemy... nie wiem jaka bedzie jej reakcja ale mysle ze nie zachowam sie jak swinia... co myslisz?

30

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Już Ci napisałam z 4 razy, co według mnie powinnaś zrobić.

31

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Cyngli napisał/a:

Już Ci napisałam z 4 razy, co według mnie powinnaś zrobić.

tak wiem i dziekuje za opinie, kazda jeatt dla mnie wazna ale mysle zs takie danie jej czasu jest bardziej sprawiedliwe i bedzie jest lzej  jesli bedzie miala czas przygotowac sie na to... jestem jej siosrra i nie potrafilabym tak wyjsc i nie wrocic i zostawic ja sama sobie. a w takim wypadku ma czas zeby sie ogarmac

32

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

dzisiaj rozmawialysmy razem troche o normalnych rzeczach tak troszkie...wiec moze mnie zrozumialam ...albo do konca nie wierzy ze zrealizuje swoj plan

33 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-30 15:26:47)

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Przez te pół roku ona zdąży zadłużyć całe mieszkanie.
Uważam, że podjęłaś złą decyzję.

34

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Cyngli napisał/a:

Przez te pół roku ona zdąży zadłużyć całe mieszkanie.
Uważam, że podjęłaś złą decyzję.

to beda jej dlugi ja dalam jej szanse i mozliwosc ogarniecia sie przez pol roku. moje sumienie bedzie czyste

35

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Zagubiona222222 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Przez te pół roku ona zdąży zadłużyć całe mieszkanie.
Uważam, że podjęłaś złą decyzję.

to beda jej dlugi ja dalam jej szanse i mozliwosc ogarniecia sie przez pol roku. moje sumienie bedzie czyste

Jeśli widniejesz na umowie jako osoba wynajmująca,  to prawdopodobnie będą to również Twoje długi.

36

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Licz się z tym, że przez kolejne pół roku będziesz ponosiła koszty jej nieodpowiedzialności. Jeśli obiecała, że do stycznia pospłaca długi, to tyle czasu mogłaby dostać.
Uważam, że dawanie kolejnej szansy mija się z celem. To tak, jak alkoholicy, ktorzy obiecują poprawę, albo narkomani, czy w ogóle ludzie uzależnieni. Dopóki maja wsparcie, dach nad głową i pelną michę, dopóty nie mają motywacji, zeby stanąć na nogi.

37

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
josz napisał/a:

Licz się z tym, że przez kolejne pół roku będziesz ponosiła koszty jej nieodpowiedzialności. Jeśli obiecała, że do stycznia pospłaca długi, to tyle czasu mogłaby dostać.
Uważam, że dawanie kolejnej szansy mija się z celem. To tak, jak alkoholicy, ktorzy obiecują poprawę, albo narkomani, czy w ogóle ludzie uzależnieni. Dopóki maja wsparcie, dach nad głową i pelną michę, dopóty nie mają motywacji, zeby stanąć na nogi.

Dokładnie.

38

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Ja to od razu jak o niej przeczytałam, to pomyślałam, że może być od czegoś uzależniona. Na to by wskazywało, że wydaje na coś pieniądze, po prostu wsiąkają gdzieś grube pieniądze, a po drugie ma takie wahania nastroju, depresję w zasadzie, bo skoro tak siedzi calymi dniami przed TV, nie chce sie z nikim spotykac itp... no to raczej to normalne zachowanie nie jest. Bardzo możliwe, że ona właśnie kompulsywnie obstawia jakieś zakłady bukmacherskie, czy inne kasyno, jakieś gry... Lub zakupy jakies online (tylko wtedy to by było widać, że przychodzą jakieś paczki z rzeczami). Albo może i bierze jakieś dragi? Kto tam ją wie... W każdym razie pieniądze na coś idą, a ona wstydzi się powiedzieć na co.
Uważam, że jedyne co dla siostry możesz zrobic, to namówić ją na wizytę u psychologa. I to najlepiej jakiegoś terapeutę, który się specjalizuje w uzależnieniach. Ogółem niech idzie po prostu do jakiegoś psychologa. Ona jednak musi chcieć. Jeśli widmo długów nad głową i tego, że Ty się od niej wyprowadzisz, coś tutaj da, to może się ona namówi na taką pomoc.
Inaczej, to nie widzę optymistycznie jej przyszlości. A wy (rodzina) będziecie cierpieć wraz z  nią. Tak zawsze jest z uzależnionymi i ich rodzinami sad

39

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Może ma problemy z używkami? Zauważyłaś coś niepokojącego?

40

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Mam prawie to samo. Nie moge sie wyprowadzic bo mieszkanie mamy po połowie, nasi rodzice zmarli. Nie umiem z nią rozmawiać,ona wścieka sie za wszystko nawet jak poprosze zeby sprzatala po sobie jak zje albo przebiera sie.

Zuza K

41

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Witam
Ja jak zwykle gdy coś mnie strasznie zdenerwuje zasmuci  to te forum przychodzi mi z odsiecza... Bo tylko tutaj mogę usłyszeć obiektywna opinie.
Więc tak w skrócie
Mój ojciec całe życie był alkoholikiem źle nas traktował, wyzywal  itp...
10 lat temu ja, moi rodzice i moje dwie starsze siostry wyjechaliśmy za granicę.
Jako że byłam najmłodsza i najszybciej podlapalam język mając 17 lat to musiałam załatwiać wszystkie sprawy rodzinne i tłumaczyć dla każdego. Po 5 latach pobytu w wielkiej Brytanii mój ojciec zaczął chorować.. To cukrzyca to coś z sercem to do dentysty itp zawsze ja musiałam z nim chodzić po lekarzach bo moje siostry twierdziły że się nie dogadaja. Po czasie zaczęło mnie to strasznie denerwować bo wizyty u lekarzy były coraz częstsze i coraz bardziej wykanczalo mnie to psychicznie. Wpadłam w lekko depresje ale jakoś życie leciało przecież nie mogłam odmówić mamie pójścia z ojcem gdzieś bo ja kocham i bardziej robiłam to dla niej a nie dla niego.
Oczywiście miałam żal do sióstr że nie pomagają mi w załatwianiu spraw i nasze relacje teraz prawie nie istnieją. Najstarsza siostra jeszcze trochę pomagała po czasie a ta średnia powiedziała że za to ze on nas tak traktował całe życie to ona nigdzie z nim nie pójdzie.
Pięć miesięcy temu okazało się że mój ojciec ma raka i mama też. No wiadomo zalamka totalna ale musiałysmy we 3 się wszystkim zająć bo sama nie dałabym rady.
No podam taki najświeższy przykład zachowania mojej średniej siostry
Ostatnio mama z tatą byli w szpitalu bo tata kończył radioterapie. Mama zadzwoniła do mojej siostry żeby po nich przyjechała bo czekają na karetkę która miała iść odwieźć już 2 godziny i są zmęczeni a to było dzień po tym jak mama przyjęła chemię więc też chciała już do domu. Ta siostra zamiast wsiąść w samochód  i jechać po nich to napisała do mnie czy mam auto bo mama dzwoniła do niej żeby przyjechać po nich. Więc ja jej napisałam 'a ty masz auto?' bo byłam zdziwiona (a raczej nie byłam bo znam ją) że pyta mnie czy mam auto pisze mi o sytuacji a przecież mama zadzwoniła do niej prosząc ja a ona pisze do mnie, po co?
Wtedy mi odpisała 'Jezu mam przecież auto ale nie chce mi się za bardzo jechać bo jest  piątek i napewno są korki to zanim dojede to z 1.5 godziny zejdzie.. No i tam koniec końców ja po nich pojechałam...

Mój ojciec 2 lata temu w pracy stracił koniuszek palca i chodziłam do adwokata jakies 100 razy z nim i się toczyło.
Teraz zmieniłam pracę i była wizyta u adwokata dzisiaj ale ja nie mogłam iść dlatego że mam nową pracę i to było w jej godzinach to poprostu nie dałam rady iść więc moja średnia siostra pracowała do 14 w południe a wizyta u adwokata była na 16 ale ona i tak nie poszła z mamą tylko wysłała swojego chłopaka.
Mama do mnie napisała po wizycie
To nasza cała konwersacja

Mama : jutro idziemy do adwokata na 10

JA : a co powiedział dzisiaj? Ja jutro na 9 rano muszę iść do pracy

Mama: Monika ale bez ciebie nic nam nie chciał powiedzieć i ty musisz być to myślałam że masz jutro wolne to jutro na 10 dał nam wizytę   dzwonili do ciebie 2 razy bo byliśmy na 3 to jego nie było to poszliśmy na 430 to powiedział że ty musisz być bo znasz sprawę to ja niewiem co dalej może im napisz że przyjdziesz treche puzniej

Ja : Jak ja zasięgu nie mam w pracy to nic mi nie dzwoniło.
Jutro mam od 9 do 18 dopiero w środę wolne

Mama: Jutro idziemy na 10

Ja: kto?

Mama : ja i ty

JA: Mamo ja jutro trzeci  dzień idę do nowej  pracy od godziny 9 rano do godziny 18 to niby jak mam iść

Mama: To zadzwoń do. Niego i przedłuż na środę i

I ja już nie odpisałam nic bo przykro mi było że tak do mnie pisała i 2 mibutki później dostaje znowu od mamy wiadomość

Mama : I to jest ostatnia sprawa która masz do załatwienia i więcej już cię o nic nie poproszę do puki będę żyła

JA: przemysł to co napisałaś właśnie.
Mam się  rozdwoić albo roztrojić? Moja wina ze musze chodzić do pracy i nie mogę wszystkiego rzucić żeby iść do adwokata?
Jeżeli tak uważasz to możesz się do mnie nie odzywac bo do Edyty  albo Iwony byś tak w życiu nie powiedziała.

MAMA : Ja do ich co chce to gadam i one się nie obrażają tak jak ty za wszystko

JA: Brak mi słów i jest mi strasznie przykro.
Załatwię to z adwokatem i dam znać co powiedział

MAMA: Ostatnio jesteś strasznie sfochowana aż strach się do ciebie odezwać bo zaraz się obrazasz

JA: Nie prawda.
Pomagałam wam zawsze ile potrafiłam, ale ja też mam swoje życie i muszę chodzić do pracy niestety. Jeśli odmowie załatwienia czegoś to od razu jest właśnie foch ale z twojej strony. Szkoda, że tak jest.

MAMA : Już więcej z mojej strony fochoe nie będzie i wiem że masz swoje życie  przepraszam za wszystko i dziękuję


No poprostu wylam przez 30 minut nie mogłam się uspokoić... Dalej chce mi się plakac ale mój narzeczony jets w domu i już nie chce żeby widziałam że znowu płaczę...

Napiszcie mi proszę co myślicie o tym wszystkim.
Mam 25 lat i może trochę nie dojrzało się zachowałam w tych wiadomościach do mamy, ale kurcz też ki nerwy puszczają

42

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Zapewne nikt nie przeczyta nowego postu który ma się nijak do starego, ale moderatorzy kasuja moje nowe posty i proszą aby wystawiła je w stary wątek, a zatem nikt mi nie pomoże smile

43

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Zagubiona222222 napisał/a:

Zapewne nikt nie przeczyta nowego postu który ma się nijak do starego, ale moderatorzy kasuja moje nowe posty i proszą aby wystawiła je w stary wątek, a zatem nikt mi nie pomoże smile

Regulamin obowiązuje TUTAJ wszystkich, czy Ci się to podoba, czy nie. Więc lepiej się z nim zapoznaj i go przestrzegaj, zamiast zachowywać się roszczeniowo - bo to nie zachęci forumowiczów do udzielenia Ci pomocy.

44

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Cyngli napisał/a:
Zagubiona222222 napisał/a:

Zapewne nikt nie przeczyta nowego postu który ma się nijak do starego, ale moderatorzy kasuja moje nowe posty i proszą aby wystawiła je w stary wątek, a zatem nikt mi nie pomoże smile

Regulamin obowiązuje TUTAJ wszystkich, czy Ci się to podoba, czy nie. Więc lepiej się z nim zapoznaj i go przestrzegaj, zamiast zachowywać się roszczeniowo - bo to nie zachęci forumowiczów do udzielenia Ci pomocy.

Proszę o usunięcie mojego konta

45 Ostatnio edytowany przez CatLady (2019-10-25 22:20:13)

Odp: Co sie dzieje z moja siostra
Cyngli napisał/a:
Zagubiona222222 napisał/a:

Zapewne nikt nie przeczyta nowego postu który ma się nijak do starego, ale moderatorzy kasuja moje nowe posty i proszą aby wystawiła je w stary wątek, a zatem nikt mi nie pomoże smile

Regulamin obowiązuje TUTAJ wszystkich, czy Ci się to podoba, czy nie. Więc lepiej się z nim zapoznaj i go przestrzegaj, zamiast zachowywać się roszczeniowo - bo to nie zachęci forumowiczów do udzielenia Ci pomocy.

Cyngli, a wystarczyło spokojnie wyjaśnić, że post będzie dało się przeczytać, mimo, iż jest przypięty do starego wątku, bo ukaże się na liście nowych wątków i edzie widzialny dla użytkowników.

Zagubiona nie jest roszczeniowa, po prostu chyba nie zrozumiała działania forum.

Chamstwo uzytkowników można zgłaszać, ale co poradzić na chamstwo moderacji?

Zagubiona, ale w czym jest problem, bo jakaś tam sprzeczka z matką dot. wizyty u adwokata to jeszcze nie dramat.

46

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

CatLady, ponieważ Cyngli nie ma chwilowo na forum, to pozwolę sobie odpowiedzieć Ci. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu.

Zagubiona doskonale rozumie działanie forum, ponieważ będąc u nas, zdążyła już stworzyć sobie już aż trzy (!) a nie tylko jedno regulaminowe wcielenie.
Istnieją jej wątki, w których dyskutuje sama ze sobą.
Po zbanowaniu drugiego dodatkowego profilu, beztrosko zakłada trzecie konto, mimo iż dobrze wie, że jest to niezgodne z regulaminem i zagrożone banem.

Tematów o jej sytuacji rodzinnej, która jest bardzo trudna, i wyobrażam sobie jak mocno obciążająca psychicznie i emocjonalnie, również mamy kilka.
Dlatego - to ja uznałam - że wątków o problemach rodzinnych już wystarczy, skoro w jednym temacie, mając więcej wiedzy na temat całości problemów - można Zagubionej udzielić pożyteczniejszej i bardziej kompleksowej porady.
Bo lenistwo siostry, roszczeniowość matki i alkoholizm ojca - to ciągle problem więzi i relacji rodzinnych.
Niezależnie od tego, że pijący ojciec ma spotkanie z adwokatem, a leniwa siostra nie chce w niczym pomagać rodzicom.
Wystarczy poczytać wcześniejsze wątki i posty Zagubionej, dotyczące jej rodziny, aby wiedzieć z czym mamy do czynienia.
Natomiast rwanie tego na wiele mniejszych fragmentów, które są umieszczone w różnych działach forum - zupełnie nie oddaje obrazu jej sytuacji.
Dodatkowo również stanowi złamanie naszego regulaminu.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

47

Odp: Co sie dzieje z moja siostra

Isabella, mnie tu nie chodziło o podpięcie jednego wątku pod drugi, ale o słowa typu "czy Ci się podoba czy nie".

Nie sprawdziłam też poprzednich wątków/wcieleń autorki.

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Co sie dzieje z moja siostra

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018