Cześć!
Moja historia jets następująca:
Zawsze podobała mi się instruktorka pływania na basenie w moim rodzinnym mieście. Kiedyś tam wziąłem u niej lekcje pływania i tyle, po czym prawie zapomniałem.
Los chciał, że przyjechałem w grudniu tamtego roku na pół roku do miasta znowu i nabrałem niesamowitej ochoty na ... bądźmy szczerzy - ona ma 36 lat , zatem raczej nie związek z Tą instruktorką.
Zaczałem zagadywać i zauważyłem, że Ona się do mnie praktycznie zawsze uśmiecha oraz zaproponowała naprawę laptopa. Jako że znam się trochę na rzeczy zaplanowałem, że naprawię na 3-4 razy xD.
Zatem: Pierwszy raz naprawiłem, tak żeby nie wszystko działało po pewnym czasie w międzyczasie przemyciłem parę komplementów w sms'ach, wydawała mi się, że reaguje bardzo dobrze.
Jednocześnie, chyba przez to, że byłem ciąglę w rodzinnym małym miasteczku, troszkę odciałem się od świata i moje doświadczenie z kobietami sprowadziło się praktycznie do tego jednego kontaktu i tak jak to teraz widzę, zacząłem zachowywać się coraz bardziej jak desperat: za dużo sms'ów np. OK. Doszło do drugiej naprawy w kawiarni, później po w sumie 3 miesiącach ood rozpoczęcia znajomości zaproponowałem naprawę u niej w domu, ale powiedziała, że to nie jest na rękę. Zacząłem się wycofywać, nawet przeprosiłemw smsie'. W Tym momencie ja praktycznie wysyłałem 2 razy więcej sms'ów niż Ona a kontakt w zwykłej rozmowie praktycznie upadł. Zauważyłem, że przestała się do mnie uśmiechać. I tutaj zacząłem "wariować". Bardzo dużo smsów z cigłymi pytaniami jak się sprawuje laptop itd. Aż w końcu Ona przestała odpisywać. Wkurzony napisałem, że nie mam szacunku do ludzi, którzy mnie nie szanują. Ona odpisała, że prosi o usunięcie numeru. Ja zaćżałem odwalać naprawdę głupoty: zażądałem pieniędzy za naprawy, a na koniec napisałem, że mi skie podobała, bo jest wyjątkowo piekną kobietą i tylko dlatego tym się zajmowałem. Ona odpisała, że nie wie dlaczego sobie pomyślałem, że mogło chodzić o coś więcej, niż tylko o naprawę i że wydawało jej się, że nie dała mi żadnego powodu, żebym myślał, że jest mną zainteresowana, bo nie jest(z wykrzyknikiem). Zacząłem ją obrazać, jak jakiś stalker - 3 smsy w sumie, że jak na swój wiek, to ma duże mniemanie itd. Powiedziała, że jak nie przestanę pisać zgłosi to na policję. Ja następnie przeprosiłem i powiedziałem, żeby zapłaciła za naprawy, a ona odpisała, że najwyżej może zapłacić 1/3 tego i żebym jej przyniósł fakturę na basen. Ja oczywiście nie chcę od niej pieniędz, tylko tak pisałem.
Ochłonąłem po 2 tygodniach i z inną koleżanką poszedłem na basen, żeby jej pokazać, że jestem facet i mogę mieć inne kobiety;/
Wiem jak to wygląda, ale na początku znajomości, kobieta dosłownie na mnie leciała... albo tak mi się wydawało tylko ;/
Czy to jest definitywny koniec znajomości, czy dobrym pomysłem jest napisanie wyjaśnienia i życzeń noworocznych ?
Podobne tematy
Dobrym pomysłem jest abyś dorósł zanim następnym razem zabierzesz się za kontakty damsko - męskie.
A instruktorce daj spokój.
Ah i żeby była jasność, Twoja "pokazowa " wizyta na basenie z koleżanką pokazała co najwyżej jaki z Ciebie dzieciak
Jesteś stalker. Jedyne co możesz zrobić to przeprosić grzecznie że zrobiłeś błąd i już nigdy więcej nie nawiązywać z nią kontaktu.
Koszmar! Współczuję tej pani, bo pewno się już zastanawiała, czy zgłosić sprawę na policję.
Jesteś obrzydliwym stalkerem. Nie chciałabym od ciebie nawet przeprosin. Bałabym się, że przyjęte przeprosiny rozochocą cię do wznowienia kontaktu.
Poświęciłem NAPRAWDĘ dużo czasu na naprawę, uważacie, że nie zasługuję na uczciwą zapłatę ?
Tak jak to przedstawiliście, to bardzo źle się z tym teraz czuję ... nikt, nie pomyśli o tym, że mogłem się po prostu zauroczyć w tej kobiecie ... ?
Koszmar! Współczuję tej pani, bo pewno się już zastanawiała, czy zgłosić sprawę na policję.
Jesteś obrzydliwym stalkerem. Nie chciałabym od ciebie nawet przeprosin. Bałabym się, że przyjęte przeprosiny rozochocą cię do wznowienia kontaktu.
Dokladnie. Jesli bylabym ta kobieta to juz bym Cie zablokowala w telefonie a dostajac kolejne wiadomosci zglosilabym.sprawe na policje. Dlatego odczep sie od kobiety i zacznij sie leczyc bo to co robisz jest oblesne niemeskie i przerazajace. Ludzi Twojego pokroju leczy sie psychiatrycznie a nie utrzymuje z nimi kontakt. Zreszta Ty doskonale wiesz w swojej chorej glowie ze przeprosiny to tylko haczyk na nia. Jesli odpowie ze przyjmuje je to potraktujesz to jako zachete do dalszego kontaktu jesli zignoruje to uznasz ze jest chamska i daje Ci to prawo zwyzywac ja po raz enty w smsach. Dlatego serio odczep sie od niej bo jesli nie to licze ze bedzie na tyle wkurzona i zdeterminowana ze zglosi Cie wszedzie gdzie sie da i poza problemami z wymiarem prawa spotkasz sie z totalnym ostracyzmem w swojej miescinie jako psychol i stalker.
Poświęciłem NAPRAWDĘ dużo czasu na naprawę, uważacie, że nie zasługuję na uczciwą zapłatę ?
Tak jak to przedstawiliście, to bardzo źle się z tym teraz czuję ... nikt, nie pomyśli o tym, że mogłem się po prostu zauroczyć w tej kobiecie ... ?
Serio upadles na glowe. Uczciwa zaplate czyli co odwzajemnienie na sile Twoich chorych uczuc? Przeciez sam napisales ze nie chcesz kasy wiec nie pierdziel teraz o zaplacie. Chciala Ci oddac za naprawde, nie wystawiles fry wiec teraz spadaj. Przyjmij wkoncu do wiadomosci ze ona nie odwzajemnia zauroczenia a na ta chwile to ja pewnie wrecz odrzuca na mysl o Tobie. Normalny czlowiek umie przyjac porazke ze ktos nie jest zaintresowany nim i odpuszcza.
http://www.netkobiety.pl/t102194.html
http://www.netkobiety.pl/t103472.html....to już było...
Racja! Wiedziałam od razu że skądś znam tą historię.
Nie karmcie trolla...
Spokojnie, od czerwca nic do niej nie pisałem, po prostu chciałem wyjaśnić, bo uważam, że sprawa nie została do końca wyjaśniona
Dodam, jeszcze, że nigdy nie pisałem do niej więcej niż 3 sms'ów bez odpowiedzi oraz nigdy nie użyłem wulgaryzmów, jedynie mnie poniosło wtedy jak napisałem, o jej wieku, tak przyznaję to nie było w porządku.
Czyli temat zostawiam tak jak jest najprawdopodobniej,
santapietruszka napisał/a:http://www.netkobiety.pl/t102194.html
http://www.netkobiety.pl/t103472.html....to już było...
Racja! Wiedziałam od razu że skądś znam tą historię.
Nie karmcie trolla...
Dla mnie niestety to nie troll. Trollowi nie chcialoby sie ciagnac zartu tyle czasu. To rasowy stalker ktory sie uwzial na biedna kobiete ![]()
Spokojnie, od czerwca nic do niej nie pisałem, po prostu chciałem wyjaśnić, bo uważam, że sprawa nie została do końca wyjaśniona
Dodam, jeszcze, że nigdy nie pisałem do niej więcej niż 3 sms'ów bez odpowiedzi oraz nigdy nie użyłem wulgaryzmów, jedynie mnie poniosło wtedy jak napisałem, o jej wieku, tak przyznaję to nie było w porządku.
Czyli temat zostawiam tak jak jest najprawdopodobniej,
Najrawdopodobniej..heh czyli na bank nie zostawisz. Brzydze sie takimi.ludzmi jak Ty. Nic nie dociera.
13 2017-12-04 11:17:09 Ostatnio edytowany przez TylkoJedenPost (2017-12-04 11:17:50)
Jeżeli chodzi o zapłatę, to stanęło na tym, że ona chciała zapłacic 100zł, a ja chciałem 300zł i właśnie ta kwestia została nierozwiązana.
Po prostu chcę zakończyć temat, a dostałem wiadro pomyj na głowę...
Jeżeli chodzi o zapłatę, to stanęło na tym, że ona chciała zapłacic 100zł, a ja chciałem 300zł i właśnie ta kwestia została nierozwiązana.
Po prostu chcę zakończyć temat, a dostałem wiadro pomyj na głowę...
Bidulek. Jak nie masz dowodow wykonania uslugi i nie ustaliliscie kwoty zaplaty przed naprawa to teraz sie mozesz bujac. Zreszta za chwile zmienisz zeznania ze nie o kase a o przeprosiny chodzi. Spadam szkoda mojego czasu na stalkera
PRzeprosić, już ją przeprosiłem, naprawdę chodzi z mojej strony, że spędziłem 6 godzin w sumie na niełatwej naprawie, po to żeby dowiedzieć się że jestem stalkerem.
Jestem pewien, że jakby to samo co ja zrobiła dziewczyna, to nikt by nawet nie pomyślał, żeby nazwam ją "stalkerem".
Cześć!
Jako że znam się trochę na rzeczy zaplanowałem, że naprawię na 3-4 razy xD.
Skoro z Twojej własnej głupoty to tyle zajęło, to o co Ci właściwie chodzi?
Daj jej spokój.
Czy nikt nie rozumie, że dałem jej spokój i odpuściłem w czerwcu, chciałem po prostu zakończyć raz na zawsze tę sprawę, ponieważ kwestia zapłaty nie została zamknięta !.
Dlaczego w dzisiejszych czasach przeciętny biały mężczyzna ma najgorzej a atrakcyjne kobiety mają najłatwiej - nie muszą zrobić w życiu nic i tacy frajerzy jak ja naprawiają im laptopy, pracują na nie, robią wszystko -> w zamian za seks...
Typowy biały mężczyzna nie ma praktycznie żadnych praw, naprawdę nie dziwię się, że robimy się ciotami...
18 2017-12-04 11:37:59 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2017-12-04 11:38:57)
A czy Ty nie rozumiesz, że skoro nie przyszedłeś wtedy, kiedy powiedziała, żebyś przyszedł z fakturą, to niejako sam siebie tej zapłaty pozbawiłeś?
Daj spokój, przecież ona już pewnie nawet o Tobie nie pamięta i jest z tym faktem bardzo szczęśliwa, a Ty chcesz tutaj jakieś głupoty robić.
Uznaj, że próbowałeś, ale nie wyszło, a naprawa laptopa jest po prostu kosztami poniesionymi przez Ciebie. Temat zamknięty.
edit.
poza tym w pierwszym poście napisałeś tak:
Czy to jest definitywny koniec znajomości, czy dobrym pomysłem jest napisanie wyjaśnienia i życzeń noworocznych ?
Więc moim zdaniem nie chodzi tylko o zapłatę tylko o Twoje urażone ego.
NIE należy Ci się zapłata. Po prostu spędzałeś ten czas z nią niezobowiązująco licząc po cichu na seks.
"A czy Ty nie rozumiesz, że skoro nie przyszedłeś wtedy, kiedy powiedziała, żebyś przyszedł z fakturą, to niejako sam siebie tej zapłaty pozbawiłeś?"
-> odpisałem, że nie zgadzam się na 100 tylko 300, a ona nie odpisała wtedy
"NIE należy Ci się zapłata. Po prostu spędzałeś ten czas z nią niezobowiązująco licząc po cichu na seks."
->Sam ze sobą spędzałem ten czas: albo w domu albo sam w kawiarni...
Po prostu, nie mogę zrozumieć jak mogłem tak popsuć kontakt z drugim człowiekiem, do tego kobietą, która na mnie "leciała" -> to jest powód, dla którego myślę o wiadomości/telefonie
Nie należy Ci się zapłata. Dla NIEJ najlepiej będzie jak znikniesz na zawsze i już nigdy się nie pojawisz. NIE pisz do niej. Jest milion kobiet wokół, znajdź inną.
22 2017-12-04 11:58:42 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-12-04 11:59:44)
"A czy Ty nie rozumiesz, że skoro nie przyszedłeś wtedy, kiedy powiedziała, żebyś przyszedł z fakturą, to niejako sam siebie tej zapłaty pozbawiłeś?"
-> odpisałem, że nie zgadzam się na 100 tylko 300, a ona nie odpisała wtedy
"NIE należy Ci się zapłata. Po prostu spędzałeś ten czas z nią niezobowiązująco licząc po cichu na seks."
->Sam ze sobą spędzałem ten czas: albo w domu albo sam w kawiarni...Po prostu, nie mogę zrozumieć jak mogłem tak popsuć kontakt z drugim człowiekiem, do tego kobietą, która na mnie "leciała" -> to jest powód, dla którego myślę o wiadomości/telefonie
Mialam sie nie odzywac ale nie wyrobie. Wlasnie o tym pisalam wyzej ze mozg stalkera nie przyjmuje do wiadomosci ze ktos moze nie chciec go. W jego chorej glowie jest juz ulozony scenariusz calej znajomosci, kobieta jest na 100% procent zainteresowana...trzeba jej to tylko na sile uswiadomic. Obrzydlistwo. Co jeszcze wymyslisz ? Najpierw bylo o przeprosinach potem o kasie a juz przed chwila o ustaleniu czemu ona Cie nie chce. Serio jestes chory.
Edit: zglaszam Cie moderacji koles.
Trzeba było ten laptop naprawić raz porządnie, a nie przeciągać to, żeby się z nią więcej widzieć.
Nie leciała na Ciebie. Była miła.
TylkoJedenPost napisał/a:"A czy Ty nie rozumiesz, że skoro nie przyszedłeś wtedy, kiedy powiedziała, żebyś przyszedł z fakturą, to niejako sam siebie tej zapłaty pozbawiłeś?"
-> odpisałem, że nie zgadzam się na 100 tylko 300, a ona nie odpisała wtedy
"NIE należy Ci się zapłata. Po prostu spędzałeś ten czas z nią niezobowiązująco licząc po cichu na seks."
->Sam ze sobą spędzałem ten czas: albo w domu albo sam w kawiarni...Po prostu, nie mogę zrozumieć jak mogłem tak popsuć kontakt z drugim człowiekiem, do tego kobietą, która na mnie "leciała" -> to jest powód, dla którego myślę o wiadomości/telefonie
Mialam sie nie odzywac ale nie wyrobie. Wlasnie o tym pisalam wyzej ze mozg stalkera nie przyjmuje do wiadomosci ze ktos moze nie chciec go. W jego chorej glowie jest juz ulozony scenariusz calej znajomosci, kobieta jest na 100% procent zainteresowana...trzeba jej to tylko na sile uswiadomic. Obrzydlistwo. Co jeszcze wymyslisz ? Najpierw bylo o przeprosinach potem o kasie a juz przed chwila o ustaleniu czemu ona Cie nie chce. Serio jestes chory.
Edit: zglaszam Cie moderacji koles.
Weź się babo uspokój, dla mnie sprawa jezeli chodzi o podbijanie jest zakończona, i wkładasz mi w usta coś czego nie powiedziałem, jesteś po prostu przewrażliwoną babą, albo nienawidzisz mężczyzn...
Pomijając to coś powyżej, po prostu chcę jej utrzeć nosa, żeby mi zapłaciła jednak, a nie zachowywała się tak jak taka feniks
Ale to TWOJA wina, że tak długo z tym lapkiem siedziałeś.
to TWOJA wina, że nie ustaliłeś zapłaty od razu, bo liczyłeś na podryw.
to TWOJA wina, że nie jesteś w stanie wystawić rachunku ani faktury.
to TWOJA wina, że nie przyjąłeś tego, co Ci chciała dać ostatecznie, żebyś się od niej odczepił.
to będzie TWOJA wina, jak się do niej odezwiesz o kasę, a ona pójdzie z tym na policję.
26 2017-12-04 13:47:49 Ostatnio edytowany przez mallwusia (2017-12-04 13:56:15)
feniks35 napisał/a:TylkoJedenPost napisał/a:"A czy Ty nie rozumiesz, że skoro nie przyszedłeś wtedy, kiedy powiedziała, żebyś przyszedł z fakturą, to niejako sam siebie tej zapłaty pozbawiłeś?"
-> odpisałem, że nie zgadzam się na 100 tylko 300, a ona nie odpisała wtedy
"NIE należy Ci się zapłata. Po prostu spędzałeś ten czas z nią niezobowiązująco licząc po cichu na seks."
->Sam ze sobą spędzałem ten czas: albo w domu albo sam w kawiarni...Po prostu, nie mogę zrozumieć jak mogłem tak popsuć kontakt z drugim człowiekiem, do tego kobietą, która na mnie "leciała" -> to jest powód, dla którego myślę o wiadomości/telefonie
Mialam sie nie odzywac ale nie wyrobie. Wlasnie o tym pisalam wyzej ze mozg stalkera nie przyjmuje do wiadomosci ze ktos moze nie chciec go. W jego chorej glowie jest juz ulozony scenariusz calej znajomosci, kobieta jest na 100% procent zainteresowana...trzeba jej to tylko na sile uswiadomic. Obrzydlistwo. Co jeszcze wymyslisz ? Najpierw bylo o przeprosinach potem o kasie a juz przed chwila o ustaleniu czemu ona Cie nie chce. Serio jestes chory.
Edit: zglaszam Cie moderacji koles.Weź się babo uspokój, dla mnie sprawa jezeli chodzi o podbijanie jest zakończona, i wkładasz mi w usta coś czego nie powiedziałem, jesteś po prostu przewrażliwoną babą, albo nienawidzisz mężczyzn...
Pomijając to coś powyżej, po prostu chcę jej utrzeć nosa, żeby mi zapłaciła jednak, a nie zachowywała się tak jak taka feniks
Prowadzisz firmę?
Przyjąłeś od niej ZLECENIE na naprawę sprzętu?
Wystawiłeś jej fakturę, której nie zapłaciła?
To lepiej uważaj, aby to ona nie utarła ci nosa, zgłaszając nie tylko na policję za stalking, ale i do skarbówki.
I zdecyduj się w końcu, o co ci chodzi:
- chcesz ją przeprosić
- czy wyciągnąć od niej kasę i "utrzeć jej nosa" ?
bo jedno przeczy drugiemu.
Moim zdaniem chodzi wyłącznie o zranione ego stalkera.
Ona nie leciała na ciebie. Zrozum, jest miła, bo pracuje z ludźmi, byłeś jednym z jej klientów, podopiecznych, uczniów. Jest pewno tak samo miła dla wszystkich.
Coś ci się uroiło. Wymyśliłeś plan na podryw, który nie zadziałał, bo od początku nie miałeś na to szans. Odpuść więc i daj kobiecie święty SPOKÓJ!
Dlaczego w dzisiejszych czasach przeciętny biały mężczyzna ma najgorzej a atrakcyjne kobiety mają najłatwiej - nie muszą zrobić w życiu nic i tacy frajerzy jak ja naprawiają im laptopy, pracują na nie, robią wszystko -> w zamian za seks...
Typowy biały mężczyzna nie ma praktycznie żadnych praw, naprawdę nie dziwię się, że robimy się ciotami...
Jak Ci tak źle, to się ufarbuj pastą do butów ![]()
Jak jesteś frajerem, to Twoja wina, nie jej. Następnym razem nie bądź frajerem.
Liczyłeś na seks w zamian za naprawę laptopa - nie wyszło, więc próbujesz chociaż kasę za to dostać. Trzeba było przynieść fakturę.
Sprawa jest zamknięta, niczego już nie ugrasz - ani kasy ani tym bardziej seksu, a przeprosiny sobie wsadź ![]()
Wiem, że autor zbanowany, ale może jeszcze czyta.
28 2017-12-04 15:03:11 Ostatnio edytowany przez DamRade27 (2017-12-04 15:10:23)
Czytam i po dłuższym przemyśleniu uważam, że nie zachowuję się normalnie w sytuacji kiedy kobieta wykazuje jakiekolwiek zainteresowanie.
Uważam, że wynika to z ogromnych deficytów i potrzeby odwzajemnionej miłości u mnie... mówiąc w uproszczeniu desperacja ![]()
Dodam jeszcze, że znamy się z tą trenerką ok 3 lat i nie byłem nią wcześniej zainteresowany.
Wszystko zaczęło się, jak właśnie po przerwie wygadany przyjechałem i ona SAMA do mnie zagadywała
i najważniejsze - dała mi ni z tego ni z owego lekcje za darmo -> właśnie od tego momentu zacząłem na nia inaczej patrzeć, bo zrozumiałem w swoim głupim móżdżku, ze chce innej formy zapłaty..., SAMA mówiła o tym laptopie i mi go dała, dała się parę razy odprowadzić do domu, brała udział w dwuznacznych sms'ach, ogólnie uważam, że padłem ofiara jej chwilowego zainteresowania, zachowałem się jak desperat i psychol i straciła zainteresowanie tak szybko jak je zaczęła mieć.
Podsumowując, jedyne co mnie interesuje jeszcze to próba życzeń z mojej strony, nic
ps.:
Ja: 6 godzin ciężkiej pracy, pomyje na głowę od wszystkich, stalker, nieudacznik
Ona: 0 wysiłku, naprawiony laptop, oo frajer nie okazał się byc odpowiedni na seks, będzie inny
Zaczynam nienawidzieć atrakcyjnych kobiet i kiedy tylko będę mógół będę je gnoić w pracy i w życiu
A mimo, to jakby zadzwoniła do mnie, to bym przyjechał i ją zerżnał we wszystkie dziurki !
Dżizas Krajst! Przelatuj kobiety, ale inne... nie ją...
Napisalem sms:
To co do Pani wypisywalem nigdy nie powinno mieć miejsca.
Juz mi przeszlo, ale uwazam, ze wykorzystala Pani moje chwilowe zauroczenie do darmowej naprawy
Nie jest mi Pani nic winna, bo przecież dala mi Panni kilka darmowych treningów
Jeżeli już mam wszystko wyjaśnić, to zwróciłem na Pania uwagę właśnie wtedy, bo pomyślałem, że coś Pani ode mnie chce, jeżeli nie mam płacić za trening.
Piszę, ponieważ uznalem, że cala sytuacja nie byla oficjalnie zamknięta,
Ta wiadomosc pozwala mi wyzwolić sie z błędów przeszłości mimo ryzyka, że się Pani wkurwi i zglosi mnie na policję
Innymi słowy "kobieto, to nie moja wina, tylko Twoja".
No normalnie brawo Ty!
Mam nadzieję, że karma kiedyś do Ciebie wróci.
Mam nadzieję, że karma kiedyś do Ciebie wróci.
Och.. .nawet nie musisz mieć nadziei. Karma działa bezwzględnie. Jest jak grawitacja -- nie musimy mieć nadziei że zadziała. Zawsze działa. To jest jednocześnie straszne i piękne w tym świecie.
Uwazam, ze postapilem dobrze konczac temat i wyjasniajac, skad bylo wtedy moje zainteresowanie. Jaka karma ???
No to kończ już na amen. Wyjaśniłeś jej i wyjasniłeś nam. Pieczątka, podpis, do archiwum.
Z powodu uporczywości działań autora, który wyraźnie zarówno w życiu, jak i tutaj, kieruje się podobnymi zasadami - wątek zostaje zamknięty.