netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

16 odpowiedzi3 085 wyświetleńzałożony przez sylwia4809, 03.12.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

Witam... muszę to z siebie wyrzucić,bo oszaleje.Nie wiem od czego zacząć....Spotkałam się z kolega z którym widziałam się lataaaa temu,kiedyś coś tam
między nami było.Odezwal się do mnie,z racji tego ze mieszkam za granica spotkałam się z nim dopiero po miesiącu pisania,jak przylecialam do Pl.Z pisania wywnioskowałam,ze jest zainteresowany bardzo odnowa znajomosci,pisal i mowil ze myślał
o mnie często co u mnie słychać znał mojego męża i bal się odezwać.Napisal
do mnie bo nie widział na portalu żadnych jego zdjęć,i stwierdził ze nie jesteśmy razem już,czekam na rozwód po 12 latach małżeństwa mam 2 dzieci a on ma żonę i córkę z która się rozstał.Doszlo do spotkania przyleciałam do Pl spacerowaliśmy po parku,jezdzilsmy samochodem bezczynnie cała noc,w pewnym momencie jak siedzieliśmy w samochodzie zapytał czy się do niego przytule doszło
do pocałunku poczułam się tak jakbym znowu miała 15lat od czasu rozstania z mężem to było moje 1 spotkanie z facetem,odważyłam się bo go prędzej znałam.... wyciągnął wino byłam zaskoczona siedzieliśmy w samochodzie i gadaliśmy do rana.Odwiozl mnie nad ranem po czym zaraz zadzwonił mówiąc ze jest zadowolony ze spotkania ze było fajnie jak się czuje i ze chce to powtórzyć ze niczego nie żałuje,następnego dnia była taka sama sytuacja.Napisalam mu po spotkaniu ze koniec ze pewnie chodzi mu tylko o jakaś zabawę lub sex a mi na tym nie zależy,i jak
o tym myśli to żeby dał sobie spokój bo do sexu nie dojdzie,napisał ze nie chce mnie ranić ani wykorzystać,czemu tak
o nim pomyślałam ze zle się z tym
czuje ze co zrobił nie tak...doszło do 3 spotkania ostatniego,bo wracałam już do domu byłam tylko na tydzień.Znowu mnie pocałował przytulił powiedział ze mogby tak zasnąć we mnie wtulony,ze kiedyś mu się bardzo podobałam,ale wybrałam męża nie jego,ze zmarnowałam sobie przez niego życie ze jest jemu mnie szkoda ze on wiedział jaki jest moj maż.Poglaskal mnie po policzku pocałował przytulił dotykał moich włosów,chyba milion razy ze ładnie pachnę,mówil ze mam wrócić do Pl ze mi pomoże ze mogę na niego liczyć,i ze jeżeli kogoś sobie znajdę to mam mu o tym powiedzieć.Powiedzialam mu ze nie szukam nikogo bo sie boje,on na to ze on tak samo ze boi się z kimś być na nowo,boi się ze znowu będzie cierpiał.Ze nie potrafiły chyba z kimś być,patrzył głęboko mi w oczy widziałam ze coś jest na rzeczy,powiedział ze go pesze jak na niego patrzę,żeby noc się nigdy nie skończyła ze mógłby tak cały czas ze mną być.Wrocilam do domu za granice,był kontak jeszcze 2 tyg pisał ze jak teraz przyjadę to zaprasza mnie do siebie,ze odwiedzi również mnie ze przyleci do mnie.Napisalam mu pewnego dnia ze tęsknie !!!! Chyba to był moj błąd,chyba się wystraszył napisał chyba żartujesz!!!! ja odpisałam ze tęsknie za Polska czy się wystraszył ze za nim,on ze nie wystraszył się tego to ja ze tęsknie rowniez i za nim,uciekł nie odpisał nic tego samego dnia napisał mi po paru godzinach nie mogę już z tobą pisać,dziwnie się czuje nie wiem dlaczego, ale dziwnie się czuje.Napisalam mu dlaczego co jest powodem tego ze nie może ze mną mieć kontaktu,i ze dziwnie się czuje,ze jeżeli tak chce to Ok nie będę naciskała to twój wybór.Od tej pory jest ciszaaaa dzwoniłam raz nie odebrał i na tym ta bajka się skończyla,nie będę się narzucała ...myśle ciagle o tym nie potrafię zapomniec co się stało!!!!!!! Zapowiadało się pięknie dziennie o nim myśle nie potrafię przestać,dzwonił do mnie dziennie jak szedł do pracy po pracy się odzywał w ciągu dnia pisał brakuje mi tego tęsknie za nim.... sad ciagle myśle o tym co napisał dziwnie się czuje nie wiem dlaczego,pisał to kilka razy....czy chciał mi dać tym coś do zrozumienia!!!!

2

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

Ale się rozpisałam,i przepraszam za błędy lub nie ład w zdaniach.Ale musiałam to z siebie wyrzucić ....

3

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

Jechał autem po piciu wina?

4 Ostatnio edytowany przez LeweL (2017-12-04 13:19:24)

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie
pannapanna napisał/a:

Jechał autem po piciu wina?

Siedzieli i gadali do rana, może procenty wyparowały zanim pojechał smile

5

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

On się dziwnie czuje? To on napisał, że się dziwnie czuje?
Może się w Tobie zakochał?
Co on takiego przeżył, że nie chciałby się z nikim wiązać, wiesz?
Nie napisałaś nic, co mogłoby go wystraszyć. Zwykłe tęsknie... Może on nie mógł uwierzyć, że ktoś za nim tęskni.
Albo ściemnia...

6 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-12-04 13:42:21)

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie
sylwia4809 napisał/a:

Napisalam mu pewnego dnia ze tęsknie !!!! Chyba to był moj błąd,chyba się wystraszył napisał chyba żartujesz!!!! ja odpisałam ze tęsknie za Polska czy się wystraszył ze za nim,on ze nie wystraszył się tego to ja ze tęsknie rowniez i za nim,uciekł nie odpisał nic tego samego dnia napisał mi po paru godzinach nie mogę już z tobą pisać,dziwnie się czuje nie wiem dlaczego, ale dziwnie się czuje.

Po przeczytaniu powyższego, mam poważne wątpliwości, czy temat dotyczy dwojga dorosłych ludzi.
Nie rozumiem, dlaczego dorośli ludzie sobie tak komplikują życie. Oboje wolni, co prawda z pewnym bagażem nieprzyjemnych doświadczeń, ale to także możliwość do refleksji i kapitał życiowej mądrości. A tu gierki słownie zarzucanie wędki, wycofywanie się,...
Nie szkoda ci Autorko czasu na takie gierki? Nie lepiej powiedzieć wprost „świetnie się z tobą czuję, chcę więcej, zobaczmy co z tego wyjdzie, co ty na to”? Czy jakoś tak.
A tu normalnie żuraw i czapla.

7

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

Twoim błędem nie było to, że napisałaś: ,,tęsknię". Jeśli chciał cokolwiek dać do zrozumienia, to to, że najprawdopodobniej stracił zainteresowanie...
Niby o Tobie myślał, ale bał się odezwać, bo Twój mąż? Kurczę, nie kupuję tego.
Na pewno Ci ciężko bo dał ci nadzieję na coś fajnego.
Nie napisałaś jak długo się nie odzywa, ale istnieję cień szansy (tylko cień), że naprawdę musi sobie to i owo poukładać, więc milczy.
Pozostaje Ci tylko zajęcie się dziećmi, pracą, sobą i hobby.
Jeśli będzie chciał- sam się odezwie.

8 Ostatnio edytowany przez sylwia4809 (2017-12-04 19:33:13)

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie
pannapanna napisał/a:

Jechał autem po piciu wina?

Ja tylko piłam

9 Ostatnio edytowany przez sylwia4809 (2017-12-04 20:03:33)

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie
Autoamatorka napisał/a:

On się dziwnie czuje? To on napisał, że się dziwnie czuje?
Może się w Tobie zakochał?
Co on takiego przeżył, że nie chciałby się z nikim wiązać, wiesz?
Nie napisałaś nic, co mogłoby go wystraszyć. Zwykłe tęsknie... Może on nie mógł uwierzyć, że ktoś za nim tęskni.
Albo ściemnia...

Tak pisał mi wielokrotnie ze dziwnie się czuje,ze nie wie co się dzieje ze nie potrafi opisać,może się zakochał nie wiem.... praktycznie po spotkaniu zawsze to pisał.Wiem tylko tyle ze żona go z czyms okłamała i się rozstali,ale nie chciałam na niego naciskać,powiedział ze boi się ze będzie kolejny raz cierpiał,i ze jego małżeństwo było pomyłka bo jej nigdy nie kochał !!!!!

10

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie
LeweL napisał/a:
pannapanna napisał/a:

Jechał autem po piciu wina?

Siedzieli i gadali do rana, może procenty wyparowały zanim pojechał smile

Chciał mi chyba zrobić poprostu niespodziankę i z nienacka wyciągnął wino,on nie pił to było dla mnie,prowadził smile

11 Ostatnio edytowany przez sylwia4809 (2017-12-04 20:03:07)

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

Chciałabym napisać odezwać się ale trochę mi głupio,zdenerwowałam się na niego usunęłam z portalu chciałam zapomniec....i nie chce się mu narzucać.Ale nie mogę,nie potrafię to było zbyt piękne żeby było prawdziwe,chyba się wkręciłam jak zwykła
małolata.... może z czasem zapomnę a jeżeli mu będzie zależało odezwie się wie ze będę w Polsce na święta.Ale nigdy nie zapomnę tego jak na mnie patrzył i jak błyszczały się jego piękne  niebieskie oczy!!!!

12

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

sylwia4809, Ty jesteś w trakcie rozwodu, a on "rozstał się" z żoną. Problem w tym, że niewiele wiesz o tym jego rozstaniu. Może odezwał się do Ciebie pod wpływem chwili, obniżonego nastroju z powodu jakiś problemów np. małżeńskich?
Jego zachowanie mogłoby świadczyć o tym, że zainteresowanie Tobą było tylko chwilowe, może wtedy liczył na seks?
Zagadzam się z summerka88, że Twoje zachowanie też było dziwne, po co te gierki? Jednak bez względu na to, on, wydaje się szukał szybkiego i krótkiego pocieszenia.
Przykre, że po kilku spotkaniach dałaś się tak wkręcić. Niefajnie Cie potraktował. Może ratuje swoje małżeństwo, a może znalazł kogoś na miejscu?
Na Twoim miejscu, czekałabym jednak na jego ruch i potraktowała z  dużym dystansem jego słowa.

13

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie
josz napisał/a:

sylwia4809, Ty jesteś w trakcie rozwodu, a on "rozstał się" z żoną. Problem w tym, że niewiele wiesz o tym jego rozstaniu. Może odezwał się do Ciebie pod wpływem chwili, obniżonego nastroju z powodu jakiś problemów np. małżeńskich?
Jego zachowanie mogłoby świadczyć o tym, że zainteresowanie Tobą było tylko chwilowe, może wtedy liczył na seks?
Zagadzam się z summerka88, że Twoje zachowanie też było dziwne, po co te gierki? Jednak bez względu na to, on, wydaje się szukał szybkiego i krótkiego pocieszenia.
Przykre, że po kilku spotkaniach dałaś się tak wkręcić. Niefajnie Cie potraktował. Może ratuje swoje małżeństwo, a może znalazł kogoś na miejscu?
Na Twoim miejscu, czekałabym jednak na jego ruch i potraktowała z  dużym dystansem jego słowa.

  Może masz racje....może szukał pocieszenie,nie mieszka z żona od 4mc,twierdził ze do niej nie wróci,chodź ona bardzo chce.Cos nawywijała jakieś kłamstwo,ale dokładnie nie wiem.Oj tak badzo przykre ze po kilku spotkaniach dałam się tak wkręcić zgodzę się z tobą,może dlatego ze jestem od rozstania z mężem od 9mc sama.

14

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

Pomysl sobie, przezylas fajne chwile w samochodzie smile Czyli wiesz, ze mozna. Mozna jeszcze przezywac czulosc, namietnosc, zakochanie.
Moze ktos inny czeka na Ciebie za rogiem? smile

15

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

Sylwia, powiedział Ci parę miłych słów pod wpływem chwili, prawdopodobnie nie pomyślał,  zanim buzię otworzył.

Nic z tego nie będzie. Nie rób sobie nadziei.

16 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-12-05 15:37:02)

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

Pewnie tak było.. Chociaz tego Chyba żartujesz? to nie ogarniam.. nawet jakbyś go max zaskoczyła, to po krótkim czasie by się ogarnął i napisał do Ciebie.
No chyba że do tej pory jest w szoku albo padł na zawał po Twoim wyznaniu.. sad
eee.. ja bym chyba to wyjasniła, żeby mnie nie dręczyło.

17

Odp: Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

Dziękuje ze ktoś w ogóle odpisał.... wiem ze muszę zejść na ziemie i przestać o tym myśleć ,to nie ma żadnego sensu...wiem teraz ze jego słowa były puste.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Spotkanie po latach...odrodzone uczucie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026