Witam. Zakochałem się w dziewczynie i byliśmy razem ok. 3 miesiące. Wszystko było wspaniałe, tylko przez ostatni tydzień wszystko się popsuło, w sumie to nawet już nie jesteśmy razem. Wczoraj już nie wytrzymałem i pojechałem do niej wszystko wyjaśnić (ostatni tydzień same kłótnie). No i się dowiedziałem, że ona nie potrafi szybko przyzwyczaić się do związku. Z byłym była 3l, po roku się do niej wprowadził, a po 2 dopiero się przyzwyczaiła do związku. Potem się nie dogadywali, on zaczął ją bić i skończyła. Wiążąc się ze mną myślała, że szybciej przyzwyczai się do związku. A ja nie winny chłopak nic o tym nie wiedziałem. Zakochałem się, i dalej kocham ją. Ale ona che być sama, żadnego związku. Bo ma obawy, że to się skończy jak poprzedni związek. A mój charakter jest taki, że mogę ją w 100% zapewnić, że do takiego czegoś nie dojdzie jak miała w poprzednim związku. Rozmawiałem nawet z jej rodzicami i oni powiedzieli, że im bardzo zależy żebym był z nią, bo mam poukładane w głowie, ale co oni mogą zrobić jak ona chce być sama. Najgorzej boli to, że jak ostatnio wracaliśmy ok 2 tyg temu ode mnie, to powiedziała, że jest coraz lepiej i będzie lepiej. Wczoraj usłyszałem, że ona utwierdziła się miesiąc temu, że chce być sama. Boli mnie to, że dawała mi szanse, zrobiłem sobie bardzo duża nadzieje i nagle mówi mi takie coś. Powiedziałem, że chce zostać z nią w kontakcie, że przyjadę przed świętami odwiedzić ich. Ale czy są jakieś szanse, żeby jej obawy znikły? Bo pytając ją powiedziała, że nie wie.
Daj jej na razie spokoj i uszanuj jej decyzję. Pewnie sama do konca nie wie czego chce,a jesli macie byc razem to bedziecie. Nie ma co robic zamieszania i wciagac w to rodziny bo to sprawy miedzy wami. Swoje przeszła, jest nieufna i musi sobie sama z tym poradzic. Daj jej troche czasu (tak z miesiac) a potem zapytaj czy chce byc z Tobą czy nie zebys wiedzial na czym stoisz. Moze za szybko zdecydowała sie na nowy zwiazek.
co to znaczy "przyzwyczaić się do związku"?
4 2017-11-20 09:59:12 Ostatnio edytowany przez john20 (2017-11-20 10:00:06)
co to znaczy "przyzwyczaić się do związku"?
W sumie to nie wiem, takie było jej wytłumaczenie. Może za szybko weszła w nowy związek, może widzi we mnie błędy swojego byłego. Tylko mogła napisać od razu na początku znajomości. Po tygodniu wyznała mi miłość, a ja zaślepiony się zgodziłem. Pytałem się wczoraj czy to prawda co pisała, że mnie Kocha. Powiedziała, że prawda, ale obawy są większe niż uczucie do mnie. Czy to ja mógłbym to jakoś zmienić? Wiem, że ciężko będzie, ale chce.
Myślę, że Cię nie kocha po prostu. Przykre, ale tak bywa.
Hmmm, to dlaczego jeszcze tydzień temu mi pisała to? osoby 3 nie wchodzą w grę.
Witam. Zakochałem się w dziewczynie i byliśmy razem ok. 3 miesiące. Wszystko było wspaniałe, tylko przez ostatni tydzień wszystko się popsuło, w sumie to nawet już nie jesteśmy razem. Wczoraj już nie wytrzymałem i pojechałem do niej wszystko wyjaśnić (ostatni tydzień same kłótnie). No i się dowiedziałem, że ona nie potrafi szybko przyzwyczaić się do związku. Z byłym była 3l, po roku się do niej wprowadził, a po 2 dopiero się przyzwyczaiła do związku. Potem się nie dogadywali, on zaczął ją bić i skończyła. Wiążąc się ze mną myślała, że szybciej przyzwyczai się do związku. A ja nie winny chłopak nic o tym nie wiedziałem. Zakochałem się, i dalej kocham ją. Ale ona che być sama, żadnego związku. Bo ma obawy, że to się skończy jak poprzedni związek. A mój charakter jest taki, że mogę ją w 100% zapewnić, że do takiego czegoś nie dojdzie jak miała w poprzednim związku. Rozmawiałem nawet z jej rodzicami i oni powiedzieli, że im bardzo zależy żebym był z nią, bo mam poukładane w głowie, ale co oni mogą zrobić jak ona chce być sama. Najgorzej boli to, że jak ostatnio wracaliśmy ok 2 tyg temu ode mnie, to powiedziała, że jest coraz lepiej i będzie lepiej. Wczoraj usłyszałem, że ona utwierdziła się miesiąc temu, że chce być sama. Boli mnie to, że dawała mi szanse, zrobiłem sobie bardzo duża nadzieje i nagle mówi mi takie coś. Powiedziałem, że chce zostać z nią w kontakcie, że przyjadę przed świętami odwiedzić ich. Ale czy są jakieś szanse, żeby jej obawy znikły? Bo pytając ją powiedziała, że nie wie.
Jakie są szanse na to, że jej obawy znikną? Powróżyć, powróżyć... .
Rozwiązania są dwa: albo ma ona faktyczny problem, albo "owijając sprawę w bawełnę" oznajmiła Ci zakończenie związku. Jeśli prawdą jest ta pierwsza wersja, to jedyną osobą mogącą rozwiązać ów problem jest dziewczyna, do tego zaś potrzebuje własnej decyzji i... czasu. Jeśli ta druga jest prawdziwą, to do gadania też nic nie masz.
Niepokojącym jest jednak coś innego: Twój stosunek do tych wydarzeń i myślenie o sobie jako o ofierze. Taka postawa nie wróży niczego dobrego.
Nie powiedziała mi, czy napisała, że mnie nie Kocha. Jestem pewien, że dalej mnie Kocha, tylko jej obawy są większe.
Hmmm, to dlaczego jeszcze tydzień temu mi pisała to? osoby 3 nie wchodzą w grę.
Ludzie czasem kłamią.
Albo mylą zauroczenie z miłością.
Dlaczego nie można powiedzieć tego wprost? mniej zaboli niż takie zwodzenie. Dawanie takiej niby-nadziei...
proszę Cię, jak ktoś po tygodniu mówi, że kocha, to nie wie, co to znaczy kochać.
Ona Cię nie chce i pora zacząć z tym żyć.
12 2017-11-20 10:16:39 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-11-20 10:17:12)
Dlaczego nie można powiedzieć tego wprost? mniej zaboli niż takie zwodzenie. Dawanie takiej niby-nadziei...
Można. Nie ma zakazu. Jednak nie każdy człowiek na mówienie prawdy się decyduje.
Dlaczego nie można powiedzieć tego wprost? mniej zaboli niż takie zwodzenie. Dawanie takiej niby-nadziei...
Można. Ona najwyraźniej nie chce, nie masz na to wpływu.
W sumie nie mogę mieć do nikogo pretensji. Zostałem oślepiony, nadzieją na piękny związek i wykorzystany jak małe dziecko. Ahh...
W sumie nie mogę mieć do nikogo pretensji. Zostałem oślepiony, nadzieją na piękny związek i wykorzystany jak małe dziecko. Ahh...
Bez przesady. Nie jest winą całego wszechświata, że jesteś naiwny i uwierzyłeś w wielką miłość po tygodniu czasu.
Nie użalaj się nad sobą, wyciągnij wnioski.