netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Cisza

5 odpowiedzi3 298 wyświetleńzałożony przez mitsi, 04.03.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Cisza

Hej, chciałam poruszyć taki ogólny temat cichych dni w związku. Jak się czujecie budząc się z myślą, że nie możecie odezwać się do swojego ukochanego bo np. on chciałby sobie coś przemyśleć lub miała miejsce głupia kłótnia, której efektem był równie głupi foch lub chcecie facetowi pokazać, że nie jesteście uzależnione od rozmowy z nim, itp. Powody mogą być różne. Ale czy uważacie to za dobry sposób na rozwiązanie problemu?

Ja w tym momencie jestem po jednym tylko dniu ciszy, ale jestem osobą tak niecierpliwą, że gdy mam tylko wolną chwilę, żeby pomyśleć, to roję sobie w głowie nieskończenie wiele złych myśli i zatruwam sobie nimi umysł. Jeśli mi ktoś nie wytłumaczy w krótkim czasie, że wszystko jest ok, to wpadam w depresję. Już wczoraj miałam średni apetyt i zamęczałam współlokatorkę żalami.

Czy w ogóle warto? Czy jeśli mężczyzna z niewytłumaczonych powodów przestanie się odzywać, to odezwiecie się pierwsze? Czy uważacie że milczeniem można kogoś więcej nauczyć niż gadaniną?

2

Odp: Cisza

Nie wyobrażam sobie za bardzo takich sytuacji... Fochy i ciche dni to jest kompletna dziecinada. Czasem bywa, że jak się pokłócę z facetem, to przez np. dzień lub dwa do siebie nie piszemy czy nie dzwonimy - tak w celu ochłonięcia obu stron, ale jakoś nie wyobrażam sobie sytuacji, że mieszkam z nim pod jednym dachem i się na siebie foszymy, uparcie nie odzywając się do siebie. Tak samo nie rozumiem idei "pokazywania" czegokolwiek drugiej stronie poprzez milczenie. Absolutnie nie rozwiązuje to żadnego problemu, wręcz dostarcza nowych.

3

Odp: Cisza

Jestem takiego zdania jak moja poprzedniczka. To dziecinne. W dojrzałym związku trzeba rozmawiać.

4

Odp: Cisza

Zgadzam się że w dojrzałym związku trzeba rozmawiać ale niestety nie zawsze się da. Mój mąż czasem się obraża o tak nieistotne sprawy ,a jak już się obrazi to wtedy się nie odzywa, czasem kilka dni.
co mam wtedy zrobić ? Mówić sama do siebie? A może nic nie mówić? Nie jest to takie proste...kocham go i myślę ze on mnie też jesteśmy już razem koł9 lat, nauczyłam się z tym żyć, czasem przeczekam, czasem napiszę do nie go list(to dobre rozwiązanie jeśli on nie chce rozmawiać ano słuchać, wtedy bez kłótni i nerwów przejeję na papier to co myśle) a czasem staram się obrócic wszystko w żart... myślę zę to dobre rozwiązanie. chciaż przeważnie pierwsza wyciągam rękę, nie żałuję tego i nie unoszę się dumą,naprawdę warto starać się przywrócić spokój i harmonie i schowaćdumę do kieszeni.Bycie ze sobą i bycie rodziną to trudna sprawa, pełna wyrzeczeń czasem ale warta tego:)
Pozdrawiam

5

Odp: Cisza

Ja właśnie miałam taką sytuację, że mój chłopak obraził się o głupotę kiedy byłam u niego i przestał się odzywać, położył w łóżku i odwrócił zadem do mnie. No to ja uznałam, że jak mnie tam nie chcą, to nie będę się prosić, ubrałam się i wróciłam do akademika. Dziś wczesnym popołudniem się odezwał i jak gdyby nigdy nic pisał do mnie. Ja zawsze jestem nastawiona na rozmowę, ale jak ktoś ze mną nie chce rozmawiać i się przy tym upiera, to na co ja mam czekać? Zdenerwował mnie jego foch, który nie miał żadnych ale to ŻADNYCH podstaw, stąd milczenie. Sama uważam to za dziecinadę ale cóż począć kiedy takie sytuacje mają miejsce?

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026