Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez basma4 (2017-10-22 14:10:17)

Temat: Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Witam.Pisze bo mam pewnien problem.Od dluzszego czasu mieszkam w Norwegii. Moje kontakty z rodzina sa poprawne-szczegolnie z najbliższa rodzina-rodzice, siostry. Z kuzynostwem, ciotkami ect. mam bardzo nikły kontakt z racji odległóści oraz ogolnie dziwnej atmosfery.Zawsze tak bylo.Kiedy bylam dzieckiem bardzo czesto bywałam w odwiedzinach z rodzicami u mojej babci-mamy mojej mamy.Moja babcia po dzien dzisiejszy mieszka z moja ciotka,jej mezem...Ciocia jest osoba trudną.Konfliktowa, roszczeniowa, zawistna i zazdrosna.Nigdy za ta ciotkanie przepadałam.Mam ku temu powody bowiem kiedy byłam dzieckiem odtrącała mnie.Zawsze dawała mi do zrozumienia,ze jestem beznadziejna,gruba ect. Natomiast faworyzowała moja starsza siostre.Zamykała sie z moja siostra w swoim pokoju,czestowała slodyczami. A jak -jak to dziecko-tez chcialam dostac cos słodkiego.Niejednokrotnie potrafiła wypedzic mnie z pokoju nazywając mnie "grubasem".twierdziła ze dla mnie slodyczy nie ma i mam schudnąć choc ja do dzieci grubych tak naprawde nie należałam.Pamietam dzien kiedy wybiegłam od niej z pokoju z płaczem. Te epizody wpłyneły na moje samopoczucie i sposob patzrenia na siebie.Zawsze czułam sie brzydsza i gorsza od siostry,stale siedo niej porównywałam i chciałam byc jak ona-bezskutecznie.Gdzies w glowie wyryl mi sie negatywny obraz samej siebie  i dpoiwro po wielu latach zrozumiałam,ze to ciotka ma problem ze soba a nie ja.Jakwogole mozna tak potraktowac małe dziecko ? Terazpo latach sa momenty kiedy to analizuje i czuje żal , takze do rodzicow, ze nie staneli w mojejobronie.Pewnie chcieli uniknąć starcia z oschła ciotka.Nie chcieli afery. Teraz jestem dorosła kobieta, sama mam dwie córki i nie wyobrażam sobie sytuacji by ktokolwiek uniżal wartosci moich dzieci....Przechodzac do setna.Ta ciotka ma córke-moja kuzynka.Z nia stosunki sa ...powiedzmy poprawne. Jakos szczegolnie nie czuje z nia wiezi bo zawsze byla cwana, wychowywana przez konfiltowąmatke w taki sposob by bylo "po ich mysli". Czeste byly przypadki,ze kiedy przyjezdzala rodzina z Niemiec -kuzynka -bedac dzieckiem-pchała sie tej rodiznie na kolana, podlizywała sie tylko po to by cos dostac. A to slodycze, a to owoce z zagranicy, a to paczki,ktore dostawały regularnie, a to marki-pieniądze. Mnie to smieszylo bo moi rodzice tak mnie nie wychowywali. Teraz jestesmy obie dorosle-ja i kuzynka-jak pisalalm ja mam dwie corki a kuzynka syna-jedynaka, ktory jest duzo mlodszy od moich corek. Kuzynka podstepem podeszla mojego męza i poprosiła go o to by został chrzestnym jej syna.Mąż ma dobre serce i sie zgodzil.Co jest dla mnie niepojete- chrzestnym "zrobiła " mojego męża a nie swojego jedynego brata. Zrobiła to z premedytacja bowiem moja kuzynka zawsze-podobnie jak jej mama byla osoba interesowna.Pewnie pomyslała,zeskoro maieszkamy w Norwegii,mamy duzo pieniedzy i moj maz jest dobrapartia na chrzestnego dla jej syna. Dodam jeszce ,ze zrobila to podstepem. Wykorzystala moment kiedy mnie nie bylo i na osobnosci poprosiła mojego meza.Od tego czasu nie mamy spokoju. Kuzynka nalega o spotkania,zaprasza do siebie, narzuca swoje towarzystwo.Prosi sie o spotkania i regularnie pyta kiedy znow bedziemy w Polsce. Ja zaczynam miec jakies schizy i leki, ukrywam sie bo nie chce bywac u kuzynki za kazdym razem kiedy jetsem w kraju.Niestety-jak to w rodzinie-wiesci rozchodzasie czesto. Nie moge w spokoju odwiedzic mojej babci bo juz stoi nade mna ciotka, lapie za telefon i dzwoni do swojej corki z informacja-ze jestesmy w Polsce,po 5 minutach pojawia sie kuzynka ze swoim synkiem. Malo tego,kuzynka jest osoba dosc gbyrliwa.Malo mowna ale zawszepotrafi ludzi ustawic wedlug swoich pomysłow.Tak samo podstepnie układa sobie inna ciotke,ktora mieszka w Kanadzie. Nie lubie i nie toleruje takich zachowan.Jest cwana,przebiegla i czuje,ze przegina. Czuje sie tak jakby ktos mna manipulował. Nie widze problemu w spotykaniu sie ale na wlasnych zasadach i wg moich zasad a nie wymuszone spotkania.Jeli sie nie zjawie,nie spotkam z nia i jej mezem oraz jej synem-potrafi napisac mi sms w formie pretensji,pyta czy sie obrazilam? Ząda wyjasnien dlaczego ja sie nie odzywam ! Kazde spotkanie z nimi to dla mnie i mojego mężą męka poniewaz ona jest bardzo małomówna-jej mązpodobnie a głowny temat jej rozmowi-to choroby. Nie miala w zyciu łatwo, przeszla chorobe nowotworowa i w zasadzie tylko o tym mowi, o sluzbie zdrowia, chorobach,pobieraniu krwi, badaniach.Wychodzac od nich czuje sie wyssana z checi do zycia i po prostu chora. Szybko odkryłam,ze kuzyka jest w zasadzie juz zdrowa-ma tylko ta sama chorobe genetyczna co ja -ale z nia sie zyje....mimo to ona wygląda zawsze "jak z krzyza zdjeta" >Nie maluje sie, nie ubiera jak kobieta. Wyglada jak swiezo po chemioterapii, choc juz duzo czasu minelo od tej choroby. Jest hipohondryczka, podobnie jak jej mama czyli moja ciotka. Obie pobieraja rente. I choc rzeczywiscie chorowaly dosc powaznie nawet w chwilach kiedy sa zdrowe wygladaja na obłożnie chore, dzieki temu maja pieniadze, rente i bezpieczna prace "dorywcza". Kuzynka wyszla za maz zaczlowieka,ktorego nie kocha, jak sama przyznala-ma mieszkanie dzieki temu i tylko czeka az umrze meza babcia, w ten sposob zwolni sie pokoj.To samo czyni jej mama.Ciotka niechetnie zajmuje sie moja babacia a swoja matka, tylko czeka az ta umrze i bedzie miec cale mieszkanie dla siebie.Nie raz slyszlama z ust ciotki slowa "ze babka moglaby juz zjesc"....Nie szanuje takich ludzi, dla mnie to cwane,wyrafinowane kobiety...Aprzez to ,ze noj mąz zgodził sie byc ojcem chrzestnym kuzynki-musimy utrzymywac ta toksyczna znajomość. Teraz kuzynka meczy nas ze chce ze swoja rodzina odwiedzic nas w Norwegii.Nie ukrywam,ze tego nie chce. Nie czuje sympatii do kuzynki a ni jej męza. Nie raz byly sytuacjie,ze kuzynka przysyłałami linka a w nim zdjciecia drogich zabawek-np.klockow lego za 800 zl piszac ze jej syn chce takie klocki ! Potem tlumaczyla sie ze ten link mial isc do kogos innego. Po tygodniu znow nowy link- tym razem jakies przebranie karnawałowe dla jej synka za 300 zl z zapytaniem czy takie moge kupic w Norwegii ? Syn kuzynki -choc slodki i maly- jest wierna kopią matki. Kiedy zabrałam go do kina nie mogl usiedziec spokojnie, wybiegl do lodziarni i zadał bym kupiła mu lody. Kupilam lody dla niego i moich corek i tego loda rzucił na podloge bo on takich nie lubi ! Po czy pobiegl do sklepu zabawkowego,potem do kisegarni i żadał ksiażeczek i zabawek ! Jak sie potem okazalo on juz takie same zabawki ma w domu...po prostu chial i kropka. Powiedzialam męzowi co o tym mysle. Ja mam 2 corki, kredyt na mieszkanie ( moja kuzynka kredytu nie ma),stracilam pol roku temu prace i tylko mąz nas utrzymuje. Nie jestesmy biedni, mam co do przyslowiowego granka wlozyc ale nie mam zamiaru byc sponsorem dla dzicka kuzynki. Powiedzialam o tym mojej mamie, mysle ze to poszlo wswiat i jakos doszlo doa samej kuzynki, ktora napisala do mnie z pretensja wiadomosc ze sie myle jesli mysle ze wiziela mojego meza na pieniadze ! Poczulam sie jakby mi ktos dal w pysk. Ona co jakis czas pisze mi tak dziwne smsy ze nie wiem jak z nich wybrnąć. NAlegala by przyleciec do nas rok temu-jakos sie wykrecilam-piszac ze mam duzo pracy-teraz wie ze nie pracuje i znow chce do nas przyleciec bo cyt. jej synek chce wkoncu poleciec samolotem ! WIem,ze te odwiedziny beda koszmarne. Kuzynka nie pozmoze w niczym.Byla kiedys u mojego kuzynostwa w Zakopanym i narzekali ze kolo niej trzeba skakac. Gotowac,biegac i kolo jej meza i syna. Pomijam fakt,ze nie mam duzego mieszkania i musialabym z mezem spac na kanapie w salonie podczas ich pobytu.... Oni maja wyobrazenie,ze jak czlowiek mieszka za granica to spi na kasie.A tak wcale nie jest.Ja natomiast nie mam zamiaru sie jej z tego tlumaczyc, z mojej sytuacji....Poza tym jej maz libi duzo i dobrze zjesc, moze to malo wazne ale ja nie mam zamiaru stac stale przy przysłowiowych garnkach. Kazda wizyta tej kuzynki u dalszej rodziny konczyla sie przyjazdem ambulansu, bo zle zniosla podroz, bo ma migrene, napady dusznosci,podobno nie opuszczla pokoju, tylko jej jedzenie nosili do lozka....ja nie mam zamiaru dzwonic po ambulans w Norwegii bo to ogromne koszta a kuzynka jest hipohondryczka i staje jej cos dolega.Syna tez tak wychowuje i trzesie sie nad kazdym jedo kaszlnięciem. Wiem, ze jej syn bedzie biegał tu po sklepach, zabieral slodycze z polki i zadal zeby mu to kupic. Ja moim dzieciom nie kupuje czesto slodyczy-sa niezdrowe i bardzo drogie. Zreszta wychowane sa ja norwegowie-ze slodycze jemy tylko w weekendy-syn kuzynki stale je cos slodkiego i żąda żebysmy jemu przywozili norweskie slodycze kiedy jestesmy w Polsce.Najczesciej otwiera kazde jajko niespodzianke-oglada zabawki-rzuca je w kąt a czekoladki chowa do miski pelnej slodyczy. Kiedys kupilam moim dzieciom i synkowi kuzynki jogurciki z Biedronki, ktore mialy zabawke....dziecko wyciągnęlo zabawke a jogurt wywalil na trawnik.Bylo mi bardzo przykro. Kiedy widzi zabawki zaraz dostaje spazmów,rzuca sie na podloge, chce wszystkiego. Sama babacia dziecka-a moja ciocia-mowi ze nie moze z nim dac sobie rady w sklepie i nie lubi z nim chodzic na zakupy....Moje dzieci nigdy nie byly tach chowane.Nigdy nie robily zadnych scen w sklepie...zawsze rozumialy kiedy mowilam im ze nie kupie tego czy owego...Kuzynka strasznie rozpiescila syna. Tu jest troche atrakcji,jednak kazde wejscie do ZOO czy wjazd kolejka na gore,nie mowiac o lodach na tzw. galki to wielki wydatek. Nie mam zamiaru placic 450 zl za wszystkich za wjazd na kolejke a wiem ze kuzynka bedzie grać biedna ( choc biedna nie jest) i liczyc na to,ze bede wszystko oplacac z mezem.Ona znow nas podchodzi i chce tu przyjachac a ja nie wiem jak to urawc.Juz zastanawiam sie czy nie usunąć siebie z facebooka by przestała mnie nekac. Kiedys nie odpisywalam jej to mnie zbeształa, zaczeła pisac do mojego męża i nawet do mojej córki ! Potrafi wysylac na moja skrzynke zdjecia swojego dziecka, zdjecia moich dzieci kiedy byly male razem z nia z napisem TĘSKNIMY> Dla mnie jest to stresujaca i chora sytuacja! Czuje ze narusza moja przestrzen i moja prywatnosc. Malo tego moja matka nie pomaga mi w tym-zawsze biegnie do swojej mamy a mojej babci i mowi kiedy bede z dziecmi w kraju i to szybko trafia do kuzynki....Dowiedzialam sie tez ze ciocia chce do nas przyleciec, odpoczac, zlapac gorskiego powietrza! Ta samam ktora mnie gnebila za dziecka i ktorej naprawde nie lubie ! Zaczynam miec wyrzuty sumienia i poczucie winy,ze jestem okrutna,....ale czy nie mam powodo by nie chciec z nimi miec do czynienia ? Dodam ze mam 2 siostry,one mieszkaja w Polsce i kuzynka oraz ciotka ich nie męczą i nie nalegaja na spotkania ! Ona maja swiety spokoj ! Co otym mam myslec ? Czy to ze mna jest cos nie tak ? Co zrobic? Czuje sie osaczona i zmeczona ta chora sytuacja.Jesli ja czuje,ze ktos nie chce kontaktu ze mna nie zabiegam na sile...za 2 lata syn kuzynki bedzie mial I Komunie-juz mam stres. Pomocy.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez polis (2017-10-22 18:25:16)

Odp: Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Odetnij się od nich. Jak nie potrafisz powiedzieć kuzynce wprost o co chodzi, to napisz do niej list/emaila/co chcesz, że nie jesteś zainteresowana utrzymywaniem kontaktów z nią i usuń z facebooka.

Porozmawiaj też najpierw z mężem i z córkami na ten temat i wyjaśnij im sytuację.  W ogóle ich pytałaś, jak oni to widzą? Może oni też nie mają ochoty na takie kontakty?

Oni widzą, że nie umiesz się odciąć, to doją Cię jak się da.

3

Odp: Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Dziekuję za odpowiedż. MAsz racje - człowiek pownien sie odciąć od tego co nie służy. Ja czuje sie wykorzystywana choc -nie wiem czemu-mysle sobie,ze moze przesadzam ? Moj mąz mowi ze rodzina moja jest specyficzna i dla swietego spokoju powinnismy ich zaprosic na kilka dni.Tylko że ja nie czuje takiej potrzeby.Czuje sie wykorzystywana i czuje ze każdy czegos ode mnie chce a mnie juz wzyczajnie sie nie chce nikogo zadawalac...Zawsze byłam ta usmiechnieta, z sercem na dłoni dla wszystkich a kiedy sama potrzebuje pomocy, chocby dobrego słowa, serdeczności, rady,wsparcia-zyje na emigracjii, nie mam pracy i nie jest mi lekko-okazuje sie ze nie mam do kogo sie zwrócić- bo przeciez "ona ma kase i marudzi"...

4

Odp: Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Zachowanie kuzynki jest bezczelne. To, że żyjesz zagranicą w bogatszym państwie, nie znaczy, że masz im fundować co tylko chcą. Zwłaszcza, że totalnie nie potrafią się zachować. 

Oni pewni myślą, że śpisz na pieniądzach, bo o tym jak w życie w Norwegii wygląda nie mają zielonego pojęcia.

Z tego co tu napisałaś widać, że twoja kuzynka i ciotka są osobami toksycznymi i obchodzisz ich tylko dlatego, że myślą, że w tej Norwegii to masz niesamowite kokosy, więc zerwanie kontaktu, to najlepsze co możesz zrobić.

5

Odp: Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Dałaś się zapędzić w przysłowiowy kozi róg. Bądź asertywna. Nie uważam, żebyś nagle i gwałtownie musiała zrywać całkowity kontakt z rodziną, mimo, że uciążliwą. Przede wszystkim przestań się przejmować. Twoja kuzynka nie ma skrupułów, żeby Cię bezustannie nagabywać, więc dlaczego Ty masz skrupuły, żeby ja po prostu spławiać, a najlepiej ignorować.
Kwestia wpraszania się do Was; powiedz, czy napisz jej krótko, że nie planujecie zapraszania jej z rodziną, także jej matki do Was i niech zakończy ten temat. Niech się obraża, tym lepiej dla Ciebie. Burza w rodzinie niech Cię nie interesuje, ucinaj krótko, nawet ewentualne żale rodziców. Nię i koniec i nie musisz się tlumaczyć. Nie odpisuj na jej molestowanie w necie, ani Ty, ani Twój mąż, czy córki. Ogranicz się do życzeń światecznych i urodzinowych dla chrześniaka.
Gdy ptzyjeżdżacie z wizytą do kraju, wypada przywieźć małemu jekiś upominek, ale w granicy rozsadku. Po co zabierasz go na spacery, odmów, bo macie inne plany i koniec. Mały jest tak wychowany, ale nikt Cię przecież nie zmusza, żeby spełniać wszystkie jego życzenia. Naucz sie odmawiać.
W tej kwestii miałabyś nawet argument, żeby go nie zabierać, bo jest "inaczej" wychowany i sobie nie radzisz, w związku z tym nie możesz podjąć się odpowiedzialności za opieke nad nim.
Jeżeli synek jeszcze nie leciał samolotem, to jaki problem, żeby rodzice zafundowali mu wycieczkę, dlaczego akurat do Was?
Sorki za kolokwializm, ale zlewaj wszystkie fochy i pretensje, bądż jak skała; przykro mi, nie mogę, mam inne plany , żle się czuję, mąż żle sie czuje, jestem zmęczona a nawt nie mam ochoty.
Przestań sie przejmować, bo ona się nie przejmuje, ona prze jak taran do przodu, depcząc wszystkich po drodze, więc nie daj się zdeptać.

6

Odp: Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Twoj maz popelnil blad, godzac sie byc chrzestnym. Bo nie ma go w poblizu chrzesniaka, a role chrzesnego jest jasno okreslona- pomoc rodzicom w chrzescijanskim wychowaniu. Nie polega to na robieniu wielkich prezentow czy dawaniu kasy.
Napisz jej, ze zaprosisz go, jak bedzie pelnoletni i wtedy przyleci sobie sam, ale na obecne odwiedziny calej rodziny nie masz mozliwosci ani czasu.

Ja mieszkam w Niemczech od ponad 30 lat. Znam podobne sytuacje z wlasnego zycia. Ludziom w Polsce wydaje sie, ze spimy na pieniadzach. Jakims dziwnym trafem uzurpuja sobie prawo do "zamawiania prezentow". Od zawsze jezdzilam do PL z wypelnionym po brzegi bagaznikiem.  Przerwalam to, gdy zostalam zaproszona na komunie do wnuka kuzynki. Dalam mu karte komunijna a w niej 50 euro. Maly otworzyl koperte przy kawie komunijnej i powiedzial: " mamo, od cioci Gosi tylko 50 euro".
Zaznacze, ze oni sa majetni i  ten chlopaczek otrzymal na komunie wypasione prezenty.
Zyje w kraju, gdzie (na razie) nie ma biedy, gdzie sa godne zarobki- ale na komunie dzieciakowi w rodzinie  Niemcy daja koperte z 50-cioma euro.
Chlopaczek ten dostal na komunie nowego Laptopa, Smartfona, bardzo drogi gorski rower.
Sorry, ze zaprzatam watek moimi historiami, ale ja czasami mysle, ze w Polsce mieszkaja...dziwni ludzie.
Przepraszam, jesli ktos poczul sie urazony.

Zyj Tu i Teraz.

7

Odp: Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Przepraszam,ze ja sie tak bardzo rozpisałam. Po prostu ponosi mnie kiedy widzę kolejny wpis kuzynki na mojej skrzynce prywatnej albo jej lub ciotki naburmuszona mine tylko dlatego,ze nie odwiedzilam kuzynki syna lub zabawka nie spełnia oczekiwań. NArazie rozmowa uwisła w powietrzu ale do czasu bo ona oczekuje dość szybkiej odpowiedzi czy moga kupowac do nas bilety wiec napewno zacznie sie ta sama szopka co rok temu ...Dla mnie takie strojenie min i fochów to jawna manipulacja i chamstwo. Kiedy nie odpisuje zaraz dostaje email z pierwszym zdaniem "czy ty sie na mnie gniewasz? bo tak sobie pomyslałam ...." Doszło do tego ,ze kiedy spotkałam kuzynke przypadkiem na ulicy udałam ,ze bardzo bardzo sie spiesze załatwic swoje sprawy i poprostu uciekłam. Tego samego dnia otrzymałam od niej  kolejny wpis..."czy ty sie gniewasz? byłas taka dziwna?!" ...Bo ja zawsze rzeczywiscie bylam usmiechnieta,mila,skora do zartow i rozmowy ale jakis czas temu cos we mnie dosłownie pekło.Poczułam,ze ja juz nie chce byc dla wszystkich i zawsze miła, zadawalac innych kosztem siebie i swojego spokoju...nie jestem zupa pomidorowa, zeby każdy mnie lubił i ja nie musze lubic wszystkich, tym bardziej osoby nachalne i toksyczne.Czuje sie osaczona, jakby ktoś zarzucił mi pajeczyne na szyje...I jestem głupia, wyrzucam sobie, ze dorosła kobieta a nie potrafie byc asertywna.Zawsze sie spowiadałam, tłumaczyłam.Nie potrafie prosto powiedziec NIE ! DOŚĆ! STOP! ...tylko zawsze albo tlumaczenie sie albo szukanie alibii, ucieczka ...Jesli chodzi o ludzi w PL cos w tym jest.Czasy sa inne a wiele osob zachowuje sie tak jakby w Polsce nadal nic nie bylo, oczekuja prezentow, podarunkow, wsparcia a tak naprawde w Polsce jest teraz duzo wiekszy asortyment niz np. w Norwegii i taniej ....no ale wielu Polakom wciaz bedzie malo i zawsze bedzie cos nie tak,nie dogodzisz.A jesli mieszkasz za granica i jestes juz w kraju, na np. rodzinnej imprezie...wypada sie pokazac, dac wielej,lepiej ...bo przeciez jakze to tak? Wstyd. Koszmar.

8 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-10-23 12:57:15)

Odp: Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Autorko zalatwilabym sprawe krotko. Kuzynce powiedzialabym ze nie mam warunkow dp przyjecia gosci szczegolnie ze jestem bez pracy. Wbilabym rowniez szpile ze w jej "sytuacji zdrowotnej"
chyba podroz samolotem i zmiana klimatu nie jest wskazana bo wiesz ze zle nosi nawet podroze na krotkie dystanse a w razie czego wezwanie karetki w Norwegii jest bardzo drogie i nie wiesz czy JĄ stac na taki wydatek. Jesli bedzie wraz z ciotka dalej nalegac i dopytywac to powiedzialabyk rowniez otwarcie ze owszem jestescie rodzina i pamietac o synku kuzynki jako zona chrzestnego bedziesz ale nie potrzebujesz az tak silnych wiezi  i kontaktow SZCZEGOLNIE ze jako mala dziewczynka nie czulas zbytnio ciepla  i milosci od strony ciotki i jestes nieco zaskoczona i skrepowana wrecz naglym przyplywem uczuc teraz. Jesli sie na Ciebie obraza to tym lepiej dla Ciebie! Absolutnie nie zmuszaj sie po raz kolejny do czegos na co nie masz ochoty. Wystarczy ze masz niechcianego chrzesniaka meza.

9

Odp: Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Najgorsze, to dać sobie wejść na głowę. Bo jak ktoś raz wejdzie, to nie zejdzie..
Wyznacz granicę. Miej swoją rodzinę, i wyznaczaj czas, kiedy może wpaść do was. Granice swego życia i rodziny. Bo inaczej będzie jak koleżanką mej matki. WIZYTY DO 3 RANO!!!
I nie miej wyrzutów sumienia, że masz własne życie, które nie jest podporządkowane kuzynce.

10

Odp: Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Ja Cię bardzo przepraszam, ale pretensje powinnaś mieć do siebie, nie do kuzynki. Pozwoliłaś na roszczeniowe i chamskie zachowania, to teraz masz za swoje.

Postaw sprawę jasno raz na zawsze - nie chcesz być niczyim sponsorem i dojną krową? Naucz się odmawiać.

11

Odp: Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja
basma4 napisał/a:

nie potrafie byc asertywna.Zawsze sie spowiadałam, tłumaczyłam.Nie potrafie prosto powiedziec NIE ! DOŚĆ! STOP! ...tylko zawsze albo tlumaczenie sie albo szukanie alibii, ucieczka ....

Musisz przełamać w sobie opory i zrobić ten pierwszy krok. Z pewnością nie będzie to dla Ciebie łatwe, ale zapewniam, że poczujesz ulgę, a potem powinno być już lżej i bez większych oporów.

Gosia1962 napisał/a:

Twoj maz popelnil blad, godzac sie byc chrzestnym. Bo nie ma go w poblizu chrzesniaka, a role chrzesnego jest jasno okreslona- pomoc rodzicom w chrzescijanskim wychowaniu. Nie polega to na robieniu wielkich prezentow czy dawaniu kasy

Dokładnie, jeśli prezenty od Was nie spełniają oczekiwań, to może przypomnij kuzynce o roli chrzestnego, zapewniając, że modlicie się za chrześniaka, a od spełniania oczekiwań sa rodzice, ewentualnie św. Mikołaj.
Czeka Was zapewne jeszcze pierwsza komunia, może więc ładne wydanie Pisma Świętego?
To przykre, ale przejawiasz syndrom ofiary toksyka, nie możesz się wyzwolić z tego uzależnienia. Zwróć uwagę, że w Twoim przypadku, toksyna działa nawet na dużą odległość.
Mieszkasz na szczęście daleko od nich, czym sie przejmujesz. Nie odpisuj i wyrzuć ten problem z głowy, rozwiej ewentualnie ich nadzieję na zwalenie się Wam na głowę. Napisz krótko; Nie, nie planujemy Waszej wizyty i przestań nalegać, bo to po prostu żałosne.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z kuzynką - upierdlowość i manipulacja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018