Ojciec prowadzący córkę do ołtarza. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Witam smile
Kobietki co sądzicie o takiej tradycji, że ojciec prowadzi córkę do ołtarza? smile

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia... - byłam gotowa za Ciebie umrzeć..

? ? ? Kacperek ? ? ? ur. 31.05.2011r - SN, g 00:15, 3110 g, 52 cm :*
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Za bardzo kojarzy mi się to z amerykańskimi filmami. Jak ktoś chce to proszę bardzo, ale ja wolę polskie tradycje wink

3

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Mi się podoba, mnie tez tata prowadził do ołtarza. Było to na pewno bardziej wzruszające niż młodzi idący razem.

4

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Też tak uważam, że to bardzo wzruszające smile
Jeszcze do ślubu mi daleko ale chcę żeby tak było na moim smile

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia... - byłam gotowa za Ciebie umrzeć..

? ? ? Kacperek ? ? ? ur. 31.05.2011r - SN, g 00:15, 3110 g, 52 cm :*

5

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

A jeżeli np Ojciec nie żyje to czy matka może poprowadzić do ołtarza córkę?

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia... - byłam gotowa za Ciebie umrzeć..

? ? ? Kacperek ? ? ? ur. 31.05.2011r - SN, g 00:15, 3110 g, 52 cm :*

6

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

eee aalleexxiiss to juz by nie mailo takiego uroku..może ojciec chrzestny?? hmm w takiej sytuacji??

7

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Matka raczej nie, ale ojciec chrzestny jak najbardziej

8 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-03-04 13:45:35)

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

A moją siostrę prowadzili do ołtarza oboje rodzice, i myślę że to świetne rozwiązanie. Siostra tak wybrała, bo mama jest dla niej najbliższą osobą i przyjaciółką, ojca zaś więcej nie było w jej życiu niż był, więc uznała, że w tym momencie tradycja jest dla niej krzywdząca i nie chciała, by w tak ważnym dla niej dniu to ojciec był "ważniejszy".

Zakładając, że kiedyś wezmę ślub - nie mam już możliwości wybrania ojca do tej roli, więc z całą pewnością wybiorę mamę. Ojca chrzestnego sobie raczej tutaj nie wyobrażam, tym bardziej że nie widziałam go chyba od dnia mojej komunii i nawet nie mam do niego żadnego kontaktu - a poza tym nie chciałabym, żeby prowadził mnie do ołtarza śmieć, który przez 10 lat zdradzał swoją żonę i ukrywał to przed nią. Niestety, faceci nie zdają egzaminu w moim przypadku wink

9

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

W moim życiu również ojca wiecej nie ma niż był. Dlatego w przyszłości rozważam taka możliwość żeby to właśnie moja mama zaprowadziła mnie do ołtarza. Może dla niektórych to śmieszne, ale jest ona bardzo ważną osoba w moim życiu i nie wyobrażam sobie żeby ktoś inny mógł lepiej spełnić tą rolę oddania mnie w ręce mojego przyszłego męża smile Ojciec chrzestny? hmm.. nie wydaje mi sie żeby to było dobre rozwiązanie. Mimo że utzrymujemy ze soba kontakt, ale jak dla mnie nie jest to bliska osoba smile

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia... - byłam gotowa za Ciebie umrzeć..

? ? ? Kacperek ? ? ? ur. 31.05.2011r - SN, g 00:15, 3110 g, 52 cm :*

10

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Ja jakoś zawsze wyobrażałam sobie, że będę z ukochanym szła do ołtarza. Starsza siostra też szła z mężem i wydaje mi się, że w ogóle w mojej rodzinie jest tradycyjnie.

A ogólnie co do tego by matka prowadziła do ołtarza, to chyba nie bardzo... kobietę raczej mężczyzna powinien prowadzić, a nie druga kobieta.

11

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Jak dla mnie pójście z mężem do ołtarza to takie oklepane, nie wnoszące nic specjalnego do tej ceremoni. Ale oczywiście szanuje Twoje zdanie smile

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia... - byłam gotowa za Ciebie umrzeć..

? ? ? Kacperek ? ? ? ur. 31.05.2011r - SN, g 00:15, 3110 g, 52 cm :*

12

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

A dla mnie prowadzenie panny młodej przez ojca, to zagranie rodem z tandetnych filmów amerykańskich wink

Każdy ma swój pogląd i swoją wizję smile

13

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Nie podoba mnie się, gdy do polskich tradycji niektórzy dołączają amerykańskie. sad
Ja chciałabym jedynie, aby do ołtarza podłoga była usypana kwiatami, mały chłopczyk z dziewczynką nieśli by obrączki, a po wyjściu z kościoła wypuścilibyśmy dwa biale gołębie wink Takie urozmaicenia wystarczą...

14

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Fajnie jak ojciec młody prowadzi pannę młodą do ołtarza, ale ja jednak wolę iść razem z osobą którą będę brała ślub smile Mnie się bardzo podoba jak młodzi idą razem, wolno w rytm marsza weselnego i tak jak Pinacolada pisała , dzieci idące z przodu i kwaitki....

02.02.2015 ET
09.02.2015 Beta 74
12.02.2015 Beta 323,3
17.02.2015 Beta 2349

15

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Ja też uważam, że do ołtarza powinien prowadzić mnie mój przyszły mąż. Za nami świadkowie a przed chłopczyk i dziewczynka sypiący kwiatki.. Ukochani rodzice natomiast w pierwszej ławce, tuż za nami smile)
Tak jak to w sumie jest w polskiej tradycji...

16

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Witajcie przyszłe Panny Młode i nie tylko .........Wszystkie tu Wpisane i Te co zaglądną .... smile

Zwyczaj prowadzenia Panny młodej przez Ojca  owszem   ....nie tylko z filmów amerykańskich wink

jest ogólnie panującym zwyczajem  w Stanach Zjednoczonych / byłam widziałam na własne oczy - nie raz/

Osobiście oceniam za bardzo piękny  i niepowtarzalny moment , gdy Tato

oddaje dopiero przy ołtarzu swoją ukochaną córeczkę - zięciowi ,człowiekowi ,który ma Go zastąpić w opiece

i dbaniu o Jej potrzeby , zdrowie, trośke o Nią , kochanie Ją i uszczęśliwianie... jest to piękna sprawa

gdy Tato ... odsunięty jakby na dalszy plan .... dostaje od losu , możliwość pokazania Wszystkim obecnym

"patrzcie to Moja Królewna piękna w bieli i koronkach w tym najpiękniejszym dla Niej Dniu

- mogę Wam Ją wszystkim pokazać i się Nią pochwalić - jestem z Niej dumny !!!!!!!!!!

Tak to widzę smile  zawsze marzyłam o takim ślubie - niestety ...........

moje Drogie wiele rzeczy naśladujemy z zachodu , mamy różne opinie na temat zachodnich

zwyczajów i ich czasem dziwnych świąt !!!!!!!!!! Ale powiedzcie czy każda z Was

... we wnętrzu swojej duszy ; nie marzyła o takim ślubie z amerykańskich filmów ????????????

Zwyczaje zwyczajami , a może warto zacząć  w Waszej parafii , Kościele , Rodzinie  -taki zwyczaj

między wierszami - gdy byłam młoda naście  20 parę nie bałam się NOWOŚCI - byłam pierszą osobą w Chicago , która wzieła zaręczyny w Kościele smile

Dziewczyny odważcie się wprowadzić ten piękny zwyczaj

mąż będzie Was prowadził ,potem już zawsze po ceremonii i do końca życia

Czego Wam z serca życzę .pozdrawiam Wszystkie panny i przyszłe żony. 

Bądzcie szczęśliwe i zakochane przez całe życie i ze wzajwemnością

pozdrawiam gorąco Julka

Szukaj w sobie siły, entuzjazmu i namiętności.
   Żyj najpiękniej jak umiesz. Po swojemu. Spełniaj się smile

17

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Alexis poczytaj ,popytaj i poszukaj w necie . ale powiem Ci jedno ......... to niepowtarzalny Dzień

zrób jak uważasz przed wszystkim Ty w soim sercu i myślach abyś była w tym Dniu szczęsliwa ... i był

Twój i tylko Twój bo co tu kryć -[b] Panna Młoda jest najważniejsza a cała reszta to dodatek do Niej [/]

i tego Ci życzę pozdrawiam Julka

Szukaj w sobie siły, entuzjazmu i namiętności.
   Żyj najpiękniej jak umiesz. Po swojemu. Spełniaj się smile

18

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Hej kobietki:) My co prawda jesteśmy już po ślubie(cywilnym) ale teraz przygotowujemy sie do ślubu kościelnego. Ja bardzo pragnę aby to właśnie tata poprowadził mnie do ołtarza. A nasza kochana córeczka niosła nam obrączki. Pozdrawiam

19

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Czy o tym, kto prowadził Was albo poprowadzi do ślubu mogliście same zadecydować?
Czasami słyszy się, że księżą narzucają jedną opcję i nie zgadzają się na prowadzenie Panny Młodej przez ojca do ołtarza.
Czy któraś w Was miała z tym problem?

Gdybym ja usłyszała odmowę, to chyba bym szukała innego księdza tongue

15.08 - Olek

20 Ostatnio edytowany przez starshaped (2013-03-12 21:02:25)

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Wygodniej jest, gdy ślubu udziela znajomy ksiądz, który nie ingerowałby w wybory Państwa Młodych. Osobiście nie zdecydowałabym się brać ślubu w obcej parafi z tak błahego powodu jak odmowa księdza. Zresztą niewielu jest księży, którzy aż tak konserwatywnie podchodzą do tematu wejścia do kościoła Państwa Młodych. Aczkolwiek czytałam o księżach, którzy nie wyrażają zgody na oprawę muzyczną ślubu pieśniami nieliturgicznymi, w tym Ave Maria. hmm

Co do samego prowadzenia Panny Młodej do ołtarza przez ojca, jest to nieuzasadnione w naszej kulturze. Owszem, w tradycji anglosaskiej jest to konieczność, gdyż Państwo Młodzi nie widzą się przed samą ceremonią i nie ma przed nią również błogosławieństwa. Prowadzenie córki przez ojca jest u nich formą błogosławieństwa właśnie. U nas błogosławieństwo jest, Młodzi jadą razem do kościoła już "za pozwoleniem" rodziców, jako para prosząca Boga o pobłogosławienie związku. Rozstawanie się pod kościołem by wejśc osobno jest trochę na siłę.

True love lives on lollipops and crisps.

21

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.
starshaped napisał/a:

Wygodniej jest, gdy ślubu udziela znajomy ksiądz, który nie ingerowałby w wybory Państwa Młodych. Osobiście nie zdecydowałabym się brać ślubu w obcej parafi z tak błahego powodu jak odmowa księdza. Zresztą niewielu jest księży, którzy aż tak konserwatywnie podchodzą do tematu wejścia do kościoła Państwa Młodych. Aczkolwiek czytałam o księżach, którzy nie wyrażają zgody na oprawę muzyczną ślubu pieśniami nieliturgicznymi, w tym Ave Maria. hmm

A ja uważam, że właśnie powinno się szukać takiego księdza, który bez wahania przystąpi do realizowania potrzeb przyszłej Młodej Pary.
Niestety niektórzy traktują kościół jak swoją własność i nie mają ochoty na dyskusje. Ja takich księży omijam szerokim łukiem, bo nie przystają do wizji pasterza wychodzącego ku wiernym.

Nasz ksiądz, kilka razy powtarzał nam, że dopóki nie wychodzimy poza zasady panujące w kościele, nie robimy nic wbrew wierze, to on będzie nam pomagał w realizacji naszego scenariusza ślubnego, bo to po prostu nasza ceremonia, nasz sakrament, a on nam tylko będzie asystował, jako świadek kwalifikowany. Był naszym przewodnikiem, sugerował, ale dawał wybór.

starshaped napisał/a:

U nas błogosławieństwo jest, Młodzi jadą razem do kościoła już "za pozwoleniem" rodziców, jako para prosząca Boga o pobłogosławienie związku. Rozstawanie się pod kościołem by wejśc osobno jest trochę na siłę.

Znacząca większość par żyje ze sobą pod jednym dachem, zanim dostanie owo błogosławieństwo. To są tylko symbole w dzisiejszych czasach wink
Myślę, że warto korzystać z takiej symboliki, która jest nam bliższa.
Jeśli komuś zależy na symbolicznym uhonorowaniu ojca, by dumnie mógł kroczyć u boku swojej córki, a potem przekazać ją w ręce przyszłego zięcia, to dlaczego ksiądz ma mu tego zabraniać?

15.08 - Olek

22

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Czyli skoro ojciec może prowadzić córkę to matka mogła by odprowadzać syna i go przekazywać synowej?

Skąd ta dyskryminacja panów no kobiety nie bądźcie takie. Oboje młodych odprowadza mam tata +mama tata  no i świadkowie  oj poszerzyć przejścia w kościele i się uda....

W głowach wam się pierniczy, młoda para jest najważniejsza i zakłada Nową wspólną rodzinę. Na tej drodze nowej muszą sami  walczyć z swoim życiem i dlatego uważam że sami do ołtarza powinni iść.

Co do wypuszczania gołębi powiem widziałam taką sytuację gdy dziewczynka wypuszczająca gołębia nacisnęła go za brzuszek. Gołąb przestraszony podfrunął i narobił młodej centralnie na czoło i włosy. Błeeeee.

Slub to nie cyrk we wszystkim trzeba zachować Klasę. Tandetnie stroiki przy ławkach sypanie kwiatków które w ogóle nie wychodzi czy zabawy na weselu z siadaniem dooopa na balonie to tandetne i już.

23

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.
różyczka napisał/a:

W głowach wam się pierniczy, młoda para jest najważniejsza i zakłada Nową wspólną rodzinę. Na tej drodze nowej muszą sami  walczyć z swoim życiem i dlatego uważam że sami do ołtarza powinni iść.

Z moją głową i jej zawartością jest wszystko ok.
Fajnie, że przedstawiłaś swoje zdanie, ale inni mogą mieć trochę inne podejście.
Wizje ślubu, to indywidualna kwestia narzeczonych i to oni sobie ustalają, jak wyobrażają sobie ten dzień. Cechą wspólną wszystkich wizji jest to, że różnią się od siebie wink

Jak idą do ołtarza, to są jeszcze przed sakramentem, więc stosując Twoją logikę, ważne powinno być, jak wychodzą, a nie jak wchodzą wink

Ci co to skupiają się na sobie i myślą o symbolice: tylko my w tym dniu, najczęściej wyprawiają się za granicę i tam "w spokoju" biorą ślub.
Jeśli jestem rodzinna - to chcę o tym w dniu ślubu pamiętać. Robię więc wszystko tak, by czuć bliskość, bliskich mi ludzi i symbolicznie im to okazywać.
Jeśli mam duszę imprezowiczki - to wyprawiam zamiast poczęstunku, huczne wesele, by szaleć z najbliższymi do białego dnia, celebrując nowy związek.

różyczka napisał/a:

Co do wypuszczania gołębi powiem widziałam taką sytuację gdy dziewczynka wypuszczająca gołębia nacisnęła go za brzuszek. Gołąb przestraszony podfrunął i narobił młodej centralnie na czoło i włosy. Błeeeee.

Można jedynie współczuć reakcji gości, którzy zamiast obrócić sytuację w żart, dają wyraz zniesmaczeniu. Też widziałam, jak Młodej gołąbek zabrudził twarz. Reakcja bliskich była jednak zgoła inna. Zaczęto krzyczeć, że to na szczęście.

różyczka napisał/a:

Slub to nie cyrk we wszystkim trzeba zachować Klasę. Tandetnie stroiki przy ławkach sypanie kwiatków które w ogóle nie wychodzi czy zabawy na weselu z siadaniem dooopa na balonie to tandetne i już.

A czymże jest dla Ciebie klasa przez wielkie "K"? Dla mnie nie ma czegoś takiego jak kanony. Bo to nie jest kwestia tego, co wypada i a co nie wypada, ani tego, co ktoś o tym myśli. To jest kwestia tego, na co w tym dniu ochotę mają Młodzi.

To, co dla Ciebie jest tandetne, dla innych może być ciekawe i pasujące do wizji wymarzonego ślubu i wesela.

15.08 - Olek

24

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.
różyczka napisał/a:

Czyli skoro ojciec może prowadzić córkę to matka mogła by odprowadzać syna i go przekazywać synowej?

Jak przeczytałam Twój post to wyobraziłam sobie jak najpierw do ołtarz idzie mama, prowadząc młodego pod rękę (tym krokiem ślubnym), a potem idzie młoda z ojcem.
smile:):):):):):):)

25 Ostatnio edytowany przez Słoneczna86 (2013-04-27 13:37:56)

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Osobiście nie znoszę czerpania z amerykańskich tradycji, jestem patriotką, jednak ten zwyczaj to strasznie wzruszająca chwila. Mimo moich przekonań sama zastanawiam się, czy nie poprosić Ojca, żeby poprowadził mnie do Ołtarzu.. smile
Zastanawiam się tylko czy Ksiądz nie będzie miał nic przeciwko ??

26

Odp: Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Słoneczna86 kwestię podprowadzenia Panny Młodej do ołtarza należy koniecznie omówić z księdzem, ale nie powinien on mieć nic przeciwko. To wyjątkowy moment, a podprowadzenie Panny Młodej przez ojca jest symbolicznym przekazaniem opieki nad nią przyszłemu mężowi. Dlaczego więc nie poprosić ojca o dotrzymanie towarzystwa w drodze do ołtarza;)

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Ojciec prowadzący córkę do ołtarza.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018