Westy to psy bardzo inteligentne, ciekawskie. Mimo że obie są tej samej rasy nieco się różnią, starsza serdeczna do wszystkich, młodsza nieufna, niektórych po prostu nie lubi mimo że zna. Starsza wszystkich kocha tak samo, młodsza kocha całą moją rodzinę, ale widać dużą różnicę między jej podejściem do innych domowników, a do mnie, to zdecydowanie pies jednego właściciela, nawet kiedy siedzi na kolanach u mojej mamy wodzi za mną wzrokiem. Młodsza ma w sobie coś z kota, łazi po pmeblach bawiąc się majta łapką jak kot. Obie nie są szczekliwe, kiedy szczekają to bardziej rozmowa niż bezsensowne wydzieranie. Starsza ma niesamowity węch, wywęszy całą trasę jaką przeszła mysz, młodsza bardziej reaguje na ruch. Obie rozumieją wiele słów są towarzyskie, ale w inny sposób. Starsza nie lubi być sama, ale niekoniecznie lubi jak się ją miętosi i przytula, młodsza to za to przytulanka, wtula się w człowieka, całuje, włazi pod kołdrę, na kolana. Obie mają instynkt myśliwski, niekoniecznie do mordowania, ale do znajdowania jak najbardziej.
Starsza lubi inne zwierzaki, chętnie zaglądała do naszych chomików, królików czy świnek, ogółem psów mamy troje jest jeszcze trzecia suka, jamnik szorstkowłosy. Młodsza nie przepada za starszą, broni swojego terenu, ale za to jamnice toleruje, a wręcz chętnie wpuszcza.
Jamnica jest kochana, ale na swój sposób, to pies z adopcji podejrzewam po przejściach, bywa agresywna i nieobliczalna, nie wiem czy to cecha rasowa czy nasza po prostu tak ma, miała 2 lata jak do nas trafiła my wiemy kiedy ma swoje humorki, a kiedy nie, ale bywało że sama przyszła, a potem użarła... z biegiem czasu jej się trochę poprawiło. Czesanie jamnicy i jej kąpiele odbywają się w kagańcu.
Najmłodsza ma ciekawy zwyczaj zawsze na powitanie przynosi prezenty w postaci zabawek. Uwielbia pluszaki. Ma też ciekawy zwyczaj, często obserwuje nas w lustrze, ale odróżnia odbicie od rzeczywistości bo kiedy jej pomacham to sie odwraca 
Co do starszej, nie wiem ile czasu jej zostało. Ma raka, duża torbiel plus przerzuty, nieoperacyjne. Ma 14 lat. Na razie ma apetyt, chodzi, wita się jak ktoś przychodzi. Ale to jak bomba zegarowa, nie wiadomo kiedy torbiel po prostu pęknie...
Wszystkie 3 raczej żyją w zgodzie, młodsza czasem warknie na starszą bo młodsza to straszny zazdrośnik 