netkobietyWszystkie działy
W kręgu domowego ogniska

Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

42 odpowiedzi5 207 wyświetleńzałożony przez gojka102, 14.09.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

1 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-09-14 09:00:46)

Temat: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Tak sobie pomyślałam by wrzucać tu ważne uwagi dotyczące wyboru psiaka.Fajnie jakby czytały to osoby planujące psa w swoim domu i życiu.
Wiadomo,że nie wybieramy danej rasy kierując się wyglądem.Oprócz tego,że musimy sprostać potrzebom rasy by pies był szczęśliwy to jeszcze musimy sobie umieć z daną rasą radzić.
Warto nie kupować w pseudohodowlach gdzie psy mogą mieć choroby genetyczne.Nie wiem czy zauważyłyście modę na psy karłowate.Psy poniżej kilograma to masa problemów i przedwczesna śmierć.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
ale czego się robi by "towar" się sprzedał?


Na co ważnego,według Was należy zwrócić uwagę kupująć/adoptując psiaka? Jakie są Wasze doświadczenia?

2

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Uważam że trzeba dostosować wybór psa do naszego charakteru, ilości czasu, to straszne jak ludzie kupują psy które potrzebują ruchu i wychodzą z nimi na 5 minutowy spacer.
Chyba każda rasa ma listę chorób na które jest bardziej podatna. Obie moje Westy mają problemy z refluksem. Nawet zakup psa z dobrej hodowli nie daje 100% gwarancji że nie ma on żadnych obciążeń genetycznych.

Oj ciężko mi się to pisze, dwa dni temu dowiedziałam się że to ostatnie chwile z najstarszą z naszych dziewczyn... co chwila płacze.

3

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Małpo-szczerze współczuję.Odejście każdego psa to dla mnie śmierć kawałka mnie.I nieprawda ,że czas pozwala o tym zapomnieć...

W sumie to dobry pomysł by na podstawie własnych doświadczeń napisać o rasie psa,którego wychowujemy: o problemach i zaletach.
Moża napiszesz coś o westach? O charakterze,stosunku do innych psów i zwierzaków,chorobach.

4

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Mnie zawsze zastanawia, co ma w głowie człowiek, który pracuje po 9 godzin i bierze do bloku psa rasy Husky, albo któregoś z ras myśliwskich.

5 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2017-09-14 15:32:08)

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Westy to psy bardzo inteligentne, ciekawskie. Mimo że obie są tej samej rasy nieco się różnią, starsza serdeczna do wszystkich, młodsza nieufna, niektórych po prostu nie lubi mimo że zna. Starsza wszystkich kocha tak samo, młodsza kocha całą moją rodzinę, ale widać dużą różnicę między jej podejściem do innych domowników, a do mnie, to zdecydowanie pies jednego właściciela, nawet kiedy siedzi na kolanach u mojej mamy wodzi za mną wzrokiem. Młodsza ma w sobie coś z kota, łazi po pmeblach bawiąc się majta łapką jak kot. Obie nie są szczekliwe, kiedy szczekają to bardziej rozmowa niż bezsensowne wydzieranie. Starsza ma niesamowity węch, wywęszy całą trasę jaką przeszła mysz, młodsza bardziej reaguje na ruch. Obie rozumieją wiele słów są towarzyskie, ale w inny sposób. Starsza nie lubi być sama, ale niekoniecznie lubi jak się ją miętosi i przytula, młodsza to za to przytulanka, wtula się w człowieka, całuje, włazi pod kołdrę, na kolana. Obie mają instynkt myśliwski, niekoniecznie do mordowania, ale do znajdowania jak najbardziej.


Starsza lubi inne zwierzaki, chętnie zaglądała do naszych chomików, królików czy świnek, ogółem psów mamy troje jest jeszcze trzecia suka, jamnik szorstkowłosy. Młodsza nie przepada za starszą, broni swojego terenu, ale za to jamnice toleruje, a wręcz chętnie wpuszcza.

Jamnica jest kochana, ale na swój sposób, to pies z adopcji podejrzewam po przejściach, bywa agresywna i nieobliczalna, nie wiem czy to cecha rasowa czy nasza po prostu tak ma, miała 2 lata jak do nas trafiła my wiemy kiedy ma swoje humorki, a kiedy nie, ale bywało że sama przyszła, a potem użarła... z biegiem czasu jej się trochę poprawiło. Czesanie jamnicy i jej kąpiele odbywają się w kagańcu.

Najmłodsza ma ciekawy zwyczaj zawsze na powitanie przynosi prezenty w postaci zabawek. Uwielbia pluszaki. Ma też ciekawy zwyczaj, często obserwuje nas w lustrze, ale odróżnia odbicie od rzeczywistości bo kiedy jej pomacham to sie odwraca smile

Co do starszej, nie wiem ile czasu jej zostało. Ma raka, duża torbiel plus przerzuty, nieoperacyjne. Ma 14 lat. Na razie ma apetyt, chodzi, wita się jak ktoś przychodzi. Ale to jak bomba zegarowa, nie wiadomo kiedy torbiel po prostu pęknie...

Wszystkie 3 raczej żyją w zgodzie, młodsza czasem warknie na starszą bo młodsza to straszny zazdrośnik wink

6

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
Małpa69 napisał/a:

Westy to psy bardzo inteligentne, ciekawskie. Mimo że obie są tej samej rasy nieco się różnią, starsza serdeczna do wszystkich, młodsza nieufna, niektórych po prostu nie lubi mimo że zna. Starsza wszystkich kocha tak samo, młodsza kocha całą moją rodzinę, ale widać dużą różnicę między jej podejściem do innych domowników, a do mnie, to zdecydowanie pies jednego właściciela, nawet kiedy siedzi na kolanach u mojej mamy wodzi za mną wzrokiem. Młodsza ma w sobie coś z kota, łazi po pmeblach bawiąc się majta łapką jak kot. Obie nie są szczekliwe, kiedy szczekają to bardziej rozmowa niż bezsensowne wydzieranie. Starsza ma niesamowity węch, wywęszy całą trasę jaką przeszła mysz, młodsza bardziej reaguje na ruch. Obie rozumieją wiele słów są towarzyskie, ale w inny sposób. Starsza nie lubi być sama, ale niekoniecznie lubi jak się ją miętosi i przytula, młodsza to za to przytulanka, wtula się w człowieka, całuje, włazi pod kołdrę, na kolana. Obie mają instynkt myśliwski, niekoniecznie do mordowania, ale do znajdowania jak najbardziej.


Starsza lubi inne zwierzaki, chętnie zaglądała do naszych chomików, królików czy świnek, ogółem psów mamy troje jest jeszcze trzecia suka, jamnik szorstkowłosy. Młodsza nie przepada za starszą, broni swojego terenu, ale za to jamnice toleruje, a wręcz chętnie wpuszcza.

Jamnica jest kochana, ale na swój sposób, to pies z adopcji podejrzewam po przejściach, bywa agresywna i nieobliczalna, nie wiem czy to cecha rasowa czy nasza po prostu tak ma, miała 2 lata jak do nas trafiła my wiemy kiedy ma swoje humorki, a kiedy nie, ale bywało że sama przyszła, a potem użarła... z biegiem czasu jej się trochę poprawiło. Czesanie jamnicy i jej kąpiele odbywają się w kagańcu.

Najmłodsza ma ciekawy zwyczaj zawsze na powitanie przynosi prezenty w postaci zabawek. Uwielbia pluszaki. Ma też ciekawy zwyczaj, często obserwuje nas w lustrze, ale odróżnia odbicie od rzeczywistości bo kiedy jej pomacham to sie odwraca smile

Co do starszej, nie wiem ile czasu jej zostało. Ma raka, duża torbiel plus przerzuty, nieoperacyjne. Ma 14 lat. Na razie ma apetyt, chodzi, wita się jak ktoś przychodzi. Ale to jak bomba zegarowa, nie wiadomo kiedy torbiel po prostu pęknie...

Wszystkie 3 raczej żyją w zgodzie, młodsza czasem warknie na starszą bo młodsza to straszny zazdrośnik wink

No wiesz! Masz jamnicę i się chwalisz? smile Nie masz trójki psów-masz dwa psy i jamnika smile
Jamniki to moja ukochana rasa.Faktycznie-szorstkie jamniki to psy najtrudniejsze-nie bywają uległe,są uparte,trudno je przekonać do współpracy,są zawzięte i ciężko się z nimi pracuje.A trymujesz ją?Ile ma lat?
Co do westów: znajoma ma weściaka,który bez problemu może zagryźć jeża czy upolować gołębia lub zająca.Z moją jamnica chętnie się bawi i nie wykazuje agresji.

Moja jamnica-mix jamnika długowłosego miniaturki i krótkowłosego standarda to sama dobroć.Nigdy nie próbowała ugryźć nikogo z nas,moja córka ją ubiera,zakłada skarpetkę na pysk,kąpie i wyciera.Jamnica znosi wszystkie czynności ze stoickim spokojem.Da zrobić wszystko wokół siebie-nie warczała nawet przy zmianie opatrunków po sterylce.No ale trzeba pamiętać,że jamniki są histeryczne,uparte ( ale to da się skrygować-trzeba być po prostu bardziej upartym niż jamnik) i szczekliwe -co wkurza mnie najbardziej.Nasza ma silny instynkt stadny-gdy chodzimy rodzinnie po górach zawsze czeka na ostatnią osobę.Ale wielu jamnikolubów to potwierdza.Jamniki niby nie lubią jak zimno czy wieje lub pada ale jak mają ciekawe zajęcie na dworze to żadna pogoda im niestraszna.
Potrzebują dużo ruchu i tyle samo snu.Nie mają problemów z dostosowaniem się do trybu życia ich ludzi.
Niestraszne im upały-lubią się wygrzewać

7 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2017-09-14 20:09:00)

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

O tak nasza uwielbia wystawiać brzuch na słońcu smile

Myślę że byłoby z nią łatwiej gdyby była z nami od małego, kiedy do nas trafiło było dużo gorzej niż jest teraz i w mojej opinii ten psiak nie miał kochającej rodzinny i mam swoją teorię na ten temat.
Deszczu nie lubi, nie chce wtedy wychodzić, a jak wyjdzie to zaraz się wydziera żeby ją wpuścić. Faktycznie najbardziej głośna z całej trójki.

Najmłodsza lubi polować na robaki na małe zwierzątka jej nie pozwalam, ale pewnie by zeżarła, starsza to kocha wszystkich, śwince buziaki dawała.

Ma koło 7 lat, nie wiem czy można to nazwać pełnowartościowym trymowaniem, na plecach jeszcze się da ją wyczesać, ale łapy czy głowa to mowy nie ma.

Wszystkie trzy uwielbiają jeździć samochodem, jamnica najbardziej. Starszej już nie wozimy, ma kłopoty z ustaniem na łapkach, przez guz posikuje, już taka typowa babunia.

8

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Jak chodzi o wybor psa to faktycznie zawsze nalezy go dobrze przemyslec. Mialem sasiada ktory do bloku kupil sobie charta afganskiego. Spacer 500 m trzy razy dziennie i fajrant. Pies po trzech latach zdechl. Potem byl drugi i powtorka z rozrywki. Zdechl po dwoch latach. Na szczescie wiecej nie probowal.
Ja zanim wzialem swojego shih tzu przeczytalem sporo o rasie w internecie, potem kupilem ksiazke o rasie, az w koncu sie zdecydowalem.
Pies bardzo lagodny, kiedys pogryzl go ratlerek, a ten nie broniac sie uciekl. Tak moj, jak i inne widywane przeze mnie psy tej rasy to, jak to nazywam, “niuchacze“. Na spacerach osiagamy w porywach predkosc do 2kmh, ale za to kazda trawka jest dokladnie obejrzana i obwachana.
Nienawidza ciepla, uwielbiaja zime. Latem ich ruchliwosc spada do zera. Moj rozklada nogi na terakocie i chlodzi sie.
Moj jest faktycznie moj. Lubi zone, uwielbia moje corki, ale jak wyjezdzam, to trzy dni lezy smutny na wycieraczce. Jak jestem w domu, to sledzi mnie wzrokiem, zawsze lezy na moich kapciach, albo nogach, jak ide do innego pomieszczenia, to albo idzie za mna, albo przynajmniej obserwuje mnie z korytarza. Za to  bawi sie tylko z jedna z corek.
Kiedys lubil dzieci, ale teraz, po kilku akcjach z dziecmi ktore go za mocno ukochaly, ucieka od nich.
Rasa typowo dla lenia i kanapowca. Najchetniej spedza czas w domu, ale mimo niewielkich rozmiarow zawsze probuje zostac samcem alfa. Nie sila, ale uporem. Jak ja ide w prawo, to on zawsze chce w lewo, jak ja do przodu, to on akurat chce postac, jak chce go zaprosic do pokoju, to przymykam drzwi. Po kilku sekundach juz widac jego nos otwierajacy je.
Rasa wrazliwa na choroby. Kilka razy u weterynarza widzialem shih tzu majace silna biegunke. Sa brachycefaliczne, wiec w nocy chrapia, a w dzien czasem mocniej, czasem slabiej, ale charcza. Czesta jest niedroznosc kanalikow lzowych, stad wiele ma brazowe, niemal gnijace,  wlosy pod oczami. Do tego czesto maja alergie. Moj ma np na swoje ulubione kurczaki.
Moze to tylko moj egzemplarz, ale jest tak wybredny przy jedzeniu, ze rece opadaja.

9 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-09-14 23:40:55)

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Mam takie wrażenie trollu,że shihtziaki to ulubione psy dzieci,starszych pań albo panienek lubiących nosić je pod pachą.Wszystkie jakie widziałam miały problemy z oczami.W związku z tym,że są płaskopyskie odpadają dla mnie.Nie lubię chrapania a poza tym mój pies często jeździ z nami do cieplejszych krajów,a płaskopyskie upałów powinny unikać.Większość psiaków z płaskim pyskiem jest narażona na wypadanie gałek ocznych więc wydaje mi się,że te psiaki raczej nie nadają się do szalonych zabaw.
Sorki ale uderzyły mnie dwa słowa:zdechł o psie i ten ratlerek smile Wiesz,że nie ma takiej rasy? smile

10

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
gojka102 napisał/a:


Sorki ale uderzyły mnie dwa słowa:zdechł o psie i ten ratlerek smile Wiesz,że nie ma takiej rasy? smile

Jestem zwolennikiem uzywania wlasciwych slow we wlasciwym kontekscie. Ludzie umieraja, zwierzeta zdychaja, choc per se jedno i drugie oznacza to samo. Ludzie czarnoskorzy to murzyni, a nie afroamerykanie, sprzataczka to nie konserwator powierzchni plaskich a lopata to nie koparka reczna. Przesadna poprawnosc polityczna jest bez sensu, bo uciekamy od prawdziwych slow w jakies chore nowotwory jezykowe.

Poza tym ze jest uznana przez FCI to zgadzam sie- rasy pinczer miniaturowy, inaczej ratlerek, nie ma.

A tak przy okazji komentarz “to nie dla mnie“ nic nie wnosi. Nie prosilem o akceptacje, ani oklaski. Ponadto nie widzialem shih tzu bez oka, wiec moze z tym czestym wypadaniem to przesadzilas. Maja to pekinczyki, ale u innych ras nie slyszalem o tym jako o powszechnym problemie.

11 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-09-15 12:31:23)

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
troll napisał/a:
gojka102 napisał/a:


Sorki ale uderzyły mnie dwa słowa:zdechł o psie i ten ratlerek smile Wiesz,że nie ma takiej rasy? smile

Jestem zwolennikiem uzywania wlasciwych slow we wlasciwym kontekscie. Ludzie umieraja, zwierzeta zdychaja, choc per se jedno i drugie oznacza to samo. Ludzie czarnoskorzy to murzyni, a nie afroamerykanie, sprzataczka to nie konserwator powierzchni plaskich a lopata to nie koparka reczna. Przesadna poprawnosc polityczna jest bez sensu, bo uciekamy od prawdziwych slow w jakies chore nowotwory jezykowe.

Poza tym ze jest uznana przez FCI to zgadzam sie- rasy pinczer miniaturowy, inaczej ratlerek, nie ma.

A tak przy okazji komentarz “to nie dla mnie“ nic nie wnosi. Nie prosilem o akceptacje, ani oklaski. Ponadto nie widzialem shih tzu bez oka, wiec moze z tym czestym wypadaniem to przesadzilas. Maja to pekinczyki, ale u innych ras nie slyszalem o tym jako o powszechnym problemie.

Ależ to żadna poprawność.Moje psy są członkami rodziny-choć na innych prawach niż ludzcy-i to normalne,że nie mówię/piszę o psie-żadnym-że zdechł.Jeśli uważasz,że termin zdechł i umarł oznacza to samo to może ludzie zdychają? Gdzie napisane,że ludzie umierają a psy zdychają? Jest jakiś przepis,paragraf?
To żaden nowotwór językowy-to ma sens emocjonalny.Dla mnie

Owszem-komentarz "nie dla mnie"-wnosi.Wiesz po co jest temat? Dlaczego uważasz,że powinnam Cię chwalić lub ganić za wybór rasy? Napisałam jak jest bo PO TO JEST TEMAT-by wybrać rasę dla siebie.
To,że nie widziałeś shih tzu bez gałki ocznej nie oznacza,że to się nie zdarza.U psów o krótkich kufach to częsty przypadek.Poczytaj:http://www.shihtzaki.pl/wypadanie-oka/.
Ja też nie widziałam człowieka z amelią na przykład a mimo to wierzę,że taka choroba istnieje smile smile

Oczywiście,że ludzie mylą pina mina z ratlerkiem i każdy wie,że to rasa uznana przez FCI.Nie bardzo wiem tylko skąd ta nazwa? Istnieje co prawda prazski krysalik(u nas czasem na to się mówi ratler praski) ale to rasa niespotykana w Polsce,a tym bardziej pseuduchy,które ogłaszają swoje "ratlerki" pewnie nie mają pojęcia o jej istnieniu

Jeszcze co do niuchania Twego psa-to nie jest specyfika rasy.Pies na spacerze robi to na co mu pozwalasz.Rozumiem,że nie jest kastrowany?

Małpa69 napisał/a:

O tak nasza uwielbia wystawiać brzuch na słońcu
Myślę że byłoby z nią łatwiej gdyby była z nami od małego, kiedy do nas trafiło było dużo gorzej niż jest teraz i w mojej opinii ten psiak nie miał kochającej rodzinny i mam swoją teorię na ten temat.
Deszczu nie lubi, nie chce wtedy wychodzić, a jak wyjdzie to zaraz się wydziera żeby ją wpuścić. Faktycznie najbardziej głośna z całej trójki.
Najmłodsza lubi polować na robaki na małe zwierzątka jej nie pozwalam, ale pewnie by zeżarła, starsza to kocha wszystkich, śwince buziaki dawała.
Ma koło 7 lat, nie wiem czy można to nazwać pełnowartościowym trymowaniem, na plecach jeszcze się da ją wyczesać, ale łapy czy głowa to mowy nie ma.
Wszystkie trzy uwielbiają jeździć samochodem, jamnica najbardziej. Starszej już nie wozimy, ma kłopoty z ustaniem na łapkach, przez guz posikuje, już taka typowa babunia.

Małpo,ale mi raczej chodziło o typowe trymowanie czyli albo nożykiem albo wyskubywanie sierści palcami.Ja właśnie z tego względu nie chcę jamnika szorstkiego bo nie wiem czy bym sprostała.Kiedyś gdy byłam dzieckiem dostał się mi w spadku po ciotce szorstki samiec.Scinaliśmy go normalnie nożycami bez trymowania.

12

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Mam 4 samojedy - 2 "planowane" + 2 przygarnięte po przejściach. Te ostatnie były niestety ofiarą tego, że ludzie brali sobie psa ze względu na wygląd, nie mając bladego pojęcia o specyfice rasy. Choć może mieli pojęcie, ale je zignorowali? A z drugiej strony znam kilka osób, u których zadziałało to w drugą stronę - były bardzo rozczarowane tym, że dany pies średnio wpasował się w stereotyp swojej rasy. Po własnych pupilach widzę, że charaktery mają mocno odmienne i upodobania również. Np. trójka potrzebuje dużo ruchu jak przystało na psa zaprzęgowego, ale znowu czwarty, chociaż najmłodszy, biega dość niechętnie i trzeba mieć to na uwadze, gdy planuje się wspólne aktywności. Generalnie według mnie psów nie powinni mieć ludzie, którzy uważają, że zwierzę służy głównie do tego, by zaspokajać ich potrzeby.

13

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Gojka ja wiem o co Ci chodziło bo westy tez się trymuje, ale o ile je się da, o tyle jamnica jest po prostu zbyt agresywna, trymujemy jej grzbiet, a reszta, po prostu dbamy o to by nie miała kołtunów, nawet w kagańcu ciężko coś przy niej zrobić rzuca się jak szatan wink

14

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
gojka102 napisał/a:

Ależ to żadna poprawność.Moje psy są członkami rodziny-choć na innych prawach niż ludzcy-i to normalne,że nie mówię/piszę o psie-żadnym-że zdechł.Jeśli uważasz,że termin zdechł i umarł oznacza to samo to może ludzie zdychają? Gdzie napisane,że ludzie umierają a psy zdychają? Jest jakiś przepis,paragraf?
To żaden nowotwór językowy-to ma sens emocjonalny.Dla mnie

A może skoro twarz i morda oznaczają to samo, tylko u różnych gatunków to ty masz mordę, albo zamiast ust masz pysk?
Różnych słów używa się dla różnych gatunków, mimo że anatomicznie, czy fizjologicznie oznaczają to samo. Ty masz usta, twój pies pysk, ty masz twarz, on mordę, podobnie ty kiedyś umrzesz, a on zdechnie. Niezależnie od twojego stosunku emocjonalnego do niego.

gojka102 napisał/a:

Owszem-komentarz "nie dla mnie"-wnosi.Wiesz po co jest temat? Dlaczego uważasz,że powinnam Cię chwalić lub ganić za wybór rasy? Napisałam jak jest bo PO TO JEST TEMAT-by wybrać rasę dla siebie.
To,że nie widziałeś shih tzu bez gałki ocznej nie oznacza,że to się nie zdarza.U psów o krótkich kufach to częsty przypadek.Poczytaj:http://www.shihtzaki.pl/wypadanie-oka/.
Ja też nie widziałam człowieka z amelią na przykład a mimo to wierzę,że taka choroba istnieje smile smile

Żródło faktycznie wygląda na bardzo wiarygodne i naukowe. Autor z pewnością przeprowadził badanie statystyczne i ma wiarygodne dane. Jako właściciel "shitzaka" obserwuję psy tej rasy i spośród setek widzianych przeze mnie egzemplarzy żadnemu nie brakowało oka.

gojka102 napisał/a:

Oczywiście,że ludzie mylą pina mina z ratlerkiem i każdy wie,że to rasa uznana przez FCI.Nie bardzo wiem tylko skąd ta nazwa? Istnieje co prawda prazski krysalik(u nas czasem na to się mówi ratler praski) ale to rasa niespotykana w Polsce,a tym bardziej pseuduchy,które ogłaszają swoje "ratlerki" pewnie nie mają pojęcia o jej istnieniu

Ratlerki spotykałem jak jeszcze cię zapewne na świecie nie było, więc jest szansa, że jest to może nie naukowa, ale tradycyjna nazwa rasy psów Pinczer miniaturowy. Polecam lekturę artykułu o nich na wikipedii.

gojka102 napisał/a:

Jeszcze co do niuchania Twego psa-to nie jest specyfika rasy.Pies na spacerze robi to na co mu pozwalasz.Rozumiem,że nie jest kastrowany?

95% ShihTzu które widzę spacerujące z właścicielami zachowuje się podobnie. Zapewne to oznacza że mają równie nieogarniętych właścicieli jak ja. Widziałem jednego psa tej rasy, który biegł przy rowerze właścicielki. Pozostałe delektują się kontaktem z naturą.

15 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-09-15 22:59:38)

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
cslady napisał/a:

Mam 4 samojedy - 2 "planowane" + 2 przygarnięte po przejściach. Te ostatnie były niestety ofiarą tego, że ludzie brali sobie psa ze względu na wygląd, nie mając bladego pojęcia o specyfice rasy. Choć może mieli pojęcie, ale je zignorowali? A z drugiej strony znam kilka osób, u których zadziałało to w drugą stronę - były bardzo rozczarowane tym, że dany pies średnio wpasował się w stereotyp swojej rasy. Po własnych pupilach widzę, że charaktery mają mocno odmienne i upodobania również. Np. trójka potrzebuje dużo ruchu jak przystało na psa zaprzęgowego, ale znowu czwarty, chociaż najmłodszy, biega dość niechętnie i trzeba mieć to na uwadze, gdy planuje się wspólne aktywności. Generalnie według mnie psów nie powinni mieć ludzie, którzy uważają, że zwierzę służy głównie do tego, by zaspokajać ich potrzeby.

Cslady-samojedy straszliwie mi się podobają ale wiem,że to rasa pierwotna więc pewnie trudna w wychowaniu? Jaki mają stosunek do innych psów? Widuję samojeda na spacerach ale ten chyba młody bo rzuca się na smyczy jak widzi moja psicę.Moja chowa się za mnie i warczy bo nie lubi zabaw z dużymi młodziakami.

Matko,Małpo-szatan jak nic:) Ale podobno jamnice są trudniejsze niż samce,uwierzysz? smile

troll napisał/a:

A może skoro twarz i morda oznaczają to samo, tylko u różnych gatunków to ty masz mordę, albo zamiast ust masz pysk?
Różnych słów używa się dla różnych gatunków, mimo że anatomicznie, czy fizjologicznie oznaczają to samo. Ty masz usta, twój pies pysk, ty masz twarz, on mordę, podobnie ty kiedyś umrzesz, a on zdechnie. Niezależnie od twojego stosunku emocjonalnego do niego.

Trollu-Według Ciebie może być tak jak piszesz-według mnie jest inaczej.Twój pies może i zdechnie-mój umrze.

troll napisał/a:

Żródło faktycznie wygląda na bardzo wiarygodne i naukowe. Autor z pewnością przeprowadził badanie statystyczne i ma wiarygodne dane. Jako właściciel "shitzaka" obserwuję psy tej rasy i spośród setek widzianych przeze mnie egzemplarzy żadnemu nie brakowało oka.

Oczywiście,skoro czegoś nie widziałeś,to tego nie ma:).Po raz kolejny udowadniasz,ze nie za wiele o psie czytałeś zanim się nie niego zdecydowałeś.W KAŻDYM żródle,które znlazłam jest mowa o wypadaniu gałki ocznej u psów brachycefalicznych.Nie oznacza to,że pies nie będzie miał oka bo często jest ono do uratowania.
Jak nie widziałeś to zobacz-ale zapewne według Ciebie to fotomontaż smile
http://tom-vet.pl/index.php/tomvet/getart/19

Zapytałam czy Twój pies jest kastrowany? Możesz odpowiedzieć?
Z tym procentowym wyskakiwaniem wygląda na to,że to Ty masz wiarygodnie dane i prowadzisz statystyki smile

16

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Charty angielskie - oba. Duzy greyhound i maly whippet.
Greyhound ma unikalna budowe. 60% jego masy stanowia miesnie. U innych ras nawet po treningu 30%.
Ma unikalny sklad krwi i ekg. Serce greja o wadze 30 kg jest 3,5 raza wieksze niz u owczarka tej samej masy. A wydolnosc minutowa jest kilkanascie razy wieksza.
Greje sa psami o najlepszym zdrowiu - sa na to badania, bo te psy sa masowo chowane do wyscigow. Np. praktycznie nie wystepuje u nich dysplazja.
Podobnie jest chyba z wyscigowymi whippetami, ale te nie sa tak masowo chowane wiec badan jest mniej.
Grej wyscigowy jest wlasciwie inna rasa niz wystawowy - potwierdzaja to badania genetyczne. To jedyna rasa tak ostro selekcjonowana na uzytkowosc, wiec zadne choroby nie przejda. Pies ma wygrywac, zaden z np. choroba serca czy alergia  reproduktorem nie zostanie.
Sa nieszczekajace albo rzadko szczekajace. Latwe w pielegnacji- zadnych fryzur czy trymowania.
Whippety sa zywsze, bardziej posluszne. Greje maja dwie predkosci "spi" i "za szybko". Obie rasy rzadko maja problemy behawioralne - mowie o typie wyscigowym. Whippet bardziej sie nadaje do "psich sportow" - choc uwazam ze ich do tresury szkoda.. Greje choc pojetne sa flegmatyczne i niezalezne. Nie beda na rozkaz latac jak idiota.
Maja krotka siersc i mala ilosc tluszczu - wiec wymagaja miekkiego poslania i ciepla. Wymagaja ubranek - ale dla psow trzymanych w domu to zaleta. Latwiej zdjac plaszczyk i rzucic na kaloryfer niz godzine psa wycierac. Dlatego tez przeziebiaja sie wszystkie "kudlacze". Na dworze pies nie marznie bo biega, problem jest gdy schnie godzine po spacerze.
Psy trzymane w kojcu wytwarzaja gruba zimowa siersc - o czym nie wiedza sedziowie na wystawach. Mojego Miska brali za mieszanca bo mial siersc jak niedzwiedz. Ale lepiej utrzymywac psa w krotkiej siersci. Psy wystawowe rzadko moga wytworzyc taki wlos.
Nigy nie mialam problemow z pielegnacja. Jeden nasz pies mial glukoze wcierana w dziasla, wiec ma teraz paskudne zeby. Mozna mu czyscic ultradzwiekami bez
narkozy i trzymania. Mozna je zszywac w znieczuleniu miejscowym, bez narkozy i trzymania. Do szczotkowania same podchodza. Pazury obcinane bez protestu.
Wszytkie trzy sa po przejsciach i kontuzjach. Mimo to nie sa ani lekliwe ani agresywne.
Jedna suka byla najpierw uzywana na licencjonowanych torach, potem na tzw. flapping tracks, potem do klusownictwa i "dzikich" coursingow za zywym zajacem. Nauczone ze wszystko co ucieka trzeba zabic. Teraz najlagodniejszy pieszczoch.
Pies lezal po wypadku w kojcu bez wody jedzenia i pomocy.Czekal na smierc. Chyba widzial smierc innych psow, zabijanych pistoletem do wstrzeliwania kolkow. To jest w Anglii legalne. Jest lagodny i ufny, idealny pies do towarzystwa.
Nie wymagaja tresury, same przystosowuja sie do warunkow. Czyste (az za bardzo) idealne w mieszkaniu. Spia po dwadziescia godzin na dobe. Nie niszcza - nigdy zaden mi nic nie zniszczyl wiec pamietna jest whippetka ktora jako szczeniak zjadla gabke. Prosze zauwazyc ze mam psy kojcowe, ktore z nudow gryzly wszystko co mogly.
Wady? Bardzo silny instynkt pogoni, silniejszy niz samozachowawczy. Dobrego psa mozna zagonic na smierc - bedzie gonil az nie padnie.
Trzeba uwazac - nie ma takiej sily by zatrzymac greja gdy wystartuje. Wiec w miejscach niebezpiecznych tylko na smyczy. Nie ma mowy zeby nauczyc 100% przywolania - chyba zeby psa zlamac. Wtedy otrzymamy zalosna kukle. Puszczajac greja luzem musimy sie liczyc z ew, wypadkiem - po prostu ich szybkosc jest za duza.
Jestem przeciwna szkoeniu tych psow - same do wszystkiego dojda. A wlasciel wydajacy co piec minut komendy zostanie uznany przez  nie za wariata. Rzadko powinno sie od nich czegos zadac - ale gdy sie czegos zazada to nie ma odwolania. Wiec wiedza ze rozkazy to nie widzimisie tylko koniecznosc. Zreszta wlasciwie nie ma potrzeby by wydawac komendy - same sie zglaszja do zasmyczowania, wiedza ze nie podchodzi sie do obcych psow i ludzi, ze nie szczeka sie w domu.

17

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
femte napisał/a:

Charty angielskie - oba. Duzy greyhound i maly whippet.
Greyhound ma unikalna budowe. 60% jego masy stanowia miesnie. U innych ras nawet po treningu 30%.
Ma unikalny sklad krwi i ekg. Serce greja o wadze 30 kg jest 3,5 raza wieksze niz u owczarka tej samej masy. A wydolnosc minutowa jest kilkanascie razy wieksza.
Greje sa psami o najlepszym zdrowiu - sa na to badania, bo te psy sa masowo chowane do wyscigow. Np. praktycznie nie wystepuje u nich dysplazja.
Podobnie jest chyba z wyscigowymi whippetami, ale te nie sa tak masowo chowane wiec badan jest mniej.
Grej wyscigowy jest wlasciwie inna rasa niz wystawowy - potwierdzaja to badania genetyczne. To jedyna rasa tak ostro selekcjonowana na uzytkowosc, wiec zadne choroby nie przejda. Pies ma wygrywac, zaden z np. choroba serca czy alergia  reproduktorem nie zostanie.
Sa nieszczekajace albo rzadko szczekajace. Latwe w pielegnacji- zadnych fryzur czy trymowania.
Whippety sa zywsze, bardziej posluszne. Greje maja dwie predkosci "spi" i "za szybko". Obie rasy rzadko maja problemy behawioralne - mowie o typie wyscigowym. Whippet bardziej sie nadaje do "psich sportow" - choc uwazam ze ich do tresury szkoda.. Greje choc pojetne sa flegmatyczne i niezalezne. Nie beda na rozkaz latac jak idiota.
Maja krotka siersc i mala ilosc tluszczu - wiec wymagaja miekkiego poslania i ciepla. Wymagaja ubranek - ale dla psow trzymanych w domu to zaleta. Latwiej zdjac plaszczyk i rzucic na kaloryfer niz godzine psa wycierac. Dlatego tez przeziebiaja sie wszystkie "kudlacze". Na dworze pies nie marznie bo biega, problem jest gdy schnie godzine po spacerze.
Psy trzymane w kojcu wytwarzaja gruba zimowa siersc - o czym nie wiedza sedziowie na wystawach. Mojego Miska brali za mieszanca bo mial siersc jak niedzwiedz. Ale lepiej utrzymywac psa w krotkiej siersci. Psy wystawowe rzadko moga wytworzyc taki wlos.
Nigy nie mialam problemow z pielegnacja. Jeden nasz pies mial glukoze wcierana w dziasla, wiec ma teraz paskudne zeby. Mozna mu czyscic ultradzwiekami bez
narkozy i trzymania. Mozna je zszywac w znieczuleniu miejscowym, bez narkozy i trzymania. Do szczotkowania same podchodza. Pazury obcinane bez protestu.
Wszytkie trzy sa po przejsciach i kontuzjach. Mimo to nie sa ani lekliwe ani agresywne.
Jedna suka byla najpierw uzywana na licencjonowanych torach, potem na tzw. flapping tracks, potem do klusownictwa i "dzikich" coursingow za zywym zajacem. Nauczone ze wszystko co ucieka trzeba zabic. Teraz najlagodniejszy pieszczoch.
Pies lezal po wypadku w kojcu bez wody jedzenia i pomocy.Czekal na smierc. Chyba widzial smierc innych psow, zabijanych pistoletem do wstrzeliwania kolkow. To jest w Anglii legalne. Jest lagodny i ufny, idealny pies do towarzystwa.
Nie wymagaja tresury, same przystosowuja sie do warunkow. Czyste (az za bardzo) idealne w mieszkaniu. Spia po dwadziescia godzin na dobe. Nie niszcza - nigdy zaden mi nic nie zniszczyl wiec pamietna jest whippetka ktora jako szczeniak zjadla gabke. Prosze zauwazyc ze mam psy kojcowe, ktore z nudow gryzly wszystko co mogly.
Wady? Bardzo silny instynkt pogoni, silniejszy niz samozachowawczy. Dobrego psa mozna zagonic na smierc - bedzie gonil az nie padnie.
Trzeba uwazac - nie ma takiej sily by zatrzymac greja gdy wystartuje. Wiec w miejscach niebezpiecznych tylko na smyczy. Nie ma mowy zeby nauczyc 100% przywolania - chyba zeby psa zlamac. Wtedy otrzymamy zalosna kukle. Puszczajac greja luzem musimy sie liczyc z ew, wypadkiem - po prostu ich szybkosc jest za duza.
Jestem przeciwna szkoeniu tych psow - same do wszystkiego dojda. A wlasciel wydajacy co piec minut komendy zostanie uznany przez  nie za wariata. Rzadko powinno sie od nich czegos zadac - ale gdy sie czegos zazada to nie ma odwolania. Wiec wiedza ze rozkazy to nie widzimisie tylko koniecznosc. Zreszta wlasciwie nie ma potrzeby by wydawac komendy - same sie zglaszja do zasmyczowania, wiedza ze nie podchodzi sie do obcych psow i ludzi, ze nie szczeka sie w domu.

Bardzo podobają mi się greye i whippety ale obawiam się,że ich instynkt pogoni ( za małymi psami na przykład) zapewne mógłby się dla psów,które by dogoniły skończyć się tragicznie. Jak pracujesz ze swoimi psami skoro nie reagują na komendy przywołujące?

18 Ostatnio edytowany przez femte (2017-09-16 11:22:12)

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Dlaczego pogon ma sie skonczyc tragicznie? Przeciez one w ogole nie sa agresywne w stosunku do ludzi i psow. W wypadku psa wyscigowego trzeba mu tylko pokazac ze te male to tez psy. Mnie ostrzegali ze moja suka byla uzywana do polowan i zabija wszystko co ucieka, wiec w Danii sprawa powazna. Teraz usypiaja doga argentynskiego za dwucentymetrowa rane ktora zrobil innemu psu. Ja po prostu zabiieralam sie z grupa Dunczykow na spacer i pozwalam suce obserwowac. Jak pojela ze to psy - stuprocentowo bezpieczna. Inna sprawa z kotami - uczy sie greje na zywych zwierzetach, przywiazujac je do wysiegnika maszyny. Wiec kot czy krolik to przyneta i zakazy nic nie dadza.
Jedna z zalet chartow jest brak "psiego" zapachu. Nie maja tez sklonnosci do "smierdzacych"  chorob.

19

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
gojka102 napisał/a:

Cslady-samojedy straszliwie mi się podobają ale wiem,że to rasa pierwotna więc pewnie trudna w wychowaniu? Jaki mają stosunek do innych psów? Widuję samojeda na spacerach ale ten chyba młody bo rzuca się na smyczy jak widzi moja psicę.Moja chowa się za mnie i warczy bo nie lubi zabaw z dużymi młodziakami.

Nie wydaje mi się, żeby trudno było wychować samojeda, ale być może trafiłam na egzemplarze proste w obsłudze. Tzn. wszystkie moje psy są bardzo uparte i chociaż są mądre, więc szybko łapią komendy, to czasami jednak wymagają sporo cierpliwości. Musiałam trochę czasu poświęcić na naukę chodzenia na smyczy, bo to raczej normalne u tej rasy, że psy mają tendencję do ciągnięcia.

Co do małych psów, to pytasz o to, czy zrobiłyby im krzywdę? Mój zwierzyniec miał już do czynienia nie tylko z małymi psami, ale też z wiewiórkami, bocianami, chomikami, kotami, fretkami itp. Jeśli chodzi o takie małe zwierzątka, psy są bardzo delikatne i mają dużo wyczucia. Nie zrobiłyby krzywdy. Nie znęcają się też nad znalezionymi żabami, konikami polnymi czy kretami. Raczej mają bardzo przyjazne nastawienie i są ciekawe innych zwierząt.

Jedyne, co na początku musiałam skorygować, to nadmierny entuzjazm w poznawaniu nowych ludzi i zwierząt, ale to raczej nie jest specyfika rasy. Nie pozwalam na gwałtowne, radosne ruchy przy małych dzieciach, małych zwierzątkach, ludziach którzy boją się psów itp. Nie ma skakania od progu na gości (czy nawet na nas) i wyrywania się na smyczy. Jednak nie mogę powiedzieć, bym stosowała jakieś specjalne treningi, bo swoje zadanie spełniła zwykła konsekwencja i psy bardzo szybko załapały co mogą, a czego nie. W każdym razie jestem czujna i gdy spotykamy jakiegoś psa, który nie chce się bawić lub też przychodzi do nas człowiek, który boi się psów, nie pozwalam na bliższy kontakt.

Zauważyłam, że moje psy przy braku entuzjastycznej zgody ze strony zwierzaka lub człowieka bardzo szybko tracą zainteresowanie i zajmują się czymś innym. Np. kiedy wróciliśmy do domu z noworodkami psy były bardzo podekscytowane nowymi członkami rodziny, ale jako że niemowlaki są mało interaktywne, zainteresowanie momentalnie spadło. Dopiero teraz odżyło, gdy dzieci są już na tyle duże, że zaczęły się interesować futrzakami.

20

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
femte napisał/a:

Dlaczego pogon ma sie skonczyc tragicznie? Przeciez one w ogole nie sa agresywne w stosunku do ludzi i psow. W wypadku psa wyscigowego trzeba mu tylko pokazac ze te male to tez psy. Mnie ostrzegali ze moja suka byla uzywana do polowan i zabija wszystko co ucieka, wiec w Danii sprawa powazna. Teraz usypiaja doga argentynskiego za dwucentymetrowa rane ktora zrobil innemu psu. Ja po prostu zabiieralam sie z grupa Dunczykow na spacer i pozwalam suce obserwowac. Jak pojela ze to psy - stuprocentowo bezpieczna. Inna sprawa z kotami - uczy sie greje na zywych zwierzetach, przywiazujac je do wysiegnika maszyny. Wiec kot czy krolik to przyneta i zakazy nic nie dadza.
Jedna z zalet chartow jest brak "psiego" zapachu. Nie maja tez sklonnosci do "smierdzacych"  chorób

U mnie na osiedlu jest miks greya i dalmatyńczyka.Ma go dość ogarnięty behawiorysta i sam mówi,że mimo iż pies jest u niego od szczeniaka-a ma teraz ok 2-3 lat-to nie zawsze jest w stanie przewidzieć jego zachowania.Pamiętam sytuację gdy nasze psy bawiły się na polu a obok przechodził ktoś z jakimś takim chiłkowatym piesekiem.Pies bez smyczy,strarszawy ale jak zobaczył dużego psa to rozszczekał się i zaczął uciekać.Na co miks natychmiast pobiegł za nim.Właściciel sam powiedział,że mgłoby się to tragicznie skończyć gdyby właścicielka chiłki nie chwyciła go na ręce.Gość mówi,że nie ma pewności jak pies się zachowa,co do znajomych małych psów jest przyjazny,jak nie zna psa-może być niebezpiecznie.Podobnie koty,wiewiórki,zające-zdarzyło mu się zagryźć.Pewnie dlatego widziałam go ostatnio na polu w kagańcu.

cslady napisał/a:

Nie wydaje mi się, żeby trudno było wychować samojeda, ale być może trafiłam na egzemplarze proste w obsłudze. Tzn. wszystkie moje psy są bardzo uparte i chociaż są mądre, więc szybko łapią komendy, to czasami jednak wymagają sporo cierpliwości. Musiałam trochę czasu poświęcić na naukę chodzenia na smyczy, bo to raczej normalne u tej rasy, że psy mają tendencję do ciągnięcia.
Co do małych psów, to pytasz o to, czy zrobiłyby im krzywdę? Mój zwierzyniec miał już do czynienia nie tylko z małymi psami, ale też z wiewiórkami, bocianami, chomikami, kotami, fretkami itp. Jeśli chodzi o takie małe zwierzątka, psy są bardzo delikatne i mają dużo wyczucia. Nie zrobiłyby krzywdy. Nie znęcają się też nad znalezionymi żabami, konikami polnymi czy kretami. Raczej mają bardzo przyjazne nastawienie i są ciekawe innych zwierząt.
Jedyne, co na początku musiałam skorygować, to nadmierny entuzjazm w poznawaniu nowych ludzi i zwierząt, ale to raczej nie jest specyfika rasy. Nie pozwalam na gwałtowne, radosne ruchy przy małych dzieciach, małych zwierzątkach, ludziach którzy boją się psów itp. Nie ma skakania od progu na gości (czy nawet na nas) i wyrywania się na smyczy. Jednak nie mogę powiedzieć, bym stosowała jakieś specjalne treningi, bo swoje zadanie spełniła zwykła konsekwencja i psy bardzo szybko załapały co mogą, a czego nie. W każdym razie jestem czujna i gdy spotykamy jakiegoś psa, który nie chce się bawić lub też przychodzi do nas człowiek, który boi się psów, nie pozwalam na bliższy kontakt.
Zauważyłam, że moje psy przy braku entuzjastycznej zgody ze strony zwierzaka lub człowieka bardzo szybko tracą zainteresowanie i zajmują się czymś innym. Np. kiedy wróciliśmy do domu z noworodkami psy były bardzo podekscytowane nowymi członkami rodziny, ale jako że niemowlaki są mało interaktywne, zainteresowanie momentalnie spadło. Dopiero teraz odżyło, gdy dzieci są już na tyle duże, że zaczęły się interesować futrzakami

Moja kuzynka była kiedyś zafascynowana samojedami.Nie poradziła sobie z psem z hodowli.Na szczęście hodowca zgodził się psa przyjąć.Pies był głuchy na komendy na szkoleniach,a  w domu było jeszcze gorzej-właśnie to dzikie skakanie na przychodzących,na spacerujących na ulicy-mimo,że pies był na smyczy to potrafił pociągnąć gwałtownie i przyskoczyć do kogoś,wywalajac właściciela.
Taki pies przy ich warunkach pracy zapowiadał katastrofę.
Wiem,że te psiaki raczej zdrowe.Myślę od jakiegoś czasu o psie,który lubiłby przebywać  na dworze ale mieszkałby w domu z nami i taki,który nie straszyłby swoim wyglądem i charakterem przychodzących ludzi.Chciałabym jednak łatwiejszego niż samojed w obsłudze smile

21

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
gojka102 napisał/a:

Moja kuzynka była kiedyś zafascynowana samojedami.Nie poradziła sobie z psem z hodowli.Na szczęście hodowca zgodził się psa przyjąć.Pies był głuchy na komendy na szkoleniach,a  w domu było jeszcze gorzej-właśnie to dzikie skakanie na przychodzących,na spacerujących na ulicy-mimo,że pies był na smyczy to potrafił pociągnąć gwałtownie i przyskoczyć do kogoś,wywalajac właściciela.
Taki pies przy ich warunkach pracy zapowiadał katastrofę.
Wiem,że te psiaki raczej zdrowe.Myślę od jakiegoś czasu o psie,który lubiłby przebywać  na dworze ale mieszkałby w domu z nami i taki,który nie straszyłby swoim wyglądem i charakterem przychodzących ludzi.Chciałabym jednak łatwiejszego niż samojed w obsłudze smile

Hehe z tą głuchotą na komendy bywało u mnie podobnie, ale nie odpuszczałam. Może rzeczywiście samojedy pod tym względem są bardziej wymagające, chociaż nigdy nie podchodziłam do tego w takich kategoriach. Teraz mi się przypomniało, że zarówno od hodowców jak i od innych opiekunów samojedów (nie lubię słowa "właściciel") zawsze słyszałam, że samojed nie powinien być naszym pierwszym psem w życiu. Z tego właśnie powodu, że może sprawić trudności wychowawcze i niedoświadczonej osobie trudniej będzie nad nim zapanować. Ja już miałam dużo doświadczeń z różnymi psami zanim zdecydowałam się na samojeda, więc być może to mi pomogło.

Co do tego wyglądu, to niestety jest też druga strona medalu, bo na każdym spacerze ktoś do nas pochodzi i chce pogłaskać psa. Pierwsze kilka razy to może jest fajne, ale później już bardzo męczące, chociaż chyba bardziej dla mnie, bo psy raczej lubią uwagę. Moim zdaniem są wręcz zbyt ufne w stosunku do obcych ludzi. A jak ktoś (tutaj raczej mam na myśli dzieci) potraktuje mi psa mało delikatnie, to włącza się we mnie morderczy instynkt i przestaję przestrzegać zasad dobrego wychowania. big_smile Mam ochotę rozszarpać taką głupiutką mamuśkę, która nie umie zapanować nad swoim dzieckiem. Dlatego coraz częściej po prostu nie pozwalam na spoufalanie się z psem.

22

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Ten miks byl nienormalny, po dalmatynczyku. One sa psychiczne.
Nie przesadzala bym ze znaczeniem szkolenia. Nigdy nie ma pewnosci co zrobi pies. Tylko wlasciciele sie nie chwala. A my to widzimy - pies z "przywolaniem" wpadl pod samochod, pogryzl innego albo sam byl pogryziony. Psy szkolone obronczo gryza ludzi. Nic dziwnego, uczono je tego. Trafiaja na obserwacje. Tlumaczenie wlasciciela - osoba pogryziona machala rekami, krzyczala (najczesciej to dziecko) miala worek lub laske (inwalida). Widzialam bardzo utytulowane psy ktore atakowaly ludzi. Albo ze strony "psich sportow" - psy zachowujace sie np. w domu skandalicznie - nie utrzymujace czystosci, atakujace gosci itp. To Zwyc, Swiata, w moim domu, oczywiscie nie moj.
Szkolenie nie poprawi charakteru psa. Czasem cos ulepszy, czesto nie da nic, czasem zaszkodzi.

23

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
femte napisał/a:

Ten miks byl nienormalny, po dalmatynczyku. One sa psychiczne.
Nie przesadzala bym ze znaczeniem szkolenia. Nigdy nie ma pewnosci co zrobi pies. Tylko wlasciciele sie nie chwala. A my to widzimy - pies z "przywolaniem" wpadl pod samochod, pogryzl innego albo sam byl pogryziony. Psy szkolone obronczo gryza ludzi. Nic dziwnego, uczono je tego. Trafiaja na obserwacje. Tlumaczenie wlasciciela - osoba pogryziona machala rekami, krzyczala (najczesciej to dziecko) miala worek lub laske (inwalida). Widzialam bardzo utytulowane psy ktore atakowaly ludzi. Albo ze strony "psich sportow" - psy zachowujace sie np. w domu skandalicznie - nie utrzymujace czystosci, atakujace gosci itp. To Zwyc, Swiata, w moim domu, oczywiscie nie moj.
Szkolenie nie poprawi charakteru psa. Czasem cos ulepszy, czesto nie da nic, czasem zaszkodzi.

Wiesz,od lat moja poprzednia sucz chodziła na spacery z dalmatynką-moim zdaniem to był pies-ideał.Ogarnięty,zawsze,nawet gdy było coś mega interesującego-jego człowiek i jego komenda była dla tej dalmatynki priorytetem.Do innych psów-niezbyt zainteresowana,omijająca z daleka małych szczekaczy,do zaprzyjaźnionych psów zawsze spokojna,nawet jak były walki o patyki czy zabawki-ona odpuszczała.Psica odeszła rok temu w wieku 12 lat ale tak dobrze ulożoneg psa spotkać to niezwykłe.
Więc nie bardzo wiem co to znaczy psychiczny dalmatyńczyk.

Z tym szkoleniem oczywiście się nie zgodzę.Nawet nie wiesz jak nieogarnieci ludzie biorą sobie psy. Niemający pojęcia jak psa głaskać,co pies komunikuje,nie potrafiący nauczyć psa przychodzenia na przywołanie czy nawet chodzenia na smyczy bez ciągnięcia,szapania się,gryzienia.
Dla takich ludzi każda wskazówka to jest kosmos-bo oni niczego o psie nie wiedzą.Więc szkolenie jest dla opiekuna i dla psa.I z pewnością poprawi ich relacje.

24

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Zadziwia mnie to godzenie miłości do psów i tresowania. Nigdy nie mogłem się oswoić z myślą żeby ćwiczyć zwierzę latać na komendę. Teraz mam pod domem przyblede, który nie widzi świata poza mną i ciężko mi się pogodzić z myślą, że muszę go wziąć na łańcuch jeśli ma zostać.

25

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Tak, potem te "poprawione relacje" trafiaja do nas. Do uspienia.

26 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-09-17 12:28:29)

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
Snake napisał/a:

Zadziwia mnie to godzenie miłości do psów i tresowania. Nigdy nie mogłem się oswoić z myślą żeby ćwiczyć zwierzę latać na komendę. Teraz mam pod domem przyblede, który nie widzi świata poza mną i ciężko mi się pogodzić z myślą, że muszę go wziąć na łańcuch jeśli ma zostać.

No widzisz,zadziwia Cię bo g... wiesz o tym.Psy chętnie uczą się nowych rzeczy,cwiczy to ich umysł,są po takich intensywnych ćwiczeniach umysłowych bardziej zmęczone niż po bieganiu-ale oczywiście ruchu nie wolno zaniedbać.
Ty za to weźmiesz psa na łańcuch bo masz taką mentalnośc,w takim środowisku się wychowałeś i nie znasz (a że masz w tej kwestii wąskie horyzonty to nawet do głowy Ci nie przyjdzie ,że można a nawet trzeba inaczej) innych wzorców zachowania w stosunku psiego członka rodziny.

27

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

To tak jak z ludzmi, też większość wyraźnie lepiej funkcjonuje jak się ich weźmie za mordy i mówi co mają robić lol
Psa muszę wziąć na łańcuch, bo się jacyś tacy o szerokich horyzontach burzą, że pies za nimi lata jak jeżdżą na rowerze albo ten nordic walking na wsi uprawiają. Ja nie mam ogrodzenia, a psa do domu nie wezmę. Mogę go ewentualnie sprac kijem tak żeby mu miłość do mnie przeszła i sobie poszedł gdzieś dalej. Mogę też zadzwonić po hycla. No ale na razie wolę dawać psu jeść, a w razie czego mówię, że nie mój smile

28 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-09-17 19:00:45)

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
Snake napisał/a:

To tak jak z ludzmi, też większość wyraźnie lepiej funkcjonuje jak się ich weźmie za mordy i mówi co mają robić lol
Psa muszę wziąć na łańcuch, bo się jacyś tacy o szerokich horyzontach burzą, że pies za nimi lata jak jeżdżą na rowerze albo ten nordic walking na wsi uprawiają. Ja nie mam ogrodzenia, a psa do domu nie wezmę. Mogę go ewentualnie sprac kijem tak żeby mu miłość do mnie przeszła i sobie poszedł gdzieś dalej. Mogę też zadzwonić po hycla. No ale na razie wolę dawać psu jeść, a w razie czego mówię, że nie mój smile

Możesz psa nauczyć by nie latał za rowerzystami lub specjalnie dla rzeczonego zakupić ogrodzenie elektryczne.Pies szybko się nauczy,że nie wolno wychodzić poza a być może uratujesz mu życie,skoro  wybiega na ulicę.
A dlaczego psa nie weźmiesz do domu?

29

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Uczyć znaczy tresowac? Po pierwsze nie mój pies, to czemu mam go tresowac. Po drugie tresowac znaczy poświęcić na to czas i pieniądze. Do domu nie wezmę, bo mam alarm. Nie mam gdzie go zamknąć żeby nie wzbudzał alarmu jak dom pusty. Pies śpi na dworze i nie widzę żeby mu to specjalnie przeszkadzało. Ponieważ najwyraźniej mu się u mnie podoba, a nie chce mi się już tłumaczyć przechodniom, że nie mój więc w dzień pójdzie na "łańcuch". W nocy będę puszczał samopas.

30

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
Snake napisał/a:

Uczyć znaczy tresowac? Po pierwsze nie mój pies, to czemu mam go tresowac. Po drugie tresowac znaczy poświęcić na to czas i pieniądze. Do domu nie wezmę, bo mam alarm. Nie mam gdzie go zamknąć żeby nie wzbudzał alarmu jak dom pusty. Pies śpi na dworze i nie widzę żeby mu to specjalnie przeszkadzało. Ponieważ najwyraźniej mu się u mnie podoba, a nie chce mi się już tłumaczyć przechodniom, że nie mój więc w dzień pójdzie na "łańcuch". W nocy będę puszczał samopas.

Skoro nie Twój pies to po co chcesz go wziąć na łańcuch? Jak masz psa-nie musisz mieć alarmu-oszczędzasz-skoro z tak boleśnie wspominasz o tym,że na naukę psa trzeba wydać kasę. Nie wiem jak masz z tym alarmem ale u mnie jest tak,że jak włącza się alarm to ochrona zostaje powiadomiona i najpierw dzwonią do nas na komórki.Jak nie odpowiadamy,tudzież odbierzemy i powiemy,że nie ma nas w domu to przyjeżdżają.I za taką interwencję się płaci.A Ty będziesz miał psa na chacie,który jest leszy od alarmu.Szczególnie jak to przybłęda,taka wiejska to szybko skuma gdzie jego teren i będzie szczekać.
Ogłoś,może ktoś przygarnie.Jak napiszesz gdzie mieszkasz podeślę kogoś kto się psami bezdomnymi zajmuje i może go od Ciebie wezmą.

31

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Pies w domu, to telefon od firmy od alarmów co 5 minut albo informacja, że jest pies i zeby nie reagowali albo nie załączanie alarmu. Czyli de facto pieniądze płacone za nic. Pies w domu nie zastąpi alarmu. Po jego szczekaniu nie przyjedzie załoga interwencyjna, a sąsiedzi w dzień też pracują. To jest pies średniej wielkości ale sorki, średnio zdeterminowany włamywacz zalatwilby go od ręki.
On spelnia rolę stróża calkiem dobrze tam gdzie jest czyli na dworze. Poza tym ma instynkt łowcy i poluje na krety, myszy, ptaki i koty. To mi się podoba.
Oglaszalem, że taki pies jest u mnie ale to jest pies, którego właściciel wyrzucił przed wakacjami na wsi. Miał obroże. Co do organizacji zajmującymi się psami, to mi nic nie mów, bo z kilkoma rozmawiałem kiedy sam mialem wyjechać i martwilem się co będzie z przyblędą. Stąd wiem już, że nigdy żadna organizacja niby zajmująca się zwierzętami nie dostanie ode mnie złotówki. Pomogli sąsiedzi, którzy przez czas mojego urlopu karmili psa. A co do niego, ponieważ zapadła decyzja w domu, że może zostać, to zostaje ale ze względu na ludzi do czasu postawienia ogrodzenia musi iść przez część doby na łańcuch.

32

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
Snake napisał/a:

Pies w domu, to telefon od firmy od alarmów co 5 minut albo informacja, że jest pies i zeby nie reagowali albo nie załączanie alarmu.

wina psa czy firmy ochroniarskiej?

Moja znajoma zrezygnowała z alarmu, chociaż gdy zakładała, firma deklarowała się, że do 30 kg, małe zwierzęta nie uruchamiają alarmu.
Żaden z jej kotów nie jest tak stuczony, a mimo to często alarm się załączał. Uratowaliby dobytek? Nie, po załączeniu, dzwonią do właściciela, czy to prawdziwy, czy nie prawdziwy alarm, jeśli nie wiesz, bo jesteś poza domem, to taka wizyta ochrony, by sprawdzić czy to kot, czy złodziej całkiem sporo kosztuje. Natomiast cała procedura weryfikacji alarmu trwa tyle czasu, że złodziej spokojnie oczyści mieszkanie.



Pies jako stróż??? Jak byłam na wakacjach, to widziałam gospodarstwo, gdzie trzymali chyba ze 4 b. duże i agresywne psy. Robiły dużo hałasu, jak ktokolwiek przechodził, przejeżdżał obok. Nie wiem, co chroniły, nie wiem, czy właściciel wyjeżdżając wypuszcza je z boksów, czy zawsze ktoś jest w gospodarstwie, a one tylko alarmują (to chyba jedyny sensowny wariant, chociaż można zwariować od ujadania, jak jeden nakręca kolejne do szczekania). Psy dziczały w tych boksach, nie sądzę by właściciel wyprowadzał je na długie spacery, a przestrzeń w tych boksach była mała (nie buda, ale nie zbyt duża przestrzeń).
Bałabym się zostawić takie psy same w gospodarstwie, myślę, że mogłyby sforsować ogrodzenie boksu, gospodarstwa i mogłyby zagryźć przypadkową osobę.

33 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-09-18 15:03:04)

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Averyl- u mnie nasz pies -jamnik- rzeczywiście nie uruchamia alarmu poruszając się po domu  pod naszą nieobecność.Ale,że jest okropnie darciomordny to alarm zazwyczaj włączamy tylko wtedy jak nikogo w domu nie ma.Sąsiedzi z pewnością usłyszeliby naszą psinę gdyby ktoś tylko sforsował furtkę smile

34

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
Averyl napisał/a:

wina psa czy firmy ochroniarskiej?

Moja znajoma zrezygnowała z alarmu, chociaż gdy zakładała, firma deklarowała się, że do 30 kg, małe zwierzęta nie uruchamiają alarmu.
Żaden z jej kotów nie jest tak stuczony, a mimo to często alarm się załączał. Uratowaliby dobytek? Nie, po załączeniu, dzwonią do właściciela, czy to prawdziwy, czy nie prawdziwy alarm, jeśli nie wiesz, bo jesteś poza domem, to taka wizyta ochrony, by sprawdzić czy to kot, czy złodziej całkiem sporo kosztuje. Natomiast cała procedura weryfikacji alarmu trwa tyle czasu, że złodziej spokojnie oczyści mieszkanie.

No raczej psa. Czujki, to proste i głupie urządzenia. Ja nie zakładałem alarmu do psa, tylko mam psa do alarmu. Poza tym jakoś wyrosłem z chęci trzymania psa w domu. Planowałem, że jak w końcu postawię ogrodzenie, to wpuszczę tam jakiegoś bydlaka, niech sobie biega luzem. No ale trafił się przedwcześnie ten przybłęda i jak widzę bardzo mu się spodobało, dzieci lubi i ogólnie jest wesoły. Ten układ by mi nie przeszkadzał w ogóle tylko, że on się podjął misji obrony swojego nowego terytorium i wbiega na ulicę za samochodami, rowerzystami i przechodniami. Jak ktoś jest rozsądny i go olewa, to pies poszczeka i wraca. No ale wystarczy, że ktoś tam nerwowo do niego pokrzykuje, to tak z 50 m jeszcze za nim biegnie. Za to żona zadowolona, bo od czasu jak pies zamieszkał na podwórku koty omijają je z daleka.

35

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
Snake napisał/a:

Poza tym jakoś wyrosłem z chęci trzymania psa w domu. Planowałem, że jak w końcu postawię ogrodzenie, to wpuszczę tam jakiegoś bydlaka, niech sobie biega luzem.

To jest chyba główna różnica między nami - u nas pies (też przygarnięty) jest członkiem rodziny big_smile Teraz jest już stary, nie lubię go zostawiać komukolwiek, więc na wakacje jeździ z nami. Mieszkam w bloku, więc takie rozwiązanie jak u ciebie w ogóle nie ma szansy zaistnieć. Koncepcja psa strażnika jest mi obca... z resztą nikt nie reaguje na alarmy - szczekanie psa, syrena (no chyba, że na irytujący hałas, ale raczej nie na fakt kradzieży). Pies reaguje na otoczenie, dlatego wiem, czy na klatce jest sąsiad, czy jakiś akwizytor.

Wcześniej napisałeś - że dziwi cię, że można kochać psa i tresować. Ten mój kundel był aż za bardzo "tresowany" przez poprzednich właścicieli, łatwo było go przestraszyć, nie znał żadnych nagród, za to potrafił grzecznie iść koło nogi, teraz ma dużo swobody u mnie, jedyna rzecz, którą musiałam zmodyfikować w jego zachowaniu, to nie reagowanie na duże psy.
Skoro masz fajnego psa, to nie musisz jakoś specjalnie go "tresować", ale musisz mieć nad nim kontrolę w sytuacja, gdy zachowuje się instynktownie - np. atak na innego psa/kota/człowieka. To nie jest trudne, psy mają bardzo głęboko wpisaną hierarchię i zasady, raczej taki stan - gdy wszytko im wolno, gdy zaczynają dominować nad ludźmi jest dla nich nienaturalny. Jeżeli wychwycisz moment, gdy pies zaczyna się "jeżyć" na innego, to jeszcze zanim cokolwiek się stanie, możesz odwrócić jego uwagę. Raczej "tresura" przydaje się właścicielom, jeśli rozumiesz, dlaczego pies zachowuje się w określony sposób, to możesz odpowiednio zmodyfikować sytuację i nie mieć żadnych problemów ze zwierzakiem.

36

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

a ja miałam amstafa. piękny, mądry pies ! biegaliśmy razem po lasach, bardzo dużo z nim chodziłam bo sama lubię aktywność. spał z nami też czasem bo jak już wlazł do łóżka to ciężko było wykopać te 35 kg big_smile
miałam bo po rozstaniu zabrał go były. jaka to jest tęsknota za psem niewyobrażalna, większa chyba niż za facetem... tongue

jak stworzę następny związek to też kupuje dużego psa, żebyśmy mogli biegać razem smile

37

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
Averyl napisał/a:

Koncepcja psa strażnika jest mi obca.

To nie chodzi o stróżowanie tylko, gdzie pies ma przebywać. Na przykład sąsiedzi mają takiego wielkiego włochatego bydlaka, który zimą po prostu leży w śniegu. I to mi się podoba, ma swój teren na zewnątrz. Mnie przytulanka nie jest potrzebna żeby leżała pod kanapą, a ponadto biorąc pod uwagę okoliczny teren trzeba by przytulance wycierać łapy 3 razy dziennie po powrocie ze spaceru. Mam tym obciążać małżonkę, mało ma już na głowie? Etap psa w mieszkaniu już przeszedłem, wychowałem się z dwoma psami w domu rodziców, sam miałem psa w bloku przez kilkanaście lat i już mi się nie chce. Na dworze może być.

38

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Moja ma babeszjozę... ehh

39

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Gojka - dalmatynczyki to jedna z najbardziej znanych ( i najdawniej znanych) ras w ktorej cale linie sa obciazone.
Zaczelo sie razem z moda w latach osiemdziesiatych, przed nimi byly chyba tylko spaniele jednokolorowe i jamniki. Potem oczywiscie teriery typu bull i wszystkie rasy "bojowe"
To nie jest prawda, ze agresji psa i jego zachowaniu winny jest wlasciciel. Znam wiele wypadkow, gdy psem zajmnowal sie np. szkoleniowiec i sedzia kynologiczny. Albo wieloletni hodowca. Siostra miala klientke z mastino. Ile bylo chwalenia sie, ze suka wyszkolona, stuprocentowo bezpieczna. A ci co mowia inaczej to nie znaja rasy. Suka dopadla male dziecko -ok.roku. Na szczescie byla w kagancu. Wlascicielka nawet nie potrafila jej odciagnac, zrobili to przypadkowi ludzie.
Moj klient z bullterierem. Cudowny, lagodny, szkolony. Zaatakowal doroslego syna, potem zone a potem samego wlasciciela. Uspiony.
Suki typu "bojowego" masowo zagryzaja szczeniaki. Sa dopuszczane do nich w okresie karmienia, w kagancu. Tylko nikt sie tym nie chwali. W ten sposob rozmnaza sie nienormalne zwierzeta.
Co jest przyczyna? Nienormalny poziom ( za niski) neuroprzekaznikow. Czyli celowo rozmnaza sie psy ktore nie nadaja sie do zycia miedzy ludzmi. Jakos o tym mozna przeczytac tylko w literaturze fachowej -weterynaryjnej. Kynologia cala wine zwala na ludzi.
Atak takiego psa jest czasem sprowokowany wysokim dzwiekiem - dlatego ofiarami pitbulli sa w 90% male dzieci. Hodowcy sami przyznaja ze atak suki na szczenieta byl pod wplywem ich pisku.
takaja87 jak 35 kg to nie byl amstaff.

40

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?
Małpa69 napisał/a:

Moja ma babeszjozę... ehh

Jakie są rokowania?

41 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2017-09-20 12:23:32)

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Nie wiem, wet twierdzi że ma szansę, ale wyniki są fatalne.
Nie miała ani wielkiej gorączki, ani krwiomoczu, mocz ma normalny kolor, tymczasem mocznik prawie 400, keratynina powyżej 6, wysokie transaminazy, anemia, nie chce jeść.

Jestem załamana, przepłakałam całą noc.

Dostaje kroplówki i zastrzyki, leki moczopędne, na wątrobę, przeciwbólowe.

Walczymy... Ja nie wiem co zrobię jeśli...

42

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

A która psina choruje?
Wiesz,znam przypadki naprawdę gorszych wyników niż ma Twoja.I żyją.Owszem,nie są już całkiem zdrowe,najczęściej mają problemy z wątrobą.Ale żyją i nie cierpią.
Musisz czekać.Trzymaj się...

43

Odp: Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Najmłodsza, 4 lata ma....

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Chcesz mieć psa? Jak wybrać byście-Ty i pies- byli szczęsliwi?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026