netkobietyWszystkie działy
Medycyna naturalna - zioła, zdrowe odżywianie, diety

Dieta extremalna dla studentki

17 odpowiedzi5 630 wyświetleńzałożony przez Kara_kara, 01.03.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Dieta extremalna dla studentki

może ktoś w końcu znajdzie sposób?

Proszę o nie odsyłanie mnie do książek czy stron. Na książki zmarnowałam dużo pieniędzy a mi nie pomogły (wyjaśnienie niżej...) tak samo jak strony... ani do dietetyka tym bardziej - on mi powiedział że w mojej sytuacji [wielce zirytowany] to już moja wina i nie mam czego u niego szukać jak się nie chce dostosować.

Proszę o jakieś praktyczne rady sad

Otóż mam 22 lata, jestem studentką architektury - jako że mam trochę sprzętu boję się być w akademiku, bo już raz okradziono mnie z komputera i drogiego zestawu sztalug, masy modelarskiej czy farb które teni nie są... tak więc wynajmuję mieszkanie.
Nie mam rodziców ani rodziny żeby ktoś mnie utrzymywał, nie przysługuje mi renta ani stypendium [to moja wina, ale niestety przedmioty trudne].

Z tego powodu od 6 do 16 jestem na uczelni [dojazd trwa bo mieszkam pod wraszawą], od 17 do 22 pracuję. W weekendy tylko w niedzielę jestem wolna i uzupełniam wtedy projekty, których nie zrobiłam.

Jak więc same/sami rozumiecie nie mam czasu na jedzenie [w pracy mam zakaz jedzenia poza przerwą] przygtowywane starannie w domu i czesto się kończy na dużej ilości zupek chińskich w nocy, czasami po prostu gotuję kilka ziemniaków i jem je z jogurtem. W sumie najcześciej jem koło 23 kilka ziemniaków i coś na zasadzie pół ogórka z octem. To jest najzwyczajniej w świecie bardzo tanie [taki obiad to koło 3zł] , a przygotowanie to 3 minuty obierania. Plus się najadam szybko i mogę zająć się pracą na studia i iść spać. Sporadycznie robię sobie frytki jak mam ochotę na coś innego. Czasami jem kanapki - zwykle z 4-5 bo się nie najadam, a nie mogę myśleć cały dzień o jedzeniu.

Piję głównie wodę gazowaną lub herbatę. Nie jestem w stanie pić zwykłej wody bo od razu wymiotuję i to już lekarz stwierdził jako jakąś chorobę.

Poza czasem jest bardzo istotny problem pieniędzy - na jedzenie nie mogę wydać więcej jak 30zł tygodniowo, a do końca studiów jeszcze trochę...

W mojej lodówce na chwilę obecną jest jogurt i pół paczki sera. I zwykle nie przekracza jej zawartość 3-4 rzeczy. W szafce zupki chińskie.

Niespecjalnie też ćwiczę - bo kiedy? Staram się szybko chodzić do autobusu i czasami w niedzielę wychodzę z koleżanką na długi spacer, jeżeli nie mamy dużo pracy na zajęcia - to mój jedyny wolny dzień i jestem padnięta po 6 dniach pracy, zajmuję się wtedy przygotowywaniem rzeczy na następn tydzień, sprzątaniem i tym podobnymi.

Mam 162cm wzrotu i ważę ... 87 kilo Głupio, prawda?
Od zawsze byłam pulchna, odkąd pamiętam, ale bardzo mnie martwi mój stan zdrowia ostatnio i jak nic związany jest on z nadwagą dużą.
W wakacje udaje mi się zrzucił koło 10 kilo, ale we wrześniu to wraca...

Tłuszczyk niestety odkłada mi się robiąc "ciążowy" brzuch, a nogi są godne samicy słonia - są nieproporcjonalnie grube nawet do mojej figury przez co dobieranie spodni to wspaniaa zabawa... Ręce czy twarz mam "w miarę".

Czy tak jak mówi dietetyk bez rzucenia studiów i pracy to niemożliwe abym schudła? Czy ktoś zna jednak jakiś w miare ludzki sposób? Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc!!

2 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-03-01 11:33:09)

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Kiedy jesz tak rzadko, Twój organizm traktuje to jako poważne zagrożenie - wszak nie wie, kiedy dostanie następną dawkę energii, więc uznaje, że trzeba zrobić porządne zapasy. W związku z tym wszystko, co zjesz, odkłada Ci się jako tkanka tłuszczowa "na czarną godzinę". Każdy Ci powie, że chcąc schudnąć musisz jeść regularnie, nie ma innej rady. Już nie mówiąc, że taki styl życia, jaki prowadzisz, jest dramatem dla Twojego żołądka (stres + głód to najszybsza droga do wrzodów).

Przede wszystkim - rób sobie małe porcje i podjadaj kiedy tylko możesz - w przerwach między zajęciami na uczelni, w przerwach w pracy, a nawet rób tak, że w pracy przegryź coś szybko podczas np. wyjścia do toalety - wtedy przecież nikt nie sprawdzi, co tam robisz. Sama tak kiedyś robiłam - miałam przerwę tylko 15 min na 8 godzin pracy i musiałam sobie jakoś radzić. Najważniejsze jest, żeby chociaż przegryzać coś małego, ale często.

Drugą sprawą jest fakt, że jesteś na prostej drodze do awitaminozy - nie jesz żadnych warzyw ani owoców, a ziemniaki nie mają prawie żadnej wartości odżywczej. Rozumiem, że Twój budżet jest skromny, ale są warzywka niedrogie, łatwe w przygotowaniu albo nawet do schrupania na surowo - więc nie musisz tracić czasu na ich "obróbkę". To bardzo ważne, bo skąd masz mieć siłę i zdrowie, jak odżywiasz się ziemniakami i serem i to tak nieregularnie...

3

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Powinnaś zjeść śniadanie np. w autobusie czy pociągu, ktrym dojeżdzasz do uczelni, bo przecioeż nie masz zajęć od 6 rano i także w przerwach między jedynymi, a drugimi zajęciami, na każdej uczelni są takie 15 minutowe przerwy, więc wtedy wypij nawet jogurt czy sok przecierowy. Kalorii jesz mało, więc to nie jest problem,ale musisz jeść regularnie np. co 4 godziny, ale też nie o 23 tylko jak ci koleżanka poradziła w czasie wyjścia do " toalety". Z resztą jeśli będziesxz jeść w ciagu dnia to lepoiej już zjedz ostatnią rzecz przed pracą o tej 17 a nie  o 23.

4

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem będa zupy warzywne - warzywa są niedrogie i możesz ugotować sporo takiej 'śmieciówy' która ci starczy na 3 dni. Zamiast zmieniaków ugotuj brokuła, przynajmniej ma trochę składników mineralnych. W tej samej cenie co słodycze czy inne zapychacze są banany czy jabłka. Zamiast batona czy zupki chińskiej zjedz 2 lub 3 banany - naprawdę się najesz, a jabłka uzupełnią wit. c, której ci na pewno brakuje. Poza tym nie zapominaj o kaszach - jaglanej czy gryczanej. Ja kiedy nie mam czasu na porządniejszy obiad jadam kaszę gryczaną z jogurtem i ziołami - całkiem smaczna kombinacja.

5

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Kara_kara nie świruj tylko zacznij jeść normalnie:) Rozumiem Twój tryb życia - też studiuję i pracuję, więc o stałe pory posiłków trudno. Ale mam swoje sposoby;) - wcinam musli pod ławką na zajęciach, jem marchewki w drodze na uczelnie/do pracy, a w przerwie między zajęciami na wymianę sali wciągam kefir. Dla chcącego nic trudnego - MUSISZ wygospodarować czas na jedzenie, które nie będzie tylko "zapychaczem", bo zrujnujesz organizm. Tak jak dziewczyny pisały - warzywa nie są drogie, a owoce, choćby jabłka też nie nadwyrężą Twojego budżetu. Kasze też są świetnym rozwiązaniem. Zupki chińskie i ogóry z octem - do wywalenia. A ten dietetyk, u którego byłaś jest delikatnie mówiąc niekompetentny.

6

Odp: Dieta extremalna dla studentki

możesz sie starac o stypendium socjalne.
a co do sposobu jedzenia - to najszybsza droga do wyniszczenia organizmu.

Paktycznie:
sniadanie: mleko z otrebami pszennymi - tanie i solidne sniadanie

obiad- surówka i kawałeczek miesa

kolacja owoce

w ciągu dnia owoce i warzywa (surowe lub ugotowane)

zacznij o siebie dbac bo zdrowie jest bezcenne!!!!!

7

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Dziękuję za rady, już zaczęłam się przestawiać smile

8

Odp: Dieta extremalna dla studentki

To ja jeszcze z tanich rzeczy moge polecic pierogi mrozone z kapusta z Tesco (Tesco Value). 3zl/1kg,a sa bardzo dobre wink
Przeraza mnie troche twoj budzet. Przeciez tu wychodzi 4zl/dzien neutral Takiego menu, jakie podala alaclaude,w nie zmiescisz w takich kosztach. Dlaczego twoja sytuacja finansowa jest taka ciezka? Wiekszosc zarobkow idzie na oplacenie mieszkania? I jak to mozliwe,ze nie masz rodziny? Jesli te pytania sa zbyt wscibskie,to przepraszam, ale martwi mnie twoja sytuacja.

9 Ostatnio edytowany przez Kara_kara (2010-04-01 01:34:17)

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Witam!
Od chwili napisania posta jem przede wszystkim marchewki i kalarepę, bo te mogę pokroić i zjeść w przerwach w pracy. Wieczorem zwykle jem gruszkę i gotowanego kalafiora lub brokuły [nie całego na raz, oczywiście] albo pół torebki mieszanki warzywnej mrożonej. Rano jem jabłko albo banana, bo te owoce najbardziej lubię.
Nie używam masła, smietany, nie jem pieczywa, ziemniaków, makaronu ani ryżu. Żadnych słodyczy, nie słodze nawet herbaty.

Od 4 tygodni nie schudłam ani kilograma, a dodatkowo zyskałam 2cm w brzuchu i około 1 cm w udach... Spodnie które były na styk w międzyczasie przestały się dopinać, z rozmiaru 33 przeskoczyłam na 34.

Bardzo mi zależało na schudnięciu do końca maja 23 kg [chcę ważyć 60kg], bo mam ofertę pracy ale bardzo się boję, że jak zwykle mój wygląd zrujnuje moj szanse na rozmowie sad Prosze o pomoc.

Co do odpowiedzi na pytania: nie mam rodziny bo od początku nie miałam jej zbyt dużej, dziadkowie nie żyją od dawna, ojciec od kiedy mam 5, mama od kiedy mam 9 lat. No niestety wszystko robię sama od dawna smile 
A zarabiam niestety nie więcej głównie z powodu mojego wyglądu - już byłam dwa razy na rozmowie o pracę lepiej płatną, ale wygrywały jąpanie, które po prostu dobrze wyglądały w garsonce. Ja wyglądam nieco jak golonka.

10

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Kara_kara - jeśli nie schudłaś, a wręcz przytyłaś przy takim odżywianiu, to rzeczywiście dość dziwne... Wiesz, co mi przyszło do głowy? - zbadaj sobie hormony tarczycy, być może masz niedoczynność... Wtedy się tyje praktycznie bez powodu.

11

Odp: Dieta extremalna dla studentki

A to akurat mogłoby być... Z tego co wiem moja mama miała [teraz nie mam jak potwierdzić, niestety] chociaż u niej się to objawiało w nieco inny sposób... Zapiszę się do lekarza po skierowanie na badania, nie pomyslałam wcześniej.

12

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Kara - podejrzenie choroby to 1 (całkiem prawdopodobne) a 2- długo na takiej diecie nie pociągniesz.
Namawiam do zjedzenia mięsa lub fasoli, kapusty, i płatków owsianych, jogurtu ( 0%) czy mleka 0,5 % tł.

Wygląd to jedno- jeśli jesteś uśmiechnięta i pewna siebie, wygadana na rozmowie, nie siedzisz jak trusia- nie myślisz o tym że rekruter/ ka
jest szczuplejsza- to powinnaś pracę szybko dostać  (oczywiście jeśli aplikujesz na stanowisko zgodne z wykszt. czy dośw. zawodowym)

13

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Masz niestabilny metabolizm...a bez wyrzeczeń nic nie osiaganiesz. Nie znaleziono drogi na skróty, jakiej Ty szukasz. Gdyby tak było nie było by ludzi otyłych.

14

Odp: Dieta extremalna dla studentki

No właśnie - nie istnieje dieta cud. Można sobie drogę ułatwić przez różne wspomagacze i odpowiednie diety, ale pamiętać trzeba też o ruchu, regularności, samodyscyplinie itp. Trzeba się też zdecydować na całą masę wyrzeczeń. Z czasem przestaniemy na nie zwracać uwagę - najgorsze są zazwyczaj początki.

15

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Zbadaj hormon tarczycy. Miałam podobnie, jadłam niewiele a tyłam w oczach, okazało się, ze mam niedoczynność sad
Najpierw upewnij się, czy ze zdrowiem wszystko w porządku, jesli będzie ok wtedy możesz doszukiwać sie innych przyczyn tycia...
To zdumiewające, że nawet po zmianie diety na lekką, bogata w witaminy przytyłaś.

16 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-06-23 00:17:03)

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Proszę Cię zacznij się w miarę normalnie odżywiać (nie przesadzaj ale jedz małe porcje i to co lubisz żeby Cię nie odrzuciło za szybko i zacznij uprawiać jakiś sport. Kup sobie rowerek stacjonarny i dopełń wysiłek jakimś suplementem. Sobie kup l-karnityne i wtedy na pewno sylwetka Ci się poprawi i samopoczucie tez będzie ok. Jeżeli nie l-karnityne to inny suplement. Możliwość schudnięcia zawsze jest tylko musisz trochę pracy w to włożyć, nie przechodź na drastyczne odżywianie bo to wtedy Ci zdecydowanie w niczym nie pomoże!!!

17

Odp: Dieta extremalna dla studentki

Po przeczytaniu pierwszego postu od razu przyszło mi do głowy że to po prostu niemożliwe. Zdrowy, podkreślam zdrowy organizm nie jest w stanie wyczarować nadwagi z niczego. Twój opis tego co jesz pokazuje że dostarczasz organizmowi za mało kalorii i choćbyś to zjadała w postaci zupek chińskich raz na dzień w środku nocy, nie ma fizycznej możliwości utrzymania takiej nadwagi, bo przecież kalorie zużywasz żyjąc dosyć intensywnie.
Więc po pierwsze, jeżeli w pełni kontrolujesz to co jesz a tyjesz, powinnaś zrobić sobie badania hormonalne, głownie na tarczycę moim zdaniem. Piszę o kontrolowaniu, bo tak naprawdę to mało kto je w pełni świadomie i stąd często opinie "prawie nic nie jem i tyje". Wiem po sobie.
A jak już będziesz wiedziała czy nie masz jakiś zaburzeń lekarz pomoże Ci ułożyć odpowiedni jadłospis, da się tanim kosztem:)
Druga sprawa, gdzieś tam w trakcie znalazło się zdanie "Bardzo mi zależało na schudnięciu do końca maja 23 kg" napisane 1 kwietnia ;/ 23 kg to odchudzanie na rok albo dłużej, a realne cele to podstawa każdej diety, więc sama rozumiesz smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026