netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

odszedł choć bedziemy mieli dziecko

15 odpowiedzi5 368 wyświetleńzałożony przez nadia1606, 28.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Co zrobić, jak sobie poradzić w tej sytuacji!!?? To było planowane i chciane dziecko , wiadomość o ciąży bardzo go ucieszyła, był dumny i szczęśliwy. W przeszłości rozstawaliśmy się i schodziliśmy, było wiele zawirowań w naszym życiu, ale po prostu kochaliśmy się bardzo i zawsze udawało nam się pogodzić. Dziecko miało nas połączyć , obydwoje pragnęliśmy rodziny , ja mam 28 lat , on jest 2 lata starszy. Miał być ślub , wreszcie przenieśliśmy się z wynajmowanego mieszkania do własnego . Sielanka. Niestety gdy byłam w 4 miesiącu ciąży pokłóciliśmy się strasznie, poszło o jakąś głupotę, on wtedy miał za sobą ciężki dzień, był zdenerwowany, ja- wiadomo :buzujące hormony no i...stało się. Awantura po której kazał mi się na jakiś czas wyprowadzić... Nie próbowałam nawet z nim wtedy spokojnie porozmawiać, po prostu się spakowałam i wyniosłam. Od tamtej pory- cisza, zero kontaktu. Nie zadzwonił, nie przeprosił, jakbym nie istniała. Minęły 2 miesiące , przeszła mi złość, rozgoryczenie, ochłonęłam. Skontaktowałam się z nim , spytałam co będzie z nami, z dzieckiem, z przyszłością. Jego odpowiedz była krótka: nie chce mnie znać, nie potrafi wyobrazić sobie już życia ze mną, ma dosyć mnie. Świat mi się zawalił... Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, zrozumieć dlaczego taką decyzję podjął. Boje się że jest inna kobieta w jego życiu. Tak bardzo boli fakt że przekreślił wszystko co nas łączyło, plany, marzenia... że dziecko nie jest dla niego wystarczającą motywacją by się pogodzić...Co robić ? Czy jest sens by o niego walczyć? Wciąż tak mocno go kocham, nie wyobrażam sobie życia bez niego... Jak można być tak okrutnym i bez cienia wątpliwości zostawić kobietę w ciąży..??! Wciąż płaczę i ciągle zadaję sobie to pytanie...

2

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Bardzo mi przykro! ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.... nie poddawaj sie, bo pamietaj, ze bedziesz miala slodkiego dzidziusia i dla niego musisz wziąć sie w garsc i przetrwac te najgorsze dni. zobaczysz, ze wszystko sie ulozy i bedziesz szczesliwa, a skoro on nie chce byc juz z Toba, to jego strata, bo chyba nie ma nic piekniejszego jak widziec jak wlasne dziecko dorasta!  trzymaj sie! pozdrawiam !

3

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Zbyt wielki egoista lub zbyt niedojrzały emocjonalnie by z Tobą być... Po prostu zrobił dziecko i odszedł- typowe szczeniackie zachowanie mimo jego 30 lat.

Moim zdaniem pomimo wszystko powinnaś już mu odpuścić. Nie chce Cie znać, to nie- obejdzie się bez jego łaski. Pokaż, że masz swój honor i nie błagaj o nic. Niech wie, że dasz sobie radę bez niego.

A jeśli zechce wrócić to musicie ustalić kilka zasad raz na zawsze. Bo inaczej dziecko zawsze będzie pionkiem w Waszej grze...

4

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

NIe możesz zrobić nic jeśli On tego nie chce.
Jeśli chodzi o to, że nie chce Cię znać to to akurat nie bardzo Mu się uda bo mimo wszystko jest ojcem dziecka i nawet jeśli nie będzie chciał się z nim widywać to alimenty płacić będzie musiał.
NIe martw się, Twoje rozgoryczenie i smutek kiedyś przejdzie. W przyszłości może spotkach  faceta który bezwarunkowo pokocha Ciebie i Twoje maleństwo.
Na razie dbaj o siebie i o maluszka bo to najważniejsze.

5

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

A ja sobie pomyślałam, że może ta kłótnia to była wymówka? Od jakiegoś czasu tylko szukał pretekstu i doszedł do wniosku, że to był "dobry" moment i wykorzysta to, jak się to potoczyło?

Może to i lepiej, że teraz się rozeszliście, bo pomyśl co by mogło być po ślubie...

6

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Nadia1606, może rzeczywiscie on juz kogos miał i ta kłótnia o byle co była dla niego bardzo dobrym pretekstem, żeby Cię zostawić.
Ja na Twoim miejscu nie wyprowadzilabym się. Jeżeli mu nie pasowało mogł sam sie spakowac i iść w...w koncu wo był Wasze mieszkanie.
Musisz pamiętać, że nie wolno Ci się denerwowac. Wszystko to odbije się pozniej na dziecku, jak się urodzi. Może byc bardzo niespokojne, nerwowe i płaczliwe. Teraz też na pewno wszystko to czuje.
Musisz dbac o swój spokój. On, jak zmądrzeje, wróci do Ciebie i na kolanach będzie prosił o wybaczenie.

7

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Współczuję ci i jednocześnie zazdroszcze....Spójrz na to z innej strony."Nie chcę cię znać" ok jego problem.Ty na razie cierpisz ale nie warto.pomyśl o maluszku,które nosisz  pod sercem.Gdy się urodzi ból minie a swoja miłość przelejesz na dziecko.A uwierz mi sam się odezwie i będzie błagał o przebaczenie.

Ps.w którym jestes miesiącu?

8

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Ta sytuacja to tylko dowód niedojrzałości Twojego partnera. Niestety, niektórzy mężczyźni mimo dojrzałego wieku o dojrzałości to jedynie gdzieś kiedyś słyszeli...

Z całą pewnością przechodzisz teraz ciężkie chwile, ale nosisz pod sercem dziecko, które Cię potrzebuje - silnej, a nie załamanej. Być może ojciec maluszka pójdzie jeszcze po rozum do głowy, na to jednak nie można liczyć w 100%, a dziecko będzie potrzebowało Was oboje i tą jedną prawdę powinnaś uświadomić swojemu byłemu.
Nie chce z Tobą być? Nic już na to nie poradzisz, ale czy mu się to podoba, czy nie, zawsze "coś" Was będzie łączyć i potrzebować zgodnych w jego kwestiach.
Mam nadzieję, że poradzicie sobie z tą kwestią.

9

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Niestety z każdym dniem jest gorzej, potrafię przepłakać całe dnie, w nocy śpię po kilka godzin, nie jestem w stanie myśleć o niczym innym tylko o nim....Wiem jak bardzo krzywdzę swoje dziecko ale nie jestem w stanie radzić sobie z sobie z emocjami , szloch  potrafi dopaść mnie w każdym momencie..  To już 7 miesiąc , a mnie ogarnia coraz większe przerażenie. Zawsze byłam silna psychicznie , samodzielna, żyłam w przekonaniu że nic nie może mnie złamać.. Aż do tego momentu. Boję się przyszłości, pierwszy raz w życiu. Boję się że miłość do niego i tęsknota nie pozwoli mi funkcjonować, że myśli o nim przysłonią mi cała radość z macierzyństwa,że maluch na tym ucierpi .... Na nim to co przeżywam nie robi wrażenia, nie umiem się z tym pogodzić...

10 Ostatnio edytowany przez youngwind (2010-02-28 16:37:51)

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

nadia1606, dla mnie to szczyt niedojrzałości decydować się z ukochaną partnerką na dziecko, a potem tak po prostu zostawić ją, brzemienną, całkowicie samą.

Z pewnością łatwiej jest mówić, niż robić, ale... skoro Twój partner okazał się być tak niedojrzały, powinnaś zerwać z nim jakąkolwiek emocjonalną więź. Owszem, jest ojcem Twojego dziecka i będzie musiał ponieść za nie odpowiedzialność, ale Ty sama potrzebujesz teraz wypoczynku i spokoju, a myślenie o mężczyźnie, który Cię zranił- tym bardziej w stanie, w jakim teraz jesteś- nie przyniesie ze sobą niczego dobrego. Musisz być silną kobietą i starać się dla malucha, którego niebawem wydasz na świat, bo to teraz on powinien być dla Ciebie największą motywacją. Jeśli jednak nie jest motywacją dla niego, mężczyzny, który Cię zostawił- cóż, na siłę niczego nie możesz zmienić.

Życzę powodzenia!

11

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

brak mi słow by  napisac co czuje jak słysze o takich mezczyznach ktorzy  zostawiaja kobiety w ciazy czuje do nich nienawisc,nie wybaczyłabym.oni niezdaja sobie 'gnojki' sprawy co my kobiety czujemy wtedy,jakiej pomocy potrzebujemy od nich,wsparcia.. mam nadzieje ze 'tatus' sie opamieta.
Jednego jestem pewna ze napewno mysli o Was nawet jesli ma kogos.
kochasz go,tesknisz,potrzebujesz...a on milczy,cierpisz ze tak jest.moim zdaniem  niepowinnas sie mu 'napraszac' wchodzic w jego łaski bo mimo  wszysko w przyszłosci mogłabys  z tego powodu cierpiec.niewiem o co sie pokłuciliscie ale co to by nie było to on kazał Ci sie wyprowadzic niezwarzajac na to w jakim jestes stanie.tak niepowinno byc.to on powinien sie wyprowadzic.
Zato my kobiety mimo wielu krzywd,niepowodzen potrafimy sie wilizac,jestesmy silne czasami tego niewiemy ale tak jest nasze dzieci sa dla nas nagroda z miłosci do nich potrafimy zapomniec wiele..
a mezczyzni  nie przypomna sobie tego czego niedoznali stracili.
Moze daj  mu  co jakis czas o Was znac,napisz mu jak sie czujecie jak bardzo czujesz ruchy Waszego dziecka,wyslij zdjecie z usg..pewnie nie czuje tego co My ale niech ma swiadomosc tego co traci...
Tak naprawde z życia.. moja przyjaciólka miała kolege z ktorym zyła w przyjazni ..z czasem połaczył ich seks..okazała sie ciaza...przyjazn sie skonczyła..dziewczyna została sama...chłopak milczał zero zainteresowania..bawił sie szalał... dziewczyna cała ciaze cierpiała..kochała go..do niczego nie mogła go zmusic... w dniu porodu napisała mu ze własnie urodziła sliczna córeczke...ku jej zdziwieniu przyjechał...zobaczył je ...zakochał sie...dzis sa po slubie ,niedawno urodził sie im sliczny synek..
Zycze Tobie  takiego samego zakonczenia!!

12

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Hej Nadia:-)

Jeśli miałabyś ochotę i czas żeby porozmawiać- odezwij się  gg 20868070.czekam

13 Ostatnio edytowany przez november (2010-03-02 12:53:09)

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Bardzo współczuję Ci tej sytuacji. Zastanawia mnie jednak pewna rzecz: napisałaś, że dziecko miało was połączyć... Może się mylę, ale wskazuje to według mnie na to, że chyba coś między Wami już nie grało wcześniej. Decydując się na dziecko aby ono "połączyło" czy cementowało związek oboje postąpilibyście niedojrzale. (nie zakładam, że tak było). Staram się trzymać tego, co napisałaś, ale choć wiem, że w życiu bywa różnie i różni są ludzie, to trudno mi uwierzyć, że 30-letni facet odchodzi tuż po tym jak Ty zachodzisz w planowaną ciążę, i przed planowanym ślubem. Do tego jeszcze to, że kazał Ci się wyprowadzić. Jak to, tak po prostu? I tak po prostu nie chce Cię znać? Tylko proszę, nie myśl, że to jakieś ataki.. Chodzi mi ot o, że może już wcześniej coś nie grało i tego np. nie zauważyłaś (lub zauważyłaś, ale po prostu jakieś sprawy pominęłaś w swoim poście). Jeśli faktycznie nic nie wskazywało na problem i on tak sobie odszedł, to rzeczywiście jakiś "duży chłopiec". Ale jeśli coś wcześniej między Wami było nie tak, to samo jego odejście nie koniecznie wskazuje na nieodpowiedzialność. Bardziej urwanie kontaktu. Bo jeśli ludzie nie chcę być ze sobą, to lepiej by dziecko w takiej atmosferze się nie wychowywało... Popieram Youngwind: bądź silna, zerwij więź, ale doprowadź do tego, by zachowywał się w stosunku do Ciebie i Waszego dziecka jak jego ojciec. Myśl teraz przede wszystkim o sobie i dziecku.

14

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i wparcie...
November- nasz związek rzeczywiście przez pierwsze 2 lata nie był sielanką... Zamieszkaliśmy razem po miesiącu znajomości, to było wariactwo ale zakochaliśmy się w sobie po uszy. Niestety były sprawy z jego przeszłości ,które doprowadzały mnie do szału ( chodzi o kontakty tel. z jego byłą partnerką ) , wywoływały kłótnie, ( potrafiłam go okropnie zwyzywać czego on w stosunku do mnie nigdy nie robił ) Ja byłam impulsywna, i po kilka razy po takich awanturach w bardzo ostrych słowach kazałam mu się wynosić, i on to robił.  Jednak potem zawsze błagał o powrót i ja się zgadzałam bo ...kochałam go do szaleństwa... i po prostu obydwoje nie mogliśmy bez siebie żyć...
Półtora roku temu jednak po kolejnej scysji ,powiedziałam - koniec . Definitywny, ostateczny. Wtedy naprawdę się przestraszył i poprosił o jedną rozmowę, ubłagał mnie znowu , powiedział że zrobi wszystko bym mu ostatni raz dała szansę. Wiedział o tym że marzę o rodzinie , dziecku i że jest gotowy do tego samego  , że chce być ze mną i stworzyć dom...
Od tamtego czasu zmieniło się wszystko : zamieszkaliśmy w jego mieszkaniu, on je urządzał, zadbał o wszystko. Zupełnie się zmienił, nie robił niczego co mogłoby wywołać moją złość, stał się ideałem o jakim nie śniłam... Ja też postanowiłam złagodnieć , uważałam na słowa. Bajka.
Nawet na dziecku zaczęło mu zależeć bardziej niż mnie, bardzo martwił się tym że kilka miesięcy nam się nie udaje. Kiedy w końcu zaszłam w ciąże jego radość była ogromna,  jakby dostał skrzydeł. Od razu zaczął planować budowę domu, rozkręcać własny interes,planować pokój dla dziecka...
Niestety wydarzyła się ta nieszczęsna awantura....
Teraz mówi że wciąż jestem rozhisteryzowaną awanturniczką, nie potrafię zachować się jak dorosła kobieta .Według niego powinnam przeczekać tą kłótnię ( mimo że kazał mi się na jakiś czas wyprowadzić ) i następnego dnia wyciągnąć rękę na zgodę... Że swym nieodpowiedzialnym zachowaniem zburzyłam jego marzenia o szczęśliwym związku, plany...że nie dorosłam do rodziny....że on ze swej strony włożył wiele pracy żeby stworzyć nam prawdziwy dom, żebym była szczęśliwa a ja potrafię tego docenić... Nie potrafi już ze mną być...
Na dziecko będzie płacił ale mnie już nie chce...
Wciąż zadaję sobie pytanie: co teraz robić ..? Czy ma sens walka o niego...?

15

Odp: odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Wspulczuje ci bardzo moj facet odszedl gdy bylam w 3miesacu ciazy.Gdy po roku pojawil sie w naszym zyciu,to przyjelam go wlasciwie bez slowa przepraszam.5lat znosilam jego wybryki a i tak na koniec zostalam sama,z dwojka malych dzieci..

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » odszedł choć bedziemy mieli dziecko

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026