Zostałam zaproszona na wieczór panieński do narzeczonej mojego brata, jednak z kilku powodów nie chce brać udziału w tej imprezie, m.in dlatego, że nie jestem jakoś szczególnie blisko z nią związana- nasze stosunki są jak najbardziej poprawne, ale szczerze mówiąc raczej słabo się znamy i poza świętami niemal się nie widujemy. Poza tym środowisko w jakim się obraca jest bardzo odmienne od mojego i biorąc od uwagę, że nie będę znała nikogo czułabym się bardzo skrępowana. Podczas rozmowy nie dałam jednoznacznej odpowiedzi, zwłaszcza, że wieczór organizuje druhna, więc oficjalne zaproszenie będzie prawdopodobnie od niej. Nie wiem jak elegancko powiedzieć druhnie, że nie będę na imprezie? Wymówki związane z obowiązkami raczej odpadają, ze względu na porę imprezy. Z drugiej strony bez podania przyczyny jakoś głupio powiedzieć, że nie przyjdę...
Nie wiem czy można elegancko odmówić, każda wymówka będzie kłamstwem, a jak powiesz, że masz pannę w du** to no nie będzie elegancko.
Dlaczego się tak źle nastawiasz do dziewczyny? Poza tym, nawet jeśli masz uzasadnienie - czemu nie stać cię na mały gest w jej ważnym dniu? Jesteś aż tak sztywna, że nie umiesz się bawić z nieznanymi ludźmi? Nie za bardzo rozumiem powód, dla którego tak źle nastawiasz się do osoby, która wchodzi do rodziny.
Skoro to narzeczona Twojego brata może wypada pójść? W końcu bedzie nalezała do rodziny. Skąd wiesz, może bedziesz się dobrze bawiła
To już kwestia druhny, żeby zadbała o to aby wszyscy się dobrze bawili. Nie ma sensu kogos skreslac tylko dlatego ze ma inne towarzystwo. A jesli juz naprawde masz znia zle relacja, zrobila ci cos albo masz cos do niej to zawsze mozesz powiedziec ze zaczelas nowa prace, albo masz do pracy i nie mozesz wziac wolnego. Nic innego nie przychodzi mi do glowy, oprocz tego zebys poprostu z kultury tam poszła i sama przekoanała się jak bedzie. Zawsze mozesz szybciej wyjsc, wrocic do domu bo np. zle sie poczułaś. ![]()
Nie wiem czy można elegancko odmówić, każda wymówka będzie kłamstwem, a jak powiesz, że masz pannę w du** to no nie będzie elegancko.
Dlaczego się tak źle nastawiasz do dziewczyny? Poza tym, nawet jeśli masz uzasadnienie - czemu nie stać cię na mały gest w jej ważnym dniu? Jesteś aż tak sztywna, że nie umiesz się bawić z nieznanymi ludźmi? Nie za bardzo rozumiem powód, dla którego tak źle nastawiasz się do osoby, która wchodzi do rodziny.
Ja nie widzę tu złego nastawienia. Też pewnie bym nie poszła, nie lubię takich imprez.
Zostałam zaproszona na wieczór panieński do narzeczonej mojego brata, jednak z kilku powodów nie chce brać udziału w tej imprezie, m.in dlatego, że nie jestem jakoś szczególnie blisko z nią związana- nasze stosunki są jak najbardziej poprawne, ale szczerze mówiąc raczej słabo się znamy i poza świętami niemal się nie widujemy. Poza tym środowisko w jakim się obraca jest bardzo odmienne od mojego i biorąc od uwagę, że nie będę znała nikogo czułabym się bardzo skrępowana. Podczas rozmowy nie dałam jednoznacznej odpowiedzi, zwłaszcza, że wieczór organizuje druhna, więc oficjalne zaproszenie będzie prawdopodobnie od niej. Nie wiem jak elegancko powiedzieć druhnie, że nie będę na imprezie? Wymówki związane z obowiązkami raczej odpadają, ze względu na porę imprezy. Z drugiej strony bez podania przyczyny jakoś głupio powiedzieć, że nie przyjdę...
Podziękuj gorąco, ale powiedz, że nie przyjdziesz, ale życz im mimo to dobrej zabawy.
Bez tłumaczenia się.
też uważam, że nie musisz szukać wymówek i tłumaczyć dlaczego nie przyjdziesz. Jeśli dostaniesz oficjalne zaproszenie powiedz, że bardzo chciałabyś być z Panną Młodą w tym dniu, ale niestety nie dasz rady.
Ja też źle bym się czuła w towarzystwie którego nie znam, a które jest zgraną ekipą, także rozumiem Twoje podejście.
Tak naprawdę nie musisz się tłumaczyć, ale też możesz powiedzieć żartobliwie, że "dziwaczysko z Ciebie, ale źle się czujesz na takich imprezach" i podziękować, czy nawet dorzucić się do drobnego upominku dla Pani Młodej.
Jednak zastanów się czy nie dalabyś rady wpaść na tą godzinkę chociaż? To jednak będzie żona Twojego brata i szkoda psuć na wstępie stosunki, a niestety tak się może stać, bo niewiadomo jak ona odbierze Twoją odmowę.. a tak wpadniesz na chwilę, wypijesz drinka za ich szczęście, wręczysz coś symbolicznego z jajem i zupełnie inaczej to wygląda a i narzeczonej brata będzie przyjemniej
a nóż okaże się, że będziesz się super bawić.
Dorzucenie się do prezentu na pewno jest dobrym pomysłem
Generalnie rozumiem problem autorki i jestem w stanie wyobrazić siebie w takim miejscu. Ale może faktycznie warto by było pojawić się chociaż na chwilę. Podejrzewam, że wieczór będzie przed weekendem, ale możesz uprzedzić, że masz do zrobienia ważną sprawę i nie będziesz z tego powodu siedzieć długo. A potem zobaczysz, skorzystasz z wymówki lub nie ![]()
Ostatecznie możesz też iść i w pewnym momencie dyskretnie poinformować, że zaskoczył Cię okres, a wtedy jesteś nie do życia i nie chcesz innym psuć zabawy ![]()
Nie wiem, jakie masz powody, by nie isc, (ja sama pewnie w podobnej sytuacji) pojawilabym się na trochę, - ale mysle, ze dziewczyna na pewno zrozumie nie przyjecie zaproszenia, jeśli z jakiegoś powodu nie chcesz tam być.
Odmów bez tłumaczenia, to okazja do poćwiczenia asertywności
Choć tez miewam z tym problem, więc rozumiem.
Zgodzę się też, że fajnym gestem byłoby dorzucenie się do prezentu czy coś.
A może właśnie to świetna okazja żeby poznać nowe koleżanki i zbliżyć się do nowej bratowej? Czasami dobrze wyjść ze strefy komfortu! Ja bym poszła, po dwóch drinkach nieśmiałość znika ![]()
Oczywiście popieram tu stanowisko osób, które piszą, abyś wybrała się na wesele.Relacje rodzinne należy budować i podchodzić do nich z wielkim szacunkiem.
Mary jaką decyzję podjęłaś?