Pisze tu żeby otrzymac pomoc od was co zrobić w takiej sytuacji. ..jestem z chłopakiem rok i strasznie go kocham ale dowiedziałam się od jego kolegi ze planują razem wakacje,sam nic mi nie podwiedził ale kiedy już kumpel go wydał przyznał się ze jedzie do Chorwacji...wszystko byłoby okej gdyby wziął mnie ze sobą ale to drogi wyjazd. ..dodam że kiedyś jak się spotykalismy (nie byliśmy razem) olal mnie i poszedł do innej ,3 razy urywal ze mną kontakt dla innych. ..nie wiem co zrobić. ..ma jechać, nie powinnam być zła? Boję się że mnie zdradzi tam skoro wcześniej mnie zostawił. ..jak myslicie
Podobne tematy
Jak ma zdradzić to zdradzi nie ważne czy będzie sam na wakacjach czy z Tobą może to zrobić tez w miejscu gdzie mieszkacie wiec nie masz wpływu na to co robi nie może zabraniać mu jechać na wakacje z kolega
Jeśli kochasz chłopaka to pozwól mu jechać na te wakacje.
Jesli bardziej kochasz siebie, to mu kategorycznie zabroń jechać.
Przykre, co napisze, ale moim zdaniem jestes dla niego takim kolem zapasowym, "zapchajdziura".
Po pierwsze chlopak nie powinien robic tajemnicy z wyjazdu.
Nie byloby dla mnie np. problemem, gdyby facet jechal z kumplami w wysokie gory ( a ja bym sie nie wspinala), albo na letnia rowerowa wyprawe po Hiszpanii (bo ja np. zdychalabym w takich upalach, a na trasie hamowalabym ekipe, bo 50 km to moj max). To by bylo cos innego- swoboda w rozwijaniu pasji na przyklad.
W Twoim przypadku, jesli by chlopakowi na tobie zalezalo, to by cie zabral nad polskie jezioro, skoro Chorwacja za droga, byle by razem spedzic letni czas.
kiedyś jak się spotykalismy (nie byliśmy razem) olal mnie i poszedł do innej ,3 razy urywal ze mną kontakt dla innych. wcześniej mnie zostawił. .
Niech jedzie w diabły
nie rozumiem, po co w ogóle chcesz go zatrzymywać. Po co Ci ktoś taki? Po co Ci ktoś, kogo trzeba pilnować, a i tak niewiele to daje?
Niech jedzie i bawi się dobrze bo z tej mąki chleba nie będzie ![]()
Dla mnie to dziwne,że partner nie uwzględnia Cię w planach wakacyjnych. Nie mam nic przeciwko wypadom osobno na weekend ale urlop to trochę inna bajka. Ja starej daty jestem więc mogę się nie znać ![]()
..nie wiem co zrobić. ..ma jechać, nie powinnam być zła? Boję się że mnie zdradzi tam skoro wcześniej mnie zostawił. ..jak myslicie
Przede wszystkim zdaj sobie sprawę z tego, że nie masz takiej mocy sprawczej, żeby mu czegoś zakazywać, albo nakazywać.
Zaplanował sobie wyjazd z kumplem, Ciebie pominął, zresztą sama sugerujesz, że nie byłoby Cię na ten wyjazd stać i nic nie możesz z tym (wyjazdem) zrobić.
Smutne jest to, że niczym tonący brzytwy, trzymasz się chłopaka, który Cię lekceważy, wielokrotnie zdradził, nie masz do niego zaufania, więc dlaczego tak zalezy Ci na kims takim?
Przejrzyj na oczy.
Olewał Cię, urywał kontakt, latał za innymi... to teraz nie dziwię się, że wyjazd samemu na urlop Ci się jawi podejrzanie. Nie masz zaufania, bo jak masz mieć? Co innego facet, który kocha i traktuje z szacunkiem, widać, że mu zależy na tej jednej kobiecie... Wtedy pewnie byś go pusciła bez problemu i nie zastanawiała sie, czy Cie nie zdradzi. A tak? Możesz mieć rację i Cię zdradzi rzeczywiście. A moze już to robi. Nie wiesz co i z kim, i gdzie, robi, jak go nie ma. Może Ci nie mówić wszystkiego, nie wiesz nigdy. Normalnie to się człowiekowi ufa po prostu. Ale nie w sytuacji, gdzie już sam nadszarpnął to zaufanie... I nie wiem jak Ty chcesz budować związek bez zaufania? Przecież zaufanie to jest fundament dobrego związku. Tu facet pokazał, że nie nalezy mu ufać. Z nim nie zbudujesz nic dobrego już raczej... Przykro mi.