Hej.
Kilka tygodni temu zatrudniłam się w nowej firmie. Pracuje tam facet z którym od początku złapałam wspólny język, fajnie nam się gadało itd. Zaczął często przychodzić do mojego biura, flirtował, prawił komplementy, podrywał. Muszę przyznać, że lekko zawrócił mi w głowie. Rzadko kiedy zdarza mi się od razu złapać taki kontakt. Zaprosił mnie na kolację i podczas tej randki rozmowa jakoś zeszła na temat seksu ogólnie. Powiedziałam mu, że ja muszę najpierw kogoś dobrze poznać, poczuć więź zanim pójdę z kimś do łóżka i tego zawsze się trzymam.
Od tamtego spotkania przestał mnie odwiedzać w pracy i kontakt nam się mocno ograniczył. Napisałam do niego co się stało, że nie przychodzi to odp., że ma dużo pracy. Zaproponowałam raz czy drugi jakieś spotkanie po pracy to mnie zbył, że jakoś nie ma czasu ostatnio.
Myślicie, że chodziło mu tylko o jedno?