Jak wytłumaczyć to uczucie które jest we mnie?
Mam kontakt z pewnym chłopakiem, byłam w nim zakochana ale było to jednostronne i sprawiło mi to wiele bólu i rozczarowania. Długo o nim zapominałam i teraz mamy relacje koleżeńskie. Mam czasem okazję go spotkać, wyjść na piwo i w jego towarzystwie czuje się swobodnie ale ja odnoszę wrażenie że on chciałby rozmawiać tylko o tym co jego interesuje, o jego problemach i o nim a moje kwestie są pomijane. Ma bardzo filozoficzne podejście do wszystkich spraw, wszędzie upatruje jakiś schematów (naczyta się i nasłucha różnych rzeczy i potem powtarza to słowo w słowo).
Wydaje mi się, że raczej do niego nic nie czuje. Jeśli pisze o spotkanie to czasem nie mam ochoty ale jak już się spotkamy to chciałabym żeby ta chwila trwała wiecznie. Nie proponuje mi od pewnego czasu spotkań i chodzę zła, jak widzę że nie ma go wieczorami na fb to od razu nachodzą mnie myśli że z kimś się spotyka i chce mi się płakać. Kiedyś wypisałam sobie cechy które w nim lubię i było to tylko to że jest pomocny i przystojny (naprawdę! nawet cechy charakteru mi się nie podobają: lubi wyolbrzymiać, trochę jest egoistyczny, kłamie, zazdrosny jak się komuś lepiej powodzi, kobieciarz).
Dlaczego nie mogę o nim zapomnieć i traktować to jako normalnej koleżeńskiej relacji skoro nie jest to dla mnie dobry partner na życie (nie traktuje go w tych kategoriach)?
Mam jeszcze 2 sprawę: często rozmawiamy na komunikatorach tzn on zawsze pisze a ja nigdy nie mogę się przemoc choć znamy się bardzo długo (ja odzywam się tylko od święta, imieniny, urodziny itp). Nie potrafie tak na luzie sama pierwsza zacząć rozmowy? Jak to zmienić? Dlaczego się tak blokuje chociaż nie jestem dzieckiem
nie raz widzę że jest i nudzę się, chce z nim popisać a nie potrafie wydukać do niego tych dwóch słów ![]()