Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Kochani...Mam problem, który "zjada" mnie od środka już od dawna.
Są to relacje z moją matką. Ona oczekuje ode mnie, że te relacje będą dobre, a ja nie potrafię jej wybaczyć tego, że biła mnie i wyzywała mnie i moją siostrę kiedy byłyśmy nastolatkami. Nie potrafię się nawet do nie przytulić na powitanie bo czuję do niej taką niechęć. Najbardziej chyba boli mnie to ,że nigdy sama z siebie za to mnie nie przeprosiła chociaż jestem już dorosłą kobietą. Nosze z tego powodu w sobie wiele złości która ma wpływ na wiele spraw w moich życiu, chociażby na związki i atmosferę w nich.
Wiem,że ona nie potrafi rozmawiać o takich sprawach i o uczuciach w ogóle. Nigdy mnie nie wspierała.Liczyło się raczej to co powiedzą inni.Nigdy nie przytuliła, nie powiedziała, że mnie kocha. Jest bardzo chłodną osobą i apodyktyczną.
Parę lat temu podczas jakiejś sprzeczki zapytałam ją płacząc dlaczego mnie kiedyś biła? Odpowiedziała,że jeszcze wtedy w telewizji nie mówili,że nie powinno się tego robić. Szczęka mi prawie opadła na ziemie z wrażenia kiedy to usłyszałam.
Jest typem osoby jakiego w ogóle nie chciałabym mieć nawet jak znajomego, bo cenię sobie osoby otwarte, szczere, nie stosujące agresji, po prostu fajne. Po prostu nie mam ochoty na kontakt z moja matką i spinam się przy niej, nie potrafię być sobą. Do tego dalsza rodzina nie wie jaka jest sytuacja i w razie czego to ja wychodzę na tą złą, która nie szanuje matki.A we mnie po prostu buzuje wielki żal do niej za to co mi zrobiła.
I tu pojawia się moje pytanie? Czy powinnam z nią porozmawiać? Powiedzieć, że nie potrafię się z nią przyjaźnić, że nie potrafię jej wybaczyć,że mnie biła i ,że nie miałam jej wsparcia psychicznego, emocjonalnego? Niestety na 90 % wiem jak się skończy ta rozmowa, że ona zrobi z siebie ofiarę i się pewnie rozpłacze,że córka tak niedobra. Już nieraz stosowała taki szantaż i nieraz grała na poczuciu winy. Czy jest sens z nią rozmawiać.Ja poczułabym ulgę bo nie musiałabym już dalej udawać że wszystko jest ok i nie wykręcać się za każdym razem jakimś głupim wytłumaczeniem dlaczego nie chcę jej odwiedzić. Z drugiej strony mogę się poczuć jeszcze gorzej jeśli wypomni mi że ją odrzucam. Jestem z tym problem sama, nie mam teraz faceta, bo nie chce wchodzić w związek z takim ciężarem na sercu. A kiedy wyobrażę sobie że nie mam tego problemu to od razu jest mi lżej....Doradźcie mi proszę co zrobić w takiej sytuacji bo bardzo nie lubię takich nierozwiązanych spraw emocjonalnych i nie potrafię pójść do przodu w życiu. Porozmawiać z nią czy po prostu odsunąć się emocjonalnie (co nie jest łatwe i nie wiem czy potrafię to zrobić)?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Witam.
Może spróbuj opisać wszystkie uczucia(te obecne i te co były)w formie listu do matki.
Nie dasz jej szansy na reakcję Twoim kosztem.Wszystko co chcesz jej przekazać-przekaż.Wyrzuć to z siebie...raz i porządnie.Opisz wszystko..od miłości do nienawiści i bezradności.
Dasz szanse jej przyswoić Twoje odczucia.Pewnie nie raz przeczyta ten list.

Gdy mnie skrzywdzisz pierwszy raz-to jest Twoja wina.Gdy mnie skrzywdzisz drugi raz-to jest moja wina.

3

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Jeżeli czujesz potrzebę rozmowy z matką, to z nią porozmawiaj. Bo inaczej będziesz przez resztę życia nadal czułą tę potrzebę i sprawa nadal będzie nie załatwiona i będzie Cię gryźć. Tylko nie oczekuj, że ta rozmowa przyniesie Ci ulgę i załatwi raz na zawsze sprawę Waszych wzajemnych żalów do siebie. To nie jest hollywoodzki film.
Wiesz, że matka się rozpłacze, że nie zrobi z siebie ofiarę, że nie będzie rozumiała Twoich pretensji... ale może Ty też jej nie rozumiesz. Nie piszesz nic o ojcu. Więc zakładam,że była samotną matką. I powiem Ci, że to nie jest najłatwiejsza z ról w życiu. Szczególnie gdy dziecko staje się nastolatkiem. Szczególnie gdy staje się nastolatkiem z problemami a rodzic też nie ma znikąd pomocy i wsparcia. Pomyśl o tym też przed tą rozmową z matką. Nie dlatego, żeby się nad nią użalać, ale żeby choć trochę ją zrozumieć.
I jeszcze jedno - nie czekaj na rozwiązanie sprawy swoich stosunków emocjonalnych z matką żeby zacząć żyć swoim życiem. Bo co będzie jak nie rozwiążesz ich przez następne 5,10,20 lat? Dalej będziesz sama i będziesz czekała? Życie niestety, nie poczeka...

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

4

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Mam to samo. Pomogłam jej wiecej niż ona mi i rowniez sie spinam przy niej a rozmowa byla ale ona na mnie wine zrzuciła a ja sie zajaknelam bo mam tyle do powiedzenia..jednoczesnie nic bo nie wiem od czego zaczac.Masakra..nie doradze Ci bo nie umiem ,ale wiedz że nie jesteś sama.

5

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Trzeba przyjąć, że rozmowa będzie niemożliwa, albo bezsensowna. Wbrew taniej psychologii z amerykańskich seriali, rozmowa nie załatwia wszystkiego. Po pierwsze dwie obie strony muszą chcieć rozmowy. Po drugie matka musiałaby przestać robić z siebie ofiarę  i przyjąć niewygodną dla siebie prawdę ale wiele osób tego nie chce i tego nie robi.
Niewykluczone, że będziesz musiała przepracować to jednostronnie, ustawić stosunki z matką tak, by tobie było dobrze i zaakceptować to, że sprawiedliwości od matki nigdy nie zaznasz.

6 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-04-12 12:29:31)

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Rozumiem Cię doskonale.
Ja jednak nie wytrzymałam i kilkakrotnie wyrzuciłam z siebie żale. Tobie proponuję to samo. To prawda, że mama obróci kota ogonem, ale skoro jesteś na to nastawiona, to mniejszy będzie szok. Chodzi jedynie o to, by nie trzymać w sobie żalu, by mama miała świadomość. Moze się nigdy przed Wami nie przyzna, moze nie przeprosi (moja w końcu przeprosiła, ale niewiele to w relacjach poprawiło). Jednak sama w swoim sercu może w końcu zacznie rozprawiać. Nie dowiesz się pewnie, ale Tobie da to wewnętrzny spokój, że mama wie... a co z tą wiedza zrobi, to nie jest niczyja sprawa.

Moja mama stale nam wyrzuca, że ją porzuciliśmy, że się sąsiedzi śmieją, że jest samotna, nikt jej nie kocha i nie chce. Domaga się czułości, bo tego nie miała od swoich rodziców. Trudno jednak przytulic ją wiedząc, że za jakiś czas wyzwie mnie lub zmanipuluje wzbudzając poczucie winy. To jak jakbym przepraszała, a potem dalej poszła to samo robić, w końcu "przepraszam" traci znaczenie. Nie umiem z empatią i troską serdecznie objąć (jak to robię wobec dziecka). Robiąc to jednak, nic nie czuję, nie wysyłam energii miłości... i mama to pewnie odczuwa. Stąd to jej błaganie o czułość, miłość i zainteresowanie. Trudno... trzeba było mieć własny rozum gdy byliśmy dziećmi, a nie robić bezmyślnie jak większość w tamtych czasach. Trzeba było nas nauczyć tej czułości, a nie wymagać, że my ją teraz ot tak po prostu mamy.
Podobno każdy sobie na właściwy szacunek musi zapracować. Ja w tej chwili pracuję na szacunek w oczach swojego nastolatka. Reszta mnie już nie interesuje, bo czasu nie cofnę.

Polecam książkę "Kobieta i jej poczucie wartości", zawarte tam są informację dot; relacji matka-dziecko. Sporo mi to pomogło w uporaniu się ze sobą.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

7

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

wydaje mi się, że powinnaś wybaczyć matce jednak wiem, że wybaczenie osobie tak bliskiej jest bardzo trudne, spójrz na nią z innej strony, może sama była tk wychowywana? nie była na tyle świadoma? ludzie popełniają błędy a rodzic tak samo jest tylko człowiekiem

couse all I want is a moon upon a stick

8

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Genialna> a Ty masz takiego rodzica?

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

9

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Heh moja matka jest taka sama. Ale ja dla swojego dobra odpuszczam z nią relację. Ani to przyjaźń (no bo jak tu przyjaźnić się z kimś, kto po prostu jest złośliwy, apodyktyczny, zawsze uważa, że ma rację, i wpędza mnie w poczucie winy?) - nie potrzebuję takiej przyjaźni; ani to relacja matka-dziecko, bo raz, już jej nie potrzebuję, a dwa - mam wiele złych wspomnień i wiele złości, która właściwie zatruwa tylko mnie, bo ona uważa się za usprawiedliwioną. Nie chcę być od niej zależna, nie chcę, żeby ona decydowała o moim życiu, więc odcinam więzy, przestałam dzwonić, przestałam się przejmować, że na świętach będzie zimno i ponuro, albo że będzie na mnie wrzeszczeć albo że będzie mnie traktować jak dziecko. Nie moja rola wychowywać ją i pokazywać jej co robi źle. Jest dorosła, powinna ogarniać, że jak tak traktujesz ludzi, to się od ciebie odwracają.

Żale i złości wygadałam na terapii i w pamiętniku i przyjaciółce.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

10 Ostatnio edytowany przez ka_ina (2017-04-22 20:42:09)

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Ech...jutro się z nią widzę i będę miała okazję porozmawiać, ale nie wiem czy się zdecyduję. Dziękuję Wam za Wasze odpowiedzi i podpowiedzi.
Wiecie ...bo to jest tak,że ja bardzo nie lubię mieć do kogoś urazy, a tym bardziej do kogoś z kim "muszę" mieć kontakt. Mam dobre serducho i dużą wrażliwość i przez to mam bardzo duży wewnętrzny konflikt, bo staram się szanować kogoś komu zabrakło tego szacunku wobec mnie. I tu jest ten konflikt: szanować siebie przez odejście od tej osoby czy szanować kogoś? W innym przypadku pewnie bym po prostu zerwała kontakt z taka osobą, a już na pewno bym powiedziała co mi leży na sercu a tutaj duszę to w sobie i to tylko odbija się na moim zdrowiu. No i chyba rozmowa to jest jedyne wyjście abym chociaż miała usprawiedliwienie dla swojego mało entuzjastycznego podejścia do kontaktów z nią. Co ona na to? To już jej sprawa. Ja wiem,że nie czuję się z tym dobrze, bo to nie jest normalnym bicie kogokolwiek i mówienie o nim np."g..no".
Wyzwoliłoby mnie to tez chyba spod jej wpływu na moje nastroje, bo teraz czuję jakbym brakiem reakcji dawał jej przyzwolenie na takie traktowanie. chyba ktoś w tej relacji musi zachować się jak dorosły i chyba muszę to być ja.

11

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Masz wewnętrzny konflikt ale zauważ, ze większy jest wtedy gdy nie dbasz o siebie. Jak się nad tym zastanowisz to zrozumiesz. Nawet przykazanie boże mówi "kochaj bliźniego swego jak siebie samego". To najpierw musisz zadbać o siebie, pokochać siebie, a potem tak samo kochać bliźniego. Nie odwrotnie, bo od doopy strony się nic nie zaczyna ;) . To tylko przynosi odwrotny skutek, bo bliźniego wcale bardziej nie kochasz, wręcz przeciwnie, a siebie nie lubisz jeszcze bardziej za to, że jego nie umiesz polubić. Błędne koło.
Powiesz co masz powiedzieć, bo tak czujesz... masz prawo wyrażać własne zdanie. A jeśli mama poczuje się urażona to już nie Twój problem. Ona też się nie przejmowała czy Wam jest przykro, gdy Was raniła-prawda?

Powodzenia życzę i wierzę, ze dasz sobie radę. Wbrew temu co myślisz-mama takim traktowaniem dała Ci wielka siłę. Otwórz jej drzwi i pozwól się wydostać :) .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

12

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...
genialna napisał/a:

wydaje mi się, że powinnaś wybaczyć matce jednak wiem, że wybaczenie osobie tak bliskiej jest bardzo trudne, spójrz na nią z innej strony, może sama była tk wychowywana? nie była na tyle świadoma? ludzie popełniają błędy a rodzic tak samo jest tylko człowiekiem

Wg. Ciebie to ma usprawiedliwić wszystko? Sorry, ale dla człowieka nie jest trudne ocenić czegoś w kategorii dobra i zła. Surowości i wychowania bezstresowego. Jeżeli jakiś rodzic przekracza granice wychodzące poza surowe wychowanie, to powinno się to podkreślić. Nie zauważyłem aby matka bohaterki, w tej jej historii, wyciągnęła do niej rękę na zgodę. Żeby powiedziała, widzę jak byłam zła. Autorka ma się samobiczować i załatwić wszystko za swoją matkę?
Można wybaczyć, ale nie zapomnieć, jak to powiedział ktoś mądry.

Autorko, Tobie proponuję nie dążyć do relacji, szczególnie że są one wybitnie jednostronne. Po trudnym dzieciństwie, w Twoim przypadku, bolesnym, okrutnym, nie daj sobie wmówić że ty cokolwiek musisz. Ty możesz wybaczyć. Widzę po Twoich wpisach że to jest w Tobie. Chcesz wybaczyć, być może już wybaczyłaś, ale nadal nie wiesz co dalej. Dalej, to już rola Twojej matki. Ja osobiście nie udzielałbym się, nie dążyłbym do kontaktu.

13

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...
tajemnicza75 napisał/a:

Masz wewnętrzny konflikt ale zauważ, ze większy jest wtedy gdy nie dbasz o siebie. Jak się nad tym zastanowisz to zrozumiesz. Nawet przykazanie boże mówi "kochaj bliźniego swego jak siebie samego". To najpierw musisz zadbać o siebie, pokochać siebie, a potem tak samo kochać bliźniego. Nie odwrotnie, bo od doopy strony się nic nie zaczyna ;) . To tylko przynosi odwrotny skutek, bo bliźniego wcale bardziej nie kochasz, wręcz przeciwnie, a siebie nie lubisz jeszcze bardziej za to, że jego nie umiesz polubić. Błędne koło.
Powiesz co masz powiedzieć, bo tak czujesz... masz prawo wyrażać własne zdanie. A jeśli mama poczuje się urażona to już nie Twój problem. Ona też się nie przejmowała czy Wam jest przykro, gdy Was raniła-prawda?

Powodzenia życzę i wierzę, ze dasz sobie radę. Wbrew temu co myślisz-mama takim traktowaniem dała Ci wielka siłę. Otwórz jej drzwi i pozwól się wydostać :) .

Podpisuję się obiema "rencami" :)

14 Ostatnio edytowany przez ka_ina (2017-04-23 19:51:27)

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Przemo_polo, tajemnicza75 bardzo dziękuję za Wasze wsparcie.
Dziś z przyczyn od nas obu niezależnych nie udało się nam zobaczyć, więc rozmowa jak na razie jest przełożona, o ile do niej dojdzie.

genialna...wybaczenie to jedna sprawa i powiązanie emocjonalne z osoba która Cię głęboko zraniła to druga sprawa. Doskonale zdaję sobie sprawę z czego jej zachowania wynikały i to rozumiem. Nie tweirdze że jest złą sobą, ogólnie mamy dość dobry kontakt, mierzi mnie tylko to że nigdy nie przeprosiła mnie za swoje zachowanie i nie potrafię mieć luzu w tej naszej relacji. wyobraź sobie ,że facet, matka, ojciec lub brat Cię strzelił w twarz podczas kłótni, a na następny dzień jakby nigdy nic jecie sobie razem śniadanko i się do siebie uśmiechacie. Nawet gdybyś mu w serduchu wybaczyła. Nie sądzisz że coś nie tak w tej sytuacji?  Jedyna różnica to to ,że to ja nie byłam wtedy świadoma,że takie coś nie powinno miec miejsca, dopiero teraz to wiem kiedy jestem dorosłą osobą ustalającą własne granice, a moja granica jest szacunek dla ludzi i brak aprobaty dla przemocy i agresji.

Tak jak piszesz przemo_polo...brakuje mi właśnie tego wyciągnięcia ręki z jej strony, dojrzałego i dorosłego "przepraszam", nawet jeśli zrozumiała i więcej tego nie zrobi. Chociaż nadal ma wybuchowy charakter i być może zwyczajnie się jej boję.
A ta rozmowa to znowu jakby wyciąganie ręki przeze mnie do rozmowy. I nie chodzi tu nawet o jakąś dumę tylko zwykły szacunek do samego siebie.
I tak jak piszesz tajemnicza75 ... trzeba zadbać o siebie przede wszystkim i co najwyżej dawać dobry przykład.

I na taki cytat dziś natrafiłam....do relacji wszelakich rodzinnych, miłosnych, przyjacielskich...
"I didn't leave because
I stopped loving you,
I left because the longer
I stayed the less I loved myself."

15

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Ka_ina> dobry przykład nic nie da, bo córka matce przykładu nie moze dać... nie te role życiowe. Jednak możesz zadbać o własne emocje i samopoczucie. Do rozmowy nie doszło, bo widocznie nie jesteś na nią jeszcze gotowa. Chyba nie przepracowałaś należycie tego tematu. Co się odwlecze to nie uciecze, ale czas -w tym przypadku- działa na Twoją korzyść. Możesz się bardziej nastawić psychicznie, przygotować mentalnie. Daj sobie czas, nie spiesz się.
Nie traktuj tego jak wyciąganie ręki z Twojej strony. Traktujesz to tak, bo oczekujesz przeprosin i dlatego się stresujesz. Boisz się, że nie usłyszysz "przepraszam, wybacz". W tym zasadniczy problem, kochana. Niczego nie oczekuj, nie wolno Ci. Czym więcej oczekujesz, tym masz więcej rozczarowań i bardziej cierpisz.
To bardzo ważne, by powiedzieć jej o przykrościach, o tym co czułaś ale nie oczekiwać niczego w zamian. Traktować to tak jakbyś nam opowiadała... w końcu od nas nie oczekujesz przeprosin ;) . A ona też pewnie musi to przemyśleć, zebrać się na to trudne słowo. Moze usłyszysz to dopiero przed jej śmiercią, a moze nigdy się nie zdobędzie, bo nie umie, bo jest tchórzem. Moze spotkacie sie po tamtej stronie i dopiero wtedy Ci opowie dlaczego nie przeprosiła.
Przemyśl to jeszcze, ale najpierw wycisz emocje.
Czy wzięłaś pod uwagę przeczytanie książki jaką poleciłam? Pomoże Ci przed rozmową, pomoże zrozumieć i przygotować się.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

16

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Jeśli czujesz, że rozmowa jest kiepskim pomysłem, to nie rozmawiaj z nią o tym.

Napisz list. Wyrzuć z siebie ból, złość. Wyślij go mamie i obserwuj, co będzie dalej.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

17

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...
genialna napisał/a:

wydaje mi się, że powinnaś wybaczyć matce jednak wiem, że wybaczenie osobie tak bliskiej jest bardzo trudne, spójrz na nią z innej strony, może sama była tk wychowywana? nie była na tyle świadoma? ludzie popełniają błędy a rodzic tak samo jest tylko człowiekiem

trochę czasu już mineło odkąd załozyłam ten temat ale...wybaczenie to jedno a to że za każdy spotkaniem z nia ona powoduje ze znów czujesz sie jak śmieć i ze licza się tylko jej uczucia to druga sprawa.
W końcu udało mi się z nia porozmawiać.Efekt...foch z jej strony a potem ominięcie tematu jakby nigdy nic. Ale udało mi się chociaż odciąc trochę (jeszcze nie do końca) emocjonalnie od niej. Teraz z boku widze jaka jest i poczytałam trochę.wiele wskazuje że jest narcystyczną matką która dzięki mnie chciała zapełnić swoją emocjonalną pustkę. A emocje które ja wynisołąm z dzieciństwa to że nie jestem dośc dobra, poczucie winy i strach przed jej gniewem.Tak, mam 30 lat i boję się włąsnej matki do dziś.

18

Odp: Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Mam tak samo ze swoimi rodzicami i tez nie wiem jak Ci pomoc . Pogodziłem się z tym ze jest jak jest .

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy porozmawiać z matką? Doradźcie proszę...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018