Cześć,
Nie wiem dokładnie jak zacząć, ale wydaje mi się, że jestem zakochana w dobrej koleżance.
Spotkałyśmy się pierwszy raz na początku roku akademickiego 2016. Wszystko było okej. Bardzo ją polubiłam, tak jak i dużo innych ludzi. Mamy parę współnych zainteresowań co trochę nas do siebie zbliżyło. W ostatnim semestrze bylysmy przydzielone do tych samych grup, co również nas do siebie zbliżyło. Ale tylko jako przyjaciółki. Dopiero parę tygodni temu nagle cos sie we mnie zmieniło. Nie rozumiem jak to sie stało, skoro wczesniej wszystko bylo okej. Nagle zaczęłam czuć laskotanie w calym ciele. Nie mogę przestać o niej myśleć. Gdy jestem kolo niej czuję zdenerwowanie. Uwielbiam jak mówiąc do mnie patrzy mi w oczy. Po tym wszystkim czuję, że sie od niej oddalam. Już nie umiem sie zachowywać tak jak wczesniej. Nagle denerwuje mnie, że nie siada z nami na wykladach, albo, że ma tyle znajomych.
Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Nigdy też nie czułam nic do dziewczyny. Chciałabym, żeby było jak wcześniej.
Podobne tematy
Cześć.
A czy kiedyś czułaś coś podobnego do jakiegoś chłopaka? Byłaś w związkach z nimi?
Czuć, czułam. W związku nie byłam.