netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mąż mnie nie kocha- jak sprawić by znów pokochał

7 odpowiedzi5 427 wyświetleńzałożony przez Michalina86, 01.03.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż mnie nie kocha- jak sprawić by znów pokochał

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Mąż mnie nie kocha- jak sprawić by znów pokochał

Mam prawie 31 lat z mężem jesteśmy 5 lat razem, po ślubie 2 i pół roku, niestety nie mamy dzieci. Mam endometriozę i jestem po dwóch operacjach torbieli na jajniku, przy ostatniej we wrześniu usunęli mi również lewy jajnik i jajowód. Po tym lekarze stwierdzili, że koniecznie muszę zajść w ciąże. Ja też tego bardzo chce, ale do tej pory przez torbiele się nie udawało. Myślałam, że mąż też tego chce. Po operacji nawet mówił ,że teraz to na pewno będą bliźniaki. Po kilku miesiacach leczenia pierwszy raz miałam jajeczkowanie dokładnie w te walentynki, brałam tabletki na stymulację, mąż zrobił mi zastrzyk powodujący pęknięcie pęcherzyka i udaliśmy się na kolację walentynkową. Bardzo się cieszyłam, że wkońcu jakiś promyk nadziei się pojawił na upragnione dziecko i to jeszcze w walentynki - jak romantycznie. Jednak patrząc na niego widziałam, że coś jest nie tak i pytam czemu się nie cieszy, na co stwierdził, że on nie chce mieć dzieci i nie widzi się w roli ojca. Sterowana buzującymi hormonami wkurzyłam się zaczełam płakać i powiedziałam, że jak tak to ja się wyprowadzam i koniec z nami. Wróciliśmy do domu a ja zaczęłam się pakować mając nadzieję, że mąż powie, że jednak chce dziecka. Stwierdziłam, że jadę do rodziców, którzy mieszkają 5h jazdy autem, a była już prawie godzina 20:00. Myślałam, że będzie mnie zatrzymywał, a on tylko powiedział, że mam zostać na noc rano pojadę a on będzie spał na kanapie. To już wogole zadziałało jak płachta na byka, urażona i wsciekła zaczełam znosić rzeczy do auta. On mi pomógł po czym nawet się nie pożegnał ze mną. Jechałam w nocy po ciemku kilka godzin. Myślałam, że to go ruszy. A tu nic. Potem pisaliśmy smsy w których stwierdził, że on mnie nie kocha, nie tęskni za mną, nie pragnie, nie mamy ze sobą nic wspólnego i chce rozwodu. Stwierdziłam po tygodniu, że muszę wrócić i to jakoś wyjaśnić, naprawić. Wsiadłam w auto i znów kilka godzin jazdy w niepokoju co zastanę po powrocie... a tam jego nie było. Jak zwykle w pracy. Jak wrócił rozmawialiśmy, i dalej to samo, nie kocha mnie, nie brakowało mu mnie,nie lubi sexu ze mną, dlatego, że nie mam orgazmu pochwowego. Powiedział, że od roku już nie był szczęśliwy i uciekał w pracę. Bardzo często go nie było, a ja mu zawsze mówiłam, że musimy razem więcej czasu spedzać i to ja narzekałam, że za mało się kochamy, a on zawsze odpowiadał, że jest zmęczony albo, że nie ma tak dużych potrzeb jak ja. Teraz mówi do mnie, że ja mam się wyprowadzić (bo to jest mieszkanie służbowe na czas służby w wojsku) bo on chce być sam. Twierdzi, że nie ma nikogo. Nie chce iść na żadną terapie bo to nic nie da bo on i tak nie chce być ze mną. Prawie nigdy się nie kłóciliśmy, wszystko razem ustalaliśmy a tu nagle takie coś. Jest on bardzo dobrym człowiekiem, ale mam wrażenie, że się zagubił, albo tak wystraszył odpowiedzialności za dziecko. Chciałabym, żeby on zrozumiał jak bardzo mnie zranił i powiedział, że jednak kocha. Bardzo się boję samotności i tego, że już nie będę mogła później mieć dzieci.

2

Odp: Mąż mnie nie kocha- jak sprawić by znów pokochał
Michalina86 napisał/a:

Mam prawie 31 lat z mężem jesteśmy 5 lat razem, po ślubie 2 i pół roku, niestety nie mamy dzieci. Mam endometriozę i jestem po dwóch operacjach torbieli na jajniku, przy ostatniej we wrześniu usunęli mi również lewy jajnik i jajowód. Po tym lekarze stwierdzili, że koniecznie muszę zajść w ciąże. Ja też tego bardzo chce, ale do tej pory przez torbiele się nie udawało. Myślałam, że mąż też tego chce. Po operacji nawet mówił ,że teraz to na pewno będą bliźniaki. Po kilku miesiacach leczenia pierwszy raz miałam jajeczkowanie dokładnie w te walentynki, brałam tabletki na stymulację, mąż zrobił mi zastrzyk powodujący pęknięcie pęcherzyka i udaliśmy się na kolację walentynkową. Bardzo się cieszyłam, że wkońcu jakiś promyk nadziei się pojawił na upragnione dziecko i to jeszcze w walentynki - jak romantycznie. Jednak patrząc na niego widziałam, że coś jest nie tak i pytam czemu się nie cieszy, na co stwierdził, że on nie chce mieć dzieci i nie widzi się w roli ojca. Sterowana buzującymi hormonami wkurzyłam się zaczełam płakać i powiedziałam, że jak tak to ja się wyprowadzam i koniec z nami. Wróciliśmy do domu a ja zaczęłam się pakować mając nadzieję, że mąż powie, że jednak chce dziecka. Stwierdziłam, że jadę do rodziców, którzy mieszkają 5h jazdy autem, a była już prawie godzina 20:00. Myślałam, że będzie mnie zatrzymywał, a on tylko powiedział, że mam zostać na noc rano pojadę a on będzie spał na kanapie. To już wogole zadziałało jak płachta na byka, urażona i wsciekła zaczełam znosić rzeczy do auta. On mi pomógł po czym nawet się nie pożegnał ze mną. Jechałam w nocy po ciemku kilka godzin. Myślałam, że to go ruszy. A tu nic. Potem pisaliśmy smsy w których stwierdził, że on mnie nie kocha, nie tęskni za mną, nie pragnie, nie mamy ze sobą nic wspólnego i chce rozwodu. Stwierdziłam po tygodniu, że muszę wrócić i to jakoś wyjaśnić, naprawić. Wsiadłam w auto i znów kilka godzin jazdy w niepokoju co zastanę po powrocie... a tam jego nie było. Jak zwykle w pracy. Jak wrócił rozmawialiśmy, i dalej to samo, nie kocha mnie, nie brakowało mu mnie,nie lubi sexu ze mną, dlatego, że nie mam orgazmu pochwowego. Powiedział, że od roku już nie był szczęśliwy i uciekał w pracę. Bardzo często go nie było, a ja mu zawsze mówiłam, że musimy razem więcej czasu spedzać i to ja narzekałam, że za mało się kochamy, a on zawsze odpowiadał, że jest zmęczony albo, że nie ma tak dużych potrzeb jak ja. Teraz mówi do mnie, że ja mam się wyprowadzić (bo to jest mieszkanie służbowe na czas służby w wojsku) bo on chce być sam. Twierdzi, że nie ma nikogo. Nie chce iść na żadną terapie bo to nic nie da bo on i tak nie chce być ze mną. Prawie nigdy się nie kłóciliśmy, wszystko razem ustalaliśmy a tu nagle takie coś. Jest on bardzo dobrym człowiekiem, ale mam wrażenie, że się zagubił, albo tak wystraszył odpowiedzialności za dziecko. Chciałabym, żeby on zrozumiał jak bardzo mnie zranił i powiedział, że jednak kocha. Bardzo się boję samotności i tego, że już nie będę mogła później mieć dzieci.


Trudna sytuacja. Rozumiem twoje rozczarowanie, zawiedzione nadzieję i ból. Inaczej wszystko miało wyglądać sad
Życie, niestety albo stety, nie zawsze układa się tak, jak to sobie zakładamy, a ludzie, na których "zawieszamy" nasze nadzieję i pragnienia, nie zawsze chcą realizować nasz scenariusz na życie.
Pytanie, czy naprawdę chcesz Michalino, aby twój mąż podporządkował się twoim pragnieniom i twoim oczekiwaniom? Pragniesz aby zaprzeczał swoim uczuciom lub ich brakowi i udawał, że to, co dla ciebie istotne i cenne jest wartościowe i ważne także dla niego? Chcesz żeby swoje prawdziwe pragnienia, spojrzenie na życie i to, co w rzeczywistości jest dla niego ekscytujące i pożądane zamienił na to, co ty uważasz za stosowne?

Nie napisałaś zbyt dużo o swoim mężu jako człowieku, który ma swoje potrzeby, oczekiwania i marzenia. Zastanawiam się, czy w ogóle go znasz i czy zawsze traktowany był przez ciebie jako środek do realizacji twoich pragnień, czy dopiero teraz chcesz, żeby się wpasował w twoje oczekiwania i przeciwdziałał twoim strachom i obawom.
Nie napisałaś także wiele o waszym małżeństwie, ale zdaje się, że zawiodła w nim komunikacja. To chyba klasyczna pułapka bezkonfliktowości.

3

Odp: Mąż mnie nie kocha- jak sprawić by znów pokochał

Zastanów się najpierw, czy gdybyś nie mogła mieć dzieci, byłabyś z nim- jak wazny jest On jako osoba dla Ciebie, a nie tylko jako przyszły ojciec. Zastanów się spokojnie i dopiero wtedy porozmawiaj.

4

Odp: Mąż mnie nie kocha- jak sprawić by znów pokochał

Skoro mogłaś wyjechać na tydzień do rodziców czy to oznacza że nie masz w swojej pracy?

5

Odp: Mąż mnie nie kocha- jak sprawić by znów pokochał

Nie możesz sprawić, by ktoś w magiczny sposób znów Cię pokochał. Jak się dowiedziałaś rozkład Waszego małżenstwa trwa już od jakiegoś czasu, bo od roku mąż Cię nie kocha, ucieka od pracy, unika seksu itp. W jaki sposób chcesz go nagle przekonać, by zmienił swoje uczucia? Przecież się tak nie da...

Zastanów się, czy nie lepiej wycofać się i nie spróbować odbudować życie na nowo. Będzie ciężko, ale na siłę z mężem też bezsensu byś tkwiła.

Chciałbym się też przyczepić do tego:

Wróciliśmy do domu a ja zaczęłam się pakować mając nadzieję, że mąż powie, że jednak chce dziecka. Stwierdziłam, że jadę do rodziców, którzy mieszkają 5h jazdy autem, a była już prawie godzina 20:00. Myślałam, że będzie mnie zatrzymywał, a on tylko powiedział, że mam zostać na noc rano pojadę a on będzie spał na kanapie. To już wogole zadziałało jak płachta na byka, urażona i wsciekła zaczełam znosić rzeczy do auta.

No sorry, ale nie możesz go do niczego zmusić. Jeżeli nie chce dziecka to nie chce. Myślisz, że takimi gierkami do czegoś go zmusisz? Na pewno nie groźbami czy szantażem emocjonalnym. Masz pretensje, że pozwolił Ci jechac po nocy, ale przecież powiedział byś została na noc i rano pojechała. No ok, to znaczy że nie zależy mu zbytnio (kolejny dowód oprócz słów też czyny), no ale nie możesz mieć o to do niego pretensji, że Cię puścił nocą. Sama tego chciałaś mimo że proponował co innego.

6

Odp: Mąż mnie nie kocha- jak sprawić by znów pokochał

Jak Cie nie kocha, to Cie nie kocha. Było, minęło. To przykre, to boli, to mija. Miesiąc temu płakałem w poduszkę, dzisiaj jestem wolny i w swej wolności szczęśliwy. Naprawdę, nie żartuję.

Chciał, abys nie jechała na noc z odpowiedzialności, nie z miłości. W końcu wspólna przeszłość zobowiązuje.

7

Odp: Mąż mnie nie kocha- jak sprawić by znów pokochał

Troche to wygląda tak, że poważna decyzja - konkretny moment na wóz i przewóz - popchnęły Go do wykrztuszenia prawdy o Waszym związku. Jeśli Cię nie kocha - ciężko będzie Go przekonać, że pokochać POWINIEN smile, bo NIE POWINIEN - albo coś jest albo nie ma. Tutaj u Was dla Cebie nie ma spełnienia marzeń, dla Niego nie ma miłości. Rozumiem ogromne rozczarowanie - realizowałaś swoją potrzebę myśląc, że realizujesz wspólną, ale też nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w tym wszystkim Twój mąż jest drugorzędny, czy czasem nie traktowałaś Go trochę instrumentalnie ? Jeśli tak - to masz wytłumaczenie Jego zachowania i niechęci do dalszej relacji.

8

Odp: Mąż mnie nie kocha- jak sprawić by znów pokochał

Tak sobie pomyślałam, że za mało jednak wiemy, by stwierdzić, że to tylko jej marzenie było i co tak naprawdę się zmieniło- może zmęczyły go starania o dziecko- ale może jest inna przyczyna. dosłownie INNA. Autorce w każdym razie należy się szczera rozmowa

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż mnie nie kocha- jak sprawić by znów pokochał

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026