Hej!
Od jakiegoś czasu mam pewne problemy.
Dwa lata temu przeżywałam depresję, może nie tak zaawansowaną, że myślałam o samobójstwie, ale jednak.
Było mi bardzo ciężko, ciągle spałam, nie miałam energii, najchętniej bym leżała w łóżku przez cały dzień. Nie chciałam się z nikim spotykać.
Już wtedy mój partner nie rozumiał wielu rzeczy. Niby mnie wspierał, ale tracił cierpliwość. Twierdził, że się nad sobą użalam, że ciągle marudzę i że obarczam Go wszystkim swoimi problemami.
Teraz, od 3 miesięcy nie mam pracy. Ciężko mi cokolwiek znaleźć, bo zazwyczaj nie spełniam wymagań albo praca ponad 30km od miejsca zamieszkania, a niestety nie mogę sobie pozwolić na taką odległość. Szukam czegoś na dłuższy okres, bo chciałabym zamieszkać z moim Ukochanym. Niestety On tego wszystkiego nie rozumie. Mówi mi, że to lenistwo, że ile można, że jakbym chciała to bym dawno znalazła jakąś pracę. Mówi, że głupio mu jak ktoś pyta co robi Jego narzeczona, że rodzice-przyszli teściowie wypytują o moją pracę. Ja odbieram to w ten sposób, że jest mu za mnie wstyd. Wypomina mi, że tak naprawdę to jestem tylko dobra w sprzedaży. Twierdzi, że we mnie wierzy a tak mnie traktuje. Uważa, że jest wymagający, że Jego rodzice wymagają od Niego a On wymaga ode mnie, bo chce dobrze. Lecz to, co mówi, jak mnie traktuje, nie sprawia, że się motywuje, lecz wręcz przeciwnie. Strasznie dołuje mnie moja sytuacja, codziennie siedzę po kilka godzin nad wyszukiwaniem ofert. Niestety to wszystko sprawiło, że znów ciągle śpię, że jest mi ciągle smutno... Straciłam całkowicie motywację. Do tego, On mnie teraz lekceważy, zapewne też uważa, że mi to pomoże.. Jak Wy uważacie? Czy tak być powinno?
Podobne tematy
Nie powinno tak być. Porozmawiaj z nim o tym. Mów wszystko co Ci leży na sercu i co tutaj napisałaś. Jesteś zarejestrowana na jakimś bezrobociu ? Oni pomagają szukać pracy. Może warto wyjść na miasto i porozglądać się za tabliczkami czy kartkami "Przyjme pracownika". Żadna praca nie hańbi. Nie bedziesz miala czasu na zadreczanie sie i depresje, a facet bedzie zadowolony. Może warto udać się też do psychologa z tą depresją? On rozmową pomoże się podnieść z tego dołka, bo wpadłaś w dziure. Nie masz pracy wiec wpadlas w depresje- masz depresje, więc nie możesz znaleźć pracy.
Pozdrawiam i 3mam kciuki zarówno o prace, jak i polepszenie stanu psychicznego