netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

niebo - piekło - niebo - piekło...

8 odpowiedzi3 936 wyświetleńzałożony przez cocainequuen, 08.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » niebo - piekło - niebo - piekło...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-02-08 17:11:51)

Temat: niebo - piekło - niebo - piekło...

nie wiem od czego zacząć... w moim związku nie dzieje się najlepiej... facet chyba po prostu chce przejąć kontrolę nad wszystkim ;/ gdy o czymś rozmawiamy i powiem cos nie tak - potrafi wyzwać od kretynek i każe spadać. mam nie odzywać się do niego. kiedyś w takiej syt. oczywiście wpadałam w panike i pisałam desperacko przepraszając..właściwie za nic ! ;/ teraz gdy olewam to zarzuca mi że go olewam, do tego nie okazuję mu uczuć( dodam że troszczę sie o niego, staram się zorganizowac ciekawie wspólny czas, piszę czułe smsy itp ), ale nie zuważyłam by on w jakis specjalny sposób mnie traktował...wręcz przeciwnie...dla zabawy(niby podroczyć się) " klepie" mnie po głowie ( i w dvpie ma to że ciągle mu mówie żeby przestał bo to zwyczajnie boli, w dodatku czuje sie przez to juz upokorzona, a gdy mu oddam w złości to potrafi jeszcze lepiej przyłożyć). pyskówka i brak zainteresowania są na porządku dziennym od jakiegoś czasu....nie wiem co sie dzieje. kiedyś był inny, czuły, potrafił postarać się, bez okazji przyjechał z różą gdy byłam chora i siedziałam w domu zasmarkana...czasem tylko gdy rozmawiamy o starych czasach widze ze łapiemy tą nić ale to chwilowe. gdy mam inne zdanie niz on potrafi zagrozić że pożeganmy się o.O zarzuca mi ze nie troszcze sie o niego i regularnie wspomina żejego eks była dobra dzierwczyną(więc dlaczego go rzuciła? ... )  wychodzi na to że powinnam siedziec jak mysz pod miotłą i każdy rozkaz spełniac, odzywac sie kiedy Pan i Władca tego chce.tyle że mnie to juz zaczyna frustrowac i czuje ze pewnego dnia wybuchne...póki co próbuje to do porządku doprowadzic, ae z marnym skutkiem ( typ bezkompromisowy ;| ) kocham go całym sercem ale sytuacja robi sie gorąca... często rozstawalismy się, oczywiscie z jego inicjatywy, miesiąc-dwa i sam wracał...gdy spędzamy czas razem różnie bywa...jest dobrze, jest źle, kłócimysię, godzimy...ale kontakt virtual to porazka..nie potrafie złapac tematu, ma wrazennie ze to zreszta go nie obchodzi :(gdy pytam go co go skłoniło do powrotu odp że sam nie wie... widze że zmienił sie, nie wiem co sie z nim stało...jest oschły, niemiły, niecierpliwy...kompletne przeciwieństwo chłopaka, którego kiedys poznałam...nie wiem co mam robic, nie jestem na tyle silna by odejsc, czuje sie kompletnie rozdarta, HELP !

sorry za błędy. pisane na szybko podczas chwili wolnego wink

Nie pisz posta pod postem tylko używaj opcji "edytuj", o czym mówi pkt 10 regulaminu - pozdrawiam Agatka/moderator

2

Odp: niebo - piekło - niebo - piekło...

Jak bedziesz milutka i uległa,będziesz już robić wszystko na paluszkach,i mówic mój pan dobry pan to go taka też znudzisz.

Powie że nie masz własnego zdania, że nia masz ambicji, i pare innych rzeczy powie.

Wpadliście w pewną rutyne monotonie, jakis zastój a jak mówiłam to juz na forum męzczyżni to łowcy  muszą czuć podniete że zwierzyna mu ucieknie. Do tego masa u was nie wyjaśnionych drobnych żali,i on próbuje ile ci można powiedzieć zanim powiesz hola tego się nie mówi,nie uderzaj mnie bo to boli i jest mi przykro gdy to robisz.

Zacznij byc niedostępna tajemnicza a facet zacznie się więcej starać,gdy się kłuci powiedz pogadamy jak ci przejdzie i odejdz.Wyjdz z pomieszczenia czy domu i już.

3

Odp: niebo - piekło - niebo - piekło...

nie jestem milutka...potrafie postawić się, mam swoje zdanie i to mu chyba nie podoba się, bo " nie słucham sie go" na ślepo a on chyba chce by tak było. gdy nie odzywam sie do niego bo mam dosc jego zachowania( nawet nigdy nie przeprosił...) to uznaje ze go olewam i nie widzi bym cos do niego czuła. to jest popadanie w skrajnosci! czego nie zrobie, zawsze ja będę ta " ZŁA". a gdy mówie "pogadamy jak ci przejdzie" to wiedz, że wku*wia sie jeszcze bardziej i rzuca że wcale nie odezwie się. wtedy wyłączam się, nie robie nic, a on po jakims czasie przychodzi z podkulonym ogonem, poczuje ze jest dobrze i znów szarżuje ;/

4

Odp: niebo - piekło - niebo - piekło...

Czyli musi miec cały czas niepewną sytuację , troche to męczące na dłużej, może lepiej poszukać kogoś kto doceni cię taką jaka jesteś?

5

Odp: niebo - piekło - niebo - piekło...

Cięzko ...
Moja kumpela miała taka samą sytuację. Też chłaopka niby dla zartów udeżał ją po głowie a to naprawdę boli. Kiedys zaprosiła mnie do siebie gdy on był i sama byłam świadkiem tej sytuacji. potem spytała mnie co bym zrobiła na jej miejscu więc : odpowiedziałam jej że nigdy w życiu NIE POZWOLIŁABYM SOBIE NA TAKIE TRAKTOWANIE!!!
Jeżeli on teraz jest w stanie niby dla żartów bic mnie po głowie to co bedzie potem???? Dla żartów będę miła siniaki na rękach, nogach, plechach czy gdzieś tam jeszcze?????? O NIE!!!! Moja godnośc by na to nie pozwoliła. Dlatego kazałam jej zerwac z tym chłopakiem tylko spokojnie mu wytłumaczyc dlaczego z nim zrywa. I powiedziała mu to samo co ja jej powiedziałam. I wyobrazcie sobie że ciężko jej było tych pare dni bez niego bo tak samo jak i Ty kochała go całym sercem i sumie sama z nim zerwała. Ale to było jedyne wyjście!!!
I wrócił!!!!! Wrócił do niej ! Minęło pół roku od tej sytuacji i nawet raz jej nie dotknął! I dodam jeszcze, że on oprócz bicia po głowie DLA ŻARTÓW łapał ja za nos i wykręcał!!
Jak to zobaczyłam sama miałam dośc!


Także powiedz mu spokojnie, że to Ci się nie podoba, że nie pozwolisz na takie traktowanie siebie i każ mu się zminiec. Jak się zmini niech do Ciebie przyjdzie a jak nie to niech spada!
dziewczyno jeżeli pozwolisz sobie teraz to naprawde strach pomyslec co będzie potem!!
Obudz się zanim nie jest za pożno!!!



P.S. "tego kwiatu to pół światu" =]

6 Ostatnio edytowany przez cocainequuen (2010-02-08 18:14:39)

Odp: niebo - piekło - niebo - piekło...

zastanawiam się czy byłby w stanie posunąć sie dalej i np. uderzyć mnie gdy znów sprzeciwię się mu ? ....
jeśli tak dalej będzie to ja wymiękam... wszystko ustala on. ja nie mam nic do powiedzenia.
spotykamy się kiedy on chce. robimy to co on chce, kiedy ma na to ochote.
jakby chciał wywyższyć się w tym związku, kosztem mnie... ?



Dziewczyny, nie przepraszajcie za "mocne słowa". 
Dziękuje Wam za nie. ! 
Myślę o poważnej rozmowie, która czuję, że i tak spali na panewce i taki będzie koniec...
On nie ma sobie nic do zarzucenia. I jak twierdzi - nie zmieni się ( co zrobił już dawno, bo kiedyś jak wspomniałam był wspaniałym, czułym mężczyzną! sad )
A jak mi się nie podoba to mogę sobie do siebie wracać...
Pragnę by mnie szanował i okazywał uczucie - kończy się na tym, że to ja za nim latam jak głupia ;/
Pragnę by mnie szanował i będę tego wymagać, jeśli mi tego nie da to papa...

7

Odp: niebo - piekło - niebo - piekło...

Boże dziewczyno po co Ty jeszcze z nim jestes?????

POWNIIAŚ SIĘ PRZY NIM CZUC KOBIETĄ!!!!!
Powinien dbac o to, żeby Tobie było dobrze!!!!! A ty dbasz o to, żeby jemu było dobrze --> TO JEST CHORE!!!!!

Uwolnij się od neigo puki nie jest za poźno.
Mam też jakieś doświadezcnie na ten temat moze mój mnie nie bił ale mało nie brakowało. Szczera rozmowa w tym wypadku pomogła ale nie w każdym związku tak bywa.
Obudź sie!!!



Sorry za te mocne słowa ale nienawidzę przemocy i tego, że facet kosztem Ciebie chce coś osiągnąc!!!

8

Odp: niebo - piekło - niebo - piekło...

To jest jakies nieporozumienie- przecież mężczyzna za wszelką cene powinien chronić swoją ukochaną przed jakąkolwiek krzywdą, a tymczasem sam przysprza jej cierpień. MIłość powinna dawać poczucie bezpieczeństwa, a nie powodować lęk i strach. Jeśli jest inaczej to nie jest po prostu MIŁOŚĆ. Jak możesz mu na to pozwalać? Bo Ty dziewczyno dajesz mu na to zezwolenie poprzez ciągłe wybaczanie!!!!! I będzie tak zawsze, więc weź się ogarnij i zacznij sama siebie szanować a wtedy i inny Ciebie szanować będą...

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » niebo - piekło - niebo - piekło...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026