Co dalej .. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co dalej ..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

Temat: Co dalej ..

Cześć

Nie wiem czy to dobry dział forum na mój problem ale może spróbuje.
Gryzie mnie trochę samotność na którą chyba się trochę sam skazałem.

Jakiś czas temu rozpadła się moja rodzina, chwile po tym postanowiłem wziąć się w garść i zacząć wszystko od nowa.
Jednocześnie chciałem skończyć z wiecznym narzekaniem na życie zawodowe którym byłem wiecznie sfrustrowany głównie nudą w pracy i kiepskimi zarobkami (choć i tak patrząc na realia krajowe były bardzo bardzo przyzwoite).
Potrzebowałem zmian, wyzwań, jednocześnie udało mi się wszystko tak poukładać że nowe miasto w którym się nagle znalazłem jest w połowie drogi do syna.
Na początku było fajnie, nowa praca, rewelacyjne zarobki, nowe zajęcia, dużo sportu, głowa była zajęta czymś innym.
Tak minął mi jeden rok, drugi też całkiem, były nawet momenty że czułem się w miarę szczęśliwy, później przyszedł moment coś we mnie pękło i zacząłem się fatalnie czuć, przestałem mieć ochotę na cokolwiek.
Po tym momencie już równia pochyła, źle sypiam, budzę się w nocy, cały czas głowę mam zajętą czymś, nie mogę się zrelaksować, spada mi kondycja, pracy mam dosyć choć prawie nie pracuje, pracuje głównie z domu, czuje się wypalony.
Od tego momentu cały czas jestem skupiony na swoim samopoczuciu, próbuje robić cały czas coś nowego coś co może zacznie mi sprawiać przyjemność ale bez jakiś super rezultatów.
Od prawie roku niby jesteśmy znowu razem (partnerka, matka mojego syna), niby planujemy przyszłość razem ale ona nie ma zamiaru ruszać się ze swojego rodzinnego miasta,mieszka u rodziców, ma tam jakaś pracę z której jest zadowolona.
Ja swoją prace którą wykonuje z domu spokojnie mogę wykonywać z innego miejsca, mógłbym się tam przeprowadzić choć za bardzo nie mam gdzie, nie ma tam mieszkań na wynajem, u nich też nie ma warunków żebyśmy zamieszkali wszyscy razem.
Jest coś jeszcze, moi rodzice którzy są coraz starsi, sami, zaczynają chorować, mieszkają na końcu świata, ja pomagam im jak mogę, finansowo, w pracy, z obecnego miasta mam do nich godzinę samochodem, z miasta partnerki/syna prawie trzy godziny.
Często do nich jeżdżę, pracuje z nimi, nawet na kilka tyg, tam powoli wracają do mnie siły, wracają chęci do pracy, choć zaczynam frustrować się tym że siedzę tam, na końcu świata że moje życie nie posuwa się do przodu.
Wracam do swojego mieszkania, chwile jest fajnie, jak mam dobry start gdzieś wyjdę, z kimś pogadam, ale po chwili jest to samo, wraca frustracja, że po co ja tu siedzę, na końcu i tak pracuje z domu, czy moje życie będzie wyglądało tak za 10 lat, ale mam poczucie że mam tu możliwości na wyciągnięcie ręki ale nie potrafię po nie sięgać.
Brakuje mi tu ludzi z którym mógłbym jakoś wspólnie żyć i pracować ale z tym od zawsze mam problem.
Też zaczynam dużo narzekać na prace, że znowu się nic nie dzieje, że to wszystko przez nią bo przez pracę nie mam kontaktu z ludźmi, ze wysysa ze mnę energię,
choć dużo nie pracuje, max 2-4 godzin dziennie ale z drugiej strony ciężko mi z niej zrezygnować ze względu na luksus pracy z dowolnego miejsca, elastyczność i mega zarobki.

Czuje się że jestem w pacie, życiowo, zawodowo.
Próbowałem coachingu w ubiegłym roku, byłem kilka razy 2-3, dałem sobie spokój, może zniechęciła mnie trochę metoda oparta na metaforze i wizualizacji.
Może powinienem spróbować czegoś nowego.
Kilka razy, też 2-3 rozmawiałem z psychologiem na temat problemów rodzinnych, za dużo z tych rozmów nie wyniosłem.
Byłem też u psychiatry, dostałem coś na uspokojenie, antydepresyjnego niby miałem brać, brałem doraźnie, generalnie pomaga.

Tak to ciągle zmęczony, niewyspany, pobudzony, oczy podkrążone, przekrwione.
Spadła mi odporność, zaczynam być uczulony na różne dziwne rzeczy, szybko się męczę.
Ciężko mi przyswoić nową wiedze, albo dać z siebie więcej podczas czegoś co robię.
Czuje się tak na 10% swoich możliwości, czasami uda mi się zresetować podczas jakiegoś wysiłku sportowego i wracają do mnie siły, czasami wręcz przeciwnie.
Próbuje dużo odpoczywać, w tym roku prawie dwa miesiące spędziłem na wakacjach, czasami w miarę wypoczywałem, ale najczęściej jak gdzieś wyjadę to czuje się bardziej zmęczony i myślę o powrocie do domu.
Cały czas słyszę żeby spróbować jogi, medytacji, psychoterapii, uporządkować życie.

Jakie jest Wasze zdanie, można mi jeszcze jakoś pomóc? wink
Więcej konsekwencji w tym co robię?

Pzdr

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co dalej ..

Na dziś przeczytałam tylko ten jeden Twój post, więc mogę niewiele doradzić, bo pewnie dużo informacji o Tobie jest w Twoich poprzednich postach. Pytanie co Cię na dzień dzisiejszy łączy z matką Twojego dziecka? Nadal o siebie walczycie? Jak ta walka wygląda? Jak się czujesz, gdy się z nią widujesz?

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co dalej ..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024