W dodatku leniem i nierobem
Stawiam swoje potrzeby na pierwszym miejscu.
Nie wyobrażam sobie podlegac jakiemukolwiek człowiekowi. Jedynie Pan Bog Wszechmogacy ma nade mna władzę
Nie mam swietej cierpliwości, klne jak szefc co zreszta zapewne byliscie tutaj swiadkami
Skreca mnie na sama myśl,ze mam byc dla kogos dobra i miła, jezeli ta osoba taka nie jest dla mnie
To,ze ja musze iść do pracy od grudnia to jest chyba skaranie za moje grzechy egoizmu i nierobstwa
Czuje ze moje zycie juz nigdy nie bedzie takie samo. Juz nie bede cieszyć sie piękna wolnościa, pieknem przyrody, robieniem tego co lubie .... nadchodza czasy ciemnosci-niewolnictwa,podporzadkowania i uzerania sie z klientami, gdy za oknem hotelu beda szli rozesmiani ludzie , ja bede cierpiec w niewoli
Modle sie za swojego przyszlego szefa lub szefowa oby im Pan Bóg dał święta cierpliwość...i obdarzyl zrozumieniem mojej tragicznej sytuacji i oby mi nie rozkazywali i byli dla mnie wyrozumiali