Pomóżcie mi skompletować przepisy na te słynne desery typowe dla różnych krajów Europy, np. Tiramisu, wiedeński tort Sachera i te inne fajne:)
Podobne tematy
Tiramisu prosto z Wlooch:)
korzystam z tego przepisu znalezionego w sieci;)))
składniki
6 żółtek
6 czubatych łyżek cukru
50 dag mascarpone
4 łyżki amaretto (można zastąpić innym mocnym i wyrazistym alkoholem)
około 20 biszkoptów "kocie języczki"
1,5 szklanki mocnej kawy, świeżo zaparzonej i całkowicie wystudzonej (może być rozpuszczalna)
2 łyżki gorzkiego, naturalnego kakao
opcjonalnie: 2 łyżki startej gorzkiej czekolady
Żółtka przekładam do miski, dodaję cukier i ucieram mikserem na najwyższych obrotach przez 8-10 minut, aż zamienią się puszysty kogiel-mogiel o barwie prawie białej.
Do masy dodaję mascarpone i miksuję minutę, aż całkowicie połączy się z masą jajeczną.
Do kawy dodaję amaretto.
Biszkopty zanurzam w zimnej kawie na 2-3 sekundy, następnie lekko nimi potrząsając, usuwam nadmiar płynu. W płaskim naczyniu układam warstwę biszkoptów, zalewam je 1/3 masy. Na niej układam następną warstwę namoczonych biszkoptów, zalewam kremem.
Czynność jeszcze raz powtarzam (liczba warstw zależy od wielkości naczynia, czasem będzie ich więcej, czasem mniej, na górze ma być masa).
Naczynie dokładnie owijam folią spożywczą i wstawiam na co najmniej 4 godziny (albo jeszcze lepiej na całą noc) do lodówki.
Przed podaniem deser kroję na kwadraty nożem zanurzonym na chwilę w gorącej wodzie i delikatnie wyjmuję z naczynia
Tiramisu jadlam tez z proszku Oetkera, nie wiem czy to taki sam smak, ale prawdziwe tez musze sprobowac zrobic;) a poniżej znajdziesz przepis na Tort Sachera, czyli austriacki przysmak, już wypróbowany i naprawdę warty grzechu:) super, naprawdę pychotka;)
Tort Sachera
15 dag gorzkiej czekolady
3/4 kostki (15 dag) masła
2/3 szklanki cukru
torebka cukru waniliowego
6 jajek
szklanka mąki
szczypta soli
słoik (0,3 l) konfitury morelowej
łyżka soku z cytryny
20 dag czekolady deserowej
3 łyżki śmietany
masło i mąka do tortownicy
1. Gorzką czekoladę połamać na kawałki i stopić na parze. Po łyżce cukru i masła odłożyć do polewy, pozostałe masło zmiksować na puszystą masę z cukrem i cukrem waniliowym. Dalej ubijać dodając po jednym żółtka.
2. Masę wymieszać z przestudzoną czekoladą, wsypać przesianą mąkę, szczyptę soli, zmiksować. Białka ubić, pianę wymieszać łyżką z masą czekoladową. Małą tortownicę (śr. 24 cm) posmarować masłem i posypać mąką. Nałożyć masę, piec 40-50 minut w temp. 180°C.
3. Konfiturę morelową podgrzać z sokiem z cytryny, przetrzeć przez sito. Wystudzone ciasto wyjąć z tortownicy, przekroić na 2 krążki równej grubości, przełożyć konfiturą. Wierzch i boki tortu posmarować (pędzelkiem) cienką warstwą konfitury.
4. Deserową czekoladę połamać na kawałki, rozpuścić na parze. Dodać odłożony cukier i masło, wlać śmietanę, mieszając podgrzewać, ale nie dopuścić do wrzenia. Gorącą polewę rozprowadzić na torcie, odstawić, aż zastygnie.
4 2011-04-29 21:13:38 Ostatnio edytowany przez kotoko (2011-04-29 21:15:07)
To ja dorzucę coś francuskiego ![]()
Cr?me br?lée
? 500 ml wysokoprocentowej śmietany kremówki 36%
? 6 żółtek
? 1/3 szklanki białego cukru
? 5 łyżek brązowego cukru
? 1 laska wanilii
W rondelku powoli zagotowuję śmietankę z białym cukrem i wyłuskanymi ziarenkami z przeciętej wzdłuż laski wanilii. Gdy zacznie się gotować na brzegach, zdejmuję z ognia i lekko studzę.
Żółtka ubijam, ale nie do końca, nie na puszysto. Dolewam ciepłą śmietanę z cukrem, po łyżce, za każdym razem mieszając, jednocześnie starając się nie napowietrzać kremu. Ma on być gładki, sztywny i błyszczący a nie puszysty.
Napełniam foremki, wlewając krem przez sitko.
Wstawiam na 50 minut do piekarnika, nagrzanego do 100 stopni.
Ostudzony krem schładzam w lodówce przez minimum 5 godzin lub najlepiej przez całą noc.
Każdy krem posypuję 1 łyżką brązowego cukru i karmelizuję, aby cukier się rozpuścił i lekko zarumienił oraz utworzyła się charakterystyczna skorupka.
Do karmelizacji cukru można użyć specjalnego palnika. Ja swój krem włożyłam pod mocno rozgrzany grill w piekarniku. Rozgrzałam tylko górną spiralę i zapiekałam krem bardzo krótko. Pod dobrze rozgrzanym grillem, już nawet po 15 sekundach, cukier może się zacząć przypalać. Wtedy krem będzie gorzki i niesmaczny. Po ostudzeniu foremek ponownie schładzam krem przez minimum 1 godzinę. Dekoruję owocami i lekko posypuję cukrem pudrem.
Charlotte (nie mylić z polską szarlotką
)
Składniki:
? mocna herbata miętowa
? biszkopty
? 500 g mrożonych malin
? sok z 1 cytryny
? 150 g cukru pudru
? 14 g żelatyny w proszku (5 listków)*
Bita śmietana:
? 500 ml śmietanki kremówki
? 50 g cukru pudru
? 1 małe opakowanie cukru waniliowego
Dekoracja:
? świeże maliny
? galaretka malinowa (opcjonalnie)
? bita śmietana
Maliny rozmrozić, najlepiej w lodówce. Przygotować mocną herbatę miętową. W ciepłej herbacie maczać biszkopty (ja maczałam tylko z jednej, wewnętrznej strony) i układać je w formie (dno i boki). Wstawić do lodówki na 2 godziny.
Rozmrożone maliny zmiksować na pure z dodatkiem soku z cytryny, przecedzić przez sitko, dodać cukier puder i mieszając podgrzewać na wolnym ogniu, aż cukier się rozpuści. Dodać żelatynę, rozpuszczoną w małej ilości ciepłej wody i mieszać aż całkowicie się rozpuści. Odstawić do ostygnięcia i lekko schłodzić.
Ubić schłodzoną śmietankę, pod koniec dodać cukier waniliowy i cukier puder. Bitą śmietanę dokładanie wymieszać z ostudzonym puree, tworząc tzw. krem bawarski.
Formę z biszkoptami wypełnić malinowym kremem i ponownie wstawić do lodówki aż krem stężeje. Udekorować świeżymi owocami i ewentualnie zalać tężejącą galaretką malinową. Podawać z bitą śmietaną.
5 2011-05-17 10:27:12 Ostatnio edytowany przez aniolek27 (2011-05-17 15:36:59)
A teraz włoski akcent
Panna Cotta
Inspirowałam się przepisem Kolasi
* śmietanka kremówka - 500 ml (dla osób dbających o linie - mniej procentowa)
* 1 laska wanilii
* 40g cukru
* 3 listki białej żelatyny
Spotkałam się też z przepisami wykorzystującymi 250ml śmietany i 250ml mleka, a niektórzy stosują tylko mleko (wersja light)
Do garnka wlałam śmietankę, dodałam miąższ z wanilii i wyskrobaną laske oraz cukier - zagotowałam i chwilke podgotowałam. Następnie wyjęłam wyskrobaną laskę.
Żelatyne namoczyłam w zimnej wodzie, jak zmiękła to odcisnęłam lekko i dodałam do gorącej śmietanki, mieszając do rozpuszczenia.
Śmietankę wlałam do opłukanych zimną wodą foremek - należy zostawić w lodówce do stężenia na kilka godzin (ok 6)
Spotkałam się też z przepisami, gdzie cukier i laskę wanilii podgotowywano z połową śmietanki, a żelatynę rozpuszczano w drugiej połowie, czy też mleku.
Zamiast wanilii można użyć po prostu cukru waniliowego
Jak podawać:
Krem odciąć nożem od krawędzi foremek, po czym foremki na chwilę zanużyć w gorącej wodzie i wyłożyć, odwracając do góry dnem.
Można podawać z sosami: gładkim lub z kawałkami owoców i według upodobań - ja użyłam gotowego sosu malinowego. Oczywiście jest wiele różnych wariacji na te dodatki (np. słyszałam o korzennych przyprawach, winie, czy czekoladzie) ![]()
6 2011-05-17 14:25:09 Ostatnio edytowany przez kotoko (2011-05-17 14:34:43)
To ja również dodam swój przepis na panna cottę, w wersji light, którą robiłam wczoraj. Mojemu W. bardzo smakowała, mi też ![]()
Jogurtowa panna cotta z gorzką czekoladą
okrągłe biszkopty
20g żelatyny w proszku (ok. 6 łyżeczek)
50ml mleka
400g dowolnego kremowego serka śmietankowego (lub, tak jak ja, zastąpić go jogurtem naturalnym)
500g jogurtu naturalnego
5-6 łyżek cukru pudru
60g czekolady, startej na dużych oczkach
+ starta czekolada do dekoracji
Żelatynę rozpuścić w gorącym mleku, odstawić do ostygnięcia.
W szklankach lub pucharkach ułożyć warstwę biszkoptów.
Serek, jogurt, cukier włożyć do miski, ubijać mikserem (ok. 5 minut) lub trzepaczką rózgą (ok. 10-15 minut), aż masa będzie lekka i bardzo puszysta. Dodać żelatynę i dokładnie połączyć. Wsypać czekoladę i wymieszać. Wlać do szklanek z warstwą biszkoptową, wstawić do lodówki na ok. 1-2 godziny do zastygnięcia. Udekorować czekoladą.
* Deser smakuje najlepiej, kiedy jest dobrze schłodzony.
* Można pokusić się o dodanie do środka pokrojonych bananów, taka wersja na pewno będzie jeszcze lepsza, choć nie próbowałam jeszcze ![]()
kotoko, ta wersja wygląda bardzo smakowicie, a to użycie mleka, z którym też się spotkałam, to całkiem rozsądne podejście. Myślę, że wypróbowując inny rodzaj tego deseru, spróbuję zrobić pół na pół śmietana - mleko ![]()
Aniołku, robiłam już z samej kremówki, samej śmietany 12%, z kremówki pół na pół z mlekiem, wszystkie są obłędne ![]()
9 2011-05-17 16:58:47 Ostatnio edytowany przez crazy cat (2011-05-17 16:59:22)
kotoko co robisz żeby żelatyna w kremie się nie zważyła? ja mam z tym zawsze problem ![]()
10 2011-05-17 20:30:40 Ostatnio edytowany przez kotoko (2011-05-17 20:32:20)
Crazy cat, jeszcze mi się to nie zdarzyło na szczęście
. Zawsze żelatynę rozpuszczam w gorącym mleku, potem zostawiam do ostygnięcia i wlewam ją do masy cieniutkim strumyczkiem, cały czas miksując na średnich obrotach, albo ubijając trzepaczką. Na razie działa. Moja mama robi podobnie, a jednak kiedyś, już po schowaniu panna cotty do lodówki, warstwa takiej galaretki zebrała się na dole szklanki, nieładnie to wyglądało, ale później odkroiła i wszystko było ok ![]()
PS. Panna cottę chowam do lodówki dopiero jak zaczyna się ścinać, takiej rzadkiej nigdy, może w tym tkwi szczegół?
Post przeniesiony:
Tiramisu kawowe
70ml śmietanki 30%
15ml syropu karmelowego
1 kostka lodu
serek mascarpone 40g
2 biszkopty
kakao naturalne
1 łyżeczka kawy (najlepiej takiej już skoncentrowanej w płynie )Zmiksować pokruszoną kostkę lodu,1 łyżeczkę kawy we fluidzie,
śmietankę ,serek i syrop karmelowy.
Na dnie pucharka położyć biszkopt i zalać deserem.Wszystko posypać
kakao i gotowe!
jak dla mnie to idealny przepis na szybkie i efekciarskie wejście w kulinarny świat.
Deser-nie-deser
. Churros to wg wikipedii jedna z najpopularniejszych w Hiszpanii przekąsek śniadaniowych. Z czym to się je?
Możliwości jest wiele. Bez żadnych dodatków, z cukrem pudrem, sosem czekoladowym, dulche de leche, z owocami, a w Urugwaju popularne jest podanie churros z roztopionym serem. Robi się je naprawdę szybko i łatwo
. Jeśli nie macie solidnego rękawa cukierniczego, wykładajcie ciasto łyżeczką na olej. Lepiej odpuścić sobie zabawę plastikowymi szprycami, bo ciasto jest gęste i dość ciężko się wyciska.
Churros z sosem czekoladowym - chocolate con churros
Churros:
szklanka wody
60g masła
200g mąki (około 1 1/4 szklanki)
sól
2 jajka
Do obtoczenia:
5 łyżek drobnego cukru
1 łyżeczka cynamonu
Zagotowujemy wodę z pokrojonym masłem, zdejmujemy z ognia i wsypujemy mąkę wymieszaną z solą. Energicznie mieszamy drewnianą łyżką, aż powstanie gładkie ciasto, które będzie odklejać się od brzegów garnka i powoli będzie formować się w kulę.
Ciasto wystudzić.
Do ostudzonego ciasta wbijamy po kolei jajka i dokładnie miksujemy. Ciasto powinno być lśniące.
Rozgrzewamy olej w rondlu do temperatury 180?C (jeśli nie mamy termometru, zróbmy próbę kawałeczkiem ciasta - jeśli szybko wypłynie i zacznie się rumienić, tłuszcz jest wystarczająco gorący). Prawdziwe churros mają podłużne paseczki - aby takie otrzymać napełniamy ciastem worek cukierniczy, nakładamy końcówkę w kształcie gwiazdki i szprycujemy kilkucentymetrowe paseczki ciasta wprost do gorącego oleju. Usmażone ciastka wyjmujemy w tłuszczu łyżką cedzakową, osączamy na papierowym ręczniku, obtaczamy w mieszance cukru z cynamonem.
Sos czekoladowy:
100g dobrej gorzkiej czekolady (70% kakao)
50ml śmietany kremówki
Czekoladę połamać, wrzucić do małego garnuszka, zalać kremówką i na małym ogniu rozpuścić, mieszając. Uwaga, nie przypalić sosu
.