Może i jestem młoda i głupia jeszcze... Ale jak widzę garnitur... Mmmm.
Jeśli chodzi o rękawiczki mi się kojarzą z brudną robotą, więc raczej nie
Cieszę się
Co do rękawiczek, to wiem - mogą się kojarzyć z włamywaczami
ale jak już pisałem, kluczowy jest tu ich krój, bo mnie również w ogóle nie kręcą grube rękawice, w których dłoń wygląda jak łapsko - a takie zazwyczaj są dla mężczyzn (co za dyskryminacja!
)
Jakbym miał takie ubierać do garnituru, to oczywiście nic ciekawego i lepiej zdjąć 
Ale można na szczęście dostać również eleganckie, opinające rękawiczki, bez ocieplenia (bo po co? to element stylu a nie ochrona przed zimnem:D) . Mam dość szczupłe dłonie, i te rękawiczki które mam to podkreślają, więc wygląda to fajnie, na dodatek są jakieś parę cm dłuższe niż przeciętne więc można je włożyć do mankietu koszuli (dobrze wygląda zarówno z białą, jak i czarną koszulą).
Rękawiczki do garnituru są super seksowne, o ile dobrze dobrane smile. Notabene mnie kręciłoby strasznie, gdyby mój mężczyzna w łóżku ściągnął jedną i złoił mi nią tyłek wink. Mrau, dostać taką skórą po skórze wink, byłoby cudownie.
Tak, no właśnie chodziło mi o to dobranie, o czym pisałem wyżej
ciekawa fantazja z tym złojeniem tyłka
muszę spróbować.
A i muszę powiedzieć, że dobrze pieści się w nich również inne miejsca -
robiłem swojej dziewczynie parę razy palcóweczkę w stroju jak na awatarze - i była bardzo zadowolona 
Wiadomo, że taki facet robi się bardziej przystojny, ale żeby tak zaraz dostawać ślinotoku....
Myślę, że to mają właśnie fetysze do siebie że jak się go nie ma, to ciężko zrozumieć
ja też np. lubię wysokie skórzane buty u kobiet, ale nie kręcą mnie jakoś bardzo (no i do łóżka niepraktyczne
). A jest to fetysz bardzo popularny i ludzie szaleją na tym punkcie!
Generalnie myślę, że fetysze to fajna sprawa, urozmaicająca życie erotyczne. Osobiście nie lubię ludzi, którzy się z tego wyśmiewają i kpią - muszą być nudziarzami, jak nic ich nie kręci, albo sami się wstydzą swoich fetyszy
Oczywiście - wszystko ok dopóki fetysz nie jest czymś odrażającym - w stylu zamiłowanie do zużytej bielizny, czy wąchanie skarpet
albo gdy skupia się na przedmiocie, zamiast na osobie z którą uprawiamy seks czyli gdy kogoś podniecają np. buty a nie partnerka w nie ubrana. Obydwie te rzeczy to raczej syndrom zaburzeń.
Ale fetysz elegancji? Myślę że to nic złego
No i garnitur to też trochę symbol władzy i sukcesu.
Ale rozumiem też, że niektórych kobiet to nie kręci, ze względu na skojarzenia z politykami
Ale tu kluczowa jest chyba sylwetka partnera, szczupła chyba nie wzbudza takich konotacji, prędzej "zaokrąglona".