Miód wedle przysłowia to synonim bogactwa - mówi się wszak "kraj miodem i mlekiem płynący".
Jednakże oprócz walorów smakowych nie można nie docenić jego wysokiej wartości odżywczej.
Wśród wielu jego gatunków (np. rzepakowy - słodki, wrzosowy o posmaku goryczki lub koniczynkowy - lekko kwaskowaty) na pewno znajdziemy swój ulubiony.
Można nim słodzić potrawy i napoje - herbata lub ciepłe mleko z miodem nie dość, że smaczne, to i niezastąpione przy przeziębieniu.
Miód w marynacie do szaszłyków - przepis ze zbiorów gazetowych, na 4 porcje
4 plastry mięsa wołowego (najlepiej polędwicy)
2 łyżki octu winnego
3 łyżki sosu sojowego
2 łyżki miodu
ząbek czosnku
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
por
żółta papryka
cebule
Plastry mięsa lekko rozbijamy z obu stron.
Przygotowujemy marynatę:
Ocet, miód i sos sojowy łączymy (można dodać też łyżeczkę sherry). Dodajemy roztarty czosnek, cynamon i imbir i mieszamy.
Do tak przygotowanej marynaty wkładamy mięso i odstawiamy do lodówki na ok. 2 godziny.
Myjemy pora i kroimy w szerokie paski. Obieramy cebule, by następnie przekroić je na połówki.
Plastry mięsa wyjmujemy z marynaty i rozkładamy, aby na każdy nałożyć paski pora i papryki. Zwijamy mocno i nadziewamy na długie szpikulce na przemian z połówkami cebuli.
Rozgrzewamy olej i szybko podsmażamy szaszłyki z obu stron.
Wlewamy marynatę do szerokiego garnka i zagotowujemy. Wkładamy szaszłyki, dolewamy pozostały po smażeniu olej i gotujemy na małym ogniu do miękkości.
Podajemy z ryżem białym lub brązowym.

