netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Randkowanie a wygląd

35 odpowiedzi7 605 wyświetleńzałożony przez bonz, 30.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Randkowanie a wygląd

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1 Ostatnio edytowany przez bonz (2014-10-30 10:21:59)

Temat: Randkowanie a wygląd

Zastanawiam się nad problemem wyglądu na randkach.
Są dwie sytuacje:
1. osoba na randce ma średnie wnętrze, nie idzie z nią pogadać na wyższe tematy, śmieje się z byle czego, ogólnie nieciekawie osobowościowo, ale
jest to przystojny chłopak,
bądź bardzo atrakcyjna dziewczyna.
Są świetnie ubrani, mają piękne twarze, ogólna prezencja co najmniej 8/10, trudno się nie obejrzeć na ulicy i z przyjemnością nie patrzeć na tych ludzi.

2. osoba na randce ma bogate wnętrze. Wiele zainteresowań, ambicje, plany, szerokie horyzonty, bije od niej ciepło. Jednak jej twarz jest
średnia, bądź po prostu brzydka. Ubiór jest schludny, ale też bez fajerwerków. Wynik: dobrze się słucha, ale średnio patrzy.
Pociągu fizycznego brak.

Czy dalibyście szansę osobie z drugiej sytuacji?
I czy spotkalibyście się z osobą z sytuacji pierwszej, licząc na to, że przy drugim spotkaniu jakoś się rozwinie, jakoś zaimponuje nie tylko wyglądem?

Wydaje mi się, że osoba z S1 ma większe szanse na 2. randkę niż osoba z S2.
Jak Wam się wydaje?

Czy mając dobre wnętrze, ale średnią twarz, są jakieś szanse, że z randkowania coś wyjdzie?

2 Ostatnio edytowany przez Agnieshka (2014-10-30 11:52:43)

Odp: Randkowanie a wygląd

Powiem ze swojej perspektywy. Jeśli facet mi się nie podoba fizycznie, z twarzy głównie, bo na "przystojniaków" nigdy uwagi nie zwracałam, nie chciałam mieć faceta dużo wyższego od siebie, itd. Ale do sedna powróćmy. Więc, jak mi się fajnie gada ale tylko gada, bez iskry, pociągu, wiem, że nic z tego nie wyjdzie. Może być kumplem ale nic poza tym.
W sytuacji nr 1. faktycznie szansę bym dała. Ja sama na 1. spotkaniu z moją połówką zachowywałam się jak idiotka. Chciałam pokazać jakaż to ja pewna siebie, chichotałam, trzepotałam rzęsami, itd. Natomiast mój był wpatrzony jak cielaczek na malowane wrota i nawet nie pamięta o czym wtedy gadaliśmy. tongue
Obydwoje więc zbyt "bystrze" nie wypadliśmy, ale później, stopniowo dotarło do nas, że prócz zauroczenia i pociągu fizycznego trafiła nas strzała amora.
Nie wierzę w miłość bez pociągu, chemii. A jeśli takowa istnieje, jest dla mnie zwyczajnie niepełnowartościowa
Oto mój punkt widzenia. smile
A co do ostatniego pytania, odpowiem przysłowiem: każda potwora, znajdzie swojego amatora. Ponoć nie ma brzydkich ludzi. Nie to co ładne ale to co się komu podoba. wink

3

Odp: Randkowanie a wygląd

Nie lubię osób głupich, bo mnie głupota denerwuje. Jeśli widzę, że facet jakoś dziwnie się zachowuje, robi w siebie pozera, albo gada takie głupoty, to nawet gdyby miał twarz najprzystojnieszą na świecie to bym się na drugą randkę nie umówiła, bo chyba przed spotkaniem musiała bym za każdym razem "relanium" brać, albo litr melisy pić.
Dwa razy miałam przyjemność spotkać się z pięknym, ale głupim facetem i nie wspominam tego dobrze. Gorszy wygląd mi nigdy nie przeszkadzał, ważne by facet dbał o siebie.

4

Odp: Randkowanie a wygląd

Dla mnie liczy sie to co facet reprezentuje. Bezzebny to lepiej, zeby nie byl, ale braki w wygladzie moze nadrobic super klatka, miesniami, czy dobrym ubiorem, autkiem itp.

5

Odp: Randkowanie a wygląd
bonz napisał/a:

Zastanawiam się nad problemem wyglądu na randkach.
Są dwie sytuacje:
1. osoba na randce ma średnie wnętrze, nie idzie z nią pogadać na wyższe tematy, śmieje się z byle czego, ogólnie nieciekawie osobowościowo, ale
jest to przystojny chłopak,
bądź bardzo atrakcyjna dziewczyna.
Są świetnie ubrani, mają piękne twarze, ogólna prezencja co najmniej 8/10, trudno się nie obejrzeć na ulicy i z przyjemnością nie patrzeć na tych ludzi.

2. osoba na randce ma bogate wnętrze. Wiele zainteresowań, ambicje, plany, szerokie horyzonty, bije od niej ciepło. Jednak jej twarz jest
średnia, bądź po prostu brzydka. Ubiór jest schludny, ale też bez fajerwerków. Wynik: dobrze się słucha, ale średnio patrzy.
Pociągu fizycznego brak.

Czy dalibyście szansę osobie z drugiej sytuacji?
I czy spotkalibyście się z osobą z sytuacji pierwszej, licząc na to, że przy drugim spotkaniu jakoś się rozwinie, jakoś zaimponuje nie tylko wyglądem?

Wydaje mi się, że osoba z S1 ma większe szanse na 2. randkę niż osoba z S2.
Jak Wam się wydaje?

Czy mając dobre wnętrze, ale średnią twarz, są jakieś szanse, że z randkowania coś wyjdzie?

Czyli wolałbys ladną dziewczynę, ale głupią niż mniej atrakcyjną, ale o ciekawej osobowości?

6

Odp: Randkowanie a wygląd

Przeciez to oczywiste skoro jest facetem. Wolalby ladna smile. Ewentualnie moze byc desperadosem i rzucac sie na kazda, wmawiajac sobie, ze chodzi mu o ciekawa osobowosc.

7

Odp: Randkowanie a wygląd

To jakas kompletna bzdura. Jesli sie szuka na jeden raz to mozna patrzec tylko na wyglad, ale zeby z kims spedzic reszte zycia to trzeba miec z nim o czym porozmawiac. Najlepiej oczywiscie jakby byla dosc ladna i dosc inteligentna.

8

Odp: Randkowanie a wygląd

Ja bym chyba wybrała osobę,z którą super mi się rozmawia:)
Zawsze staram się znaleźć w wyglądzie człowieka coś co mnie zauroczy i przyćmi pozostałe niedoskonałości:)
Z reguły był to uśmiech, jeden z moich byłych miał niebieskie oczy,które czarowały:D Inni z kolei zachwycił mnie swoim głosem.
Obecny uśmiecha się tak,że serce mi topnieje <3 big_smile To chyba wszystko za sprawą szparki między jedynkami, która od zawsze mnie urzekała:D

Lubię jak można z facetem normalnie porozmawiać. Bez tłumaczeni co drugiego zdania albo sarkazmów czy żartów. Kiedyś poznałam kolesia, który był brzydki. Ale tak na serio brzydki. I miał tak świetne poczucie humoru, super się rozumieliśmy . Wygląd stał się zupełnie drugoplanowy...

9

Odp: Randkowanie a wygląd

Wygląd powinien być nieodpychający, a charakter pociągający... seksualnie pociągający też.

10

Odp: Randkowanie a wygląd
Iceni napisał/a:

Czyli wolałbys ladną dziewczynę, ale głupią niż mniej atrakcyjną, ale o ciekawej osobowości?

Nie jestem facetem, ale lesbijką.
Liczy się dla mnie wygląd dziewczyny, z którą mam randkę. Nie wyobrażam sobie budowania relacji w oparciu wyłącznie o wnętrze. Oczywiście, że nie chcę mieć głupiej dziewczyny. Porozumienie jest najważniejsze. Ale też nie chciałabym się wstydzić za jej wygląd, gdy gdzieś pójdziemy.
Pociąg fizyczny musi być do tej dziewczyny.
Osoba ta powinna być i do słuchania, i do patrzenia.

11

Odp: Randkowanie a wygląd

No jasne, reprezentacja musi być. Biedne krzywonogie lesbijki, nie mają u Ciebie szans... Jak możesz być taka nieczuła? ;(
big_smile
Wybaczcie, ale to było silniejsze ode mnie. big_smile

12

Odp: Randkowanie a wygląd
bonz napisał/a:

Ale też nie chciałabym się wstydzić za jej wygląd, gdy gdzieś pójdziemy.

A ja nie chciałabym się wstydzić za zachowanie faceta, gdy gdzieś pójdziemy smile
Właściwie nie wiem jak to jest wstydzić się za czyjś wygląd. Że niby ktoś ma wyśmiewać, że druga osoba wygląda jak wygląda? To dla mnie świadectwo nikłego zasobu szarych komórek wyśmiewającego. Wyglądu się nie wybiera, w dodatku jego ocena jest bardzo subiektywna - nie widzę powodu do wyśmiewania. No, chyba że mój towarzysz idzie do restauracji w poplamionych dresach - wtedy mogę się za jego wygląd troszkę zawstydzić smile
Natomiast jeśli idę z przystojniaczkiem, który zachowuje się jak kretyn - wtedy faktycznie może mi być wstyd się z nim gdziekolwiek pokazać.

Odpowiadając ściśle na pytanie z pierwszego postu: b i zawsze b. Po co mam się spotykać drugi raz z osobą, na którą mogę tylko popatrzeć i nie mogę liczyć na nic interesującego z jej strony? Toż to nawet na kolegę się nie nadaje.
Owszem, pociąg fizyczny do drugiej osoby musi być, ale u mnie ten pociąg pojawia się z powodów ściśle związanych z osobowością. Jeśli facet ma magnetyczną osobowość to jego fizyczność staje się dla mnie również pociągająca.

13

Odp: Randkowanie a wygląd
bonz napisał/a:
Iceni napisał/a:

Czyli wolałbys ladną dziewczynę, ale głupią niż mniej atrakcyjną, ale o ciekawej osobowości?

Nie jestem facetem, ale lesbijką.
Liczy się dla mnie wygląd dziewczyny, z którą mam randkę. Nie wyobrażam sobie budowania relacji w oparciu wyłącznie o wnętrze. Oczywiście, że nie chcę mieć głupiej dziewczyny. Porozumienie jest najważniejsze. Ale też nie chciałabym się wstydzić za jej wygląd, gdy gdzieś pójdziemy.
Pociąg fizyczny musi być do tej dziewczyny.
Osoba ta powinna być i do słuchania, i do patrzenia.

A czy w takim razie sama jestes osobą przyciągającą urodą?

Pociąg fizyczny to trochę cos innego niz uroda. Osoba z krzywymi zębami lub z bliznami niekoniecznie musi byc urodziwa a moze byc pelna seksapilu.

Ja bym tez na przyklad (a chyba jeszcze bardziej) nie chciala wstydzic się glupoty lub prostactwa mojego partnera.  Owszem, to sie nie rzuca tak od razu w oczy jak brak urody, ale za to "siła razenia" głupotą jest nieporównywalnie większa ;P

14 Ostatnio edytowany przez bonz (2014-10-30 16:49:38)

Odp: Randkowanie a wygląd

Za nogami pięknymi przepadam, więc owszem
krzywonogie odpadają w przedbiegach, niestety.

Za zachowanie dziewczyny i jej opinie również nie chciałabym się wstydzić.
To też jest ważne. Zakładamy jednak, że człowiek jest społecznie ogarnięty,
jak w pkt 2 pierwszego postu, więc zachowywać się wśród ludzi potrafi. Tylko urody mu brak.

Miałam kiedyś randkę z dziewczyną, która niestety była bardzo brzydka,
czytaj: niewyjściowa. I wstydziłam się za jej wygląd przed kelnerem.
Na szczęście tak się zdarzyło tylko raz, potem już większość ładnych mi się trafiała.

To fajnie macie, jeśli pociąg generowany jest przez wnętrze.
Ja oceniam od razu. W pierwszych sekundach, na ulicy np.
I potem, jeśli mi nie przypadnie do gustu, to jej pozycji nic już nie zmieni.
Może mi się podobać wewnętrznie,
może imponować wiedzą i obyciem,
ale nie włączy to u mnie pociągu do jej ciała,
które mi się nie podoba.

Sama nie jestem osobą przyciągającą urodą, ale też nie jestem brzydka.
Jestem z tych przeciętnych.


"Ja bym tez na przyklad (a chyba jeszcze bardziej) nie chciala wstydzic się glupoty lub prostactwa mojego partnera.  Owszem, to sie nie rzuca tak od razu w oczy jak brak urody, ale za to "siła razenia" głupotą jest nieporównywalnie większa ;P"

Wiadoma sprawa, ale mówimy tu o przypadku człowieka inteligentnego, taktownego, wychowanego, kulturalnego,
ale nieurodziwego. Takie połączenie. Fajne, atrakcyjne wnętrze, ale wygląd słaby.

15

Odp: Randkowanie a wygląd

Moja wyobraźnia nie ogarnia jak można się wstydzić za czyjś wygląd przed kelnerem...

bonz napisał/a:

Wiadoma sprawa, ale mówimy tu o przypadku człowieka inteligentnego, taktownego, wychowanego, kulturalnego

Widzisz, te cechy to dla mnie za mało u potencjalnego partnera. Żeby ktoś wzbudził we mnie pociąg fizyczny konieczne są trudne do zdefiniowania "diabliki w oczach" smile A te diabliki może posiadać zarówno osoba bardzo urodziwa, jak i poniżej przeciętnej. Brzydal z diablikami staje się dla mnie bardzo pociągający fizycznie. Tak mnie natura stworzyła, a z obserwacji wiem, że nie tylko mnie smile

16

Odp: Randkowanie a wygląd

Nie umowilabym sie na drugie spotkanie z kims z kim zle mi sie gada, albo zachowuje sie glupio.
Nie lubie tez spotykac sie z ludzmi, ktorzy chca sie ze mna spotykac glownie dla mojej urody. Wkurza mnie to jak maja obsesje na punkcie wygladu partnera, a sami sa przecietni. Raz powiedzialam jednemu kolesiowi, ze nie mam biustu, bo zostal wyciety z powodu choroby i nie zrobilam rekonstrukcji wink
I nagle tak dobrze juz sie ze mna nie dogadywal.

17

Odp: Randkowanie a wygląd
NinaLafairy napisał/a:

Wkurza mnie to jak maja obsesje na punkcie wygladu partnera, a sami sa przecietni.

Każdy ma potrzebę piękna. Tutaj jest to piękno wizualne obecne w drugim człowieku. Niezależnie czy jesteśmy przeciętni, piękni, czy brzydcy, chcemy otaczać się ładnymi ludźmi.
Ładni ludzie mają lepiej. No chyba, że są jakimiś skrajnymi burakami z wysokim ego, albo bez kultury i nikt ich nie lubi.
Niektórzy jednak, będą się pod nich podpasowywać, nawet nieświadomie, aby im zaimponować i móc z nimi przebywać.

Znacie jakąś otwartą, pewną siebie, ładną osobę, która chodzi zawsze sama i nie ma przyjaciół? Ja nie znam. A jeśli już, to nie są to osoby atrakcyjne.

18

Odp: Randkowanie a wygląd

Ja znam i to osoba, ktora nie jest zainteresowana posiadaniem przyjaciol.

Bycie atrakcyjnym tworzy problem w postaci ludzi, ktorzy lataja za sama atrakcyjnoscia, a nie za osoba , ktora za tym wszystkim stoi.

19

Odp: Randkowanie a wygląd
bonz napisał/a:

Znacie jakąś otwartą, pewną siebie, ładną osobę, która chodzi zawsze sama i nie ma przyjaciół? Ja nie znam. .

Ja nie znam również nieatrakcyjnej pewnej siebie osoby, która chodzi sama i nie ma przyjaciół.

20 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-10-30 20:22:20)

Odp: Randkowanie a wygląd
bonz napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Wkurza mnie to jak maja obsesje na punkcie wygladu partnera, a sami sa przecietni.

Znacie jakąś otwartą, pewną siebie, ładną osobę, która chodzi zawsze sama i nie ma przyjaciół? Ja nie znam. A jeśli już, to nie są to osoby atrakcyjne.

Ja znam, ta osoba jest otwarta, pewna siebie i wszystko potrafi załatwić i mimo to jest samotny i pewnie tak już pozostanie.

Co do tematu to po obserwacji widzę że kobiety mając do wyboru przystojniaka z IQ kamienia łupanego a brzydala o dużej wiedzy wybiorą w 99% tego pierwszego.

Teraz liczy się atrakcyjność fizyczna niż wiedza w głowie, cóż takie mamy czasy.

21

Odp: Randkowanie a wygląd

Ja tego tak nie rozgraniczam. Albo mi się facet wizualnie podoba, albo nie. Czy inni go uważają za przystojniaka, to już mnie nie obchodzi. Głupoty nie trawię, więc musi być inteligentny. Jak jest inteligentny, ale mnie nie kręci, to może być kumplem. Mnie partner musi pociągać zarówno fizycznie jak i mentalnie. Inaczej nie ma opcji.

22

Odp: Randkowanie a wygląd
bonz napisał/a:

Czy mając dobre wnętrze, ale średnią twarz, są jakieś szanse, że z randkowania coś wyjdzie?

Czasami oglądam programy kulinarne jak Top Chef choćby.  Tam jest ważne by potrawa wyglądała przyjemnie i ciekawie, ale najważniejsze jest, by smakowała pysznie.

23

Odp: Randkowanie a wygląd

Bonz jak tak Ciebie czytam to nie wiem czy mam się cieszyć, że w ogóle nie gram w Twojej lidze czy raczej dlatego, że ogólnie nie znam Ciebie. Dziewczyno współczuje Ci bardzo Twojego podejścia do ludzi. Ja bym się na pewno wstydziła za Ciebie i to z powodu Twojego charakteru.

24

Odp: Randkowanie a wygląd

Ani 1 ani 2. Oba przypadki mają zerowe szanse. Ja nigdy nie szukałem Miss Universe, ale dziewczyna musi mi się podobać, nie mniej jednak nie uważam abym miał kiedyś wygórowane wymagania do wyglądu. Zwracałem uwagę zawsze aby dziewczyna, była szczupła i miała dobry gust, z twarzy zwracałem uwagę tylko na oczy stąd bardzo nie podobają mi się kobiety z urodą azjatycką. Nie było nic dla mnie bardziej odstraszającego jak dziewczyna w szerokiej bluzie z kapturem i spodniach alladynkach.   Natomiast co do punktu 2 to miałem zdecydowanie wyższe oczekiwania. Oczekiwałem, że dziewczyna będzie kulturalna, umiała się zachować, być czuła, wierna, kochająca, opiekuńcza, szczera... Tak reasumując jeśli chodzi o mnie punkt 1, czyli uroda, wdzięk - 30% sukcesu, punkt 2, czyli to szeroko pojęte wnętrze 70%.  Dodam, że ja akurat tak uważam bo nie szukałem nigdy kobiety do "porandkowania", tylko kobiety na całe życie więc nie ukrywam - byłem wybredny, zawsze po 1-3 randkach koniec znajomości, ale w końcu się udało. Raz a dobrze. smile

25 Ostatnio edytowany przez krzysiek95 (2014-10-31 00:25:02)

Odp: Randkowanie a wygląd
bonz napisał/a:

osoba na randce ma bogate wnętrze. Wiele zainteresowań, ambicje, plany, szerokie horyzonty, bije od niej ciepło. Jednak jej twarz jest
średnia, bądź po prostu brzydka. Ubiór jest schludny, ale też bez fajerwerków. Wynik: dobrze się słucha, ale średnio patrzy.
Pociągu fizycznego brak.

Czy dalibyście szansę osobie z drugiej sytuacji?
I czy spotkalibyście się z osobą z sytuacji pierwszej, licząc na to, że przy drugim spotkaniu jakoś się rozwinie, jakoś zaimponuje nie tylko wyglądem?

Tak dalbym szanse bo slodka idiotka sie zestarzeje i bedzie tylko idiotka smile a z ta z fajnym charakterem bedzie mozna porobic wiele ciekawych rzeczy a nie tylko patrzec jak na obrazek big_smile no chyba ze ktos szuka lalki wink

Dziewczyna ma byc srednia z wygladu wiec jest szansa ze bedzie sie podobac big_smile

26

Odp: Randkowanie a wygląd

U mnie kompletnie bez szans jest osoba z nudnym wnętrzem, choćby wyglądała nie wiem jak cudownie.

27

Odp: Randkowanie a wygląd
Myszeczka23 napisał/a:

Bonz jak tak Ciebie czytam to nie wiem czy mam się cieszyć, że w ogóle nie gram w Twojej lidze czy raczej dlatego, że ogólnie nie znam Ciebie. Dziewczyno współczuje Ci bardzo Twojego podejścia do ludzi. Ja bym się na pewno wstydziła za Ciebie i to z powodu Twojego charakteru.

Wystarczy napisać, że wygląd człowieka się liczy, a dostaje się takie opinie. Fajnie.

Tylko, że ja spotykam się też z dziewczynami, które mi się nie podobają. Jesteśmy po prostu koleżankami, nikim więcej.
Ale ja zostałam zostawiona po pierwszej randce wielokrotnie, bez pożegnania i wytłumaczenia.
Nie rozmawiałyśmy na temat "randki a wygląd", więc nie poznały mych żenujących opinii i nie zawstydziło ich to.

28

Odp: Randkowanie a wygląd

Dziwne rozważania. Nic nie pomoże, jeśli w pewnym momencie nie trzaśnie strzała amora, chuć się uaktywni, pociąg, pożądanie. Oczywiście może to przyjść z czasem. W takim przypadku, czy piękny czy mądry - to nie ma znaczenia.

29

Odp: Randkowanie a wygląd
bonz napisał/a:

Zastanawiam się nad problemem wyglądu na randkach.
Są dwie sytuacje:
1. osoba na randce ma średnie wnętrze, nie idzie z nią pogadać na wyższe tematy, śmieje się z byle czego, ogólnie nieciekawie osobowościowo, ale
jest to przystojny chłopak,
bądź bardzo atrakcyjna dziewczyna.
Są świetnie ubrani, mają piękne twarze, ogólna prezencja co najmniej 8/10, trudno się nie obejrzeć na ulicy i z przyjemnością nie patrzeć na tych ludzi.

2. osoba na randce ma bogate wnętrze. Wiele zainteresowań, ambicje, plany, szerokie horyzonty, bije od niej ciepło. Jednak jej twarz jest
średnia, bądź po prostu brzydka. Ubiór jest schludny, ale też bez fajerwerków. Wynik: dobrze się słucha, ale średnio patrzy.
Pociągu fizycznego brak.

Czy dalibyście szansę osobie z drugiej sytuacji?
I czy spotkalibyście się z osobą z sytuacji pierwszej, licząc na to, że przy drugim spotkaniu jakoś się rozwinie, jakoś zaimponuje nie tylko wyglądem?

Wydaje mi się, że osoba z S1 ma większe szanse na 2. randkę niż osoba z S2.
Jak Wam się wydaje?

Czy mając dobre wnętrze, ale średnią twarz, są jakieś szanse, że z randkowania coś wyjdzie?

Heh, od dłuższego czasu wyciągam ze skorupki nieśmiałego faceta, któremu za wygląd nagrody nikt by nie dał. wink Na początku miałam dylemat, bo był kompletnie nie w moim typie, ale machnęłam ręką - teraz w ogóle nie zwracam na to uwagi, na to, jak wygląda, nawet powiedziałabym, że z każdym dniem się robi ładniejszy. big_smile

Z drugiej strony mam kumpla, z którym często rozmawiamy o sprawach damsko-męskich i on sobie lubi "wyrywać laski", jak to mówi "w sam raz, na raz", u niego przy tym wygląd jest głównym kryterium. Jako że pracujemy przy jednym projekcie internetowym, to często sobie bajeruje panny przez komunikatory, a potem randka... no i jak mu się dziewczyna nie spodoba, to sayonara i więcej spotkań niet.

Mój przyjaciel, który jest gejem, kiedyś patrzył głównie na wygląd, czy do związku, czy do seksu. Teraz mu się odmieniło, jak jest wolny i chce tylko się z kimś przespać, to ten ktoś ma wyglądać, a do związku - musi mu się podobać fizycznie, ale już nie musi być modelem, ma im się dobrze rozmawiać.

Zależy wszystko od osoby, chociaż jak patrzę po znajomych, to wydaje mi się, że jednak kobiety częściej są w stanie przymknąć oko na mankamenty urody, ewentualnie mają szersze widełki w tym. Bo dla mnie np. odpadałby tylko facet z olbrzymią nadwagą albo niskiego wzrostu. Jak ktoś ma 1,9 m, to generalnie nad wszystkim jestem w stanie przejść do porządku dziennego (jak np. z moim obecnym wybrankiem, którego obiektywnie musiałabym zaliczyć do jednego z najmniej interesujących z wyglądu facetów). tongue

30

Odp: Randkowanie a wygląd

Pierwsze spotkania nie są wyznacznikiem, jaka jest dana osoba. Zwykle jest lekkie podenerwowanie, nienaturalne zachowania, chęć pokazania się z jak najlepszej strony. Też jakiś czas temu umówiłem się na spotkanie z dziewczyną, która mi się z wyglądu średnio spodobała. Powiedziałem sobie "nie jest taka złą, może być przecież to tylko piwo" ale z gadki była wesoła, sympatyczna i widać było, że jest inteligentna. Z każdym spotkaniem podobała mi się (i z wyglądu) coraz bardziej chociaż super pięknością nie jest ale wrażenie miałem coraz lepsze. Jak ktoś jest brzydki, niezadbany, to od razu traci punkty bo to są cechy elementarne i raczej jak ktoś tak przychodzi na randkę (niezadbany) to lepiej z nim nie będzie. A gafy pierwszego spotkania można wybaczyć o ile nie będą zbyt rażące.

31

Odp: Randkowanie a wygląd
Tomasinho napisał/a:

Pierwsze spotkania nie są wyznacznikiem, jaka jest dana osoba. Zwykle jest lekkie podenerwowanie, nienaturalne zachowania, chęć pokazania się z jak najlepszej strony. Też jakiś czas temu umówiłem się na spotkanie z dziewczyną, która mi się z wyglądu średnio spodobała. Powiedziałem sobie "nie jest taka złą, może być przecież to tylko piwo" ale z gadki była wesoła, sympatyczna i widać było, że jest inteligentna. Z każdym spotkaniem podobała mi się (i z wyglądu) coraz bardziej chociaż super pięknością nie jest ale wrażenie miałem coraz lepsze. Jak ktoś jest brzydki, niezadbany, to od razu traci punkty bo to są cechy elementarne i raczej jak ktoś tak przychodzi na randkę (niezadbany) to lepiej z nim nie będzie. A gafy pierwszego spotkania można wybaczyć o ile nie będą zbyt rażące.

Ja się kiedyś umówiłam na randkę i facet przyszedł na nią w brudnym polarze. Porażka. Nie był głupi, ale sprawiał wrażenie kompletnej pierdoły. Drugiej randki nie było.
Bywało, że po pierwszej randce byłam sceptyczna, ale po kolejnych okazało się, że spotkałam kogoś fajnego. Bywało też zupełnie odwrotnie - ktoś z pozoru fajny okazywał się dupkiem. Pierwsze wrażenie może sporo zdziałać, ale nie musi przesądzać o tym jak się wszystko dalej potoczy. Jeżeli jednak ktoś nawet nie udaje, że się stara, by pokazać się z jak najlepszej strony, to trochę szkoda na niego czasu. W końcu randka to jest rodzaj autoprezentacji.

32

Odp: Randkowanie a wygląd

Brudne ciuchy to dyskwalifikacja od razu. Jedyne wytłumaczenie to takie, że za rogiem zostaliśmy zaatakowani przez ptaka albo ochlapani przez samochód wink To nawet by było urocze wink Dziwią mnie osoby, które nie dbają o wygląd i higienę, bo to jest absolutna podstawa. Oczywiście przesadnie też nie należy o to dbać, bo jak ja widzę laskę wypindrzoną z kilogramem tapety i litrem perfum to też nie jest dobre chociaż lepsze niż sytuacja odwrotna wink I wygląd i charakter musi się tak skomponować, żeby pasował do danej osoby. Chyba tyle w temacie.

33

Odp: Randkowanie a wygląd
Tomasinho napisał/a:

Brudne ciuchy to dyskwalifikacja od razu. Jedyne wytłumaczenie to takie, że za rogiem zostaliśmy zaatakowani przez ptaka albo ochlapani przez samochód wink To nawet by było urocze wink Dziwią mnie osoby, które nie dbają o wygląd i higienę, bo to jest absolutna podstawa. Oczywiście przesadnie też nie należy o to dbać, bo jak ja widzę laskę wypindrzoną z kilogramem tapety i litrem perfum to też nie jest dobre chociaż lepsze niż sytuacja odwrotna wink I wygląd i charakter musi się tak skomponować, żeby pasował do danej osoby. Chyba tyle w temacie.

Przesada w drugą stronę też może zrobić krzywdę, facetów niestety też to dotyczy. Zdarzają się tacy, co już chyba sami nie wiedzą co zrobić z włosami i jak jaskrawą i obcisłą koszulkę założyć. Nie twierdzę, że nie ma amatorek takiego stylu, tak samo jak są tacy, co lubią ociekające perfumami tapeciary, ale ja entuzjazmem nie pałam do tego typu stylu.

34

Odp: Randkowanie a wygląd

Coś w tym wszystkim jest. Moja narzeczona tak na początku wydawała się być całkiem ładna, cichutka, taka szara myszka. W chwili obecnej, choćby stanęło obok mnie choćby i 100 najpiękniejszych kobiet świata to żadna nie miałaby u mnie szans. Moja narzeczona okazała się być kobietą nie tylko dobrą, inteligentną ale też piękną, pełną seksapilu, wdzięku... Mógłbym długo wymieniać... Wydaje mi się, że wygląd z czasem albo przestaje mieć znaczenie, albo miłość wszystko weryfikuje i piękne staje się to co jest naprawdę piękne.

35

Odp: Randkowanie a wygląd

Piękne to są uczucia, a wygląd to tylko jakiś tam częściowy składnik uczuć.

36

Odp: Randkowanie a wygląd

I może to właśnie jest istotą tego tematu. Wygląd, choćby nawet na początku nie powodował jakiegoś wielkiego szału może się w naszych oczach zmienić, gdy w grę wejdzie wzajemność uczuć, zrozumienie, szeroko pojęta miłość. To tak pewnie powinno być. Byłbym idiotą gdyby przeszkadzało mi to, że obok stoi najpiękniejsza kobieta jaką przyszło mi w życiu zobaczyć bo wszyscy wokół mnie mają na temat jej urody inne zdanie.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Randkowanie a wygląd

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026