netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

373 odpowiedzi35 727 wyświetleńzałożony przez Wiesiu, 14.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 374 z 374 ]

326 Ostatnio edytowany przez Hejhohejo (2015-09-21 14:18:31)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
EasyRider88 napisał/a:
mariola856 napisał/a:
wont napisał/a:

A ja chciałem tylko napisać, że w czwartek poznałem zjawiskowo piękną kobietę, 38-letnią (wiem, brzmi jak oksymoron ale naprawdę wiek chyba dodaje jej dodatkowego uroku) - mądrą, wykształconą, ambitną i jednocześnie bez kija w dupie, w typie dobrej kumpeli do tańca i do różańca. Spotkaliśmy się stricte służbowo ale gadka była wyjątkowo luźna, jakbyśmy się znali od dawna. No i wyjaśnienie tej zagadki jest takie, że ona nie mieszka od kilkunastu lat w Polsce, to i nie przesiąkła sukotarczą.

co to jest ,,suko tarcza,,?

Właśnie co to jest ta suko tarcza? big_smile

Elya
Często używasz słowa zakompleksiony:

A jeszcze trzeba miec świadomosc jak wielu jest zakompleksionych mężczyzn w Polsce

jak w Polsce są zakompleksieni i zawistni ludzie.

Spytam się Ciebie, po czym poznajesz że ludzie się zakompleksieni? I ja mam Ci wierzyć, w to co piszesz? Po tym, jak mnie zwyzywałaś, nazwałaś zakompleksionym, pustakiem, i oceniam innych ludzi. A jak się Ciebie zapytałem, i poprosiłem o to abyś przedstawiła argumenty. To na to nic nie odpisałaś tylko, stwierdziłaś że jestem upośledzony. Dodatkowo, stwierdziłaś to po przeczytaniu moich trzech postów. Kolejna sprawa, napisałaś, że ten facet ganiał za tobą od 15 lat. A na samym początku posta napisałaś że przez 30 lat coś tym. Czyli wynika z tego, że latał za Tobą jak miałaś 15 lat. Czyli przez bite 15 lat tak by się zachowywał? I ciągle się mijaliście na ulicy? I z Twojego powodu przez 15 lat Ciebie prześladował, bo w Polsce są zawistni i zakompleksieni ludzie. I o co chodziło tym chłopakom w tramwaju. Chcieli Ciebie napaść? Bo piszesz, że powiedzieli: zaraz sprowadzimy Ciebie na ziemię.

Napisałaś też coś takiego:

Wiem tylko, że jak ja myslę o sobie, że jestem piękna to jest jak stanięcie w prawdzie o sobie i o społeczeństwie, które mnie dyskryminowało przez wzgląd na urodę

Czyli jeżeli się nie mylę, jesteś piękną kobietą i dorosłą 30 latkom. Więc musiał zaboleć ciebie mój pierwszy post w tym temacie. Pytanie tylko dlaczego? Dlaczego się tak tym przejęłaś? Potem zapytałaś o tą gadkę i sposób bycia. I wywnioskowałaś, że to najprędzej dziewczyny z gimnazjum czy LO. Więc dlaczego, się tym oburzyłaś, jak to Ciebie nie dotyczyło? A może dotyczyło, z stąd taka agresja w stosunku do mojej osoby.

EasyRider. Kobiety to w wielkiej części obłudne hipokrytki z problemami emocjonalnymi, projektujące WŁASNE problemy na innych. Te które najgłośniej szczekają, oceniają siebie i innych - najgłośniej płaczą po nocach.

Nie bój żaby. One atakować będą, a konkretów w rozmowie nie dostaniesz bo po prostu tak odreagowują problemy ze sobą. Myślą, że są lepszymi, wmawiają to sobie, a to inni są zakompleksieni. W ten sposób sie bronią.

Ta argumentacja: Jak jest brzydka i ludzie mówią że jest brzydka, to sobie wmówi że jest piękna tylko ludzie nie radzą sobie z jej pięknością (zazdroszczą).

Czujesz żart? To samo z głupotą którą maskują.

W ich oczach to NIE Z NIMI JEST PROBLEM.

Ludzie którzy sie wywyższają, a w tym temacie sporo takich panien - oceniających i piszących o sobie nadzwyczaj dobrze, plus dokopujący innym to aroganckie, zakompleksione istoty. Chcesz porozmawiać bezstronnie, rzeczowo? Nie da się. Te kobiety odbierają wszystko do siebie, czują się wciąż atakowane więc przerzucają rozmowę na tor personalny.

Zacytuje więc Ciebie: "Więc dlaczego, się tym oburzyłaś, jak to Ciebie nie dotyczyło? A może dotyczyło, z stąd taka agresja w stosunku do mojej osoby."

Mówisz prawdę, dostajesz oburzenie i kilka dennych psychologicznych ataków które stosuje praktycznie każda kobieta. Nic kreatywnego, nic prawdziwego.

Sukotarcza jest udawaniem m.in pewności siebie, niedostępności. W ten sposób kobieta się broni, choć to bardzo nieskuteczne i prymitywne. Zamiast być niewinną, zwiewną, wesołą - kobiecą, to pozuje na kogoś kim nie jest, a innych ocenia z góry (pamiętam jak jedna napisała, że zajmujesz się dziewczynkami a nie kobietami - czyli siebie uważa za kobietę - jest lepsza - ty dzieciak - standardowy atak, jeden z wielu). Łagodna, młoda kobieta to atrakcyjna kobieta, tyle że nie umieją się przyznać do tego więc racjonalizują sobie, że to nie z nimi jest problem, a z rozmówcami, lub odbiorcami ich "wspaniałości". I taka zamiast przyznać, że jej wartość spadła, to nadal szuka samca alfa wywyższjac się. Pozostaną dla nich tylko koty lub nieudacznicy na ich poziomie. Boli? Prawda boli.

Grono sfrustrowanych i lub starych panien. A ja też jestem frustratem bo oceniam prawdziwie to co robią, a nie zakłamuje rzeczywistości słodząc za darmo.

Dobrego dnia wszystkim.

327

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Już wyjaśniam co to jest sukotarcza (bitch shield) ale zacznę od tego, że użyłem jednak tego fajnego określenia tutaj nie do końca we właściwym kontekście. Bo "sukotarcza" to wyrażenie ze słownika PUA a ja się w żaden podryw w czwartek nie bawiłem (najwyżej delikatny flirt). Raczej chodziło mi o to, że ta dziewczyna, którą poznałem w czwartek nie miała much w nosie i nie była przesiąknięta tymi charakterystycznymi dla naszego kraju mentalnymi ograniczeniami w stylu "nie będę się spoufalać bo pomyśli sobie, że mi się podoba i że daję mu zielone światło do podrywu".

Sukotarcza we właściwym znaczeniu albo przynajmniej tak jak ja to rozumiem, to jest mechanizm obronny atrakcyjnej kobiety. Ponieważ non-stop jest podrywana/adorowana i generalnie mężczyźni nieustannie coś od niej chcą (wiadomo co) to się odgradza od nich emocjonalną tarczą. I żeby do niej dotrzeć musisz albo pokazać jej, że naprawdę interesuje cię jej wnętrze (to w przypadku tych dobrych dziewczyn) albo pokazać jej, że jej niebywała uroda nie robi na tobie żadnego wrażenia i generalnie masz ją w nosie (to w przypadku tych niedobrych). Ale podkreślam, że teoretyzuję tutaj, bo nigdy nie bawiłem się w "przebijanie sukotarczy" i nie zamierzam.

328

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Hejhohejo napisał/a:
EasyRider88 napisał/a:
mariola856 napisał/a:

co to jest ,,suko tarcza,,?

Właśnie co to jest ta suko tarcza? big_smile

Elya
Często używasz słowa zakompleksiony:

A jeszcze trzeba miec świadomosc jak wielu jest zakompleksionych mężczyzn w Polsce

jak w Polsce są zakompleksieni i zawistni ludzie.

Spytam się Ciebie, po czym poznajesz że ludzie się zakompleksieni? I ja mam Ci wierzyć, w to co piszesz? Po tym, jak mnie zwyzywałaś, nazwałaś zakompleksionym, pustakiem, i oceniam innych ludzi. A jak się Ciebie zapytałem, i poprosiłem o to abyś przedstawiła argumenty. To na to nic nie odpisałaś tylko, stwierdziłaś że jestem upośledzony. Dodatkowo, stwierdziłaś to po przeczytaniu moich trzech postów. Kolejna sprawa, napisałaś, że ten facet ganiał za tobą od 15 lat. A na samym początku posta napisałaś że przez 30 lat coś tym. Czyli wynika z tego, że latał za Tobą jak miałaś 15 lat. Czyli przez bite 15 lat tak by się zachowywał? I ciągle się mijaliście na ulicy? I z Twojego powodu przez 15 lat Ciebie prześladował, bo w Polsce są zawistni i zakompleksieni ludzie. I o co chodziło tym chłopakom w tramwaju. Chcieli Ciebie napaść? Bo piszesz, że powiedzieli: zaraz sprowadzimy Ciebie na ziemię.

Napisałaś też coś takiego:

Wiem tylko, że jak ja myslę o sobie, że jestem piękna to jest jak stanięcie w prawdzie o sobie i o społeczeństwie, które mnie dyskryminowało przez wzgląd na urodę

Czyli jeżeli się nie mylę, jesteś piękną kobietą i dorosłą 30 latkom. Więc musiał zaboleć ciebie mój pierwszy post w tym temacie. Pytanie tylko dlaczego? Dlaczego się tak tym przejęłaś? Potem zapytałaś o tą gadkę i sposób bycia. I wywnioskowałaś, że to najprędzej dziewczyny z gimnazjum czy LO. Więc dlaczego, się tym oburzyłaś, jak to Ciebie nie dotyczyło? A może dotyczyło, z stąd taka agresja w stosunku do mojej osoby.

EasyRider. Kobiety to w wielkiej części obłudne hipokrytki z problemami emocjonalnymi, projektujące WŁASNE problemy na innych. Te które najgłośniej szczekają, oceniają siebie i innych - najgłośniej płaczą po nocach.

Nie bój żaby. One atakować będą, a konkretów w rozmowie nie dostaniesz bo po prostu tak odreagowują problemy ze sobą. Myślą, że są lepszymi, wmawiają to sobie, a to inni są zakompleksieni. W ten sposób sie bronią.

Ta argumentacja: Jak jest brzydka i ludzie mówią że jest brzydka, to sobie wmówi że jest piękna tylko ludzie nie radzą sobie z jej pięknością (zazdroszczą).

Czujesz żart? To samo z głupotą którą maskują.

W ich oczach to NIE Z NIMI JEST PROBLEM.

Ludzie którzy sie wywyższają, a w tym temacie sporo takich panien - oceniających i piszących o sobie nadzwyczaj dobrze, plus dokopujący innym to aroganckie, zakompleksione istoty. Chcesz porozmawiać bezstronnie, rzeczowo? Nie da się. Te kobiety odbierają wszystko do siebie, czują się wciąż atakowane więc przerzucają rozmowę na tor personalny.

Zacytuje więc Ciebie: "Więc dlaczego, się tym oburzyłaś, jak to Ciebie nie dotyczyło? A może dotyczyło, z stąd taka agresja w stosunku do mojej osoby."

Mówisz prawdę, dostajesz oburzenie i kilka dennych psychologicznych ataków które stosuje praktycznie każda kobieta. Nic kreatywnego, nic prawdziwego.

Sukotarcza jest udawaniem m.in pewności siebie, niedostępności. W ten sposób kobieta się broni, choć to bardzo nieskuteczne i prymitywne. Zamiast być niewinną, zwiewną, wesołą - kobiecą, to pozuje na kogoś kim nie jest, a innych ocenia z góry (pamiętam jak jedna napisała, że zajmujesz się dziewczynkami a nie kobietami - czyli siebie uważa za kobietę - jest lepsza - ty dzieciak - standardowy atak, jeden z wielu).

Grono sfrustrowanych i lub starych panien. A ja też jestem frustratem bo oceniam prawdziwie to co robią, a nie zakłamuje rzeczywistości słodząc za darmo.

Dobrego dnia wszystkim.

Lepiej nie można tego ująć. Przybij piątkę kolego big_smile

329 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-21 14:20:41)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Lepiej nie można tego ująć. Przybij piątkę kolego big_smile

fap fap fapfapfap ............. iiii eksplozja!
Oj chłopcy, wy to sobie potraficie zrobić dobrze nawzajem wink big_smile

330 Ostatnio edytowany przez Hejhohejo (2015-09-21 14:24:23)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Elle88 napisał/a:

Lepiej nie można tego ująć. Przybij piątkę kolego big_smile

fap fap fapfapfap ............. iiii eksplozja!
Oj chłopcy, wy to sobie potraficie zrobić dobrze nawzajem wink big_smile

Tak jak wy, by później obgadać wzajemnie wink Widzę te zdjęcia na fejsbuczku gdzie jedna z drugą wpisują komcie "aleś ty piękna" a za plecami komentuje jaka to zdzira i tępa.

Troszke merytoryki by się przydało zamiast wciąż używać tych mechanizmów manipulacyjnych w kontekście atakowania. Niby słodkiego, ale jednak.

331

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Myślałam, że po takiej eksplozji będziesz dłużej odpoczywał, a Ty dalej swoje...

tongue

332 Ostatnio edytowany przez Hejhohejo (2015-09-21 14:34:18)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Wszystko przez te wieloletnie staranie się o spełnienie wysokich wymagań kobiet. Trzeba być zawsze gotowym na walkę wink Nie ma że boli i trzeba odpocząć.

Tak więc dobrego dnia i wyluzujcie te dupeczki, wyjmijcie kołki. Powiedział ja. Cham i szowinista.

333

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Dawaj na rink, dawaj na rink, zaras cie zniszcze, zaras cie zniszcze jak śpiewał Pudzian Band.
Życie jest walką więc pompuj rower dla szatana!
Jak żyć Panie premierze! Same suki i manipulantki w około. Jesteśmy straceni. Nie ma już nic. Tylko Łotysze i śmierć z niedożywienia.

334

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Hejhohejo napisał/a:

Wszystko przez te wieloletnie staranie się o spełnienie wysokich wymagań kobiet. Trzeba być zawsze gotowym na walkę wink Nie ma że boli i trzeba odpocząć.

Tak więc dobrego dnia i wyluzujcie te dupeczki, wyjmijcie kołki. Powiedział ja. Cham i szowinista.

My jesteśmy wyluzowani. Spóźniłeś się trochę na imprezę, więc wybaczam, że gubisz się trochę.
Co do kołków w pupie.. nie musisz az tak nam się zwierzać, co lubisz. wink

pozdro

335

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Elle88 napisał/a:

Co do kołków w pupie.. nie musisz az tak nam się zwierzać, co lubisz. wink

Ah te projektowanie. Widzicie? Ty mi, ja tobie to samo. Zabawa dzieci w piasku.

Dojrzałe panny na wydaniu. Nic tylko klękać i ślubować.

336

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Ach ohhhhh   .... teraz ja doszłam.

Mów mi tak jeszcze... big_smile

337

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Moim skromnym zdaniem sama ładna twarz nie zawsze gwarantuje tabuny adoratorów, wiele też zależy od tego czegoś, jeśli ktoś jest pusty czy kompletnie pozbawiony wdzięku to przy bliższym poznaniu czar pryska, i taki facet wybierze raczej tą która mu czymś zaimponuje, przy której będzie sie dobrze czuł, nawet jeśli będzie dość brzydsza od tamtej, choć ja osobiście uważam że piękno to kwestia indywidualna. W przypadku mężczyzn jest tak samo, choć jak dla mnie facet nie musi być jakoś bardzo przystojny, czasem nawet wole by bardziej nadrabiał charakterem, odstraszają mnie wymuskani, za bardzo zadbani faceci;p, wole takich nietuzinkowych.

338 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-21 18:13:23)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
EasyRider88 napisał/a:

Elya
Często używasz słowa zakompleksiony:

A jeszcze trzeba miec świadomosc jak wielu jest zakompleksionych mężczyzn w Polsce

jak w Polsce są zakompleksieni i zawistni ludzie.

Spytam się Ciebie, po czym poznajesz że ludzie się zakompleksieni? I ja mam Ci wierzyć, w to co piszesz? Po tym, jak mnie zwyzywałaś, nazwałaś zakompleksionym, pustakiem, i oceniam innych ludzi. A jak się Ciebie zapytałem, i poprosiłem o to abyś przedstawiła argumenty. To na to nic nie odpisałaś tylko, stwierdziłaś że jestem upośledzony. Dodatkowo, stwierdziłaś to po przeczytaniu moich trzech postów. Kolejna sprawa, napisałaś, że ten facet ganiał za tobą od 15 lat. A na samym początku posta napisałaś że przez 30 lat coś tym. Czyli wynika z tego, że latał za Tobą jak miałaś 15 lat. Czyli przez bite 15 lat tak by się zachowywał? I ciągle się mijaliście na ulicy? I z Twojego powodu przez 15 lat Ciebie prześladował, bo w Polsce są zawistni i zakompleksieni ludzie. I o co chodziło tym chłopakom w tramwaju. Chcieli Ciebie napaść? Bo piszesz, że powiedzieli: zaraz sprowadzimy Ciebie na ziemię.

Napisałaś też coś takiego:

Wiem tylko, że jak ja myslę o sobie, że jestem piękna to jest jak stanięcie w prawdzie o sobie i o społeczeństwie, które mnie dyskryminowało przez wzgląd na urodę

Czyli jeżeli się nie mylę, jesteś piękną kobietą i dorosłą 30 latkom. Więc musiał zaboleć ciebie mój pierwszy post w tym temacie. Pytanie tylko dlaczego? Dlaczego się tak tym przejęłaś? Potem zapytałaś o tą gadkę i sposób bycia. I wywnioskowałaś, że to najprędzej dziewczyny z gimnazjum czy LO. Więc dlaczego, się tym oburzyłaś, jak to Ciebie nie dotyczyło? A może dotyczyło, z stąd taka agresja w stosunku do mojej osoby.

(napisałes "latkom" więc weź sobie słownik i popraw, bo to błąd, komuś wytykasz ą, ę a sam nie potrafisz sie wysłowić)
Tamten za mna nie ganiał tylko mnie obrażał od 17 do 32 roku zycia. Mieszka na tym samym osiedlu. Zapytałam o gadke i sposób bycia bo napisałes, że po gadce i sposobie bycia rozpoznajesz jakie dziewczyny są i nie rozumiem czemu tak przezywasz że zadałam pytanie, które az sie prosi aby zadac  jesli mówisz że po gadce to sie pytam co to za gadka, zresztą potem zadała podobne pytanie inna forumowiczka i jej tez nie odpowiedziałeś.

Dwa razy uzyłam słowa "zakompleksiony", to tak wiele? I w odróżnieniu od ciebie odpowiem po czym rozpoznaje zakompleksionych - wróc do posta Elle kiedy pisała o restauracji, wróc do mojego posta gdy opisywałam sytuację w tramwaju, po tym rozpoznaje zakompleksionych. Po absurdalnej agresji, ja tych chłopaków nawet nie zauwazyłam, dopiero jak zaczęli mi grozić. Niezakompleksiony chłopak, mężczyzna usmiechnie się, podejdzie, porozmawia, nie musi budowac sobie protezy w postaci agresywnych najazdów czy innych gierek typu ja jej pokażę.

i jaka agresja w stosunku do twojej osoby? jedynie zadałam pytanie jaką dziewczyny, które opisujesz mają "gadke"? to ty zachowałes sie agresywnie i niekulturalnie wypisując mi jakieś dziwne stwierdzenia typu "to ty sama nie wiesz"?
a o co chodziło typom w tramwaju to sie ich spytaj, tak chcieli mnie napaść, zniszczyc ubranie, nie wiem co by  zrobili gdybym nie wyszła, grozili mi

Ale db, że zakompleksieni sami siebie odsiewają. Dlatego jestem z supermężczyzną.

Elle88, nie było Cię tam, Twój koment jest nie na miejscu, usłyszałaś cos,  dodałas od siebie, z poprzedniego wcielenia wiesz że miałam postawe "że ja niczego nie muszę"? Nie miałam takiej postawy. On wyleciał z uczelni za molestowanie.
Elle, jesli tak nic nie widzisz ani nie wiesz co sie wokół dzieje to przetocze Ci sytuacje kiedy na przystanku tramwajowym stał około 30 letni przystojny mężczyzna, elegancko ubrany, (nie miał jak to ty nazywasz "kija w d****) zachowywał sie naturalnie i zaatakował go chłopak bez powodu. To jest własnie ta mentalnosc o której pisał Martain.

339

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Elle88 napisał/a:

W którymś z tematów porównałaś się do Marylin Monroe. I mean, nigga, please.. big_smile
Ona nie jest moim ideałem urody kobiecej, ale nie powiem - masz kobito wysokie mniemanie o sobie smile

Ja po prostu za stara jestem i za dużo wiem o tym jak działa psychika ludzka, by uwierzyć, że ktoś kto tyle gada o swojej urodzie nie przykładałby do tego jak jest odbierany wagi i było mu to takie 'wsiorawno', jak starasz się to przekazać. I tyle.

dobrej nocy

Ale co w tym dziwnego że Nina może być na podobnym poziomie ładności co Marylin? Czemu wysokie? a może właśnie takie jak trzeba.

Moim zdaniem to nieprawda że piękne kobiety są bardziej wredne. Jedna z najmilszych dziewczyn jakie znałam wyglądała jak laleczka Barbie.

340 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-09-21 20:10:26)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Elle88 napisał/a:

Wiem tylko, że jak ja myslę o sobie, że jestem piękna to jest jak stanięcie w prawdzie o sobie i o społeczeństwie, ktore mnie dyskryminowało przez wzgląd na urodę ( nie zamieniwszy ze mną nawet słowa), która była dla nich zagrożeniem. Więc moje "jestem piękna" znaczy: "Byłam dyskryminowana, mobbigowana  za powalająca urodę" i nie ma w tym niczego wywyższającego się.
Jakiś chłopiec tutaj pisał, że gdyby był wykładowca :"pięknej" to by ja oblał, no to powiem Ci chłopcze, że wykładowca, który miał obsesję na moim tle i mnie oblał (kiedy byłam przygotowana do egzaminu) wyleciał z uczelni.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Chyba się z koleżanką nie zrozumiałyśmy.

W moim świecie zwykłego człowieka nie spotkałam się z takimi praktykami w Polszy, ale może za krótko żyje, kto wie wink

Spotykałam mnóstwo ładnych, a od czasu do czasu pięknych kobiet i dziewczyn. Ba, codziennie spotykam jakąś nawet w drodze po mleko i sama potrafię się za nimi obejrzeć, docenić ich urodę.
W życiu nie spotkałam się z tym by ktoś był na tym konkretnie tle dyskryminowany czy to na uczelni, czy w pracy, na wakacjach czy gdzie tam jeszcze. Raczej odwrotnie - faworyzacja.

Jeśli ktokolwiek kiedykolwiek skomentował kobietę niemiło (a nie mówię o burakach i żulach) to zawsze było to z jednego powodu: dana laska nawet jak szła to poruszała się lub miała wyraz twarzy, który wywoływał irytację, bo komunikowała całą sobą właśnie jakieś poczucie wyższości.

Na uczelni z tego co pamiętam (a nie było to aż tak dawno temu znowu) wykładowcy raczej w razie sytuacji podbramkowych, czy 'na ustnych' nie dość, że pomagali, to czasem zaliczenie zdarzało się 'w ciemno'. Żeby ktoś "udupił" studentkę z powodu urody..no, przyznam, że nie byłam świadkiem, ani nie czytałam o takich historyjach wink
Za to sporo słyszałam i/lub byłam świadkiem gdy studentki były udupiane z powodu postawy komunikującej 'ja nic nie muszę, jestę Gewjazdą na tej uczelni' wink 

Także dla mnie tego typu historie to są Opowieści z Krypty albo inne fantasy. Trudno mi się odnieść.

Chyba rozpętałam małą burzę w szklance wody i wyjdzie, że jestę w mniejszości, bo bym o sobie 'piękna' nie powiedziała big_smile

No właśnie, czasem jak już może być trochę łatwiej jak dziewczyna wykorzystuje urodę, a jak pisałam jak stara się jak moja przyjaciółka, to raczej na tych samych warunkach zdaje przedmioty, nikt jej nie dyskryminuje, bo jest bardzo ładna. Nie wiem, piękne kobiety to dla mnie mniejszy procent, ale też nie sądzę, gdy przykładają się, by były tak traktowane. Raczej właśnie albo czasem będą mieć łatwiej albo podobnie, gdy będą pokazywać, że dla nich liczy się wiedza tutaj i jej będą używać, a urody tu np nie będą wykorzystywać i dobrze. No i wtedy jest satysfakcja, że coś się osiągnęło. A jeżeli elya twierdzisz, że tak traktowali z powodu urody, to czemu od razu zakładasz urodę? Czemu nie sądzisz, że to mógłby być inny czynnik?

341 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-09-21 22:50:16)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
elya napisał/a:
EasyRider88 napisał/a:

Elya
Często używasz słowa zakompleksiony:

A jeszcze trzeba miec świadomosc jak wielu jest zakompleksionych mężczyzn w Polsce

jak w Polsce są zakompleksieni i zawistni ludzie.

Spytam się Ciebie, po czym poznajesz że ludzie się zakompleksieni? I ja mam Ci wierzyć, w to co piszesz? Po tym, jak mnie zwyzywałaś, nazwałaś zakompleksionym, pustakiem, i oceniam innych ludzi. A jak się Ciebie zapytałem, i poprosiłem o to abyś przedstawiła argumenty. To na to nic nie odpisałaś tylko, stwierdziłaś że jestem upośledzony. Dodatkowo, stwierdziłaś to po przeczytaniu moich trzech postów. Kolejna sprawa, napisałaś, że ten facet ganiał za tobą od 15 lat. A na samym początku posta napisałaś że przez 30 lat coś tym. Czyli wynika z tego, że latał za Tobą jak miałaś 15 lat. Czyli przez bite 15 lat tak by się zachowywał? I ciągle się mijaliście na ulicy? I z Twojego powodu przez 15 lat Ciebie prześladował, bo w Polsce są zawistni i zakompleksieni ludzie. I o co chodziło tym chłopakom w tramwaju. Chcieli Ciebie napaść? Bo piszesz, że powiedzieli: zaraz sprowadzimy Ciebie na ziemię.

Napisałaś też coś takiego:

Wiem tylko, że jak ja myslę o sobie, że jestem piękna to jest jak stanięcie w prawdzie o sobie i o społeczeństwie, które mnie dyskryminowało przez wzgląd na urodę

Czyli jeżeli się nie mylę, jesteś piękną kobietą i dorosłą 30 latkom. Więc musiał zaboleć ciebie mój pierwszy post w tym temacie. Pytanie tylko dlaczego? Dlaczego się tak tym przejęłaś? Potem zapytałaś o tą gadkę i sposób bycia. I wywnioskowałaś, że to najprędzej dziewczyny z gimnazjum czy LO. Więc dlaczego, się tym oburzyłaś, jak to Ciebie nie dotyczyło? A może dotyczyło, z stąd taka agresja w stosunku do mojej osoby.

(napisałes "latkom" więc weź sobie słownik i popraw, bo to błąd, komuś wytykasz ą, ę a sam nie potrafisz sie wysłowić)
Tamten za mna nie ganiał tylko mnie obrażał od 17 do 32 roku zycia. Mieszka na tym samym osiedlu. Zapytałam o gadke i sposób bycia bo napisałes, że po gadce i sposobie bycia rozpoznajesz jakie dziewczyny są i nie rozumiem czemu tak przezywasz że zadałam pytanie, które az sie prosi aby zadac  jesli mówisz że po gadce to sie pytam co to za gadka, zresztą potem zadała podobne pytanie inna forumowiczka i jej tez nie odpowiedziałeś.

Dwa razy uzyłam słowa "zakompleksiony", to tak wiele? I w odróżnieniu od ciebie odpowiem po czym rozpoznaje zakompleksionych - wróc do posta Elle kiedy pisała o restauracji, wróc do mojego posta gdy opisywałam sytuację w tramwaju, po tym rozpoznaje zakompleksionych. Po absurdalnej agresji, ja tych chłopaków nawet nie zauwazyłam, dopiero jak zaczęli mi grozić. Niezakompleksiony chłopak, mężczyzna usmiechnie się, podejdzie, porozmawia, nie musi budowac sobie protezy w postaci agresywnych najazdów czy innych gierek typu ja jej pokażę.

i jaka agresja w stosunku do twojej osoby? jedynie zadałam pytanie jaką dziewczyny, które opisujesz mają "gadke"? to ty zachowałes sie agresywnie i niekulturalnie wypisując mi jakieś dziwne stwierdzenia typu "to ty sama nie wiesz"?
a o co chodziło typom w tramwaju to sie ich spytaj, tak chcieli mnie napaść, zniszczyc ubranie, nie wiem co by  zrobili gdybym nie wyszła, grozili mi

Ale db, że zakompleksieni sami siebie odsiewają. Dlatego jestem z supermężczyzną.

Elle88, nie było Cię tam, Twój koment jest nie na miejscu, usłyszałaś cos,  dodałas od siebie, z poprzedniego wcielenia wiesz że miałam postawe "że ja niczego nie muszę"? Nie miałam takiej postawy. On wyleciał z uczelni za molestowanie.
Elle, jesli tak nic nie widzisz ani nie wiesz co sie wokół dzieje to przetocze Ci sytuacje kiedy na przystanku tramwajowym stał około 30 letni przystojny mężczyzna, elegancko ubrany, (nie miał jak to ty nazywasz "kija w d****) zachowywał sie naturalnie i zaatakował go chłopak bez powodu. To jest własnie ta mentalnosc o której pisał Martain.

Marne te Twoje wypowiedzi. Już mi się z Twoich postów śmiać się chce, jak się bronisz nie masz już co wymyślać. lol
A co do "latkom" Wiedziałem, ze się do tego przyczepisz. Więc specjalnie nie edytowałem. To znaczy mam w firefoxie, jak coś źle napiszę to klika prawym i wybieram sobie poprawną odpowiedź, a tam akurat było latkom, więc nie porównuj swoich ciągłych błędów typ brak polskich znaków, do mojego. Ale nie ma to jak się czepiać jednego słowa co nie? Jak tu napisał jedne z użytkowników Hejhohejo idealnie do Ciebie to pasuje.
A co do atakowania mojej osoby przez Ciebie. Weź poczytaj swoje posty. I zastanów się dlaczego dostałaś ostrzeżenie od moderacji po moim raporcie. Myślisz, że to było bez powodu? Bez powodu moderacja wysyła ostrzeżenia, na tak wysokim poziomie forum? Dalej nie odpowiedziałaś mi na to co kiedyś w tym wątku Ciebie poprosiłem, bo uznajesz to za nie wygodne.
Zresztą kończę z Tobą rozmowę. Bo winę widzisz w kimś innym, a nie w sobie. [treść obraźliwa - edycja moderatorska]

342

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
truskaweczka19 napisał/a:

[ A jeżeli eyla twierdzisz, że tak traktowali z powodu urody, to czemu od razu zakładasz urodę? Czemu nie sądzisz, że to mógłby być inny czynnik?

bo mi to powiedzieli

343

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
elya napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

[ A jeżeli eyla twierdzisz, że tak traktowali z powodu urody, to czemu od razu zakładasz urodę? Czemu nie sądzisz, że to mógłby być inny czynnik?

bo mi to powiedzieli

Tzn kto powiedział i jak dokładnie, napisz więcej.

344 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-21 20:22:31)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

pytasz o tych z tramwaju, o wykładowce czy tego sąsiada?

typy z tramwaju - gadali cos o tym, że uważam sie za lepsza bo tak wygladam i zaraz mi zetną włosy to zejdzie mi usmiech z twarzy

wykładowca robił rzeczy o których nie chce pisac na forum

chłopak z sąsiedztwa- podobne teksty do tych z tramwaju

345 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-09-21 20:31:15)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
elya napisał/a:

pytasz o tych z tramwaju, o wykładowce czy tego sąsiada?

typy z tramwaju - gadali cos o tym, że uważam sie za lepsza bo tak wygladam i zaraz mi zetną włosy to zejdzie mi usmiech z twarzy

wykładowca robił rzeczy o których nie chce pisac na forum

chłopak z sąsiedztwa- podobne teksty do tych z tramwaju

Nie pytałam konkretnie, tak ogólnie. Aha współczuję. Okropne sytuacje. Oczywiście nie przeczę, może czasem jest to efektem urody, ale jednak może bardziej trafienia na pewną grupę osób, bo wiele innych ładnych kobiet nie jest dyskryminowanych. No chyba, że to naprawdę piękna uroda, to wtedy może czasem dyskryminacja się zdarzy (no bo jednak takie sytuacje nie są raczej tak częste, trzeba być naprawdę zniewalająco pięknym myślę, a nie ma raczej aż tak dużo takich osób, sporo jest ładnych, przyciągają uwagę, ale też nie jest to tak często powodem docinków jak o to chodzi). Tak samo wiesz kiedyś myślałam o sobie, że jak byłam wyśmiewana, mówili w szkole, że jestem brzydka czy na innym forum to, że pewnie tak jest, ale jednak niepotrzebnie tak myślałam, bo sporo osób też mówi, że jestem ładna, może nie oglądają się za mną, ale brzydka raczej nie jestem.

Dlatego ja uważam, że po prostu trafiłam na takich ludzi. Tak samo u Ciebie problem nie musi być w urodzie, tylko w tym jakich ludzi spotykałaś, co oczywiście nie znaczy, że nie jesteś ładna, bo możliwe, że jesteś czy może nawet piękna, ale jednak pewnie na co dzień jednak spotykasz normalnych ludzi z podejściem do Ciebie w porządku, a nie docinającym itp. Tak samo ja już nie szukam problemu w sobie i nie myślę już, że jestem brzydka, ale, że średnia chociaż i nie przejmuję się, to akurat na takich ludzi trafiłam, ale i tak w większości już trafiam na w porządku ludzi, więc to jednak owszem przykre sytuacje, ale nieczęste. Ich problem, że tak traktują innych, nie ma co szukać winy w sobie czy urodzie czy braku, bo to naprawdę nie od tego zależy tak bardzo.

346

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

truskaweczko, a pewnie ze spotykam fajnych ludzi, ale ten watek jest o chłopakach, którzy reaguja jak wyżej na atrakcyjnego człowieka, ich zachowanie brało sie z frustracji, chcieli zwrocic na siebie uwagę a nie mieli czym zaimponować.

Udzieliłam sie tu tylko dlatego bo mnie szokuje co tacy frustraci maja w głowach.

347

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Z uwagi na coraz częściej pojawiające się raporty dotyczące niniejszego tematu, bardzo proszę o merytoryczną, kulturalną wymianę zdań, bez osobistych wycieczek i wzajemnego obrażania się, taką, która nie będzie wymagać naszej ciągłej interwencji. Przy czym informuję, że prośba dotyczy wszystkich udzielających się w wątku osób. Jednocześnie uprzedzam, że kolejne próby łamania regulaminu będą pociągać za sobą przewidziane ustalonymi zasadami konsekwencje.
Z pozdrowieniami, Olinka

348 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2015-09-21 23:22:26)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
wont napisał/a:

Sukotarcza we właściwym znaczeniu albo przynajmniej tak jak ja to rozumiem, to jest mechanizm obronny atrakcyjnej kobiety. Ponieważ non-stop jest podrywana/adorowana i generalnie mężczyźni nieustannie coś od niej chcą (wiadomo co) to się odgradza od nich emocjonalną tarczą. I żeby do niej dotrzeć musisz albo pokazać jej, że naprawdę interesuje cię jej wnętrze (to w przypadku tych dobrych dziewczyn) albo pokazać jej, że jej niebywała uroda nie robi na tobie żadnego wrażenia i generalnie masz ją w nosie (to w przypadku tych niedobrych). Ale podkreślam, że teoretyzuję tutaj, bo nigdy nie bawiłem się w "przebijanie sukotarczy" i nie zamierzam.

Wiesz, coś w tym faktycznie jest. Tyle że to może wynikać z wielu rzeczy, nie tylko typowej wyniosłości kobiety i jej znudzenia adoratorami. Mogę napisać na swoim przykładzie - nie uważam się za piękność, ale jestem świadoma swojej atrakcyjności i wielu mężczyzn zwraca na mnie uwagę. Problem polega na tym, że... mnie to cholernie peszy. Rzadko kiedy idę ulicą z uśmiechem zadowolenia z faktu, że faceci odwracają się za mną albo komentują moją zewnętrzność. Częściej niestety mnie to okrutnie irytuje, bo po prostu się tego wstydzę. I o ile nie mam nic do mężczyzn, bardzo tę płeć lubię i głównie wśród niej znajduję sobie znajomych (z kobietami nie dogaduję się aż tak dobrze, jak z płcią męską), o tyle robię się bardzo spięta, gdy np. siedzę w kawiarni czy tramwaju i czuję na sobie te spojrzenia. Nie mogę się wtedy skupić na tym, co robię, czyli po prostu siedzeniu czy czytaniu czegoś w telefonie, bo te spojrzenia wręcz mnie palą. Przez co, gdy w końcu odważę się na kontakt wzrokowy z wpatrującymi się we mnie mężczyznami, najczęściej mam minę zimnej suki, przez którą chcę zamaskować zażenowanie i zniechęcić danych panów. Najdziwniejsze jest jednak to, że z rozmową nie mam najmniejszego problemu. Nawet gdyby jakiś facet się do mnie uśmiechnął albo zagadał, zamiast się tylko gapić, moje podejście zmieniłoby się o 180*. Wtedy jestem bardzo miła, otwarta i zainteresowana rozmówcą. Nie potrafię tego zrozumieć ani sensownie wyjaśnić.

349 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-09-21 23:04:44)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Lara200 napisał/a:

Moim skromnym zdaniem sama ładna twarz nie zawsze gwarantuje tabuny adoratorów, wiele też zależy od tego czegoś, jeśli ktoś jest pusty czy kompletnie pozbawiony wdzięku to przy bliższym poznaniu czar pryska, i taki facet wybierze raczej tą która mu czymś zaimponuje, przy której będzie sie dobrze czuł, nawet jeśli będzie dość brzydsza od tamtej, choć ja osobiście uważam że piękno to kwestia indywidualna. .

"Dla mnie pięknem jest "czerstwość" człowieka.Im bardziej zakazana morda tym lepiej. Widać na niej i pazur czasu i doświadczenie...mniam.A kolesie z rozkładówek,niech idą na rozkładówki dla lalek..."......A co z tymBrzydkie kobiety są niesympatyczne, bo są brzydkie?

l napisał/a:

" Nigdy dość analiz charakterów. Zwłaszcza gdy opierają się na bardzo powierzchownych (i to dosłownie) wytycznych.

Jak Cię widzą, tak Cię piszą? Niestety. Niedawno czytałam tutaj pseudosocjologiczne wymysły mężczyzny, który ustawił znak równości między poczuciem zagubienia w życiu a mocnym makijażem. Jaka jest więc ładna kobieta, która do tego jest jeszcze intensywnie pomalowana i nie daj Bóg, skąpo ubrana? Ma intelekt na poziomie ameby? To logiczne. Jak w mordę strzelił. Wszak ktoś kto dba o urodę - figurę, nie ma czasu na poszerzanie swojego światopoglądu. Ma inne, przyziemne priorytety. W tym szaleństwie nie ma metody. I zaraz Wam to udowodnię.

Zapraszam do krainy obrzydliwości i uproszczeń. Weźcie kubeł. Zemdli Was jak nic.
Pozwólcie, że dołączę swój głos do chóru piewców stereotypów. Spojrzę na kwestię analizowania wyglądu bardzo podobnie, lustrzanie rzekłabym. Bo skoro ustalono już, że ładne kobiety nie są zbyt mądre (bo przecież nie muszą?), to jakie są kobiety brzydkie? Przecież to oczywiste i logiczne. Przedstawię Wam równie schematyczne pojmowanie związku między wyglądem a osobowością, jakie przedstawił autor listu o malowanych lalach. Zapraszam do krainy obrzydliwości, stereotypów i uproszczeń. Weźcie kubeł. Zemdli Was jak nic. Ciekawe, czy dotrzymacie do końca.

Brzydkie kobiety prócz tego, że z małą przyjemnością się na nie patrzy, bywają przenikliwe, inteligentne i oczytane. Jakie mają zresztą być, skoro wtedy gdy ich ładne koleżanki są zapraszane na randki, im pozostaje towarzystwo książek, telewizora, seriali albo ewentualnie jedzenia. Wspomniałam o pocieszaniu się jedzeniem? Nieprzypadkowo. To dość ważne. Brzydkie kobiety często są więc także co najmniej pulchne. Ewentualnie mogą mieć ekscentryczne hobby. Niepopularne zainteresowania często są odskocznią dla tych, którzy nie spełniają jakichś norm. Także tych estetycznych. Na szczęście (dla siebie) brzydkie kobiety są także błyskotliwe i wszelkie kpiny z wyglądu potrafią wykorzystać przeciwko atakującym je osobom.

Ich wygląd jest niczym innym właśnie jak ironią losu, sarkastycznym pstryczkiem w nos.
Mają zresztą czas na to, żeby takimi się stać. Krytyczne spojrzenia rówieśników, a przynajmniej pozbawione aprobaty towarzyszą im przecież od zawsze. W szkole może nikt im na plecy nie pluje, ale też nikt nie będzie się zachwycał. Bo nie ma na co patrzeć przecież. Jeśli więc chcą zwrócić na siebie uwagę, muszą zadbać o to, żeby móc kogoś czymś zainteresować. Książki, seriale, muzyka - to mogą być ich atuty. To muszą być ich atuty. Ktoś się za nimi na ulicy obejrzy? Pomijając chwile, gdy się przewrócą lub wyjątkowo głośno roześmieją? Oczywiście, że tak! Ale i nad tym muszą się napracować. Atutem brzydkich dziewcząt może być przecież wymyślna stylizacja. Bo o ile ładna kobieta wygląda dobrze we wszystkim, to brzydka w niczym. Przykuć uwagę może więc fakturą, kształtem odzieży lub frapującą fryzurą, biżuterią czy nakryciem głowy.

Brzydkie kobiety są też silne. Muszą takie być. Kto im pomoże? Puchatego kotka to każdy utuli, ale brzydactwa nie wzbudzają litości. To wszystko rodzi w brzydkich kobietach złość. To, co widzą w lustrze, też nie poprawia im przecież humoru. Dlatego są także często nieuprzejme. Zwłaszcza wobec pięknych kobiet. Ale nie tylko. Są niemiłe dla wszystkich. Zachowują się tak, bo nie potrafią inaczej. Na wszelki wypadek, żeby odstraszyć i wywalczyć sobie pozycję w grupie. Ironia, złośliwość i sarkazm to ich broń. Wszak ich wygląd jest niczym innym właśnie jak ironią losu, sarkastycznym pstryczkiem w nos. Czym innym mają się więc światu odwdzięczyć? Pomijając płodzenie równie brzydkich dzieci?

Dlaczego nie ma w szkole takiego przedmiotu, jak szacunek do drugiego człowieka?
Macie dość? Bo ja owszem. Ze schematycznym, stereotypowym pojmowaniem rzeczywistości i innych ludzi walczę odkąd tylko pamiętam. Dobrze wiem, że to ułatwia funkcjonowanie. Sprawia wrażenie, że wydaje się nam wszystkim, że wiemy, co się wydarzy. Jak ktoś się najprawdopodobniej zachowa, jeśli jest na przykład atrakcyjny albo zupełnie nie. Tyle że jest to tak nieprawdopodobnie szkodliwe i niebezpieczne, że dziwie się, że nie ma jeszcze w szkołach nauki patrzenia na człowieka bez uprzedzeń. Dlaczego nie ma w szkole takiego przedmiotu, jak szacunek do drugiego człowieka i przede wszystkim nauka niestereotypowego myślenia? Do stereotypów uciekają się zarówno panowie jak i panie. Populistyczne mądrości, krzywdzące uproszczenia i powierzchowne oceny czynią wcale nie powierzchowne rany."
http://foch.pl/foch/1,132906,15625785,B … dkie_.html

" Wszyscy oceniamy, cały czas. Schematy i stereotypy są drogą na skróty dla ludzi słabszych umysłowo, tak po prostu jest łatwiej.
Ale przecież tak było, jest i będzie, że znajdzie się jakiś prostak co to będzie oceniał przez pryzmat koloru skóry, włosów, makijażu, jakości butów, itd. To jest po prostu ciemnota, którą ciężko wyplenić, a walka z tym to pozytywistyczne syzyfowe prace. Lepiej takich ludzi olać i zostawić samych sobie w swoim jadzie."

" brzydota łączy się z brakiem pewności siebie, a brak pewności siebie wynika wprost z przekonania, ze prawo do poczucia humoru, uwodzicielskości, seksapilu mają tylko te ładne.
jest to sakramencki, idiotyczny, debilny nonsens. seksapil, to osobowość, a nie długa noga. brzydkie kobiety są jak samospełniająca się przepowiednia : mają siebie za brzydkie, więc zachowuja się tak jak, ich zdaniem, brzydkim przystoi, otoczenie traktuje je adekwatnie, czym potwierdza ich mniemanie o sobie.

właściwie to, co chciałem powiedzieć zamyka się w krótkim : brzydota, to stan umysłu."

350 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-21 23:12:33)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
EasyRider88 napisał/a:

Jak tu napisał jedne z użytkowników Hejhohejo idealnie do Ciebie to pasuje.


Niestety nadal nie potrafisz wypowiadac sie merytorycznie, nie szastaj słowami zbanowanego uzytkownika bo nikt nie rozumie o czym piszesz.
Jak będziesz dalej miał takie dziwne problemy to zostaniesz samotny.

351

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Lwica_ napisał/a:

Mogę napisać na swoim przykładzie - ... czuję na sobie te spojrzenia. Nie mogę się wtedy skupić na tym, ...mam minę zimnej suki, ..... do mnie uśmiechnął albo zagadał, zamiast się tylko gapić, moje podejście zmieniłoby się o 180*. Wtedy jestem bardzo miła, otwarta i zainteresowana rozmówcą. Nie potrafię tego zrozumieć ani sensownie wyjaśnić.

Oooo... jaka super relacja z perspektywy kobiety... Naprawdę mi się spodobało jak na siebie patrzysz...

352 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-09-22 09:12:02)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
elya napisał/a:
EasyRider88 napisał/a:

Jak tu napisał jedne z użytkowników Hejhohejo idealnie do Ciebie to pasuje.


Niestety nadal nie potrafisz wypowiadac sie merytorycznie, nie szastaj słowami zbanowanego uzytkownika bo nikt nie rozumie o czym piszesz.
Jak będziesz dalej miał takie dziwne problemy to zostaniesz samotny.

Dobra skończ już z tym. Nie chce mi się z Tobą toczyć tutaj wojny. Bo to jak grochem o ścianę. Ja wiem swoje i Ty wiesz swoje.

353 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-09-22 19:49:07)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Najbardziej wartosciowi-ludzie- znajomi to tacy ktorzy nie oceniaja cie po wygladzie, nie utrzymuja-kontaktu z toba tak naprawde tylko dla wybadanych korzysci

354

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
oczy Lwa napisał/a:

Najbardziej wartosciowi-ludzie- znajomi to tacy ktorzy nie oceniaja cie po wygladzie, nie utrzymuja-kontaktu z toba tak naprawde tylko dla wybadanych korzysci

Powiedziala hipokrytka ktora ciagle pisze o wygladzie i wielkich przyrodzeniach

355

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
ZnamtoZdoswiadczenia napisał/a:
oczy Lwa napisał/a:

Najbardziej wartosciowi-ludzie- znajomi to tacy ktorzy nie oceniaja cie po wygladzie, nie utrzymuja-kontaktu z toba tak naprawde tylko dla wybadanych korzysci

Powiedziala hipokrytka ktora ciagle pisze o wygladzie i wielkich przyrodzeniach

co cie boli ? yikes

356

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

oczy Lwa, no ale właściwie skoro wygląd Twoim zdaniem nie jest tak ważny, to czemu ciągle piszesz, że facet musi być idealny z wyglądu, masz tu wysokie wymagania i to bardzo z tego co piszesz? Dla mnie wygląd nie jest taki ważny, ale ja akurat nie mam aż takich wymagań i dużo mniej patrzę na wygląd, bo to kto zainteresuje jest u mnie częściej związane z jego podejściem do życia. Facet nie musi dla mnie być koniecznie wysoki czy inne cechy.

357

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

przeciez"tamten"watek to byl o facecie ideale, a czy ja szukam idealu?

358

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
oczy Lwa napisał/a:

przeciez"tamten"watek to byl o facecie ideale, a czy ja szukam idealu?

No w sumie racja, jak nie szukasz i nie musi mieć tych wszystkich cech, to dobrze, bo jednak chyba nie jest to takie ważne, charakteru tam nie wpisałaś, to obawiałam się, że tylko na to patrzysz ;p Jak nie, to ok wink

359 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2015-09-23 18:03:56)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Elya jestem pewien, że zauważasz te przypadki dyskryminacji, bo... nie jesteś do tego przyzwyczajona. Na pewno 1000 razy z powodu urody miałaś dużo łatwiej w życiu, tak jest zawsze. Ale jak coś to możesz wpaść do mnie, ja Cię nie będę dyskryminował;].

W zasadzie nie jestem do końca pewien o czym tu się teraz "dyskutuje".

360 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-24 23:00:45)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Burzowy napisał/a:

Elya jestem pewien, że zauważasz te przypadki dyskryminacji, bo... nie jesteś do tego przyzwyczajona. Na pewno 1000 razy z powodu urody miałaś dużo łatwiej w życiu, tak jest zawsze.

W jakich sytuacjach, Twoim zdaniem ma łatwiej w życiu atrakcyjna osoba od osoby wcale lub mniej atrakcyjnej?
Byłeś świadkiem takich sytuacji?


Burzowy napisał/a:

Ale jak coś to możesz wpaść do mnie, ja Cię nie będę dyskryminował;].

Twoja sygnaturka mnie przeraża ;>

361

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Elle88 napisał/a:

Nina,

Tak jak powiedziałam - taka jest moja opinia. Naprawdę pięknych ludzi to jest mały procent na świecie.

Jak ktos jest z mordy piekny dla wiekszosci osob jakie spotyka (nie znaczy seksualnie podniecajacy zaraz, czy osoba do zwiazku) to wcale nie znaczy, ze to jest zaleta.

Ty i jeszcze jedna użytkowniczka (jak sobie przypomnę kto to edytuję) jesteście chyba jedynymi osobami na Forum, w których wypowiedziach często można natknąć się na pisanie o swoim wyglądzie używając przymiotnika "piękna", a więc bardzo odważny wniosek. Ja nie mogę tego ani zanegować ani potwierdzić - nie widziałam zdjęcia wink
Dlatego uważam, że pisanie o tym tak często w różnych tematach (inaczej bym tego z Tobą w ogóle nie skojarzyła- gwarantowane), po czym w drugim zdaniu pisze się o tym na zasadzie: "To ludzie tak o mnie mówią, to nie ja. Wiecie, to wcale nie jest takie fajne..to żadna zaleta sad" Takie trochę to mało szczere, jak myślisz? wink


Żeby była jasność: ja nie mam nic przeciwko osobom pewnym siebie i znającym swoją wartość, jedno co mnie drażni to pewien brak spójności. U Ciebie się to rzuciło w oczy, bo faktycznie mało kobiet ma odwagę napisać o sobie używając określenia 'piękna'.
Ty próbujesz to "łagodzić" pisząc, że słyszysz to z ust innych ludzi, bardzo często. Zastanawiam się kto na kim nie robi jego własna uroda wrażenia i się tym nie ekscytuje, jak deklaruje , napisałby coś takiego.. hmm

W którymś z tematów porównałaś się do Marylin Monroe. I mean, nigga, please.. big_smile
Ona nie jest moim ideałem urody kobiecej, ale nie powiem - masz kobito wysokie mniemanie o sobie smile

Ja po prostu za stara jestem i za dużo wiem o tym jak działa psychika ludzka, by uwierzyć, że ktoś kto tyle gada o swojej urodzie nie przykładałby do tego jak jest odbierany wagi i było mu to takie 'wsiorawno', jak starasz się to przekazać. I tyle.

dobrej nocy

rowniez jestem tego zdania

362

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
elya napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Elya jestem pewien, że zauważasz te przypadki dyskryminacji, bo... nie jesteś do tego przyzwyczajona. Na pewno 1000 razy z powodu urody miałaś dużo łatwiej w życiu, tak jest zawsze.

W jakich sytuacjach, Twoim zdaniem ma łatwiej w życiu atrakcyjna osoba od osoby wcale lub mniej atrakcyjnej?
Byłeś świadkiem takich sytuacji?


Burzowy napisał/a:

Ale jak coś to możesz wpaść do mnie, ja Cię nie będę dyskryminował;].

Twoja sygnaturka mnie przeraża ;>

Szkoła, uczelnia, praca; jakieś napiwki. Wszędzie zawsze forowane były te najładniejsze kobiety, przez głupich i napalonych facetów. Generalnie nie widzę w tym jakiejś tragedii, ale kurcze pierwszy raz spotykam się z tym, że możesz mieć gorzej z tego powodu. Serio, dalej sądzę, że nie zauważasz wszystkich profitów. Niestety sam po sobie wiem, że najchętniej pomogę albo dziewczynie, którą lubię, albo tej po prostu ładnej.

A sygnaturka filtruje niewłaściwe przypadki:P

363 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-09-27 01:15:19)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Burzowy napisał/a:
elya napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Elya jestem pewien, że zauważasz te przypadki dyskryminacji, bo... nie jesteś do tego przyzwyczajona. Na pewno 1000 razy z powodu urody miałaś dużo łatwiej w życiu, tak jest zawsze.

W jakich sytuacjach, Twoim zdaniem ma łatwiej w życiu atrakcyjna osoba od osoby wcale lub mniej atrakcyjnej?
Byłeś świadkiem takich sytuacji?


Burzowy napisał/a:

Ale jak coś to możesz wpaść do mnie, ja Cię nie będę dyskryminował;].

Twoja sygnaturka mnie przeraża ;>

Szkoła, uczelnia, praca; jakieś napiwki. Wszędzie zawsze forowane były te najładniejsze kobiety, przez głupich i napalonych facetów. Generalnie nie widzę w tym jakiejś tragedii, ale kurcze pierwszy raz spotykam się z tym, że możesz mieć gorzej z tego powodu. Serio, dalej sądzę, że nie zauważasz wszystkich profitów. Niestety sam po sobie wiem, że najchętniej pomogę albo dziewczynie, którą lubię, albo tej po prostu ładnej.

A sygnaturka filtruje niewłaściwe przypadki:P

to,tak  jak w "pianiscie" dzieci niemieckie,a dzieci żydowskie.."piekne dziewczyny są chwalone komplementowane, a brzydkie-odrzucane,krytykowane"

364 Ostatnio edytowany przez Wat342 (2015-09-27 04:11:47)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Ładniejsze zawsze mają łatwiej. Wyręczanie, dowartościowywanie, łatwość w spełnianiu potrzeb, wywindowanie na szczyt jeśli chodzi o kobiece grupki. Brzydkie muszą same sie starac i rozwijac intelekt. Ładne niekoniecznie, więc tak powiela sie stereotyp jak ładna to głupia, z pojęciem o życiu 0, skupiona tylko na tym wyglądzie i udawaniu byle dobrze wypaść w oczach otoczenia...

ładnym też więcej sie wybacza, efekt aureoli przy pierwszym wrażeniu więc taka osoba nie musi sie wkupiać w łaski tylko dostaje z góry kredyt zaufania i sympatii i wiele wiele innych

365 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-27 07:55:19)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Burzowy napisał/a:

Szkoła, uczelnia, praca; jakieś napiwki. Wszędzie zawsze forowane były te najładniejsze kobiety, przez głupich i napalonych facetów. Generalnie nie widzę w tym jakiejś tragedii, ale kurcze pierwszy raz spotykam się z tym, że możesz mieć gorzej z tego powodu. Serio, dalej sądzę, że nie zauważasz wszystkich profitów. Niestety sam po sobie wiem, że najchętniej pomogę albo dziewczynie, którą lubię, albo tej po prostu ładnej.

Co znaczy: szkoła, uczelnia, praca, jakies napiwki? Nie odpowiedziałes mi na pytanie. Zero konkretów.

Pytałam o to czy widziałes konkretne sytuacje w swoim życiu, nie pytałam o to abys napisał co Ci sie wydaje.
Napiwki to raczej zależą od głębokości dekoltu kelnerki. Ale nie wiem bo mnie nigdy nie interesował ten dział zawodowy.
To tak jakbys powiedział, ze ładne sa lepiej traktowane bo moga pracowac jako modelki, a brzydkich modelek jest mnóstwo.
Przypomniało mi się jak mój kolega ze studiów, niezbyt atrakcyjny, który przez chwile dorabiał sobie jako kelner  mowił ze dostał kiedys bardzo wysoki napiwek od faceta, nie tamten nie podrywał go, po prostu taki spontan.

Taka dyskusja nie ma sensu bo mówisz jedynie o swoich wyobrażeniach.

Burzowy napisał/a:

A sygnaturka filtruje niewłaściwe przypadki:P.

chyba trzeźwe :D

Wat342, ale jak powyżej, nie napisałes żadnych konkretnych sytuacji tylko jakies wyobrażenia.

oczy Lwa,  wiesz, to tak samo jak z dyskryminacja rasową, blondynka o niebieskich oczach tez może byc dyskryminowana.

366 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-27 08:25:09)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

elya : zgadzam się z Twoją uwagą odnośnie napiwków smile Tylko zauważ, że dokładnie taką samą perspektywę można dostosować pod Twoje przekonanie jakobyś była dyskryminowana z uwagi na swoja urodę..

Ja nie neguję faktu, że masz swoje doświadczenia. Tylko doświadczenia to jedno, a to, jak je zinterpretowałaś, innymi słowy: jaką Twój umysł dorobił do danego wydarzenia historię, w jaki sposób sobie nieprzyjemne emocje zracjonalizował to zupełnie inna bajka..

Ja bywałam świadkiem sytuacji, gdzie bardzo ładna - w moim odbiorze dziewczyna - koleżanka z klasy dajmy na to, była momentami "Szczuta" przez kumpla z tej samej klasy. Powód? On był nią zafascynowany, ona go praktycznie nie zauważała. To ON miał problem, ona nie była nim zainteresowana. Po prostu. ale czy to jakoś zaważyło na jej światopoglądzie z uwagi na tę jedną sytuację? Nie sądzę. To była mocno ogarnięta i pokorna dziewczyna. To, że spotkało ją to z powodu urody trochę ponad przeciętną - było chyba ostatnim, co przyszłoby jej jako powód do głowy..

Dlatego dla mnie zestawienie urody z dyskryminacją to kwestia wyboru. Ty wybierasz w ten sposób o tym myśleć, bo np. nie masz pełnego wglądu w swoją mowę ciała, nie wiesz jak jesteś odbierana na podstawie swojego zachowania na zewnątrz. Wiesz tylko to, w co o sobie wierzysz, a wierzysz, że jesteś piękna (i ok).  Nie znasz innej perspektywy: nie wiesz np. czy w odbiorze innych nie jesteś przy okazji wyniosła, irytująca z innego powodu niż uroda (co jest kwestią względna i subiektywną).

I to miałam na myśli pisząc o tym, że sporo kobiet ma tendencję do racjonalizacji i szukania czasem zbyt łatwych wyjaśnień dlaczego są nielubiane lub 'atakowane'.

Dodam jeszcze dość ciekawą obserwację odnośnie tej różnicy w postrzeganiu siebie i w dalszej kolejności oczywiście emanowaniu tym na zewnątrz..

Otóż często można zauważyć ładne kobiety, które potrafią bez problemu dogadywać się z innymi (równie ładnymi, choć nie tylko) kobietami i są ogólnie mówiąc bardzo lubiane w towarzystwie, ludzie z czasem dosłownie przestają 'zauważać' kwestię związane z ich urodą - bo schodzi ona na dalszy plan i dobrze.

Ale jest pewna grupa kobiet (osób powiedzmy), które emanują właśnie taką "sukowatością"  wyczuwalną nie tylko już z daleka, ale i w bliższym kontakcie i to właśnie faktycznie bywa irytujące, drażniące i nie raz prowokujące. Koleżanka wyżej opisuje, że czasem wynika to z krępacji pod wpływem spojrzeń (nie każdy to lubi i to jest jasne) tylko sek w tym, że czasem wynika to właśnie z czegoś innego.. z charakteru i wtedy jest lipa.

Gdy brakuje  nam dystansu do siebie trudno o głębszy wgląd i chwytamy się pierwszych z brzegu, powierzchownych często powodów, by wyjaśnić sobie na szybko czemu coś nie działa jak powinno.

367 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-27 09:08:19)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Elle88 napisał/a:

Ja bywałam świadkiem sytuacji, gdzie bardzo ładna - w moim odbiorze dziewczyna - koleżanka z klasy dajmy na to, była momentami "Szczuta" przez kumpla z tej samej klasy. Powód? On był nią zafascynowany, ona go praktycznie nie zauważała. To ON miał problem, ona nie była nim zainteresowana. Po prostu. ale czy to jakoś zaważyło na jej światopoglądzie z uwagi na tę jedną sytuację? Nie sądzę. To była mocno ogarnięta i pokorna dziewczyna. To, że spotkało ją to z powodu urody trochę ponad przeciętną - było chyba ostatnim, co przyszłoby jej jako powód do głowy..

o! czyli rozumiesz o czym wcześniej pisałam, takie dziewczyny łatwiej maja w życiu, bo to bardzo miłe, tak?

Elle88 napisał/a:

Dlatego dla mnie zestawienie urody z dyskryminacją to kwestia wyboru. Ty wybierasz w ten sposób o tym myśleć, bo np. nie masz pełnego wglądu w swoją mowę ciała, nie wiesz jak jesteś odbierana na podstawie swojego zachowania na zewnątrz. Wiesz tylko to, w co o sobie wierzysz, a wierzysz, że jesteś piękna (i ok).  Nie znasz innej perspektywy: nie wiesz np. czy w odbiorze innych nie jesteś przy okazji wyniosła, irytująca z innego powodu niż uroda (co jest kwestią względna i subiektywną).

I to miałam na myśli pisząc o tym, że sporo kobiet ma tendencję do racjonalizacji i szukania czasem zbyt łatwych wyjaśnień dlaczego są nielubiane lub 'atakowane'.

Dodam jeszcze dość ciekawą obserwację odnośnie tej różnicy w postrzeganiu siebie i w dalszej kolejności oczywiście emanowaniu tym na zewnątrz..

Otóż często można zauważyć ładne kobiety, które potrafią bez problemu dogadywać się z innymi (równie ładnymi, choć nie tylko) kobietami i są ogólnie mówiąc bardzo lubiane w towarzystwie, ludzie z czasem dosłownie przestają 'zauważać' kwestię związane z ich urodą - bo schodzi ona na dalszy plan i dobrze.



Gdy brakuje  nam dystansu do siebie trudno o głębszy wgląd i chwytamy się pierwszych z brzegu, powierzchownych często powodów, by wyjaśnić sobie na szybko czemu coś nie działa jak powinno.

Nie znasz mnie, nigdy nie spotkałas, nie wiesz jak  reagowałam i reaguje w życiu na niejedna chamska zagrywke w stylu ww przez Ciebie przykładu sytuacji gdy ładna dziewczyna była zaszczuwana. Nie wiesz jak rozmawiam z kolezankami - atrakcyjnymi i nieatrakcyjnymi.

Pytam o przykłady bo ktoś tu napisał, że atrakcyjni sa lepiej traktowani w zyciu i mają łatwiej, wiec pytam ale konkretów nie usłyszałam, zamiast tego jakies ogólniki i patronizing smile

Elle88 napisał/a:

Ale jest pewna grupa kobiet (osób powiedzmy), które emanują właśnie taką "sukowatością"  wyczuwalną nie tylko już z daleka, ale i w bliższym kontakcie i to właśnie faktycznie bywa irytujące, drażniące i nie raz prowokujące. Koleżanka wyżej opisuje, że czasem wynika to z krępacji pod wpływem spojrzeń (nie każdy to lubi i to jest jasne) tylko sek w tym, że czasem wynika to właśnie z czegoś innego.. z charakteru i wtedy jest lipa.

nie przeczę ale co mi do tego?

ps. i jeszcze a propos tego, że poprzednio napisałam o byciu piekna, to zebys db zrozumiała nie była to emocjonalna masturbacja ale sprostowanie - wyobraz sobie, ze codziennie przez liceum kilka razy kolezaneczka wyzywała mnie od idiotek, (tak na dzien dobry, bez powodu) i aby sie odtruc ja musze powiedziec, nawet sama do siebie "nie, nigdy nie byłam i nie jestem idiotką", a jak mówiła cos na złość na temat mojego wyglądu - cos 180 st. innego niz słyszałam od chłopaka lub koleżanek z innego otoczenia to tez musiałam się odtruc, dlatego to sformułowanie o stanieciu w prawdzie.

368 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-27 09:53:13)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

o! czyli rozumiesz o czym wcześniej pisałam, takie dziewczyny łatwiej maja w życiu, bo to bardzo miłe, tak?

Chyba mnie nie zrozumiałaś.. Nie napisałam, że to było dla niej bardzo miłe, tylko, że powodem tej sytuacji było niezrównoważenie psychiczne tamtego chłopaka. Klasa liczyła 25 osób, a nasza szkoła kilkaset (prywatna). Czego to dowodzi? ano tego, że w każdej szkole taka sytuacja mogła mieć miejsce (i zapewne miała), ale nie każdy zinterpretowałby to zdarzenie tak jak Ty.

Podobnie sytuacja z koleżanką, która Ci ubliżała.

Tak, ludzie potrafią być zawistni, ale sytuacje gdzie ktoś atakuje stricto za wygląd są niezmiernie rzadkie, musi iść coś za tym. Coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka i to ma źródło w osobowości, sposobie bycia, który prowokuje, chociaż - paradoksalnie - nie musi być prowokacyjny.

Rozglądnij się czasem po ulicy, czy gdzieś w swoim środowisku. Zobaczysz, że są osoby, które nic Ci nie zrobiły obiektywnie -często nawet nie zdążyły otworzyć ust i się odezwać, a mają sposób bycia, który działa na nerwy. Rzadko kiedy związane jest to z wyglądem.

patronizing

Może jeszcze hypnotizing? wink

Myślę, że wyjaśniłam powyżej, więc raczej nie ma tutaj miejsca traktowanie z góry. Sama trochę siebie ustawiasz w takiej pozycji (potencjalne powody opisałam w poprzednim poście), widocznie do czegoś Ci to potrzebne.


ps. i jeszcze a propos tego, że poprzednio napisałam o byciu piekna, to zebys db zrozumiała nie była to emocjonalna masturbacja ale sprostowanie -

Powtarzam: w tym momencie jest to dyskusja czysto akademicka, nie obraź się. wink Nie mówimy o niczym, co ma jakiekolwiek umocowanie w 'twardych dowodach' w postaci zdjęcia np.

cos 180 st. innego niz słyszałam od chłopaka

I prawidłowo. Taka jest rola dobrego chłopaka smile Inna sprawa, że nie polegałabym na opinii zakochanego jako bezwzględnie obiektywnej wink

369

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
elya napisał/a:

Co znaczy: szkoła, uczelnia, praca, jakies napiwki? Nie odpowiedziałes mi na pytanie. Zero konkretów.
Pytałam o to czy widziałes konkretne sytuacje w swoim życiu, nie pytałam o to abys napisał co Ci sie wydaje.
Napiwki to raczej zależą od głębokości dekoltu kelnerki. Ale nie wiem bo mnie nigdy nie interesował ten dział zawodowy.
To tak jakbys powiedział, ze ładne sa lepiej traktowane bo moga pracowac jako modelki, a brzydkich modelek jest mnóstwo.
Przypomniało mi się jak mój kolega ze studiów, niezbyt atrakcyjny, który przez chwile dorabiał sobie jako kelner  mowił ze dostał kiedys bardzo wysoki napiwek od faceta, nie tamten nie podrywał go, po prostu taki spontan.
Taka dyskusja nie ma sensu bo mówisz jedynie o swoich wyobrażeniach.

Bo tego jest tak dużo, że aż nie chce mi się pisać. Duży cyc, głęboki dekolt i ładna buzia = największy napiwek. Miałem okazję pracować kiedyś w sklepie z trzema laskami. Wszystkie miały puszki na napiwki. Jedna była ładna, dwie niezbyt. Zgadnijmy kto zbierał zdecydowanie najwięcej kasy. Uczelnia, egzaminy ustne... to też było widać. Dziewczyny nawet szły z nastawieniem wykorzystać swoje atuty. Mówię Ci, że facet zawsze pomoże ładnej, ładnej coś wytłumaczy, no wszystko. Po co zresztą mam się rozpisywać, skoro jako facet mówię Ci, że tak robimy. W zasadzie totalnie nie chce mi się pisać tego posta, bo to tak jak tłumaczenie komuś, że czarne jest czarne.

A że możesz mieć nieprzyjemności z tego powodu od innych babek, to też jasne. Wydaje mi się jednak, że tego jest o wiele mniej i przynosi niewiele strat. Bylebyś szefowej-cipy nie miała;).

370 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-27 12:28:30)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Elle88 napisał/a:

Chyba mnie nie zrozumiałaś.. Nie napisałam, że to było dla niej bardzo miłe, tylko, że powodem tej sytuacji było niezrównoważenie psychiczne tamtego chłopaka. Klasa liczyła 25 osób, a nasza szkoła kilkaset (prywatna). Czego to dowodzi? ano tego, że w każdej szkole taka sytuacja mogła mieć miejsce (i zapewne miała), ale nie każdy zinterpretowałby to zdarzenie tak jak Ty.

Podobnie sytuacja z koleżanką, która Ci ubliżała.

Tak, ludzie potrafią być zawistni, ale sytuacje gdzie ktoś atakuje stricto za wygląd są niezmiernie rzadkie, musi iść coś za tym. Coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka i to ma źródło w osobowości, sposobie bycia, który prowokuje, chociaż - paradoksalnie - nie musi być prowokacyjny.

Tak, szło za tym to, że koleżaneczka się we mnie zakochała. Najpierw bardzo chciała sie ze mną przyjaźnić, mowila mi, że jestem ładna ale po 2 latach jeszcze w podstawówce przyszła do mnie z pretensjami, że "wszyscy którzy jej się podobaja zakochali sie we mnie" i zaczęło się kilkuletnie ponizanie. Dla mnie ona była niezrównoważona, bo właśnie chodziła z niesympatyczną mina  i nie potrafiła nawiązac kontaktu z ludzmi. Ale takich jak ona spotkałam w zyciu kilka. Zycie szkolne zamienila mi w koszmar, ciagle wymyslała na mnie coś a reszta przyjmowała to za prawdę.
a co do chłopaka, to był kolega

Dlatego nie jest tak, że jak mnie spotkało chamstwo to "mówię o tym, bo nie jestem do tego przyzwyczajona", wręcz przeciwnie - jestem przyzwyczajona,  na studiach nie było przypadków, że ktoś dostał ocenę lub zal. za wygląd, raczej za pochodzenie, koneksje. Nikt mi nie dał pracy za wyglad, nie widziałam takiego przypadku a tu nagle czytam na forum, że atrakcyjnym żyje sie łatwiej i widzę, że atrakcyjny musi udowadniać, że nie jest wielbłądem.

Burzowy,  słyszałam od osoby bliskiej, że własnie dyskryminuje sie babki na jednej uczelni a facetom jest łatwiej. Do kobiet wykładowcy mieli stosunek, że" jej miejsce jest przy garach".
Przykłady o kelnerkach to nie przykłady. Nie udowodniłeś mi, że atrakcyjnym żyje się lepiej.

Chyba, że ktoś przez to rozumie, że faceci na ulicach się patrzą i uśmiechają, to jedynie.

371

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
elya napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Chyba mnie nie zrozumiałaś.. Nie napisałam, że to było dla niej bardzo miłe, tylko, że powodem tej sytuacji było niezrównoważenie psychiczne tamtego chłopaka. Klasa liczyła 25 osób, a nasza szkoła kilkaset (prywatna). Czego to dowodzi? ano tego, że w każdej szkole taka sytuacja mogła mieć miejsce (i zapewne miała), ale nie każdy zinterpretowałby to zdarzenie tak jak Ty.

Podobnie sytuacja z koleżanką, która Ci ubliżała.

Tak, ludzie potrafią być zawistni, ale sytuacje gdzie ktoś atakuje stricto za wygląd są niezmiernie rzadkie, musi iść coś za tym. Coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka i to ma źródło w osobowości, sposobie bycia, który prowokuje, chociaż - paradoksalnie - nie musi być prowokacyjny.

Tak, szło za tym to, że koleżaneczka się we mnie zakochała. Najpierw bardzo chciała sie ze mną przyjaźnić, mowila mi, że jestem ładna ale po 2 latach jeszcze w podstawówce przyszła do mnie z pretensjami, że "wszyscy którzy jej się podobaja zakochali sie we mnie" i zaczęło się kilkuletnie ponizanie. Dla mnie ona była niezrównoważona, bo właśnie chodziła z niesympatyczną mina  i nie potrafiła nawiązac kontaktu z ludzmi. Ale takich jak ona spotkałam w zyciu kilka. Zycie szkolne zamienila mi w koszmar, ciagle wymyslała na mnie coś a reszta przyjmowała to za prawdę.
a co do chłopaka, to był kolega

Dlatego nie jest tak, że jak mnie spotkało chamstwo to "mówię o tym, bo nie jestem do tego przyzwyczajona", wręcz przeciwnie - jestem przyzwyczajona,  na studiach nie było przypadków, że ktoś dostał ocenę lub zal. za wygląd, raczej za pochodzenie, koneksje. Nikt mi nie dał pracy za wyglad, nie widziałam takiego przypadku a tu nagle czytam na forum, że atrakcyjnym żyje sie łatwiej i widzę, że atrakcyjny musi udowadniać, że nie jest wielbłądem.

Burzowy,  słyszałam od osoby bliskiej, że własnie dyskryminuje sie babki na jednej uczelni a facetom jest łatwiej. Do kobiet wykładowcy mieli stosunek, że" jej miejsce jest przy garach".
Przykłady o kelnerkach to nie przykłady. Nie udowodniłeś mi, że atrakcyjnym żyje się lepiej.

Chyba, że ktoś przez to rozumie, że faceci na ulicach się patrzą i uśmiechają, to jedynie.

Acha, tamta akcja z koleżanką to była w podstawówce. I wszystko jasne wink

Przepraszam Cię, ale tego typu argumenty nie trafiaja do mnie, nie potrafię brac ich na poważnie.

to powiem Ci, że kiedyś w wieku 12 lat tez zdarzyło mi się pobić chłopca na podwórku, który kilka lat mnie zaczepiał, w taki typowo małpi i wredny sposób. Od tej pory miałam sposkój. Pewnie się i podkochiwał, tylko wiesz co? Do głowy by mi nie wpadło wpaść w taką megalomanię od tego typu historyjek.

pozdrówka i więcej dystansu życzę, choc myśle, że to już za późno wink

372 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-27 15:57:29)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Nie, nie działo sie to w podstawówce. To był mobbing przez całe liceum, ale skoro Ty koniecznie naginasz fakty bo ma być tak jak Ty sobie zaprojektowalas to Twój problem.

Jesli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem to może rzeczywiście nie warto z Toba dyskutować.

ps. zachowujesz się jak zazdrosna małolata, nie tylko do mnie zreszta tutaj na tym wątku, sugerujesz że mam udowadniac coś zdjęciami itp. dziecinada

373

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
elya napisał/a:

Nie, nie działo sie to w podstawówce. To był mobbing przez całe liceum, ale skoro Ty koniecznie naginasz fakty bo ma być tak jak Ty sobie zaprojektowalas to Twój problem.

Jesli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem to może rzeczywiście nie warto z Toba dyskutować.

Nie czuję Twoich argumentów, przykro mi.

Tzn. nie zarzucam Ci kłamstwa, że nie dokuczano ci w jakiś sposób, skoro tak mówisz. Tylko powód mógł być inny, ale tego już się nie dowiemy, bo nie ma mozliwości zapytac tych koleżanek/kolegów o co poszło tak naprawdę.

A ja jak mówie, jeśli bywałam świadkiem tego typu zagrywek w stosunku do kogoś to jeśli JEŚLI chodziło o urodę to szybckiutko się kończyły, bo ustawiało się delikwenta do pionu. Ale żeby przez cały okres szkolny zebrała się jakas grupa ludzi, którym chciałoby się poświęcac czas i energię by gnoić kogos tylko z uwagi na to, że jest trochę ładniejszy? Nie kupuję tego.

Natomiast powiem Ci, że już Twój sam sposób pisania troszkę jest irytujący wink Także to mi daje do myślenia.


juz serio eot, bo to nuda

374

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

To świadczy tylko o Twojej niskiej świadomości.
Powinnas obejrzec sobie kilka filmów nakreconych na podstawie takich "historyjek".

Posty [ 326 do 374 z 374 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026