mariola856 napisał/a:wont napisał/a:A ja chciałem tylko napisać, że w czwartek poznałem zjawiskowo piękną kobietę, 38-letnią (wiem, brzmi jak oksymoron ale naprawdę wiek chyba dodaje jej dodatkowego uroku) - mądrą, wykształconą, ambitną i jednocześnie bez kija w dupie, w typie dobrej kumpeli do tańca i do różańca. Spotkaliśmy się stricte służbowo ale gadka była wyjątkowo luźna, jakbyśmy się znali od dawna. No i wyjaśnienie tej zagadki jest takie, że ona nie mieszka od kilkunastu lat w Polsce, to i nie przesiąkła sukotarczą.
co to jest ,,suko tarcza,,?
Właśnie co to jest ta suko tarcza?
Elya
Często używasz słowa zakompleksiony:A jeszcze trzeba miec świadomosc jak wielu jest zakompleksionych mężczyzn w Polsce
jak w Polsce są zakompleksieni i zawistni ludzie.
Spytam się Ciebie, po czym poznajesz że ludzie się zakompleksieni? I ja mam Ci wierzyć, w to co piszesz? Po tym, jak mnie zwyzywałaś, nazwałaś zakompleksionym, pustakiem, i oceniam innych ludzi. A jak się Ciebie zapytałem, i poprosiłem o to abyś przedstawiła argumenty. To na to nic nie odpisałaś tylko, stwierdziłaś że jestem upośledzony. Dodatkowo, stwierdziłaś to po przeczytaniu moich trzech postów. Kolejna sprawa, napisałaś, że ten facet ganiał za tobą od 15 lat. A na samym początku posta napisałaś że przez 30 lat coś tym. Czyli wynika z tego, że latał za Tobą jak miałaś 15 lat. Czyli przez bite 15 lat tak by się zachowywał? I ciągle się mijaliście na ulicy? I z Twojego powodu przez 15 lat Ciebie prześladował, bo w Polsce są zawistni i zakompleksieni ludzie. I o co chodziło tym chłopakom w tramwaju. Chcieli Ciebie napaść? Bo piszesz, że powiedzieli: zaraz sprowadzimy Ciebie na ziemię.
Napisałaś też coś takiego:
Wiem tylko, że jak ja myslę o sobie, że jestem piękna to jest jak stanięcie w prawdzie o sobie i o społeczeństwie, które mnie dyskryminowało przez wzgląd na urodę
Czyli jeżeli się nie mylę, jesteś piękną kobietą i dorosłą 30 latkom. Więc musiał zaboleć ciebie mój pierwszy post w tym temacie. Pytanie tylko dlaczego? Dlaczego się tak tym przejęłaś? Potem zapytałaś o tą gadkę i sposób bycia. I wywnioskowałaś, że to najprędzej dziewczyny z gimnazjum czy LO. Więc dlaczego, się tym oburzyłaś, jak to Ciebie nie dotyczyło? A może dotyczyło, z stąd taka agresja w stosunku do mojej osoby.
EasyRider. Kobiety to w wielkiej części obłudne hipokrytki z problemami emocjonalnymi, projektujące WŁASNE problemy na innych. Te które najgłośniej szczekają, oceniają siebie i innych - najgłośniej płaczą po nocach.
Nie bój żaby. One atakować będą, a konkretów w rozmowie nie dostaniesz bo po prostu tak odreagowują problemy ze sobą. Myślą, że są lepszymi, wmawiają to sobie, a to inni są zakompleksieni. W ten sposób sie bronią.
Ta argumentacja: Jak jest brzydka i ludzie mówią że jest brzydka, to sobie wmówi że jest piękna tylko ludzie nie radzą sobie z jej pięknością (zazdroszczą).
Czujesz żart? To samo z głupotą którą maskują.
W ich oczach to NIE Z NIMI JEST PROBLEM.
Ludzie którzy sie wywyższają, a w tym temacie sporo takich panien - oceniających i piszących o sobie nadzwyczaj dobrze, plus dokopujący innym to aroganckie, zakompleksione istoty. Chcesz porozmawiać bezstronnie, rzeczowo? Nie da się. Te kobiety odbierają wszystko do siebie, czują się wciąż atakowane więc przerzucają rozmowę na tor personalny.
Zacytuje więc Ciebie: "Więc dlaczego, się tym oburzyłaś, jak to Ciebie nie dotyczyło? A może dotyczyło, z stąd taka agresja w stosunku do mojej osoby."
Mówisz prawdę, dostajesz oburzenie i kilka dennych psychologicznych ataków które stosuje praktycznie każda kobieta. Nic kreatywnego, nic prawdziwego.
Sukotarcza jest udawaniem m.in pewności siebie, niedostępności. W ten sposób kobieta się broni, choć to bardzo nieskuteczne i prymitywne. Zamiast być niewinną, zwiewną, wesołą - kobiecą, to pozuje na kogoś kim nie jest, a innych ocenia z góry (pamiętam jak jedna napisała, że zajmujesz się dziewczynkami a nie kobietami - czyli siebie uważa za kobietę - jest lepsza - ty dzieciak - standardowy atak, jeden z wielu). Łagodna, młoda kobieta to atrakcyjna kobieta, tyle że nie umieją się przyznać do tego więc racjonalizują sobie, że to nie z nimi jest problem, a z rozmówcami, lub odbiorcami ich "wspaniałości". I taka zamiast przyznać, że jej wartość spadła, to nadal szuka samca alfa wywyższjac się. Pozostaną dla nich tylko koty lub nieudacznicy na ich poziomie. Boli? Prawda boli.
Grono sfrustrowanych i lub starych panien. A ja też jestem frustratem bo oceniam prawdziwie to co robią, a nie zakłamuje rzeczywistości słodząc za darmo.
Dobrego dnia wszystkim.
