Naprawdę dziękuję za te piękne słowa, cenne uwagi i trafną ocenę ocenę mojej sytuacji. W końcu czuję się zrozumiany
katarina napisał/a:derp napisał/a:Mam nadzieję, że dostanie po dupie od niego, że znou będzie cierpiała z nim. Nie, nie do końca życzę jej źle, niech sobie ułoży życie ale nie z nim, nie z osobą z którą mnie zdradziła, tej dwójce bedącą razem zawsze będę życzył źle.
Nie bądź małym, zawistnym gnomem. Okaż klasę.
Hmm nie do końca tak jest, wtedy jak to pisałem tak czułem, ale teraz po waszych słowach czuję mniejąsz urazę. Chodziło mi o to bardziej że źle jej zyczę będącą z nim (M.) jak dwójka, jako tylko takie połączenie życzę im źłe, nie jej samej, tylko tej parze. Rozumiesz, jako całość. Ja jej osobiście życzę dobrze, niech znajdzie sobie innego, porządniejszego niż M. nie zasługuje na takiego tyrana. Wiem, że to zagmatwane ale tak jest.
angelika.g napisał/a:Mam nadzieję że zapomnisz szybko i "podniesiesz" się z podwójną siłą w sobie 
Powoli idzie w zapomnienie, powoli się podnoszę dzięki waszym uwagom i wielkiej otusze z waszej strony 
Girl_full_of_dreams napisał/a:Nie na taka milosc w zyciu sie czeka, prawda?
No oczywiście że nie. Tylko już będąc zakochanym wybacza sie wszystko i myśli się że wszystko jest w porządku, że tak ma być
.
Szukałem, mądrej, kochającej wiernej kobiety, ja nie wiem jak dostrzegałem to w niej, teraz, widząc co zrobiła 
angelika.g napisał/a:To że życzy jej źle nie musi od razu świadczyć o tym że jest "zawistnym gnomem". Okrutne jest to, że często poprzez obrażanie osoby która nas zraniła możemy odreagować, to napędza nas do działania, podbudowuje nas. Bogaci w nowe doświadczenia życiowe dowartościowujemy się. Nie powinno tak to wyglądać, niestety to często pomaga.
Derp doskonale Cię rozumiem, sama potrafiłam naubliżać mojemu ex by się podnieść, dowartościować. Może to szczeniackie zachowanie ale w takich sytuacjach pojawia się taki impuls, człowiek musi odreagować. Niestety inni mają tak, drudzy jeszcze inaczej odreagowują życiowe porażki..
Nie łatwo jest wykasować taką osobę z pamięci czy emocje z nią związane, często zajmuje to sporo czasu, ale jest możliwe raz na zawsze zapomnieć i ułożyć sobie życie z kimś innym, na nowo 
Trafiłaś w sedno!
dokładnie tak było.
Gosia1962 napisał/a:Musisz o niej zapomniec. MUSISZ!!! Czas leczy rany- to takie wyswiechtane. Ale jakze prawdziwe.....
Zycze ci Wielkiej Milosci w twoim zyciu. Zasluzyles na nia w 100%. Takich facetow jakt ty sie poszukuje, kocha i trzyma jak najwiekszy skarb.Ona tego nie docenila. JEJ szkoda i strata.
Bywaj. Badz dzielny i szczesliwy.
Czekam cierpliwie
czas powoli leci, powoli zapominam
jestem na dobrej drodze 
Dziękuję że podnosisz mnie na duchu
Mam nadzieję, że spotkam taką któa doceni mój charakter spokojny
Ale wydaje mi się że kobiety bardziej doceniaja takich jak ja, które są po przejściach, które doświadczył przykrości i szukają właśnie takiego ciepłego charakteru jak ja. Więc będzie trudno znaleźć singielkę bez przejść któa się mną zauroczy 
Summertime napisał/a:Hej :)derp .Mężczyźni gdy kobieta zostawi ich dla innego,zwykle porównują się do rywala i zawsze twierdzą ,że najwyraźniej są gorsi.Bo w ich przekonaniu lepszy wygrał.Jednak prawda jest taka, że nie lepszy wygrywa tylko taki ?który najbardziej pasuje do kobiety w ich przekonaniach Czyli np jego sposób podejscia do niej najbardziej do niej dociera .Pary dobierają się na zasadzie również podobieństw według badań ....Być może Twoja była ma podobny intelekt do niego i kilka cech u Niego które bardziej jej odpowiadają.Ale na pewno nie jest On lepszy od Ciebie .To tylko subiektywne odczucia i bardzo inwidualne spowodowały ,że Ona myśli ,że On bardziej do niej pasuje.W rzeczywistości dla innej kobiety, Ty możesz przewyżać Go wielokrotnie.A zatem pozbądź się tej myśli, że On jest lepszy.Po treści listu widać ,że jesteś bystrym inteligentnym mężczyzną.Który tak niefortunnie ulokował swoje uczucia,że teraz próbuje jakoś to okiełznać.Aaaa i jeszcze coś tam, gdzie są emocje ,uczucia człowieka mądrość ,gdzieś się chowa i działamy według tych dwóch czynników.Zawsze .
Hmm bardzo mądre słowa
dobrze to wyjaśniłaś i zgadzam się z Tobą. Poprawiłaś mi humor tym 
Gosia1962 napisał/a: Mam tylko WIELKA NADZIEJE, ze nie bedzie Autora dreczyc smsami typu:Wroc. Nie wracaj do niej. Ona nie wie jeszcze, co to milosc. To byloby dla ciebie fatalne!!! Musisz byc silny i dzielny. Do takich kobiet nie ma po co wracac. Tam nie ma milosci. Dostalbys ochlaby po Grubasie. Chcesz tego? Chcesz ciagle patrzec na jej smsy, pytac gdzie idzie? Gdzie byla? Juz jej nigdy nie zaufasz. Nigdy.
Powoli...bardzo powoli rozgladaj sie za dziewczyna, ktora cie pokocha szczera miloscia.
Zaslugujesz na to. Bywaj i juz sie nie mazgaj.
Wiem, że sms będą na pewno. Ona po rozstaniu proponowała mi przyjaźń? , nie chciała ze mną zrywac kontaktu, ale ja chciałem już.
Nie, na pewno nie wrócę, nawet jakby błagała ( w co wątpie). Tak naprawdę nie poradziłbym sobie z nią na dłuższą metę, nigdy jej nie zaufam do końca i nie wybaczę jednak zdrady (chcę ale na razie nie potrafię). To jest przegrana miłość, zabita, jej nie ma i nie powstanie z zmarłych, nie da się przecież. Taka toksyczna miłość mnie już nie interesuje. Tylko wybić tudno z głowy tą osobę, tą dziewczynę, ale się uda.
Najbardziej sie martwie powrotu na studiach, jak ona będzie do mnie zagadywać (a bedzie na pewno), nie wime jak jej powiedzieć że nie chce z nią kontaktu, rozmowy, chcę się trzymać z daleka. Ale nie chce wyjśc na wielce obrażoną osobę i taką któa nosi cały czas krzywde. Po prostu nie chcę z nią już rozmowy.