Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 168 ]

1 Ostatnio edytowany przez derp (2016-08-07 00:08:44)

Temat: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Witajcie, to będzie bardzo długa wiadomość. Nie wiem po co tu piszę i co chcę osiągnąć przez to, ale działam pod wpływem impulsu. Przepraszam z gory za sens zdań, ale piszę nie czytając tego, nie bede miał pewnie sił już tego robić.

Jestem studentem, mam 23 lata i chciałem wam opowiedzieć o naprawdę posranym kawałku z mojego życia.
Studiuję zaocznie w wielkim mieście, pochodzę ze wsi, tak jak i Ona. Właśnie... Poznałem ją na studiach, ten sam wydział ten sam kierunek. Wyglądała prześlicznie dla mnie, podoba mi się typ kobiety "grzecznej z wyglądu" ułożonej, trochę skromnej ale jednak pewnej siebie. Taka była Ona, zauroczyła mnie, była dla mnie ideałem. Piękny uśmiech, ładna figura jednak było jedno ale. Miała chłopaka. Nie dziwiłem się, wszystkie wartościowe i ładne kobiety w tym wieku mają kogoś. To było na pierwszym roku, jeszcze się nie znaliśmy... Bliżej poznałem ją na praktykach, było jeszcze wspanialej niż to sobie wyobrażałem, wygadana, charyzmatyczna, zabawna, bardzo podbne updoobania i zainteresowania, wtedy to chyba były pierwsze oznaki mojego głębszego "zauroczenia". Jednak na tym się skończyło, wakacje spędziła z chłopakiem, ja nadal o niej myślałem. Na początku drugiego roku sama się odezwała do mnie na fb, prosząc o pomoc, wytłumaczyć materiał do poprawki (jestem dobry z kierunku któy studiuję zwłaszcza że owy kierunek poznałem już w technikum). I tak zaczęły sie nasze rozmowy. Na poczatku niewinnie, o uczelni a następnie już bardziej sie poznawaliśmy. Na przerwach między zajęciami przychdoziła pod moją sale, powiedziec cześć i pogadać, ja z reszta to samo. Widywaliśmy się tylko w weekendy, reszte dni pisaliśmy do siebie, baardzo długo. Mieliśmy pdobne poczucie humoru, dobrze się dogadywaliśmy i bardzo lubiliśmy swoje towarzystwo.Pisaliśmy do 1-2 a czasem nawet 3 w nocy. Zaczynając od września kończąc na grudniu nasze relacje się bardzo zbliżyły. Spędzialismy na uczelni wiecej czasu, przychdziłem do jej wynajętego mieszkania, zeby razem móc iść na zajęcia. Bardzo jej imponowałem, moim spokojem, cierpliwością, dobrym i ciepłym sercem, poczuciem humoru. Mówiła nie raz że często o mnie rozmawia ze swoją przyjaciółką, wiedziałem że moze coś się z tego rozwinie. Lecz wszystko działo się powoli. Buziaki w wiadomościach, telefon z rana od niej zeby mnie obudzić i w nocy żeby się pożegnać sprawiało że zakochałem się na zabój, lecz jeszcze jej teog nie wyjawniałem.  Na urodzinach naszej koleżanki ze studiów, na któym mnie niestety nie było, ona pisała cały czas, nie bawiła się z innymi tylko pisała, a gdy jej padał telefon, ładowała i nadal pisaliśmy. Po urodzinach, w nocy przyszła do mnie, ja ją odporowadziłem do jej mieszkania, druga w nocy, zaprosiła mnie do siebie i razem oglądaliśmy nasze ulubione kabarety śmiejąc się jak głupki smile byłem przeszczęśliwy. W kwietniu 2015 roku napisała o 1 w nocy że ją bolą plecy, od tak, to ja czym prędzej pobiegłem do nocnej apteki, kupiłem maść i przyniosłem jej. Wtedy dostałem pierwszego buziaka od niej . BYło meeega, miałem motyle w brzuchu, wtedy wiedziałem że kocham ją i tylko ją i chcę z nią być. Na drugi dzień chciała mi podziękować, zaprosiła mnie na skromną kolację po czym odprowadziłem ją do mieszkania. I wtedy to się stało... wychodząc już z bramki, podbiegłą do mnie i rzuciłą mi się w ramiona, staliśmy przytuleni tak przy ulicy dosłownie z 30 min, potem poszliśmy do niej na klatkę, siedziała u mnie na kolanach, śmieliśmy się do sibie, wyznałem jej miłość, cały czas wtulona i szczęśliwa, całowaliśmy się i cieszyliśmy się sobą do 5 nad ranem. Piękna historia prawda?? Niezupełnie...
Bedąc już ze mną, dopiero? zrywała ze swoim chłopakiem byłm, z któym była 3 lata. Powód dlaczego to zrobiła? Jej był już wtedy chłopak M. miał mocny charakter, aż bardzo. Dziwiło mnie że taka dziewczyna jak ona, delikatna i wrażliwa mogła z nim być. Opowiadała mi o nim, że jest nerwowy, narwany, nie panuje nad sobą, wiele razy na nią krzyczał, popychał ją jak się wkurzał, nie oszczędzał jej nerwów, a gdy przepraszał to tylko dlatego żeby od niego nie odchodziła. Jej przyjaciółki odradzały go, tak samo jak jej większość rodziny, a gdy trafiła na mnie, znalazła ukojenie. Pozwoliłem jej mimo to aby sie rozstałą z nim z szacunkiem, dałem jej na to tydzień żeby załatwiłą z nim wszystkie sprawy. No i to chyba był błąd. Miesiąc naszego zwiażku był fantastyczny, jak to zawsze początki, było idealnie. Jednak nadal coś mnie martwiło. Otóż M. który pisał jej że ją kocha, że przeprasza, że się poprawi że będzie na nią czekał. Czytałem jego sms z tleefonu mojej dziewczyny. Tak, potajemnie ją sprawdzałem. I  czytając wszystkie sms bardzo się zaniepokoiłem. Z jej strony widac było że załuje ze taki jest, ale miałem wrażenie że nadal go kocha, ale to w dalszej części powiem o szczegółach...
Mimo wsztstko byłem wytrwały, miałem nadzieję ze jej to minie. Myliłem się. M. męczył ją smsami, a raz bedąc w pizzeri dostała od niego sms (tak czułem ze od niego), powiedziała ze musi wyjść do toalety. Powiązałem oba fakty i domyslałem się że mogła zadzownić do niego. Nie myliłęm się. Nie wiem w jakim celu, ale wiem że ją czymś zdenerwował. Zabroniłem jej jakiegokolwiek kontaktu z nim, przysięgałą ze tak zrobi.
Ogólnie dodam, że Ona średno sobie radziła na studiach, ja wrecz przeciwnie, byłem jednym z najlepszych. Razme wszystkie prace, sprawozdania robilimsy razem, ja jej pomagałem mówiąć nawet że robiłem nawet za nią, myślac ze jej bardziej pomagam. Kochałem ją ponad życie, byłęm wstanie zrobić wszystko dla niej, takze dzięki mnie zaliczała wszystko.
Nadchodziły praktyki po drugim roku studiów, ona tak załatwiła żeby jechała ze mną w turnusie (zebym jej grupie pomógł;nie nie byliśmy w jednej grupie, tak wyszło jakoś). Godzinę przed wyjazdem (wyjeżdzła z kimś innym od siebie, ja od siebie; mieszkamy od siebie około 200km) zadzowniłem do niej, ale się nie odzywała. Dzowniłem parę razy i nic, martwiłem się. Potem oddzowniła, mówiąc że rozmawiała z mamą przez telefon. AHA. ok . Na tych praktykach było ok, ja mega zakochany, ona chyba też (tak mi sie wydawało). Pewnej nocy, grupa moich znajomych w jednym pokoju zebrała się żeby pogadać ze mną. Mówili o mnie i o mojej dziewczynie. Głównie chodziło im o to, że oni widzą że ona mnie nie kocha, że jest tylko ze mną dlatego że jej dużo pomagam, ż eejst dla korzysci. Ja nie chciałem tego słuchać, mówiłem ze to nieprawda, ze niewiedzą jak jest. No i na tym się skonczyło.
Tydzień po praktykach, wpadłem na pomysł żeby ją wkręcić. Nadal nie podobało mi sie jej tłumaczenie że rozmawiała z mamą tak długo. Powiedziałem jej wprost(nie wiedząc wtedy tak naprawde) że wiem, że przed wyjazdem sie z nim spotkała. Potwierdziła to... Mówiła że przyjechał z nienack,a nie wiedziała o tym, przyjechał pogadać zobaczyć co u niej. Pokłóciliśmy się ostro, lecz po paru dniach przeszło echem. Lecz od tamtej pory zrobiłem się mniej ufny do niej. No i się nie myliłem.
Na początku sierpnia, przyjechałą do mnie pierwszy raz, zapoznać się z moimi rodzicami, pozwiedzać moje okolice. Było super, nie widzielismy się od dwóch tygodni, widac ze bardzo tęskniła, ja w sumie też. Była u mnie 3 dni, ziwedzilismy wszystko, było cudownie, ja i ona bardzo zakochani, zapomniałem o wszyskich problemach. Jednak pewnej nocy u mnie , jak sie myła zajrzałem w jej telefon i sms do jej przyjaciółki. Przeraziłem się. Wyczytałem ze od maja! (byliśmy od kwietnia) pisała do niej że tęskni za M. ze załuje ze taki był, że mnie kocha za to jaki jestem z charakteru, a on ją kręci tlyko dlatego ze jest męski. ( tu dodam ze jej był M. jest niskim grubasem, ale wesoły, pewny siebie z poczyciem humoru, bardzo towarzyski. Natomias ja (wg koleżanek) przystojny wysoki, zabawny, z wieelkim serduchem lecz nie tak bardzo towarzyski ale jak się mnie dłużej pozna to jestem już bardzo śmiały i da się mnie lubić). Wkurzyłem się niemiłoserinie tymi smssami, przynajmniej raz w miesiacu pisałą do niej że za nim tęskni. Jednak postanowiłem o tym jej nie mówić zeby siebie nie wydac że czytam jej sms. Postanowiłem poczekać...
Dwa tygodnie po jej wizycie, dzowniłem do niej wieczorem jak zawsze. Nie odbierała. Zdziwiło mnie to, dzowniłem drugi trzeci i dziesiąty. Nic. Po pół 5 minutahc przerwy, zadzowniłem z innego numeru. Odebrała. Rozłączyłem się i zaraz zadzonwiłem ze swojego numeru. Nie odbierała. Na drugi dzien ledwo udało mi sie dodzwonić do niej. Płakała przez telefon, mówiła że on do niej przyjechał, namieszał jej w głowie, mówił ze sie zmienił że będzie lepiej, ona zaczęła mu wierzyć chyba, przyznałą sie ze się przytulali że ona za nim tęskni, potem zaczęła się pytac co by było gdyby ze mna zerwała i razem bylibyśmy nadal na stufiach, jakbyśmy się zachowywali. Przeraziłem się, nagle zaczęło się wszystko psuć. Mówiłem jej że on był dla niej bardzo zły, ze sama mówiłąś że przez niego bardzo cierpiałaś, że płakałaś często, że nienawidziłaś go. Jej przyjaciółka też pomogła jej, przypomniała jej jak bardzo przez niego cierpiała, za to jak bardzo mnie kocha i jak bardzo chciałą ze mną być. Ja będąc zakochany bardzo, wszystko jej wybaczyłem, ona finalnie napisała do niego sms że nie chce zeby przyjezdzał do niej i mieszał jej w głowie. On w efekcie wyzwał ją od kurw, że z nim sie nie zrywa, że bedzie tego załować, że udostepni jej jakieś nagie fotki? które ma. Ogólnie szantaż niezły, ale po paru godzinach dodał że będzie na nią czekał.
Tydzień po tym wydarzeniu miałem wesele kumpla, byłem z moja dziewczyna, bawiliśmy się dobrze, nie było atmosfery poprzedniego przykrego wydarzenia, nie rozmawialismy o tym przed i na weselu. Po eselu przyjechałem do niej, rozmawialiśmy długo, poruszyłem temat poprzedniego wydarzenia, widac było w rozmowie że myśli o nim, że coś jes nie tak. Mówiła mi że jest bydlak ale zarazem mówiła co w nim lubi. De facto to była dość spokojna rozmowa, dużo soie tłumaczylismy, rozmawialismy, ona powiedziała że mnie kocha, ale nie moze o nim zpomnieć. Rozstaliśmy się ze sobą pod jej domem, ja pojechałem do siebei do domu, na pożegnanie dostałem szczerego buziaka i słowa "kocham Cie".
Drugiego dnia stało się coś czego sie powoli spodziewałem.
Zadzowniłem do niej jak zawsze, odebrała, porozmaiwalismy sobie torchę, lecz była to dziwna romzowa. Zachowywała się bardzo dziwnie, odzywała się do mnie jak do zwykłego kumpla, rozstając się słowami "nara". Późniejszym wieczorem znowu zadzoniłem, nie odbierała aż do momentu braku sygnału. Na fb nie było jej 3h (co dla niej było bardzodługo). Następnego dnia zadzwoniłem, nie odbierała, napisałem na fb co się dzieje, napisała że zrobiła coś głupiego. Byłem pewny już tego, co sobie kiedyś myślałem. Zapytałem się czy widziała sie z M. i czy sie z nim przespała. Potwierdziła.... Mój śiwat sie zawalił. Zacząłęm ryczeć jak bóbr, nie mogłems ie przez godzinę pozbierać, rzuciłem telefon i tak myślałem na jej słowami. Ale za bardzo ją kochałem. NApisałem jej po dwóch godzinach ze jej wybaczam, że chcę z nią być że ją kocham, ona na to że nie mozemy być razem, że za dużo się stało że nie potrafi.. Koszmar. Pisałem do niej codziennie że ją kocham, żeby sobie przypomniała jak przez niego cierpiała. Ogólnie trwało to z dwa tygodnie, nie widzielismy się a jej był mieszkał 20km od niej, wykrozystał to, jeździł do niej, ja niestety nie mogłem (złamana noga, samochód zepsuty). Pisałem tak do niej, dzowniłem, jej przyjaciółka robiła to samo co ja praktycznie. Starała mi się pomóc.
Nadszedł czas poprawek na studiach, połowa września, spotkaliśmy się pierwszy raz. Długo rozmawialismy, ona była bardzo zmieszana, chciała do niego wrocić, ja natomiast mówiłem żeby tego nie robiła,  że ją kcoham że wybaczam, że chcę z nią być. Tego dnia zostałem u niej, uprawialiśmy sex jak nigdy, i ja i ona tego chcieliśmy. Jednak sprawa nadal nie była przesądzona. Nadal nie wiedziała z kim chce być. Po tygodniu, gdzie działo sie jak codzień, czyli pisałem do niej, dzowniłem ze kcoham i chce z nią być powiedziała ze chce pogadać i spotkać się. Na spotkaniu przyznała się mi że przespała się po raz drugi, lec znie chciała powiedziec kiedy. Ja bez słowa pobiegłem przed siebie, ona za mną, a gdy mnie dogoniła , przytuliła się do mnie i przepraszała. Ja głupiec zakochany, po godzinie poszedłem do niej, gadaliśmy się i przytulaliśmy, lecz do niczego nie doszło. Nadal nie wiedziała z kim chce być, ale teraz ja miałem przewagę, częściej była w swoim wynajmowanym mieszkaniu, ja też, widywaliśmy sie codziennie, lecz z nim smsowała. Widziałem kątem oka że on pisał do niej, z pytaniem co robi, a ona ze sie uczy ( a byliśmy w kawiarence razem). W końcu któregoś dnia, napisała do niego ze to koniec, żeby dał jej spokój że ona chce być ze mną, że z nim nie może, bo się go boi i nie chce cierpeić znowu. Jednka po tej decyzji przepłakała po nim cała noc, płakała bo jak mówiła czuje się jakby on umarł. Byłem wtedy szczęśliwy mega lecz nadal czułem sie niepwenie. Mielismy do sibie wrócić powoli.
Nadszedł czas studiów pełną parą, byliśmy już razem, jednak to jak nasz związek wyglądał zostawiał wiele do życzenia. Była dla mnie zimniejsza, opryskliwa, chamska, nerowa w stosunku do mnie, częściej się darła, denerowała. A ja głupiec wszystko wytrzymywałem, kochałem ją jeszcze mocnej, znosiłem wszystko. Między czasie znowu jej dużo pomagałem na uczleni, wiekszość robót wykonywałem za nią. Nadal ją kontrolowałem, widziałem ze przegląda jego konto na fb, na instagramie, robiłem jej z tego powodu kłótnie, a ona zapewniała że to nic nie znaczy. Po paru miesiącach on się odezwał do niej, mówiąc że nie mogą już być razem, że przespał sie z jej koleżankami których nie lubiła, po za tym miał przez 2 miesiace dziewczyne (tylk opo to żeby sobie ulżyć) pisał jej ze w czasie sexu o niej myśli, potem moja dziewczyna sama mi o tym powiedziała jak gadaliśmy czy się coś M> odzywa (nie wiedziała nadla że przeglądam jej sms). Także był to okres w którym ciepriałem, ale moja miłość była trwała, bardzo ją kochałem. Jednka z miesiąca na miesiac czułem się z nią co raz gorzej. Dodam ze od początku jak wrocilismy do siebie nie uprawialismy sexu (mówiła ze się boi cuiązy heh) jedynie jakieś pieszczoty oralne, nic więcej. Nie mówiła że mnie kocha, jej buziaki były bez uczucia, jej usta były twarde jak dawała buziaki, jakby nie czuła tego, w ogole się nie całowaliśmy ani nic. Nie wytrzymałem. Po weselu w jej rodzinie na ktorym się koszmarnie bawiłem bo ona bujała w obłokach i myślała o kim innym chyba, powiedziałem jej że tak nie moze być, że nei chce być tak traktowany, ona powiedziała że nie czuje do mnie już prawie nic, chodź bardzo chciałą mnie pokochać. Mówiła ze jestem idealy materiał na męża, że jaki ja wspaniały i kochany ale jednak nie czuje nic. Zerwałem ja z nią, chodź tak anprawdę ona ze mną. Lecz miałem nadzieję,  że sie ogarnie otrzęsie z tego ( dodam ze stało się to pod koneic 3 roku studiów). Na nic się zdało. Odnowiła z nim kontakt, na razie tlyko sms, raz się spotkali po tym. Ja pisałem, że kocham ale nie mogę z nią być, ona pisała już tylko że nie pasujemy do siebie, że nam nie wyszło, że nie jesteśmy sobie pisani .
Stan dzisiejszy? Wczoraj, dowiedziałem się (w dniu moich urodzin) że do niego wróciła, chodź bedąc ze mna jeszcze i już wiedząc ze spał M. z kim popadło, wyżekała się że już nigdy nie może być z takim człowiekiem, że to co zrobił jest niewybaczalne. Gówno prawda. Okazało sie ze mnie cały czas okłamywała, wykorzystała mnie, moją dobroć i zostawiła wróćiła do tego przez któego tyle cierpiała, a ja ? przecież traktwałem ją jak ksieżniczkę, gotowałem jej obiadki jak wracała z pracy, zabierałem w różne miejsca, kupowałem dosć drogie prezenty. Nic. Na nic moje starania. Wolała tego co krzyczy, popycha, jest nerwowy, co jebał się z kim popadło żeby zaspokoić siebie.
Czuję się okropnie, sponiewierany i beznadzijeny, a ja głupiec nadal o niej myślę i ją kocham (chodź jej powiedziałem że nie kocham i nie nawidzę i nie che mieć z nią konataktu). Kłamie, okłamuje ją i chyba siebie. Dlaczego nie moge o niej zapomnieć? Dlaczego nadal kocham osobę która mnie tak potrakotwała? Jestem głupim debilem, ze się dałem tak omotać i jej we wszystko wierzyłem. Siedzę tu teraz sam, ze łzami w oczach, a ona sie z nim pewnie teraz nieźle zabawia. I jeszcze ta myśl że przez pół roku będe ją widział na uczleni. Jak ja sobie poradzę? A najgorsze jest to że chyba nadal jestem je w stanie to wybaczyć o ile ona go sama zostawi. Nie umiem teog nazwać, jakby mogła wyjść ze mnie ta trzeźwo myślaca osoba, to pierdolną bym siebie w łeb i powiedział, stary co Ty robisz, czmeu o niej myślisz? Chcciałbyś wrócić do niej jeszcze? Zgłupiałeś?
Jednak to nie takie proste. To moja pierwsza poważna miłość, zaangażowałem się na maxa , zakochałem się na maxa, zostałem sponiewierany i zeszmacona maxymalnie jak sie dało...
Powiedzcie mi, co jest nie tak? co zrobiłem źle, albo czego nie zrobiłem? No i jak zapomnieć i spróbować normalnie zyć.. Błagam, pomóżcie jakoś zebym znowu jakiejś głupiej decyzji nie podjął. Ratujcie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Na Twoim miejscu dałabym sobie z nią spokój... Po co Ci ciągłe życie w stresie, kontrolowanie jej a przede wszystkim cierpienie? Uwierz, upłynie trochę czasu i zapomnisz o niej. To nie laska dla Ciebie. Skoro woli byc w takim chorym związku to niech będzie. A Ty wręcz odwrotnie pokaz jej, ze wcale nie cierpisz po rozstaniu wychodź ze znajomymi, imprezuj. Niech zobaczy jakiego fantastycznego faceta straciła... !!! Wiem, ze brzmi to dość oklepanie, ale najlepsze na złamane serca są wyjścia na imprezy itp. Pewnie poznasz tam nową i zapomnisz o ex smile więc nie rozpaczaj tylko działaj smile uwierz to działa, zapomnisz o niej mega szybko. Sama "przechodziłam" ze podobny związek i dziś jestem mega szczęśliwa. Tylko sie nie załamuj, bo nie warto jest zbyt wiele zaje***ludzi, żeby przez jedna rezygnować ze szczęścia smile

3

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dziękuję czarnulka262, że odważyłaś się to wszystko przeczytać i odpowiedziałaś na mój post smile
Trudno jest mi się pozbierać, zaangażowałem się najbardziej jak mogłem, włożyłem w ten zwiazek mnóstwo sił i cierpliwości. Na początku myślałem bardzo poważnie, chciałemżeby była tą pierwszą i ostatnią, nie udało się, dlatego tak mi trudno zapomnieć. Byłem już na jednej imprezie, nawiazałem nawet kontakt z dziewczyną, ale tak naprawdę na dłuższą metę nie potrafię nawiązać kontaktu, myśle cały czas o ex, a rozmowa z nowo poznaną kobietą po prostu mnie nie kręci chodź nie ukrywam że była łada. Można poiwedzieć, że jestem tak samo emocionalnie to niej przywiazany jak ona do niego i boję się że nie ważne jaka kobietę poznam i jak będe sie starał zapomnieć, będzie taka sama sytuacja jaką miała moja ex sad

4 Ostatnio edytowany przez WaltonSimons (2016-08-07 10:22:31)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Pierwsze miłości ryją tak banię smile Taki urok.

Przede wszystkim, chyba sam na logikę widzisz, że ta baba ma Cię gdzieś? Byłeś na doczepkę do tego grubasa. Chcesz być zapchajdziurą resztę życia?

Olej babona.

Co do otrząśnięcia się, to raczej polecam konkretne hobby niż imprezy. Jest tysiące rzeczy, którymi można się zainteresować. Poznane w ramach hobby kobiety mają tę przewagę, że od razu masz z nimi chociaż jeden wspólny temat.

5

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
WaltonSimons napisał/a:

Przede wszystkim, chyba sam na logikę widzisz, że ta baba ma Cię gdzieś? Byłeś na doczepkę do tego grubasa. Chcesz być zapchajdziurą resztę życia?
.

Może nie tyle na doczepkę, mówiła mi że bardzo by chciała być ze mną, że jestem idealny materiał na męża, a ten grubas w ogóle się nie nadaje na takiego, ale że jej rozum nie współgra z sercem, że ona była z nim 3 lata i dużo ich łączy. Wygrały emocje hmm Ja i tak już jej nie wierze w żadne jej słowa.
Ja wiem to wszystko co wy piszecie, gdybym ja czytała taką hisotrie napisałbym to samo, tylko że mi teraz to nie wchodzi do głowy, nie umiem pogodzić się z tym, czuję się przegrany, że taki gruby brzydki mógł wygrać. To boli najbardziej

6

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

A co, uważasz, że jak jest gruby i niski, to z automatu powinien być gorszej kategorii niż Ty? wink

Niscy i grubi i tak mają przerąbane. 1 na 10 przypadków im się uda, 9 razy będziesz górą. więc teraz już z górki wink

7

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

No wiesz, chodzi o to, że czuję się przegranym, moja samoocena spadła, wiara w siebie, w tym problem.
I tak wiem, że on się nie zmieni, jej już obecny, a nawet myślę, że bedzie miała z nim co raz gorzej, ale będzie się bała go zostawić i zniszczy się potem psychicznie. Szkoda mi jej a zarazem mam nadzieję, że dostanie nauczkę. Taki ja zły.

8

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Najszybciej się otrząśniesz, podchodząc do tego z dystansem i humorem.
A co robiłeś źle? Cóż, parę razy byś ją poszarpał, parę razy zwyzywał, parę razy olał, kiedy była w potrzebie. Do tego szczypta chorobliwej zazdrości i już... dziewczyna byłaby Twoja i zapomniałaby o tamtym.
Szczerze Ci współczuję, że akurat pierwszą dziewczyną, na jaką trafiłeś, była amatorka toksycznych związków.

Wniosek jest jeden, nigdy nie bądź za bardzo oddany kobiecie, bo to wykorzysta i zrobi z Ciebie małego, ślicznego pieska na posyłki.

9

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Wszyscy mi to mówili, że jestem za bardzo oddany jej, ale ja po prostu byłem zakochany. Przecież kobieta chce być traktowana z szacunkiem, nie chce żeby się nad nią znęcało, źle traktowało, krzyczało ile tylko sił w gardle, czyż nie?

10

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Wszyscy mi to mówili, że jestem za bardzo oddany jej, ale ja po prostu byłem zakochany. Przecież kobieta chce być traktowana z szacunkiem, nie chce żeby się nad nią znęcało, źle traktowało, krzyczało ile tylko sił w gardle, czyż nie?

Pamiętaj zawsze, że jak dwie osoby mówią Ci, że się przewrócisz to się kurwa połóż. No właśnie nie do końca, byłeś za słodkim cipciusiem bez jaj od samego początku. No, ale taki urok pierwszej, młodzieńczej wielkiej miłości. I pamiętaj jedenaste przykazanie: Laska w związku i zaraz po jego zakończeniu jest dla Ciebie nietykalna, żebyś miał zrobić pod siebie. Bardzo ułatwi Ci to życie i wydłuży o kilka lat.

11 Ostatnio edytowany przez derp (2016-08-07 14:42:51)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Masz rację, mało jeszcze wiem o związkach i jakim być, mam nadzieję, że to czegoś mnie nauczy, a człowiek najepiej uczu się na błędach. Nie raz chciałem na nią krzyknąć, doprowadzić do porządku, myślałem, że jeśłi się opanuje bedzie lepiej, teraz już wiem że nieoniecznie.
A to, że zacząłem z nią być jeszcze wtedy jak ona nie zakończyła swojego poprzedniego związku. Nie napisałem bardzo dokładnie, ale ona jeszcze przed tym jak bylismy razem, mówiła że zerwała z nim, potem okazało się, że nie do końca i chciała się z nim rozprawić na amen. Uwierzyłem jej, ale widąc byłem idiotą.

12

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Masz rację, mało jeszcze wiem o związkach i jakim być, mam nadzieję, że to czegoś mnie nauczy, a człowiek najepiej uczu się na błędach. Nie raz chciałem na nią krzyknąć, doprowadzić do porządku, myślałem, że jeśłi się opanuje bedzie lepiej, teraz już wiem że nieoniecznie.
A to, że zacząłem z nią być jeszcze wtedy jak ona nie zakończyła swojego poprzedniego związku. Nie napisałem bardzo dokładnie, ale ona jeszcze przed tym jak bylismy razem, mówiła że zerwała z nim, potem okazało się, że nie do końca i chciała się z nim rozprawić na amen. Uwierzyłem jej, ale widąc byłem idiotą.

Po pierwsze nie możesz robić niczego wbrew sobie, jeśli coś Ci się nie podoba to komunikuj to. Po drugie stawiaj granice i to za wszelką cenę. Po trzecie jak się dowiedziałeś, że Cię oszukała w kwestii zerwania wtedy powinieneś nisko się ukłonić, założyć kapelusz i wyjść. Po czwarte nie byłeś idiotą tylko byłeś pierwszy raz naprawdę zakochany. Po piąte wyciągnij z tego wnioski, bo to dobry zaczyn na naukę jak się zachować w kolejnych relacjach. Jak się sam nie nauczysz to będziesz miał z wiekiem przekopane. Po szóste ciesz się, że masz taką nauczkę tak szybko.

13 Ostatnio edytowany przez derp (2016-08-07 16:43:18)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dzięki wielkie za dobre rady, na pewno wezmę sobie to do serca smile

14

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Jesteś spoczko facet,pięknie opisales wszystko,powiem ci ze ,a napewno będziesz wspaniałym chłopakiem dla dziewczyny która na to zasługuj po drugie będziesz wspaniałym mężem , po trzecie takie dziewczyny potem opisują właśnie na tego typu portalach ze są bite ze nie są szanowane ze są zdradzane itd. Ale jakby nie patrzyc same o to się proszą bo najpierw fascynujące się takimi a w późniejszym życiu to wszystko wychodzi i jest im źle pragną spokojnego,ukochanego faceta no niestety same są sobie winne,a ty weź się w garść masa takich przypadków jest ,nie tylko ty cierpisz, życzę ci żebyś szybko zapomniał znalazł dziewczynę z serduszkiem na dłoni bo kto jak kto ale ty na to zasluzyles i usmiechnij się

15

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Jesteś spoczko facet,pięknie opisales wszystko,powiem ci ze ,a napewno będziesz wspaniałym chłopakiem dla dziewczyny która na to zasługuj po drugie będziesz wspaniałym mężem , po trzecie takie dziewczyny potem opisują właśnie na tego typu portalach ze są bite ze nie są szanowane ze są zdradzane itd. Ale jakby nie patrzyc same o to się proszą bo najpierw fascynujące się takimi a w późniejszym życiu to wszystko wychodzi i jest im źle pragną spokojnego,ukochanego faceta no niestety same są sobie winne,a ty weź się w garść masa takich przypadków jest ,nie tylko ty cierpisz, życzę ci żebyś szybko zapomniał znalazł dziewczynę z serduszkiem na dłoni bo kto jak kto ale ty na to zasluzyles i usmiechnij się

16

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Jesteś spoczko facet,pięknie opisales wszystko,powiem ci ze ,a napewno będziesz wspaniałym chłopakiem dla dziewczyny która na to zasługuj po drugie będziesz wspaniałym mężem , po trzecie takie dziewczyny potem opisują właśnie na tego typu portalach ze są bite ze nie są szanowane ze są zdradzane itd. Ale jakby nie patrzyc same o to się proszą bo najpierw fascynujące się takimi a w późniejszym życiu to wszystko wychodzi i jest im źle pragną spokojnego,ukochanego faceta no niestety same są sobie winne,a ty weź się w garść masa takich przypadków jest ,nie tylko ty cierpisz, życzę ci żebyś szybko zapomniał znalazł dziewczynę z serduszkiem na dłoni bo kto jak kto ale ty na to zasluzyles i usmiechnij się

17

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Jesteś spoczko facet,pięknie opisales wszystko,powiem ci ze ,a napewno będziesz wspaniałym chłopakiem dla dziewczyny która na to zasługuj po drugie będziesz wspaniałym mężem , po trzecie takie dziewczyny potem opisują właśnie na tego typu portalach ze są bite ze nie są szanowane ze są zdradzane itd. Ale jakby nie patrzyc same o to się proszą bo najpierw fascynujące się takimi a w późniejszym życiu to wszystko wychodzi i jest im źle pragną spokojnego,ukochanego faceta no niestety same są sobie winne,a ty weź się w garść masa takich przypadków jest ,nie tylko ty cierpisz, życzę ci żebyś szybko zapomniał znalazł dziewczynę z serduszkiem na dłoni bo kto jak kto ale ty na to zasluzyles i usmiechnij się

18

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Jesteś spoczko facet,pięknie opisales wszystko,powiem ci ze ,a napewno będziesz wspaniałym chłopakiem dla dziewczyny która na to zasługuj po drugie będziesz wspaniałym mężem , po trzecie takie dziewczyny potem opisują właśnie na tego typu portalach ze są bite ze nie są szanowane ze są zdradzane itd. Ale jakby nie patrzyc same o to się proszą bo najpierw fascynujące się takimi a w późniejszym życiu to wszystko wychodzi i jest im źle pragną spokojnego,ukochanego faceta no niestety same są sobie winne,a ty weź się w garść masa takich przypadków jest ,nie tylko ty cierpisz, życzę ci żebyś szybko zapomniał znalazł dziewczynę z serduszkiem na dłoni bo kto jak kto ale ty na to zasluzyles i usmiechnij się

19

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Jesteś spoczko facet,pięknie opisales wszystko,powiem ci ze ,a napewno będziesz wspaniałym chłopakiem dla dziewczyny która na to zasługuj po drugie będziesz wspaniałym mężem , po trzecie takie dziewczyny potem opisują właśnie na tego typu portalach ze są bite ze nie są szanowane ze są zdradzane itd. Ale jakby nie patrzyc same o to się proszą bo najpierw fascynujące się takimi a w późniejszym życiu to wszystko wychodzi i jest im źle pragną spokojnego,ukochanego faceta no niestety same są sobie winne,a ty weź się w garść masa takich przypadków jest ,nie tylko ty cierpisz, życzę ci żebyś szybko zapomniał znalazł dziewczynę z serduszkiem na dłoni bo kto jak kto ale ty na to zasluzyles i usmiechnij się

20

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Jesteś spoczko facet,pięknie opisales wszystko,powiem ci ze ,a napewno będziesz wspaniałym chłopakiem dla dziewczyny która na to zasługuj po drugie będziesz wspaniałym mężem , po trzecie takie dziewczyny potem opisują właśnie na tego typu portalach ze są bite ze nie są szanowane ze są zdradzane itd. Ale jakby nie patrzyc same o to się proszą bo najpierw fascynujące się takimi a w późniejszym życiu to wszystko wychodzi i jest im źle pragną spokojnego,ukochanego faceta no niestety same są sobie winne,a ty weź się w garść masa takich przypadków jest ,nie tylko ty cierpisz, życzę ci żebyś szybko zapomniał znalazł dziewczynę z serduszkiem na dłoni bo kto jak kto ale ty na to zasluzyles i usmiechnij się

21 Ostatnio edytowany przez derp (2016-08-07 16:43:31)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dziękuję marzenah za te miłe słowa, potrzebuję tez opini ze strony Pań smile Wiem, że długo mi zajmie odkochanie się, ale wiem że potrafię i dam sobie radę.  Mam nadzieję, że dostanie po dupie od niego, że znou będzie cierpiała z nim. Nie, nie do końca życzę jej źle, niech sobie ułoży życie ale nie z nim, nie z osobą z którą mnie zdradziła, tej dwójce bedącą razem zawsze będę życzył źle.


P.S
Tylko po co pisze do mnie po 3 tygodniach ciszy, mimo próśb żeby się nie odzywała, czy jej wybaczę, a gdy napisałem po prostu "nie" to zapytała się co u mnie słychac i jak w pracy. Dlaczego kobiety takie są, że chcą mieć kontakt z byłymi, chcą przyjaźni czy czego?

22

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Przepraszam ze tyle razy kliknelam ale cos nie poszło tak blokowalo mi wysłanie i tak wyszło sorrki

23

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Dziękuję marzenah za te miłe słowa, potrzebuję tez opini ze strony Pań smile Wiem, że długo mi zajmie odkochanie się, ale wiem że potrafię i dam sobie radę.  Mam nadzieję, że dostanie po dupie od niego, że znou będzie cierpiała z nim. Nie, nie do końca życzę jej źle, niech sobie ułoży życie ale nie z nim, nie z osobą z którą mnie zdradziła, tej dwójce bedącą razem zawsze będę życzył źle.


P.S
Tylko po co pisze do mnie po 3 tygodniach ciszy, mimo próśb żeby się nie odzywała, czy jej wybaczę, a gdy napisałem po prostu "nie" to zapytała się co u mnie słychac i jak w pracy. Dlaczego kobiety takie są, że chcą mieć kontakt z byłymi, chcą przyjaźni czy czego?

Nie przyrównuj jej do wszystkich kobiet. Niewiele z Pań potrafiłoby w tak zaawansowany sposób kombinować na dwa fronty. Ona pewnie albo robi to z sentymentu albo bada na jak wiele sobie może pozwolić albo będziesz robił za bezpieczną przystań.

24

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Pewnie chce zrobić ze mnie bezpieczną przystań. Jak w kłótni właśnie 2 dni temu napisałem żeby już nie pisała bo jej nie kocham, ona wielce zdziwiona, że jak to nie kocham? heh teraz widzę, że trafiłem na złą kobietę. A najgorsze jest to że na taką w ogóle nie wygląda, ale pozory często mylą.
Nie będę już jej ani przystanią, ani wsparciem, chce się uwolnić i nie być na jej zawołanie.

25

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Dziękuję marzenah za te miłe słowa, potrzebuję tez opini ze strony Pań smile Wiem, że długo mi zajmie odkochanie się, ale wiem że potrafię i dam sobie radę.  Mam nadzieję, że dostanie po dupie od niego, że znou będzie cierpiała z nim. Nie, nie do końca życzę jej źle, niech sobie ułoży życie ale nie z nim, nie z osobą z którą mnie zdradziła, tej dwójce bedącą razem zawsze będę życzył źle.


P.S
Tylko po co pisze do mnie po 3 tygodniach ciszy, mimo próśb żeby się nie odzywała, czy jej wybaczę, a gdy napisałem po prostu "nie" to zapytała się co u mnie słychac i jak w pracy. Dlaczego kobiety takie są, że chcą mieć kontakt z byłymi, chcą przyjaźni czy czego?

To taka gra robienia komuś nadzieje to bezsensowne jest ona doskonale wie jakie masz uczucia w stosunku do niej i bawi się,nie lab się na to (kiedyś sama zrobilam takie swinstwo chłopakowi) szybciutko przeprosiła go za to bo był załamany,dotarło do mnie ze gdyby ktoś mi tak zrobił no nie byloby to nie mile ,lekko mówiąc,mam sporo lat więcej niż ty i ludzie muszą się nauczyć kochać szanować swoje i czyjeś uczucia bo bez tego jest kicha ,najwazniejsze byś nie szukał zaraz dziewczyny bo myśląc o tamtej ja skrzywdzisz, odczekaj trochę jak będziesz gotowy,mówią ze najlepszym lekarstwem jest druga miłość ona leczy Badura,chyba ze na serio się za kochasz

26

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Dziękuję marzenah za te miłe słowa, potrzebuję tez opini ze strony Pań smile Wiem, że długo mi zajmie odkochanie się, ale wiem że potrafię i dam sobie radę.  Mam nadzieję, że dostanie po dupie od niego, że znou będzie cierpiała z nim. Nie, nie do końca życzę jej źle, niech sobie ułoży życie ale nie z nim, nie z osobą z którą mnie zdradziła, tej dwójce bedącą razem zawsze będę życzył źle.


P.S
Tylko po co pisze do mnie po 3 tygodniach ciszy, mimo próśb żeby się nie odzywała, czy jej wybaczę, a gdy napisałem po prostu "nie" to zapytała się co u mnie słychac i jak w pracy. Dlaczego kobiety takie są, że chcą mieć kontakt z byłymi, chcą przyjaźni czy czego?

To taka gra robienia komuś nadzieje to bezsensowne jest ona doskonale wie jakie masz uczucia w stosunku do niej i bawi się,nie lab się na to (kiedyś sama zrobilam takie swinstwo chłopakowi) szybciutko przeprosiła go za to bo był załamany,dotarło do mnie ze gdyby ktoś mi tak zrobił no nie byloby to nie mile ,lekko mówiąc,mam sporo lat więcej niż ty i ludzie muszą się nauczyć kochać szanować swoje i czyjeś uczucia bo bez tego jest kicha ,najwazniejsze byś nie szukał zaraz dziewczyny bo myśląc o tamtej ja skrzywdzisz, odczekaj trochę jak będziesz gotowy,mówią ze najlepszym lekarstwem jest druga miłość ona leczy Badura,chyba ze na serio się za kochasz

27 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-08-07 17:16:09)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Przede wszystkim wspolczuje sytuacji. Trafiłeś na dziewczynę bardzo nieodpowiednią jak na pierwszą miłość, ale widzisz... Ona była w związku. To jest właśnie ten problem, dziewczyna się uzalezniła od faceta i nie potrafiła pokochać skarbu który miała obok siebie. Pisze do Ciebie, bo byłeś jedynym facetem który dobrze ją traktował i zaczęło jej tego brakować. Wiem jak się czujesz, też przeżywam właśnie nieszczęśliwą pierwszą miłość i obym znalazła tą siłę, aby powiedzieć "nie" tak jak Ty.. Wszystko się ułoży, a co do przyszłości to sama się wyklaruje. Życzę Ci abyś znalazł swoją miłość, kobietę która będzie Cię kochała tak jak Ty ją smile

28

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Jacenty89 napisał/a:
derp napisał/a:

Dziękuję marzenah za te miłe słowa, potrzebuję tez opini ze strony Pań smile Wiem, że długo mi zajmie odkochanie się, ale wiem że potrafię i dam sobie radę.  Mam nadzieję, że dostanie po dupie od niego, że znou będzie cierpiała z nim. Nie, nie do końca życzę jej źle, niech sobie ułoży życie ale nie z nim, nie z osobą z którą mnie zdradziła, tej dwójce bedącą razem zawsze będę życzył źle.


P.S
Tylko po co pisze do mnie po 3 tygodniach ciszy, mimo próśb żeby się nie odzywała, czy jej wybaczę, a gdy napisałem po prostu "nie" to zapytała się co u mnie słychac i jak w pracy. Dlaczego kobiety takie są, że chcą mieć kontakt z byłymi, chcą przyjaźni czy czego?

Nie przyrównuj jej do wszystkich kobiet. Niewiele z Pań potrafiłoby w tak zaawansowany sposób kombinować na dwa fronty. Ona pewnie albo robi to z sentymentu albo bada na jak wiele sobie może pozwolić albo będziesz robił za bezpieczną przystań.

Ps.prawda

29

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

zakochana.w.nutach dziękuję za odpowiedź :-)
A co do Twojej sytuacji, ja też bałem się zerwać ale to było moje jedyne wyjście od cierpienia i złego traktowania, bo wg mnie cierpienie i tkwienie w złym związku jest sto razy gorsze niż cierpienie z rozstania. Prędzej czy później musi to nastąpić to jest Twoja pierwsza cegiełka na lepsze jutro.  Także życzę powodzenia jednak i więcej odwagi :-)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Co ja bym dala za takieo faceta, jak Ty...
Ty trafiles zle, ja tez trafilam zle. Szkoda, ze nie trafilismy na siebie wink
Moja historia jest nieco podobna. Bycie kolem zapasowym dla kogos, kogo sie kocha. Najgorzej... Moge Ci tylko powiedziec, ze twoja przyszla kobieta bedzie miala z Toba dobrze. Takich facetow szukac ze swieca.
Ty znaj swoja wartosc, miej do siebie szacunek i nie pozwol sie ex znowu skrzywdzic.
Czas leczy rany.

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Derp, u mnie to bardziej skomplikowana sytuacja... To on zerwał ze mną, ale jestem z nim ciąży więc siłą rzeczy jestem do niego przywiązana. No, ale mniejsza, mam swój wątek, tu chodzi o Ciebie. Jeżeli jesteś taki jak mówisz to cudownie, naprawdę. Wiele kobiet potrafi to docenic, ale nie wszystkie i musisz uważać, niestety sad bycie otwartym i oddawanie wszystkiego osobom, które się kocha wiąże się niestety z wieloma cierpieniami tak myślę...

32

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dziękuję za miłe słowa obu Paniom. Jak coś także służę pomocą i dobrym słowem :-)
Oglądałem dużo filmików że większość kobiet woli dupkow,  bo są bardzo intrygujący i wiąże się z tym szalenczy i ciekawy związek. Natomiast kobiety mniej przepadają za ciepłymi kluchami takimi jak ja bo sa mało przewidywalni i monotonii w swoich uczuciach. Naprawdę trudno dogodzić, a podobno każda kobieta chciała by czegoś, kolokwialnie mówiąc, dupkowatego od mężczyzny, czyż nie?

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Cos jest w tym, ze kobiety wola kretynow... Nie wiem, sama jestem na to przykladem, choc moj ex nie byl dla mnie potworem, byl dla mnie dobry, moze dlatego tak ciezko zapomniec. Ale mezczyzne poznaje sie po tym, jak konczy, nie jak zaczyna. Prawda? No a on sobie pouzywal i wrocil do ex.
Nie rozumiem twojej ex. Miec takiego mezczyzne jak Ty i wybrac tego, ktory ja szarpie i nia poniewiera. Popelnic taki blad...

34 Ostatnio edytowany przez zakochana.w.nutach (2016-08-07 20:00:41)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Kobiety wolą facetów którzy dostarczają im trochę emocji, trochę szaleństwa. Wystarczy dawać jej po troszeczkę od początku i wcale nie musisz być kretynem czy dupkiem żeby Cię chciała. Na dłuższą metę każda kobieta woli faceta ułożonego

A propo Twojej ex to ona będzie jeszcze tego żałowała o ile juz nie żałuje. Odciąć siebie od takiego faceta i odebrać szansę na normalne życie... Nigdy bym sobie tego chyba nie wybaczyła...

35 Ostatnio edytowany przez derp (2016-08-07 20:04:12)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Chociaż tutaj ktoś docenia, dziękuję girl full of Dreams i zakochana w nutach
Moja ex jest specyficzna, dobry człowiek lecz jest bardzo zagubiona, wrażliwa podatna na emocje słaba łatwa w manipulacji i nigdy niezdecydowana. Wybrała serce nie rozum, po.prstu muszę się pogodzić z tym chodź cholernie trudno.

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Nie ma za co! smile
Coz, ponoc trzeba isc za glosem serca. Tylko, ze nie w kazdym przypadku. W jej przypadku na pewno nie...
Zastanawiam sie czy moj ex to dobry czlowiek. Nie wiem.
Moze oboje jestesmy naiwni?

37

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Zapomnisz o niej, to tylko kwestia czasu.
Tylko nie skoml pod jej nogami, bo Cię zdepcze jak robaka, a dość już masz przez nią poryty beret...

38 Ostatnio edytowany przez derp (2016-08-07 20:14:56)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Ja na pewno jestem naiwny. Myślałem że zapomni o nim,  wierzyłem jej ze dała już sobie z nim spokój wierzyłem naiwnie że będzie lepiej. To były wszystko złudzenia, ona zrobiła wręcz odwrotnie niż mi mówiła,  że kategorycznie już nie może z nim być.
Człowiek zakochany mocno jest bardzo naiwny, a osoba która to widzi łatwo potrafi to wykorzystać.


P.s cyngli zgadzam się,  mam przez nią bardzo poryty łeb, nienawidzę a jednak jeszcze kocham. Przez nią stałem się chyba gorszym człowiekirm, zjadły mnie nerwy i sam teraz jestem klebkiem nerwów

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Prawda.
Ale jak napisala Cyngli, zapomnisz. I nie pros, nie blagaj. Nie warto. Daj szanse jakiejs wartosciowej kobiecie Ciebie poznac smile
Tez bylam naiwna, przybijam piateczke. Grunt, to wiecej juz tego bledu nie popelnic smile

40

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

derp, nie ma sensu bawić się w nienawidzenie.
Lepiej poświęcić czas i energię na ZOBOJĘTNIENIE.

Prawdziwa miłość gdzieś na Ciebie czeka. Tylko nie bądź desperatem.

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Niestety tak już jest, że jak kogoś kochamy to jesteśmy strasznie naiwni. Wydawałoby się, że nie musimy na nic uważać, bo przecież nikt nas nie chce skrzywdzić... A jednak, cały czas trzeba mieć oczy otwarte i w miarę trzeźwo patrzeć na wszystko. Cóż... Do wszystkiego potrzebny jest czas, zaleczy rany i na pewno uszczesliwisz jeszcze jakaś dziewczynę, która się z pewnością za to odwdzieczy wink

42

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dziękuję! Czuję się teraz strona razy lepiej i silniejszy, podniesliscie mnie na duchu :-)  dlatego tu napisałem.
Ciężko jest teraz znaleźć dziewczynę mądra i ułożona co docenia doboroc człowieka i jeszcze się w niej zakochać :-) zwłaszcza w takim mieście jak warszawa. Po studiach chce wrócić do swoich rodzinnych stron na Lubelszczyźnie, będzie mi łatwiej zapomnieć, bo jak na razie warszawa kojarzy mi się z samymi złymi emocjami

43

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Dziękuję! Czuję się teraz strona razy lepiej i silniejszy, podniesliscie mnie na duchu :-)  dlatego tu napisałem.
Ciężko jest teraz znaleźć dziewczynę mądra i ułożona co docenia doboroc człowieka i jeszcze się w niej zakochać :-) zwłaszcza w takim mieście jak warszawa. Po studiach chce wrócić do swoich rodzinnych stron na Lubelszczyźnie, będzie mi łatwiej zapomnieć, bo jak na razie warszawa kojarzy mi się z samymi złymi emocjami

Nie wkręcaj sobie takich rzeczy.
Czas wyleczy rany.

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Bardzo się cieszę, że chociaż trochę przyczynilam się do tego, żebyś poczuł się lepiej. Jesteś wartościowym facetem i proszę Cię nie zrób z siebie takiego dupka przez tą dziewczynę. Jest naprawdę wiele kobiet, które docenią Ciebie takim jakim jesteś, a to, że "dziewczyny wolą dupków" to nie do końca prawda.

45

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dziękuję :-)
Dupkiem na pewni nie zostanę, jestem jaki jestem i nie zamierzam się zmienić,  nawet dla kogoś, bo się nie da,  wyksztaltowalem się na takiego faceta i taki będę cały życie.
Chodź ten związek dużo mnie nauczył. Dowiedziałem się sam jakiś jestem,  ze potrafię mocno kochać i wskoczyć z tą jedyna w ogień. :-) jeszcze długa przede mną droga do tej odpowiedniej miłości

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

No i bardzo dobrze! A ja jak się wylecze to zajmę się rozgladaniem za takim facetem jak Ty xd możesz mi życzyć powodzenia ;p smile

47

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Ciężko jest teraz znaleźć dziewczynę mądra i ułożona co docenia doboroc człowieka i jeszcze się w niej zakochać :-) zwłaszcza w takim mieście jak warszawa.

Na odwrót...

im więcej ludzi w okolicy tym większa szansa że znajdziesz odpowiednią dla siebie. smile

48

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Zakochana w nutach życzę Ci jak najlepiej! Wielkiej miłości i wymarzonego faceta :-)  jeśli kiedyś spotkasz wysokiego blondyna z niebieskimi oczami to bierz w ciemno, może właśnie to ja?  :-D
WaltonSimons masz rację, Warszawa to zlepek ludzi z całej Polski  trzeba to jednak jakoś wykorzystać

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Przyjedz do mnie, zaopiekuje sie Toba big_smile
A tak na powaznie... Bedzie dobrze. Musi byc!
Wazne, zeby nie zmieniac w sobie tych wartosci, ktore sa atutami ewidentnie.
Ludzie, ktorzy maja ogromne serca i sa wrazliwi, maja ciezej w zyciu ale ja jednak nie chcialabym byc kims innym niz jestem.

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

To ja już biorę w ciemno haha wysoki blondyn mi odpowiada lol

51

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dziękuję dziewczyny przywróciłyscie mi wiarę w kobiety że nie każda taka jest jak moja ex. Obym spotkał takie kobiety, które docenia mnie ja Wy :-)
Będę pisał co raz jak sprawa się będzie rozwijać. Najciekawiej będzie jak zaczną się studia.

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Oj o to bym się nie martwiła. Znajdziesz, albo po prostu się rozejrzyj dookoła. Prawdopodobnie wiele jest takich, które by to doceniły i są niedaleko smile

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Po prostu badz ponad to.
Latwo nie bedzie, ale wierze w Ciebie smile
Ja mam tyle dobrze, ze go nie widzialam juz pol roku niemal ale podjelam decyzje o odcieciu sie od niego, kiedy on sie do mnie dobijal. Uwierz mi, masz w sobie sile, tylko musisz ja odkryc smile

54

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dzięki wam wszystkim napewno będę silniejszy już czuję się owiele lepiej ;-) szkoda ze wcześniej nie napisałem, po.jej zdradzie może bym nie wróci wtedy i oszczędzil sobie cierpień :-)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Może, ale nie ma co gdybac.  Najważniejsze, że wyszedles z tej chorej sytuacji smile

56

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

A telefon ex proponuję dodać do czarnej listy. Niech jej paluchy nie świerzbią.

57

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Cudem wyszedłem, a teraz oswajam się z nową sytuacja. Chodź nie ukrywam, brakuje mi bliskiej osoby, przytulić i pogadać ale wytrzymałem jakoś 21 lat to i wytrzymam dalej ;-)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Oj czułości brakuje zawsze, cos o tym wiem. No, ale kurcze, nikogo do niczego nie zmusiły, z resztą nie warto. Jeszcze będziemy przytulać ludzi którzy będą na to zasługiwać smile

59

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dlatego też muszę najpierw zapomnieć o tej złej kobiecie i zacząć żyć i pisać nowy rozdział w swoim życiu :-) wyjazd na wakacje z kumplami dobrze mi zrobi :-)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Och, zazdroszczę, sama bym tak wyjechała smile ale jedź, korzystaj.  Na pewno dobrze Ci to zrobi smile może nawet kogoś poznasz

61

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Dlatego też muszę najpierw zapomnieć o tej złej kobiecie i zacząć żyć i pisać nowy rozdział w swoim życiu :-) wyjazd na wakacje z kumplami dobrze mi zrobi :-)

Bardzo dobry pomysł, popieram smile

62

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
zakochana.w.nutach napisał/a:

Och, zazdroszczę, sama bym tak wyjechała smile ale jedź, korzystaj.  Na pewno dobrze Ci to zrobi smile może nawet kogoś poznasz

Na razie nie chce głębszych znajomości, chce się najpierw wyleczyć z toksyczne miłości tak żebym potem kogoś ja nie zranił jak ona mnie, i potem rusze na tzw łowy ;-)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Wiem, ale wśród ludzi łatwiej jest się wyleczyć. Nie musisz przecież ze wszystkimi poznanymi ludźmi wchodzić w związek smile no, ale rób jak będziesz uważał , Tobie ma być dobrze po tych wszystkich przezyciach smile

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Jak sie nie jest gotowym, to nie ma co wchodzic w nowe relacje, bo mozna bardzo kogos skrzywdzic. Dobre masz, madre podejscie smile

65

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Derp,

Jesteś młodziutkim chłopakiem, a tak wiele dowiedziałeś się o sobie w tej relacji.
Dowiedziałeś się, że potrafisz pokochać...
I choć zabrzmi to paradoksalnie, jest to ważniejsze od rozstania z Twoją Dziewczyną.
Taka zdolność do miłości to wielki kapitał. A że inwestycja była chybiona? Cóż... z czasem nauczysz się dokonywać "ratingu" ; -)

Zdaję sobie sprawę, że zaliczyłeś "uczuciowe tąpnięcie", ale warto, abyś nie pielęgnował w sobie negatywnych uczuć: żalu, rozczarowania, zazdrości o tego innego... Takie "chwasty" plenią się bardzo szybko, a cholernie trudno potem sobie z nimi poradzić...

Naprzód Derp!
Powodzenia! :- )))

Posty [ 1 do 65 z 168 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024