Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 168 ]

66 Ostatnio edytowany przez Dixon (2016-08-07 23:11:49)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:
zakochana.w.nutach napisał/a:

Och, zazdroszczę, sama bym tak wyjechała smile ale jedź, korzystaj.  Na pewno dobrze Ci to zrobi smile może nawet kogoś poznasz

Na razie nie chce głębszych znajomości, chce się najpierw wyleczyć z toksyczne miłości tak żebym potem kogoś ja nie zranił jak ona mnie, i potem rusze na tzw łowy ;-)

Dobrze prawisz tylko pamiętaj,że czasem jakaś nowa znajomość działa jak ukojenie.Na wakacjach sobie korzystaj ile wlezie,nie musisz przecież się wiązać a jakieś przygodne znajomości pomogą Ci stanąć na nogi.Pozdro i trzymaj się.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dziękuję wam smile jest mi miło za te ciepłe słowa otuchy.
No taki jest ze mną problem, ze szybko się przywiązuje, bardzo się angażuje, zawsze myślę, że jak związek to do końca życia, a tu nagle się traci kogoś i ... no i potem jest wielka pustka, z którą właśnie staram sobie radzić smile

68 Ostatnio edytowany przez Dixon (2016-08-07 23:40:30)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

No taki jest ze mną problem, ze szybko się przywiązuje, bardzo się angażuje, zawsze myślę, że jak związek to do końca życia, a tu nagle się traci kogoś i ... no i potem jest wielka pustka, z którą właśnie staram sobie radzić smile

Na przyszłość pamiętaj,żeby nigdy,przenigdy nie brać sobie tak bardzo do serca tego co kobieta mówi.Zawsze patrz jak się zachowuje i wyciągaj sobie z tego wnioski jak coś idzie nie tak.
A i błędem jest wiązanie się z kimś kto ledwo co zakończył związek.To nie tak,że z Tobą było coś nie w porządku a ona taka zła.Po prostu nie potrafiła o byłym zapomnieć,widocznie czegoś jej brakowało,czasem kobiety ciągną do takich typów,bo potrzebują adrenalinki i ciagłych emocji.Ty jej dałeś spokój a ona widocznie wolała ciągłe emocje.

69 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2016-08-07 23:39:38)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

no i potem jest wielka pustka, z którą właśnie staram sobie radzić smile

Ta pustka, to wcale nie musi być ugór... To może być kawał żyznej ziemi, który sobie odpoczywa w oczekiwaniu na nowy zasiew... ; -)))

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Aurora, ale pieknie to napisalas! Ojej, az to warto gdzies zapisac smile
Odnosze to rowniez do siebie.
Derp, jakbym czytala o sobie. Jestem taka sama. I czemu tacy ludzie, zamiast spotykac siebie na swojej drodze, spotykaja tych, co ich rania? Ehh, zycie.

71

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Racja, piękne słowa aurora :-)
A jeszcze co do mojej ex.  Skoro ona dobrze wie że on nie nadaje się na męża i wiem ze nie chce go na całe życie ale go mocno kocha, myślicie że będzie miała odwagę od niego odejść raz na zawsze?

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Ja myślę, że prędzej to on sobie znajdzie kolejną naiwną i ją zostawi. Wtedy ona będzie w jeszcze gorszej sytuacji niż jest. No, ale to już jest jej życie, nie myśl o tym.

73

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Racja, piękne słowa aurora :-)
A jeszcze co do mojej ex.  Skoro ona dobrze wie że on nie nadaje się na męża i wiem ze nie chce go na całe życie ale go mocno kocha, myślicie że będzie miała odwagę od niego odejść raz na zawsze?

Z każdego uzależnienia można wyjść, ale to bardzo ciężka sprawa.

74

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Girl_full_of_dreams napisał/a:

Aurora, ale pieknie to napisalas! Ojej, az to warto gdzies zapisac smile
Odnosze to rowniez do siebie.

smile Na zdrowie! smile

Girl_full_of_dreams napisał/a:

Derp, jakbym czytala o sobie. Jestem taka sama. I czemu tacy ludzie, zamiast spotykac siebie na swojej drodze, spotykaja tych, co ich rania? Ehh, zycie.

Girl, a może po to, aby nauczyć się opatrywać takie rany albo umieć zawczasu zrobić unik i stać się "liderem samoobrony" ; -)))

75

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
aurora borealis napisał/a:
Girl_full_of_dreams napisał/a:

Aurora, ale pieknie to napisalas! Ojej, az to warto gdzies zapisac smile
Odnosze to rowniez do siebie.

smile Na zdrowie! smile

Girl_full_of_dreams napisał/a:

Derp, jakbym czytala o sobie. Jestem taka sama. I czemu tacy ludzie, zamiast spotykac siebie na swojej drodze, spotykaja tych, co ich rania? Ehh, zycie.

Girl, a może po to, aby nauczyć się opatrywać takie rany albo umieć zawczasu zrobić unik i stać się "liderem samoobrony" ; -)))

Oby tylko nie skończyła wysypując zboże na ulicach ;-)

76

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
zakochana.w.nutach napisał/a:

Ja myślę, że prędzej to on sobie znajdzie kolejną naiwną i ją zostawi. Wtedy ona będzie w jeszcze gorszej sytuacji niż jest. No, ale to już jest jej życie, nie myśl o tym.

Na pewno tak nie bedzie, on jest w niej mocno zakochany, nie wybaczył tez by jej wszystkiego i nie pozwalał wracać do niej dwa razy. Tylko, że jak ona mówiła, nie okazywał jej uczuć, jedynie to czuła jak uprawiali sex (sama tak powiedziała), a on ewidetnie chce z nią być dla igraszek, bo co jak co dziwie się że ktoś chce takieg brzydkeigo grubasa a po a tym on traktuje ją ja ugotuj/posprzątaj.

77 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2016-08-08 18:17:11)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Racja, piękne słowa aurora :-)
A jeszcze co do mojej ex.  Skoro ona dobrze wie że on nie nadaje się na męża i wiem ze nie chce go na całe życie ale go mocno kocha, myślicie że będzie miała odwagę od niego odejść raz na zawsze?

Wiesz co teraz mogłoby być aktem Twojego najczystszego uczucia i życiowej mądrości? Pozwolenie tej Dziewczynie, aby poszła sobie tam, skąd przybyła i kochała tego, kogo chce. Do końca życia, albo do przyszłego miesiąca... ; -)

Nie szukaj satysfakcji w tym, że ona czy on zerwą tę relację, nie baw się we wróżbitę. Nie krąż myślami nad tą padliną związku...

Jeśli ona miałaby być "Twoja" tylko dlatego, że z nim jej nie wyszło - to jaka to wartość? Dla niej zawsze będziesz zajmował miejsce na ławce rezerwowych. Powołany czasem tylko na chwilę, aby "strzelić gola", gdy "król strzelców" się zmęczy, albo znudzi lub gdy ona w nowym sezonie  zechce "zakontraktować" jakiegoś innego, dobrze zapowiadającego się "snajpera"...

Miłość to coś ekskluzywnego i wyjątkowego, Derp, i coś, co pragnie wyłączności. Nie rozglądaj się za nią w życiowym second handzie... ;-)))

78

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Hmm głupio to zabrzmi i bardzo niesmacznie, ale chcę żeby im się nie udało, tylko dlatego że oboje, jako para, wyrządzili mi niezły kocioł. Wiem, nie powinienem tak myśłeć, w ogóle nie powinienem o tym myśleć, ale gdy widzę, że są razem, to czuję się przegranym.
Wiem, ta miłość, nie ma szans, to nie była nawet miłość tylko zauroczenie z jej strony. Na pewno do niej nie wrócę, za 5-10lat gdyby los tak chciał, nie chcę mieć takiej kobiety na całe życie, długo to starałem się zrozumieć.

79

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Brainless napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Girl, a może po to, aby nauczyć się opatrywać takie rany albo umieć zawczasu zrobić unik i stać się "liderem samoobrony" ; -)))

Oby tylko nie skończyła wysypując zboże na ulicach ;-)

Fakt! Za poprzednią miłość zapłaciła jak za zboże... ;-)

80 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2016-08-08 18:10:12)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Hmm głupio to zabrzmi i bardzo niesmacznie, ale chcę żeby im się nie udało, tylko dlatego że oboje, jako para, wyrządzili mi niezły kocioł. Wiem, nie powinienem tak myśłeć, w ogóle nie powinienem o tym myśleć, ale gdy widzę, że są razem, to czuję się przegranym.
Wiem, ta miłość, nie ma szans, to nie była nawet miłość tylko zauroczenie z jej strony. Na pewno do niej nie wrócę, za 5-10lat gdyby los tak chciał, nie chcę mieć takiej kobiety na całe życie, długo to starałem się zrozumieć.

O, zraniomy Wilhelmie Zdobywco! ;-)))

Pomyśl tylko... Z logicznego punktu widzenia to już im "nie wyszło", skoro gość ją zdradzał, zdarza mu się traktować ją przedmiotowo, odchodzi i powraca, a ona z kolei w wolnych chwilach mizdrzy się do innych (vide: do Ciebie)...
To nie relacja, Derp. To układ, na który z różnych powodów oboje się godzą.

Spróbuj przestać wyświetlać w głowie milion razy ten sam film z brzydkim, grubym chłopem i uciśnioną przez niego dziewoją. Mamy XXI wiek! Nie musisz ratować panny z rąk potwora.

Panna (ta właściwa) ma w swej wolności wybrać Ciebie i tylko Ciebie! Mdleć na Twój widok i trzepotać rzęskami, a nie z kibla dzwonić do eksia parszywie Cię oszukując. Szanuj się Derp! Please.... !

81

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

No wiesz, chodzi o to, że czuję się przegranym, moja samoocena spadła, wiara w siebie, w tym problem.
I tak wiem, że on się nie zmieni, jej już obecny, a nawet myślę, że bedzie miała z nim co raz gorzej, ale będzie się bała go zostawić i zniszczy się potem psychicznie. Szkoda mi jej a zarazem mam nadzieję, że dostanie nauczkę. Taki ja zły.


Dziewczyna moim zdaniem ma już nauczkę bo kocha gościa , który ją rani, płacze przez niego i pewnie nie raz jeszcze będzie płakać.Twoim kosztem chciała o nim zapomnieć i tyle. Myślę, że boli Cie to strasznie dlatego ,że miałeś duże mniemanie o sobie ,wysoką samoocenę i ktoś Ci panienkę zabrał z pod nosa

82 Ostatnio edytowany przez derp (2016-08-08 18:33:07)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Nie, nie jest tak, wręcz odwrotnie, nie ma wysokiej samooceny i nie mam dużego mniemania o sobie, chodzi o to, jakbyś się czuła jakby ktoś Ci zabrał miłość Twojego życia ? To mnie bardzo boli, bo czuję że nie znajdę innej takiej jak ona, bo gdyby nie fakt, że jest emocjonalnie niedorozwiniete i zdradziła, czułem się z nią wspaniale, była przez moment wspaniałą kobietą. Ale właśnie przez moment... Boli i nie moge się pogodzić ze stratą jej, bo się abrdzo zaangażowałem, wybaczyłem zdradę i dostałem tylko po dupie. Zagubiłem się. Jaka ta miłość jest ślepa.

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

No to nie wiem,  ja to tak widzę właśnie. No, ale mówię, czas pokaże, a my nie jesteśmy w stanie przewidzieć co zadzieje się w jej życiu smile

84

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Niech się dzieje co się dzieje,  byle by z daleka ode mnie smile

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

O tak, właśnie. Tego Ci życzę. No, a jak Twoje samopoczucie dzisiaj?

86

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dzięki wam, co raz lepiej, nadal o niej myślę, ale to już tak bardziej analizuje i staram wyrzucić z siebie negatywne emocje. Chcę się "z niej wyczyścić".

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Widzisz, robimy Ci lewatywę w głowie big_smile też tak masz, że wolalbys wyciągnąć czasem swój mózg i oddać komuś innemu żeby pomartwil się za Ciebie? Haha big_smile

88

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Oddam w dobre ręce ;-)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Może ktoś przygarnie ;p

90 Ostatnio edytowany przez kacerz (2016-08-08 19:49:52)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Widzę, że masz wsparcie stada. Zabawne jacy jesteśmy etycznie upośledzeni.
Rozbiłeś ich relację. Okazałeś zupełny brak charakteru, bo uległeś kaprysowi swojego pożądania i niebezinteresownie wszedłeś między innego mężczyznę i jego kobietę. Zdeptałeś jej godność, bo doprowadziłeś ją do takiego stanu, że zdradziła i postąpiła nieuczciwie. Wykorzystałeś do tego Wasze częste kontakty, swoje rozmaite talenty i z pełną premedytacją zbliżałeś się do niej by ją pozyskać jako partnerkę. Nie uszanowałeś jej i sprowadziłeś ją i siebie do poziomu zwierząt.
Przyjrzyj się jak samce rozmaitych gatunków zwierząt walczą o seksualny dostęp do samicy. Często pojawia się nowy samiec i toczy walkę ze starym.  Wykorzystuje do tego swoją przewagę, która ma postać różnych walorów fizycznych. Samica jest tutaj przedmiotem-obiektem seksualnym, o który toczy się walka.
Co z tego, że u ludzi kontekst seksualny relacji ma szeroką nadbudowę emocjonalną? Nie stanowi to jakościowej różnicy. W obu przypadkach ostatecznym celem jest seksualne zbliżenie.
Najśmieszniejsze jest to, że przegrałeś. Nie przegrałeś przez to, że jesteś moralnie lepszy i altruistyczny, bo przecież w tej całej historii nie chodziło o jej szczęście tylko o zaspokojenie Twojej potrzeby posiadania. Przegrałeś, bo nie umiałeś grać w grę, którą sam narzuciłeś. Przegrałeś, bo sprowadziłeś ją do roli samicy, a ona tę rolę znakomicie odegrała do końca i uległa bardziej brutalnemu, bezwzględnemu i dominującemu samcowi. Nie byłeś nim Ty. Nie masz prawa im źle życzyć. To żenujące.

91 Ostatnio edytowany przez Brainless (2016-08-08 20:39:19)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
kacerz napisał/a:

Widzę, że masz wsparcie stada. Zabawne jacy jesteśmy etycznie upośledzeni.
Rozbiłeś ich relację.

Ale relacja była toksyczna, więc w sumie chociaż dobrze, że spróbował wink

92 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-08-08 21:28:39)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
kacerz napisał/a:

Widzę, że masz wsparcie stada. Zabawne jacy jesteśmy etycznie upośledzeni.
Rozbiłeś ich relację. Okazałeś zupełny brak charakteru, bo uległeś kaprysowi swojego pożądania i niebezinteresownie wszedłeś między innego mężczyznę i jego kobietę. Zdeptałeś jej godność, bo doprowadziłeś ją do takiego stanu, że zdradziła i postąpiła nieuczciwie. Wykorzystałeś do tego Wasze częste kontakty, swoje rozmaite talenty i z pełną premedytacją zbliżałeś się do niej by ją pozyskać jako partnerkę. Nie uszanowałeś jej i sprowadziłeś ją i siebie do poziomu zwierząt.
Przyjrzyj się jak samce rozmaitych gatunków zwierząt walczą o seksualny dostęp do samicy. Często pojawia się nowy samiec i toczy walkę ze starym.  Wykorzystuje do tego swoją przewagę, która ma postać różnych walorów fizycznych. Samica jest tutaj przedmiotem-obiektem seksualnym, o który toczy się walka.
Co z tego, że u ludzi kontekst seksualny relacji ma szeroką nadbudowę emocjonalną? Nie stanowi to jakościowej różnicy. W obu przypadkach ostatecznym celem jest seksualne zbliżenie.
Najśmieszniejsze jest to, że przegrałeś. Nie przegrałeś przez to, że jesteś moralnie lepszy i altruistyczny, bo przecież w tej całej historii nie chodziło o jej szczęście tylko o zaspokojenie Twojej potrzeby posiadania. Przegrałeś, bo nie umiałeś grać w grę, którą sam narzuciłeś. Przegrałeś, bo sprowadziłeś ją do roli samicy, a ona tę rolę znakomicie odegrała do końca i uległa bardziej brutalnemu, bezwzględnemu i dominującemu samcowi. Nie byłeś nim Ty. Nie masz prawa im źle życzyć. To żenujące.

Zgadzam się z tą wypowiedzią pisaną.
Wszak jest, jak dla mnie za mocno napisana, ale z sednem się zgodzę, to Autor rozwalił związek, żeby być z tą Dziewczyną.
Tamten Chłopak wykonał "klin klinem" wobec Ciebie i nie masz prawa być na Niego zły, ani nawet na Nią.

Następnym razem Autorze, zanim będziesz chciał być w związku, to niech to będzie związek dwóch singli, którzy nota bene singlami już nie będą. tongue

93

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Brainless napisał/a:
kacerz napisał/a:

Widzę, że masz wsparcie stada. Zabawne jacy jesteśmy etycznie upośledzeni.
Rozbiłeś ich relację.

Ale relacja była toksyczna, więc w sumie chociaż dobrze, że spróbował wink


Nieistotne, jaka to była relacja.
Istotne jest, że rozwalił związek.


Autor powinien powiedzieć wprost tej Dziewczynie, żeby najpierw zakończyła tamtą toksyczną? relację. Upewniwszy się, że tamten związek nie istnieje, dopiero wtedy budować z Nią nowy związek.

94

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Krejzolka82 napisał/a:
Brainless napisał/a:
kacerz napisał/a:

Widzę, że masz wsparcie stada. Zabawne jacy jesteśmy etycznie upośledzeni.
Rozbiłeś ich relację.

Ale relacja była toksyczna, więc w sumie chociaż dobrze, że spróbował wink


Nieistotne, jaka to była relacja.
Istotne jest, że rozwalił związek.


Autor powinien powiedzieć wprost tej Dziewczynie, żeby najpierw zakończyła tamtą toksyczną? relację. Upewniwszy się, że tamten związek nie istnieje, dopiero wtedy budować z Nią nowy związek.

I spotkała go za to surowa kara.

A tak w ogóle nie wolno pisać postu pod postem big_smile (żarcik)

95

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Brainless napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Brainless napisał/a:

Ale relacja była toksyczna, więc w sumie chociaż dobrze, że spróbował wink


Nieistotne, jaka to była relacja.
Istotne jest, że rozwalił związek.


Autor powinien powiedzieć wprost tej Dziewczynie, żeby najpierw zakończyła tamtą toksyczną? relację. Upewniwszy się, że tamten związek nie istnieje, dopiero wtedy budować z Nią nowy związek.

I spotkała go za to surowa kara.

A tak w ogóle nie wolno pisać postu pod postem big_smile (żarcik)

Wiem, że nie wolno, ale czasami się po prostu nie da, nie pisać tongue

96

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Krejzolka82 napisał/a:
Brainless napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Nieistotne, jaka to była relacja.
Istotne jest, że rozwalił związek.


Autor powinien powiedzieć wprost tej Dziewczynie, żeby najpierw zakończyła tamtą toksyczną? relację. Upewniwszy się, że tamten związek nie istnieje, dopiero wtedy budować z Nią nowy związek.

I spotkała go za to surowa kara.

A tak w ogóle nie wolno pisać postu pod postem big_smile (żarcik)

Wiem, że nie wolno, ale czasami się po prostu nie da, nie pisać tongue

Co nie? Czasem nawet paradoksalnie lepsze jest to dla przejrzystości tematu, oddzielić myśl od myśli smile
(lubię się z Tobą przekomarzać, zostało mi od czasu tematu o moim ziomie ze Słupska wink)

97 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-08-08 22:07:22)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Mądrze prawią co poniektórzy, że Autor powinien na początku przede wszystkim wymagać ZAKOŃCZENIA poprzedniego związku. Z tymże w jej przypadku, czy w przypadku osób o jej osobowości i niskim poziomie rozwoju jeśli chodzi o inteligencję emocjonalną - to, że ona by zakończyła tamten związek oficjalnie, nie miałoby żadnego przełożenia na rzeczywistość smile
Co zresztą udowodniła wielokrotnie później: to zrywając z autorem i wracając do ex, to zrywając z exem i wracała do Autora.

Taki człowiek nie nadaje się w ogóle do żądnego związku, nie oszukujmy się smile
Czeka ją - przy dobrych wiatrach -kilka lat solidnej pracy nad sobą.
Ale, że znam ten typ osobowości z autopsji i z życia ogólnie, to na 100% Ci mogę powiedzieć autorze, że prędzej ona zaliczy jeszcze kilka podobnych toksycznych relacji po drodze, albo kilku facetów potraktuje jako remedium na problemy ze sobą i plastry po byłym, niż coś jej zatrybi w główeńce, że problem jest w niej.

Pewnie czytając to będzie Cię korcić, żeby zabawić się w jej terapeutę  i napisać kilku stronicowy list o tym, że znasz rozwiązanie na jej problemy tongue i będziesz chciał powiedzieć jej co zrobić żeby mogła się wreszcie -och biedna podźwignąć z tej niedoli i klęski urodzaju, ganiających za nią dwóch samców beta , ale.. wstrzymaj konie! To tak nie działa.
Jedyne co osiągniesz to potwierdzisz w jej oczach status samca beta - once & for always wink

98 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-08-08 22:09:49)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Brainless napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Brainless napisał/a:

I spotkała go za to surowa kara.

A tak w ogóle nie wolno pisać postu pod postem big_smile (żarcik)

Wiem, że nie wolno, ale czasami się po prostu nie da, nie pisać tongue

Co nie? Czasem nawet paradoksalnie lepsze jest to dla przejrzystości tematu, oddzielić myśl od myśli smile
(lubię się z Tobą przekomarzać, zostało mi od czasu tematu o moim ziomie ze Słupska wink)

Zauważyłam, że to lubisz robić. tongue
Aczkolwiek droczysz się, droczysz, a później i tak i tak racje mi przyznajesz. tongue big_smile tongue
A co to już O.T. Ci nie przeszkadza? big_smile

99

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Krejzolka82 napisał/a:
Brainless napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Wiem, że nie wolno, ale czasami się po prostu nie da, nie pisać tongue

Co nie? Czasem nawet paradoksalnie lepsze jest to dla przejrzystości tematu, oddzielić myśl od myśli smile
(lubię się z Tobą przekomarzać, zostało mi od czasu tematu o moim ziomie ze Słupska wink)

Zauważyłam, że to lubisz robić. tongue
Aczkolwiek droczysz się, droczysz, a później i tak i tak racje mi przyznajesz. tongue big_smile tongue
A co to już O.T. Ci nie przeszkadza? big_smile

Kobieta ma przecież zawsze rację, nieprawdaż? big_smile
A co do O.T., tylko tamten wyjątkowo mnie wkurzył, ja lubię bardzo off-topy smile
70% ostatnich off-topów było z moim udziałem smile

Elle88 napisał/a:

ale.. wstrzymaj konie! To tak nie działa

Wystarczy, że jednego wstrzyma tongue

100 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-08-08 22:28:15)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Brainless napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Brainless napisał/a:

Co nie? Czasem nawet paradoksalnie lepsze jest to dla przejrzystości tematu, oddzielić myśl od myśli smile
(lubię się z Tobą przekomarzać, zostało mi od czasu tematu o moim ziomie ze Słupska wink)

Zauważyłam, że to lubisz robić. tongue
Aczkolwiek droczysz się, droczysz, a później i tak i tak racje mi przyznajesz. tongue big_smile tongue
A co to już O.T. Ci nie przeszkadza? big_smile

Kobieta ma przecież zawsze rację, nieprawdaż? big_smile
A co do O.T., tylko tamten wyjątkowo mnie wkurzył, ja lubię bardzo off-topy smile
70% ostatnich off-topów było z moim udziałem smile

Nie wiem, czy wszystkie kobiety zawsze mają racje, wiem, za to, że Krejzi ma zawsze racje, a jak nie ma, to też ma big_smile

Nie pamiętam dokładnie o co Ci chodziło w tamtym wątku, aż sobie poszukam tongue

Edycja: już wiem o co Ci chodziło w tamtym wątku tongue

101

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Krejzolka82 napisał/a:
Brainless napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Zauważyłam, że to lubisz robić. tongue
Aczkolwiek droczysz się, droczysz, a później i tak i tak racje mi przyznajesz. tongue big_smile tongue
A co to już O.T. Ci nie przeszkadza? big_smile

Kobieta ma przecież zawsze rację, nieprawdaż? big_smile
A co do O.T., tylko tamten wyjątkowo mnie wkurzył, ja lubię bardzo off-topy smile
70% ostatnich off-topów było z moim udziałem smile

Nie wiem, czy wszystkie kobiety zawsze mają racje, wiem, za to, że Krejzi ma zawsze racje, a jak nie ma, to też ma big_smile

Nie pamiętam dokładnie o co Ci chodziło w tamtym wątku, aż sobie poszukam tongue

Edycja: już wiem o co Ci chodziło w tamtym wątku tongue

Nie rób tego, nie żyjmy przeszłością tongue Trzeba zawsze patrzeć w przyszłość wink

102 Ostatnio edytowany przez derp (2016-08-08 22:57:55)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
kacerz napisał/a:

Rozbiłeś ich relację. Okazałeś zupełny brak charakteru, bo uległeś kaprysowi swojego pożądania i niebezinteresownie wszedłeś między innego mężczyznę i jego kobietę.

Nie nie nie, gdybyś przeczytał/ała któryś mój post pisałem wyraźnie, że powiedziała mi w lutym że zerwała, w kwietniu byliśmy razem i wtedy uświadomiła mnie że musi zerwać oficiajnie i raz na zawsze. Nigdy nie pchałbym się w związek wiedząc że jeszcze go nie zakończyła w ogóle. Byłem naprawdę zdziwiony, dlatego dałem jej tydzień na załątwienie wszystkich spraw z nim.
Pożądanie... Byłem zakochany po uszy, to nie była fascynacja jakaś i myśl tylko bliskości z nią. Kochłem ją za to jaką była, a była wtedy wspaniała. Mówiłem, że bardzo się zakochałem, ale jej tego jeszcze nie okazywałem tak, to ONA pierwsza wyznała swoją miłość, to ona pierwsza rzuciła mi się w ramiona, to dlaczego mówisz, że ja wszedłem? Poniekąd tak wygląda, ale to ta właśnie kobieta tego mocno chciała. Wiem, działo się to za szybko, ale skoro byliśmy zakochani to co mieliśmy zrobić? Powiedzieć sobie "no to  kochanie, czekajmy 4 miesiące jeszcze, zachowujmy się normalnie, wszystko powoli i po tym czasie już mozemy sobie okazywac miłość" Nie.. to wszystko wzięło górę, dobrze chyba wiecei jaka jest miłość. Ciągneło nas ewidentnie do siebie, nie dało się zahamowac rozwoju naszego uczucia.
Teraz wiem, że źle zrobiłem, mam nauczkę.

kacerz napisał/a:

Często pojawia się nowy samiec i toczy walkę ze starym.  Wykorzystuje do tego swoją przewagę, która ma postać różnych walorów fizycznych. Samica jest tutaj przedmiotem-obiektem seksualnym, o który toczy się walka.
Co z tego, że u ludzi kontekst seksualny relacji ma szeroką nadbudowę emocjonalną? Nie stanowi to jakościowej różnicy. W obu przypadkach ostatecznym celem jest seksualne zbliżenie.

Napisałem, że po powrocie po zdradzie było zero sexu, przez parę miesiecy, wytrzymałem jakoś i nie robiłem jej wyrzutów. Można? Można.

kacerz napisał/a:

Najśmieszniejsze jest to, że przegrałeś. Nie przegrałeś przez to, że jesteś moralnie lepszy i altruistyczny, bo przecież w tej całej historii nie chodziło o jej szczęście tylko o zaspokojenie Twojej potrzeby posiadania. Przegrałeś, bo nie umiałeś grać w grę, którą sam narzuciłeś. Przegrałeś, bo sprowadziłeś ją do roli samicy, a ona tę rolę znakomicie odegrała do końca i uległa bardziej brutalnemu, bezwzględnemu i dominującemu samcowi. Nie byłeś nim Ty. Nie masz prawa im źle życzyć. To żenujące.

Nie grałem w żadną grę, nie wiem nawet o czym mówisz. Kto tak naprawdę grał? Myślę że on. On po pierwszym rozstaniu, pisał do niej smsy, najpierw szantażował, potem słodził, mówił że ona to ta jedyna, że bedzie na nią czekał, wspominał ich dobre chwile, mieszał jej w głowie, aż jego gra wzięła górę. PO zdradzie, ja zacząłem jej mówić, że kocham, że chcę z nią być, żeby go zostawiła bo znowu bedzie cierpieć to fakt, ale... On robił to samo? On tak samo walczył o nią, tylko że ona wybrała mnie. Wybrała sama, między nami, oboje walczyliśmy. To była jej decyzja, którego z nas dwóch wybierze.  Teraz znowu wybrała jego, ale to koło sie już nie zatoczy.

Nie mam prawe im życzyć źłe? Może i tak, ale źłe życzę jemu. Czemu? To on jak byliśmy razem za pierwszym i drugim razem, meczył ją psychicznie (sama sie przyznała, że to już bardzo męczące), jeździł jej po psyche, wzbudzał emocje, mieszał, przeszkadzał mi w naprawie związku. Cały czas gdzieś się on odezwał, gdzieś miał swój udział w mojej klęsce.

103 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-08-08 23:31:14)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Ok. przyznaję, Autorze, że ominęłam Twój post, jak pisałeś dokładnie o Jej zerwaniu z Nim.
Szczerze skupiłam się najbardziej na Twoim pierwszym poście.

Jeżeli faktycznie Ona Cię okłamała, to cofam swoje słowa.
Przepraszam.

Przeczytałam jeszcze raz Twój pierwszy post i szczerze co do Ciebie mam jednak mieszane uczucia, bo niby z jednej strony zostaliście parą w kwietniu, gdzie niby poinformowała Cię, że nie jest już z Tamtym, ale z drugiej strony, Ty ciągle dążyłeś przez kilka miesięcy, żeby jednak z Tobą była, więc tak naprawdę rozwaliłeś tamten związek.
Więc sorki, ale nie rób z siebie takiego świętoszka.

"Bardzo jej imponowałem, moim spokojem, cierpliwością, dobrym i ciepłym sercem, poczuciem humoru. Mówiła nie raz że często o mnie rozmawia ze swoją przyjaciółką, wiedziałem że moze coś się z tego rozwinie. Lecz wszystko działo się powoli. Buziaki w wiadomościach, telefon z rana od niej zeby mnie obudzić i w nocy żeby się pożegnać sprawiało że zakochałem się na zabój, lecz jeszcze jej teog nie wyjawniałem.  Na urodzinach naszej koleżanki ze studiów, na któym mnie niestety nie było, ona pisała cały czas, nie bawiła się z innymi tylko pisała, a gdy jej padał telefon, ładowała i nadal pisaliśmy. Po urodzinach, w nocy przyszła do mnie, ja ją odporowadziłem do jej mieszkania, druga w nocy, zaprosiła mnie do siebie i razem oglądaliśmy nasze ulubione kabarety śmiejąc się jak głupki smile byłem przeszczęśliwy. W kwietniu 2015 roku napisała o 1 w nocy że ją bolą plecy, od tak, to ja czym prędzej pobiegłem do nocnej apteki, kupiłem maść i przyniosłem jej. Wtedy dostałem pierwszego buziaka od niej . BYło meeega, miałem motyle w brzuchu, wtedy wiedziałem że kocham ją i tylko ją i chcę z nią być. Na drugi dzień chciała mi podziękować, zaprosiła mnie na skromną kolację po czym odprowadziłem ją do mieszkania. I wtedy to się stało... wychodząc już z bramki, podbiegłą do mnie i rzuciłą mi się w ramiona, staliśmy przytuleni tak przy ulicy dosłownie z 30 min, potem poszliśmy do niej na klatkę, siedziała u mnie na kolanach, śmieliśmy się do sibie, wyznałem jej miłość, cały czas wtulona i szczęśliwa, całowaliśmy się i cieszyliśmy się sobą do 5 nad ranem. Piękna historia prawda?? Niezupełnie..."

Takie pytania mam:
- Kiedy Ona Cię poinformowała dokładnie, w jakich okolicznościach zerwała z Tamtym?
- Jaka była Twoja reakcja na to?
- Dlaczego wiedząc, że jest w związku usilnie się z Nią spotykałeś, pisałeś sms'y z emotionkami i dlaczego wiedziałeś, że coś z tego będzie?

104

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Tak to prawda, pisaliśmy ze sobą jeszcze jak byli razem. Miało być niewinnie, za daleko to zaszło. Potwórzę to któryś raz, zakochałem się. Mówiła mi że jej pierwsze 1,5 orku z nim było super, potem zaczeło się psuć i praktycznie ostatni jej rok związku był koszmarny, ja pisałem z nią przez ostatnie hmm 4 miesiące jej związku. I tak, widocznie byłem jej lekiem na cierpienie, ale ona się zakochała we mnie, tak jak i ja. Nie nie jestem święty, miało być niewinnie, wyszło, że straciłem dla niej głowę.

105 Ostatnio edytowany przez Brainless (2016-08-08 23:34:54)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Wiedziałem, że Krejzi ostatecznie wygra tę potyczkę big_smile
Ale dosyć lizusostwa, idę do innych wątków.

Autorze, dobrej zabawy na wyjeździe z kolegami smile

106

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Tak to prawda, pisaliśmy ze sobą jeszcze jak byli razem. Miało być niewinnie, za daleko to zaszło. Potwórzę to któryś raz, zakochałem się. Mówiła mi że jej pierwsze 1,5 orku z nim było super, potem zaczeło się psuć i praktycznie ostatni jej rok związku był koszmarny, ja pisałem z nią przez ostatnie hmm 4 miesiące jej związku. I tak, widocznie byłem jej lekiem na cierpienie, ale ona się zakochała we mnie, tak jak i ja. Nie nie jestem święty, miało być niewinnie, wyszło, że straciłem dla niej głowę.

Nieistotne, jak było w ich związku.
Istotne, że się wpieprzyłeś.

Nie, Ona się nie zakochała w Tobie, Ona chciała sprawdzić, jak to jest być z kimś innym, niż Jej Ex.

Nie sprawdziłeś się, więc wróciła do swojego Ex.

107

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Krejzolka82 napisał/a:

Takie pytania mam:
- kiedy Ona Cię poinformowała dokładnie w jakich okolicznościach, że zerwała z Tamtym?
- jaka była Twoja reakcja na to?
- dlaczego wiedząc, że jest w związku usilnie się z Nią spotykałeś, pisałeś sms'y z emotionkami i dlaczego wiedziałeś, że coś z tego będzie?

ad.1
Powiedziała właśnie w tym dniu, co była u koleżanki an urodzinach. Po tym jak poszedłem do niej, o 3-4 w nocy, po moim powrocie jeszcze zadzwoniła, a potem po zakończonej rozmowie napisała mi sms, żebym przychodził częściej, bo z tamtym już zerwała.

ad.2
Moja reakcja? Szczerze żadna, bardziej koledzy mnie namawiali zebym się za nią brał, ja tylko nabrałem po tej wiadomości większej pewności siebie i wtedy poczułem, że może jednak wyjdzie coś więcej, niż pisanie do siebie "po przyjacielsku"

ad.3
Hmm to nie było do końca tak, jak myślicie. Fakt, był to rozmowy bardziej niż koleżeńska, trochę słodzenia, ale nie pisaliśmy typu, "jesteś wspaniała, czuję że to ta jedyna, uweilbiam Cię i była byś wspaniałą dziewczyną, jesteś przelsiczna przepiękna, chciałbym mieć taką dziewczynę". Nie, czasem często mnie zwodziła, raz czułem że może coś do mnie czuć, razem wręcz odwrotnie. Bardziej się ogarnąłem, że coś może być po tym właśnie spotkaniu po urodzinach koleżanki. Wiedziałem, że coś wisi w powietrzu, ale nie do końca byłem pewny,  nie wiedziałem, że przyjdzie to tak szybko. Tak, spotykaliśmy się ale do było wszystko koleżeńskie, bardzo, to nie był spotkania w kinach i nie były też to "usilne spotkania", po prostu rozmowa o uczelni, wesołe towarzystwo, odprowadzanie i przychodzenie przed uczelnią. No ale w sumie od tego wszystko się zaczęło. Nie wiem jak siebie ocenić, racja święty nie byłem, cholera bardzo się w to wciągnąłem, ja nie potrafię siebie usprawiedliwić.

108

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Derp, tak naprawdę to obaj jesteście jej ofiarami, on tak jak Ty grał o swoje szczęście itp. To ona jest winna całej tej sytuacji, bo skoro nie byla pewna swoich uczuć to po co wyznawała Ci miłość i zachęcała do zaangażowania sie w związek? To tylko gra, a moze chciała sprowokować ex do zmiany, zeby zaczal sie o nią starac itp? Moze po prostu wykorzystała Cię, aby on byl zazdrosny, zeby zobaczył co stracil? Bo skoro niby traktowal jak tak podle to jaka normalna laska wrocila by do takiego bagna maja zaje*** faceta obok? Tym bardziej gdzie ani wygląd ani charakter nie sa jego pozytywna strona? Ona musiala od samego początku grac na uczuciach ex, chciala zeby o nią zaczal sie starac itp, dlatego daj sobie z nią spokój, nie odpisuj itp bo sytuacja znów zatoczy krąg. Będzie deska ratunkowa, szkoda na taka laske tracic tylko czas. Uwierz, ze choc obecnie wydaje Ci sie to nierealne to szybko zapomnisz o niej. A z czasem na przekonasz sie,ze to wcale nie byla wielka milosc na cale życie. Dopiero wszystko przed tobą. I wcale nie uwazam, ze poznanie innej to zly pomyśl itp, wręcz przeciwnie, nikt nie kazuje Ci sie odrazu emocjonalnie pakować na maxa w związku itp ale zwykle wypady ze znajomymi jak najbardziej wskazane. Po ci masz siedziec i sie zadręczać myslami? Skąd mozesz wiedzieć czy tam nie poznasz jakiejs laski, ktora moze byc ta jedna jedyna? Nie idealizuj eks bo do ideału jej naprawdę daleko, skoro tak bawila sie tobą... Bądź otwarty na nowe znajomości. Ja kilka lat temu tez bylam w podobnej sytuacji (ponad 6lat razem), ale wlasnie spontany ze znajomymi pomogly mi przetrwać czas po rozstaniu i nie rozpaczać. Wlasnie wtedy poznalam, mojego męża... I dziś moge szczerze powiedzieć ze ten którego kiedys uwazalam za wielka milosc mojego życia wcala nią nie byl... Tylko z perspektywy czasu sam sie o tym przekonasz. Wiec dawaj na balety, zero smutku wiecej  ) pozdrawiam

109

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Krejzolka82 napisał/a:

Nie, Ona się nie zakochała w Tobie, Ona chciała sprawdzić, jak to jest być z kimś innym, niż Jej Ex.

Nie sprawdziłeś się, więc wróciła do swojego Ex.

To po co wróciła drugi raz? Mówiła mi, że chciałą być ze mna bardzo, że rozum jej to mówił, ale sercem kochała go. Wiec wątpie że chciała sprawdzić jak to jest z innym.

110 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-08-08 23:56:22)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Takie pytania mam:
- kiedy Ona Cię poinformowała dokładnie w jakich okolicznościach, że zerwała z Tamtym?
- jaka była Twoja reakcja na to?
- dlaczego wiedząc, że jest w związku usilnie się z Nią spotykałeś, pisałeś sms'y z emotionkami i dlaczego wiedziałeś, że coś z tego będzie?

ad.1
Powiedziała właśnie w tym dniu, co była u koleżanki an urodzinach. Po tym jak poszedłem do niej, o 3-4 w nocy, po moim powrocie jeszcze zadzwoniła, a potem po zakończonej rozmowie napisała mi sms, żebym przychodził częściej, bo z tamtym już zerwała.

ad.2
Moja reakcja? Szczerze żadna, bardziej koledzy mnie namawiali zebym się za nią brał, ja tylko nabrałem po tej wiadomości większej pewności siebie i wtedy poczułem, że może jednak wyjdzie coś więcej, niż pisanie do siebie "po przyjacielsku"

ad.3
Hmm to nie było do końca tak, jak myślicie. Fakt, był to rozmowy bardziej niż koleżeńska, trochę słodzenia, ale nie pisaliśmy typu, "jesteś wspaniała, czuję że to ta jedyna, uweilbiam Cię i była byś wspaniałą dziewczyną, jesteś przelsiczna przepiękna, chciałbym mieć taką dziewczynę". Nie, czasem często mnie zwodziła, raz czułem że może coś do mnie czuć, razem wręcz odwrotnie. Bardziej się ogarnąłem, że coś może być po tym właśnie spotkaniu po urodzinach koleżanki. Wiedziałem, że coś wisi w powietrzu, ale nie do końca byłem pewny,  nie wiedziałem, że przyjdzie to tak szybko. Tak, spotykaliśmy się ale do było wszystko koleżeńskie, bardzo, to nie był spotkania w kinach i nie były też to "usilne spotkania", po prostu rozmowa o uczelni, wesołe towarzystwo, odprowadzanie i przychodzenie przed uczelnią. No ale w sumie od tego wszystko się zaczęło. Nie wiem jak siebie ocenić, racja święty nie byłem, cholera bardzo się w to wciągnąłem, ja nie potrafię siebie usprawiedliwić.

Nie trzeba sobie pisać: "jesteś wspaniała, czuję że to ta jedyna, uweilbiam Cię i była byś wspaniałą dziewczyną, jesteś przelsiczna przepiękna, chciałbym mieć taką dziewczynę". Wystarczy, że pisaliście ze sobą w dzień w dzień zaraz po przebudzeniu i przed snem, tak nie piszą przyjaciele/znajomi. W Waszych sms'ach był emotinonki buziaki, niby z jakiej racji? Był flirt a zarazem zaprzeczenie. Kurcze sorki, ale te Wasze sms'y to normalne przedzwiązkowe były.

111

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Ehh no chyba widocznie tak. Zgadzam się. Może z czasem sobie uświadomię co robiłem źle. Znalazłem się pierwszy raz w takiej sytuacji i jak widać źle sobie radziłem. Nie mam żadnego usprawiedliwienia.

112

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Nie, Ona się nie zakochała w Tobie, Ona chciała sprawdzić, jak to jest być z kimś innym, niż Jej Ex.

Nie sprawdziłeś się, więc wróciła do swojego Ex.

To po co wróciła drugi raz? Mówiła mi, że chciałą być ze mna bardzo, że rozum jej to mówił, ale sercem kochała go. Wiec wątpie że chciała sprawdzić jak to jest z innym.

Ona chciała z Tobą być bo jej rozum tak "podpowiadał", bo wie, że jesteś dobrym kandydatem na męża i nic po za tym.

Ona kocha tamtego.

Przeczytaj sobie jeszcze raz swoje zdanie:"Mówiła mi, że chciałą być ze mna bardzo, że rozum jej to mówił, ale sercem kochała go. Wiec wątpie że chciała sprawdzić jak to jest z innym"

Chciała sprawdzić i się na 100% upewnić czy może z Tobą być.
Sprawdziła i przekonała, że nie.

Brutalne, ale prawdziwe.

113

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Masz rację, brutalne ale prawdziwe. Co raz bardziej już wszystko zaczynam rozumieć.

114

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Masz rację, brutalne ale prawdziwe. Co raz bardziej już wszystko zaczynam rozumieć.


Na przyszłość pamiętaj, nie wolno "wchodzić z buciorami" w inny związek, nieważne, jaki by on nie był.
Najpierw zakończenie związku, potem pisanie sms'ów na "dzień dobry" i na "dobranoc' z kimś  innym.


1. Trzeba zamknąć samemu rozdział w życiu, który nie jest satysfakcjonujący (czyt. związek).
2. Lepiej nie być głównym "bodźcem" do zerwania, ponieważ:
- nigdy nie masz pewności, czy okażesz się "miłością" czy tylko "testem" (w Twoim przypadku niestety okazałeś się "testem");
- moralność, przyzwoitość też do czegoś zobowiązują, Ty niestety tej moralności ani przyzwoitości nie miałeś w sobie (mam nadzieję, że w przyszłości te cechy jednak odnajdziesz w sobie).



A teraz skup się na wyjeździe z Kolegami. smile

Powodzenia! smile

115

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dziękuję smile Mocne ale prawdziwe słowa, biorę sobie je do serca.

116 Ostatnio edytowany przez Brainless (2016-08-09 00:42:16)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Krejzolka82 napisał/a:
derp napisał/a:

Masz rację, brutalne ale prawdziwe. Co raz bardziej już wszystko zaczynam rozumieć.


Na przyszłość pamiętaj, nie wolno "wchodzić z buciorami" w inny związek, nieważne, jaki by on nie był.

Wiem, o czym mowa, sam niedawno miałem coś podobnego w życiu smile Tylko że w moim przypadku dziewczę akurat starało się ukrywać, że jest w związku smile

117

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Brainless napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
derp napisał/a:

Masz rację, brutalne ale prawdziwe. Co raz bardziej już wszystko zaczynam rozumieć.


Na przyszłość pamiętaj, nie wolno "wchodzić z buciorami" w inny związek, nieważne, jaki by on nie był.

Wiem, o czym mowa, sam niedawno miałem coś podobnego w życiu smile Tylko że w moim przypadku dziewczę akurat starało się ukrywać, że jest w związku smile

A coś więcej napiszesz?
Czy, tylko taką luźną informację nam chciałeś przekazać internetowo? big_smile

118

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Krejzolka82 napisał/a:
Brainless napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Na przyszłość pamiętaj, nie wolno "wchodzić z buciorami" w inny związek, nieważne, jaki by on nie był.

Wiem, o czym mowa, sam niedawno miałem coś podobnego w życiu smile Tylko że w moim przypadku dziewczę akurat starało się ukrywać, że jest w związku smile

A coś więcej napiszesz?
Czy, tylko taką luźną informację nam chciałeś przekazać internetowo? big_smile

W skrócie: wyglądało to tak, że do wybranki zalecał się nieudolnie inny facet, a ona nie wiedziała, jak go spławić. Ja jako rycerz próbujący ratować damsel in distress oferowałem swoje wsparcie i deprecjonowałem tamtego gościa w jej oczach. Jednocześnie szukałem okazji do zaproszenia niewiasty na tête-à-tête.

Zonk nastąpił, kiedy się okazało, że tych dwoje było ze sobą.
A ponieważ związek ich ostatecznie się rozpadł, to czasem sobie myślę, że miałem w tym swoje (niewielkie) trzy grosze.

119

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Dziękuję za wasze opinie aczkolwiek proisłbym o załatwianie spraw między sobą na prywatnych mejlach smile żeby nie było niepotrzebnego spamu smile

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Hmm głupio to zabrzmi i bardzo niesmacznie, ale chcę żeby im się nie udało, tylko dlatego że oboje, jako para, wyrządzili mi niezły kocioł. Wiem, nie powinienem tak myśłeć, w ogóle nie powinienem o tym myśleć, ale gdy widzę, że są razem, to czuję się przegranym.

Zyczysz im zle? Hm. Ale dlaczego? To znaczy, ze nadal wzbudza to twoje emocje, a jesli tak jest, to znaczy, ze nadal Ci zalezy. "If you think about it, you care about it".
Nie lepiej po prostu sie odciac, odpuscic? Tak jest naprawde prosciej. Co Cie obchodzi, czy im sie uda, czy nie? Pomysl o sobie, o wakacjach z przyjaciolmi.
Ale ogarniam, ze moze potrzebujesz wiecej czasu, zeby dojsc do tego, ze nie warto pielegnowac w sobie zlosci i zawisci.
Czujesz sie przegrany? Pomysl w druga strone. Moze to sie wydaje teraz niemozliwe, ale kiedys zrozumiesz, ze fakt, ze ona usunela sie z twojego zycia, jest byc moze najlepszym, co Cie moglo spotkac.
Czasem to co boli, to co trudne, otwiera przed nami droge do lepszego zycia.
Ja w to wierze smile

121

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Przepraszam, może Cię to zaboli ale facet musi mieć jaja. Jak można takiej zdzirze tyle razy wybaczać. Chłopie szanuj się. Dobrze, że Cię zostawiła bo byś popadł w jakąś chorobę psychiczną. I nigdy nie bądź dla kogoś nagrodą pocieszenia. Rozejrzyj się dokoła i znajdź sobie jakieś hobby i słuchaj przyjaciół. Powodzenia, jesteś młody a świat jest piękny, mimo wszystko. Doświadczona Wrona

122 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2016-08-10 03:45:39)

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Derp,

Ja jako przedstawiciel stada i samica ;-)))(Wiwat determinizm biologiczny! ; -)) chcę Ci napisać, że mając 21 lat, czyli tyle, ile Ty miałeś zaczynając znajomość z tą Panną  nie miałam bladego pojęcia o teorii moralności, nie bardzo wiedziałam czego chcę od życia, jak buduje się zdrowe, normalne relacje z płcią przeciwną, a przed chłopakami, którym się spodobałam zdarzało mi się zamykać w łazience albo tylko z grzeczności okazywać im zainteresowanie : -) A jeśli ten chłopak, do którego ja z kolei zapałałam uczuciem, i który je odwzajemniał,  zapewniał mnie, że jest wolny, to wierzyłam mu na słowo. Dlatego wcale Ci się nie dziwię, że wszedłeś w tę relację, skoro Dziewczyna zaczęła wysyłać Ci jasne sygnały zainteresowania Tobą. Problem pojawił się gdy wrócił "po swoje" Gruby Miś i Dziewucha się "rozmagnesowała"...

Dostałeś nauczkę. Ale to ważna lekcja. Postaraj się odrobić ją do końca. Znasz już motywy Twoich zachowań, siłę Twojego uczucia, magię intymnej relacji z drugim człowiekiem i więź, którą ona buduje. Wiesz, gdzie popełniłeś błędy i gdzie nauczyciel, jakim jest życie podkreśliło Ci je dwa razy na czerwono. Masz kilka opinii Forumowiczów. Dokończ więc dzieła...

Nie masz żadnego wpływu na to, co się stanie między Misiem i Dziewoją. Żadne uroki, które teraz usiłujesz na nich rzucać nie mają mocy. Ale masz wpływ na to kim Ty jesteś, jak chcesz tę historię zakończyć, jak w przyszłości wykorzystasz doświadczenie, którego nabyłeś, jakim mężczyzną chcesz się po tym wszystkim stać. Możesz też, oczywiście, być jak troki od kaleson, myśleć urażonym "wackiem" i międlić tę historię oktylion razy.  Wybór należy do Ciebie.

123

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
aurora borealis napisał/a:

Ale masz wpływ na to kim Ty jesteś, jak chcesz tę historię zakończyć, jak w przyszłości wykorzystasz doświadczenie, którego nabyłeś, jakim mężczyzną chcesz się po tym wszystkim stać. Możesz też, oczywiście, być jak troki od kaleson, myśleć urażonym "wackiem" i międlić tę historię oktylion razy.  Wybór należy do Ciebie.

Oczy i umysł tak naprawdę wy mi otworzyliscie, naprawdę dużo mi pomogliście swoją cenną radą. WSzystko wziąłem sobie do serca. Ja bardzo chciałem sobie pomóc jakoś z tym radzić dlatego napisałem tutaj.
Nie, nie mam zamiaru myśleć wackiem, nie takim jestem człowiekiem. Po prostu musiałem usłyszeć o sobie krytyczne słowa żebym się ogarnął. I tak też zaczynam robić. Z dnia na dzień jest co raz lepiej, co raz łatwiej zapomnieć smile
Dziękuje

124

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Byłam w bardzo podobnej sytuacji. Najpierw była dziewczyna mojego ex, później zdrady, które oczywiście wybaczałam "z miłości". Nie liczyło się moje własne dobro, cierpienie i ból przesłonięte było zakochaniem. Nawet jak mnie zostawił dla innej po tych przejściach, podobnie jak Ty zabiegałam o niego, wybaczałam wszystko. Nawet nie wiesz jaka teraz jestem szczęśliwa że tak się stało! Jak Ex mi pomógł? Dzięki niemu jestem teraz silna jak nigdy dotąd. Zobaczysz i Ty, że ta dziewczyna wbrew pozorom nauczyła Cię radzić sobie z takimi perfidnymi ludźmi jak ona, uodporniła Cię.
Grubas? powinieneś mu jeszcze podziękować że pokazał Ci jaka jest naprawdę, zakłamana, fałszywa, niezdecydowana "GÓWNIARA"!
Jesteś naprawdę fajnym, inteligentym mężczyzną który zasługuje na porządną dziewczynę i na pewno taką znajdziesz! masz jeszcze całe życie przed sobą. Jesteś młody, na pewno przystojny i nie masz powodów do załamywania się przez nieodpowiedzialną dziewuchę!

Pozdrawiam wink

125

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
angelika.g napisał/a:

Byłam w bardzo podobnej sytuacji. Najpierw była dziewczyna mojego ex, później zdrady, które oczywiście wybaczałam "z miłości". Nie liczyło się moje własne dobro, cierpienie i ból przesłonięte było zakochaniem. Nawet jak mnie zostawił dla innej po tych przejściach, podobnie jak Ty zabiegałam o niego, wybaczałam wszystko. Nawet nie wiesz jaka teraz jestem szczęśliwa że tak się stało!

Dlatego najlepiej rozumiesz mnie. Ogólne zakochanie jest wspaniałe, ale też często przyprawia wiele krzywd. Miłość jest taka ślepa smile
Ja też powoli robię się szczęśliwszy, powoli się odkochuje i wyciągam wnioski smile Wasze dobre słowa podnosza mnie na duchu dlatego jest mi co raz łatwiej.

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Super! I to najlepsze, co mozesz zrobic smile
Widac po postach, ze jestes inteligentnym facetem smile
A post Aurory odnosze tez do siebie. Jakby nie patrzec, bylam w niemalze identycznej sytuacji.
Dziekuje!

127

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Girl_full_of_dreams napisał/a:

Widac po postach, ze jestes inteligentnym facetem smile

Dziękuję. smile Niby inteligenty a taki głupi w związku byłem. Widzisz jak to nie idzie w parze tongue

128

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
Jacenty89 napisał/a:

Po pierwsze nie możesz robić niczego wbrew sobie, jeśli coś Ci się nie podoba to komunikuj to. Po drugie stawiaj granice i to za wszelką cenę. Po trzecie jak się dowiedziałeś, że Cię oszukała w kwestii zerwania wtedy powinieneś nisko się ukłonić, założyć kapelusz i wyjść. Po czwarte nie byłeś idiotą tylko byłeś pierwszy raz naprawdę zakochany. Po piąte wyciągnij z tego wnioski, bo to dobry zaczyn na naukę jak się zachować w kolejnych relacjach. Jak się sam nie nauczysz to będziesz miał z wiekiem przekopane. Po szóste ciesz się, że masz taką nauczkę tak szybko.


Sama trochę przeszłam i w pełni zgadzam się z tym co Jecenty napisał. Pokazał Ci życiowy "drogowskaz" - stosuj się do tych zasad.

Natomiast bardzo mi się nie spodobało, to co napisałeś dalej:

derp napisał/a:

Mam nadzieję, że dostanie po dupie od niego, że znou będzie cierpiała z nim. Nie, nie do końca życzę jej źle, niech sobie ułoży życie ale nie z nim, nie z osobą z którą mnie zdradziła, tej dwójce bedącą razem zawsze będę życzył źle.

Nie bądź małym, zawistnym gnomem. Okaż klasę. Zdobyłeś wiele życiowych doświadczeń dzięki tej dziewczynie. Niedługo dojdziesz sam do tego, że była epizodem w Twoim zyciu. Cennym do tego, bo wyglądasz na inteligentnego faceta i wyciągniesz z tej znajomości wnioski na całe swoje życie.
Dlaczego jej życzysz źle? Przestań już o niej myśleć, żyć emocjami. Powinna z czasem stać Ci się obojętna. Zapomnij.
Dalej jej źle życzysz?  - czyli ciągle w Tobie siedzi. Jeśli przestaniesz jej życzyć źle, to będzie znaczyło, że już wykasowałeś emocje w stosunku do niej.

129

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:

Dziękuję. smile Niby inteligenty a taki głupi w związku byłem. Widzisz jak to nie idzie w parze tongue



W stanie zakochania traci się rozum i nie myśli racjonalnie, odbiega się od konsekwencji, liczy się szczęście ukochanej osoby. Poprzez całkowite oddanie się  mamy klapki na oczach, idealizujemy obiekt uczuć i nie słuchamy rad mądrych, bliskich nam osób które chcą tylko pomóc i uprzedzić fakty, byśmy nie cierpieli.

Mam nadzieję że zapomnisz szybko i "podniesiesz" się z podwójną siłą w sobie smile

Odp: Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?
derp napisał/a:
Girl_full_of_dreams napisał/a:

Widac po postach, ze jestes inteligentnym facetem smile

Dziękuję. smile Niby inteligenty a taki głupi w związku byłem. Widzisz jak to nie idzie w parze tongue

Zazwyczaj to nie idzie w parze smile Milosc czy raczej "milosc" potrafi oglupic. Bo chyba taka dojrzala i prawdziwa, nie ma z glupota nic wspolnego.
I wlasnie, dobrze napisane wyzej, ciesz sie, ze w tak mlodym wieku, masz takie trudne, ale istotne doswiadczenie. Ja niestety dostalam ta nauczke duzo pozniej.
Ale uwierz mi, z dnia na dzien, dociera coraz wiecej do nas. Jakby klapki spadly wreszcie z oczu i mozna spojrzec na to wszystko, co sie stalo, tak zupelnie na trzezwo, a nie bedac  pijanym z milosci, ktora ostatecznie okazuje sie toksyczna i destrukcyjna.
Nie na taka milosc w zyciu sie czeka, prawda?

Posty [ 66 do 130 z 168 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zawiodłem się tą miłością. Co począć dalej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024