Hello 
U mnie śniegu nie ma na razie i nie brakuje mi go do szczęścia
A dziś upiekłam pierniczki 
Londonka napisał/a:Kolega podrzucił mi swojego psa na 3 dni, żeby "zabawił" się z moją suczką. 
Wszyscy się rozmnażają,nawet psy
I jak idzie Karola? 
Mój brat też ma sukę i wydała na świat jakieś 3 tygodnie temu 13 szczeniąt ! Dwa zdechły niestety.
Zamierza je sprzedać,a jednego zostawić przy matce. A Ty co planujesz zrobić ze szczeniakami?
Swoją drogą dobrze,że kobiety nie rodzą jednorazowo takiej ilości dzieci 
Jak ja nienawidziłam historii w szkole ! Pewnie dlatego,że mój ojciec mnie w domu z tego maglował,co mnie okropnie wkurzało.
Już tak mam,że im większy nacisk tym ja bardziej jestem na nie 
Monika romantyczne chwile z chłopakiem w kinie spędza..pięknie.
Mój kolega by zapytał czy byliście w kinie czy na filmie ? 
A jak twój mężczyzna,zdał to prawko?
Londonka napisał/a:Czujecie jakąś różnice między Coca-Colą a Pepsi?
Ja nie czuję żadnej różnicy. Za to jeszcze kiedyś w Polsce lubiłam pić Pepsi twist albo Sherry Coke 
Ja rzadko bardzo piję gazowane napoje,nie lubię. Jeśli już to właśnie cola i zazwyczaj z plasterkiem cytryny.
Zresztą coca coli i coca coli light też nie rozróżnię po smaku..nic nie poradzę 
Lód tylko w cieple dni.
Dziwne...nie słyszałam o filmie ,,Tylko nie miłość''.
Hmm.. jak mi to umknęło 
Ja też chętnie bym zobaczyła ,,Mój rower'',ale nie napalam się,ponieważ kiedy film jest tak mocno reklamowany jak ten to zazwyczaj okazuje się wcale nie taki dobry.
Monika napisał/a:Marzenko, dzięki za kartkę, napisałam do Ciebie na maila
Jak się masz?
Nie ma za co ! Lubię wysyłać
Odpisałam na e-maila. Mam się dobrze,dzięki :*
LOndonka napisał/a:O właśnie, Marzenko również dziękuję za śliczną kartkę! xxxx co za miła niespodzianka 
Również nie ma za co
Beata napisał/a:Ha, a ja nie dostanę w tym roku żadnej kartki, bo mój mężczyzna wrzucił klucze do szybu windy. A w jego komplecie był jedyny kluczyk od skrzynki na listy
Mogłaś uprzedzić,to na kopercie bym napisała,aby kartkę dostarczyć oknem
Beata poniedziałek wielki dzień dla Żaby.
Niech szybko wraca do formy po zabiegu
Beata napisał/a:Marzenko, czego się już naszkoliłaś w swojej szkole rodzenia?
Powiem szczerze,że kilka spraw mnie zaskoczyło. Np.to,że łożysko rodzi się jakieś 10-15 po dziecku,a ja zawsze myślałam,że wylatuje zaraz po.
Druga sprawa to,że bezpośrednio po wyjściu ze mnie maluszek zostanie mi położony na brzuchu na ok. godzinkę czasu,aby wzmocnić więź matka-dziecko. Tutaj nazywa się to ,,skin to skin''.
A i jeszcze jedno mnie zaskoczyło,że druga faza porodu to tak na serio tylko i wyłącznie wypychanie słabymi parciami główki dziecka do kanału rodnego. To jeszcze nie poród. Dopiero jak główka znajdzie się tam gdzie powinna to można przeć mocno,aby wyszło na świat,a ja myślałam,że od razu trzeba przeć co sił.
Uczyli nas oddychać. Uczyli pozycji jakie można zastosować podczas skurczów. I takie tam.
Oglądaliśmy wideo z porodu. Jakoś mnie nie przeraziło. Niesamowite jak mocno kobieta może się ,,tam'' rozciągnąć !
Jeszcze mi trzy spotkania zostały. Uff..
Nikt nic nie mówi o lewatywie..a wiem,że się to stosuje..może jeszcze powiedzą o co z tym kaman tak dokładnie,bo jestem zielona w ten dziedzinie
Co do kina,to też lubię chodzić na komedie albo obyczaj. Na dramaty (choć to mój ulubiony gatunek filmu) do kina obawiam się chodzić,że się poryczę przy ludziach,bo na takim filmie trzeba się wzruszać
Na horror do kina też nie pójdę,aby z siebie nie zrobić idiotki,mimo tego,że lubię obejrzeć horror,to wolę to robić w domu,bo jak podskoczę albo zakryję na chwilkę oczy to tylko ja będę o tym wiedzieć
Musze Wam powiedzieć,że moja choinka jest piękna
Wyjątkowo mi się podoba w tym roku.
Co tu jeszcze mogę nabazgrać...hmm
Prezenty mam wszystkie gotowe i zapakowane
Nawet wiem co ja dostanę
A jak Wasza sytuacja prezentowa wygląda?
Pozdrawiam xxx