netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka dla Przyjaciół ;)

30 540 odpowiedzi1 145 137 wyświetleńzałożony przez bianka25, 24.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Strony Poprzednia 1 … 371 372 373 374 375 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 181 do 24 245 z 30 541 ]

24 181

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Kontrowersyjna chyba nie. Ale obrzydliwa mogłaby się stać smile

Tak się właśnie zastanawiałam, co Ty tu jeszcze robisz o tej porze.
Ja zmarnotrawiłam cały dzień przed kompem i teraz bolą mnie kolanka hmm Nie, nie klęczałam przed nim, ale zwykle siedzę zwinięta w supełek w fotelu.

Rozważam dwie opcje:
1. iść spać
2. zrobić drugiego kebaba

Niezależnie od opcji tutaj mówię dobranoc smile

24 182

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzień dobry big_smile

Ciekawe którą opcję wybrał Supełek tongue

Miłego dnia smile

24 183

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzień dobry smile

Supełek poszedł spać.
A teraz wstał.

Drugiego dnia bez mężczyzny w chałupie poczyniłam niepokojące obserwacje. Otóż w kuchni jest taki sam poziom bajzlu jak wtedy, kiedy jesteśmy we dwoje. Mam wrażenie, że moja ideologia iż mężczyzna brudzi kuchnię właśnie padła...

24 184 Ostatnio edytowany przez strzała (2012-11-18 16:08:13)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Siemka smile

Ale mi smaka narobiłyście zwłaszcza na te... kopytka. Pamiętam moja babcia (śp) zawsze mi takie robiła, takie podsmażane to były mniam smile
A kebab to nie dla mnie ,bo ja nie mięsista smile
O wy grubasy , tylko się objadacie tongue

Nawet Karola pisze: "co by tu zjeśc"

Ja tam wolę swoje słodycze. Właśnie wsuwam swoją czekoladkę i zastanawiam się, co Wy macie do jedzenia czekolady na szafie. Bo dlaczego i po co na szafie ,skoro można ją zjeśc na ziemi ,jak człowiek smile

A co do numerków to wiecie,że nawet w pośredniaku są teraz numerki. Bo byłam w piątek i zostałam ....zarejestrowana na przyszły piątek na 10.15 to jakieś chore dla mnie.

Tego "Mam talent" to nie oglądam. Zresztą rzadko oglądam telewizor ostatnio jakoś tak. A Wojewódzki to dla mnie wielki skandalista , coś w typie Dody ,za bardzo skupia na sobie uwagę. I nie wiem ,czy taki jest w realu, czy pod publikę tak się zachowuje.

Vinnga to żaden problem ,ależ mogę Ci coś zmalowac tongue i posprzątam Ci nawet w kuchni ,ale to By Cię kosztowało wiele czekolad smile
I ciekawe co Ty byś mi dała jeśc ? Kiełbasy , kebaby ,jakieś pierdoły z mięskiem? TO ja bym z głodu umarła tongue Piwo też obrzdęgoliłaś , nawet się nie podzieliłaś.
Twoje piosenki są ...tzn dobrze na mnie podziałają ,gdy będę zła , wściekła. Wtedy się ich nasłucham i polecę ,gdzieś z bejsbolem big_smile ewentualnie jakąś sztacheta się znajdzie big_smile

Emciu no jasne ,że jestem Twój człowiek smile :* I pamiętaj,że ja z Ciebie też jestem dumna. Ty stoisz twardo na ziemi ,a ja się niestety czasem fikam, raz na górze , chwilkę na dole. Taka karuzela, albo huśtawka. smile

A jeszcze coś dodam . Gdyby się o mnie nikt nie matwił , to dalej bym się zle czuła. Także ,dzięki tym wszystkim "ktosikom"  Jesteście the best.
W nagrodę buziaki :*:*:*.  Kurcze ...tylko Vinnga może sobie wybrac inną nagrode. smile

24 185 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-18 19:19:17)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej smile

Ja Wojewódzkiego nie lubię zwłaszcza z "Mam talent" i np "Idola", wielu osobom powiedział takie teksty, że szkoda słów, a to wygląd komentował z tego co pamiętam, a to tamto, a dla mnie jest to przekroczenie granic dobrego smaku. On miał według mnie tylko przebłyski kogoś, kto jest w porządku, po prostu nie lubię obrażania ludzi. Możliwe oczywiście, że zachowuje się tak pod publikę.
Kozera nie obraża, a jak się wypowiada w programie, to moim zdaniem, z sensem, dlatego jego lubię. 



Vinngo, chciałaś korzystać, że chłopa nie ma, relaksować się, to wiadomo- sprzątanie zostało w tyle big_smile Zjadłaś tego kebaba? smile

Emo, jak mogłaś tu tyle siedzieć tongue Twoje dziecię na pewno chciało już spać, a Ty tak chicotałaś przed kompem i stukałaś w klawiaturę, że nie mogło sad tongue


Ja jeszcze dzisiaj miałam uczelnię, ale niedługo. Na razie wszystko jest po mojej myśli, tylko trzeba wiadomo teraz będzie się dużo uczyć, pisać pracę licencjacką, co się nie chce.. czego dowodem jest to, że mam napisaną dopiero 1 stronę wstępu, co wiadomo, że nawet jak na wstęp, to licho big_smile No, ale np trochę się pouczyłam na dzisiejszy zjazd, to w tej materii nadrobiłam, prezentacja wygłoszona, ale że nie lubię publicznych wystąpień, to wyszło nudno. po prostu czytałam, a nie prezentowałam, nie mówiłam tak ciekawie i na luzie jak niektórzy. Chciałam mieć to po prostu za sobą smile No i wczoraj pojechałam zamiast na 8 to na 11:30 na uczelni, ominęły mnie dwa zajęcia, fartownie nie było listy. Raz mnie też na nich nie było i tu mam nieobecność. Byłam jeszcze nie do życia, a nie chciałam praktycznie bez snu jechać, ja wtedy wstaję przed 6, dla mnie to nieludzka pora, zwłaszcza, że mam do 18:30 wtedy, więc jeszcze pospałam i na 11:30 pojechałam.

Strzała, nie znasz się tongue Mięso jest super  wink  <zarcik>
Ja bardzo lubię mięso, oj lubię, wędliny również, kiełbasy. Także "mięsolubna" jestem.

Ema, a powiedz mi, jak się teraz czujesz w ciąży?

24 186 Ostatnio edytowany przez Ema (2012-11-18 21:38:33)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Kiedy ja zostałam w domu sama na 10 dni to tez poczyniłam obserwacje i też niepokojące. Okazało się,że jestem zdolna i potrafię zrobić ładny bałagan. Chyba rola mojego R. jest dość istotna  w domu.  big_smile

Aniu zostały nam kopytka jeszcze na dziś i odsmażyliśmy je sobie na patelni. Ja zjadłam na słodko,a R. z sosem pieczarkowym. Pycha!
Lepsze jak wczoraj.
Czy Ty dużo jesz słodyczy ? Bo skoro jesteś słodko-żerna i objadasz się cukrem to wcale tego po Tobie nie widać i ja się pytam; gdzie to ginie?

co Wy macie do jedzenia czekolady na szafie. Bo dlaczego i po co na szafie ,skoro można ją zjeśc na ziemi ,jak człowiek smile

Tylko po co jak człowiek? tongue

Ania napisał/a:

Twoje piosenki są ...tzn dobrze na mnie podziałają ,gdy będę zła , wściekła. Wtedy się ich nasłucham i polecę ,gdzieś z bejsbolem big_smile

A to dobre ! lol

Zabrałam wszystkie buziaki big_smile Thanks!

Truskawa napisał/a:

Emo, jak mogłaś tu tyle siedzieć tongue Twoje dziecię na pewno chciało już spać, a Ty tak chicotałaś przed kompem i stukałaś w klawiaturę, że nie mogło sad tongue

No właśnie wieczorami bobas zamiast spać to buszuje i kopie mnie,to ja przez niego spać nie mogę tongue

Kurczę blade..publiczne wystąpienie brrr na samą myśl mnie trzęsie. Coś okropnego,dlatego gratuluję,że przebrnęłaś smile

Truskaweczko ja czuję się świetnie smile Dużo jem. big_smile

A propos mięs i wędlin. Mogę zjeść mięso,ale nie muszę. Jeśli miałabym jeść sałatę z pomidorem przez cały miesiąc to spoko.
Ale jakbym miała jeść codziennie przez tydzień mięso to NIE ! To dla mnie za dużo. 3-4 razy na tydzień mi wystarczy.A nawet jakby mięsa w tygodniu nie było to tez dobrze.
Wędliny lubię,ale też z nimi nie szaleję,najbardziej lubię salami big_smile A najczęściej kanapki jem z Almette .

Beata lubisz tatara? Ja bym go do ust nie wzięła. Blee.

24 187

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No, a ja mięso jem niemal codziennie i taki tydzień bez mięsa byłby dla mnie trudny. Jednakże nie pogardzę też innymi rzeczami np słodyczami big_smile No albo wspomniane Almette też lubię, w sumie od małego. Sałatka nie jest zła, ale tak na długo, to się nią nie najem. Dlatego mięso jest dobre albo np kanapki jakie teraz jem, bo wcześniej nie bardzo było jak tongue

Emo, jednak dzielnie to znosisz smile Fajnie, że tak chciałaś bardzo być mamą, wiedziałaś, że będziesz wtedy szczęśliwa i faktycznie jesteś smile

R to Twój facet/narzeczony/mąż? Nie wiem, więc pytam smile Mam nadzieję, że dba o Ciebie w ciąży? smile Masz 'zachcianki'?:)

24 188

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

R. to mój facet,jeszcze nie narzeczony. smile Dba o mnie,czasem mnie wkurza,ale to pewnie przez hormony tongue

Najadłaś się kanapkami? smile

24 189

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
strzała napisał/a:

Ale mi smaka narobiłyście zwłaszcza na te... kopytka. Pamiętam moja babcia (śp) zawsze mi takie robiła, takie podsmażane to były mniam smile

Najlepsze na świecie kopytka robiła moja babcia. Próbuję, próbuję i nigdy jeszcze mi takie nie wyszły. A babcia na pytanie jak je robiła mówi: "normalnie, jak kopytka"

Robiłyście kiedyś kopytka z serem, zwane leniwymi pierogami? W sumie Emci nie pytam, bo zaznaczyła, że pierwszy raz robiła kopytka smile

strzała napisał/a:

Bo dlaczego i po co na szafie ,skoro można ją zjeśc na ziemi ,jak człowiek smile

Tak pospolicie? Strzałko, przemyśl jeszcze czy nie chcesz być oryginalniejsza smile A może, jak tak Ci o tym potrujemy, to jednak pokusisz się o próbę? Przyłapałam się na tym, że jak już któryś raz przeczytałam o jedzeniu czekolady na szafie to obrzuciłam wzrokiem pokój w poszukiwaniu mebla na poziomie, na którym można byłoby wszamać czekoladę. Niestety, jest tylko akwarium hmm

strzała napisał/a:

A co do numerków to wiecie,że nawet w pośredniaku są teraz numerki. Bo byłam w piątek i zostałam ....zarejestrowana na przyszły piątek na 10.15 to jakieś chore dla mnie.

Może liczą, że w tym czasie bezrobotny znajdzie pracę? Albo nie będzie chciało mu się przyjeżdżać?

strzała napisał/a:

Vinnga to żaden problem ,ależ mogę Ci coś zmalowac tongue i posprzątam Ci nawet w kuchni ,ale to By Cię kosztowało wiele czekolad smile

Jak byś zobaczyła moją kuchnię to byś chyba worka czekolady zażądała... Póki co - lekko ogarnęłam sama. Da się otworzyć lodówkę smile

strzała napisał/a:

I ciekawe co Ty byś mi dała jeśc ? Kiełbasy , kebaby ,jakieś pierdoły z mięskiem? TO ja bym z głodu umarła tongue Piwo też obrzdęgoliłaś , nawet się nie podzieliłaś.

Mogłabym Ci odstąpić trochę jedzenia mojej morskiej świnki - jakieś liście i nasionka...
Czy dwa piwa to jest ilość, którą da się podzielić? Bo wg mnie to liczba niepodzielna. Przynajmniej w przypadku piwa
.

strzała napisał/a:

tylko Vinnga może sobie wybrac inną nagrode. smile

To jednak będę miała porządek w kuchni tongue

24 190

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
truskaweczka19 napisał/a:

Ja Wojewódzkiego nie lubię zwłaszcza z "Mam talent" i np "Idola", wielu osobom powiedział takie teksty, że szkoda słów, a to wygląd komentował z tego co pamiętam, a to tamto, a dla mnie jest to przekroczenie granic dobrego smaku. On miał według mnie tylko przebłyski kogoś, kto jest w porządku, po prostu nie lubię obrażania ludzi. Możliwe oczywiście, że zachowuje się tak pod publikę.
Kozera nie obraża, a jak się wypowiada w programie, to moim zdaniem, z sensem, dlatego jego lubię.

wiecie, mnie ostatnio strasznie rozczarowała Kazia Szczuka. Uważałam ją za fajną babkę, która ma swoje poglądy, otwarcie je wypowiada i umie ich bronić. Aż pewnego dnia słuchałam programu w TV z jej udziałem (tak, ja słucham TV, nie oglądam smile ) i wyskoczyła z tekstem o "wycieraniu faszystowskiej mordy" - tak bezpośrednio do rozmówcy i w sumie zupełnie bez sensu. No i mój podziw dla niej się gwałtownie skończył...

truskaweczka19 napisał/a:

Vinngo, chciałaś korzystać, że chłopa nie ma, relaksować się, to wiadomo- sprzątanie zostało w tyle big_smile Zjadłaś tego kebaba? smile

Dziwnym trafem u mnie sprzątanie zawsze zostaje w tyle smile Ale przynajmniej wiem, że jakiś pożytek z chłopa bywa smile
Kebaba zjadłam dzisiaj...na śniadanie. Właściwie to dwa, bo na tyle miałam kuraka smile

truskaweczka19 napisał/a:

tylko trzeba wiadomo teraz będzie się dużo uczyć, pisać pracę licencjacką, co się nie chce

Z ciekawości - jaki masz temat?

truskaweczka19 napisał/a:

po prostu czytałam, a nie prezentowałam, nie mówiłam tak ciekawie i na luzie jak niektórzy.

W życiu nie czytałam żadnej prezentacji, referatu czy innego wystąpienia. Z najprostszego powodu pod słońcem - nigdy nie miałam go napisanego. Więc stawałam przed publiką i zmyślałam. Musiało wychodzić na luzie, bo jak inaczej? wink

truskaweczka19 napisał/a:

Strzała, nie znasz się tongue Mięso jest super  wink  <zarcik>

Mięso jest super <bez żarciku>

24 191 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-19 00:38:45)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jeżeli chodzi o temat, to nie wiedziałam co wymyślić, mimo że studiuję kulturoznawstwo i jest co wymyślać. Mi jednak chyba brakuje kreatywności i nie wiem jak coś np ubrać w słowa czy tam brak pomysłu big_smile
Na początku coś wymyśliłam o Aborygenach, mimo że za bardzo się tym nie interesuje, ale spaliło się na panewce, ostatecznie ma być "Wpływ kultury popularnej na kulturę etniczną górali". Wydawało mi się beznadziejne i że nie będzie przyjęte, ale jest. Może nie interesuje się tym tak bardzo, ale np sam region gór, tamci ludzie interesują mnie i dzięki temu tematowi dowiem się więcej. Poszperam, poczytam, napiszę smile

Kazimiera Szczuka to ta feministka, tak? Chyba prowadziła jakiś program.. a już wiem: "Najsłabsze ogniwo", z tego ją kojarzę. Mam znajomą, która deklaruje, że jest feministką, do tego stopnia chyba, że np jak na dyskotece jakaś dziewczyna obłapia się z wszystkimi, to mówi, że łatwa, jak tak można. A ja sobie myślę: "Jej sprawa i świata nie zmienisz". Choć z jednym się z nią zgadzam- wszędzie jest za dużo nagości, aż niedobrze się czasem robi tongue

Rozumiem Cię vinnga, luz to raczej cecha osobnicza. Ja nie mam luzu przy wygłaszaniu prezentacji, bo po prostu nie lubię występować i to na pewno widać, nie umiem zainteresować tym co wygłaszam, staram się to jak najszybciej mieć z głowy. A jakbym nic nie przygotowała, to po prostu stres byłby jeszcze większy. A niektórzy mają po prostu taki luz, że dla nich to spoko i lubią wygłaszać. Ja nie należę do tej grupy smile


Nie no, mięsko jest super, na pewno, ale nie chciałam, by Strzała odniosła wrażenie, że ją namawiam usilnie do jedzenia mięska big_smile

Vinnga, coś w tym jest. Ja jako dziecka dużo jadłam słodyczy, fast foody rzadziej, bo rodzice wydzielali mi tę "przyjemność" niezbyt często, a wiadomo, że jako dziecko nie miałam żadnych pieniędzy, więc musiałam na to przystać. Słodyczy jadłam dużo, lody prawie codziennie czy batony, chipsy, oczywiście oprócz tego normalne posiłki też, więc po prostu śniadanie, obiad, kolacja, a pomiędzy tym duuużo słodyczy, bez ograniczeń, a wagę generalnie trzymałam.

Pamiętam, że był taki okres, że przytyłam wtedy trochę, ale okazało się, że to prawdopodobnie dlatego, że wtedy zaczęłam jeść dużo kurczaków, mama niektóre robiła już trochę tłusto i do tego jak pewnie słyszałyście wiele z nich jest faszerowanych hormonami, stąd chyba tak za szybko dojrzewałam, tyłam itp. Jeżeli chodzi o fast foody to one są faktycznie gorsze niż te słodycze.
A mi czasem zdarzało się zjeść całą czekoladę tongue No, ale 2 to już w sumie nie, byłoby mi za słodko. No, ale 1 czekolada na raz to też dobry wynik tongue
Ja lubię różne czekolady, ale swego czasu bardzo smakowała mi np Bąbolada, ją bez problemu jadłam całą smile
A z fast foodów oczywiście lubię, mam słabość do pizzy big_smile W gimnazjum połowa dużej pizzy takiej standardowej to było dla mnie wiele, teraz czasem jak miałabym smaka, to nawet jedna cała pizza duża to nie jest dla mnie tak wiele. Jejciu, jak to się zmienia. No, ale pizzę staram się jeść jak najrzadziej, bo też bomba jeśli chodzi o fast foody.

Vinnga, to masz podobnie jak ja, bez mięsa nie najadam się albo na krótko wink Niektórzy tak już mają. A są osoby, które są bardzo najedzone po sałatce, no bywa. Kwestia gustu, przyzwyczajeń. Mój facet jest akurat taki jak ja i raczej bez mięsa się nie naje, on lubi tradycyjną kuchnię polską, czasem też odmianę, jakieś "wynalazki kulinarne".


Spokojnej nocy smile

24 192

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Ema napisał/a:

Aniu
Czy Ty dużo jesz słodyczy ? Bo skoro jesteś słodko-żerna i objadasz się cukrem to wcale tego po Tobie nie widać i ja się pytam; gdzie to ginie?

Robili jakieś badania na dzieciakach i wyszło, że niemal wszystkie dzieci z nadwagą to miłośnicy fast-foodów, nie słodyczy. Słodycze nie są takie tuczące, jak się niektórym wydaje. Np. tabliczka czekolady to jakieś 700kcal. Trudno zjeść jednorazowo tabliczkę czekolady (chociaż moja przyjaciółka umie 3 smile ). Natomiast taki zestaw w McD to przynajmniej 1500 kcal. A pochłania się go tak...bezproblemowo.
Mięskiem i wiejskim żarełkiem łatwiej się utuczyć.
O, np. moje Mięsko jest chude jak patyk a słodycze wsuwa kilogramami. Ale nie ruszy tłustej wędliny, żadnych żeberek, nie przepada za tłustymi sosami i w ogóle nie potrzebuje mięcha na talerzu do szczęścia. Dokładnie odwrotnie niż ja. No i figury mamy dokładnie odwrotne smile

Ema napisał/a:

No właśnie wieczorami bobas zamiast spać to buszuje i kopie mnie,to ja przez niego spać nie mogę tongue

Po urodzeniu maluch zachowuje się tak jak w brzuchu. Więc miej nadzieję, że mu do lutego się jeszcze zwyczaje odmienią smile

Ema napisał/a:

Mogę zjeść mięso,ale nie muszę. Jeśli miałabym jeść sałatę z pomidorem przez cały miesiąc to spoko.
Ale jakbym miała jeść codziennie przez tydzień mięso to NIE ! To dla mnie za dużo. 3-4 razy na tydzień mi wystarczy.A nawet jakby mięsa w tygodniu nie było to tez dobrze.
Wędliny lubię,ale też z nimi nie szaleję,najbardziej lubię salami big_smile A najczęściej kanapki jem z Almette

Sałata z pomidorem jest bardzo dobra. Pod warunkiem, że obok kotleta smile No serio, ja się nie najem, jak nie ma mięska. Niczym. Choćby to byłą wielka micha makaronu - będę czuła niedosyt, a za 15 minut będę najzwyczajniej w świecie głodna.

Ema napisał/a:

Beata lubisz tatara? Ja bym go do ust nie wzięła. Blee.

Bardzo lubię. Ale bez surowego jajka na wierzchu smile I w sumie stosunkowo niedawno polubiłam. Aha, warunkiem koniecznym jest to, że to ja muszę go zrobić. Albo np. moja mama. Z lokali gastronomicznych też bym do ust nie wzięła. W sumie nie wiem czemu, bo do innych zmielonych potraw nie mam takich uprzedzeń.

24 193

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Vinnga jak czytam Twoje posty to mi się żołądek skręca ze śmiechu smile
Moje kopytka czasem mi smakowały, zwłaszcza te podsmażane . Gotowane to mi najlepiej idą ze skwarkami, tłuszczem i cukrem.
Z serem nie próbowałam robic, ale ...pierogi to przyznam się ,że nawet chyba potrafię ,bo i te warkocze w nich mi wychodziły ,co nie każdy umie. smile
Czy mam rozumiec,że masz jakieś olbrzymie akwarium w domu? Czy to znaczy,że nie posiadasz mebli,regału, a wszystko przechowujesz hm... w kartonach? tongue
A masz coś takiego jak łóżko? FAkt , zapomniałam, przecież jesteś oryginalna smile
I nadal nie rozumiem ,jaką satysfakcję mam miec, wcinając czekoladę na szafie smile
Co ??? Chcesz mnie ugościc jedzeniem morskiej świnki? smile Choc przyznam tak skrycie ,że raz wyjadłam chomikowi orzeszki i pestki big_smile
Piwo ,jak wiesz jest w płynie. A zdziwisz się , bo raz miałam tylko jedno piwo i 4 koleżanki. Podzieliłam się z nimi i każda dostała po tyle samo. I wiesz co, każda złapała szmergla i kolorki na policzkach tongue.
Tataru powiem szczerze, nigdy nie próbowałam. Z salcesonu  wybierałam te chude oczka to w miarę dobre. A np z boczku to mój facet mi dawał też tylko te chude paseczki smile
A z ta kuchnią ...skoro już ogarnęłaś trochę ...i dostaniesz się do mięska, to właściwie po co Ci teraz tam sprzątac smile

Emcia, a czemu mam jeśc czekoladę ,jak nie człowiek . I tak należę do Was , czyli ( jak to było?) wioski świrusek, to jeszcze dzieci mają pomyślec ,że matka zgłupiała . Kurcze , ja chyba się muszę zmienic , bo to nie jest normalne ,nawet to latanie pod sufitem smile
I nie rób mi już smaka na kopytka . Szkoda,że nie jestem w Twoim stanie , bo wtedy musiałabyś mi je przesłac,  inaczej bym Ci myszy podesłała he he. tongue
Słodycze się we mnie spalają ...pewnie razem z dymem hmm Jem ich dużo. W sumie to nie wyobrażam sobie dnia bez nich. To chyba nałóg. Kupuję codziennie , bo wieczorem nie ma już nic. Tak się rozmarzyłam...zjadłabym teraz ;chałwe ! wow ,aż mi ślinka cieknie . To mogłabym jeśc tonami.
POzdrów dzidziusia. Ciocia Ania przesyła mu buziaki :*

Monika kolejna mięsolubna tongue To Wy się nadajecie na kanibali big_smile Ale ja byc chuda ,same kości. NO może teraz się podpasę , bo nigdzie na razie nie biegam.
A jak je się dużo mięsa ,to się ma sklerozę tongue A w Twoim przypadku to nie będzie dobre, bo przecież się uczysz smile
Bardzo polecam moje meni. OK ,jakieś mięso CZASEM się trafi ,ale w ciutnych ilościach . Moje ulubione np kanapki składają się z ( produkty można kłaśc do woli) masła i dżemu ;masła i sera żółtego ; masła i soli ; ewentualnie masła i pomidora lub ogórka . I to moje główne meni. Co jak widac bardzo korzystnie wpływa na mój ośrodek mózgowy ( to od tego jestem tak mądra) , oraz działa olśniewająco na mój wygląd zewnętrzny ( o czym zresztą doskonale wiedzą osoby wtajemniczone ) smile

To na razie smile
Idę poszperac , a nóż, widelec coś znajdę smile

24 194

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej!
Ja jem obiadek, tutaj mam prawie zawsze zupę i drugie danie, lubię tak big_smile Dziś jako zupa ogórkowa, ale pyszna, tym razem zrobiona przez mamę bez skóry ogórki z włoszczyzną, więc lekko żółta- pycha smile
Potem zabieram się za szukanie pracy, mam nadzieję, że coś się ruszy w tym kierunku, bo to tak trochę kiepsko- dziewczyna 21 lat i praktycznie bez doświadczenia zawodowego, nie licząc pracy dorywczej, w której doświadczenia też wielkiego nie mam tongue Dlatego zabieram się za to poważnie tym razem, a nie po łebkach jak było czasem.
Zrobiłam też zakupy, byłam w bibliotece smile

Co do mięsa, to ok, jem często, ale zazwyczaj gotowane, delikatne, nie sądzę, bym zaszkodziła tym sobie. Nie jestem kanibalem- swojego gatunku nie jem tongue Na wegetariankę zdecydowanie bym się nie nadawała big_smile Takie kanapki jak napisałaś Strzała też czasem jem, także owoce i warzywa jak najbardziej też są w moim jadłospisie. No i teraz problemów z wagą też nie mam smile Z nauką raczej też nie, problemem jest tylko to, że zazwyczaj się nie chcę, ale to już cecha osobnicza tongue
O, a ja ze słodyczy, to akurat chałwy nie lubię, nie smakuje mi. Moja mama za to uwielbia, kiedyś jej kupiłam w Lidlu chałwę grecką, podobno bardzo dobra dla niej big_smile
Ja u koleżanki jadłam ostatnio batoniki Jeżyki, tak jak te ciastka, wiecie, niebo w gębie tongue
Pijecie kawę rano? Ja rzadko, ale jak jestem bardzo nie do życia, to tak, ale staram się jak najrzadziej, nawet jak jestem bardzo zmęczona. Zwłaszcza, że nie przepadam za kawą, chyba, że z tych delikatniejszych typu Latte czy coś w ten deseń, ale nie Espresso, nie dość, że nie smakuje, to serce moje nieprzyzwyczajone i wali wtedy szybko big_smile

Miłego dnia smile

24 195

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Vinnga napisał/a:

Robiłyście kiedyś kopytka z serem, zwane leniwymi pierogami? W sumie Emci nie pytam, bo zaznaczyła, że pierwszy raz robiła kopytka smile

Emci nie pytasz,ale i tak odpowie .Normalka.  tongue Chciałam zrobić leniwe,ale uznałam,że na pierwszy raz bez sera będzie łatwiej. Następnym razem zrobię leniwe. big_smile Nie boję się wyzwań.

Vinnga napisał/a:

wiecie, mnie ostatnio strasznie rozczarowała Kazia Szczuka.

Nie przepadam za ta panią,jak dla mnie ona kreuje coś dziwnego,sztucznego. I do tego jest wredna.

Vinnga napisał/a:

Kebaba zjadłam dzisiaj...na śniadanie. Właściwie to dwa, bo na tyle miałam kuraka smile

Ile Ty żresz tego kebaba?! yikes

truskawka napisał/a:

Jeżeli chodzi o temat, to nie wiedziałam co wymyślić, mimo że studiuję kulturoznawstwo i jest co wymyślać.

Kulturoznawstwo hmm.  Czy jako grzeczna i miła kobietka,możesz nieco przybliżyć mi ten temat? Jestem totalnie zielona jeśli chodzi o studia. roll Jedyne co studiowałam to wyciskanie ciasteczek na blachę workiem cukierniczym. hmm
Czy to znaczy,że studiujesz wiedzę o świecie? I jaką pracę możesz wykonywać po studiach? Ile lat trwają studia? Konkretnie o co kaman?  big_smile
Tylko please jakoś po ludzku mi to wyjaśnij tongue Pewnie uczysz się języków obcych?

Jako dzieciak obżerałam się słodyczami i zawsze byłam chuda jak patyk,lekarze nawet obrazili moją mamę,mówiąc,że jestem niedożywiona.
Do 20 roku życia moja figura była naprawdę bez zarzutu,płaski brzuszek itp. Dopiero tutaj w Irlandii mi się przytyło. W sumie niewiele,jakieś 5 kg i tak już zostało.
Twierdzę,że niewiele,bo chyba nawet lepiej wyglądam niż wcześniej. Nie jestem otyła,po prostu mam sadełko tu i tam,ale mężczyźni to lubią tongue
Nie przejmuję sie tym nic a nic.  Pisze o tym,bo to chyba potwierdzenie Beatowej teorii. Ponieważ chcąc nie chcąc muszę się żywić tym ich Irlandzkim jedzeniem i wychodziło by na to,że to przez to mi się przytyło,a do tego podobno organizm człowieka kiedy jest zimno odkłada tłuszcz aby się ogrzewać,a że tutaj jest zimno non stop więc sami rozumiecie. Czy moja teoria ma jakiś sens? big_smile

Vinnga napisał/a:

Po urodzeniu maluch zachowuje się tak jak w brzuchu. Więc miej nadzieję, że mu do lutego się jeszcze zwyczaje odmienią smile

Nadzieja matką głupich,ale umiera ostatnia  roll

Strzała napisał/a:

Choc przyznam tak skrycie ,że raz wyjadłam chomikowi orzeszki i pestki big_smile

Okradać chomika ?! yikes   Toż to jawny skandal !  tongue

Strzała napisał/a:

Z salcesonu  wybierałam te chude oczka to w miarę dobre.

Fuuujj ! Salceson !

Strzała napisał/a:

Emcia, a czemu mam jeśc czekoladę ,jak nie człowiek .

Oj Aniu ja chyba jednak muszę Tobie wyjaśnić ta sytuację z czekoladą,bo coś nie kumasz.
Kilka postów wstecz przedstawiłam swoją zabawną wizję,że wyobrażam sobie,że siedzisz na szafie i objadasz się czekoladą. smile
Musiałaś nie zauważyć. I dlatego tak z ta czekoladą naciskamy tongue

Strzała napisał/a:

POzdrów dzidziusia. Ciocia Ania przesyła mu buziaki :*

Pozdrowiony :*

Truskawko kawy jako kawy nie pijam. Jak już to latte albo cappucinno w pracy zazwyczaj. Kiedyś lubiłam pić 3in1,ale teraz w ciąży jakoś nie chcę. Czasem w domu robię sobie cappucinno z paczki i na górę bita śmietana. big_smile

Monika jak idzie Ci szukanie pracki? smile

Beata czy dziś był kebab?

Aniu ile czekolad dziś zjadłas?

POZDRAWIAM :***

24 196 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-20 23:14:27)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Kulturoznawstwo to bardzo rozległa rodzina, uczę się o kulturach, powiązaniach między nimi, teraz też o kulturze w języku, np o zarządzaniu mediami, o dobrym PR w mediach, o finansowaniu instytucji, na 1 roku miałam ogólne wprowadzenie na temat kultury, czym jest itp.
Po tym możliwości są, ale wiadomo, trzeba pokombinować. Ja już teraz, szukam nawet czegoś zwykłego w sklepie przez praktycznie brak doświadczenia, który mile widziany nie jest, zwłaszcza, że studiuję zaocznie, ale rozglądam się też za czymś pod kątem kierunku, praca w jakiejś instytucji kultury po prostu. Studia są bardzo ciekawe dla mnie, choć oczywiście zależy od przedmiotu.
Z języków na razie znam tylko angielski, choć i tak średnio, muszę podszkolić, kiedyś trochę włoski, ale teraz pamiętam pojedyncze słowa typu 'bambino'. Chciałabym się wziąć za hiszpański, u nas być może będzie na uczelni w tym roku, tak nam powiedzieli.

Jasne, że tak, ja też nie mam płaskiego brzucha, nawet mały nie jest, ale gruba też nie jestem. Ot, to taka moja problematyczna część ciała, ale można zakryć, trochę nad tym popracować. No, ale wiadomo, nie ma co się przejmować smile Ja jako dziecko byłam bardzo szczupła, wtedy mogłam mieć płaski brzuszek (:D), ale byłam też, o dziwo, niejadkiem i niewiele rzeczy chciałam jeść. W przedszkolu często marudziłam. Teraz lubię jedzenie bardzo i to przeróżne, więc aż ciężko uwierzyć, że kiedyś było inaczej tongue


Na razie nic lepszego nie znalazłam, ale za tydzień przez tydzień (:P) będę rozdawać ulotki w moim mieście, pocieszam się, że zawsze jakiś grosz.

To podobnie jak ja z tą kawą. Za to bardzo lubię herbatę, gdy odwiedziła nas rodzina, to dostaliśmy np herbatę. Jest to herbata lepszej jakości niż zazwyczaj piję np Sagę. Mandarynkowa- super, wyrazisty smak, bardzo smaczna smile Jak tylko spróbowałam, to aż za dużo wypiłam i kiepsko się czułam- pewnie dlatego, że taka herbata ma sporo kofeiny, bo jest taka prawdziwsza. Od dość długiego czasu nie słodzę herbaty, ale już się odzwyczaiłam. A np przy herbacie owocowej brak cukru już wcale mi nie przeszkadza. A zapomniałam, ostatnio na mieście właśnie wyjątkowo w kawiarni kupiłam na wynos kawę, miała być niby mała, ale myślałam, że wiecie z 300 ml czy 400ml będzie, bo w innych tak dostawałam, a jak większa to nawet chyba i większą. A tu dostałam chyba kawę z 100-150 ml, taki malutki kubeczek, jak na degustacjach, o ile się nie myle big_smile No myślałam, że padnę, a dałam chyba 6-7 zł sad

Miłej nocy smile

24 197

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
strzała napisał/a:

Moje kopytka czasem mi smakowały, zwłaszcza te podsmażane . Gotowane to mi najlepiej idą ze skwarkami, tłuszczem i cukrem.

Skwarki, tłuszcz i cukier masz na tych kopytkach jednocześnie?

strzała napisał/a:

.pierogi to przyznam się ,że nawet chyba potrafię ,bo i te warkocze w nich mi wychodziły ,co nie każdy umie. smile

No ja nie umiem. Znaczy - na pewno umiem, tylko nie miałam okazji spróbować robić tongue

strzała napisał/a:

Czy mam rozumiec,że masz jakieś olbrzymie akwarium w domu? Czy to znaczy,że nie posiadasz mebli,regału, a wszystko przechowujesz hm... w kartonach? tongue

Akwarium 120l - da się usiąść na nim. Meble też posiadam, ale kończą się zbyt wysoko, żeby moja niezbyt mikra osóbka tam jeszcze się zmieściła.

strzała napisał/a:

A masz coś takiego jak łóżko? FAkt , zapomniałam, przecież jesteś oryginalna smile

Pewnie, że jestem oryginalna, więc mam 2 łóżka w pokoju smile Jedno służy do spania, a drugie - niech będzie zagadka! Do czego może służyć mi drugie łózko?

strzała napisał/a:

Choc przyznam tak skrycie ,że raz wyjadłam chomikowi orzeszki i pestki big_smile

Ja może nie wyjadłam, ale próbowałam jak smakuje psie żarcie (z puszki). Bo pachniało niesamowicie apetycznie. Rozczarowałam się - w smaku było totalnie mdłe i bezpłciowe. Pewnie gdyby było smaczniejsze to też bym zwierzaka objadła smile

strzała napisał/a:

ja chyba się muszę zmienic , bo to nie jest normalne ,nawet to latanie pod sufitem smile

Spokojnie, dopóki nie latasz tam na miotle to możemy przyjąć, że mieścisz się w ramach normalności smile

strzała napisał/a:

Szkoda,że nie jestem w Twoim stanie , bo wtedy musiałabyś mi je przesłac,  inaczej bym Ci myszy podesłała he he. tongue

Myślę, że jakbyś tę paczkę z kopytkami po podróży z Irlandii otworzyła to mogłabyś już nigdy nie lubić kopytek smile

strzała napisał/a:

Moje ulubione np kanapki składają się z ( produkty można kłaśc do woli) masła i dżemu ;masła i sera żółtego ; masła i soli ; ewentualnie masła i pomidora lub ogórka .

Lubię kombinowane kanapki z wieloma składnikami, więc nawet jakbym te Twoje składniki na jednej kanapce położyła (za dżem podziękuję smile ) to by ona jakaś mizerna była... Moje kanapki to masło, jakaś wędlina, żółty ser, sałata, inne zielsko, czasem jajka na twardo. No dużo musi tego być, przecież ja nie koń, żeby suchy chleb jeść smile

strzała napisał/a:

Co jak widac bardzo korzystnie wpływa na mój ośrodek mózgowy ( to od tego jestem tak mądra) , oraz działa olśniewająco na mój wygląd zewnętrzny ( o czym zresztą doskonale wiedzą osoby wtajemniczone ) smile

Moja dieta jeszcze korzystniej wpływa na ośrodek mózgowy i olśniewająco na wygląd zewnętrzny, o czym doskonale wiedzą osoby wtajemniczone smile

24 198

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Ema napisał/a:
Vinnga napisał/a:

Kebaba zjadłam dzisiaj...na śniadanie. Właściwie to dwa, bo na tyle miałam kuraka smile

Ile Ty żresz tego kebaba?! yikes

Skoro byłam sama na włościach i kupiłam opakowanie kurzych cycków (jakieś 600g) to przecież nie będę się rozdrabniać i usmażyłam całość. W opakowaniu tortilli było 5 placków, kuraka starczyło na wypchanie trzech, więc łącznie zeżarłam 3 kebaby tongue Myślę, że można więcej, więc proszę mi tu takiego demonstracyjnego szoka nie wstawiać smile

Ema napisał/a:

Pisze o tym,bo to chyba potwierdzenie Beatowej teorii. Ponieważ chcąc nie chcąc muszę się żywić tym ich Irlandzkim jedzeniem i wychodziło by na to,że to przez to mi się przytyło,a do tego podobno organizm człowieka kiedy jest zimno odkłada tłuszcz aby się ogrzewać,a że tutaj jest zimno non stop więc sami rozumiecie. Czy moja teoria ma jakiś sens? big_smile

A jaka jest Beataowa teoria? Bo Emkowa raczej sensu nie ma tongue Proponuję raczej wersję, że dopiero po 20-tce zamieniłaś się w kobietę.

Ema napisał/a:

Fuuujj ! Salceson !

Mniam, salceson smile Dzisiaj się tym specjałem obżerałam. Chociaż ja też wolę chudy salceson, z takiego ochłapiastego połowę dostaje pies.

24 199

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Monika jaka z Ciebie zajęta kobieta smile
Dzięki za wyjaśnienia,rozjaśniłaś mi nieco tę stronę ciemności big_smile
Praca w ulotkach nie jest zła,jeśli nie trwa zbyt długo. Ja wytrzymałam 9 miesięcy.
Mandarynkowa saga? Muszę poszperać w sklepie. wink
Herbata w nadmiarze tylko szkodzi. Ostatnio miałam fazę na zielona herbatę earl grej i piłam tylko ją. W końcu zrobiło mi się niedobrze hmm
Nie ma co przesadzać z używkami tongue
I przestań kupować kawę na mieście big_smile

24 200

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beata mój demonstracyjny szok jest spowodowany tym,że nie pojmuję jak można jeść kebaba za kebabem,a jeszcze kebab na śniadanie. Przecież to mięso wszystko jest! tongue Ja wiem,że Ty jesteś przyzwyczajona,ale mam nadzieję,że pomiędzy tymi kebabami jeszcze jakieś inne bezmięsne pożywienie się zdarza. smile Bardzo bym chciała zaliczyć psią karmę,ale to też jednak mięso,jakby to była karma sucha..ale nie jest tongue

Vinnga napisał/a:

A jaka jest Beataowa teoria? Bo Emkowa raczej sensu nie ma tongue Proponuję raczej wersję, że dopiero po 20-tce zamieniłaś się w kobietę.

Co za małpa tongue Człowiek się stara usprawiedliwić przed samym sobą,a Tu takie brutalne otrzeźwienie lol
ŁEE...tak czułam,że ta teoria nie przejdzie...

24 201

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
truskaweczka19 napisał/a:

Pijecie kawę rano?

Kawą  bym tego nie nazywała. Rozpuszczalna z mlekiem i odrobiną cukru. Sporadycznie cappucino. Nigdy zwykłej czarnej.
Ta poranna kawka to taki mini rytuał. Kiedyś go nie miałam, teraz nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez tej namiastki kawy. A najlepiej jak mi moje Mięsko ją robi. Bo najbardziej mi smakuje z podgrzanym mlekiem, ale sama jestem zbyt leniwa, żeby to mleko podgrzewać smile

truskaweczka19 napisał/a:

a już teraz, szukam nawet czegoś zwykłego w sklepie przez praktycznie brak doświadczenia, który mile widziany nie jest, zwłaszcza, że studiuję zaocznie, ale rozglądam się też za czymś pod kątem kierunku, praca w jakiejś instytucji kultury po prostu.

Monia, weź Ty się sama nie ograniczaj. To nieprawda, że trzeba zaczynać w sklepie. Można zacząć swoje życie zawodowe gdziekolwiek, gdzie nie wymagają ścisłych kwalifikacji. A więc różnorodne biura, recepcje i mnóstwo innych możliwości, włącznie z tymi Twoimi instytucjami kultury smile  Jeśli wybierasz pracę w sklepie tylko dlatego, że uważasz, że nigdzie więcej Cię nie przyjmą bez doświadczenia to możliwe, że tracisz czas, który mogłabyś przeznaczyć na ciekawszą pracę. Zapewniam, że możesz od razu spokojnie startować szczebelek wyżej, trzeba troszkę więcej cierpliwości i nieco szczęścia. Moja pierwsza "normalna" praca to było biuro podróży. I kiedy już tam pracowałam to uświadomiłam sobie, że mogłam takiej pracy spokojnie szukać ze 3 lata wcześniej zamiast tułać się po McDonaldach, rozkładać towar w hipermarketach, roznosić ulotki czy pracować jako hostessa.
I nie rób dramatu ze swojego braku doświadczenia. Ty masz dopiero 21 lat. Niektórzy budzą się po studiach, mając np. 26 latek i żadnego epizodu z pracą.

truskaweczka19 napisał/a:

Na razie nic lepszego nie znalazłam, ale za tydzień przez tydzień (:P) będę rozdawać ulotki w moim mieście, pocieszam się, że zawsze jakiś grosz.

Czy mi się coś ubzdurało, czy Ty gdzieś pisałaś, że mieszkasz pod Warszawą?

truskaweczka19 napisał/a:

Mandarynkowa- super, wyrazisty smak, bardzo smaczna smile

Lubię cudaczne herbaty. Ale bardzo też lubię zwykłą, czarną (może być byle jaka) z różnymi dodatkami. Wersja najzwyklejsza to z cytryną i miodem, ale uwielbiam też z sokiem malinowym, z sokiem z czarnego bzu, z pigwą, z miodem z mniszka i inne dziwactwa smile Tyle, ze przez to kombinowanie znowu się zaczęłam przyzwyczajać do słodkiej herbaty, bo te wszystkie dodatki są słodkie hmm

Cierpię na chroniczny niedobór snu, więc dzisiaj mówię już dobranoc. I tak sama do siebie smile

24 202

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

O, jednak ktoś tu jeszcze jest smile

Ema napisał/a:

Beata mój demonstracyjny szok jest spowodowany tym,że nie pojmuję jak można jeść kebaba za kebabem,a jeszcze kebab na śniadanie. Przecież to mięso wszystko jest! tongue Ja wiem,że Ty jesteś przyzwyczajona,ale mam nadzieję,że pomiędzy tymi kebabami jeszcze jakieś inne bezmięsne pożywienie się zdarza. smile Bardzo bym chciała zaliczyć psią karmę,ale to też jednak mięso,jakby to była karma sucha..ale nie jest tongue

Wiesz, jak tego kuraka usmażyłam to się biedak okrutnie pokurczył, więc wcale tego mięcha tak dużo nie było smile
Poza tym to było coś, co za mną "tuptało". Ja mam takie zachciewajki, wiec jak już przez dłuższy czas mi się marzy jakaś potrawa to ją sobie robię w większych ilościach i się obżeram (dosłownie). A potem mi brzydnie na jakiś czas smile Np. teraz już w ogóle mnie kebab nie ciągnie. Dzisiaj tuptają za mną śledzie. Znaczy one tak za mną chodzą już parę dni, dzisiaj zostały zakupione. Jutro je zamienię w wersję jadalną i pewnie zjem w krótkim czasie. I będę miała dość śledzi na parę tygodni smile

Ja jem dużo bezmięsnego pożywienia, wbrew pozorom. Tyle, że nie nazywam tego jedzeniem. Ot, poruszanie paszczą i zapchanie żołądka na czas mniej więcej taki ile trwa przeżucie tegoż "pożywienia".
Np. ostatnio odkryłam placki z dyni. Super są! Ale trzeba je zagryźć kanapką z mięskiem, bo człowiek głodny chodzi smile

24 203 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-22 00:23:36)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, powiem Ci, że moim zdaniem 9 miesięcy w ulotkach to jest długo tongue Dla mnie to taka praca raczej na góra miesiąc/ dwa, a tym bardziej, gdy robi się zimno.

Nie smile To mandarynkowa herbata "Czas na herbatę", ona jest przepyszna, dostałam od rodziny, ale podobno nietania, niestety za tę jakość trzeba zapłacić. Na opakowaniu mam napisane "Hiszpańska mandarynka" tongue

Vinnga, masz rację smile Teraz będę odważniejsza i będę intensywniej szukać pracy też właśnie w tych instytucjach kultury, bo jak mówisz, faktycznie często to po prostu "łut" szczęścia smile
Zapomniałam wspomnieć, ja jestem na 3 roku studiów, to jest licencjat, ale np na magisterkę mogę iść np na coś innego. Jeszcze zobaczę smile

Tak, dobrze Ci się ubzdurało, że tam mieszkam tongue No, ale w moim mieście akurat te ulotki, nie w stolicy tongue

Za mną też tak czasem coś chodziło/ chodzi i to prawda, tak jak u vinngi wtedy mogę to potem zjeść w dużych ilościach tongue A to faza na to, a to na tamto.

dobranoc smile

24 204 Ostatnio edytowany przez Ema (2012-11-22 15:34:33)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę czy Ty rzeczywiście trafiłaś do łóżka po godzinie 22.40 ? I czy zaznałaś snu?

Podejrzewam,że wszyscy mają te fazy z jedzeniem. U mnie to wygląda odwrotnie niż u Was. Jak coś za mną ,,tupta'' to owszem,przygotuję to sobie,ale zjem jedną porcję,ewentualnie drugą i koniec. Powiedzmy,że jak ugotuję cały gar czegoś,to połowę zazwyczaj muszę rozdać,aby się nie zmarnowało. Nie umiem się obeżreć. tongue No wyjątkiem są święta Bożego Narodzenia,wtedy wpycham w siebie co się da. big_smile
Ostatnio zrobiłam ciasto i niestety połowa się zmarnowała. hmm Nikomu nie mogłam ciasta podrzucić,bo wstyd takim czymś się dzielić tongue No tak jestem wobec siebie szczera,jak coś mi nie wyjdzie,nie wmawiam sobie,że wyszło.
A wczoraj robiłam łazanki pierwszy raz big_smile Wyszły pyszne,większej filozofii z ich przyrządzeniem nie ma.
Chyba budzi się we mnie jakaś mamcia tongue Za tydzień zamierzam upiec sernik z bitą śmietaną big_smile

Dziewczyny znowu mam głupie sny. Jak mi się nic nie śni to się nie śni,a jak zacznie to co noc jakieś dziwactwa. hmm
Wczoraj mi się śniło,że byłam już stara i umarłam. To znaczy wszyscy myśleli,że nie żyję,a tak na serio żyłam tylko nie mogłam się ruszać. Chcieli mnie pogrzebać żywcem,no aż się obudziłam. Potem były jakieś delfiny...
A dziś w nocy mi się śniło mi się,że dawna koleżanka urodziła w domu i kłóciłam się ze swoją matką,tylko,że ta matka to była inna kobieta.
A do  ściany przybiła pomarańczową bluzkę z cekinami niczym obraz...co to ma być?! Szkoda słów.

Powiem Ci Obrazek dodany przez użytkowniczkę,że te ulotki to był jakiś błąd w ogóle,ale i ciekawe doświadczenie życiowe. Zaczepiłam się tam,zaraz po skończeniu praktyk. Szefowa obiecała nam wszystkim,że zatrudni nas po skończeniu nauki. A kiedy zdaliśmy egzaminy zaczęła się nas pozbywać.
Pewnego pięknego dnia zaprosiła mnie do swojego biura,a ja nie spodziewając się niczego złego poszłam. Nie wiem jak długo i niej byłam,bo od momentu kiedy z jej ust wydostały się słowa ,,przykro mi,ale twoja umowa się skończyła'' przestałam logicznie myśleć i już wiedziałam co nastąpi. Byłam  w szoku,nie spodziewałam się,bo przecież obiecała,że mnie zatrudni. Mając tą pewność nie szukałam innej pracy!
A ona tak z marszu mnie pożegnała. Dużo mówiła,chyba chciała wyrzuty sumienia uciszyć. Do ręki wcisnęła mi pieniądze,o połowę więcej niż powinna mi zapłacić. I jeszcze wyjaśniła,że ona mnie nie zwalnia,po prostu moja umowa była na 3 lata i teraz się skończyła. Po mnie zrobiła to z pozostałymi. Niestety moje emocje nie wytrzymały i się poryczałam,bo przecież zostałam bez środków do życia no i jej zachowanie mnie tak zaskoczyło.. To jest dłuższa historia,nie będę Was zanudzać. W każdym bądź razie potem się dowiedziałam,że ona ma taki system. Za uczniów dostaje pieniądze,a za pracownika musi płacić,więc nie opłacało się jej nas zatrudniać. Żmija.
Po tym odejściu nie miałam siły nawet szukać jakieś innej pracy,tak mnie to zdołowało. No,ale coś trzeba było robić.
Mój brat pracuje w prywatnej firmie budowlanej i załatwił mi roznoszenie ulotek,miało to być zajęcie na miesiąc,może dwa.
W sumie potraktowałam tą robotę jak czyściec,musiałam gdzieś ,,powisieć'' byle tylko zarabiać cokolwiek i pomyśleć co robic dalej.
Poznałam świetną dziewczynę na tych ulotkach i jakoś zostałam dłużej w tej robocie. Do dziś się przyjaźnimy,mam wrażenie,że tak mialo być. Miałyśmy na siebie wpaść i się poznać. Jakaś siła wyższa.
Pracowałyśmy w upale i  w mrozie. W końcu zwolniłam się,bo miałam już dość tej roboty z różnych powodów,a koleżanka odeszła razem ze mną. I tak się skończyła moja kariera. tongue
Sorry,rozpisałam się.  roll

truskaweczka napisał/a:

Nie smile To mandarynkowa herbata "Czas na herbatę", ona jest przepyszna, dostałam od rodziny, ale podobno nietania, niestety za tę jakość trzeba zapłacić. Na opakowaniu mam napisane "Hiszpańska mandarynka" tongue

No proszę,Monia się raczy hiszpańską mandarynką tongue Nie ma szans..u mnie tej herbaty pewnie nie znajdę. hmm

Dziś mam wolne i robię sobie dzień piżamowy big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 205 Ostatnio edytowany przez Ema (2012-11-22 19:26:09)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wlazłam w sennik i wyszło mi,że czeka mnie rodzinne szczęście,że staję się młodsza w swoich poglądach i,że mam dobrych opiekunów. big_smile

Uff..


Co Was dzisiaj tak zajmuje? smile

Anka? Hop hop...

24 206

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej.
To faktycznie, pokręcone sny. Ja dzisiaj byłam trochę u mojego faceta, jutro lecimy trochę pobawić się, potańczyć w klubie, we dwoje.
Niestety, teraz patrzę i "Czas na herbatę" jest tylko w Polsce, ale założę się, że u Was smacznych herbat też nie brakuje smile

Mnie tam ostatnio śniło mi się, że mój facet był wampirem tongue I żeby nie było--> nie mam fazy na "Zmierzch" smile Ot, taki irracjonalny sen.
Kiedyś często pamiętałam swoje sny, mogłam je opowiedzieć, teraz zazwyczaj jednak zapominam, dlatego nie ma co opowiadać.


Ciekawa historia, to nic, że się rozpisałaś smile To fajnie jak taka znajomość z pracy, jakiejkolwiek, przetrwa smile

Faktycznie masz odwrotną "fazę"| z jedzeniem niż u nas smile

24 207 Ostatnio edytowany przez Ema (2012-11-22 20:34:11)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ooo to jutro będzie romantico big_smile Miłej zabawy Wam życzę .
A planujecie coś na andrzejki?
Ja chyba upiekę ciasteczka  z wróżbą big_smile
Przez ostatnie kilka lat nic nie robiłam w ten dzień,może teraz dla odmiany poświruję trochę.

Łee...tak myślałam,że tej herbaty tu nie ma. Masz rację,są różne smaczne herbaty tutaj też. wink

Własny facet w roli wampira nieźle big_smile Chyba większość snów jest irracjonalna. Ja też nie pamiętam wszystkich swoich snów.
Wiele zapominam zaraz po przebudzeniu,tyle co zdąże sobie pomyśleć co to było i zaraz znika wszystko.
A niektóre sny pamiętam do dziś. Ciekawe dlaczego?

A piłaś kiedyś wiśniówkę z sokiem bananowym ? Słodkie i smaczne smile

24 208

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Nie, na andrzejki jakoś nic nie planowałam.
No prawda, prawda, odmiana się przyda, wywróżysz jaki Twój bobasek będzie smile

Nie, tego nie piłam, ale po nazwie myślę, że mogłoby mi zasmakować, gdyż brzmi bardzo słodko, mniam smile

24 209 Ostatnio edytowany przez Ema (2012-11-22 21:04:40)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Gdzieś,nie powiem gdzie< tongue > wyczaiłam,że preferujesz słodkie drinki big_smile

Ja też takie wolę. Zazwyczaj kiedy coś w barze zamawiałam to było to albo malibu z mlekiem i lodem albo kapitan morgan z colą. Czasem dla odmiany redbull z wódeczką. big_smile

W Polsce piłam właśnie wiśniówkę z sokiem bananowym i bardzo mi to smakowało. smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 210 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-22 21:10:05)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No tak, jak już to takie. Takie nieliczne rzeczy z alkoholu, które mogę spokojnie przełknąć smile
Fajne te buźki, gdzie je znajdujesz?:) Takie skaczące hehe smile

A że teraz alkoholu nie możesz, to wstawię Ci soczek. Patrz jaki apetyczny. Możesz poczuć się jak na egzotycznej plaży tongue


Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Trochę przeglądałam ten wątek i sporo osób już tu nie zagląda. Szkoda.

24 211

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Mmm..jaki apetyczny i na pewno smaczny smile Dziękuję. 

No sporo osób zrezygnowało z tej kafejki z naprawdę różnych powodów.
A mnie tu zawsze przyciąga. Miałam taki czas,że długo mnie nie było,ale to dlatego,że praca,a po pracy inne różne sprawunki.
Ale jak długo by mnie tu nie było,na pewno pojawię się znowu,na pewno wrócę  smile To jest takie miejsce,do którego lubię wracać.
Ostatnio panowała tutaj taka cisza,że po prostu musiałam leniuchy jakoś sprowokować tongue Przecież nie będę pisać sama ze sobą.
Bardzo się cieszę,że mi się to udało. Jest nas nie wiele,ale za to jacy my jesteśmy ! Ba! tongue

A te buźki są stąd-->     http://emoty.blox.pl/html

Ta emotka jest dobra tongue -->   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 212

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Faktycznie fajna emotka smile
ale dziuga go w oko tongue
Bierzesz po prostu "kopiuj-wklej" czy przez przesyłanie obrazków jakieś?

No właśnie, miło tu wracać, fajna atmosfera smile

24 213

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ze stronki wybierasz emotkę. Kopiujesz jej link.Wklejasz tutaj w posta. Tyle,że przed linkiem musisz wstawić [img]i na jego końcu wstawić[/img]

Potrenuj,czekam na efekt big_smile

24 214 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-22 22:40:25)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę niszczę!!! tongue

a teraz "pac w łeb" znienawidzonej osoby [każdy może sobie wybrać własną]--> Obrazek dodany przez użytkowniczkę

a oto kłódka do naszej kafejki, teraz tylko znaleźć kluczyk-- Obrazek dodany przez użytkowniczkę

a teraz zatańczmy Obrazek dodany przez użytkowniczkę

taka historyjka big_smile haha tongue

nie spodziewałam się, że od razu się mi uda z tymi emotami big_smile

24 215

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dobra jesteś !  Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Widzisz,a ja sama musiałam dojść do tego,jak to wstawić tongue

Nie spodziewałam się takiego wybuchu talentu big_smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Przyznaję uroczyście,że masz w sobie coś ze świra tongue

24 216

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dziękuję za przyznanie mi tego zaszczytnego tytułu Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Te emotki się przydają, czasem fajnie taką wstawić, a na forum tak naprawdę dużo ich nie mamy.

No a na tej stronie to aż dostaje oczopląsu, tyle ich jest big_smile

24 217

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ależ nie ma za co.Obrazek dodany przez użytkowniczkę  Im więcej świra tym lepiej.

Fakt,że emotek na forum jest zaledwie kilka. A widziałaś tą ?   Obrazek dodany przez użytkowniczkę to Beata po 4 kebabach Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 218 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-22 23:32:16)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Tej akurat nie zauważyłam big_smile Dobra jest. Widzę, że jest kategoria spożywcza, ale nie ma kebaba!!! Protestuję smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ja powoli spadam szykować się do kąpieli, hehe i do łóżeczka Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 219

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hahaha kebaba nie ma,też szukałam tongue

Ja także uciekam. Dzięki za towarzystwo smile 

Sygnał z neta mi zanika i nic nie chce działać Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dobranoc Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 220

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A to Beata jak Was poczytała:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Padam na ryjek, ale nie mogę się powstrzymać, żeby nie skomentować, jak to Emcia była sfrustrowana ciszą w kafejce i z nudów aż sobie dziecko zrobiła tongue

Dobranoc smile

24 221 Ostatnio edytowany przez strzała (2012-11-23 00:39:04)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beatka Obrazek dodany przez użytkowniczkę dlaczego usunęłaś kropkę ,ja to edytowałam i pisałam ,a teraz wszystko się już skasowało.

W takim razie pozdrówka dla wszystkich , nie mam teraz czasu na razie pisac.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dodam ,że u mnie ok , dalej maluje i zaglądam do Was.

24 222

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

To nie ja usunęłam kropkę smile Ale ją widziałam. Widocznie któraś z koleżanek moderatorek Ci kropkę zaimała tongue

Dzień dobry, dziewczynki. Do roboty leniwce smile

24 223

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka !  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Beata widzisz do czego mnie doprowadziliście tongue Do czynów ostatecznych Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Właściwie powinnam pociągnąć Was do odpowiedzialności ..hmm Moje dziecko w przyszłości będzie spędzać wakacje u wszystkich cioć z kafejki ! Obrazek dodany przez użytkowniczkę   Może uda się je wcisnąć nawet do wujka Zorro za weekend? lol

A czym Ty taka zmęczona byłaś? Sprzątałaś w domku?  tongue

Nawet Ania się w emotki wciągnęła big_smile Ależ jesteś zajęta ! Tylko pamiętaj o regularnych przerwach smile

Ja do grona leniwców nie należę,przynajmniej nie dziś. Już upiekłam biszkopt.  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 224

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A ja szykuję się do klubu. Raczej zwyczajnie: jeansy, T-shirt, nic eleganckiego, bo raczej wpuszczają, o ile ktoś nie jest pijany, nie muszę być super ubrana.
Wszyscy się wkręcili w emoty Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Na pewno Twój biszkopt jest super smile
A w niedzielę za to idę do koleżanki na imieniny Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Raczej nie kupię jej nic wielkiego, pewnie jakiś słodycz, bo jednak ostatnio też ona miała urodziny i inna koleżanka, więc nie ma za bardzo jak kupić więcej tongue

No pozdrawiam, odezwę się jutro (jak będę mieć siłę, hehe, bo jak się natańczę, to różnie może być) albo w niedzielę smile

24 225

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Całą listę emotków przeszłam, żeby poszukać jakiegoś oddającego moje samopoczucie. Chyba najbardziej pasuje to:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Przyczyną mojego padnięcia jest niedobór snu i nadmiar pracy... A może bardziej brak sensownego odpoczynku. Bo w sumie kiedy człowiek tylko pracuje i śpi to wcale wypoczęty nie jest...

Monia, za robotę byś się wzięła, nie tylko imprezki i imprezki smile

Czy lubicie oglądać dokumentalne filmy o śledztwach, morderstwach i sekcjach zwłok? Po jakiś 2 latach takiego nałogu zaczęłam się zastanawiać, czy to możliwe, że nie każdego to interesuje?

Biszkopt? Beee. Wczoraj robiłam placki z cukinii. O dziwo bardzo mi smakowały. Nie przypuszczałam, że ja lubię smażone ogórki tongue

24 226 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-24 01:34:23)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Już wróciłam i mam jeszcze siłę coś napisać tongue Długo nie pobyliśmy, bo mój na chorobowym, musiał wracać do domu, a ostatni autobus miał o takiej porze, że musieliśmy szybko się zwinąć.
No, ale zawsze trochę potańczyliśmy.
Ja lubię takie filmy dokumentalne, a oprócz filmów dokumentalnych kryminały, thrillery. Przerażające, bo wiadomo, że niektóre takie filmy oparte są na prawdziwych zdarzeniach. Coś tam ostatnio oglądałam na youtube o Tedym Bundy, słyszałam o nim, że wyglądał naprawdę sympatycznie.. jak na mordercę. Ja nie bardzo w to wierzyłam, myślałam "Zobaczę jego zdjęcie i na pewno zauważę coś podejrzanego, ma się tę intuicję do ludzi". No, ale spojrzałam i pomyślałam, kurczę, ja też mogłabym zaufać takiemu facetowi, chcieć mu pomóc w jakiejś sytuacji. A właśnie w taki sposób zabił wiele kobiet, na tę niepozorność, sympatyczny wyraz twarzy, który w życiu nie zdradzał, że może mieć niecne zamiary. Kurczę, nawet na nagraniu jak mówił o tych zabójstwach, jakoś usprawiedliwiał się, to dalej widziałam w nim sympatycznego faceta, choć wiem, to tylko pozory i jego manipulacja. Brr, podobno film jest o nim, nie oglądałam akurat.

Przed klubem, to coś miałam apetyt i wyjątkowo dużo zjadłam, w domu 3 kanapki i jeszcze na mieście batona, a potem chińszczyznę- kurczak w cieście tongue No, ale co tam, czasem można. I jeden drink, chyba z sokiem pomarańczowym tongue

To ja odezwę się pewnie pojutrze dziewczęta. Jutro odeśpię, bo co tam i więcej napiszę pojutrze smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 227 Ostatnio edytowany przez Ema (2012-11-24 09:36:26)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hello Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Monika kluby,imieniny...z imprezy na imprezę. Nie za dobrze Ci tak czasem? tongue
Dobrze,że się wytańczyłaś,spaliłaś tego kuraka w cieście big_smile

Beata weź Ty się wyśpij kobieto ! Zrób sobie dzień odpoczynku od wszystkiego. smile Jest wcześnie,a ja widzę,że już po forum się szlajasz ! yikes
A potem się czujesz jak przygnieciona kulą tongue
A placki z cukinii lubię,mniam.

Lubię oglądać dokumentalne filmy o śledztwach, morderstwach i sekcjach zwłok. O przypadkach bardzo dziwnych śmierci. Nawet myślę,że zbyt często oglądam te programy.

Jestem głodna,wszamię jakąś kanapkę,zaraz lecę do pracy. Dziś będę robić śniadanie,aż dla 6 osób tongue

Miłego dnia ! Beata do łóżka tongue

24 228

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beata do roboty, nie do łóżka smile
Chyba się ociupinkę wyspałam.

Skąd Ty wzięłaś 6 osób na śniadaniu?

24 229

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć misie pysie!

Ojejkuu, ale się stęskniłam! yikes Nie było mnie tu milion lat! Jak tak czytam wpis Emci "to już koniec kafejki?" to aż smutno sad Ale faktycznie się tu cicho zrobiło, ale ładnie nadrabiacie dziewuchy big_smile (wiecie, musiałam posłodzić, żebyście mnie nie zlinczowały za nieobecność tongue )

Na początku gorąco witam Sweet_touch wink Ja doczytałam teraz, witaj Karolinko, masz imienniczkę w kafejce, o ile mnie pamięć nie myli tongue Nie może mnie mylić, co nie? Co do Twoich zakupów, to ja mam wręcz przeciwnie. Męczy mnie ta cała bieganina po sklepach - jak typowego faceta. I zakupy robię podobnie. Wchodzę - kupuję - wychodzę. Chociaż ostatnio kupuje za dużo butów jakoś, aż dziwne big_smile

Aniołki Emciu genialne, ale trochę za szybko mi tu na nie, bo świąt jeszcze nie ma. A wszędzie o nich trąbią. Drażni mnie to trochę, że te wszystkie reklamy, piosenki w radiu i tak dalej są już w listopadzie. +Też się nie spodziewałam, że Beatce będą się podobać hmm

hahahahah, Beatko, te Twoje "uproszczenia" nicku Karoli wywołały szeroki uśmiech na mej buźce big_smile Nie mogę się doczekać, jaką ksywkę Ci Karola dowaliły! big_smile

Marzenko..Ostatnio widziałam jakiś głupi obrazek z Adamem, jak Ci nie obrzydzę imienia, to daj znać, to poszukam i wstawię big_smile Gratuluję synusia z całego serduszka. Zawsze chciałam mieć starszego brata. A był tylko młodszy. I uciążliwe starsze siostry hmm

Strzałka napisał/a:

vinnga napisał: Dotykaczka, Macaczek

No nie , to mi zajechało zboczeniem

haha, co Ty nie powiesz?! Przecież Beaciak to największy zbok na forum, bójcie się ludziska big_smile


Co do Waszych nieużywanych kosmetyków - jesteś nienormalne wszystkie yikes Ja to dobrze, jak jakąś końcówkę odżywki do włosów u siebie znajdę.. big_smile Serio, czasem mam nawet problem z kremem do rąk hmm Nigdy nie mam siły żeby iść i wybierać to wszystko, bo się kompletnie nie znam big_smile Z kosmetyków to mam może szampon do włosów tylko, haha big_smile aaa i pasta do zębów.. liczy się?

O, na filmie "Jesteś Bogiem" też byłam. Szczerze mówiąc, szału nie ma. I drażnił mnie ten cały szum wokół tego. Chociaż, aktor wykonujący utwór "Powierzchnie tnące" spisał się świetnie, wręcz genialnie. Niektórzy się kłócą, że wykon lepszy od oryginału. Co do filmu, mieszane uczucia, ale bardziej na nie, pewnie dlatego, że fakty były poprzekręcane tongue

hahaha, czyli Beatka dostanie Aniołka z gratisami? big_smile No cóż, pozazdrościć jedynie mogę! O, i własnie Vinnga przyznała się do czego, o czym pisałam wcześniej. Największy świntuch w kafejce, jakąś nagrodę z tego tytułu trzeba jej przyznać, hah big_smile


Co do książek - też lubię czytać, mówiłam milion razy. Jakieś romansidła, od czasu do czasu dla rozrywki może i wpadną. Ale czasu brak. A jak jest, to wolę coś pożyteczniejszego big_smile Chcę siędorwać za inteligencję emocjonalną Golemana, ale jakoś nie mogę. Czytał ktoś? smile

seks-słowniki? yikes O ludzie, omijam Wasze posty, bo wpadnę w jakiś seksoholizm. Zaatakuję jakiegoś biednego faceta na ulicy, i co? Kto za to odpowie, no kto! Ahh, Wy dziewuchy zbereźne hmm

Anka, jak można nie wiedzieć, co to znaczy "smyrać" hmm NO KOBIETO KOCHANA! Posuwać.. załamałaś mnie psychicznie big_smile

Linka od Beatki nie otwieram..Bo też po nocach spać nie będę mogła.. big_smile Jednak ogarnęłam trochę, boo zobaczyłam, że jest ich dużo więcej. Starocie, ale wszyscy znają big_smile

A ja w sumie nie pamiętam, czy się chwaliłam, ale na pewno tak, mam szczurka, wstawiłabym foto, bo jest zarąbisty bardzo bardzo ale nie umiem... big_smile

Uczciwie mówię, że ominęłam jakieś dwie stronki, bo bym nie wyrobiła dziś. Nie bijcie tongue

Emciuu, ja mogę Ci zabrać syneczka nawet na cały rok, nie tylko na wakacje tongue Przynajmniej by zmądrzał, bo z taką zboko-mamą to zgłupieje jak nic big_smile Iii ja nie wciągnę się w żadne emotki, nawet nie wiem, jak się je robi hmm Zresztą na co to, po co to komu, kurde no kurde big_smile Ostatnio obiło mi się o uszy, że kurde to przekleństwo yikes A ja tak od zawsze bez skrępowania nawijam.

A truskaweczka widzę, że baluje ostro tongue Powiem szczerze, że ja ostatnio też big_smile Tydzień mnie męczy, a weekend jeszcze bardziej big_smile

Beatko, to pomyśl o sobie, olej reszte i odpocznij, chociaż przez 1 dzien. Co do takich rzeczy, to przyznam się bez bicia, że lubię. O tych takich morderstwach wszystkich. A TV nie oglądam za często, nie lubię jakoś.

Jak ostatnio przez parę dni nie jadłam nic, tak teraz wcinam za 10, jestem wiecznie głodna big_smile

A teraz co u mnie: w szpitalu byłam, tydzień. Potem uciekłam na żądanie, bo zdechłabym z nudów. Przykłuta do łóżka kroplówkami i innymi sprzętami, łazić nigdzie nie mogłam, ew. wstać do okna, jak kroplówka była jeżdżąca smile A z okna widok na mieszkanko mojego byłego faceta, uroczo co nie? tongue Noo dobra. Byłam, bo wyrostek i zapalenie otrzewnej, będę mieć bliznę, nie chcę, grr! I miałam mieć niby dietę..Ale przestałam jej przestrzegać zaraz po wyjściu stamtąd i żyje big_smile No było to pod koniec sierpnia, uciekłam 1września akurat. Sama na sali, ani TV, ani neta. Katorga. Koniec narzekania. Teraz jest w porządku tak w miarę ze zdrówkiem, a z samopoczuciem to tak różnie. Pogadałabym jeszcze, ale słabo z czasem. Muszę wpadać częściej sad

Ej, dziewczyny, tak się zastanawiam. Jesteście egoistyczne czy empatyczne, jeśli chodzi o relacje międzyludzkie? Chodzi mi o to, czy na przykład potrafilibyście zrezygnować z czegoś wiedząc, że inaczej to sprawi jakąś przykrość komuś tam bliższemu, koleżance np? Albo, czy w wyniku zauroczenia byłybyście w stanie z przyjaźni dążyć do związku? Albo zbliżyć się do zajętego faceta? W sumie ostatnie trochę bez sensu aż, bo kto by chciał komu rozwalać związek. Ah, ja i te moje dzikie pytania. I następne - co myślicie o związkach, w którym nie ma miłości? Albo miłość jest jednostronna?

Trzymajcie się cieplutko :*

24 230

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Truskaweczka napisał/a:

I jeden drink, chyba z sokiem pomarańczowym tongue

Tak sobie myślę,że niby jeden drink... Ale skoro nie jesteś do końca pewna czy to rzeczywiście był sok pomarańczowy to ja nie wiem co myśleć. tongue

Vinnga napisał/a:

Beata do roboty, nie do łóżka smile
Chyba się ociupinkę wyspałam.

Skąd Ty wzięłaś 6 osób na śniadaniu?

Zero litości w stosunku do samej siebie. Czy Ty się czasem ze sobą kłócisz? tongue
6 osób na śniadaniu w  pracy,goście hotelowi. Czasem robię im śniadanie.Zresztą czego ja jeszcze tam nie robiłam.
Dobrze jest być elastycznym. smile
Jakiś cieniutki ten Twój post dzisiaj tongue

Magda napisał/a:

Ojejkuu, ale się stęskniłam! yikes  Nie było mnie tu milion lat!

Aż tak bardzo to się chyba nie stęskniłaś...żadnych buziaczków ani przytulasków tongue  Phi..

Magda napisał/a:

Aniołki Emciu genialne, ale trochę za szybko mi tu na nie, bo świąt jeszcze nie ma. A wszędzie o nich trąbią. Drażni mnie to trochę, że te wszystkie reklamy, piosenki w radiu i tak dalej są już w listopadzie. +Też się nie spodziewałam, że Beatce będą się podobać hmm

Aniołki,które zamierzam robić nie będą tylko na święta.  Głównie takie zwykłe,bez świątecznych akcentów,jako drobny podarunek.
A poza tym jak się podszkolę,to będę robić też inne ozdoby. smile
Mnie w tym roku nic nie drażni jakoś big_smile

Możesz wstawić obrazek z Adamem. To imię zostało wykluczone. smile

Magda napisał/a:

seks-słowniki? yikes  O ludzie, omijam Wasze posty, bo wpadnę w jakiś seksoholizm.

Zamiast omijać te posty,powinnaś je poczytać,a nóż się czegoś nauczysz lol

Magda napisał/a:

mam szczurka, wstawiłabym foto, bo jest zarąbisty bardzo bardzo ale nie umiem... big_smile

To jak wstawisz obrazek z Adamem? yikes

Magda napisał/a:

Uczciwie mówię, że ominęłam jakieś dwie stronki, bo bym nie wyrobiła dziś. Nie bijcie tongue

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Magda napisał/a:

Emciuu, ja mogę Ci zabrać syneczka nawet na cały rok, nie tylko na wakacje tongue Przynajmniej by zmądrzał, bo z taką zboko-mamą to zgłupieje jak nic big_smile

Na cały rok bym nie oddała tongue Ale fakt,z taką matką lekko nie będzie miał lol

Zresztą pielęgniarki w szpitalu, w którym leżałaś chyba lekko też nie miały tongue
Dobrze,że dochodzisz do siebie. smile  I dlaczego jesteś nie grzeczna nie trzymając diety? yikes

Czytam tego Twojego posta i czytam i już się zaczęłam zastanawiać,czy pierwszy raz w karierze swoich pytań nie zamieściłaś,ale zapomniałam,że na końcu zazwyczaj je znajduję tongue
Jesteście egoistyczne czy empatyczne, jeśli chodzi o relacje międzyludzkie?
Jestem empatyczna. Ale też bywam egoistyczna,czasem wręcz trzeba. Mam w sobie obie te cechy. smile
Nie raz rezygnowałam z czegoś tam,aby komuś nie sprawić przykrości.
Albo, czy w wyniku zauroczenia byłybyście w stanie z przyjaźni dążyć do związku?
Jeśli facet byłby wolny i ja także,a by mi się podobał to nie widzę nic złego w dążeniu do związku. No chyba,że on by nie chciał i bym o tym wiedziała. Nic na siłę.
Albo zbliżyć się do zajętego faceta?
To nie w moim stylu.  Ale istnieją kobiety,którym ten fakt nie przeszkadza.


Czy Wy już wiecie jak i gdzie spędzicie święta?

24 231

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ala, to naprawdę Ty?
Przecież to Twój najdłuższy post w historii smile Chcesz powiedzieć, że trzeba poczekać kilka miesięcy, żebyś taką wenę miała?

Nie zostaniesz zlinczowana. Ode mnie dostaniesz nawet pochwałę. Bo się bardzo przyłożyłaś, skoro od początku zaległości czytałaś smile

magda02 napisał/a:

Zawsze chciałam mieć starszego brata. A był tylko młodszy. I uciążliwe starsze siostry hmm

Hmm, ja też chciałam mieć starszego brata. Znaczy, że Marzenka zaczyna we właściwej kolejności, żeby wszystkie przyszłe dzieci były zadowolone smile
Ja mam młodszego (duuużo młodszego) i 2 lata młodszą siostrę. I przez jakieś 20 lat byłam niezadowolona z tej kombinacji (brat dzieciak, siostra - wkurzająca grzebaczka, co mi wszystko podbierała). Potem się okazało, że fajnie mieć siostrę, a brat nauczył się biegle obsługiwać komputer, więc też okazał się pożyteczny smile )

magda02 napisał/a:

haha, co Ty nie powiesz?! Przecież Beaciak to największy zbok na forum, bójcie się ludziska big_smile

Oj, nie przesadzaj. Jakby dobrze poszukać to pewnie jakiś większy zbok by się znalazł. Zresztą często wyrzucam większych zboków ode mnie, czyli tych, którzy rejestrują się i piszą posta w stylu "gorącą panią poznam". Czyżbym eliminowała konkurencję do tytułu największego zboka?

magda02 napisał/a:

Co do Waszych nieużywanych kosmetyków - jesteś nienormalne wszystkie yikes Ja to dobrze, jak jakąś końcówkę odżywki do włosów u siebie znajdę.. big_smile Serio, czasem mam nawet problem z kremem do rąk hmm Nigdy nie mam siły żeby iść i wybierać to wszystko, bo się kompletnie nie znam big_smile Z kosmetyków to mam może szampon do włosów tylko, haha big_smile aaa i pasta do zębów.. liczy się?

To absolutnie niemożliwe. Skoro NAWET JA mam mnóstwo różnych smarowideł to nie wyobrażam sobie, żeby na świecie chodziła jakaś płci żeńskiej, która ma JEDEN szampon i JEDNĄ pastę...
To chyba jedyna kategoria zakupów, które lubię. A właściwie uwielbiam. Ja też się nie znam, wiec kupuję to, co mi się wizualnie podoba i ładnie pachnie tongue A potem to stoi sobie gdzieś w łazience. Czasem robię przegląd, żeby sprawdzić co mam. Okazuje się, że kremów na cellulit mam chyba na 5 lat smile No i mam kremy na wszystko oprócz czubka nosa. Ale najbardziej rozbawiła mnie "maseczka do zmęczonych nóg", którą kiedyś zakupiłam i nigdy nie użyłam, bo po zakupie przeczytałam na opakowaniu, że należy ją nałożyć na stopy i łydki i poczekać aż całkowicie zaschnie. Nie mam pojęcia, jak to zrobić technicznie. Mam pół godziny siedzieć z nogami w powietrzu? A jeśli zasycha dłużej?

magda02 napisał/a:

Chcę siędorwać za inteligencję emocjonalną Golemana, ale jakoś nie mogę. Czytał ktoś? smile

Czytać nie czytałam, ale jak podniosę oczka znad monitora to widzę na półce. Nawet dwie. "Inteligencja emocjonalna" i "Inteligencja emocjonalna w praktyce" smile
Ja się przełamałam i zaczęłam czytać te "pożyteczniejsze". Pierwsza wpadła mi w łapki książka "Autobus energii", autor: Jon Gordon. Dobra na początek - bardzo lekko się czyta, a między wierszami są strasznie mądre rzeczy przemycone. Druga: Blumenthal Noah "Myśl jak zwycięzca". Też łatwa w odbiorze i też świetna w przekazie. Teraz utknęłam na "Secret". To się czyta cholernie ciężko. Ale w sumie też niegłupie treści smile

magda02 napisał/a:

A ja w sumie nie pamiętam, czy się chwaliłam, ale na pewno tak, mam szczurka, wstawiłabym foto, bo jest zarąbisty bardzo bardzo ale nie umiem... big_smile

A żeby to raz smile Wszyscy wiedzą, że masz szczurka. Niektórzy (np. ja) dziwią się, że on Ci jeszcze żyje smile A ja mam świnkę tongue

magda02 napisał/a:

Emciuu, ja mogę Ci zabrać syneczka nawet na cały rok, nie tylko na wakacje tongue

Dobra, oddam Ci ten turnus, który miał spędzać u mnie tongue

magda02 napisał/a:

Ostatnio obiło mi się o uszy, że kurde to przekleństwo yikes A ja tak od zawsze bez skrępowania nawijam.

Przekleństwo, ale niewiele osób o tym wie. Jedno z najokropniejszych wg kościoła. Bo "kurdesz" (chyba) to imię diabła? Nie jestem pewna, ale coś takiego im się uszka obiło.

magda02 napisał/a:

A teraz co u mnie: w szpitalu byłam, tydzień. Potem uciekłam na żądanie, bo zdechłabym z nudów. Przykłuta do łóżka kroplówkami i innymi sprzętami, łazić nigdzie nie mogłam, ew. wstać do okna, jak kroplówka była jeżdżąca smile A z okna widok na mieszkanko mojego byłego faceta, uroczo co nie? tongue

To chyba nie jest łatwe znaleźć szpital z oknami wychodzącymi na okna byłego?

magda02 napisał/a:

Noo dobra. Byłam, bo wyrostek i zapalenie otrzewnej, będę mieć bliznę, nie chcę, grr! I miałam mieć niby dietę..Ale przestałam jej przestrzegać zaraz po wyjściu stamtąd i żyje big_smile

Wygląda na to, że się do tego szpitala nie spieszyłaś, skoro Cię zapalenie otrzewnej dopadło...

magda02 napisał/a:

Sama na sali, ani TV, ani neta. Katorga.

Że mnie nigdy taka katorga nie mogła dopaść... Zawsze miałam z 5 narzekających babć na sali. Zawsze chodziły spać o 20 (czyli gaszenie świateł), cały dzień nawijały o swoich dolegliwościach (a jak temat się wyczerpał to przechodziły na dolegliwości wszystkich członków rodziny, znajomych i członków rodziny znajomych), nie pozwalały otworzyć okna (bo je zawieje)... Zawsze marzyłam o tym, żeby być sama na sali tongue

magda02 napisał/a:

Muszę wpadać częściej sad

I Ty dopiero teraz na to wpadłaś?

magda02 napisał/a:

Jesteście egoistyczne czy empatyczne, jeśli chodzi o relacje międzyludzkie? Chodzi mi o to, czy na przykład potrafilibyście zrezygnować z czegoś wiedząc, że inaczej to sprawi jakąś przykrość komuś tam bliższemu, koleżance np? Albo, czy w wyniku zauroczenia byłybyście w stanie z przyjaźni dążyć do związku? Albo zbliżyć się do zajętego faceta? W sumie ostatnie trochę bez sensu aż, bo kto by chciał komu rozwalać związek.

Na pewno wszyscy się zdziwią, ale jestem bardzo empatyczna. Czasem trochę gapowata i niechcący mogę komuś zrobić przykrość, ale nigdy świadomie (no, chyba, że odpowiadając na czyiś atak w moją stronę - ooo, wtedy biada mu, biada smile ). Przyjaźni z facetem w związek na pewno bym nie zamieniła z prostego powodu - facet - przyjaciel, o którym wiem wszystko jest dla mnie jak brat. Seksić się z bratem? O fuj!
Do zajętego faceta też bym się nie zbliżyła. Przynajmniej teraz, kiedyś mam jakieś niechlubne epizody na koncie tongue Facet koleżanki/znajomej - fuj, fuj, fuj. I teraz i kiedyś.

magda02 napisał/a:

Ah, ja i te moje dzikie pytania. I następne - co myślicie o związkach, w którym nie ma miłości? Albo miłość jest jednostronna?

Związki bez miłości jestem w stanie sobie wyobrazić. Nie chciałabym być w takim, ale mogę sobie wyobrazić, że niektórym to odpowiada i się może sprawdzić. Związki z miłością jednostronną jak dla mnie są dokumentnie bez sensu.

A teraz idę robić kotlety tongue

24 232

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ciekawe ile tych kotletów zjesz ? Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 233

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Ema napisał/a:

Ciekawe ile tych kotletów zjesz ?

No to Cię zdziwię smile Jednego smile To był normalny obiad, nie danie, które za mną tuptało. A wtedy jem tylko trochę więcej niż przecitny mężczyzna.

Ema napisał/a:
Truskaweczka napisał/a:

I jeden drink, chyba z sokiem pomarańczowym tongue

Tak sobie myślę,że niby jeden drink... Ale skoro nie jesteś do końca pewna czy to rzeczywiście był sok pomarańczowy to ja nie wiem co myśleć. tongue

Ha, wiesz, że o tym samym pomyślałam jek po raz pierwszy zobaczyłam Monikowego soczka? wink

Ema napisał/a:

Czy Ty się czasem ze sobą kłócisz? tongue

Tak. Prawie codziennie wieczorem. Kiedy leżę sobie w łóżeczku to się kłócę sama ze sobą:
- "zaczep go"
- "nie zaczepiaj"
- "to chociaż pogłaskaj trochę"
- "nie ruszaj nimfomanko śpiącego chłopa!"

Ema napisał/a:
Magda napisał/a:

seks-słowniki? yikes  O ludzie, omijam Wasze posty, bo wpadnę w jakiś seksoholizm.

Zamiast omijać te posty,powinnaś je poczytać,a nóż się czegoś nauczysz lol

Bo na to, że my się czegoś nauczymy to nie ma szans, prawda, Marzenko? big_smile

Ema napisał/a:
Magda napisał/a:

mam szczurka, wstawiłabym foto, bo jest zarąbisty bardzo bardzo ale nie umiem... big_smile

To jak wstawisz obrazek z Adamem? yikes

Zadziwia mnie Twoja bystrość. Czyżby "co dwie głowy to nie jedna"? wink

Ema napisał/a:

I dlaczego jesteś nie grzeczna nie trzymając diety?

Pewnie dlatego, że wyszła ze szpitala 1 września, mamy koniec listopada, a ona tam była na wycięciu wyrostka, nie żołądka. Twoja bystrość szybko wróciła do normy smile

Ema napisał/a:

Czy Wy już wiecie jak i gdzie spędzicie święta?

No ja wiem, bo od ponad 30-tu lat niewiele się w tej kwestii nie zmieniło smile Zapewne u mamusi, najpierw zasuwając dzień lub dwa w kuchni od rana do nocy, potem dwa dni się obżerając i powrót do codzienności smile Pewnie z mojego opisu to nie wynika, ale strasznie lubię takie święta. A najbardziej lubię czas tuż po świętach, kiedy jest takie gwałtowne wyciszenie (po przedświątecznym wariatkowie), kiedy wracam do mojej chałupki, jest jeszcze taki świąteczny nastrój a już jest cisza i spokój smile

W tym roku przed świętami będę miała dodatkowe atrakcje w postaci usuwania migdałków u Żaby hmm Brrr.

A u Ciebie coś się w tym roku zmienia w kwestii spędzania świąt?

24 234 Ostatnio edytowany przez Ema (2012-11-24 23:58:35)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No to Cię zdziwię smile  Jednego smile  To był normalny obiad, nie danie, które za mną tuptało. A wtedy jem tylko trochę więcej niż przecitny mężczyzna.

Tylko trochę więcej niż przeciętny mężczyzna-powiedziała kobieta tongue A ile kotletów trafiło do lodówki na jutro? big_smile

Ha, wiesz, że o tym samym pomyślałam jek po raz pierwszy zobaczyłam Monikowego soczka? wink

No teraz już wiem tongue

Tak. Prawie codziennie wieczorem. Kiedy leżę sobie w łóżeczku to się kłócę sama ze sobą:
- "zaczep go"
- "nie zaczepiaj"
- "to chociaż pogłaskaj trochę"
- "nie ruszaj nimfomanko śpiącego chłopa!"

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Jak fajnie,że są te emotki,mogę dobitnie wyrazić co czuję tongue

A ja leżąc w łóżeczku mam rozterki tego typu ; Posmyra mnie po tej ręce,czy nie posmyra? tongue

Bo na to, że my się czegoś nauczymy to nie ma szans, prawda, Marzenko? big_smile

Szczerze przyznam,że nie jestem pewna w którą nutę bijesz? Czy nie mamy szans się niczego nauczyć,bo już wszystko umiemy < tongue > czy nie mamy szans,ponieważ po prostu już na to za późno ? lol

Zadziwia mnie Twoja bystrość. Czyżby "co dwie głowy to nie jedna"? wink

Ach.. big_smile

Pewnie dlatego, że wyszła ze szpitala 1 września, mamy koniec listopada, a ona tam była na wycięciu wyrostka, nie żołądka. Twoja bystrość szybko wróciła do normy smile

I już po ach.. hmm

A tak na serio ja tylko sprawdzam twoją spostrzegawczość. big_smile Stwierdzam,że jest w porządku tongue

Od 30 lat spędzasz święta tak samo ! Wow. Ja przez 18 lat musiałam spędzać święta z rodzinką i na szczęście życie zmusiło mnie do zmiany tej okropnej tradycji. Myślę,że się domyślasz o co mi chodzi. wink
Pewnie jakby życie nie postawiło przede mną kuszącej opcji odwrotu do góry nogami mojej smutnej rzeczywistości,to nadal zmuszałabym się do tego koszmaru. A tak jestem wolna. Przykro to mówić,ale święta wśród ,,obcych'' są dla mnie o niebo przyjemniejsze i spokojniejsze niż w rodzinie. hmm
Świetnie mieć rodzinę z którą co roku zasiada się przy stole wigilijnym bez grama żalu. smile
A wiesz co Mikołaj Żabie przyniesie? smile Należy się jej coś ekstra za odwagę smile

A u Ciebie coś się w tym roku zmienia w kwestii spędzania świąt?

W  tym roku wybieramy się z R. do mojej przyjaciółki,której jeden z synków to mój chrześniak.
Ona jest dla mnie jak siostra,mimo tego,że jej brat to mój były tongue Naprawdę świetnie,że ją mam. smile
Rok temu romantycznie we dwoje tylko spędzaliśmy święta. A teraz będzie więcej ludzi,dzieci,więcej hałasu tongue
Musimy tylko dojechać do niej 40 km. W sumie dobrze,że tak w tym roku wypadło,bo mój szpital będzie blisko w razie czego big_smile

Mam kolejne pytania świąteczne. tongue Czy macie jakiś konkretny plan na ubranie choinki? Czy wieszacie tam wszystko jak leci?
Bo ja zazwyczaj wieszałam różne ozdoby,potem łańcuchy i czerwone wstążeczki.
A w tym roku mamy z R. wizję choinki złoto-czerwonej big_smile Już kupiliśmy bombki. Chciałabym popryskać choinkę sztucznym sniegiem,ale się boję :?
Kiedy ubieracie choinkę? My jakoś po 10 grudnia.

Dziś wypiekłam pierwsze aniołki big_smile Pięć postaci właściwie,bo dwie z nich to nie aniołki.
Trzy pierwsze wyszły mi za duże i sukieneczki są za cienkie. Ale to mój pierwszy raz,a praktyka czyni mistrza.
Musiałam się przekonać czy mi to w ogóle wyjdzie. Myślę,że nawet są ładne. big_smile
Niestety dopiero po niedzieli będę mogła zabrać się za ich malowanie. Mam nadzieję,że nic nie zbabram.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 235

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No, czekałam na posta Emci i się doczekałam smile

Ema napisał/a:

Tylko trochę więcej niż przeciętny mężczyzna-powiedziała kobieta tongue A ile kotletów trafiło do lodówki na jutro? big_smile

Wychowałam się na wsi i zachowałam tamtejsze standardy. Czyli konkretne porcje jedzenia smile A współcześni mężczyźni jakoś tak mało jedzą...
Przypomniało mi się, jak dawno, dawno temu pojechałam z rodzicami do wujka do Warszawy. Miałam wtedy maks. 8 lat.  Ciocia przygotowała obiad. Długo patrzyłam na moją porcję: JEDEN ziemniak, kotlet i jakaś surówka i zastanawiałam się, co mam z tym zrobić. W życiu nie widziałam na talerzu jednego ziemniaka!
W lodówce siedzą 4 kotlety. Ale niekoniecznie doczekają jutra, bo zeżarłam właśnie cały budyń, który zrobiło sobie mięsko (nie smakował mu, więc jest - gdyby smakował to on by cały zeżarł smile ). Budyń był słodki i teraz mam ochotę czymś normalnym zagryźć...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
A weź mnie oświeć co ta emotka przedstawia, bo jakoś nie widzę? Widzę ludzika, który się cieszy, ale nie wiem co to mu się między nogami majta i jaką role odgrywa?

Ema napisał/a:

A ja leżąc w łóżeczku mam rozterki tego typu ; Posmyra mnie po tej ręce,czy nie posmyra? tongue

Ja takich rozterek nie mam, bo jak trafiam do łóżeczka to Mięsko śpi. Więc na posmyranie szans nie ma. Chyba, że moją wcześniejszą kłótnię samej ze sobą wygra nimfomanka to mężczyzna obudzony posmyra po wskazanej ręce smile

Ema napisał/a:

Szczerze przyznam,że nie jestem pewna w którą nutę bijesz? Czy nie mamy szans się niczego nauczyć,bo już wszystko umiemy < tongue > czy nie mamy szans,ponieważ po prostu już na to za późno ?

że Ty mogłaś pomyśleć o drugiej ewentualności to jestem w stanie zrozumieć. Ale wyobrażasz sobie, że moja zadzierająca nosa osoba może uznać, że jest dla niej za późno na naukę???

Ema napisał/a:

Zadziwia mnie Twoja bystrość. Czyżby "co dwie głowy to nie jedna"? wink

Ach.. big_smile

Pewnie dlatego, że wyszła ze szpitala 1 września, mamy koniec listopada, a ona tam była na wycięciu wyrostka, nie żołądka. Twoja bystrość szybko wróciła do normy smile

I już po ach.. hmm

A tak na serio ja tylko sprawdzam twoją spostrzegawczość. big_smile Stwierdzam,że jest w porządku tongue

Ach...

Ema napisał/a:

Przykro to mówić,ale święta wśród ,,obcych'' są dla mnie o niebo przyjemniejsze i spokojniejsze niż w rodzinie. hmm

Niektórzy z automatu mają to, na co inni sami muszą ciężko pracować. Ty nie dostałaś z automatu fajnej rodzinki, ale możesz być dumna ze świata, który sama stworzyłaś wokół siebie. Zadziwiało mnie to ponad dwa lata temu (mniej więcej wtedy się tu spotkałyśmy) i nadal zadziwia, że z Ciebie taki fajny i wartościowy ludź wyrósł smile

Ema napisał/a:

A wiesz co Mikołaj Żabie przyniesie? smile Należy się jej coś ekstra za odwagę smile

Nie wyobrażam sobie czegoś "ekstra" w przypadku Żaby. Każdego roku Mikołaj musi kilka razy biegać po schodach, żeby wszystkie prezenty wtaszczyć. A większość tych prezentów jest dla Żaby... Prawie choinkę przykrywają. Jak do tego "coś ekstra" dołożyć?

Ema napisał/a:

W  tym roku wybieramy się z R. do mojej przyjaciółki,której jeden z synków to mój chrześniak.
Ona jest dla mnie jak siostra,mimo tego,że jej brat to mój były tongue

A on tez będzie? big_smile

Ema napisał/a:

Czy macie jakiś konkretny plan na ubranie choinki? Czy wieszacie tam wszystko jak leci?

Kiedy byłam mała to zabawki choinkowe były w takich fajnych, starych, rozpadających się wiklinowych koszach. Przed świętami były znoszone ze strychu. Fascynowały, bo niektóre bombki pamiętały czasy dzieciństwa mojego taty. I był też taki księżyc z nosem bez farby. Podobno mama, jak była mała to mu tę farbę z nosa zlizała. Zbierane przez lata ozdoby były...tandetnie różnorodne. Każda z innej bajki. Potem się coś dokupowało, ale siłą tradycji nadal na choince jest ta wieloletnia zbieranina. Tylko księżyc z wylizanym nosem się zbił. I większość bombek z dzieciństwa taty. Ale są takie z mojego dzieciństwa smile

A choinkę ubieramy najwcześniej dzień przed Wigilią.

Ema napisał/a:

Dziś wypiekłam pierwsze aniołki big_smile Pięć postaci właściwie,bo dwie z nich to nie aniołki.

Ale one z założenia miały być czymś innym, czy miały być aniołkami, które w trakcie pieczenia zmieniły postać? big_smile
Jak pokażesz to Ci powiemy, czy są ładne smile

24 236 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-25 00:54:48)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jednak wpadłam, ale obecnie mój nastrój jest taki--- Obrazek dodany przez użytkowniczkę, ponieważ babcia miała problemy ciśnieniowe i byliśmy z nią w szpitalu. Dali leki, na razie spada, ale naprawdę kiepsko się czuła, górne doszło do 190...

Co do świąt, to połowa u mnie, połowa u faceta. U nas w domu święta są kameralne, zaledwie parę osób, ale cieszymy się rodzinną atmosferą.
Marzenko, świetnie, że zabrałaś się za aniołki smile
My mamy swoje już stare ozdoby na choinkę, ale lubimy je. Różne kolory bombek- złote, czerwone, srebrne, złote szale na choinkę, czerwone, czasem lizaki z cukru czy cukierki, które potem się zjada big_smile Choinkę ubieramy się gdzieś dopiero 21-22 grudnia, lenistwo
, wiem tongue No, ale samo ubieranie jest przyjemne, jak można zrobić to według własnej wizji smile

Vinngo, wcale Ci się nie dziwię- mały kotlecik i jeden kartofelek to mało, nawet jakby było się na diecie tongue Nie można dać się zwariować, no Marzenko, nie śmiej się z Vinngi, kto by się tym najadł? smile Kilka kartofelków musi być, porządne mięso, można wybrać chude jeżeli myśli się o tym, by było zdrowiej, sporo surówki, bo to samo zdrowie smile

Nie no, tam był sok pomarańczowy tongue Wiem, może pisałam jak pijana, ale to był tylko jeden drink i spróbowałam piwa od mojego, ale jak mi nigdy nie smakowało, to tak samo wczoraj big_smile Drink się nazywał Donald big_smile

24 237

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No ze 190 to dziwne jakby się dobrze czuła...
Nie martw się, Monia. Jak spada to znaczy, że leki działają. Jak działają to znaczy, że będzie ok. Najniebezpieczniejsze jest nadciśnienie kiedy chory nie wie, że je ma...

Odpuszczam kotletowi. Idę spać, bo mi się oczka zamykają...

24 238 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-25 01:11:30)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wiem vinngo, ale strach był niemały, aż mi samej się udzieliło, serducho zaczęło walić i w głowie kręcić. Teraz ok, ale tak było. Jeżeli chodzi o moich bliskich, to bardzo się przejmuję.

Biedne dziewczęta, nie będziecie posmyrane tongue To wychodzi na to, że chłopy usypiają wcześniej od Was? tongue Ja tam sądzę, że oni nie raz Was przebudzali, gdy zachciało im się igraszek, więc kobiety korzystajcie smile Troszkę posmyrania, kokieterii i pewnie ich przekonacie tongue Hehe.

A ja mam starszą siostrę, nigdy się nie dogadywałyśmy, jak się wyprowadziła to też nie, choć potrafimy już porozmawiać bez skakania sobie do oczu.. ale i tak są to chłodne relacje. Skrajnie się różnimy i ona ma innego ojca. No, ale z drugiej strony może spróbuję jakoś ponaprawiać z nią relacje, jeżeli będzie chciała, to może się uda. Jak na razie, to widujemy się tylko na święta czy inne większe okazje, ale jak mówię relacje są chłodne. W sumie czasem ona coś tam zagadywała, ale to ja byłam chłodna, choć nie powiem zagadywanie w jej przypadku zazwyczaj jest upierdliwe, coś w stylu "Czemu u Was tak nieposprzątane" i jakieś takie tongue W sumie maruda pierwsza klasa i czasem jest to denerwujące.


Powiem Wam, że ja miałam 3 migdałki, ale zostawili to, podobno nie było konieczności usuwania i wiecie smile

Trochę zmarźluch ze mnie, ale na święta lubię śnieg, taką atmosferkę tongue Dlatego dziwnie czułabym się np na świętach w tropikach tongue Dla mnie to taki element "tradycji", choć ostatnio to coraz rzadziej ten śnieg na święta się pojawia, niestety.
W ten czas lubię posłuchać kolęd smile No też ogólnie wyciszyć się.

No u nas, wiadomo też są kosmetyki, które leżą i leżą. Mimo żę jak Wam mówiłam fanką nie jestem i bardzo rzadko się maluję. No, ale kiedyś coś się spodobało i się kupiło. A to błąd, bo teraz często się nie używa, a potem trzeba używać, mimo że w opakowaniu jest sporo. Fajnie by było dla fajnej skóry, gdybym np smarowała ją codziennie np nawilżającym, bo to na pewno by dało efekty.. ale w tej kwestii też mi się nie chcę, a czasem mam takie dni, że wręcz nie chcę mieć na sobie "niczego", jakbym źle się czuła posmarowana. Może dziwna jestem, ta czynność powinna odprężać, a mnie się nawet tego nie chcę, nietypowe, wiem tongue

Ja byłam w szpitalu tylko na badaniach hormonalnych, 2 razy, raz na 2, raz chyba na 3 dni. W sumie nawet fajne dziewczyny były, z jedną parę razy sms-owałam, ale kontakt raczej się urwał. Ona ma męża, dzieci, na pewno też tak nie ma czasu i jakby nie było nie mamy aż tak wiele tematów. Nie miałyśmy telewizora, ale za to jedna dziewczyna miała laptopa, to się oglądało filmy big_smile A miałam też książki, ale powiem Wam szczerze, że wolałam pooglądać z nimi niż siedzieć sama i czytać, bo skoro już były wokół mnie dziewczyny, to chciałam z nimi pogadać, a nie zamykać się w sobie i czytać, bo tak to mogę w domu, gdzie mam całkowitą ciszę w pokoju. No, ale i tak odliczałam czas, kiedy wyjdę, mimo że byłam tam tak krótko. Bycie w szpitalu nie było dla mnie szczególnie fajnym przeżyciem, nudziłam się itp.

Rozpisałam się, może teraz na jakiś czas będziecie usatysfakcjonowane odpowiedziami? No bo Marzenko, inaczej nie nadążę z odpowiedziami hehe tongue

Miłej nocy smile

24 239

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

O rany Obrazek dodany przez użytkowniczkę jestem zaszokowana długością i tempem pisania przez Was postów.
Serio ,ale ja nie nadążam  Obrazek dodany przez użytkowniczkę i już się w tym gubię smile
Duchowo jestem z Wami , piszcie. smile
Dodatkowo zawaliłam się pracą od jutra(dzisiaj) + cały tydzień noce. Nie wiem ,kiedy nawet się wyśpię.
Ale o szczegółach innym razem smile , jak będzie już jakiś pewnik, który teraz ma byc na bank. Odrobinę cierpliwości jeszcze mi wróciło.

Buziaki.
Miłego dnia
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 240

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
truskaweczka19 napisał/a:

Ja tam sądzę, że oni nie raz Was przebudzali, gdy zachciało im się igraszek, więc kobiety korzystajcie smile

Ależ jesteś w błędzie... Jak ja bym chciała być obudzona. Ale to zawsze ja muszę budzić tongue

truskaweczka19 napisał/a:

Troszkę posmyrania, kokieterii i pewnie ich przekonacie tongue Hehe.

No to na szczęście działa smile

truskaweczka19 napisał/a:

A ja mam starszą siostrę, nigdy się nie dogadywałyśmy, jak się wyprowadziła to też nie, choć potrafimy już porozmawiać bez skakania sobie do oczu.. ale i tak są to chłodne relacje.

Kiedy byłyśmy małe to męczyłam siostrę smile Np. przywiązywałam ją do drzewa i rzucałam w nią jabłkami. Kiedyś złamałam jej rękę. Potem się ciągle biłyśmy. Potem był czas podbierania sobie wszystkiego. Ona mi zabierała np. spodnie, ja jej bluzki. Ale jak się spotkałyśmy w szkole to ona się darła na cały korytarz: "stara krowo, zdejmuj moją bluzkę!". Mimo, że miała na tyłku moje spodnie tongue Wypsikiwała mi dezodoranty i wysmarowywała kremy. Do czasu, aż próbowała się w ciemnościach (no, potajemnie smile ) wysmarować moim nowym kremem i rano zauważyła, że był to samoopalacz. Wtedy był płacz i zgrzytanie zębów, bo bardzo obficie sobie twarz wysmarowała tongue
A kiedy się wyprowadziłam to nasze stosunki się gwałtownie poprawiły. Po kilku latach nawet ponownie ze sobą zamieszkałyśmy. I razem pracowałyśmy. Ale już się wtedy nie byłyśmy, nie kradłyśmy sobie ubrań ani kosmetyków smile
Tyle, ze ja z moją siostrą jesteśmy bardzo podobne. Różnimy się tylko tym, że ona jest porządna a ja nie tongue

truskaweczka19 napisał/a:

Trochę zmarźluch ze mnie, ale na święta lubię śnieg, taką atmosferkę tongue Dlatego dziwnie czułabym się np na świętach w tropikach tongue Dla mnie to taki element "tradycji", choć ostatnio to coraz rzadziej ten śnieg na święta się pojawia, niestety.

No nie wyobrażam sobie świąt w ciepłym klimacie. Palma zamiast choinki? Nieee...

truskaweczka19 napisał/a:

Mimo żę jak Wam mówiłam fanką nie jestem i bardzo rzadko się maluję. No, ale kiedyś coś się spodobało i się kupiło. A to błąd, bo teraz często się nie używa, a potem trzeba używać, mimo że w opakowaniu jest sporo. Fajnie by było dla fajnej skóry, gdybym np smarowała ją codziennie np nawilżającym, bo to na pewno by dało efekty.. ale w tej kwestii też mi się nie chcę, a czasem mam takie dni, że wręcz nie chcę mieć na sobie "niczego", jakbym źle się czuła posmarowana. Może dziwna jestem, ta czynność powinna odprężać, a mnie się nawet tego nie chcę, nietypowe, wiem tongue

Wcale nie takie nietypowe smile Mam tak samo. Kupuję jak mi się coś spodoba. Nie używam, bo mi się nie chce smile A malować się też nie umiem i tego nie robię. Z wyjątkiem podkładów, pudrów i fluidów, z przyczyn, które kiedyś opisywałam. Ale jakbym miała jakiś cień na oczy nałożyć czy nawet maskarę to bym się czuła jak książkowa ilustracja smile

truskaweczka19 napisał/a:

Ja byłam w szpitalu tylko na badaniach hormonalnych, 2 razy, raz na 2, raz chyba na 3 dni. W sumie nawet fajne dziewczyny były, z jedną parę razy sms-owałam, ale kontakt raczej się urwał. Ona ma męża, dzieci, na pewno też tak nie ma czasu i jakby nie było nie mamy aż tak wiele tematów. Nie miałyśmy telewizora, ale za to jedna dziewczyna miała laptopa, to się oglądało filmy big_smile A miałam też książki, ale powiem Wam szczerze, że wolałam pooglądać z nimi niż siedzieć sama i czytać, bo skoro już były wokół mnie dziewczyny, to chciałam z nimi pogadać, a nie zamykać się w sobie i czytać, bo tak to mogę w domu, gdzie mam całkowitą ciszę w pokoju. No, ale i tak odliczałam czas, kiedy wyjdę, mimo że byłam tam tak krótko. Bycie w szpitalu nie było dla mnie szczególnie fajnym przeżyciem, nudziłam się itp.

Pierwszy raz byłam w szpitalu w wieku 15 lat. Wcześniej byłam zdrowa jak rybka, więc straaasznie chciałam do szpitala. Wydawało mi się to takie ciekawe. Jak tam posiedziałam 6 tygodni to już nie uważałam tego za ciekawe smile
A potem byłam w szpitalach mnóstwo razy. Najgorzej wspominam oddział ortopedyczny w szpitalu powiatowym (bo tak to przeważnie bywałam w warszawskich szpitalach), Na ortopedii nie umieli mi pomóc i nie chcieli wypuścić. Towarzystwo - same jęczące starowinki. Olewcze pielęgniarki. No masakra.
Najfajniejszy był jeden pobyt na reumatologii. Dziwnym trafem wtedy miałam na sali 4 młode dziewczyny. W dodatku wszystkie fajne. Cały czas kłapałyśmy dziobami i się śmiałyśmy. Albo uciekałyśmy ze szpitala poszlajać się po pobliskiej galerii handlowej smile
No i oddział położniczy miło wspominam. Specyficzna atmosfera optymizmu smile

truskaweczka19 napisał/a:

Rozpisałam się, może teraz na jakiś czas będziecie usatysfakcjonowane odpowiedziami?

No troszkę jestem usatysfakcjonowana smile

24 241

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Strzałko, duch duchem, ale ciałem też do nas zaglądaj. I napisz coś więcej. Bo fajnie czytać Twoje optymistyczne wieści smile

Zastanawiam się, co pożytecznego zrobić w niedzielę? Chyba pójdę robić jeść smile

24 242

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Milion buziaczków i x przytulasków na dobry początek! big_smile

Emciu. Zdecydowanie dobrze, że to imię wykluczyłaś, nie kojarzy się zbyt dobrze big_smile Miałam w podstawówce takiego chłopaka, pośmiewisko na teren całej szkoły, lama taka życiowa, że nie wiem hmm A z omijaniem postów świrowałam, moje skromne oczka nie chciały zostać odciągnięte od tego roll Obrazek z Adamem wstawiam w formie linku, brawo ja big_smile - http://pl.memgenerator.pl/mem-image/czesc-jestem-adam-wyrucham-i-spadam-pl-ffffff WIEM, ŻE GŁUPOTA, ALE AKURAT WASZE KLIMATY!

Emcia napisał/a:

Zresztą pielęgniarki w szpitalu, w którym leżałaś chyba lekko też nie miały

JAK TO NIE ?! No dobra, nie miały big_smile Chociaż jedna była taka kochaniutka, że hoho. Gdyby nie ona, pewnie i tygodnia bym nie wytrzymała, zwiałabym wcześniej big_smile

Em napisał/a:

I dlaczego jesteś nie grzeczna nie trzymając diety?

Jam grzeczna dziewucha! No, ale kto przy zdrowych zmysłach przez 2 miesiące nie tknął by niczego poza gotowaną piersią z kurczaka, sucharami, mlekiem i bodajże dwoma gatunkami ryb(gotowanymi!) nic innego? hmm Oczywiście soli, cukru ani pieprzu używać nie można było big_smile

Czy Wy już wiecie jak i gdzie spędzicie święta?

Nic szczególnego nie planuję. Normalna, klasyczna wigilia z rodziną, jak rok w rok. Pewnie spędzona w moim mieście, bo najczęściej tutaj się wszyscy zjeżdżają. Ah, nie mogę się już doczekać, jakże prawdziwie miłej atmosfery. Ten pieprzony fałsz w święta, a tydzień po wszystko wraca do normy i ludzie to piekielne czorty big_smile

BECIA ZAPOMINALSKA napisał/a:

Przecież to Twój najdłuższy post w historii

wypraszam sobie! I to jak. Czy nie pamiętasz naszego konkursu na pisanie najdłuższych postów? hmm Nie chcę się chwalić, ale wygrałam albo zajęłam zaszczytne miejsce na podium hmm Pf,pf,pf!

Vinnga napisał/a:

Ode mnie dostaniesz nawet pochwałę.

Ty mnie tu chwalisz a ja krzyczę roll sad Tą pochwałę, to ja chyba sobie gdzieś zanotuję! big_smile

brat dzieciak, siostra - wkurzająca grzebaczka, co mi wszystko podbierała doookładnie. Doskonale to opisałaś! Miałam tak samo hmm

Czyżbym eliminowała konkurencję do tytułu największego zboka?  No przecież to wiadomka.. Dobrze, że chociaż na głos się przyznałaś big_smile

Co do ksiąążek to ja się przełamałam dawnoo. Aronsona sobie przeczytałam wszystkie z możliwych części chyba. Mądre bardzo, ale łatwo się nie czyta. Naukowe takie. Chociaż, zależy jeszcze którą. Czasem jest multum ciekawych opisów, doświadczeń, porównań takich życiowych, prostych rzeczy, że się zapamiętuje, a wnioski naprawdę warte uwagi smile Jedno doświadczonko było takie, tak a propos Waszych zakupów:

"Prosząc kobiety o oszacowanie atrakcyjności i zalet kilku rodzajów  urządzeń, takich jak opiekacz do chleba i elektryczny ekspres do kawy. Każdej klientce  powiedziano, że w nagrodę za uczestniczenie w badaniach może otrzymać jeden z owych  sprzętów w prezencie. Wybierały jeden z dwóch produktów, jednakowo dla nich atrakcyjnych.  Wskazane urządzenie było pakowane i wręczane badanym. Po 20 minutach każdą kobietę  proszono o ponowną ocenę wszystkich produktów. Brehm stwierdził, że po otrzymaniu  wybranego towaru kobiety oceniały jego atrakcyjność nieco wyżej niż uczyniły to za pierwszym  razem. Jednocześnie drastycznie obniżyły one ocenę urządzeń, które mogły wybrać, a które  odrzuciły."

Kiedyś Was pytałam o coś podobnego chyba tongue

Vinnga napisał/a:

Niektórzy (np. ja) dziwią się, że on Ci jeszcze żyje

Tego w nawiasie dodawać nie musiałaś, przecież to logiczne big_smile Wiadomo, że Ty to taka o, nie wierząca! Haha, znowu świnka? Tym razem ma normalne mieszkanko, prawda ? big_smile

Vinnga napisał/a:

Dobra, oddam Ci ten turnus, który miał spędzać u mnie

hahaha, jaka chętna! no patrzcie ją! big_smile

Vinnga napisał/a:

To chyba nie jest łatwe znaleźć szpital z oknami wychodzącymi na okna byłego?

Cóż. hmm Niestety, taką sobie "przyjemną" salę dostałam. Czy trudno znaleźć? Jest to wojewódzki szpital specjalistyczny, więc w sumie dobrze, że tam trafiłam, bo opieka i "specjalistyczna"

A powiem Wam jedną ciekawostkę o obalę mit. U mnie jedzenie było dobre. Po tych wszystkich kroplówkach serio nie byłam głodna i nie chciałam jeść. A jedzonko pycha big_smile Zawsze 2 dania(no, jak już mogłam cokolwiek jeść, bo pierwsze chyba 4 dni to nic, potem sucharki, ale chyba 2 razy dostałam obiad big_smile), no i jeszcze do tego deser! Ja przeważnie miałam jakiś kisiel bez cukru, bo nie mogłam. Ale ta fajniuchna pielęgniara kiedyś do zupy mlecznej przemyciła mi łyżeczkę cukru big_smile I dostałam drożdżówkę z dżemem! Uwwielbiam ją, niech kobiecie Bóg błogosławi big_smile big_smile big_smile

Vinnga napisał/a:

Wygląda na to, że się do tego szpitala nie spieszyłaś, skoro Cię zapalenie otrzewnej dopadło...

W sumie to nie bardzo wiem. Pamiętam sobie tylko, że mnie brzusio bolał w niedzielę, jak na złość! Więc autkiem mnie szwagier odwiózł na pogotowie, dobrze że czas miał. Potem to tylko wiem, że w szpitalu wylądowałam na SORze - zmora naprawdę, czeka się tam x godzin - no a potem dostałam ketonal w tyłek i tyle big_smile Ale jakaś szczęśliwa była, nie wiedzieć czemu. Chyba przystojny pielęgniarz robił zastrzyk, ahahahaha.

Vinnga napisał/a:

awsze marzyłam o tym, żeby być sama na sali

Taak, tak, też tak myslałam. Ale tak wcale nie jest. Jak mi na jedną noc dali jakieś małe płaczące dziecko, które mnie budziło "Przepraszam, zadzwoni Pani po pielęgniarkę?" "Rąączka mnie boli" to w sumie i tak byłam szczęśliwa. A musiałam się nieźle pomęczyć, żeby z moim rozprutym łóżkiem doczłapać się do jej łóżka i trochę uspokoić. I w ostatnim dniu atrakcją było maleństwo z mamusią, które chciało ze mną grać w piłkę. Ze 2 latka maks. Biedaczki takie małe, poparzone były. Ale jaaki hałas na korytarzu był. Ja wyszedł taki Maksiu bodajże do domu, to aż pielęgniarki lamentowały, że taki spokój teraz.

Vinnga napisał/a:

I Ty dopiero teraz na to wpadłaś?

Niee, nie to tylko tak żeby Was trochę ugłaskać big_smile

Vinnga napisał/a:

Na pewno wszyscy się zdziwią, ale jestem bardzo empatyczna.

Wcale się nie zdziwiłam tongue I to żadne sarkazm, mówię serio smile

Vinnga napisał/a:

- "zaczep go"
- "nie zaczepiaj"
- "to chociaż pogłaskaj trochę"
- "nie ruszaj nimfomanko śpiącego chłopa!"

hahaha, mam podobnie big_smile! Ale mnie rozbawiłaś smile

Vinnga napisał/a:

Pewnie dlatego, że wyszła ze szpitala 1 września, mamy koniec listopada. Twoja bystrość szybko wróciła do normy

lalala, to Ciebie bystrość opuściła przez te kotlety big_smile Chyba jednak nie zjadłaś tylko jednego..albo były z jakimiś bonusami, albo KTOŚ(pewnie śpiący) Cię rozkojarza big_smile Mówiłam, że dietkę opuściłam zaraz po wyjściu ze szpitala(chyba mówiłam big_smile)

czy nie mamy szans,ponieważ po prostu już na to za późno ? ZDECYDOWANIE. Rzekłabym nawet, że jest jeszcze 3 opcja big_smile Za głupie główki do nauki się trafiły, haha big_smile

Ona jest dla mnie jak siostra,mimo tego,że jej brat to mój były Ona to siostra, ma brata i z nim byłaś? KAZIRODZTWO! hahahah big_smile

Czy macie jakiś konkretny plan na ubranie choinki? Czy wieszacie tam wszystko jak leci?

Jak leci raczej big_smile Chociaż tam chyba najpierw lampki czy coś hmm Która lubiła rozplątywanie tego dzidostwa? yikes ZAPRASZAM SERDECZNIE, bo grudzień się zbliża smile

Emcia napisał/a:

Pięć postaci właściwie,bo dwie z nich to nie aniołki.

To co to takiego? tongue Czy aniołki, które nie wyszły po prostu? smile -> o, czytam, że Beatka uprzedziła mnie z pytaniem sad

W życiu nie widziałam na talerzu jednego ziemniaka!  I znów mam tak samo! I znów się uśmiałam big_smile Ale co najdziwniejsze, nigdy w życiu nie byłam pulchna! Za dzieciaka miałam zawsze niedowagę, mimo wielkich porcji. Ja nie wiem, czy ja tego nie jadłam czy co? yikes Ale pamiętam, że szantażowałam mamusie! lol "BO NIE BĘDĘ JADŁA", cóż..

Ale Beatka miła jest big_smile Mnie chwali, Emcie zasypuje komplementami. Za dużo cukru, to pewnie ten budyń.. Ale Emciu, zgadzam się stuprocentowo. Silna dziewucha z Ciebie, łatwo nie miałaś, a poradziłaś sobie bajecznie.

Prawie choinkę przykrywają.

Jeeju, zawsze mi się takie coś marzyłoo, tyle prezentów jak w bajkach roll Ja zawsze dostawałam wielką rewklamówę słodyczy, z czego cieszyłam się najbardziej lol Co mnie obchodziły jakieś lalki, nie lalki, jak mogłam jeść słodkie?! yikes I prezenty dostawałam fajne. I byłam zadowolonym dzieciakiem. Ale nigdy w takiej ilości, jak mówisz smile

Truskawko, też jestem zmarźluch i też lubię zimę. Paradoks normalka big_smile

Wiecie co? Nigdy nie byłam na kuligu hmm Znajomy miał mnie zabrać w tym roku, ciekawe czy nie zapomni.. Na pewno zapomni, głupi faceci hmm Pfffff, upomnę się!

Co do czytania w szpitalu - przez te leki wszystkie, nie widziałam literek, rozmazywały się przeważnie. A jak potem się unormowało, to po prostu oczy się za szybko męczyły. Krzyżówki trochę sobie rozwiązywałam, już w tych ostatnich dniach. Pory podawania leków były śmieszne. Byłam budzona w nocy, a o 6rano mierzyli temperaturę. Nigdy się nie mogłam serio wyspać. A jedzenie? 8, 12 i 16 jakoś. Kolacja o 16? No ludzie sad Iii powiem Wam, że nigdy w życiu tak długo nie myłam zębów! Potrafiłam je z 10min przed lustrem szorować, coby uniknąć leżenia w łożu.. I miałam strasznie tłuste włosy yikes Fuj, jak sobie przypomnę! Bo oczywiście pod prysznic wleźć po operacji nie mogłam parę dni hmm

strzałka napisał/a:

jestem zaszokowana długością i tempem pisania przez Was postów.

Ja też. Tempo jest stanowczo za wolne. Poważnie. Wcześniej to w ciągu jednego dnia parę stron leciało big_smile Trzeba wrócić do naszego dawnego trybu wink

Ojejkuu, już koniec. Szkoda, wkręciłam się, poodpisywałabym jeszcze big_smile No cóż. Podobno, wszystko co dobre, szybko się kończy smile Takaa prawda. Szczególnie jeśli by mówić o jedzeniu big_smile Jeju, teraz to ja o żarciu będę gadać. Właśnie wsunęłam jajecznicę. I zaraz chyba ruszę zadek do sklepu po kakao i zrobię czekoladowe ciastka! Noszę się z tym zamiarem od wczoraj big_smile Zjeść, to chcęę. Ale robić mi się nie chce. Tak, jestem leniem czasem tongue Ale tylko czasem. A potem będzie mi się chciało rzygać hmm Jestem nienormalna big_smile Ale chyba każda kobitka o zdrowej główce lubi wcinać smile

Jeść, jeść, jeść. Ruszać by się przydało. Kurde, plażę mam tak blisko, nawet nie 20km, mogłabym sobie pojechać pobiegać. Ale zgadnijcie co. Nie chce mi się lol

No dobra, wystarczy już. Miłegoo dnia :*

24 243

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
magda02 napisał/a:

Milion buziaczków i x przytulasków na dobry początek! big_smile

Tutaj też mogę komuś moją porcję odstąpić...

magda02 napisał/a:

WIEM, ŻE GŁUPOTA, ALE AKURAT WASZE KLIMATY!

Bleee smile

Emcia napisał/a:

Zresztą pielęgniarki w szpitalu, w którym leżałaś chyba lekko też nie miały

JAK TO NIE ?! No dobra, nie miały big_smile Chociaż jedna była taka kochaniutka, że hoho. Gdyby nie ona, pewnie i tygodnia bym nie wytrzymała, zwiałabym wcześniej big_smile

magda02 napisał/a:

Ten pieprzony fałsz w święta, a tydzień po wszystko wraca do normy i ludzie to piekielne czorty big_smile

Bardzo mi się to podoba. Jest takie...inne. Co by było, gdyby cały rok był pieprzony fałsz?
Ale chyba dawniej klimat się dłużej utrzymywał. I był wyraźniejszy. Albo ja byłam młodsza, naiwna i nie zepsuta i inaczej to odbierałam smile

magda02 napisał/a:

Czy nie pamiętasz naszego konkursu na pisanie najdłuższych postów? hmm Nie chcę się chwalić, ale wygrałam albo zajęłam zaszczytne miejsce na podium hmm Pf,pf,pf!

Wygrałąś? Niemożliwe smile

magda02 napisał/a:

Co do ksiąążek to ja się przełamałam dawnoo.

Ja mam naloty. Kiedyś dużo więcej czytałam. Teraz nie mam czasu. Oczywiście brak czasu jest złudny, bo przecież mogłabym  poczytać zamiast godzin spędzonych na forum. I tak już jest lepiej, bo nie gram w te durne gry na fb. Zasady gier zmienili i już nie są takie wciągające smile
Doświadczenie z zakupami opisywałaś kiedyś faktycznie. Wyniki mnie zaskoczyły lekko - wydawałoby się, że z ludzką skłonnością do marudzenia powinny być dokładnie odwrotne. A tak? To jest...dobre. Bo po jaką cholerę ubolewać nad swoim wyborem? Jeśli się wyboru dokonało to należy być z niego zadowolonym. Tak przecież każe robić pozytywne nastawienie smile

magda02 napisał/a:

znowu świnka? Tym razem ma normalne mieszkanko, prawda ? big_smile

Prawie normalne. Siedzi sobie w pojemniku na zabawki. Z kółkami smile

magda02 napisał/a:
Vinnga napisał/a:

Dobra, oddam Ci ten turnus, który miał spędzać u mnie

hahaha, jaka chętna! no patrzcie ją! big_smile

Mogę być jeszcze lepsza. Mogę Ci w gratisie dorzucić moją Wiedźmę. Jak masz dobre podejście pedagogiczne to może być nawet pożyteczna tongue

magda02 napisał/a:

A powiem Wam jedną ciekawostkę o obalę mit. U mnie jedzenie było dobre. Po tych wszystkich kroplówkach serio nie byłam głodna i nie chciałam jeść. A jedzonko pycha big_smile

Mi też smakowało szpitalne jedzenie. Tyle tylko, że dla mnie było go mało. To chyba nie jest prawda, że w szpitalach jest ohydne żarcie. Po prostu ludziki są marudne. Bo takie jedzenie przecież różni się od tego, co się na codzień je w domu. Więc jak inaczej przyrządzony obiad to już beee. Jak na śniadanie inna wędlina to be. A kolacja o 16 też mnie zawsze rozbrajała smile

magda02 napisał/a:

ketonal w tyłek i tyle big_smile Ale jakaś szczęśliwa była, nie wiedzieć czemu. Chyba przystojny pielęgniarz robił zastrzyk, ahahahaha.

Jesteś pewna, że to był ketonal? Po operacji kolana dali mi morfinę. I strasznie mi się to podobało smile  Powiedzieli mi, że jakby mnie zaczynało boleć to mam od razu wołać po kolejną dawkę i nie czekać aż ból stanie się silniejszy. Ale nie chciało boleć hmm Więc musiałam bić się z myślami, czy mimo to nie poprosić o kolejną dawkę, bo odlocik po morfinie był fajny smile

magda02 napisał/a:
Vinnga napisał/a:

Pewnie dlatego, że wyszła ze szpitala 1 września, mamy koniec listopada. Twoja bystrość szybko wróciła do normy

lalala, to Ciebie bystrość opuściła przez te kotlety big_smile Chyba jednak nie zjadłaś tylko jednego..albo były z jakimiś bonusami, albo KTOŚ(pewnie śpiący) Cię rozkojarza big_smile Mówiłam, że dietkę opuściłam zaraz po wyjściu ze szpitala(chyba mówiłam big_smile)

Mogłaś to zachować dla siebie hmm

magda02 napisał/a:

I prezenty dostawałam fajne. I byłam zadowolonym dzieciakiem. Ale nigdy w takiej ilości, jak mówisz smile

To wcale nie jest takie fajne. Bo takie rozbestwione dziecko zupełnie nie szanuje tego co dostaje. Ona nawet nie zdąża tego rozpakować w Wigilię smile
Dla samej Żaby prezenty choinki by nie przykryły. U nas w ostatnich latach jakiś dziwny zwyczaj się utarł, że wszyscy szaleją z prezentami dla wszystkich. To nie są symboliczne upominki. Niby fajne, ale z drugiej strony zakrawa na przesadę. No, ale w tym roku wszystkie Mikołaje ubogie, więc choinkę będzie widać smile

magda02 napisał/a:

Ojejkuu, już koniec. Szkoda, wkręciłam się, poodpisywałabym jeszcze big_smile No cóż. Podobno, wszystko co dobre, szybko się kończy smile

Wcale się nie kończy. Nadchodzi nowa porcja dobrego smile

24 244

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No i mogę dodać, że jestem zadowolona z wyniku w "Mam talent", dziś obejrzałam powtórkę, łezka mi poszła tongue
Dobrze też, że Ci tancerze na 2 miejscu smile

Milion buziaków też daję :* :* :*

Magda02, Aronson? Mam jakąś książkę tego pana, ale nie pamiętam tytułu tongue No, ale socjologiczna, od siostry kilka lat temu na święta dostałam, nie przeczytałam całej, bo nie wciągnęła mnie do reszty, mogłaby być napisana bardziej przystępnie, ale niektóre rzeczy są tam ciekawe. Teraz pożyczyłam koleżance i sobie czyta smile Zainteresowało ją, chyba zrobi sobie z tego notatki.

Co do jedzenia w szpitalu, to moje też nie było złe, były ziemniaczki, było mięsko itp.. aczkolwiek jak dla mnie też mało, choć podobno to było ok 2 tysięcy kalorii big_smile No, ale wiecie np na kolację musiałam się zadowolić 2 niedużymi kanapkami, a dla mnie to mało, nawet na diecie jadłam np 2 kanapki duże, z tym, że np razowy chleb, żeby było lepiej dla odchudzania, ale nie było tak, żebym sobie bardzo żałowała. A teraz zazwyczaj jem 4 z bułki żytniej tongue  No i u nas kolacja była tak chyba o 18, więc ja potem bym była głodna, dlatego miałam jeszcze swoje jedzenie. Ja u siebie jem kolację nawet po 20- 21, bo inaczej bym nie czuła się komfortowo.


No to miłej niedzieli smile

24 245

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć Dziewczyny,
trochę czasu mnie u nie było,zapracowana ostatnio jestem.
Hmm muszę nadrobić zaległości na forum...ale od czego by tu zacząć wink tongue

Posty [ 24 181 do 24 245 z 30 541 ]

Strony Poprzednia 1 … 371 372 373 374 375 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026