netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka dla Przyjaciół ;)

30 540 odpowiedzi1 145 130 wyświetleńzałożony przez bianka25, 24.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Strony Poprzednia 1 … 366 367 368 369 370 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 856 do 23 920 z 30 541 ]

23 856 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-26 19:17:03)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Alu, postaram się, ale kwestia jest taka, że jak nie zjem tej kanapki na kolację, to nie najadam się. Tak jakoś mam, a nie chcę głodować. A kolację jem przed 21, usypiam raczej późno dlatego tak. No, ale postaram się, żeby zrobić tak jak mówisz i mam nadzieję, że mi się uda i dam radę bez tej kanapki. Jak na razie, jak pisałam, zjedzenie np dla mnie samej sałatki to za mało (właśnie pewnie dlatego, że jadłam wcześniej dużo i po prostu jestem łasuchem, pewnie rzeczy pewnie wymagają czasu hmm). Ale fakt faktem starałam się dietę polepszyć i cieszę się, że generalnie jest w porządku.
Ja także życzę miłego tygodnia.

23 857

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć ludziki smile

Wisienko, nic mądrego nie porabiam teraz. Jakieś dorywcze zajęcia. I dużo zmarnowanego czasu. I dużo "od jutra" wink

Truskaweczko, na Twoim jadłospisie to bym chyba zaczęła tynk ze ścian obgryzać z głodu smile Ja niestety zupełnie nie najadam się sałatkami, muesli, jogurtami i takimi potrawami. Jak przystało na wiejskie dziewczę - musi być mięcho i kartofle smile No jeszcze kanapki mogą być, żeby czuć się najedzona. Po sałatce to mi zielono w brzuchu i muszę zakąsić jakimś mięskiem.

Od kilku dni się ruszam. Trochę, ale więcej moje zasiedziałe kości chyba by nie zniosły. Zrobiłam sobie playlistę na yutube z samych poruszających mnie (fizycznie) kawałków i sobie brykam przy tym. Oprócz tego wyciągnęłam rolki i już nawet nie umieram po 5 minutach smile Stwierdzam, ze bardzo łatwo sobie kondycję zamordować, ale odzyskiwanie jej chyba nie będzie też jakieś niezmiernie trudne, patrząc na tempo postępów smile To strasznie smętne dla niegdyś superaktywnej istoty kiedy jej się nóżki ze zmęczenia trzęsą po kilku minutach na rolkach...

Wisienko, ja również nie uważam, żeby stereotyp, jakoby gej miał być świetnym materiałem na przyjaciela dla kobiety był prawdziwy. Myślę, że ta teoria jest wymyślona przez osoby, które chciałyby mieć mężczyznę przyjaciela, ale ograniczenia im nie pozwalają. Taki gej jest bezpieczny, bo daje namiastkę przyjaźni z facetem i zmniejszają się szanse na podteksty. Gej, jak każdy człowiek, może być świetnym przyjacielem lub nie może. To zależy od człowieka, nie od orientacji.

Dobranoc smile

23 858 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-26 23:26:59)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Vinngo, mi też łatwo nie jest, ja też jadałam dużo, też uwielbiam ziemniaki, dużo mięcha itp. Ale ze względów zdrowotnych muszę tak jeść, bo mam też za dużo insuliny, więc mój jadłospis to nie tylko odchudzanie, ale także zapobieganie cukrzycy i innym chorobom. Także nie mam wyjścia wink. To jest moja pierwsza dieta, jak widzisz, dopóki zdrowie nie zaczęło szwankować, to jadłam co chciałam. Ale u mnie to przez zaburzenia hormonalne, gdyby nie to, to pewnie nadal byłabym okazem zdrowia.

Dobrze, że więcej się ruszasz smile
Co do gejów, to też uważam, że jeden będzie super przyjacielem, inny nie. Nie ma reguły w tym względzie. Tak samo ktoś może z powodzeniem przyjaźnić się z nie-gejem, lecz tutaj no byłabym ostrożna.. bo jednak często wychodzi tak, że jedna strona coś poczuje.. a lepiej jak nie tylko jedna i są szczęśliwi- wiadomo. Ale jest to niebezpieczne, zwłaszcza, gdy ktoś jest w związku, a obok przyjaciel i ktoś np zamiast rozmawiać z partnerem częściej wybiera przyjaciela- to może być naprawdę zgubne, wtedy robi się taki trójkąt, no niestety.
Pozdrawiam smile

23 859

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Mam odmienne zdanie w kwestii przyjaźni damsko-męskich smile
No więc do przyjaciół zaliczam dwóch facetów. Jeden - czysta przyjaźń z obu stron. Drugi - zdaję sobie sprawę, że kiedyś nie byłam mu obojętna. Mam wrażenie, że teraz też całkiem czyściutko nie jest. Ale to nijak nie przeszkadza nam się przyjaźnić. Oboje zdajemy sobie sprawę z tego, gdzie przebiega granica i od lat się jej trzymamy smile Dlaczego miałabym rezygnować ze świetnych kontaktów tylko dlatego, że ja mu się podobałam/podobam? Nie wygląda jakby strasznie cierpiał z tego powodu, więc jest ok.
Mój mężczyzna też się przyznał, że kiedyś podkochiwał się w swojej przyjaciółce. Ich relacja tamten okres przetrwała bez większych uszczerbków.

A może łatwiej jest, kiedy to facetowi w układzie przyjacielskim emocje wymykają się spod kontroli? Kobieta to stworzenie bardziej refleksyjne, zaraz by zaczęła rozkminiać i mieć nadzieję. A facet wie, że nic z tego nie będzie, więc akceptuje taki stan rzeczy?

23 860

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jeżeli naprawdę między Wami są granice, to OK smile. No, ale jednak rzadko są takie przyjaźnie prawdziwe damsko- męskie (moim zdaniem). W sumie vinngo nigdy nie wiesz co siedzi w jego głowie..;-) ale może faktycznie pogodził się z tym, że nie będziecie razem.. w końcu, gdybyś wiedziała, że może jeszcze coś do Ciebie czuje, to pewnie nie chciałabyś takich relacji, by nie robił sobie nadziei.

23 861 Ostatnio edytowany przez Ema (2012-03-29 20:05:06)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć smile

U mnie przedwczoraj było lato,wczoraj było prawie lato,a dziś jest coś jakby wiosna? Tylko słońce się chowa bez sensu...

Raf-uwielbiam jesień,jej zapach,jej kolory... ogólnie najlepszą porą dnia dla mnie jest pora po godzinie 17.00.
Zwłaszcza w jesień. Robi się ciemno,można w domu zapalić świeczki,nalać sobie lampkę winka,posiedzieć przy kominku albo
podumać..trudno mi to wyjaśnić.  Dobrze się czuję takim wczesnym wieczorem,bardzo to lubię. Atmosfera dnia się zmienia.
U mnie wszystko w jak najlepszym porządku,ale to już wiesz wink

Co do homoseksualistów,to zawsze chciałam mieć kolegę geja,ale chyba się nie doczekam,bo nie oni się koło mnie kręcą.
Coś jeszcze było o jasnej cerze... Mam jasną od urodzenia,porażająco jasną miałam zawsze,zwłaszcza w lato kiedy wszyscy byli opaleni,a ja zawsze biała,ale teraz chyba nie jestem już taka blada.Tak mi się przynajmniej wydaje.
Zawsze na podwórku żartowali,że chyba jestem adoptowana,bo wszyscy w rodzinie opaleni,a ja always taka white...
Najlepsze jest to,że ja przebywałam na dworze tyle samo prawie co bracia,ale ich wszystkich słońce samo opalało,nie musieli leżeć jak placki,
a ode mnie się odbijało. Tak czy siak,dobrze się czuję w swojej skórze. Przynajmniej będę dłużej młoda wizualnie,bo jak wiadomo słońce postarza skórę.  wink

Postanowienia co do dwójki z przodu (w moim przypadku)- hmmm... jedno postanowienie. Zrobić wszystko,aby być szczęśliwą.  smile
Dokładnie to sobie pomyślałam w dzień urodzin. 

Truskaweczka napisał/a:

W kafejce wszyscy jesteśmy młodzi i piękni, nie zaprzeczać:)

Nie zamierzam zaprzeczać,jestem piękna i młoda tongue

Skakanka dobra myśl ! Kupię sobie !

Karolka jak Cię to pocieszy to moja mama w moim wieku miała już troje dzieci tongue A w kiedy była w twoim wieku to dwoje już. 
Więc nie jesteś taka sama..hello tongue

Brzuszki..?  Tak...słyszałam o tym tongue

Wiśnia napisał/a:

Emka- jakiś wirus w Irl. uniemożliwia Ci pisanie w Twoim ulubionym wątku? wink smile

Przed Tobą nic się nie ukryje wink Wirus nazywa się GDD...

Truskawko ja nie rozumiem po co się tak katować z tą dietą .. Sport to rozumiem,ruch musi być,ale jedzenie to powinna być przyjemność,
dobra wiem,napiszesz pewnie,że Ty lubisz to co jesz..ok...ok.... nawet smaczne produkty tam masz,ale po co się tak tego trzymać?
Starasz się schudnąć czy robisz to tak dla siebie ,,dla zdrowia''  ?

Ja nie zamierzam wyglądać jak kościotrup. Takie chude dziewczyny wyglądają dziwnie... I chodzą tak,jakby miały się za moment złamać ! hmm
I do tego buty.....taka chuda dziewczyny jak założy wysokie szpile to nie wygląda ani ładnie,ani kusząco tylko wręcz śmiesznie,ale to tylko moja opinia. 

Na rolkach bym sobie poszalała smile

Kurka jasna i kołdunki,nareszcie udało mi się wymyślić prezent na komunie,dziś zakupiłam. I mam święty spokój !
Co się w tych czasach trzeba namysleć !  Taka barbie z której ja się cieszyłam jak królik na widok marchewki,teraz u dziecka wywołuje tylko
śmiech i oburzenie hmm

Jestem głodna...<zmyka do lodówki>

Coś jeszcze było o przyjaźni męsko-damskiej...  Hmm... to nie łatwe stwierdzić,że taka istnieje albo nie. To bardziej złożone.
Co kiedy,ma się np. 3 kolegów,którzy wyznali miłość albo przyznali się do zauroczenia i chęci stworzenia związku i zostali zaakceptowani tylko jako przyjaciele i spadł szlaban ?
Jak z nimi normalnie funkcjonować,kiedy się wie o czym myślą i czego tak an serio by chcieli..

pozdrawiam smile

PS>> Ania może wpadniesz ? smile

23 862

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ema, dla kaprysu nie odchudzałabym się. Zaczęłam od wagi 86 kg przy 170 cm wzrostu, folgowałam bardzo i metabolizm się popsuł przez chorobę. Także, musiałam znacznie ograniczyć to co jem, jeść nawet kilka razy mniej niż jadłam. Inaczej dalej bym tyła i w końcu ruszyć się nie mogła. Ponadto mam zbyt wysoki poziom insuliny i lekarze sami powiedzieli, że przez to jest duże prawdopodobieństwo cukrzycy, że mam być na to gotowa hmm , ale z tego co czytałam, to właśnie lepszy tryb życia może pozwolić jej uniknąć, nawet w przypadku naprawdę dużej insuliny (np norma była do 30, a ja miałam 100, strasznie dużo), dlatego ja wiem, że lekarz musi postraszyć, a ja muszę wziąć się za siebie. Dlatego, jedzenie mniej i tych rzeczy co jem, to u mnie konieczność. Owszem, jak dojdę do takiej dobrej wagi, to czasem skusić się na coś niezdrowego dla mnie- OK. Ale będzie musiało to być z dużym umiarem, właśnie ze względu na moją chorobę. Także jak widzisz muszę, nie mam innego wyjścia. I zdecydowanie chudzinką nie będę. Wystarczy mi okołó 60 kg przy 170 cm wzrostu, byle nie mieć dużego zagrożenia dla zdrowia.

23 863

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Widzę, że ostatnio pusto tutaj, ale mimo wszystko, składam Wam najserdeczniejsze życzenia, Wesołych, spokojnych świąt smile.

23 864 Ostatnio edytowany przez strzała (2012-04-08 00:32:32)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Siemka smile smile smile

Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych, pełnych wiary, nadziei i miłości. Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz wesołego "Alleluja" życzy.. strzała

Witam serdecznie Monie smile miło mi smile Anka jestem.

Pozdrowionka dla wszystkich smile

23 865

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzień dobry smile
Moi kochani, niezłe pisanki tutaj tongue Dziękuje Ani i Monice za życzenia smile
Wam wszystkim życzę, żeby ktoś Wam jutro wypłukał z głowek durne pomysły i negatywne myśli na temat świata i siebie samych (inaczej pisząc- idzcie przez życie przebojem!).
I by Świeta Zmartwychwstania nie były wyłącznie kontynuuacją jedzenia jajek z majonezem czy sosem tatarskim, ale prawdziwym wydarzeniem, radosnym świętem! smile

23 866

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ja to nawet świąt nie odczułam. To znaczy atmosfery...bo w pracy dali i dają odczuć bardzo,że święta są ! 
Masakra...


POZDRAWIAM WSZYSTKICH smile

PS> Truskawko,jeśli dieta to konieczność to rozumiem wink

23 867

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Heeej. smile :* Wesołych ubiegłych Świąt życzę. big_smile Ja dzisiaj w domu, wczoraj z resztą też nie byłam w szkole, rozwoziłam CV. hmm
Jednym słowem u mnie kiepsko, kasa się kończy, zdrowie się sypie, libido mi spadło i koniec szkoły niedługo. tongue Ale z tego to się raczej cieszę. big_smile

Pozdrawiam Was wszystkich gorąco. :*

23 868

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile Czytam Was na bieżąco, ale przesadziłam, bo nawet nie złożyłam Wam świątecznych życzeń, o! Mam nadzieję, że święta minęły spokojnie ;*

Ala na studiach bardzo lajtowo, od czwartków mamy już weekend, więc mało czasu spędzam na uczelni, nauki dużo też nie mamy póki co. smile O, a ja do Ciebie jakiś czas temu pisałam na gg i zastanawiałam się czemu się nie odzywasz. Ale odpowiedź już znam big_smile

A propo przyjaźni damsko- męskiej. Ja mam kilku przyjaciół płci męskiej i dobrze się z nimi dogaduje, w niektórych kwestiach nawet lepiej niż z przyjaciółką. smile Jednak nie wyobrażam sobie, żeby mnie i któregoś z nich łączyło coś więcej. Tylko przyjaźń i nic poza tym. smile

Marzenko to ja się chowam w takim razie przy Twojej mamie. big_smile

Kochaaani już w środę lecę do mojej przyjaciółki do Londynu, strasznie nie mogę się doczekać! smile

Miłego dnia! smile)

23 869

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzień dobry co słychać u Was? Cupra taka kumulacja złych rzeczy cie spotyka, oj biedactwo musisz przetrzymać zła passę.
Zobaczysz wszystko się odwróci na dobre wraz z przyjściem słonecznych dni.

Karola fruwa po Londynie, i hi hi hi mamy Londonke w Londynie, ciekawe jakie sobie fajne ciuszki  fundnie ???

Ja też przegapiłam świąteczne życzenia, zabiegana byłam to raz a dwa jak tu zaglądam staram się być w tedy w dobrej kondycji  wewnętrznie. Po co miała bym smęcić, od tego życie się nie zmienia.

Święta miałam miłe, słodkie, i udane tylko jakieś takie pospieszne, jakby czas podwójnie biegł.

Co u Was wszystkich słychać zajrzyjcie no na chwilkę chociaż by  powiedzieć. Każdy czyta a pisać czasu nie ma.

Emcia jak tam sprawy lepiej? Winga  upolowałaś coś w te święta????

23 870

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Heeej. smile 
Karolka jak tam w Londynie. smile

Różyczka, chociaż Tobie święta przyjemnie minęły, mi niezbyt. hmm Dluuuga historia. smile

Co do przyjaźni damsko-męskiej, to w nią wierzyłam i wierzę, ale zawsze kończyło się zupełnie inaczej niż tego bym oczekiwała. Druga strona się zakochiwała, ja liczyłam na szczerą przyjaźń i tak się zawsze drogi rozchodziły. hmm
No cóż. smile Ale dalej wierzę. tongue

23 871

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Heeej. big_smile
Dostałam pracę. smile Jutro idę na nockę do 24 piątek po południu sobotę i niedzielę. smile  Na razie umowa zlecenie, jak się sprawdzę podpiszę umowę o pracę. smile Na pewno się sprawdzę. tongue big_smile Tak się cieszę. smile

23 872

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzień dobry smile

Karola jeszcze w Londynie Cię nie było ! tongue Baw się dobrze smile

Cupra pocieszę Cię odrobinkę --->>>   XXXXXXXX   smile  NO i koniecznie napisz jak ta nowa praca ?!
Jak tam jest?  smile

Pozdrawiam Was buziakowo ****** z deszczowej i wietrznej jak zawsze Irlandii hmm

23 873 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2012-04-23 14:46:38)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej. smile :*
Emka jestem właśnie po nocce. Jestem strasznie zmęczona, ale usatysfakcjonowana. Jeszcze nie zaczęłam tam tak na prawdę pracować, a już awansowałam na starszego sprzedawcę. big_smile

Kierownictwo super, dziewczyny tam pracujące również są mega. smile Jestem bardzo zadowolona. pomimo nadmiaru pracy i wyścigu z czasem, by zdąrzyć na otwarcie, które jest w środę.

23 874

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Gratuluję zdobycia pracy Natalko i powodzenia! smile

Ja przedwczoraj wróciłam z Londynu. Było naprawdę F A N T A S T Y C Z N I E! Ludzie, życie, całkiem inaczej niż u nas. smile Wszyscy są dla siebie uprzejmi, nigdy u nas w Polsce czegoś takiego nie widziałam. Tutaj jak uśmiechniesz się do kogoś na ulicy, to pomyślą, że wariatka. big_smile Big Ben wcale nie jest taki big big_smile Pałac królowej ok, London Bridge też wink Wioskę olimpijską też widziałam. Chciałam jeszcze 'zaliczyć' stadion Arsenalu, ale jednak tydzień to za mało na wszystkie atrakcje. Pogoda taka typowo angielska, ciągle deszcz, jeden dzień tylko było ładnie i słonecznie. Lot samolotem do Londynu spokojny, natomiast na powrót trochę turbulencji było, ale przespałam big_smile Zakupy też zrobione big_smile Bałam się, że nie zmieszczę wszystkiego, bo miałam tylko bagaż do 10kg, ale na szczęście nie ważyli big_smile

Od dziś mam już wolne aż do końca przyszlego tygodnia, ach, tyle luzu smile I jeszcze pogoda taka ładna, u Was też? smile

23 875

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka...

Cupra dzisiaj jest środa,otwarcie mam nadzieje,że wszystko poszło sprawnie i przyjemnie smile A nie....poczekaj...post jest z 23 kwietnia !  To otwarcie już było...opowiedz jak to wyglądało ? Tak specjalnie dla mnie ? big_smile
Co do tych mega współpracownic to bądź ostrożna :*  Sorry ze mnie taka ciotka ,,na wszelki wypadek'' tongue

Gdzie jesteście ?

Karola,widziałam,że było fantastycznie wink Zdjęcia w powietrzu mnie kręcą ! Pewnie macie dobry aparat smile Foty są super wink
Piszesz,że ludzie są dla siebie uprzejmi,w Irlandii jest tak samo. I masz rację z tym,że jak w Polsce do kogoś pomachasz albo się usmiechniesz to wezmą Cię za świrusa.. Wiem,bo przetestowałam... tongue  Po pierwszym miesiącu przebywania w Irlandii tak mi sie to przyjazne nastawienie spodobało,że po powrocie do PL chcialam sprawdzić czy jak będę usmiechać się do ludzi i zaczepiać w sklepie tylko po to,aby spytać jak ich dzień,to czy będą zadowoleni ?  A oni co? Spojrzenie mordercy i prychnięcie jak śmie się do nich odzywać ! Masakra...
Karola nie martw się tym czego nie zaliczylaś,bo i tak tych zaliczeń sporo tongue Dobrze,że obyło się bez ofiar big_smile A może nie?

,,Pogoda taka typowo angielska, ciągle deszcz, jeden dzień tylko było ładnie i słonecznie.''

Witaj w moim świecie sad Irlandia to samo.

Przyznaj się co przemycilaś z tego  Londynu? Jak Ci się widza ceny?

A od tego wolnego w głowie Ci sie poprzestawia tongue Jakieś piwo ? Bleee tongue

23 876

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka. big_smile

Jestem właśnie po maturze z polskiego. Nie było tragedii. smile

Dzięki Londonka smile Jest ciężko ale daje radę. big_smile

Emuś otwarcie było masakryczne!!! Mało ludzi, duże zamieszanie. Ale w weekend, gdy nadeszła promocja był nawał ludzi! Nie  mogłyśmy się wyrobić. Poza tym nie narzekam, mega współpracownice są dwie reszta jest taka, że nie wiem czego się po nich spodziewać. smile Dziękuję za ostrzeżenie, mimo wszystko. :* Na pewno się przyda, bo ja z natury to naiwna trochę jestem. tongue

23 877 Ostatnio edytowany przez London69 (2012-05-06 17:29:39)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dokładnie Marzenko, mi tak samo straasznie spodobało się ta uprzejmość smile Aparat moja przyjaciółka ma fantastyczny, jakąś lustrzankę Canona, sama bym chciała taką... Aaa kupiłam sobie kamizelkę, 2 pary butów, 2 torebki, pierścionek, kolczyki, bransoletki, apaszki... dużo by tu wymieniać hahaha big_smile Ceny jako tako, stwierdziłam, że wydam wszystko, żeby nie wracać do PL z funtami. big_smile

I oczywiście Naaati ja zapomniałam, że Ty teraz maturki masz. Powodzenia!

23 878

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ojej, no nie wierzę, gdzie Was powcinało dziubki? smile

Ja właśnie skończyłam pomagać robić ciasto mamie, bo jutro mamy komunię mojego kuzyna. Jak ten czas leci smile

23 879

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam Was.

Ale tutaj wszystko ucichło, aż szkoda. Pewnie dlatego, że takie słońce za oknem. Mi się kompletnie nic nie chcę, po prostu tylko wyjść, leżeć plackiem i się opalać. Wpadłam się przywitać, i życzyć miłego tygodnia smile

23 880

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć :*

Jestem zawiedziona! Nikt nic tutaj nie napisał. Macie zadanie! Napisać, co się zmieniło u Was, jak tam pogoda, sprawy w pracy, relacje z najbliższymi smile Co z samopoczuciem? Na plusie czy raczej na minusie? Pytania z dziedziny ortografii, bo ostatnio usilnie próbowałam baranowi wytłumaczyć różnicę.. Znacie różnicę i zasadę używania 'przynajmniej' i 'bynajmniej'? big_smile Czy zdarza Wam się mylić? wink

Pytanie następne, z cytatem to 'Kiedy poświęcamy jakiejś sprawie dużo czasu i energii, to jest prawie niemożliwe, aby udało się nas przekonać, że sprawa nie była tego warta. ' Zgadzacie się? Przykłady z doświadczenia? Bardzo dobrym przykładem jest zaangażowanie w związek bez przyszłości, pracę niewartej włożonego wysiłku i tak dalej. Zdarzyło się?

A czy zgadzacie się z teorią, że jeśli coś przechodzi na naszą własność, staje się w naszych oczach bardziej atrakcyjne? Ja tak big_smile Mam tak czasem z zakupami, no a Wy?

Czeekam na jakieś długie posty, żebym miała co poczytać. U mnie w sumie w miarę w porządku, bez kłopotów zdrowotnych, pogoda zmienna niczym w marcu. Raz upały, a raz deszcz. Mam nadzieję, że w weekend mi podpasuje i słonko będzie grzało. Czeka mnie świętowanie! Wam życzę, wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka(wyprzedzone trochę życzenia, ale z racji świętowania mnie tutaj nie będzie), bo przecież każdy jest dzieckiem, może takim troszkę większym. Życzę Wam jeszcze kobietki dużo słodyczy(dla łakomych), ale tak, żebyście nie przytyły. No, to chyba na tyle, pozdrawiam Was, wracajcie tutaj! ; )

23 881

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć Wam smile

Jaka straszna cisza tu zapanowała brrr... Strach się bać.  Tak,tak wiem...sama tu rzadko bywam hmm

U mnie w porządeczku. A u Was ?

Magda02 napisał/a:

Pytania z dziedziny ortografii, bo ostatnio usilnie próbowałam baranowi wytłumaczyć różnicę.. Znacie różnicę i zasadę używania 'przynajmniej' i 'bynajmniej'?  Czy zdarza Wam się mylić?

Znam różnicę,ale i tak nie mam w  zwyczaju używać zwrotu ,,bynajmniej''. Nie wiem..widocznie nie mam takiej potrzeby,to słowo wydaje mi się takie staroświeckie jakieś,właściwie nie potrzebne.

Magda02 napisał/a:

A czy zgadzacie się z teorią, że jeśli coś przechodzi na naszą własność, staje się w naszych oczach bardziej atrakcyjne? Ja tak big_smile Mam tak czasem z zakupami, no a Wy?

Nie zawsze. Nie raz kupiłam sobie coś,w czasach kiedy robiłam zakupy impulsywnie,a potem tak strasznie mi sie to nie podobało,że wcale tego nie nosiłam,zastanawiając się po co ja kupiłam coś takiego,co właściwie nie jest w moim stylu? hmm
Ale jeśli mowa o mężczyznach,to mogę szczerze powiedzieć,że jak już należą do mnie(haha)  to wydają mi się bardziej atrakcyjni niż byli,kiedy o siebie zabiegalismy lub tylko kumplowaliśmy. Hmm..

U mnie pogoda piękna. Wiatr i deszcz...  hmm

POZDRAWIAM  wink

23 882

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie, witajcie. smile

U mnie żadnych zmian, pomimo tego, że zmieniłam troszkę włoski, ale dalej częściowo jestem rudzielcem smile Wszystko do przodu.

Co do cytatu, ja posłużę się tu kolejnym cytatem. Nic nie szkodzi nam czegokolwiek spróbować, bo 'nie przekonasz się, jeśli się nie odważysz - nie odważysz się, jeśli nie spróbujesz' smile))

W czwartek mam ostatni egzamin i witajcie WAKACJE! W sobotę wyjeżdżam nad morze na jakiś tydzień. Czas odpocząć. Rodzinnie oczywiście. Dzisiaj też byłam nad morzem, ale tak pospacerować, bliżej trochę. Bo w sobotę jadę do Władysławowa, a to troszkę kawałek u mnie. We wrześniu natomiast mam praktyki w świetlicy szkolnej. smile Myślę, że szkoła to dobre wyjście, bo i tak naukę zaczynam od października, więc przynajmniej 2 miesiące wakacji będę miała wolne.

23 883

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzień dobry smile

Co powiecie na to,aby każdy dał znak,że żyje?  Przynajmniej jakiś malutki ? Np.dwa zdanka albo trzy?  smile

Nie musicie od razu pisać długaśnych postów !  Może system pytanek ?

1.Gdzie teraz jesteście?
2.Co zabiera Wam obecnie najwięcej czasu?
3.Jak się czujecie?
4.Jakieś zmiany? Newsy?

POZDRAWIAM smile

23 884 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-07-02 21:35:50)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej hej smile.
Jestem w domu i na uczelni mam już wakacje. Muszę tylko zdobyć dwa wpisy, ale wszystko pozaliczane na czwórki i piątki w tym roku big_smile. Nie pisałam, bo i tu było pusto, zresztą nauka też zajmowała sporo czasu do sesji. Nadal szukam pracy, pracowałam na razie dorywczo, póki nie znalazłam nic lepszego. Od kilku dni też namiętnie oglądałam filmy azjatyckie, głównie romansidła, jakiś thriller, coś mnie na nie wzięło, nie wiem tongue.
Dziś byłam pobiegać z koleżanką. Chyba tylko z kilometr się zrobiło,ale zawsze coś. Dawno nie biegałam. Pogadałyśmy itp.

Ja czuję się różnie, bo biorę leki, chyba jedne będę musiała zmienić.
W czerwcu byłam z facetem w górach smile. Zobaczyłam Morskie Oko i Czarny Staw, Kasprowy (dojechaliśmy tu kolejką). Bardzo fajnie było, uwielbiam góry, ich widok z jednej strony przeraża mnie, a z drugiej zachwyca. A Zakopane to super miasto, spore, jest gdzie chodzić smile. Jak znajdę stałą pracę, to odłożę pieniądze i wybiorę się gdzieś za granicę, bo nigdy nie byłam (nie licząc Czech przy samej granicy, więc to nie była wielka atrakcja). Uwielbiam polskie góry, polubiłabym pewnie też te za granicą smile. Dlatego trzeba zbierać kasę.

Co do zakupów- należę do osób, które nie spędzają wiele czasu na nich. Biorę co mam wziąć i idę. Podobnie z ciuchami, szybko przeglądam, przymierzam, bez patrzenia wiele razy czy może jednak co innego. Jak coś jest w moim posiadaniu, jakaś rzecz, to faktycznie nie wydaje się już taka super jak na wystawie. Coś w tym jest.

A co do "bynajmniej" i "przynajmniej", to wstyd się przyznać, ale zdarzało mi się pomylić.
A co u Was? smile Nie "ugotowaliście się" w tym upale? tongue

23 885

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Gratuluję dobrych wyników w nauce big_smile
Ja też sporo filmów obejrzałam ostatnio,ale naprawdę różnych,znajomy załadował mi dysk więc leciałam po kolei big_smile
A skąd Ty bierzesz akurat azjatyckie filmy?
Japońskie horrory są dobre big_smile

Też sobie marzę,aby pojechać do Zakopanego smile Może kiedyś. 

truskaweczka napisał/a:

Nie "ugotowaliście się" w tym upale? tongue

Ja akurat nie hmm     W Irlandii to  jest 16 stopni,lekki deszcz    i zero % słońca       
Wiatr: płd. o prędkości 13 km/h           
Wilgotność: 94%

hmm  Ale to i tak dzisiaj jeden z cieplejszych dni...  Jutro ma być 12 stopni a pojutrze 10 oczywiście  z deszczem  .

23 886

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ema, oglądałam np na Youtube z angielskimi napisami albo na stronie z filmami online smile.
Nom, japońskie horrory są świetne smile.
Hehe, teraz to Ci zazdroszczę, mimo wszystko. Upały wykańczają.
Pozdrawiam smile.

23 887 Ostatnio edytowany przez London69 (2012-07-04 10:07:24)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Heja! smile

Truskawko to widzę też udało Ci się pozaliczać wszystko w pierwszym terminie smile Tak jak mi hihi. I dobrze, przynajmniej teraz wakacje i spokój. Ja jeszcze we wrześniu mam praktyki, ale to już luzik.

Marzenko i w tym momencie Tobie też zazdroszczę pogody. Ja lubię jak jest ciepło, ale nie aż tak, że nie da się oddychać...

Co u mnie? Aktualnie siedzę w domku, przedwczoraj byłam na świetnej domówce, było 35 osób (kolega ma duży dom, więc problemu nie było). Organizacja super, ludzie super, zero patologii i niechcianych zachowań. Na takie imprezy to ja mogę częściej chodzić. tongue W piątek mam chirurgicznie usuwaną ósemkę, boję się strasznie... A to dopiero pierwsza (muszę usunąć wszystkie) sad

23 888

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Domyślam się,że mi zazdrościcie pogody,ja też nie lubię upałów,ale trochę słońca mogłoby się pojawić,ja tu nadal chodzę w kurtce zimowej hmm
Jak zawieje to łeb urywa !

Karola dlaczego musisz usunąć te ósemki? Ja swoje mam i nawet mi nie dokuczają... Koniecznie napisz jak ten zabieg wyglądał ! 
Powodzenia !  :* xx

POzdrawiam smile

23 889

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Truskawko jak samopoczucie ? smile

Karola zastanawiam się czy przeżyłaś?  hmm

Pozdrawiam

23 890

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

W porządku. Tylko mam wrażenie, że upał jeszcze większy. Chyba każdy mieszkaniec Polski ma już tego dość, ugotować się można. Aby mieć chłodek włączam sobie wiatrak smile.
Tak poza tym nic ciekawego. U mnie w mieście będzie kino letnie, więc jutro o 21:30 idę na to z koleżankami smile. Fajny będzie nastrój, noc, a więc chłodniej smile.

23 891 Ostatnio edytowany przez London69 (2012-07-07 21:23:38)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Żyję i mam się dobrze kochani!

Słuchaaajcie, byłam taka przerażona, bo naczytałam się na necie, ze opuchlizna nawet do tygodnia, okropny ból po wyrwaniu itd. Ja musiałam je wyrwać, ponieważ nosiłam wczesniej aparat stały i pani powiedziała, że albo usuwamy od razu albo czekamy i patrzymy jakie wyrosną. A że teraz jak wyrastają mogą wpłynąć negatywnie na moje proste już zęby, to musze je usunąć. Pierwszą mam już z głowy. Przed gabinetem stresowałam się strasznie, jeszcze dziewczyna, która była przede mną krzyczała przy tym zabiegu i była cała spuchnięta! Ja natomiast weszłam, pan chirurg stomatologiczny bardzo miły, jego pomocnice też, żarciki się sypały, więc od razu się odstresowałam. W gabinecie byłam zaledwie... 15 minut big_smile 10minut czekałam aż zadziała znieczulenie, 3 minuty usuwanie zęba i 2 minuty zakładanie szwów. Nawet nie jestem opuchnięta, tylko jeść na razie nie mogę, bo jak ruszam szczęką przy gryzieniu, to krew leci. Ale mam antybiotyk, płyn do płukania. Noc cała przespana i nic nie boli. Za tydzień na zdjęcie szwów i za dwa wyrywamy kolejną. Zabieg przebiegł tak pomyślnie chyba dlatego, że moje 8mki mają proste korzenie. Oczywiście ząbka wzięłam sobie na pamiątkę. smile

Dzisiaj idę na sok z dużą ilością lodu z koleżankami smile Tzn. one będą drinkowały, no ale ja niestety nie mogę big_smile

Miłego weekendu!

23 892

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

To super, właśnie, ja parę lat nie byłam u dentysty, wydaje się, że zęby zdrowe, ale przegląd będę musiała zrobić. A ja mam wadę zgryzu, więc tym bardziej chyba jest to istotne. A jak uzbieram pieniądze, to będę aparatem świecić, hehe.
Ja także życzę Wam miłego weekendu :].

23 893

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Truskawko kino letnie? Coś w rodzaju kina na powietrzu?

Uff Londonka jaka ulga,a ja już myślałam,że padłaś u tego dentysty... tongue
Wyrwanie zęba jeszcze mogę przeżyć,ale szwy ?!!  yikes  yikes   OMG ! Dzielna jesteś !
I co Karola teraz sobie tego zęba na sznureczek i na szyję jak czarownica ? tongue
Albo schowaj i na starość się przydadzą tongue

I jeszcze 3 masz do zrobienia...jeja..no ale rzeczywiście,szkoda by było,aby one zniweczyły efekt po aparacie.

Malutki żarcik ;  Kochanie, jak ci smakował obiad, który dziś ugotowałam?
Dlaczego Ty stale dążysz do kłótni?!  big_smile

23 894

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Tak, takie kino na powietrzu. Będzie co tydzień. Jutro grane "Pulp fiction"- klasyk wink.
Hehe, dobry dowcip big_smile. Niektóre dowcipy o mężu i żonie są naprawdę super, dobry przytoczyłaś. Lubię też nawet o Jasiu, Polaku, Rusku, Niemcu tongue. Oj, wiele jest fajnych smile.

23 895

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

ooo, wy coś piszecie smile

Ema napisał/a:

1.Gdzie teraz jesteście?
2.Co zabiera Wam obecnie najwięcej czasu?
3.Jak się czujecie?
4.Jakieś zmiany? Newsy?

1. Jestem tam, gdzie zawsze od 12 lat.
2. Najwięcej czasu zabiera mi marnowanie czasu smile
3. Dzisiaj czuję się lepiej, bo temperatura bardziej dla mnie odpowiednia smile
4. Praktycznie brak.

W Zakopanem byłam parę razy. Nie zrobiło na mnie jakiegoś super wrażenia. Dzikie tłumy i klimat turystyczny zamiast górskiego. Ja wolę dzikie miejsca...

Truskaweczko, mnie urzekły Alpy. I wcale nie te najwyższe, np. w Szwajcarii (chociaż nie powiem - wrażenie robią smile ). Najbardziej podobały mi się w Austrii - takie niższe, śliczne, jakieś takie swojskie. Normalnie, pierwszy raz w życiu miałam to osławione wrażenie deja vu, że ja już kiedyś tam byłam... Czytałyście może "Heidi"? Albo widziałyście film? Mnie ta książka fascynowała i czytałam z milion razy w dzieciństwie. Nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że ona mogła mieszkać właśnie w austriackich Alpach...

23 896

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Vinngo, to jak i będą fundusze, to chyba tam gdzie piszesz się wybiorę smile. Jestem ciekawa tych zagranicznych gór, na pewno zupełnie innych od naszych.
Co do Zakopanego, to fakt, tłumy są i jakby nie patrzeć jest to jakaś wada. Widoki mi to rekompensują smile.

23 897

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka smile

Jak miło widzieć,że Vinnga przybyła big_smile

Truskawko, Fajna sprawa to kino na powietrzu smile
Cieszę się,że dowcip się spodobał big_smile

Vinnga,dzięki za odpowiedzi smile

Chcialabym aby podróże wyglądały inaczej. Np. wchodzisz z bagażem do kapsuły,jedna lub dwie minuty i jesteś tam gdzie zechcesz big_smile
Podróże mnie strasznie męczą... Lubię gdzieś być,pobyć gdzies,ale żeby sie tam dostać to się trzeba napodróżować... hmm
Dla niektórych to frajda wiem,takie podróżowanie. Najgorzej jak ktoś się przyczepi..o Jezuuu.. jakiś dziadek,który całą drogę będzie opowiadać o wojnie,albo jakiś menel,który będzie dłubać w nosie i uszach blee...a najgorsze z najgorszych to śmierdziele ! Zdarzyło się wam?
Ja nie raz musiałam jechać autobusem od siebie do Dublina,co trwa 4 godziny w jedną stronę i doświadczyłam na serio wiele różnych sytuacji z ludzmi. Albo ktoś śmierdzi ze starośći i chyba myśli,że tak ma być,albo jest na kacu i cały autobus musi dzielić z nim oddech albo ktoś się nie lubi myć ! Smród przepoconych skarpet,zgroza ! Albo jak ktoś puszcza ,,cichacze'' !  hmm
Człowiek ma chęć wyskoczyć przez okno. Raz postapiłam z takim facetem..siedział obok mnie. Spytałam czy może iść usiąść gdzie indziej,bo ja mam chorą nogę i chcialabym ją wyprostować na siedzeniu. A że Irlandczycy są mili i wyrozumiali to poszedł grzecznie.  JAKA ULGA ! BO śmierdział strasznie....blehh

POzdrawiam smile

23 898

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej wink

Super na tym kinie letnim wink Był film "Pulp fiction", klasyka, ale to już bardzo dawno kiedyś oglądałam. Ma minusy, ale ogólnie na plus, jak dla mnie.

Co do podróży, to jasne, gdyby wynaleziono taką kapsułę, gdzie wsiadasz i za sekundę jesteś gdziekolwiek zapragniesz, to ja bym się od razu na to pisała. Byłoby to bardzo wygodne i zaoszczędziłoby wiele czasu. A tak bywa, że człowiek większość czasu spędza w podróży, na miejsce przyjeżdża zmęczony i dajmy na to, że tego dnia już nie ma siły na zwiedzanie. A, w pociągach też często można, jak piszesz, trafić na różnych ludzi, często upierdliwych itp.

Pozdrawiam smile.

23 899

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wy to dziwne jesteście smile
Za nic na świecie bym nie skorzystała z takiej kapsuły. Pewnie dlatego, że ja nie lubię "pobyć" tylko przemieszczać się smile Chyba bym się wściekła siedząc np. tydzień czy 2 w jednym miejscu. Właściwie na pewno bym się wściekła, bo tak już bywało i kota dostawałam z nudów. Podróże są suuuuper.

Najfajniejsze:
1. za małolackich czasów jeździliśmy ze znajomymi na zjazdy młodzieży katolickiej na drugi koniec Polski. To było fascynujące, bo tak naprawdę to były moje pierwsze wyskoki spod rodzicielskich skrzydełek. Wyjeżdżało się w nocy (super są małe dworce w nocy smile ), z dwiema przesiadkami, czasem bardzo zatłoczonymi pociągami, zdarzało się siedzieć na drzwiach kibla. Rozkładaliśmy karimaty pod tymi kiblowymi drzwiami, przyciśnięci potrzebą przez nas przechodzili, luzik, śmiechy, no rewelacja. I zawsze przesiadka w Częstochowie koło 2 w nocy. Tam trzeba było czekać ze 3 godziny na pociąg, więc zawsze włóczyliśmy się po mieście. Suuuper są obce miasta o 3 w nocy smile

2. wszystkie wyprawy rowerowe to wyłącznie podróż, żadnego "przebywania". Np. nigdy nie widziałam morza, więc pojechałyśmy z koleżanką rowerami je zobaczyć. 3 dni z Warszawy, zobaczyłyśmy morze i już trzeba było wracać, bo koleżanka miała tylko tydzień urlopu smile Wszystkie atrakcje i przygody oczywiście po drodze, nie na miejscu.

3. Kiedyś funkcjonowało coś takiego jak bilety weekendowe (nie wiem, może teraz też są?). można było jeździć gdzie się chce i ile się chce od piątkowego wieczoru do 6 rano w poniedziałek. Więc biedne studentki wykorzystywałyśmy tę opcję w taki sposób, że kupowałyśmy taki bilet, jechałyśmy do wybranego miejsca, szlajałyśmy się cały dzień a w nocy szukałyśmy pociągu, który odpowiednio długo jedzie i ma właściwą przesiadkę, żeby wrócić rano w to samo miejsce. To był nasz hotel do spania smile

4. Kiedy była w ciąży wymyśliłyśmy z siostrą i przyjaciółką, że długi weekend majowy spędzimy zwiedzając Oświęcim. No i pojechałyśmy. Tylko, że tam za cholerkę nie było noclegów. Więc rozłożyłyśmy śpiwory na dworcu i poszłyśmy spać. A że nawiązałyśmy kontakt z miłą obsługą, więc pozwolili nam tam zostać nawet, kiedy zamknęli dworzec smile Czy ktoś zna kobietę w ciąży, która sypiała na dworcu? tongue

5. Na studiach postanowiłam moje 2 koleżanki zabrać na wycieczkę "w moim stylu". Postanowiłyśmy obejrzeć Góry Stołowe. Więc opracowałam trasę i pojechałyśmy. Najpierw pociąg, którego nie było, potem kilka godzin nocnych gdzieś na stacji (był październikowy przymrozek, nie wiedziałyśmy jak się mamy tymi śpiworami opatulić, żeby nie zamarznąć smile ). kiedy tylko otworzyli stację benzynową pobiegłyśmy tam na kawę (jak zobaczyli takie niewyspane, poczochrane 3 lady z czerwonymi noskami i plecakami to dostałyśmy gratis tongue). Potem cały dzień wędrówki po górach (jak później sprawdziłam wybrałam trasę z opisem "tylko dla najbardziej wytrwałych turystów) - koleżanka miała nowe buty i wieczorem praktycznie była wyłączona smile Noclegu nie miałyśmy załatwionego, więc na widok cywilizacji jakiejś rzuciłyśmy się z nadzieją na pierwszy ujrzany ośrodek wypoczynkowy. Tyle, że był zamknięty i trwał w nim posezonowy remont. Ale pan właściciel był, więc poszłam wziąć go na litość i pozwolił nam się przespać w jednym z remontowanych pokoi (też za darmo, tyle, że z własnymi śpiworami). Zostawiłyśmy koleżankę wyłączoną i poszłam z drugą poszukać sposobu wydostania się z owej cywilizacji do większej cywilizacji. Okazało się, że jedyny autobus mamy po południu (!) a my nie miałyśmy tyle czasu. Więc rano wybrałyśmy się w 15 km spacerek, żeby trafić na autobus odjeżdżający z innej miejscowości. Koleżanka wyłączona opóźniała spacerek, więc musiałyśmy rzucić się pod koła przejeżdżającego jakiegoś autobusu pracowniczego, żeby nas podwiózł. Podwiózł. Potem okazało się, że na jedyny pociąg z tej miejscowości musimy czekać kilka godzin. Więc poszłyśmy zwiedzać jakąś kopalnię, koleżankę z burchelkami na stopach zostawiłyśmy w śpiworze na zarośniętym trawą peronie (tam naprawdę rzadko musiały jeździć pociągi smile ). Kopalnia była fajna (w Nowej Rudzie chyba), ale stwierdziłyśmy z przerażeniem, że chyba nie zdążymy na ten pociąg (tam się szło jakieś 5 km). Więc zamiast sie spieszyć - nawiązałyśmy przyjazne stosunki z grillującym towarzystwem. Zaoferowali podwiezienie. Więc jechałyśmy na kolanach podchmielonych panów. Na szczęście kierowała trzeźwa pani, co wykluczało zarówno prawdopodobieństwo zakończenia wycieczki na drzewie, jak też potencjalne zapędy owych panów. Zdążyłyśmy. Ostatnia przesiadka w Wałbrzychu, na którą też trzeba było długo poczekać. Więc poszłyśmy szukać jakiegoś lokalu (na dworcu było diabelnie zimno). Znalazłyśmy jakiś obskurny barek, gdzie przez pierwsze 2 godz. byłyśmy jedynymi gośćmi. Potem przybyła miejscowa drużyna piłkarska świętować zwycięstwo .Chyba byłyśmy dla nich niezmierną atrakcją, bo jakoś nie umieli usiedzieć przy swoim stole. Skończyło się wielkim pijaństwem i spontaniczną potańcówką. I nagle okazało się, że mamy 20 minut do naszego jedynego pociągu, który pozwalał nam rano zdążyć do pracy. Więc przebiegłyśmy te 2 km z plecakami. Tym razem koleżanka wyłączona też dała radę. Zdążyłyśmy, ledwo żywe padłyśmy w pociągu i obudziłyśmy się w Warszawie. Do domu na szybki prysznic i do pracy smile I niech ktoś powie, że przemieszczanie się nie jest fajne tongue

Śmierdziele mi nie przeszkadzają. Nie przepadam za nimi, ale generalnie dużo jestem w stanie znieść smile

23 900

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Haha Marzenko dobry żarcik big_smile

Ojej, a mnie to kiedyś też Alpy urzekły, jak jechałam na Lazurowe autokarem, chyba przez Austrię przejeżdżaliśmy. O maaatko, patrzę w niebo a tam jeszcze nad chmurami wysoko niektóre się wznosiły smile Cudowny widok.

Co do śmierdzieli w środkach komunikacji, to zawsze mam takie szczęście, że jak jest cały wolny autobus, to taki śmierdziel usiądzie akurat koło mnie. Najgorzej to w lato jest, jak są upały...

Beatko Ty to szalona jesteś i od zawsze to wiedziałam big_smile Ale co tam, jest ryzyko, jest zabawa!

23 901

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam smile

Ooo, vinnga, zwariowana z Ciebie kobieta smile Powiem Ci szczerze, że ja bym raczej tak się nie odważyła, zbyt lękliwa jestem w takich kwestiach i wyjazd wolę mieć dokładnie obcykany, dlatego podziwiam szczerze smile W takiej sytuacji nie dziwię się, że lubisz ten moment podrózy. My mieliśmy nieciekawie jak za pierwszym razem schodziliśmy z gór i okazało się, że nie ma już autobusów, tu już w sumie ciemno, a do naszej kwatery z 18 km... Na szczęście jakichś dwóch panów nas odwiozło, dobrze, że nie trafiliśmy na jakiś świrów, bo ja uważam, że nigdy nie wiadomo.
A wczoraj z moim byliśmy nad jeziorkiem, ale bez nocowania, tylko na trochę, staramy się korzystać z tych wakacji, nawet gdyby nie udało nam się wyjechać na parę dni gdzieś, bo nie wiadomo jak będzie. W roku szkolnym każdy zaganiany i mniej się widzieliśmy, teraz nadrabiamy smile

23 902 Ostatnio edytowany przez London69 (2012-07-15 11:05:17)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Też jestem zdania, że jak się ma wolne czy wakacje, to trzeba korzystać. smile Tylko ta pogoda, ech... Co to za wakacje, jak się nawet poopalać nie można...

Tak się ostatnio zastanawiałam, co sądzicie o związkach na odległość?
Ja uważam, że do tego potrzebne są dwa 'składniki': prawdziwa miłość, ogromne zaufanie. Chociaż i z tym może być ciężko, bo wiadomo, że fizyczna bliskość też ma tutaj duże znaczenie.

23 903

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
London69 napisał/a:

Też jestem zdania, że jak się ma wolne czy wakacje, to trzeba korzystać. smile Tylko ta pogoda, ech... Co to za wakacje, jak się nawet poopalać nie można...

Tak się ostatnio zastanawiałam, co sądzicie o związkach na odległość?
Ja uważam, że do tego potrzebne są dwa 'składniki': prawdziwa miłość, ogromne zaufanie. Chociaż i z tym może być ciężko, bo wiadomo, że fizyczna bliskość też ma tutaj duże znaczenie.

Oczywiście, że tak. Związki na odległość, no cóż.. do łatwych nie należą. Sama w takowym nie byłam. Poprzedni partner mieszkał ode mnie rzut beretem, więc generalnie spotkania były codzienne, obecny ok 40 km, więc wiadomo nie zawsze uda się codziennie, czasem co 2-3 dni, a zdarzyło się raz na tydzień. No, ale związek na odległość to nie jest, ludzie na odległość zazwyczaj widują się dużo rzadziej i jednak ta odległość jest większa. Ja sama nie wiem jak dałabym sobie radę w takim związku. Gdyby odległość była od początku, to nie wiem czy pakowałabym się w to. Ja potrzebuję dużo ciepła, czułości, nie wiem czy nie byłoby dla mnie to zbyt trudne. Jednak, różne sytuacje wychodzą, gdyby teraz mój facet musiał wyjechać, gdzieś daleko, to na pewno robilibyśmy wszystko, by ten czas przetrwać.

Ja z tego co widzę, to w związkach na odległość często jest właśnie duża zazdrość, partnerzy często (może nawet i bezpodstawnie) zastanawiają się co robi druga strona, jak długo nie ma odzewu- bardzo się przejmują. Na pewno nie w każdym ale w dużej mierze pewnie tak. Wtedy jest ważny ten kontakt telefoniczny czy przez Skype, ale wiadomo, że to nie to samo co dotyk, przytulenie... Sądzę, że często w takich związkach są też kłótnie, bo np jedna strona źle zrozumie intencje drugiej itp. W końcu na żywo widzimy mimikę innej osoby, gesty, dużo łatwo się porozumieć, w sms-ach, gg tego nie ma i bardzo łatwo o nieporozumienie. Myślę, że ogólnie w takim związku trzeba mieć silny charakter, bo mimo wszystko na pewno jest taka pokusa, że możesz mieć kogoś bliżej albo taka myśl, że może to nie ma sensu, że to za długo już trwa.. Na pewno obie strony muszą czuć, że to tymczasowe i mieć jakiś plan i cel, np wiedzieć, że za tyle i tyle lat ta odległość się zniweluje i np będa mieszkać razem.

23 904

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dokładnie Truskawko, jestem takiego samego zdania. Trzeba być silnym człowiekiem, osobiście nie wiem czy dałabym sobie radę w takim związku czy nie. Chociaż może i to byłoby dobre rozwiązanie dla mnie. Jestem raczej osobą niezależną i jak jestem w związku to nie mam potrzeby widywania się z partnerem codziennie, a jak już tak jest, to wszystko w nim zaczyna mnie irytować. Wiem, że mam to po mamie. Ona dopiero jak wyszła za mąż, to zrozumiała, że jednak być z kimś codziennie, to fantastyczna rzecz. smile Więc może i ja kiedyś to docenię.

Wczoraj byłam wyrwać kolejną 8mkę i było tragicznie... Nie bolało, bo wiadomo - znieczulenie, ale tak mnie tam wymęczyli. Dziś wyglądam jak chomik i strasznie boli. Ostatnio było tak lekko, ponieważ 8mka już wyrastała, natomiast do wyrywania tej doktor musiał naciąć dziąsło i porozpychać się tam trochę żeby ją wyciągnąć. Krótko to trwało, ale było straszne. Jeszcze mi jakimś wiertłem tam dłubał i dziś wszystko odczuwam sad Na domiar złego zbliżają mi się TE DNI więc oprócz dziąsła, wszystko mnie boli i czuję się fatalnie...

23 905

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka !

Sorka za wagary,ale godzin mi dowalili w pracy to brałam ! Potem mi komp siadł. A teraz sobie raz działa,a jak nie ma nastroju to nie działa hmm
Chyba jego czas nadchodzi....

Ja wiedziałam,że Vinnga tak zareaguje. Wiedziałam,że wysnujesz zaraz historie ze swoich szalonych podróży i że będziesz się sprzeciwiać kapsule teleportacyjnej tongue smile
Po przeczytaniu Twoich historii doszłam do wniosku,że albo ja jestem dama kameliowa albo Ty jesteś normalnie świrnięta tongue
Gdzie ja bym pomyślała,że małe dworce są super i to jeszcze w nocy ! Raczej cała zestresowana żyłabym nadzieją,że żaden menel się nie przyczepi,nikt nas nie obrabuje,że nie będzie śmierdzieć szczochami...no i noc...cisza...pustka...dziwne akcje brr..I za chiny bym pod drzwiami kibla nie spała ! big_smile Te kible zawsze cuchną...Nie..nie ja .
Kolejny wniosek mi się nasuwa,że Tobie musiało się okropnie nudzić,skoro takie atrakcje sobie zapewniałaś. Szczytem mojego szaleństwa to chyba była wspinaczka na drzewo i spadanie z niego sobie po gałeziach,włamania na ogródki i ogrody po owoce,kwiatki itp. albo ognisko za garażami i skoki po dachach garażów !  No czyste szaleństwo lol
Opowiadanie z ciążą pamiętam,kiedyś opowiadalaś już. smile
Ostatnia historia hmm.. To by chyba był najgorszy wyjazd  w moim życiu ! tongue Ja to muszę mieć wygody,ciepłą wodę,jedzonko o czasie i żadnego czekania na autobusy !! PHI.... Czasem mam chęć pojechać pod namiot,zrobić ognisko,kielbacha na patylki,ale chyba bym nie zasnęła przez swoją obsesję robakową.. jak sobie pomyślę,że podczas snu jakieś robale mają po mnie chodzić to aż mnie trzepie ! yikes

Wiesz co Beata? Ty to idź się szkolić na jakiegoś genarała czy kapitana do wojska ! Dobra byś w tym była ! big_smile

Pamiętam jak jakieś dwa czy 3 lata temu pojechałam ze znajomymi wchodzić na górę. Góra nie jest jakaś wysoka,bo ma 766 metrów,ale ważna jest dla Irlandczyków i wcale nie łatwo się tam wchodzi. . W sierpniu chodzą tam pielgrzymki i to na boso ! Ku czci Św. Patryka,patrona Irlandii . A tam praktycznie same kamienie,zwłaszcza już przy szczycie ! Legenda mówi,że kaplica,która znajduje się na szczycie góry zbudowało 12 facetów w 1905 i sami wnosili wszystkie materiały na plechach !!!
Ciekawe jest to,że gdzieś w połowie drogi na szczyt są toalety. Kiedy wchodziliśmy na górę i prawie tam dotarliśmy,a wymęczeni już byliśmy trochę! Nagle pan ok. 50 na oko biegł sobie truchtem do tych toalet,aby je sprawdzić,wysprzątać ! Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy,że biegnie do toalet. Jak wracał po chwili zatrzymaliśmy go i spytaliśmy jak on może sobie tak biegać jak sarenka w górę i w dół,kiedy my zdychamy juz ze zmęczenia ?? A on nam na to,że on tak biega kilka razy dziennie,sprawdzić toalety,to się przyzwyczaił ! Kopary nam opadły.
Kiedy dotarliśmy na sczyt,trochę się tam pokrecliśmy i czas przyszedł wracać na dół,jakie było moje zdziwienie kiedy się okazało,że schodzenie jest cholernie trudne i bolesne dla nóg ! Ja sobie myslałam,że  w dół bedzie łatwiej i szybciej .. hmm  Wejść,weszłabym jeszcze raz,ale schodzić to już nie chciała !

Związki na odległość. BYłam w takim przez 1,5 roku.   Ważne rzeczy; przede  wszystkim wszystko zależy od ludzi,ich osobowości. Po drugie nie należy ukrywać,że wybierasz się na dyskotekę albo do puby czy gdzieś tam,najlepiej jest wszystko mówić otwarcie. Ja nigdy nie ukrywałam swoich wyjść. Chciałam,aby mój facet wiedział,że lubię się pobawić poza domem,że jestem z nim szczera,a jak jemu to nie pasuje to trudno. Na co mi facet,który chciałby mnie trzymać tylko w domu? Niech wie od poczatku jaka jestem,przecież chodzę się bawić,a nie zdradzać.Kwestia zaufania i wzajemnego szacunku. smile
A po trzecie np. po rozmowie telefonicznej,czy na gg czy na skypie NIGDY nie rozstawać się w niezgodzie. Jeśli się pokłociliśmy do końca dnia należy załagaodzić sytuację i naprawić konflikt,aby nie iść spać obrażonym na siebie. smile

I wtedy wszystko ładnie działa. big_smile

Uważam,że długotrwały związek na odległość nie ma sensu. My po tym 1,5 roku zamieszkalismy razem. Ale gdybym miała trwać w takim związku na odległość na stałe to na pewno nie ! Co innego jak się ma plan.
No bo po co mi ktoś,kogo nie moge przytulić i kto nie może być przy mnie kiedy mi źle?

Jak się czujecie Kobiety ?? 

Ja jako przyszła mama < big_smile > czuję się już w porządku . Pierwsze tygodnie były wręcz dla mnie tragiczne ! Nawet nie chcę tego wspominać.
Od jakiegoś tygodnia jest już prawie normalnie. Uff. Pożera mnie ciekawość jaka jest płeć dziecka. big_smile

POZDRAWIAM xxx

23 906

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ema, gratuluję! smile Który to tydzień? smile

Ja wróciłam w niedzielę z Kazimierza Dolnego. Byliśmy tam z facetem na 3 dni, ale było bardzo pozytywnie smile. Zobaczyliśmy też Nałęczów, Janowiec. Bardzo urokliwe miejsca, można tam odpocząć, pozbierać myśli. Tylko skwar ogromny, trochę się spiekłam.

Niezłe te wspomnienia z tej góry, z Irlandii wink

Ja też lubię mieć "wygody" na wyjeździe. Do tej pory nie byłam pod namiotem, choć jasne, nie wykluczam tego. Jednak bezpieczniej czuję się w kwaterze, w cieple, gdzie nie mają do mnie dostępu robaki itp. Bardzo boję się robali, zwłaszcza latających i tych wyjątkowo upierdliwych.


Jak ogólnie Twoje samopoczucie w ciąży Ema?

Co tam u innych słychać?

23 907

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

..........................................

Tam wyżej mnie zamurowało :0

Marzenko, gratulacje!!!

Weź tu gadaj szybko - który to tydzień? Jak Ci brzuszek zmieni życie? I nie mówię tutaj bynajmniej o trudnościach w poruszaniu się big_smile A jaką płeć byś wolała?

23 908

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka smile

Dziękuję za gratki big_smile

Truskawko fajnie,że udało się Wam tak romantycznie wypoczać wink

Tydzień 14. Samopoczucie już w miarę normalne,ale lekko nie było ! Byłoby super jakby to była dziewczynka,ale co będzie to będzie,ważne,że zdrowe.  Płeć poznam dopiero za 6 tygodni,bo wtedy mam pierwsze USG.  Więc jeszcze sobie poczekam hmm
Oboje bardzo się cieszymy big_smile

A co jeszcze u Was ?  smile

23 909

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć! smile Kurde, dziewczęta, pamiętacie mnie jeszcze? big_smile

System pytanek:

1. Jestem w domu, w tej kwestii nic się nie zmieniło.
2. Sama nie wiem, chyba porządki, bo jakieś małe przemeblowanie. Poza tym, biegam na plażę jak tylko znajdę chwilkę i jest słońce. Troszkę się nawet opaliłam big_smile
3. Czuję się w sumie okej, raz lepiej, raz gorzej, żyje sobie powolutku, chociaż jestem zmęczona tą monotonią, muszę chyba coś zmienić.
4. Zmiany raczej nie, dawni znajomi z Niemiec przyjechali, 3 lata nie widziałam dziewuchy, a tak dobrze się dogaduje!:D Przez to gadam po niemiecku, znajomi mnie za to besztają. 'Hallo, wie geht's dir?' zamiast normalnego 'co u Ciebie' big_smile A, przypomniało mi się jeszcze. Po zbiorach agrestu i zabawach z moim kochaniutkim szczurkiem, mam całe łapy poharatane, jakbym to się nałogowo cięła.

Truskaweczka coś o górach wspomniała - ja też uwielbiam. Jeździłam często jak byłam mała. Miałam lęk wysokości, ale w górach mi się naprawdę podobało! Mimo wszystko - wolę morze.

Filmów nie oglądam. Na komputerze siadła karta dźwiękowa, a na dvd niestety nie mam. Telewizja puszcza same badziewie, więc jestem kompletnie zacofana w tym temacie. Przeczytałam jednak książkę ostatnio 'Okaleczona' Cathy Glass, czy jakoś tak. Taka inna, po streszczeniu nie zachwycała, ale na końcu normalnie łzy się do oczu cisnęły. Polecam każdemu, naprawdę smile

U mnie upału nie ma. Znaczy, raz słońce, raz deszcze, więc nie idzie się ugotować big_smile

Londonko - usuwanie ósemek? Grr, nigdy w życiu, wolałabym paść trupem chyba big_smile I to co opisujesz jest straszne! Ja od zawsze boję się dentysty, przykre doświadczenia tongue Ale dobrze, że nie boli smile

Emuś, hahaha, uśmiałam się, poważnie. Żarcik dobry, śmieję się do monitora! Co do podróżowania. Mam tak samo. Jak byłam dzieckiem, to miałam chorobę lokomocyjną, na szczęście z tego się wyrasta i nie mam już. Ale i tak jazda autokarem czy pociągiem parę godzin to nic przyjemnego. Albo nawet głupie 30min jazdy busem na plażę? Ściśnięci jak sardynki w puszce, brrr.
Ale jeśli są warunki okej, to podróż może być całkiem przyjemna. Faajnie się ogląda uciekające widoczki za oknem. Jednak po prostu nudzi mi się, gdy jestem zmuszona siedzieć 10godzin na tyłku tongue

Mi się ostatnio zdarzyło. Wracałam autokarem z naszej stolicy. Siedzenia za mną: dwóch piekielnych Kaszubów, od których waliło na kilometr! Przesiadłam się, na szczęście było miejsce. Żarli jakieś śmierdzące rzeczy, ryby w occie? Nie mam pojęcia! Cały czas się darli, śmiali i mieli niezły ubaw. Jak otworzyli piwo, to nie wytrzymałam i dość dobitnie zwróciłam uwagę. Poskutkowało na chwilę, ale patrze, a tu jeden z panów łyka sobie to piwko w najlepsze. Zagroziłam, że wyleci z autobusu(kierowca był znajomym tongue ) to się uspokoili. Ale jak tak można, dorośli ludzie, gdzie kultura? Nie chcę szufladkować, ale ta polska mentalność jest straszna smile

Vinga, tak czytam te Twoje opowiastki i śmiać mi się chce. Zadziwiasz big_smile W ciąży, na dworcu. yikes

Takie podróże są okej, w gronie przyjaciół i nafaszerowane różnymi przygodami big_smile Ale jak jesteś zmuszona jechać daleko, sama, a lądujesz koło jakiś kompletnyych idiotów? smile Dużo jesteś w stanie znieść, pewnie tak. Ale to nic miłego wdychać kogoś piękne zapachy big_smile Ale ogólnie fajnie - i farta miałyście, jakby nie patrzeć. Tu podwózka, tu nocleg, jeszcze wszystko za darmo! Tak to się mogę bawić tongue


Związki na odległość, hm. Masz racje, miłość i zaufanie przede wszystkim. Ale ja bym się osobiście na coś takiego nie pisała. Nie wyobrażam sobie nie móc przytulić się przez powiedzmy pół roku, to osoby którą szalenie kocham. Takie związki istnieją, i życzę powodzenia wszystkim, którzy tego się podejmują, ale większość nie wypala, z tego co zdążyłam zauważyć.

Londonka napisał/a:

nie mam potrzeby widywania się z partnerem codziennie, a jak już tak jest, to wszystko w nim zaczyna mnie irytować.

Wyjęłaś mi to z ust. Mam tak samo, raczej nie po mamie. I nie mam pojęcia, skąd to się bierze. Ale codzienne spotkania bywają zbyt monotonne, jak dla mnie, przez co się nudzę. A ja baaardzo szybko się nudzę. Podobno bliźniaki tak mają tongue

Emuś, pod namiotami jest cudownie. I byłabyś padnięta, więc byś zasnęła. A zapewniam, że jak dobrze zabezpieczysz namiocik, to robaków nie będzie. W tym roku już taki wyjazd sobie fundowałam, ale znów narobiłaś mi ochoty. Gdzieś nad jeziorko bym się wybrała tongue

Schodzenie z gór nigdy nie sprawiało mi problemu, wręcz przeciwnie tongue Może po prostu wybrałaś jakiś stromy szlak. Jaki jest sens chodzenia na boso po kamieniach? hmm

Oooo, Emuś, gratuluję! Pochwal się od razu, jak będziesz wiedziała. Wolisz chłopca czy dziewczynkę ? tongue o, widzę, że Beatka mnie wyprzedziła z pytanie. No kobieto, teraz to musisz nam wszyściutko ładnie opowiedzieć. Od A do Z! smile

Uff, aż mi się gorąco zrobiło. Miłego dnia/tygodnia miłym paniom wink

23 910

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

"Okaleczona"? Podobno świetna książka, też mam zamiar ją przeczytać. Ja teraz czytam sporo książek, szukam też pracy, ale na czytanie zawsze znajdzie się czas. Dziś np czytam "Anioły śniegu", taki kryminał w fińskim klimacie, zaczyna mi się podobać smile
Mam też kilka innych książek, większość właśnie kryminałów, bo takie czytam najchętniej, ale też np książkę Picoult "Świadectwo prawdy".

Ja ostatnio oglądałam film "Foster", całkiem niezły, ciepły film o stracie i poszukiwaniu sensu życia smile


Co do spotkań, to ja też nie odczuwam palącej potrzeby, by widywać swojego faceta codziennie. Bywało, że nie było jak częściej, to spotykaliśmy się raz na tydzień, teraz udaje nam się prawie codziennie, bo jest czas smile No, ale codziennie mimo wszystko nie, trochę do siebie mamy i jak już spędzamy czas razem, to prawie cały dzień tak naprawdę, a ja czasem lubię miec taki dzień cały tylko dla siebie smile

U nas gorąco, ale niedawno byłam się przejść, ot tak sama, bo tym razem nie było z kim tongue Teraz idę na trochę z mamą, dawno razem nie wychodziłyśmy, mimo że kontakt mamy dobry smile

Miłego dnia smile

23 911

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

To ja jakaś dziwna jestem, bo ja odczuwam potrzebę widzenia faceta jak najczęściej. Długo musiałabym go widzieć, żeby mi się znudził smile Tak z dobę chyba tongue Związku na odległość sobie nie wyobrażam. Po pierwsze - nie wyobrażam sobie, że mogłabym się zakochać w kimś, kogo nie mogę dobrze poznać z racji na rzadkie spotkania. Ale gdyby jakimś cudem punkt pierwszy został przeskoczony to mogłabym wytrzymać w takim związku wyłącznie mając perspektywę, że w konkretnym (i nie za 10 lat) czasie możliwe będzie wspólne zamieszkanie.

Emcia, masz teraz niepowtarzalną okazję, żeby sprawdzić jak sie nocuje w ciąży na dworcu. Chociaż Ty chudzielec jesteś, więc u Ciebie na pewno już coś widać. Ja byłam wtedy w 5 miesiącu i nikt by nie wpadł na to, że jestem w ciąży. Cycki mi tak urosły, że wszystko zasłaniały smile

Alu, no jak można Cię nie pamiętać? smile

23 912

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Nic dziwnego vinngo. Dla mnie jak np spotykamy się raz na tydzień, to może nieczęsto, ale tak 3-4 razy w tygodniu, może 5 to jest ok, dlatego nie muszę codziennie. Owszem, chcę też z nim zamieszkać w przyszłości, wiem, że wtedy będziemy widzieć się codziennie, ale na razie nie przeszkadza mi, gdy jakiegoś dnia się nie spotkamy i nie wyję do księżyca, hehe smile
Co oczywiście, nie znaczy, że bym się znudziła nim widząc go co dzien nie.
Pozdrawiam smile

23 913 Ostatnio edytowany przez London69 (2012-08-04 11:06:53)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie!

Ema Przyszła mamusiu, jeszcze raz ogromne gratki :* Uważaj na siebie i na maleństwo!

magda02 jasne, że pamiętamy! smile Heh, to dobrze, że nie jestem sama w tym irytowaniu się bliskością big_smile

Ja już doszłam do siebie po tych dwóch ósemkach, kolejne dwie we wrześniu, nie wiem jak to połączę z praktykami, ale dam radę. Ja bym nie dała? big_smile

Czy u Was też przez całe wakacje jest taka okropna pogoda? Na palcach jednej ręki policzyłabym dni, gdzie dało radę się opalić i powygrzewać na słonku...

Kurcze, już półmetek wakacji. Więc korzystam. Ostatnio byłam na imprezie nad zalewem, wiecie jakie to fantastyczne kąpać się ze znajomymi o 3:00 w nocy? big_smile Tak sobie myślę, że nasza ekipa to jednak jest zgrana, wszędzie łazimy razem, to co się dzieje między nami - jakieś tajemnice, czy wstydliwe wpadki jak to często bywa big_smile - zostaje ZAWSZE między nami. Na tych ludziach jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Myślałyśmy ostatnio, że stracimy jednego z naszych rodzynków (a mamy ich dwóch), ale na szczęście potrafi znaleźć czas i na miłość i na przyjaźń i nadal z nami się szwęda. tongue Po imprezie nad zalewem był grill, który już nie był dla mnie tak zabawny, gdyż zaliczyłam z koleżanką mocny upadek z ławki i trochę bolało. tongue Do tego oparzyłam się o ruszt i cała ręka mnie boli ech. Ale nie powstrzyma mnie to od pójścia dziś na kolejną imprezę nad zalew. big_smile Kocham wakacje!

Pozdrawiam wszystkich i przesyłam mnóstwo buziaków!

23 914

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć, cześć:D

Już prawie popołudnie, a ja czuję się jakbym dopiero wylazła z łóżka. Nie mam pojęcia czemu, bo chyba się wyspałam i nawet byłam na spacerze(zlapał mnie okropny deszczy). Pogoda jest okropna. Nawet jak rano zaświeci słoneczko i zrobi nadzieję na fajny dzień, chwilę później wszystko niszczy ulewa. Nad morzem byłam parę razy, ale stanowczo za mało smile A przecież maaaam tak blisko!

Londonko - mnie osobiście irytuje dużo rzeczy, ale z drugiej strony wyprowadzić mnie z równowagi, czy wprawić w złość jest ciężko tongue Takie trochę to sprzeczne.

Pamiętam, jak mój młodszy brat mnie irytował. No normalnie 24/dobę! Ciągle mu zwracałam uwagę, to że jest za głośno, to że nie zrobił czegoś jak należy. Byłam strasznie czepialska tongue Ale przynajmniej 'wyrósł na ludzi' smile

Mam pytanie. Czy Wy też teraz wpadłyście w manie odchudzania? hmm Każdy, no może z małymi wyjątkami, wśród moich znajomych zaczął jakieś śmieszne diety bądź ćwiczenia. A ja leniwa nic! Siedzę, jem i śpię. big_smile Mam nadzieję, że nie jestem sama, dlatego pytam tongue Poza tym, ostatnio dowiedziałam się, że od swojego wzrostu trzeba odjąć 110cm, i wtedy wychodzi poprawna waga. hmm

Poza tym mam już bardzo długie włosy. Zastanawiam się czy nie ściąć. Bo kompletnie nie wiem, co z nimi robić. Ciągle rozpuszczone, albo po prostu związane. Jakoś tak nudno. Ale fryzjerką nigdy dobrą nie byłam tongue

Jak zwykle się rozgadałam, i jeszcze nic sensownego tongue Ale chyba się przyzwyczaiłyście. O, słońce mi znowu wyszło. Ale obstawiam, że i tak się rozpada. No dobra, miłego dnia smile

23 915

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ja też się czuję jakbym dopiero wylazła z łóżka, bo w sumie niedawno wylazłam smile

Alu, ja nie wiem, gdzie ty mieszkasz. Moje oczy deszczu nie widziały od x czasu. Właściwie zapomniałam, jaki on jest miły...

Jeśli od swojego wzrostu odejmiesz 110 to wyjdzie Ci standard francuski. Angielski: od wzrostu odjąć 105. Polskie standardy są najlepsze bo każą odejmować 100. Dla mnie powinni wymyślić jakiś inny standard, bo wg każdego jestem za gruba smile

Mania odchudzania? Ja od zawsze. Niedawno wróciłam z tygodniowego rowerkowania. Myślałam, że wrócę chuda jak szczapa a wróciłam... grubsza. Na szczęście to była woda i rozpulchnione mięśnie i teraz wagę mam taką samą jak przed a całość wygląda jakoś lepiej smile

Włosów mogłabyś mi trochę oddać. Bo u mnie to coś na głowie trudno nazwać włosami. Z kolei, gdybym miała ich więcej to bym pewnie wyglądała jak kupka siana, bo zabiegi typu czesanie czy układanie są mi dokumentnie obce smile

Karola, ciesz się, ciesz. Za całkiem niedługo już nie będziesz miała wakacji. Nigdy tongue

23 916 Ostatnio edytowany przez London69 (2012-08-08 13:01:02)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Oj odchudzanie, moi znajomi to się śmieją, że ja wiecznie na diecie. big_smile Ale taka prawda, lubię kombinować z różnymi dietami, ale nie dlatego żeby schudnąc, tylko dlatego, że lubię różnorodność posiłków. big_smile Jakieś sałatki, serki, surówki, potrawki. Niby dietetyczne, ale mi smakują. Siedzę tylko na necie i szukam przepisów. big_smile Osobiście uważam, że nie mam potrzeby schudnąć. Po prostu to jedzenie nowości kulinarnych wpływa na mnie tak, że stosuje dietę ale po to żeby pojeść coś nowego. big_smile

Beatko, jak tu powiało grozą! Ale to prawda. Studia i koniec, później praca, praaaca i praca. Za rok może polecę na wakacje do mojej przyjaciółki, bo powiedziała, że chętnie załatwi mi u siebie pracę na wakacje. Dobrze by było.

23 917

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Nie mam manii odchudzania, schudłam z 20 kg, bo wiecie, że byłam otyła, ale to bardziej dzięki diecie, niewiele ćwiczyłam i ciałko trzeba jeszcze ujędrnić. Także teraz nie ma już leżenia na kanapie jak to czasem, zabieram się za to. Wtedy za bardzo sobie pobłażałam.
Dziś wychodzę z koleżanką, miłego dnia smile

23 918

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć smile

Czytanko mam ! Jak miło big_smile

Coś o książkach było. Ja aktualnie czytam trzecią już część trylogii Kalicińskiej ,,Powroty nad rozlewiskiem'' Te książki czyta się w mig ! Dobrze sa napisane,z  klimatem jak lubię.  smile  A na półce już kolejna trylogia czeka,polecona przez panią z księgarni. No i poczytuje sobie ,,nasze dziecko'' big_smile

Pogoda. Przez kilka dni było u nas PRAWDZIWE LATO !!!  Szkoda tylko,że ja z tego dziubnęłam tyle o ile  sad Od 12 w pracy do 24 z 2-godzinną przerwą.  No cóż..przynajmniej kasa będzie. Coś za coś. Nie ma co narzekać.

Co do Polskiej mentalności,nie tylko Polska jest straszna wink Możecie mi wierzyć. Ja doszłam do wniosku,że nie ważne jaki Kraj,ważne jaki człowiek. Bo to jednak on decyduje co sobą reprezentuje. Ogólne formy grzecznościowe są powszechnie znane każdemu,człowiek decyduje,czy będzie ich używał czy nie. I często jednak to ludzie z ,,niższych'' sfer potrafią lepiej się zachować. Oto moje obserwacje.  tongue

Magda napisał/a:

Związki na odległość, hm. Masz racje, miłość i zaufanie przede wszystkim. Ale ja bym się osobiście na coś takiego nie pisała. Nie wyobrażam sobie nie móc przytulić się przez powiedzmy pół roku, to osoby którą szalenie kocham. Takie związki istnieją, i życzę powodzenia wszystkim, którzy tego się podejmują, ale większość nie wypala, z tego co zdążyłam zauważyć.

Bez ryzyka nie ma zabawy tongue

Piszecie,że nie macie potrzeby,aby widywać się z partnerem dzień w dzień. Widocznie nie jesteście gotowe na poważny związek albo wspólne mieszkanie. Nic na siłę.  Co kto lubi.  smile Jednak miło jest budzić się obok kochanej osoby.
Przecież wspólne mieszkanie nie oznacza,że trzeba spędzać ze sobą 24h na dobę. Nawet jest to nie wskazane wręcz ! Przynajmniej ja tak uważam,każda strona powinna mieć tak zwany lufcik swój prywatny. Tak jest zdrowiej.

A co do namiotów...namiot jest. Tylko,że teraz to raczej się nie przyda wink

Magda napisał/a:

Schodzenie z gór nigdy nie sprawiało mi problemu, wręcz przeciwnie tongue  Może po prostu wybrałaś jakiś stromy szlak. Jaki jest sens chodzenia na boso po kamieniach? hmm

Nie wybrałam sobie szlaku,bo tam jest tylko jeden tongue
A sens chodzenia po kamieniach jest taki,że to ku czci Patrona Irlandii. Ludzie mocno wierzący w te legendę,robią sobie takie pielgrzymki. Nie wiem,może oczyszczają się z grzechów,zadając sobie taką pokutę ? Nie każ mi tego rozumieć tongue

Magda napisał/a:

Oooo, Emuś, gratuluję! Pochwal się od razu, jak będziesz wiedziała. Wolisz chłopca czy dziewczynkę ? tongue o, widzę, że Beatka mnie wyprzedziła z pytanie. No kobieto, teraz to musisz nam wszyściutko ładnie opowiedzieć. Od A do Z! smile

Dziękuję smile   Opowiadać ?
Poszlam do pracy 6 czerwca na 8 rano. Około 8.30 bez powodu jak sądziłam mnie zemdliło. I tak mnie trzymało dobrą godzinę,to było straszne,bo nie byłam w stanie pracować,dobrze,że akurat nie byłam sama na zmianie. Cóż,w końcu tak mnie przycisnęło,że pobiegłam do łazienki porzygać się jak kot ! Poszłam do domu i potem się już czułam dobrze. Na drugi dzień powtórka z rozrywki.
Stwierdziłam,że jakieś zatrucie mnie męczy. Na trzeci dzień lekarz. Czekałam w poczekalni 15 minut. Potem kolejne 10 w gabinecie na lekarza.
(Bo tutaj jest tak,że jest 5 gabinetów,2 lekarzy i tak lawirują z jednego do drugiego,a pacjenci już tam czekają. )
I nagle,dosłownie kilka sekund przed przyjściem lekarza olśniło mnie !  Przecież ,, przyjaciółka ''się jeszcze nie pojawiła.. Nie zwróciłam na to uwagi,bo bolało mnie wszystko tak jak zawsze. No i sprawdziliśmy i ciąża ! 6 tydzień wtedy był.
Ja się zaczęłam chichrać jak jakiś głupek. Myślałam,że się wzruszę czy coś,a gdzie tam ! Hahaha
Kolejny miesiąc musiałam załatwiać sobie wolny,bo tak źle się czułam,że nie byłam w stanie pracować. Potem POWOLUTKU do siebie doszłam.
To była masakra! Uff..


Vinnga napisał/a:

Emcia, masz teraz niepowtarzalną okazję, żeby sprawdzić jak sie nocuje w ciąży na dworcu. Chociaż Ty chudzielec jesteś, więc u Ciebie na pewno już coś widać. Ja byłam wtedy w 5 miesiącu i nikt by nie wpadł na to, że jestem w ciąży. Cycki mi tak urosły, że wszystko zasłaniały smile

Okazja może i jest,ale nie skorzystam tongue No chyba,że zapewnisz mi tam wygodny materac,lampkę nocną,miskę z ,,podjadkami'' i postawisz mur naokoło mnie tongue lol
Aż taki chudzielec to ja nie jestem,sadełko mam tu i ówdzie,ale jakoś mnie to nie obchodzi tongue Nie mam zamiaru promować ,,szkieletów''.
Jestem jaka jestem i widocznie taka mam być.
Czy widać już coś? Mała wypukłość już jest. W żadne spodnie się już nie zapnę. Ba,nawet ich nie ścisnę,aby je zapiąć ! Ale jak ktoś nie wie,to pomyśli,że się spasłam tongue
Za to żyłki mi pękają wszędzie...zaobserwowałam.  hmm
Plotkary na wiosce mają pożywkę (czyt.wścibskie Polki),bo nie są pewne czy ja jestem naprawdę w ciąży czy przytyłam tongue Tylko mnie wzrokiem lustrują.
A,że ja jakoś z nimi na dystans,bo tak zdrowiej,to nie zamierzam im się tłumaczyć.

Londonka napisał/a:

Heh, to dobrze, że nie jestem sama w tym irytowaniu się bliskością big_smile

Karola,bo z Ciebie to przecież wolne ptaszysko! tongue Taki zawirowany wiatr wink Jak się ,,zestarzejesz'' zachce ci się faceta w komplecie z paprotką jak się to mówi tongue

Co do manii odchudzania. Absolutnie mnie to nie dotyczy. Po pierwsze ja się DOBRZE czuję w swojej skórze. PO drugie jestem zbyt leniwa,aby poświęcać ileś tam czasu codziennie na ćwiczenia. Wszystkie wady fizyczne czy też wizualne,które mnie dręczyły kiedyś,oswoiłam i zaakceptowałam. Taka jestem i już. Po trzecie wmawiam sobie,że panowie,którym podoba się bardziej bardzo szczupła dziewczyna od dziewczyny ze zdrowym tłuszczykiem to puste prostaki tongue hahaha
Zresztą z tego co ja zauważyłam,kobiety które się odchudzały,a wcale nie były jakieś strasznie grube,po diecie wyglądają gorzej niż wcześniej.
Lepiej mieć pyzatą buźkę niż chudą maskę,blee. A po czwarte sprawdziłam swoje BMI i u mnie wszystko jest perfect !
big_smile
Mam tylko obawy jak to będzie po ciąży hmm Ale jakoś nie sądzę,że to będzie wielki problem. Czas pokaże. smile

A co do twoich włosów Magda,jak nie wiesz co zrobić,obetnij i wyślij na mój adres,doczepię sobie,bo moich się nie da zapuścić za bardzo. tongue

Vinnga napisał/a:

Jeśli od swojego wzrostu odejmiesz 110 to wyjdzie Ci standard francuski. Angielski: od wzrostu odjąć 105. Polskie standardy są najlepsze bo każą odejmować 100. Dla mnie powinni wymyślić jakiś inny standard, bo wg każdego jestem za gruba smile

Beata powinnaś wymyślić własny standard. I już ! wink I nie jesteś za gruba tylko zdrowa wink

Zastanawiam się,jaką filozofię bym sobie wmawiała,gdybym była wiecznie szczupła. Bo są tacy ludzie! Całe życie szczupli,a nic szczególnego nie robią. Wtedy pewnie bym sobie wmawiała to samo tylko,że odwrotnie hahahaha lol

Vinnga napisał/a:

Karola, ciesz się, ciesz. Za całkiem niedługo już nie będziesz miała wakacji. Nigdy   tongue

A hahahahaha ! lol Ten tekst jest świetny ! Rozwaliło mnie,takie to sobie niewinne zdanko,a takie dosadne i co najgorsze prawdziwie tongue tongue
Karola witaj wśród ,,dorosłych'' dorosłych big_smile Hahaha

I co ja jeszcze mam napisać? Filozofii Marzenowej już dość tongue

smile

23 919 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-08-13 00:47:21)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Emo, właśnie chodzi o to, że mentalnie jestem gotowa na mieszkanie z moim facetem smile No, ale finansowo nie, więc przyjdzie pora. Chcę się obok niego budzić, ale to nie zmienia faktu, że gdy nie widzimy się codziennie to nie przejmuję się i robię co mam robić, znajdę sobie zajęcie smile
Właśnie o to mi chodzi. Jasne, że mieszkając wspólnie warto mieć tę część dla siebie, ja nie zapomnę o tym smile

Dziś znowu było kino letnie, ale tym razem chłodno, więc bluza, kurtka. Niektórzy byli tak "letnio" ubrani, bardzo bym zmarzła na ich miejscu, a i tak trochę zmarzłam. Był film "Tożsamość".Bardzo ciekawy według mnie .Teraz przeglądam trochę noclegi, bo może uda mi się jeszcze na parę dni z facetem nad morze pojechać smile

23 920 Ostatnio edytowany przez magda02 (2012-08-17 00:48:36)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Vinnga napisał/a:

Alu, ja nie wiem, gdzie ty mieszkasz. Moje oczy deszczu nie widziały od x czasu. Właściwie zapomniałam, jaki on jest miły...

Nad samym morzem tongue Od jutra ma być podobno ładnie. Podobno. Wyjeżdżam sobie odpocząć, więc pewnie pogoda się popsuje.

Vinnga napisał/a:

Włosów mogłabyś mi trochę oddać.

Oj z miłą chęcią, niedługo będą sięgać do pasa tongue Swoją drogą, pewnie nie są w najlepszym stanie, skoro są tak długie hmm

Emcia napisał/a:

Piszecie,że nie macie potrzeby,aby widywać się z partnerem dzień w dzień. Widocznie nie jesteście gotowe na poważny związek albo wspólne mieszkanie.

Nie w moim przypadku, bynajmniej. Zresztą, zależy jak zdefiniujemy poważny związek. Co do wspólnego mieszkania - obecnie fakt, potrzebuję wytchnienia, odpoczynku, jako takiej izolacji od reszty. Gdyby miała mężczyznę w domu - nie zdałoby to egzaminu na aktualną chwilę tongue

Oo, a historia z wymiotami jak z jakiegoś filmu big_smile Nikt się nigdy nie domyśla, bo porannych mdłościach, że to ciąża hmm A potem taki wielki happy end! A w Twoim przypadku góra śmiechu big_smile Trzymaj się tam ciepło, odżywiaj się zdrowo i inne takie, nie będę truć, bo pewnie inni to robią tongue


Dobranoc Wam smile

Posty [ 23 856 do 23 920 z 30 541 ]

Strony Poprzednia 1 … 366 367 368 369 370 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026