Witajcie Kochane Misiaczki 
<wchodzi na forum otrzepując się z piasku i przyklepując włosy>
Już na początku muszę uprzedzić: KRÓTKO NIE BĘDZIE 
Beatka napisał/a:Zresztą już dawno się pogubiłam
Trzeba toto na bieżąco czytać, bo jak nie to amen 
Natalka napisał/a:Nie mogę ogarnąć tego tym swoim miniaturowym móżdżkiem. 
Karolka napisał/a:Faktycznie, trzeba być tu na bieżąco, bo inaczej, to powodzenia. 
Magda napisał/a:Dlaczego tak króciutko? Gdyż się pogubiłam i nie wiedziałam kompletnie, do czego mam się odnieść
Moje Drogie Dziewoje
Ja kompletnie, ale to kompletnie, nie mam zielonego, bladego ani innego pojęcia dlaczego Wy nie możecie się w tym wszystkim tutaj połapać
Gdybyście się wszystkie odpowiednio często pojawiały i śledziły wszystko grzecznie na bieżąco, nie miałabyście z tym problemów
A poza tym, robiąc z Marzenką zamieszanie, w duchu liczyłyśmy na to, że się do nas dołączycie i zrobimy jeszcze większy hardcore
Ja, powiem szczerze, swego czasu nie mogłam patrzeć na to, że życie tutaj powoli zamierało. Ale dzięki temu wszystkiemu kafejka odżyła i mam nadzieję, że Wam to też się podoba
Mimo tego jeśli to jest kosztem Waszego zdezorientowania
Całusek dla Każdej z Was :*
Natalko dobrze, że ta sytuacja z końmi skończyła się szczęśliwie <uff>
Ach i życzę udanego pobytu nad morzem :* <przytula> Bawcie się dobrze. Zasłużyłaś na to.
Beatko sprzedałaś dziecko do dziadków?
Wstydź się
Spokojnie, z całą pewnością jeszcze zdążysz odpocząć i nacieszyć się wolnością
Wszystko w swoim czasie, czyż nie? 
Beatka napisał/a:Nie żeby rozmowy o sikaniu w piasek, pokazywaniu jakiśtam palców i tańcach erotycznych wokół słupków były niekonstruktywne - ja wcale tak nie mówię! 
Może rzeczywiście do konstruktywności im daleko, ale za to śmiechu dostarczyły co niemiara
A zresztą gdyby się tutaj pojawiały same poważne tematy, to wszystkie byśmy zesztywniały, a tego chyba nie chcemy? 
Poryszułyście tutaj kwestię normalności. Nasuwa mi się tylko jedno zdanie na ten temat:
Wszyscy jesteśmy psychiczni, ale nie wszyscy zdiagnozowani
Cała prawda w jednym zdaniu zawarta 
Jeżeli chodzi o skrzywienia. Na pewno jakieś tam mam (na pewno jest ich całe mnóstwo
), ale w tej chwili nie przychodzą mi żadne do głowy 
Magda możemy sobie uścisnąć dłonie. Mnie również nie jest lekko. Wszystko, o czym myślę, wiąże się z pracą. Męczy mnie to już i chyba nie zaznam spokoju, dopóki czegoś nie znajdę. Tak samo jak Ty, nie mam ochoty wstawać z łóżka (W sumie to po co? Żeby się snuć po domu?) I mimo tego, że tutaj staram się być wesoła, to w duszy płaczę, bo tak naprawdę do śmiechu mi nie jest.
Zatem musimy się wziąć w garść. Nie jest lekko, ale w sumie nikt nie mówił, że będzie :* <przytula>
Jeśli chodzi o wspomnienia. Najwięcej zdarzeń pamiętam z przedszkola, ale też i jakieś tam pojedyncze wydarzenia z wcześniejszych okresów dzieciństwa. Jednak o to, ile mogłam mieć wtedy lat, nie pytajcie, bo sama nie wiem
Są to jakieś sytuacje, ważne uroczystości, w których brałam udział, ale kompletnie nie mogę przypasować do tego wszystkiego swojego wieku.
Karolka tak się właśnie zastanawiałam, czym, oprócz kelnerowania, można sobie dorobić w klubie... <myśli> I jednocześnie nasunęło mi się na myśl, ile kelnerek korzysta z tych "innych sposobów" na dorobienie...
Nie no, żenada moim zdaniem
A może to nie był taki zwykły klub, skoro kelnerki aż tak chodzą porozbierane
Kochana, ja współczuję tej Twojej wątrobie haha
Tyle co Ty ją tam terroryzujesz alko i prochami to ja nie wiem
Przykro mi, że Twoja Przyjaciółka wyjeżdża <przytula> Ale może niepotrzebnie się martwisz. Zatęskni, to wróci. Zobaczysz 
Witaj, Apoteozik
Intryguje mnie ten rozmiar w Twojej sygnaturze... <myśli> No nic, niechże pozostanie to Twoją słodką tajemnicą 
Zresztą Twój nick mi się kojarzy z nickiem jednej z Moderatorek naszego forum <mysli> No ale to może nie było zamierzone.
Marzenka napisał/a:Dzień dobry Krochmale moje kochane 
Krochmale?!
No to żeś pojechała. Krochmal mi się kojarzy ze sztywnością. Sugerujesz, że tacy jesteśmy?
Nie dosyć, że napisałaś trzy zdania podrzędne, to na dodatek w jednym z nich nas obraziłaś. Wstyd! 
Marzenka napisał/a:Meg czy Ty teraz nie powinnaś być zajęta pisaniem posta ?
Spoko masz parę godzin na to,zanim ja wrócę z pracy 
Nie mów mi, co mam robić 
Karola miała rację. Ten diler ma proszek pierwsza klasa. Tak mnie sponiewierało, że zapomniałam drogi do kafejki. Ja się budzę pod jakimś krzakiem, trochę mi było zimno i mokro (bo rosa), przysypana czarnym piaskiem (chyba miał robić za kołdrę), włosy w nieładzie
Nie wiem co robiłam wczorajszego dnia, ale musiało być grubo, skoro nie pamiętam nic.
Dobrze, że krzak pod moim blokiem, to chociaż nie miałam problemów z powrotem do domu. Żałuj, że Cię ze mną nie było 
Czy to jest wystarczające wytłumaczenie?! 
Marzenka napisał/a:Jedyne Twoje szczęście,to to,że pojawiły się dziewczyny i mam na co odpisać,bo inaczej to ... 
No co? No co, ja się pytam?! Znowu mi grozisz?! Już nawet nie bardzo możesz mi cokolwiek zrobić, bo pourywałaś mi wszystko, co było możliwe, więc nie wiem po co chcesz się jeszcze nade mną pastwić 
Marzenka napisał/a:Tak wogóle to ostatnio poczęstowalam Cię mięsem,ba! Specjalnie dla Ciebie odpaliłam grilla,a tu ani dziekuję ani pocałuj mnie w tyłek 
Taa... Jak się Beatka ostatnio nie pokazała po tym serwowanym przez Ciebie mięsie, to myślałam, że Ją otrułaś 
Marzenka napisał/a:katechetka nie miała niektórych palców,
To już wiem na kim ćwiczyłaś te bestialskie wyczyny, zanim zabrałaś się za mnie
Marzenka napisał/a:U mnie tak leje od rana i wieje,że masakra!
I bardzo dobrze. Nie zasłużyłaś na słońce 
Marzenka napisał/a:Meg chyba też na głodzie 
Ale zaraz zaraz... Który głód masz na myśli...??? <myśli>
Marzenka napisał/a:to dziwne,że ktoś inny je deser widelcem,kiedy oni jedzą łyżką. 
... powiedziała Marzenka, która sama strosuje takie praktyki...
A mieszanie zupy szczoteczką do zębów to Twoim zdaniem normalne?! 
Marzenka napisał/a:A ja piję zieloną herbatkę z mandarynką i pomarańczą 
<bach na kolana> Obiecuję, że już nigdy więcej nie będę opowiadać o Twoich zboczeniach, co ze mną robisz itd, tylko daj mi jedną <błagalne oczęta, trzepotanie rzęsami> W zamian dam Ci jedną moją tropikalną... 
Marzenka napisał/a:Tak w sumie to się nie usprawiedliwiłaś,dlaczego post tak późno
ja czekam,,,czekam 
Czekajcie, a będzie Wam dane. Pukajcie a będzie Wam otworzone. Amen!
To tylko gwoli wyjaśnienia 
Marzenka napisał/a:Tylko gadasz i gadasz....mogłabyś zacząć już działać ! 
Jesteś pewna, że chcesz usłyszeć co z Twoim stylem jest nie w porządku? Ale na pewno?! Dobra, jak wolisz. Otóż:
Po pierwsze - nie zakładamy bluzeczek/koszulek tyłem na przód, bo tak wygodniej. Co z tego, że Tobie pasuje jak wyglądasz w ten sposób co najmniej idiotycznie. 
Po drugie - jesli widać szwy i inne szycia to znaczy, że bluzka/koszulka są na lewo. W ten sposób również się nie nosimy. I te dyndające nitki... one są passe. Obowiązkowo trzeba odwrócić je na prawo (pod warunkiem, że się wie, która to strona) 
Po trzecie - bluzki koszulowe nie są wygniecione "z reguły" tylko proszą się o żelazko. Nie świadczy to o Twojej nowoczesności i oryginalności, tylko o niechlujstwie 
Po czwarte - nie zakładamy zbyt krótkich spódniczek, jeśli mamy za grube uda. Tak samo jak ta 15cm szmatka, którą z uporem maniaka uważasz za mini. Kochana, ona by może wyglądała ładnie, ale na mnie 
Po piąte - nie kupujemy spodni o rozmiar czy dwa za małych, z nadzieją, że schudniemy. W efekcie podziwiamy piękne wałki tłuszczu, wylewające się z nich. Powiedzenie: Kochanego ciała nigdy za wiele, to nie myśl przewodnia a pocieszenie. Zdecydowanie te workowate byłyby dla Ciebie lepsze 
Po szóste - przekrzywione buty wyszły z mody. Teraz panuje trend na błyszczące, pachnące i przede wszystkim nie pokoślawione. 
Nie skomentuję tego wszystkiego, bo nie moge przestać się śmiać

Marzenka napisał/a:Oj Kobieto teraz to mi wjechałaś bez pukania na moją ambicje!
Haha, właśnie taki miałam zamiar
Bez pukania... Hm... Puk Puk Puk
Jakieś echo mi odpowiedziało... <myśli> Ale pusto masz w tej głowie

Marzenka napisał/a:Wyszarpałam od myszy tak jak od Ciebie szarpię na futro !

Cwaniara (napisałabym, że z miodem w uszach, ale się boję
)
Meg napisał/a:Wszy to może nie będzie, ale za jakieś inne sublokatory to ja nie ręczę 
Marzenka napisał/a:Ja Ci zaraz dam subkulturę ! 
Ta... Subkultura sublokatorów nam z tego wyszła
Ktoś tu ma problemy z czytaniem
Pokazałabym palcem, ale nie dysponuję takimi częściami ciała obecnie

Marzenka napisał/a:Ustalmy na początku,nie życzę sobie żadnych mieszkańców na moim futrze !
hahahha Bo jak będą to dostaną eksmisję ! 
Ty sobie możesz życzyć albo nie życzyć. One się pojawią mimo woli
A czy Ty je złapiesz i będziesz hodować w słoiku to już Twoja prywatna sprawa
Będą to jedyne żyjątka, jakimi się dobrze zaopiekujesz

Marzenka napisał/a:To ja jechałam na piękne oczka... 
A no to wszystko wyjaśnia, dlaczego miałaś obniżoną ocenę 
Marzenka napisał/a:NO wiesz?! Nawet mi nie mów,co jeszcze osiągnęłaś tą taktyką
Podejrzewam,że nie nadaję się to na widok publiczny 
Zdecydowanie wolałabyś nie wiedzieć

Marzenka napisał/a:<stara się wymigać od picia potu rolnika bleee..> 
No wiesz co? To ja idę na kompromis, zgadzam się, żebyśmy sie dogadały, rzucam Ci wyzwanie a Ty co? Jak tchórz się wymigujesz 
Marzenka napisał/a:To jeszcze raz,ostatni... Ehh W łazience robimy siusi i dbamy o higienę w kuchni robimy herbatę i przyrządzamy jedzenie,w pokoju odpoczywamy a w sypialni...Już Ty wiesz co w sypialni 
Ale co robimy w sypialni? <myśli> Za Chiny Ludowe nie chce mi przyjść żaden mądry pomysł do głowy <myśli> Może dlatego, że od jakiegoś już czasu śpię na balkonie
i zapomniałam do czego służy sypialnia i co w niej można robić 
Za pozostałe instrukcje dziekuję. Postaram się dostosować 
Marzenka napisał/a:Ja mam lepszy pomysł ,teraz Ty posprzątasz u mnie 
No co Ty? Na takiej powierzchni?! Zanim bym skończyła sprzątać, to bym musiała od nowa zaczynać, tyle masz tam tych pokoi. Poza tym ja się w labiryntach korytarzy słabo orientuję. No chyba, że mi GPS-a zamontujesz, to ewentualnie pomyślę czy warto 
Marzenka napisał/a:Ja szczoteczką tylko i wyłącznie mieszam zupę 
Myślałam, że tylko ze mną coś jest nie tak... Uff, co za ulga 
Marzenka napisał/a:To Ty masz kafelki????
A nie mam? <biegnie do łazienki> <wraca> Hm... Dałabym głowę, że jeszcze wczoraj były... <myśli> 
Marzenka napisał/a:to dlaczego drga mi powieka i sikam inną stroną ?
To, że drga Ci powieka, to bardzo zdrowy objaw, ale sikanie inną stroną...? Ekhm... Aż się boję zapytać którą 
Marzenka napisał/a:Hmm..dziwne,jak robiłam fotki wyglądała całkiem ...zbuntowanie 
To to nie były włosy na głowie???!!!
No ale że tak szybko odrosły...
Coś podobnego 
Marzenka napisał/a:nie zrozumiałam do końca bo mnie zemdliło po korniszonach..czy czymś podobnym 
Zemdliło Cię po korniszonach i chcesz wydębić od Beatki 8 słoików małosolnych?
Szalona!!! 
Poza tym, Kochana, muszę Cię zmartwić. To pomarszczone, trochę zawinięte, to nie był korniszon... 
Marzenka napisał/a:KONIEC,,już więcej z Tobą nie pije ! 
Nie chcę być bezczelna czy coś w tym stylu, ale ostatnim razem też tak mówiłaś i czym to się skończyło??? 
Marzenka napisał/a:Nie,ja dziekuję ! Ty nie kontrolujesz swojego ciała...te twoje nogi...co Ty z nimi wyprawiasz 
To nie moja wina, że jako grę wstępną stosuję ćwiczenia jogi
Wyciszają, rozciagają. Same plusy
Byś spróbowała to też by Ci się spodobało. Może byś nie była taka sztywna podczas pieszczot... UPS, wydało się

Hehe, bardzo dobre usprawiedliwienie naszej podwójnej głupoty
Zawsze wiedziałam, że na Ciebie można liczyć

Ale mi się podoba reklama papieru toaletowego Velvet
Ten piesek jest taki słodki, że z miłą chęcią by go przytuliła 
No dobra, idę przypilnować obiad, bo zaraz ziemniaki mi się przypalą a Marzenka dostanie za to w ucho, bo to oczywiście będzie przez Nią 
Będę później :*