netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka dla Przyjaciół ;)

30 540 odpowiedzi1 145 095 wyświetleńzałożony przez bianka25, 24.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Strony Poprzednia 1 … 356 357 358 359 360 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 206 do 23 270 z 30 541 ]

23 206

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
London69 napisał/a:

Hej kochani big_smile

Wczoraj byłam u koleżanki i oglądałyśmy "Paranormal aktivity" i "Paranormal aktivity 2". Skutek? Karolina budzi się o 3:33 i spać nie może. big_smile Nigdy więcej horrorów o demonach i opętaniu. Miałam już raz nauczkę po "Egzorcyzmach Emily Rose", gdzie notorycznie budziłam się przez 2tyg. o 3:00 i nawet czułam swąd spalenizny. big_smile

<- Karola co prawda nie jest to wszystko na co Cię stać,ale tekst mnie zadowala big_smile
Oglądałam "Paranormal aktivity" ciekawy bo inny,ale koniec mnie rozczarował hmm  - >

Megi Ty kochana jaką książkę czytasz? tongue "Jakiego dilera wybrać, gdy prochy aktualnego przestają działać?" big_smile big_smile No ja wiedziałam, że Ty dobra dziewczyna jesteś, ale żeby od razu po książkach tego szukać?! Oj wstydź się... Masz do mnie gg, ja mam znajomości, u mnie na osiedlu co 4ta osoba siedziała za narkotyki lol Tylko to trzeba uważać, bo nie ręczę, gdzie możesz się obudzić po jednej porządnej działce lol

<-  lol lol lol  Tę książkę akurat ja czytam,ale przyznam,że Meg mi pożyczyła lol
Takie masz znajomości i tak długo milczałaś ?! yikes Nie wierze.. tongue  ->

Natalko ja rozumiem w zimę nie golić nóg, bo cieplej i w ogóle (:lol:) ale w lato?! big_smile Oj nieładnie... Nie no żartuje big_smile Sama nie mam na to czasu tongue A jak Twoje samopoczucie?

Marzenko Ty łobuzie big_smile U mnie to po prostu brak czasu, ale obiecuję skrobać coś dłuższego. big_smile Bez skojarzeń! big_smile
Dziewczyny nie popadajmy ze skrajności w jeszcze gorszą skrajność, nie kłóćmy się o wino lol Swoją drogą, piłyście kiedyś Mustaka? Podobno pachnie spoconym rolnikiem lol Chciałabym spróbować roll Spełniajmy marzenia, zacznijmy od tych najmniejszych. big_smile n

<-  Ja łobuz? Kiedy? tongue Skojarzeń nie było roll ..oj no dobra..starałam się aby nie było tongue
Spocony rolnik ?? lol lol Jak to przeczytalam,to padłam ze smiechu ! lol
Tak spełnimy marzenia najpierw te najmniejsze..spróbujesz spoconego rolnika <a Fuuuj> a potem co? Denaturat ? lol  ->

Beata pichci dżemik, mniam mniam. Ale poczęstujesz nas? roll Zjadłabym sobie taką świeżą bułeczkę z dżemikiem... Mmmm pycha!

Miłego dnia moje robale big_smile

No ale mnie tym postem położyłaś lol

23 207

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No Meg rozumiem,że nie odpowiada Tobie styl w jaki się ubieram i rozumiem,że postanowiłaś we mnie zainwestować i sprawisz mi oryginalne futro..ale akcja charytatywna ? yikes Aż tak,źle z tym moim stylem ? tongue

Nie będę Ciebie cytować bo Cały post jest do Ciebie,a to cytowanie jest trochę męczące tongue

Płaszcz na gwiazdkę?? Idealnie ! Będzie pasować do moich kazaczków z mysich pipek lol
Przecież ja wiem,że na najlepsze rzeczy się czeka big_smile Tylko zastrzegam sobie,że jak znajdę choć jedną wsze,to złożę reklamację ! big_smile

Meg proszek do prania to wciągają dzieci,ja zdecydowanie mocniejsze ,,wspomagacze'' stosuję big_smile
A co do wychowawcy..co za różnica jaka płeć ? Już ja Cię znam big_smile

Twoja historia o ocenie z zachowania aż sie prosi o komentarz; Lizuska lol  Masakra,aby ciasto do szkoły nosić za lepsze oceny ? tongue Ty juz wiedziałaś jak wchodzić w d... to znaczy się podlizać lol
Respekt ! wink
Ja też byłam cicha mysz aż do zawodówki,ale potem się zmieniałam na szczęście big_smile I jak mi wtedy ktos na drodze stanął to...cenzura lol

Ja tam trudna nie jestem, możemy się dogadać tongue  To co proponujesz?
Proponuję kupić winko ,,Spocony rolnik'' albo ,,Oddech traktorzysty'' lol I się zabawić big_smile Hmm ?
To to był cukier?! mad Mój kolega kiedyś wciągał nosem rozruszoną kredę i też miał jazdy, więc już chyba nic mnie nie zdziwi
A co Ty myslałaś ? tongue Nie chcę Cie dobić ostrym towarem big_smile


NO NIE !!!!!! Tego juz za wiele ! mad Po moim sprzątaniu nie jest czysto ?!! Gdyby nie ja,to do dziś byś myślała,że łazienka to duża szafa ! lol Tak zawalone,że masakra ! A kąty to kto mi kazał lizać ?! Ksiądz?I jeszcze mnie straszyłaś,że jak tego nie zrobię to mnie prądem porazisz !  tongue Z Twojej podlogi można jeść po mojej wizycie big_smile Przestalabys już wpuszczać tą chołotę do domu... tongue  To nie są twoi przyjaciele,zrozum,jak ktoś podczas każdej wizyty zabiera sprzęt z twojego domu,to nie jest normalne..Ile razy mam mowić ? Ahh..Teraz to pomówienia,bo wszyscy się dowiedzieli prawdy ? Phi..


Ci Twoi klienci w meblowym,strasznie niewychowani mad Abyś Ty musiała za nimi biegać ? Bezczelność jawna ! tongue Nie dałaś im kiedyś w ryjka? ja bym nie wytrzymała lol

Już spieszę z wyjaśnieniami big_smile Kochana, mnie bolały nóżki, bo biegałam po sklepach meblowych tongue  Poza tym oprócz tego, że 40 minut stałam w tramwaju, to jeszcze godzinę na niego czekałam również stojąc! A byłam głodna, bolała mnie głowa.
A zresztą, po co ja się tłumaczę lol

Taa ,a do tego wszystkiego miałaś okres tongue Nie wiem po co się tłumaczysz,bo winny powinien? lol Straszna ta Twoja historia,dobrze,że przeżyłaś ! tongue

Ty się nie śmiej, bo jak wsiadłam do tego tramwaju, to usiadłam. Ale długo nie posiedziałam (chyba ze 2 przystanki), bo jakaś Pani przywłaszczyła sobie prawo koordynowania ruchem w środku i po prostu... zgoniła mnie z miejsca na rzecz właśnie tej grubej Pani. Ale ponieważ nie miałam siły się z nią kłócić, to po prostu grzecznie ustąpiłam miejsca hmm Ta głupota w środkach komunikacji miejskiej chyba nigdy mnie nie przestanie zadziwiać hmm
  Buahahahaa lol

To się ciesz, bo to był pierwszy i ostatni raz big_smile
Łeee.... hmm

Twoich postów raczej trudno nie zauważyć big_smile Ja nie wiem jak Junior czyta.. tongue
A zupa Jarzynowa jest moją ulubioną smile Dziękuję :*

Przyznaj się - wsypałaś mi "tabletkę gwałtu"...??? No właśnie jak się obudziłam to się czułam jakoś tak... niewyraźnie hmm Aż się boję co ze mną zrobiłaś przez ten czas... mad  Muszę się mieć na baczności, czy gdzieś w necie się nie natknę na swoje fotki big_smile  A chociaż dobrze wyglądałam? Wiesz no, jako fotograf, mam nadzieję, że zadbałaś o dobre oświetlenie tongue
lol ŚWIRUSKA tongue  Spokojna twoja rozczochrana <upss..wygadałam się,sorrka> lol fotki zobaczą tylko Ci którzy powinni big_smile
Ty zawsze dobrze wyglądasz,a wtedy wyglądałaś wyjątkowo....giętko lol

lol lol  Hahaha lol lol  Oplułam monitor przez Ciebie big_smile Haha, to Ci się udało big_smile
Tylko to mi się udało ??? BO strzelę focha! yikes  hahahaha

Ta to ma głowę big_smile  Ja juz po 2 butelkach jestem nieprzytomna big_smile
Chwila...skoro Ty padlaś po drugiej to kto się ze mną zabawiał po trzeciej flaszce??? yikes yikes Kto to był ?? lol
Byłam pewna,że byłyśmy tylko we dwie.....

Ja zasłużyłam big_smile Pokaż, pokaż, pokaż co tam masz lol
No Meg obudź się,przecież Ty już widziałaś. Powiedziałaś nawet,że nie zasłużyłaś sobie,aby móc podziwiać tak wspaniałe ciało ! lol

Pożyczyć Ci łopatę...??? lol
Jasne,żebyś później miała wymówkę jak będą na kwiaty zbierać?Powiesz,że mi pomogłaś jak nikt i składka Cię nie interesuje? yikes  Nie kochana..dorzucisz się do wiązanki,łopatę mam,nie będziesz na mnie oszczędzać  lol

I co myślisz,że jak w swoim poście na końcu tych wszystkich nieprzyjemności do mnie wstawisz parę buziaków i kilka przytuleń to Ci wybaczę?????? !!
NO JASNE lol 


Magda02 napisał/a:

Witam wszystkich

Tyle nawstawialiście cytatów, że się pogubiłam, zgubiłam wątek i kompletnie nie wiem, co się tutaj dzieje. big_smile Wpadam tylko na chwilę, bo straszny zawrót głowy. Powiem tylko, że pogoda ostatnio adekwatna do mojego samopoczucia. Jak będę miała dłuższą chwilkę(pewnie za parę dni) to zobaczę, co tu u Was słychać :* Miłego tygodnia smile

Biedna Owieczka się pogubiła big_smile Ale wiesz co,jak się tak cofnąć to rzeczywiście trudno dojść do ładu..a wszystko przez to,że MEG tak szaleje,ja nie rozumiem,takie posty pisać długie i takie jakieś śmieszne..no nie rozumiem big_smile
Ja bym tak nie mogła lol
Fajnie,że wpadłaś smile POzdrawiam .

23 208

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej żabole big_smile

O 9.00 byłam na wywiadzie w OPS, na 12:00 idę na sesje zdjęciową, a o 16:30 mam rozmowę kwalifikacyjną. Praca jako kelnerka w jakimś tam barze. wink

Megi87 napisał/a:

Ale wiesz co? Obejrzyj sobie Antychrysta z 2009. Zapewniam Cię, że po obejrzeniu tego filmu, będziesz miała dosyć horrów na kolejnych kilka miesięcy smile Mimo wszystko, warto.

Obejrzę z pewnością, przynajmniej częściej będę po nocach tu przesiadywała, bo nie będę mogła spać lol

Megi87 napisał/a:

Ja nie wiem czy zapach spoconego rolnika zachęciłby mnie do wypicia tego wina big_smile Haha, musiałabym się znieczulić, żeby mi było już wszystko obojętne lol
Heh, jak człowiekowi niewiele do szczęścia potrzeba big_smile

Ten zapach musi być jakże niepowtarzalny lol W końcu często sączą go ludzie pod monopolowym, znani jako 'Menel squad' big_smile

Ema napisał/a:

No ale mnie tym postem położyłaś lol

Pomóc Ci wstać Myszko? big_smile

Alicjo a cóż to tak króciutko. tongue Brakuje mi Twoich pytań roll

Miłego dnia smile

23 209

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej. smile

Właśnie przyjechałam do siebie do domku końmi. Jedzą sobie trawkę a ja mogę coś nabazgrolić. tongue

A więc pracy nie mam nadal, prawie pracowałam (o ile można prawie pracować tongue )w restauracji jako kelnerka ale że ta restauracja dopiero się otwierała a ja potrzebowałabym 3 dni wolne (w ciągu tych całych wakacji) od poniedziałku, to szef w mój pierwszy dzień pracy na to si.ę nie zgodził i podziękowałam. Co mnie wkurzyło, bo zupełnie co innego mówił na rozmowie kwalifikacyjnej....

Zdjęcia mojego cudownego pieska wstawię kiedy indziej, mam nadzieję, że jak najszybciej, bo jeszcze żadnych fotek nie zrobiłam z powodu braku czasu. Ciężko mi się odnieść do Waszych postów, bo jakoś dziwnie tego dużo ostatnio. tongue

Życzę miłego dnia. :*

23 210 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-07-15 19:11:38)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Meg a gdzie Twój post? NO gdzie Twój post się pytam?  mad  Phi..

Karolka a co to za sesja zdjęciowa? Kto komu fotki pstryka? Jak poszła rozmowa o pracę w tym jakimś tam barze? smile
Ciekawe ile taka kelnerka ma na godzinę? <myśli>

Nie musisz pomagać mi wstawać,ale dziękuję big_smile Tak człowieka położyć potraficie tylko Wy moje Robaczuchy lol Buahaaha


Natalko a ten Twój prawie szef to jakiś dziwny... hmm
Co masz na myśli pisząc,że DZIWNIE DUŻO ? Hmm lol Dobra,dobra przecież wiem big_smile No widzisz jak to jest,jak mnie nie było to przynajmniej był spokój,a tak to musicie się przedostawać przez te dłuugie posty smile

Magda a tak wogóle to gdzie jest jakieś pytanie od Ciebie? Tez jestem w szoku..przyzwyczaja ludzkość,a potem wchodzi i wychodzi nie zostawiając nic na pożarcie tongue :**


A Beata to się chyba zakopała już na dobre w tych malinach na bazarku..albo babcie ją wciągnęły w swój ,,Tajny krąg''  roll

POZDRAWIAM

23 211 Ostatnio edytowany przez Megi87 (2011-07-15 20:49:35)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie Kochani wink

Marzenka napisał/a:

Meg a gdzie Twój post? No gdzie Twój post się pytam? Phi.

No nie mów, że czekałaś na mojego posta, bo nie uwierzę tongue Mam nadzieję, że nie obgryzałaś paznokci z niecierpliwości? tongue

Marzenka napisał/a:

No Meg rozumiem,że nie odpowiada Tobie styl w jaki się ubieram i rozumiem,że postanowiłaś we mnie zainwestować i sprawisz mi oryginalne futro..ale akcja charytatywna ? yikes Aż tak, źle z tym moim stylem ? tongue

Wiesz... Skoro już zaczęłaś ten temat... lol Ja nie mówię, że jest zły, ten Twój styl, ale ja bym nad nim jednak odrobinkę popracowała... lol

Marzenka napisał/a:

Nie będę Ciebie cytować bo Cały post jest do Ciebie,a to cytowanie jest trochę męczące tongue

Idzie się na łatwiznę... No proszę tongue Czy to oznacza, że nie jestem warta tego, żeby trochę się dla mnie pomęczyć?! Tak?! Właśnie to miałaś na myśli, przyznaj się big_smile

Marzenka napisał/a:

Będzie pasować do moich kozaczków z mysich pipek lol

O jaaaa!!! Gdzie kupiłaś???!!! lol lol Też chcę takie big_smile

Marzenka napisał/a:

Tylko zastrzegam sobie,że jak znajdę choć jedną wsze,to złożę reklamację ! big_smile

Wszy to może nie będzie, ale za jakieś inne sublokatory to ja nie ręczę big_smile

Marzenka napisał/a:

ja zdecydowanie mocniejsze ,,wspomagacze'' stosuję big_smile

Właśnie odnoszę takie wrażenie... lol lol

Marzenka napisał/a:

A co do wychowawcy..co za różnica jaka płeć ? Już ja Cię znam big_smile

Haha, czyli jednak bardzo dobrze mnie znasz lol lol

Marzenka napisał/a:

Masakra,aby ciasto do szkoły nosić za lepsze oceny ? tongue

Żeby tylko ciasto... O cukierkach nie wspomnę big_smile big_smile

Marzenka napisał/a:

Ty juz wiedziałaś jak wchodzić w d... to znaczy się podlizać lol

No wiesz? Ja to robiłam we własnym, dobrze pojętym, interesie big_smile Zdecydowanie "podlizywanie" to złe słowo lol

Marzenka napisał/a:

Proponuję kupić winko ,,Spocony rolnik'' albo ,,Oddech traktorzysty'' lol I się zabawić big_smile Hmm ?

Pasuje mi! To kiedy...? <aniołek> lol

Marzenka napisał/a:

Nie chcę Cie dobić ostrym towarem big_smile

Dziękuję, O Pani. Pani dobroć nie zna granic... lol

Marzenka napisał/a:

Gdyby nie ja,to do dziś byś myślała,że łazienka to duża szafa ! lol

Hm... <myśli> A tak nie jest??? big_smile

Marzenka napisał/a:

A kąty to kto mi kazał lizać ?!

Dobrze... Zatem od dzisiaj owe kąty będziesz zasuwała szczoteczką do zębów big_smile Jeszce masz jakieś skargi i zażalenia? Chętnie się z nimi zapoznam lol Aha, a w kafelkach to ja mam się przejrzeć, bo jak na razie do lustra im daleko lol

Marzenka napisał/a:

I jeszcze mnie straszyłaś,że jak tego nie zrobię to mnie prądem porazisz !

Oj tam... To wszystko po to, żeby Ci szare komórki wróciły na odpowiednie miejsce big_smile Poza tym aż tak bardzo Cię nie poraziłam, nie przesadzaj big_smile To wszystko w celach leczniczych tongue

Marzenka napisał/a:

Z Twojej podlogi można jeść po mojej wizycie big_smile

Taa, jasne. Zapomniałaś dodać, że na własną odpowiedzialność... big_smile

Marzenka napisał/a:

To nie są twoi przyjaciele,zrozum,jak ktoś podczas każdej wizyty zabiera sprzęt z twojego domu,to nie jest normalne..Ile razy mam mowić ? Ahh..

Nie? Ale dzięki temu mogłam stare sprzęty wymienić na nowe tongue Poza tym te starocie już do niczego się nie nadawały, więc nie będę za nimi płakać lol

Marzenka napisał/a:

Taa ,a do tego wszystkiego miałaś okres tongue

A nie, bo nie miałam, Pani Mądralińska big_smile lol

Meg napisał/a:

Ty się nie śmiej,

Marzenka napisał/a:

Buahahahaa lol

Hehe, nie ma to jak wykazywać odrobinę empatii big_smile Na dodatek na słowo "nie śmiej się" wybucha się śmiechem big_smile Bezczelność lol

Marzenka napisał/a:

A zupa Jarzynowa jest moją ulubioną smile Dziękuję :*

Bardzo proszę, Kochana :* Na zdrowie smile

Marzenka napisał/a:

Spokojna twoja rozczochrana <upss..wygadałam się,sorrka>

O nie, Kochana. Uczesana!!! lol

Marzenka napisał/a:

Ty zawsze dobrze wyglądasz,a wtedy wyglądałaś wyjątkowo....giętko lol

Czy to znaczy, że zakładałam nogę na szyję???!!! mad lol To wyjaśnia dlaczego mnie bolą nogi w pachwinach big_smile

Marzenka napisał/a:

Chwila...skoro Ty padlaś po drugiej to kto się ze mną zabawiał po trzeciej flaszce??? yikes yikes Kto to był ?? lol
Byłam pewna,że byłyśmy tylko we dwie...

A nie był to, jakże słynny ostatnio, Spocony Rolnik???!!! Jego "zapach" wdzierał mi się do nosa, kiedy spałam lol

Marzenka napisał/a:

Nie kochana..dorzucisz się do wiązanki,łopatę mam,nie będziesz na mnie oszczędzać  lol

I tu Cię zaskoczę. Kupię nawet jednego kwiatka więcej big_smile

Marzenka napisał/a:

I co myślisz,że jak w swoim poście na końcu tych wszystkich nieprzyjemności do mnie wstawisz parę buziaków i kilka przytuleń to Ci wybaczę?????? !!

Bardziej intymnie Cię przeproszę, gdy będziemy same... lol

Marzenka napisał/a:

a wszystko przez to,że MEG tak szaleje

No taa... Teraz to wszystko moja wina tongue

Mała Mi jak myślisz? Już nas mają za nienormalne czy jednak jeszcze nie???!!! lol lol Bo się tak właśnie nad tym zastanawiałam... big_smile

Beatka to się chyba zatraciła w tym przetwórstwie dżemu, że do nas nie zagląda smile

Karola w takim razie oczekuję na zdjęcia z sesji roll Koniecznie muszę je zobaczyć :*
A jak tam na rozmowie poszło? Masz tę pracę? Jakie warunki?

Karolka napisał/a:

Ten zapach musi być jakże niepowtarzalny lol W końcu często sączą go ludzie pod monopolowym, znani jako 'Menel squad' big_smile

Oni mają to do siebie, że do smrodu są już przyzwyczajeni, więc o czym w ogóle mowa? big_smile lol

Natalko Moja Kochana w dzisiejszych czasach o normalnego pracodawcę bardzo trudno hmm Ale przytulam Cię mocno <przytula> :* I z niecierpliwością oczekuję na zdjęcia psiaka wink
E tam, tutaj dużo się działo? No co Ty tongue

Magda napisał/a:

kompletnie nie wiem, co się tutaj dzieje. big_smile

Nie jesteś sama, bo ja też nie do końca wiem, choć to całe zamieszanie przeze mnie lol lol

A czemu tak krótko? No i na pytania również oczekuję wink :*

Mój dzień jak codzień. Zaczynam już wariować z nudów. Rozsyłam te cv, ale jak do tej pory, bez skutku. Nie wiem, może moje doświadczenie jest za małe. Albo może po prostu nie umiem szukać pracy. Psycha mi siada... tyle Wam powiem hmm

23 212

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ahh..Meg a Ty znowu pojechałaś z pościorem lol Ja oszaleje tongue

23 213 Ostatnio edytowany przez Megi87 (2011-07-15 21:33:08)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Co ja zrobię, że nie umiem pisać krótko, zwięźle i na temat. big_smile

Idę zrobić herbatkę tropikalną na te smutki. Właśnie po raz kolejny przejrzałam wszyskie portale pracy w nadziei, że znajdę w końcu coś interesującego. Chyba się zastrzelę... Nie ma nic ciekawego sad

23 214

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No i znowu mnie Małpiszonka do cytowania zmusza lol Ja na łatwiznę ? O nie nie ! tongue

Meg napisał/a:

No nie mów, że czekałaś na mojego posta, bo nie uwierzę tongue Mam nadzieję, że nie obgryzałaś paznokci z niecierpliwości? tongue

Oczywiście,że czekałam ! Masz jakieś wątpliwości?? Jestem oburzona,słyszysz? OBURZONA tym bezczelnym opóźnieniem tongue A paznokci nigdy nie obgryzałam i nie obgryzam tongue

Meg napisał/a:

Wiesz... Skoro już zaczęłaś ten temat... lol  Ja nie mówię, że jest zły, ten Twój styl, ale ja bym nad nim jednak odrobinkę popracowała... lol

Tylko gadasz i gadasz....mogłabyś zacząć już działać ! tongue

Meg napisał/a:

Idzie się na łatwiznę... No proszę tongue  Czy to oznacza, że nie jestem warta tego, żeby trochę się dla mnie pomęczyć?! Tak?! Właśnie to miałaś na myśli, przyznaj się big_smile

Oj Kobieto teraz to mi wjechałaś bez pukania na moją ambicje ! Zaraz zobaczysz efekty tongue

Meg napisał/a:

O jaaaa!!! Gdzie kupiłaś???!!! lol lol Też chcę takie big_smile

Nie kupiłam big_smile Wyszarpałam od myszy tak jak od Ciebie szarpię na futro ! lol lol

Meg napisał/a:

Wszy to może nie będzie, ale za jakieś inne sublokatory to ja nie ręczę big_smile

Ja Ci zaraz dam subkulturę ! lol Ustalmy na początku,nie życzę sobie żadnych mieszkańców na moim futrze ! big_smile hahahha Bo jak będą to dostaną eksmisję ! lol

Meg napisał/a:

Właśnie odnoszę takie wrażenie... lol lol

roll

Meg napisał/a:

Żeby tylko ciasto... O cukierkach nie wspomnę big_smile big_smile

No wstydź się ! tongue To ja jechałam na piękne oczka... hmm Do końca życia będę teraz miała pretensje,że nikt mi nie powiedział,że trzeba było nosić ciasto lol

Meg napisał/a:

No wiesz? Ja to robiłam we własnym, dobrze pojętym, interesie big_smile  Zdecydowanie "podlizywanie" to złe słowo lol

NO wiesz?! Nawet mi nie mów,co jeszcze osiągnęłaś tą taktyką tongue Podejrzewam,że nie nadaję się to na widok publiczny yikes

Meg napisał/a:

Pasuje mi! To kiedy...? <aniołek> lol

Eee..jutro nie,bo praca,pojutrze też nie bo mam gości,za dwa dni też nie da rady,bo fryzjer,potem terapeuta i jeszcze spotkanie z dilerem Karoli <obiecala,że będzie miał coś extra> ...Nie..no sorrka nie mam czasu,wiesz jak jest.. lol <stara się wymigać od picia potu rolnika bleee..> tongue

Meg napisał/a:

Hm... <myśli> A tak nie jest??? big_smile

Co??? Znowu powiesiłaś ubrania na prysznicu ?! No ile razy..ile razy ja się mam powtarzać?? Zwariuję przez Ciebie! To jeszcze raz,ostatni... Ehh W łazience robimy siusi i dbamy o higienę w kuchni robimy herbatę i przyrządzamy jedzenie,w pokoju odpoczywamy a  w sypialni...Już Ty wiesz co w  sypialni lol

Meg napisał/a:

Dobrze... Zatem od dzisiaj owe kąty będziesz zasuwała szczoteczką do zębów big_smile  Jeszce masz jakieś skargi i zażalenia? Chętnie się z nimi zapoznam lol  Aha, a w kafelkach to ja mam się przejrzeć, bo jak na razie do lustra im daleko lol

Ja mam lepszy pomysł ,teraz Ty posprzątasz u mnie big_smile A od szczoteczki wara ! Co Ty nie wiesz do czego ona służy? Ja szczoteczką tylko i wyłącznie mieszam zupę big_smile Co Ty z innej planety czy jak?
To Ty masz kafelki????

Meg napisał/a:

Oj tam... To wszystko po to, żeby Ci szare komórki wróciły na odpowiednie miejsce big_smile  Poza tym aż tak bardzo Cię nie poraziłam, nie przesadzaj big_smile  To wszystko w celach leczniczych tongue

Ta jasne ! Aż tak bardzo nie.....to dlaczego drga mi powieka i sikam inną stroną ? lol Hmm ??
I jeszcze bezczelnie powie,że cele lecznicze yikes

Meg napisał/a:

Taa, jasne. Zapomniałaś dodać, że na własną odpowiedzialność... big_smile

Oj tam..już cicho, cicho lol

Meg napisał/a:

Hehe, nie ma to jak wykazywać odrobinę empatii big_smile  Na dodatek na słowo "nie śmiej się" wybucha się śmiechem big_smile  Bezczelność lol

Wiesz co? Buahahahaaha lol

Meg napisał/a:

O nie, Kochana. Uczesana!!! lol

Hmm..dziwne,jak robiłam fotki wyglądała całkiem ...zbuntowanie lol

Meg napisał/a:

Czy to znaczy, że zakładałam nogę na szyję???!!! mad lol To wyjaśnia dlaczego mnie bolą nogi w pachwinach big_smile

Tak,znowu to zrobiłaś !! Ale żeby tylko to... hmm Jakby co,to pamiętaj,że na tą dyskotekę ,,pod rogaczem'' już nas nie wpuszczą...mówili coś,że ostatnia szansa..nie zrozumiałam do końca bo mnie zemdliło po korniszonach..czy czymś podobnym  big_smile

Meg napisał/a:

A nie był to, jakże słynny ostatnio, Spocony Rolnik???!!! Jego "zapach" wdzierał mi się do nosa, kiedy spałam lol

Ale on miał być w płynie tylko....co jest grane?? KONIEC,,już więcej z Tobą nie pije ! lol

Meg napisał/a:

I tu Cię zaskoczę. Kupię nawet jednego kwiatka więcej big_smile

Wzruszyłam się big_smile

Meg napisał/a:

Bardziej intymnie Cię przeproszę, gdy będziemy same...:lol:

Nie,ja dziekuję ! Ty nie kontrolujesz swojego ciała...te twoje nogi...co Ty z nimi wyprawiasz lol

Meg napisał/a:

No taa... Teraz to wszystko moja wina tongue

A co?? MOja?? Phi tongue

Meg napisał/a:

Mała Mi jak myślisz? Już nas mają za nienormalne czy jednak jeszcze nie???!!! lol lol  Bo się tak właśnie nad tym zastanawiałam... big_smile

Niesamowite! To samo chciałam Cię spytać big_smile Wiesz ja myslę,że już od bardzo dawna Oni nas mają za świruski.. roll Nie ma co sie oszukiwać..czytałas co my wypisujemy??! lol
Ale jakby się tak zastanowić,to w sumie jest ich wina.no bo zobacz; Jakby przebywali tutaj z nami,to my przecież nie pisałybyśmy takich postów,ale jak ich nie ma to co? Mamy pisac same ze sobą czy jak? tongue
Co sądzisz o mojej teorii ?? smile

Meg napisał/a:

Nie jesteś sama, bo ja też nie do końca wiem, choć to całe zamieszanie przeze mnie lol lol

To Wy też nie wiecie ?? lol

Idę ..... tongue

23 215

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Megi87 napisał/a:

Co ja zrobię, że nie umiem pisać krótko, zwięźle i na temat. big_smile

Idę zrobić herbatkę tropikalną na te smutki. Właśnie po raz kolejny przejrzałam wszyskie portale pracy w nadziei, że znajdę w końcu coś interesującego. Chyba się zastrzelę... Nie ma nic ciekawego sad

A ja piję zieloną herbatkę z mandarynką i pomarańczą smile
Tak w sumie to się nie usprawiedliwiłaś,dlaczego post tak późno lol
ja czekam,,,czekam big_smile

Nie strzelaj..pleaseeeeeeeeeeeeee

23 216

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No to ja się usprawiedliwię, że niedawno wróciłam do domku i nie odniosę się teraz do Waszych bazgrolków. Zresztą już dawno się pogubiłam tongue Trzeba toto na bieżąco czytać, bo jak nie to amen smile

Miłego wieczoru głupolki smile A raczej nocy smile

23 217

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

OO! Beata ! Jupi ....nareszcie ktoś normalny tongue

Jakim cudem się pogubiłaś? lol

,,Głupolki''? To idealnie pasuje do Nas na tym etapie lol

Ty tez spij dobrze Malinko big_smile

23 218

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzień dobry Krochmale moje kochane big_smile

Meg czy Ty teraz nie powinnaś być zajęta pisaniem posta ? tongue Spoko masz parę godzin na to,zanim ja wrócę z pracy big_smile

Jakie macie plany na dzisiaj?

Buziaki :****

23 219

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:

No to ja się usprawiedliwię, że niedawno wróciłam do domku i nie odniosę się teraz do Waszych bazgrolków. Zresztą już dawno się pogubiłam tongue Trzeba toto na bieżąco czytać, bo jak nie to amen smile

Miłego wieczoru głupolki smile A raczej nocy smile

Jestem w tej samej sytuacji. tongue Nie mogę ogarnąć tego tym swoim miniaturowym móżdżkiem. tongue

Miałam wczoraj akcję. Koń mi zwiał i leciał galopem po asfalcie. tongue hmm Do śmiechu mi nie było biec z drugim koniem w ręku i przeciskając się pomiędzy autami w których kierowcy przecierali oczy skąd wzięły się tu konie i ja. tongue Na szczęście przejeżdżał znajomy, który uratował mnie z opresji. tongue

Jutro wyjeżdżam pod namioty z M. odstresować się nad morzem. W końcu... Już nie daje rady z tym wszystkim. hmm

Tak, o normalną pracę i normalnego pracodawcę straaaaaasznie ciężko. Odczułam to w ostatnich dwóch miesiącach.

23 220

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Faktycznie, trzeba być tu na bieżąco, bo inaczej, to powodzenia. big_smile

Co do pracy to jednak podziękowałam... Chyba nie chcieli, żebym była tam tylko kelnerką. lol Tzn. nic nie mówili, ale jakiś taki niepewny był ten jego właściciel, a poza tym stroje kelnerek mówiły same za siebie. smile Trudno, praca nie zając big_smile

Na zdjęciach byłam z koleżanką ona robiła, ja pozowałam. smile Dzisiaj idę do koleżanki na "Lejdis" a później jadę zrobić reportaż z imprezki do klubu w naszym mieście, więc i  za darmo się troszkę może pobawię. smile

23 221

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie Frędzelki smile (no bo skoro mogą być krochmale i takie tam, to i frędzelki mogą smile )

Natalko, nie musisz ogarniać całości, ale troszkę mogłabyś więcej napisać o wydarzeniach, wrażeniach itp. z ostatnich czasów u Ciebie. Bo zaczynasz takie widmo nieznane przypominać smile
Z czasów dzieciństwa pamiętam, że czasami dziadkowi kobyłka uciekała. Albo źrebak. Ojej, jak mi się wtedy to podobało, jak dziadek robił pościg smile Ale konia między samochodami jeszcze moje oczy nie widziały smile

Karola, a jak wyglądały te stroje? Okrutnie mnie intryguje po czym poznaje się kelnerkę od nie tylko kelnerki?

Marzenko, a gdzie Ty tu kogoś normalnego widzisz? Wprawdzie jak się logowałam na czatach to zazwyczaj miałam nicka "normalna", ale poza czatem niewiele osób jest skłonnych zaliczyć mnie do normalnych. Aczkolwiek na tym bazarku z warzywkami chyba znormalnieję, bo jakoś zmęczenie skutecznie głupotę wyplenia smile

Wczoraj sprzedałam dziecko do dziadków na dłuższy czas. I nawet nie mam czasu cieszyć się wolnością sad I jeszcze ja głupia podjęłam się zrobienia papryki faszerowanej na obiad. Buuu sad

23 222

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No to witam Was serdecznie :*

Dlaczego tak króciutko? Gdyż się pogubiłam i nie wiedziałam kompletnie, do czego mam się odnieść(nadal nie wiem, więc wybaczcie, zostawię to). I nie tylko na forum się pogubiłam, w życiu również troszeczkę. Muszę sobie wszystko poukładać, od nowa zastanowić się, co jest dobre, co złe i powinno być w porządku. Takiego życiowego zamieszania, dawno nie miałam. Taki, ogólnikowy rozgardiasz. Nie będę się rozpisywać, co jest nie tak, bo to chyba bez sensu smile

Natalko, pilnuj tych swoich koników! Jeszcze by coś się, nie daj Boże stało!

London - cóż, podobno żadna praca nie hańbi, haha! Dobrze, że zrezygnowałaś, jeśli miałaś się czuć niepewnie czy niekomfortowo :*

Co do normalności: ludzie dzielą się na nienormalnych i tych, którzy nie zostali przebadani big_smile I tutaj powiem, że po trochu się zgadzam. W każdym z nas, jest trochę nienormalności, każdy ma jakieś swoje dziwne nawyki czy zwyczaje(i tutaj możecie podać swoje, chętnie poczytam). Ja nie lubię bardzo, jak ktoś blisko idzie za mną czy przede mną, albo po mojej lewej stronie smile Albo w dzieciństwie zasypiałam zawsze z włączonym światłem(ciemności się nie bałam, ale taki głupi nawyk). Koleżanka z kolei, nie zaśnie przy włączonym zegarku, który tyka. Ojej, pełno takich "skrzywień". Przy okazji, chętnie się dowiem, jakie jest Wasze najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa. I powiedzcie, w jakim wieku byliście smile Ja pamiętam, jak babcia mnie zabrała na plac, gdzie zlatują się gołębie. Albo jak dostaliśmy pieska. Miałam wtedy jakoś ze 2 latka. Nie wiem, czy to możliwe, tak zapamiętać. Może to sobie po prostu wmówiłam big_smile


Coś tam napisałam, żeby nie było, że znów krótko. Nie chcę Wam podpaść big_smile Odniosę się jeszcze do mojego samopoczucia. Normalnie z łóżka mi się wstawać nie chce, a przecież trzeba. A wtedy trzeba się stykać z tą rzeczywistością i aż płakać się chce. Chyba brzmi trochę poważnie, ale żadnej depresji nie mam, parę dni i będzie w porządku. Myślę, że moje samopoczucie spowodowane jest przemęczeniem i sprzecznością uczuć, interesów przez dłuższy czas.

Miłego dnia, a raczej wieczora życzę :*

23 223 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-07-16 23:59:36)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Meg mad yikes Byłam w pracy od 8.00 rano do godziny 18.30 wieczorem.W domu pojawiłam się w okolicach 19.00. Wzięłam prysznic i przyleciałam tutaj big_smile I co ja widzę?  No właśnie NIC ! yikes   Będziesz się tłumaczyć,oj będziesz ! tongue NO co jak co,ale czasu to Ci chyba dałam wystarczająco ? big_smile
Jedyne Twoje szczęście,to to,że pojawiły się dziewczyny i mam na co odpisać,bo inaczej to ... lol

No to jedziem z tym śledziem lol

Cupra napisał/a:

Jestem w tej samej sytuacji. tongue Nie mogę ogarnąć tego tym swoim miniaturowym móżdżkiem. tongue

London napisał/a:

Faktycznie, trzeba być tu na bieżąco, bo inaczej, to powodzenia. big_smile

Magda napisał/a:

Dlaczego tak króciutko? Gdyż się pogubiłam i nie wiedziałam kompletnie, do czego mam się odnieść(nadal nie wiem, więc wybaczcie, zostawię to).

Ależ dziewczyny,ja rozumiem,że nie łatwo się połapać big_smile Nie czujcie się w obowiązku czytać moim postów do Meg i ich rozumieć . smile Naprawdę. To taka gadka między nami,aby się nie nudzić i się pośmiać smile Zresztą i tak towar mi się skończył,czekam na dostawę lol Meg chyba też na głodzie tongue
Ciekawe czy w ogóle się ktoś starał je pojąć lol

Natalko zapomniałaś napisać na jak długo wybywasz ? hmm
Akcja z koniem ... byłaś jak ta dziewica,która książe na białym koniu wybawił z opresji tongue
Fakt,z tymi pracodawcami to istne szaleństwo. hmm
Miłego wypoczynku smile

Karolka czy ja mogłabym zobaczyć Twoją sesję ? smile Lubię oglądać smile
Ja też jestem ciekawa tych strojów kelnerek !? Specjalnie zasiałaś w nas ziarenko ciekawości ,niedobra Ty tongue
Moja koleżanka też się kiedyś starała o pracę w barze,wszystko było pieknie ładnie do momentu,kiedy szef spytał o rozmiar stanika! Okazało się,że szef po prostu potrzebował jej wymiary do zamówienia odpowiedniego uniformu. Uniformem miało być bikini lol  Koleżanka podziękowała big_smile  A do tego dochodziła jazda na wrotkach tongue

Beata pewnie,że frędzelki mogą też być lol Ja to mogę być nawet kluseczką lol
Uważałam Cię za normalną..a Ty się  tylko  maskowałaś? yikes Osz Ty jedna tongue
Ty na bazarku znormalniejesz a ja na bazarku swego czasu świrowałam,never more !
I znowu robisz jakieś słoiki ? Czy Ty robisz to każdego roku czy dopiero w tym Cię to wzieło ? smile <Ciekawe czy Adam próbował? tongue >
Tak wogóle to ostatnio poczęstowalam Cię mięsem,ba! Specjalnie dla Ciebie odpaliłam grilla,a tu ani dziekuję ani pocałuj mnie w tyłek tongue 

Magda czasem bałagan w życiu jest potrzebny,aby ostatecznie doszło do ułożenia spraw smile Bądź silna,wiem,że jesteś wink
Też uważam,że każdy z nas ma swoje ,,nienormalności''. Ale one istnieją wtedy,kiedy inni ludzie ze swoimi własnymi  ,,nienormalnościami'' stwierdzają,że to dziwne,że ktoś inny je deser widelcem,kiedy oni jedzą łyżką. big_smile
Zdajemy sobie sprawę z tego,że dla kogoś dziwne są nasze nawyki,ale i dla nas ich nawyki są dziwne tez.
Nie wiem dlaczego nie możemy stwierdzić,że każdy jest normalny tylko ma swoje nawyki big_smile

Ja akurat lubię bardzo jak mi zegarek tyka kiedy zasypiam,Tyko ciemność,cisza i tykanie smile
Na pewno mam swoje ,,skrzywienia'',ale trudno mi je w tej chwili przywołać . hmm

Co do wczesnych wspomnień.
Pierwsze wspomnienie z mojego życia to zerówka. Pamiętam sporo z tego okresu. Pamiętam jakiego koloru był mój plecak i jakie miał obszycie.Pamiętam jaką mieliśmy książkę.Pamiętam Panią Marysię,naszą wychowawczynie.Nauka wiązania sznurówek,piosenki na katechezie,katechetka nie miała niektórych palców,czym mnie przerażała i nie chciałam,aby mnie dotykała,bo się bałam ! Siedziałam w pierwszej ławce z kolega zaraz przy biurku pani.

Kiedyś przyszła do nas paczka z Niemiec od babci.A w niej były trampki,ale biało- różowe !!! Czujecie ?! big_smile
Były piękne.Wyglądały jak pozszywane kawałki różnych biało-różowych materiałów we wzorki. Od razu włożyłam. Długo je miałam i były dla mnie lepsze niż lakierki,których miałam kilka par. Chodziłam w nich tak długo,aż się zrobiły dziury i odpadła jedna podeszwa lol

Co jak co,ale Ty zawsze znajdziesz temat do pogadania smile Masz buziaczka :*

Każdy z nas ma gorszy czas,nawet ja big_smile A co? tongue Minie parę dni i poczujesz się  lepiej :* Tego Ci zyczę smile

U mnie tak leje od rana i wieje,że masakra ! Teraz to już wiatr taki mocny,że mam wrażenie ,że zaraz mi okna powyrywa !!
Tak jakby się wpraszał do środka !  Cham. hmm

23 224

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, dżemy robiłam od zawsze. Nie tylko dżemy. Mieszkałam przecież na wsi smile Każdego roku kilkaset słoików jakiś przetworów. Potem kilka lat przerwy aż odkryłam, że w sumie w Warszawie też można robić przetwory smile

Popieram - jak się Magda pojawia to zaraz coś konstruktywnego wymyśli smile (Nie żeby rozmowy o sikaniu w piasek, pokazywaniu jakiśtam palców i tańcach erotycznych wokół słupków były niekonstruktywne - ja wcale tak nie mówię! smile ). Magda, podoba mi się Twoje podejście - dzisiaj nie chce mi się wstawać i wszystko jest pe, ale to minie. Też tak miewam smile Są gorsze dni, a potem ZAWSZE lepsze. I mam nadzieję, że wkrótce tu powiesz, że zawitał lepszy czas smile

Bardzo mnie dziwi to, że Ema dopiero ma wspomnienia z zerówki. Marzenko, to niemożliwe. Jesteś dziewczynką, a podobno dziewczynki pamiętają wcześniejsze rzeczy niż chłopcy (z mojej prywatnej sondy wynika, że faktycznie tak przeważnie jest). Skoro z zerówki tyle pamiętasz to pewnie coś wcześniej też. Ja z zerówki pamiętam bardzo dużo (np to, że nikt mnie nie lubił tongue). Ale wcześniej też różne epizodyczne wspomnienia mam.

Co do najwcześniejszych wspomnień - miałam 1 rok, 11 miesięcy i 8 dni - pogrzeb mojej prababci. Dziadek niósł mnie na rękach a ja widziałam jakieś zgromadzenie ludzi, śpiewali coś, dziwnie pachniało. Pomieszczenie było szare i ponure. To jest wspomnienie, które mogę umiejscowić w czasie. Ale ja ową prababcię pamiętam za życia! Siadywała na takiej kafelkowej przybudówce do pieca. Twarzy nie pamiętam, ale szarą chustę z frędzelkami, którą zawsze przykrywała kolana jak siedziała pamiętam. Czyli możliwe są takie wczesne wspomnienia... A potem to już całkiem sporo pamiętam, wszystko w pozytywnych barwach, widziane oczami ciekawskiego dziecka smile

Miłych snów kluseczki smile

23 225

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beata,no wiem,że pochodzisz ze wsi,ale jakoś mi robienie przetworów do Ciebie nie pasowało. tongue Ale super,to ja poproszę dwa słoiki dżemiku,dwa papryki i po dwa wszystkiego co jeszcze robiłaś lub robić będziesz. tongue A ogórki małosolne też robisz? Jak tak,to zamawiam 8 słoików big_smile


Vinnga napisał/a:

(Nie żeby rozmowy o sikaniu w piasek, pokazywaniu jakiś tam palców i tańcach erotycznych wokół słupków były niekonstruktywne - ja wcale tak nie mówię! smile  ).

lol hahahaha No co tongue

Hmm..no jak sobie myślę o pierwszym wspomnieniu z dzieciństwa to mi się zerówka przypomina hmm
Może pamiętam coś z czasów kiedy byłam młodsza,a podciągam to pod 6 rok życia ? Jeśli tak robię,to nieświadomie.
O wiem,wiem ! Pamiętam sukienkę niebieską KORONKOWĄ,która specjalnie dla mnie babcia ze wsi zrobiła,poszliśmy na spacer do lasu i ta sukienka mnie strasznie gryzła ! Założyli mi ją,bo tak ładne w niej wyglądałam hmm Wtedy chyba nie miałam jeszcze nawet 6 lat...

Akurat o pogrzebach chciałabym nie pamietać. Na szczęście w swoim życiu byłam tylko na dwóch ! To nie był nikt z rodziny,ale przeżyłam to okropnie sad Nie chcę więcej..

Vinnga napisał/a:

Miłych snów kluseczki smile

Yes ! Zostałam kluseczką big_smile

U mnie STRASZNIE wieje i leje ! Nadal,od wczoraj hmm Jakbym miała iść dziś na pieszo do pracy,to bym została  w domu,bo jak wyjdę na ten deszcz,nie minie 5 minut i już będę musiała się wracać,aby się przebrać. A parasol sie tutaj nie sprawdza,dwie minuty i już będzie odwrócony na drugą stronę i pewnie się złamie jak zawsze.
Dobrze,że koleżanka po mnie podjedzie smile


MIłego dzionka moje Pyzy big_smile

23 226

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Helloł
nadaję ze wschodu, kocham muzę.
Pączki i rytmiczne podrygiwania bioderkami.
Witeczka

23 227

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Już Wam tłumaczę o co chodzi z tymi kelnerkami. big_smile Może i to, że miały na sobie krótkie kuse spódniczki i 'bluzeczki' w typie bandaża okrywającego tylko piersi, nie świadczy o klubie. Bardziej przeraził mnie tekst właściciela "Z napiwków można dużo zarobić, a jesli dla pani to będzie za mało, można robić coś jeszcze..." i nastała błoga cisza. big_smile

Marzenko e-mail odbierz. :* Jak to nie masz towaru?! Przeciez mówiłam Wam, macie do mnie numer kom., jak coś to pisać, załatwię. lol Aaaa! To ten ostatni sms był taką przykrywką, że niby pytasz co słychać, a Ty dostawy chciałaś lol A ja nie miałam jak odpisać, bo nic na koncie nie mam, wszystko poszło na telefony do dilerów lol

U mnie w przyszłą sobotę szykuje się gruba imprezka, robimy pożegnanie mojej bardzo dobrej koleżanki (właściwie śmiało mogę ją nazwać przyjacółką, bo była przy mnie kiedy potrzebowałam wsparcia ostatnimi czasy). 27go wyjeżdża do Londynu, niby na rok, ale ja się boję, że zostanie tam na dłużej. sad Nie chcę stracić kolejnej ważnej dla mnie osoby. sad

Wczoraj byłam robić ten reportaż z imprezki, przyszłam do domu około 1:00 i byłam taka zmęczona, że nawet nie pamiętam jak i kiedy zasnęłam. big_smile

http://www.youtube.com/watch?v=CS9OO0S5w2k musiałam big_smile Od wczoraj chodzi mi to cały czas po głowie tongue

Miłego dnia smile

23 228 Ostatnio edytowany przez Megi87 (2011-07-17 13:17:45)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie Kochane Misiaczki wink

<wchodzi na forum otrzepując się z piasku i przyklepując włosy>

Już na początku muszę uprzedzić: KRÓTKO NIE BĘDZIE wink

Beatka napisał/a:

Zresztą już dawno się pogubiłam tongue Trzeba toto na bieżąco czytać, bo jak nie to amen smile

Natalka napisał/a:

Nie mogę ogarnąć tego tym swoim miniaturowym móżdżkiem. tongue

Karolka napisał/a:

Faktycznie, trzeba być tu na bieżąco, bo inaczej, to powodzenia. big_smile

Magda napisał/a:

Dlaczego tak króciutko? Gdyż się pogubiłam i nie wiedziałam kompletnie, do czego mam się odnieść

Moje Drogie Dziewoje big_smile
Ja kompletnie, ale to kompletnie, nie mam zielonego, bladego ani innego pojęcia dlaczego Wy nie możecie się w tym wszystkim tutaj połapać big_smile Gdybyście się wszystkie odpowiednio często pojawiały i śledziły wszystko grzecznie na bieżąco, nie miałabyście z tym problemów big_smile A poza tym, robiąc z Marzenką zamieszanie, w duchu liczyłyśmy na to, że się do nas dołączycie i zrobimy jeszcze większy hardcore big_smile Ja, powiem szczerze, swego czasu nie mogłam patrzeć na to, że życie tutaj powoli zamierało. Ale dzięki temu wszystkiemu kafejka odżyła i mam nadzieję, że Wam to też się podoba wink Mimo tego jeśli to jest kosztem Waszego zdezorientowania lol Całusek dla Każdej z Was :*

Natalko dobrze, że ta sytuacja z końmi skończyła się szczęśliwie <uff>
Ach i życzę udanego pobytu nad morzem :* <przytula> Bawcie się dobrze. Zasłużyłaś na to.

Beatko sprzedałaś dziecko do dziadków? mad Wstydź się big_smile Spokojnie, z całą pewnością jeszcze zdążysz odpocząć i nacieszyć się wolnością wink Wszystko w swoim czasie, czyż nie? wink

Beatka napisał/a:

Nie żeby rozmowy o sikaniu w piasek, pokazywaniu jakiśtam palców i tańcach erotycznych wokół słupków były niekonstruktywne - ja wcale tak nie mówię! smile

Może rzeczywiście do konstruktywności im daleko, ale za to śmiechu dostarczyły co niemiara big_smile A zresztą gdyby się tutaj pojawiały same poważne tematy, to wszystkie byśmy zesztywniały, a tego chyba nie chcemy? lol

Poryszułyście tutaj kwestię normalności. Nasuwa mi się tylko jedno zdanie na ten temat:

Wszyscy jesteśmy psychiczni, ale nie wszyscy zdiagnozowani big_smile Cała prawda w jednym zdaniu zawarta big_smile

Jeżeli chodzi o skrzywienia. Na pewno jakieś tam mam (na pewno jest ich całe mnóstwo big_smile), ale w tej chwili nie przychodzą mi żadne do głowy hmm

Magda możemy sobie uścisnąć dłonie. Mnie również nie jest lekko. Wszystko, o czym myślę, wiąże się z pracą. Męczy mnie to już i chyba nie zaznam spokoju, dopóki czegoś nie znajdę. Tak samo jak Ty, nie mam ochoty wstawać z łóżka (W sumie to po co? Żeby się snuć po domu?) I mimo tego, że tutaj staram się być wesoła, to w duszy płaczę, bo tak naprawdę do śmiechu mi nie jest.
Zatem musimy się wziąć w garść. Nie jest lekko, ale w sumie nikt nie mówił, że będzie :* <przytula>

Jeśli chodzi o wspomnienia. Najwięcej zdarzeń pamiętam z przedszkola, ale też i jakieś tam pojedyncze wydarzenia z wcześniejszych okresów dzieciństwa. Jednak o to, ile mogłam mieć wtedy lat, nie pytajcie, bo sama nie wiem smile Są to jakieś sytuacje, ważne uroczystości, w których brałam udział, ale kompletnie nie mogę przypasować do tego wszystkiego swojego wieku.

Karolka tak się właśnie zastanawiałam, czym, oprócz kelnerowania, można sobie dorobić w klubie... <myśli> I jednocześnie nasunęło mi się na myśl, ile kelnerek korzysta z tych "innych sposobów" na dorobienie... hmm Nie no, żenada moim zdaniem smile A może to nie był taki zwykły klub, skoro kelnerki aż tak chodzą porozbierane tongue

Kochana, ja współczuję tej Twojej wątrobie haha big_smile Tyle co Ty ją tam terroryzujesz alko i prochami to ja nie wiem big_smile
Przykro mi, że Twoja Przyjaciółka wyjeżdża <przytula> Ale może niepotrzebnie się martwisz. Zatęskni, to wróci. Zobaczysz smile

Witaj, Apoteozik smile Intryguje mnie ten rozmiar w Twojej sygnaturze... <myśli> No nic, niechże pozostanie to Twoją słodką tajemnicą smile
Zresztą Twój nick mi się kojarzy z nickiem jednej z Moderatorek naszego forum <mysli> No ale to może nie było zamierzone.

Marzenka napisał/a:

Dzień dobry Krochmale moje kochane big_smile

Krochmale?! mad No to żeś pojechała. Krochmal mi się kojarzy ze sztywnością. Sugerujesz, że tacy jesteśmy? mad Nie dosyć, że napisałaś trzy zdania podrzędne, to na dodatek w jednym z nich nas obraziłaś. Wstyd! lol

Marzenka napisał/a:

Meg czy Ty teraz nie powinnaś być zajęta pisaniem posta ? tongue Spoko masz parę godzin na to,zanim ja wrócę z pracy big_smile

Nie mów mi, co mam robić big_smile

Marzenka napisał/a:

Meg mad yikes Byłam w pracy od 8.00 rano do godziny 18.30 wieczorem.W domu pojawiłam się w okolicach 19.00. Wzięłam prysznic i przyleciałam tutaj big_smile I co ja widzę?  No właśnie NIC ! yikes   Będziesz się tłumaczyć,oj będziesz ! tongue NO co jak co,ale czasu to Ci chyba dałam wystarczająco ? big_smile

Karola miała rację. Ten diler ma proszek pierwsza klasa. Tak mnie sponiewierało, że zapomniałam drogi do kafejki. Ja się budzę pod jakimś krzakiem, trochę mi było zimno i mokro (bo rosa), przysypana czarnym piaskiem (chyba miał robić za kołdrę), włosy w nieładzie mad Nie wiem co robiłam wczorajszego dnia, ale musiało być grubo, skoro nie pamiętam nic.
Dobrze, że krzak pod moim blokiem, to chociaż nie miałam problemów z powrotem do domu. Żałuj, że Cię ze mną nie było tongue
Czy to jest wystarczające wytłumaczenie?! lol

Marzenka napisał/a:

Jedyne Twoje szczęście,to to,że pojawiły się dziewczyny i mam na co odpisać,bo inaczej to ... lol

No co? No co, ja się pytam?! Znowu mi grozisz?! Już nawet nie bardzo możesz mi cokolwiek zrobić, bo pourywałaś mi wszystko, co było możliwe, więc nie wiem po co chcesz się jeszcze nade mną pastwić tongue

Marzenka napisał/a:

Tak wogóle to ostatnio poczęstowalam Cię mięsem,ba! Specjalnie dla Ciebie odpaliłam grilla,a tu ani dziekuję ani pocałuj mnie w tyłek tongue

Taa... Jak się Beatka ostatnio nie pokazała po tym serwowanym przez Ciebie mięsie, to myślałam, że Ją otrułaś big_smile

Marzenka napisał/a:

katechetka nie miała niektórych palców,

To już wiem na kim ćwiczyłaś te bestialskie wyczyny, zanim zabrałaś się za mnie tongue

Marzenka napisał/a:

U mnie tak leje od rana i wieje,że masakra!

I bardzo dobrze. Nie zasłużyłaś na słońce big_smile

Marzenka napisał/a:

Meg chyba też na głodzie tongue

Ale zaraz zaraz... Który głód masz na myśli...??? <myśli>

Marzenka napisał/a:

to dziwne,że ktoś inny je deser widelcem,kiedy oni jedzą łyżką. big_smile

... powiedziała Marzenka, która sama strosuje takie praktyki... lol A mieszanie zupy szczoteczką do zębów to Twoim zdaniem normalne?! lol

Marzenka napisał/a:

A ja piję zieloną herbatkę z mandarynką i pomarańczą smile

<bach na kolana> Obiecuję, że już nigdy więcej nie będę opowiadać o Twoich zboczeniach, co ze mną robisz itd, tylko daj mi jedną <błagalne oczęta, trzepotanie rzęsami> W zamian dam Ci jedną moją tropikalną... tongue

Marzenka napisał/a:

Tak w sumie to się nie usprawiedliwiłaś,dlaczego post tak późno lol ja czekam,,,czekam big_smile

Czekajcie, a będzie Wam dane. Pukajcie a będzie Wam otworzone. Amen! big_smile To tylko gwoli wyjaśnienia lol

Marzenka napisał/a:

Tylko gadasz i gadasz....mogłabyś zacząć już działać ! tongue

Jesteś pewna, że chcesz usłyszeć co z Twoim stylem jest nie w porządku? Ale na pewno?! Dobra, jak wolisz. Otóż:
Po pierwsze - nie zakładamy bluzeczek/koszulek tyłem na przód, bo tak wygodniej. Co z tego, że Tobie pasuje jak wyglądasz w ten sposób co najmniej idiotycznie. big_smile
Po drugie - jesli widać szwy i inne szycia to znaczy, że bluzka/koszulka są na lewo. W ten sposób również się nie nosimy. I te dyndające nitki... one są passe. Obowiązkowo trzeba odwrócić je na prawo (pod warunkiem, że się wie, która to strona) big_smile
Po trzecie - bluzki koszulowe nie są wygniecione "z reguły" tylko proszą się o żelazko. Nie świadczy to o Twojej nowoczesności i oryginalności, tylko o niechlujstwie big_smile
Po czwarte - nie zakładamy zbyt krótkich spódniczek, jeśli mamy za grube uda. Tak samo jak ta 15cm szmatka, którą z uporem maniaka uważasz za mini. Kochana, ona by może wyglądała ładnie, ale na mnie lol
Po piąte - nie kupujemy spodni o rozmiar czy dwa za małych, z nadzieją, że schudniemy. W efekcie podziwiamy piękne wałki tłuszczu, wylewające się z nich. Powiedzenie: Kochanego ciała nigdy za wiele, to nie myśl przewodnia a pocieszenie. Zdecydowanie te workowate byłyby dla Ciebie lepsze big_smile
Po szóste - przekrzywione buty wyszły z mody. Teraz panuje trend na błyszczące, pachnące i przede wszystkim nie pokoślawione. tongue
Nie skomentuję tego wszystkiego, bo nie moge przestać się śmiać lol lol lol lol

Marzenka napisał/a:

Oj Kobieto teraz to mi wjechałaś bez pukania na moją ambicje!

Haha, właśnie taki miałam zamiar big_smile Bez pukania... Hm... Puk Puk Puk big_smile Jakieś echo mi odpowiedziało... <myśli> Ale pusto masz w tej głowie lol lol

Marzenka napisał/a:

Wyszarpałam od myszy tak jak od Ciebie szarpię na futro ! lol lol

Cwaniara (napisałabym, że z miodem w uszach, ale się boję lol lol)

Meg napisał/a:

Wszy to może nie będzie, ale za jakieś inne sublokatory to ja nie ręczę big_smile

Marzenka napisał/a:

Ja Ci zaraz dam subkulturę ! lol

Ta... Subkultura sublokatorów nam z tego wyszła lol Ktoś tu ma problemy z czytaniem big_smile Pokazałabym palcem, ale nie dysponuję takimi częściami ciała obecnie lol lol

Marzenka napisał/a:

Ustalmy na początku,nie życzę sobie żadnych mieszkańców na moim futrze ! big_smile hahahha Bo jak będą to dostaną eksmisję ! lol

Ty sobie możesz życzyć albo nie życzyć. One się pojawią mimo woli big_smile A czy Ty je złapiesz i będziesz hodować w słoiku to już Twoja prywatna sprawa big_smile Będą to jedyne żyjątka, jakimi się dobrze zaopiekujesz lol lol

Marzenka napisał/a:

To ja jechałam na piękne oczka... hmm

A no to wszystko wyjaśnia, dlaczego miałaś obniżoną ocenę big_smile

Marzenka napisał/a:

NO wiesz?! Nawet mi nie mów,co jeszcze osiągnęłaś tą taktyką tongue Podejrzewam,że nie nadaję się to na widok publiczny yikes

roll Zdecydowanie wolałabyś nie wiedzieć lol roll

Marzenka napisał/a:

<stara się wymigać od picia potu rolnika bleee..> tongue

No wiesz co? To ja idę na kompromis, zgadzam się, żebyśmy sie dogadały, rzucam Ci wyzwanie a Ty co? Jak tchórz się wymigujesz lol

Marzenka napisał/a:

To jeszcze raz,ostatni... Ehh W łazience robimy siusi i dbamy o higienę w kuchni robimy herbatę i przyrządzamy jedzenie,w pokoju odpoczywamy a  w sypialni...Już Ty wiesz co w  sypialni lol

Ale co robimy w sypialni? <myśli> Za Chiny Ludowe nie chce mi przyjść żaden mądry pomysł do głowy <myśli> Może dlatego, że od jakiegoś już czasu śpię na balkonie big_smile i zapomniałam do czego służy sypialnia i co w niej można robić tongue
Za pozostałe instrukcje dziekuję. Postaram się dostosować lol

Marzenka napisał/a:

Ja mam lepszy pomysł ,teraz Ty posprzątasz u mnie big_smile

No co Ty? Na takiej powierzchni?! Zanim bym skończyła sprzątać, to bym musiała od nowa zaczynać, tyle masz tam tych pokoi. Poza tym ja się w labiryntach korytarzy słabo orientuję. No chyba, że mi GPS-a zamontujesz, to ewentualnie pomyślę czy warto lol

Marzenka napisał/a:

Ja szczoteczką tylko i wyłącznie mieszam zupę big_smile

Myślałam, że tylko ze mną coś jest nie tak... Uff, co za ulga lol

Marzenka napisał/a:

To Ty masz kafelki????

A nie mam? <biegnie do łazienki> <wraca> Hm... Dałabym głowę, że jeszcze wczoraj były... <myśli> lol

Marzenka napisał/a:

to dlaczego drga mi powieka i sikam inną stroną ?

To, że drga Ci powieka, to bardzo zdrowy objaw, ale sikanie inną stroną...? Ekhm... Aż się boję zapytać którą lol

Marzenka napisał/a:

Hmm..dziwne,jak robiłam fotki wyglądała całkiem ...zbuntowanie lol

mad To to nie były włosy na głowie???!!! mad No ale że tak szybko odrosły... lol Coś podobnego lol

Marzenka napisał/a:

nie zrozumiałam do końca bo mnie zemdliło po korniszonach..czy czymś podobnym  big_smile

Zemdliło Cię po korniszonach i chcesz wydębić od Beatki 8 słoików małosolnych? mad Szalona!!! big_smile
Poza tym, Kochana, muszę Cię zmartwić. To pomarszczone, trochę zawinięte, to nie był korniszon... lol

Marzenka napisał/a:

KONIEC,,już więcej z Tobą nie pije ! lol

Nie chcę być bezczelna czy coś w tym stylu, ale ostatnim razem też tak mówiłaś i czym to się skończyło??? lol

Marzenka napisał/a:

Nie,ja dziekuję ! Ty nie kontrolujesz swojego ciała...te twoje nogi...co Ty z nimi wyprawiasz lol

To nie moja wina, że jako grę wstępną stosuję ćwiczenia jogi big_smile Wyciszają, rozciagają. Same plusy tongue Byś spróbowała to też by Ci się spodobało. Może byś nie była taka sztywna podczas pieszczot... UPS, wydało się lol lol

Marzenka napisał/a:

Niesamowite! To samo chciałam Cię spytać big_smile Wiesz ja myslę,że już od bardzo dawna Oni nas mają za świruski.. roll Nie ma co sie oszukiwać..czytałas co my wypisujemy??! lol
Ale jakby się tak zastanowić,to w sumie jest ich wina.no bo zobacz; Jakby przebywali tutaj z nami,to my przecież nie pisałybyśmy takich postów,ale jak ich nie ma to co? Mamy pisac same ze sobą czy jak? tongue
Co sądzisz o mojej teorii ?? smile

Hehe, bardzo dobre usprawiedliwienie naszej podwójnej głupoty tongue Zawsze wiedziałam, że na Ciebie można liczyć lol lol

Ale mi się podoba reklama papieru toaletowego Velvet roll Ten piesek jest taki słodki, że z miłą chęcią by go przytuliła roll

No dobra, idę przypilnować obiad, bo zaraz ziemniaki mi się przypalą a Marzenka dostanie za to w ucho, bo to oczywiście będzie przez Nią lol

Będę później :*

23 229

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ha, Meg napisała, że krótko nie będzie i przynajmniej raz słowa dotrzymała smile

Niewiele Wam tu powiem, bo nic mi się nie chce. Marnuję niedzielę. To straszne smile

To tylko nieco o skrzywieniach, skoro Meg mi przypomniała: jakoś nie kojarzę za dużo moich skrzywień. Najwyraźniej jestem przekonana, że to są rzeczy najzupełniej normalne, a jeśli ktoś ich nie robi to znaczy, że on jest nienormalny... Z takich rzeczy, które przychodzą mi naprędce do głowy:
- zawsze piję napoje prosto z butelki (i nawet nie pomyślę, że można, a nawet należy, nalać je do szklanki smile )
-lubię najpierw umyć zęby a potem wleźć do wanny
- ze wszystkiego najpierw obgryzam zewnętrzną warstwę, potem resztę (skórka z jabłka, skórka z kromki chleba, czekolada z ptasiego mleczka)
- jak śpię to muszę mieć stopy wystające spod kołdry

Starczy tego, bo cała reszta, jaka mi na myśl przychodzi kojarzy się raczej ze skrajnym niechlujstwem niż skrzywieniem smile Np to, że zawsze wyciągam z szuflady naręcze skarpetek zanim skompletuję 2 pasujące, zdarza mi się stracić cierpliwość przy tym procederze i załozyć 2 różne wychodząc z założenia, że mam długie spodnie i nie będzie widać, wysuszone pranie zawsze rzucam na łóżko zamiast rozłożyć do szafek, jak chcę kanapkę to szukam najmniej brudnego noża zamiast jakiś umyć itp itd smile smile smile

Marzenko, nie kojarzę Ci się z robieniem przetworów? Czyżby przetwory kojarzyły Ci się z kurą domową? Jeśli nie kojarzę Ci się z kurą domową to masz rację. Ale bardzo lubię robić przetwory (to takie twórcze smile ), uwielbiam coś pitrasić (to też twórcze smile ). No i w dawnych czasach uwielbiałam grzebać w ziemi, siać marchewki i takie tam, no i kwiatki smile
Za to nienawidzę sprzątać, prać, prasować, pilnować czy dziecko jest czyste, czy facet ma uprasowaną koszulę itp. Więc porzuć wyobrażenie kury domowej smile Ko, ko, ko, ko smile

23 230

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Meg,masakre zrobiłaś big_smile

Ale ja odpiszę jutro,dziś jakoś nie mam weny..

Cierpliwość popłaca wink

23 231

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Rozumiem, że na przeczytanie Twojego "odpisania" należy sobie godzinę zarezerwować? smile

23 232 Ostatnio edytowany przez Megi87 (2011-07-17 21:54:12)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Marzenka napisał/a:

Meg, masakrę zrobiłaś big_smile

Mam nadzieję, że to były słowa uznania, bo pisałam tego posta baaaardzo długo tongue

Marzenka napisał/a:

Ale ja odpiszę jutro,dziś jakoś nie mam weny..

Phi. Ale masz rację. Zbieraj siły i wytocz przeciwko mnie mocne działa tongue

Zastanowiłam się trochę nad tymi moimi skrzywieniami. No coś tam sobie przypomniałam, ale tak jak wspomniała Beatka, jeśli nie mogłam na nie wpaść, to znaczy, że dla mnie są one zupełnie normalne.

- również piję tylko i wyłącznie z butelki (a więc Beatko, nie jesteś sama wink) Szklanka dla mnie może nie istnieć, bo nawet kawę 3w1 robię w małym kubku.
- nie lubię, jak mi ktoś robi kawę cappuccino, bo zawsze albo mi wsypie za mało proszku (dzięki temu się czuję jakbym piła wodę lekko zabarwioną kawą) albo za dużo (wtedy jest zbyt mocna i jest niedobra). Ci co mnie znają, pozwalają, żebym się sama obsłużyła smile Tak samo z mieszaniem. Ja wiem jak mam mieszać, żeby uzyskać odpowiednią konsystencję, bez grudek. Nie cierpię jak kawa się dobrze nie rozpuści i proszek mi pływa na samej górze.
- zanim wyjdę z domu to kilkanaście razy muszę się przejrzeć w lusterku czy na pewno dobrze wyglądam, czy nigdzie mi sie nie marszczy, nie robi jakiś wałek. Zdarza się, że przed wyjściem kilka razy się przebieram, bo nie czuję się komfortowo lub coś mi nie gra. Moja babcia ma ze mnie niezły ubaw.
- tykanie zegara mnie usypia. Ale swojego czasu mieliśmy taki zegar, przy którym nie dało się spać hmm Chodził normalnie jak zepsuty ciągnik. Mały budzik, ale hałasu robił za 10ciu. Wydaliśmy go do nielubianej ciotki na wieś big_smile

Od dzisiaj sąsiadka mi zostawiła psa pod opieką, bo pojechała na urlop roll Zatem jej buldożek francuski jest zależny tylko ode mnie. Fajny jest, lubię tego psa. Nazywa się Borys (przez mojego ojca prześmiewczo przezywany Jelcynem lol Zdecydowanie tatuś poczucie humoru ma po córce big_smile)

Patrzę na Seksmisję. Ale dziwna rzecz. Film, na którym do tej pory się zaśmiewałam, dziś nie robi na mnie wrażenia. Daje o sobie znać zły humor hmm Piję cappuccino, ale nawet ono... nie działa. Nie jest dobrze... sad

A zapomniałam dodać. Juniora zbanowali. Nie wiem o co poszło, ale znów jakaś afera była w netkafejce 30+.
Tak więc już z pewnością nie zareaguje na to, co do Niego napisałam big_smile

23 233

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie, Paskudki smile

Meg, może Cię "Seksmisja" nie bawi, bo za dużo razy ją oglądałaś? Kobieto, weź Ty znowu wąchnij to coś, co Ema wciąga... Wolę Cię w wersji przygłupiastej niż smętnej hmm

Zbieram się do moich warzywko-owocków i nie chce mi się smile Patrzę na moje dłonie - wyglądają jak kupka nieszczęścia - niedomywalne, wysuszone itp. A to po zaledwie 2 tygodniach pracy na bazarku. Nie wiem jak mój mężczyzna to robi, że ma łapki wyglądu chirurga smile

Ja bardzo lubię, jak ktoś mi robi cappucino, czy kawę. Oczywiście również preferuję zrobioną własnoręcznie, we właściwych proporcjach, ale taka w innych proporcjach wydaje się być zupełnie inną kawą. A ja lubię urozmaicenia smile

A co tam - umyję jeszcze umywalkę w łazience smile Jakoś przekroczyła mój próg tolerancji na brud hmm

23 234 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-07-18 20:24:08)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
London69 napisał/a:

Hej kochani smile

Już Wam tłumaczę o co chodzi z tymi kelnerkami. big_smile Może i to, że miały na sobie krótkie kuse spódniczki i 'bluzeczki' w typie bandaża okrywającego tylko piersi, nie świadczy o klubie. Bardziej przeraził mnie tekst właściciela (1) "Z napiwków można dużo zarobić, a jesli dla pani to będzie za mało, można robić coś jeszcze..."  i nastała błoga cisza. big_smile

Marzenko e-mail odbierz. :* Jak to nie masz towaru?! Przeciez mówiłam Wam, macie do mnie numer kom., jak coś to pisać, załatwię. lol (2) Aaaa! To ten ostatni sms był taką przykrywką, że niby pytasz co słychać, a Ty dostawy chciałaś lol A ja nie miałam jak odpisać, bo nic na koncie nie mam, (3)wszystko poszło na telefony do dilerów lol

U mnie w przyszłą sobotę szykuje się gruba imprezka, robimy pożegnanie mojej bardzo dobrej koleżanki (właściwie śmiało mogę ją nazwać przyjacółką, bo była przy mnie kiedy potrzebowałam wsparcia ostatnimi czasy). 27go wyjeżdża do Londynu, (4)niby na rok, ale ja się boję, że zostanie tam na dłużej. sad Nie chcę stracić kolejnej ważnej dla mnie osoby. sad

Wczoraj byłam robić ten reportaż z imprezki, przyszłam do domu około 1:00 i byłam taka zmęczona, że nawet nie pamiętam jak i kiedy zasnęłam. big_smile

http://www.youtube.com/watch?v=CS9OO0S5w2k musiałam big_smile Od wczoraj chodzi mi to cały czas po głowie tongue

Miłego dnia smile

(1)OJ tam Karola,jak zwykle poniosła Cię wyobraźnia,facet pewnie miał na myśli mycie podłóg na zapleczu w godzinach nocnych,a Ty od razu panikujesz lol

E-Mail odebrałam,dziękuję serdecznie :* Odpiszę na niego w wolnej chwili smile

(2)No szkoda,że tak późno zajarzyłaś tongue
(3)No jesteś gorsza niż ja yikes tongue
(4)I pewnie zostanie jak ją coś zatrzyma.Ja też wyjechałam na rok...podobno tongue Niestety,ale takie są realia.  Ale nie martw się,może Cię zaprosi na wakacje to znowu się poszlajasz po świecie big_smile

Oszczędzaj się Karolcia,zdrowie masz tylko jedno smile
Ehh ta piosenka nigdy nie zginie big_smile A mi ostatnio chodzi po głowie non stop to ;

23 235 Ostatnio edytowany przez Megi87 (2011-07-18 20:13:29)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie Kochani wink

Beatko postaram się nie smęcić. Jednak ogólna sytuacja mnie przerasta hmm

Lubię, kiedy Mężczyzna ma zadbane dłonie roll Zdecydowanie nie do przyjęcia są dla mnie paznokcie jak u wiedźmy a pod nimi brud sprzed miesiąca. Zupełnie tak, jakby grabił ziemię rękoma i zapomniał umyć hmm Także Beatko, szacunek dla Twojego Mężczyzny, że pomimo ekstremalnego zajęcia ma dłonie jak u rzeczonego chirurga smile A Ty szczotka ryżowa w łapki i jedziesz z koksem tongue A na koniec gruba wartwa kremu i doprowadzisz rączki do porządku wink

Pies, którym się opiekuję, dzisiaj pokazał co potrafi. Mieszka piętro nade mną, więc nie przebywa u mnie, tylko u siebie. Ja dysponuję kluczami, więc po prostu po niego idę i wychodzimy na spacer. Więc dzisiaj rano po niego poszłam, zupełnie nieświadoma co zastanę w domu... Wracamy ze spaceru i pierwsze kroki kieruję do kuchni, żeby nakarmić buldożka. Na pierwszy rzut oka wszystko ok. Potem zmierzam do małego pokoju, żeby poprawić jego posłanie. Też widzę, że ok. Idę do dużego pokoju. Do tej pory sąsiadka zamykała drzwi od tego pokoju a teraz się zdziwiłam, że są otwarte. Wchodzę zatem a tam... obraz nędzy i rozpaczy. Poduszka, na której zawsze sąsiadka siedzi, tak pogryziona, że cała zawartość wyleciała ze środka. Konkretnie kawałeczki gąbki. Porozrzucane po całym pokoju, sajgon masakryczny. Ogarnęłam to wszystko wzrokiem, ale postanowiłam, że nie będę tego ruszać i wyszłam. Po południu idę po niego i po powrocie znów zrobiłam obchód po mieszkaniu. Heh, młody się wziął za drugą poduszkę big_smile Sąsiadka jak przyjedzie to na pewno będzie dumna ze swojego pieska lol

Ja jutro jadę do Sieradza, do P. Piotra roll Wyjeżdża ze swoją żoną w środę do Gdańska, w piątek wracają. Ja mam przez te 3 dni sprzedawać w ich sklepie meblowym. Będę też u nich mieszkać przez ten czas. Całe szczęście, że wyrwę się z domu. Może na chwilę zapomnę o wszystkim... Kasę też jakąś tam zarobię, ale najważniejsze, że przez 3 dni znów będę użyteczna wink

Idę na czekoladę marcepanową. Ktoś sobie życzy? smile

23 236 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-07-18 20:54:25)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Vinnga napisał/a:

- zawsze piję napoje prosto z butelki (i nawet nie pomyślę, że można, a nawet należy, nalać je do szklanki smile  )
-lubię najpierw umyć zęby a potem wleźć do wanny
- ze wszystkiego najpierw obgryzam zewnętrzną warstwę, potem resztę (skórka z jabłka, skórka z kromki chleba, czekolada z ptasiego mleczka)
- jak śpię to muszę mieć stopy wystające spod kołdry

-A ja NIGDY nie piję z butelki ! Ja zawsze muszę mieć szklankę ,a do drinków czy piwa ZAWSZE słomkę big_smile Moi znajomi o tym wiedzą,więc jak zamawiają coś dla mnie zawsze proszą barmana o słomkę. smile
-Hmm...czy to bardzo dziwne,że myję często zęby pod prysznicem ? Tak jest szybciej roll
-Kiedyś miałam świra,ale na szczęście mi przeszło...lubiłam jeść suche płatki owsiane,a z kromek chleba zlizywać mąkę.
-ja śpię zazwyczaj na brzuchu.

big_smile

Vinnga napisał/a:

Np to, że zawsze wyciągam z szuflady naręcze skarpetek zanim skompletuję 2 pasujące, zdarza mi się stracić cierpliwość przy tym procederze i załozyć 2 różne wychodząc z założenia, że mam długie spodnie i nie będzie widać, wysuszone pranie zawsze rzucam na łóżko zamiast rozłożyć do szafek, jak chcę kanapkę to szukam najmniej brudnego noża zamiast jakiś umyć

lol lol  Beata..ja chyba do Ciebie na herbatę długo nie wpadnę lol Zanim znajdziesz czystą szklankę to minie sporo czasu tongue

Przyznam,że nie kojarzysz mi się z kurą domową,zwłaszcza po tym co przed chwilą przeczytałam lol
Ja też NIENAWIDZĘ prasować..o matko grrr.
Czyli mam uznać,że twórcza z Ciebie dziewczyna big_smile

A tym ,,ko ko ko ko '' mnie rozwaliłaś hahaha wink

Ja nie chcę nic mówić,ale tak się chwalisz tymi przetworami,a moje zapytanie o 8 słoików małosolnych zostało niezauważone? yikes   hahahaha

Vinnga napisał/a:

Rozumiem, że na przeczytanie Twojego "odpisania" należy sobie godzinę zarezerwować? smile

Nie no godzinę to aż nie...ale jakieś 58 minut.... tongue



Beata ,,Paskudki'' ? lol Dobra nazwa dla cukierków big_smile

Vinnga napisał/a:

Kobieto, weź Ty znowu wąchnij to coś, co Ema wciąga...

Właśnie chodź,podzielę się big_smile

Co powiem o cappucinno ? Ja robię sobie sama w pracy,najpierw espresso,potem dodaje likier czekoladowy < big_smile > na koniec zalewam podgrzanym przez parę mlekiem,tworząc piankę na samej górze i posypuje kakao big_smile MNiam.......

Co do tych ,,skrzywień'' - Jak ja nienawidzę,jak pisze do kogoś sms'a,który zawiera kilka pytań,a ta osoba mi odpisuje z odpowiedzią na jedno !! NO szlak mnie trafia..niech czyta dokładnie i odpiszę na wszystko o co spytałam..ja zawsze tak robię. Grrrr to mnie naprawdę doprowadza do szału.  Bo potem muszę pisać kolejne sms'y aby uzyskać odpowiedzi na pozostałe pytania.

23 237

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie Kochani tongue

Pamiętacie mnie jeszcze??? Przepraszam, za moją długotrwałą nieobecność, ale dużo się u mnie dzieje. Już jestem po przeprowadzce. W Poznaniu już drugi tydzień i przez ten okres szukam pracy. Byłam na 3 rozmowach, ale z nich kicha wyszła... Już kogoś przyjeli. Widocznie nie spodobałam się. Trudno, żyje się dalej.

To wkurzające, że idziesz na rozmowe, a tam pełno dziewczyn - potencjalnych kandydatek, a Twoje szanse maleją wraz z wzrostem liczby chętnych na dane stanowisko. Wrr
Dziś byłam na rozmowie na stanowisko telemarketerki, trudno mi się ocenić jak wypadłam. Zobaczymy czy oddzwonią.
jutro też mam umówione  dwa spotkania i tak w kółko.

Tak bardzo chciałabym już pracować, to czekanie, latanie mnie dobija sad ale nie myśle się poddawać... jestem tutaj krótko, więc jeszcze wszystko przede mną

Ależ mam czytania... obiecuję, że nadrobię zaległości. Lubię czytać wasze posty, więc będzie to dla mnie miła lektura na wieczór...

Karola, ten facet jakiś nie ten teges był... nie wiem jak bym się zachowała jeśli usyłyszałabym coś podobnego z ust mojego potencjalnego pracodawcy... chyba bym wyszła stamtąd.

Em, Rybo, widzę szalejesz... co Ty bierzesz, hm?... przyslij mi tego trochę big_smile tongue

Meg, powodzonka :* i głowa do góry smile:)

Przepraszam, że nie skomentuję postów pozostałych kafejkowiczów, ale nie wszystko na huraa... czas tutaj biegnie mi 150% szybciej niż u mnie na wsi...
będę pisać do was co jakiś czas smile:) byście o mnie nie zapomnieli :*

Pozdrawiam wszystkich big_smile

Oo a na koniec muszę się pochwalić: przeszłam na dietę big_smile Mój cel to 51-52 kg big_smile a moim sposobem na cud jest dieta dr Dukana big_smile Dziś pierwszy dzionek smile:) a do tego dokładam 100 brzuszków dziennie i jak mam okazje bieg 30min. Zobaczymy co z tego będzie...

23 238 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-07-18 22:26:36)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Meg na samym początku ustalmy; tego  zamieszania w kafejce nie powodujesz TY ani nie powoduje ja...prochy robią swoje big_smile

Meg napisał/a:

Wszyscy jesteśmy psychiczni, ale nie wszyscy zdiagnozowani, Cała prawda w jednym zdaniu zawarta .

Mnie kiedyś próbowali diagnozować,ale zbiegłam big_smile

Meg napisał/a:

Witaj, Apoteozik smile  Intryguje mnie ten rozmiar w Twojej sygnaturze...

Na tyle rzeczy mogła zwrócić uwagę...a ona akurat do tego się przyczepiła lol

Meg napisał/a:

Krochmale?! mad No to żeś pojechała. Krochmal mi się kojarzy ze sztywnością. Sugerujesz, że tacy jesteśmy? mad Nie dosyć, że napisałaś trzy zdania podrzędne, to na dodatek w jednym z nich nas obraziłaś. Wstyd!

Masz złe skojarzenia tongue Popatrz,już Ci tłumaczę słowo K R O C H M A L E  - Jeśli z tego wyrazu zabierzemy literkę K a następnie literki O , C , H , M , A i jeśli przestawimy literkę A w miejsce literki M i odwrotnie to co wychodzi?  K O C H A M a pozostałe literki R , L , E to skrót od słów ,, Radosne lizaczki Emci !
Czyli - Kocham Radosne Lizaczki Emci ,no proste !
Chyba mi nie powiesz,że tego nie zauważyłaś ?? mad Kto powinien się teraz wstydzić ? No naprawdę,myślałam,że jesteś inteligentna lol No tak,bo najprościej jest się oburzyć big_smile
PS>>> A tak w ogóle to ja wolę jak co innego jest sztywne lol Nie koniecznie Wy tongue

Meg napisał/a:

Nie mów mi, co mam robić

Nie kokietuj,obie wiemy,że to lubisz big_smile

Meg napisał/a:

Karola miała rację. Ten diler ma proszek pierwsza klasa. Tak mnie sponiewierało, że zapomniałam drogi do kafejki. Ja się budzę pod jakimś krzakiem, trochę mi było zimno i mokro (bo rosa), przysypana czarnym piaskiem (chyba miał robić za kołdrę), włosy w nieładzie mad Nie wiem co robiłam wczorajszego dnia, ale musiało być grubo, skoro nie pamiętam nic.
Dobrze, że krzak pod moim blokiem, to chociaż nie miałam problemów z powrotem do domu. Żałuj, że Cię ze mną nie było
Czy to jest wystarczające wytłumaczenie?!

Nie ! Ja chcę więcej szczegółów tongue Wiesz,że jestem wymagająca .

Meg napisał/a:

No co? No co, ja się pytam?! Znowu mi grozisz?! Już nawet nie bardzo możesz mi cokolwiek zrobić, bo pourywałaś mi wszystko, co było możliwe, więc nie wiem po co chcesz się jeszcze nade mną pastwić

Nie takie wszystko powyrywalam,co nie co jeszcze zostało lol Ale spoko..przecież cos zostać musi,bo jak inaczej będziesz czyścić u mnie kąty ?  tongue Powyrywam coś innym,bo jeszcze będą zazdrośni yikes

Meg napisał/a:

To już wiem na kim ćwiczyłaś te bestialskie wyczyny, zanim zabrałaś się za mnie

Przecież mówilam,że już tak miała...ale myślę,że to przez to narodziło się moje zainteresowanie wyrywaniem kończyn... hmm Mogło tak być.

Meg napisał/a:

I bardzo dobrze. Nie zasłużyłaś na słońce

sad

Meg napisał/a:

Marzenka napisał:

    to dziwne,że ktoś inny je deser widelcem,kiedy oni jedzą łyżką. big_smile

... powiedziała Marzenka, która sama strosuje takie praktyki... lol A mieszanie zupy szczoteczką do zębów to Twoim zdaniem normalne?! lol

Wracając do ,,skrzywień'' ja jem desery widelcem,a w restauracjach zawsze dają mi łyżkę mad I muszę pytać o widelec...ehh
nadejdzie dzień,że ich nim zadźgam lol a co do szczoteczki..To Ty jesteś jakaś dziwna,,czego używasz do mieszania? tongue

Meg napisał/a:

<bach na kolana> Obiecuję, że już nigdy więcej nie będę opowiadać o Twoich zboczeniach, co ze mną robisz itd, tylko daj mi jedną <błagalne oczęta, trzepotanie rzęsami> W zamian dam Ci jedną moją tropikalną...

Bleee..nie chcę tropikalnego badziewia  tongue  Już wolę inne dziwactwo które pijasz..tą marcepanową czekoladę ? <myśli>
<podaje dwie torebki herbatki z mandarynką i pom. > smile

Meg napisał/a:

Czekajcie, a będzie Wam dane. Pukajcie a będzie Wam otworzone. Amen! big_smile To tylko gwoli wyjaśnienia

Bezczelna yikes

A to co? 6 przykazań ? tongue

Meg napisał/a:

Jesteś pewna, że chcesz usłyszeć co z Twoim stylem jest nie w porządku? Ale na pewno?! Dobra, jak wolisz. Otóż:
Po pierwsze - nie zakładamy bluzeczek/koszulek tyłem na przód, bo tak wygodniej. Co z tego, że Tobie pasuje jak wyglądasz w ten sposób co najmniej idiotycznie. big_smile

I dopiero teraz mi o tym mówisz?? yikes Mogłaś mi powiedzieć jak na dyskotece zarywałam do tych 7 gości pod barem..teraz rozumiem ich dziwne spojrzenia ...i rozumiem,gdzie wtedy nagle zniknęłaś kiedy i oni się stracili...

Meg napisał/a:

Po drugie - jesli widać szwy i inne szycia to znaczy, że bluzka/koszulka są na lewo. W ten sposób również się nie nosimy. I te dyndające nitki... one są passe. Obowiązkowo trzeba odwrócić je na prawo (pod warunkiem, że się wie, która to strona) big_smile

Dyndające nitki są teraz trendy !! Albo były....rok temu tongue Nie czepiaj się mnie o tą prawą stronę...raz się zdarzyło,że kiedy mowiłaś uważaj na prawo to ja zamiast odskoczyć na lewo,pomyliłam się i wpadlam do kanalu..ojeje..wielkie mi co tongue teraz będziesz mi to już wypominać?? tongue Jak leżałam w szpitalu to co innego mi obiecywałaś lol

Meg napisał/a:

Po trzecie - bluzki koszulowe nie są wygniecione "z reguły" tylko proszą się o żelazko. Nie świadczy to o Twojej nowoczesności i oryginalności, tylko o niechlujstwie big_smile

Cicho !! Nienawidze prasować ! Staralam się rozpowszechnić nowy trend,,,,ale nie..Bo Ty zawsze musisz się czepiać tongue

Meg napisał/a:

Po czwarte - nie zakładamy zbyt krótkich spódniczek, jeśli mamy za grube uda. Tak samo jak ta 15cm szmatka, którą z uporem maniaka uważasz za mini. Kochana, ona by może wyglądała ładnie, ale na mnie lol

15 cm szmatka ?? Toż to wielbłądzia  skóra ! Jasne....wiedzialam,że chodzi o zazdrość,że lepiej w niej wyglądam niz Ty tongue

Meg napisał/a:

Po piąte - nie kupujemy spodni o rozmiar czy dwa za małych, z nadzieją, że schudniemy. W efekcie podziwiamy piękne wałki tłuszczu, wylewające się z nich. Powiedzenie: Kochanego ciała nigdy za wiele, to nie myśl przewodnia a pocieszenie. Zdecydowanie te workowate byłyby dla Ciebie lepsze big_smile

Prawda,że moje wałki tłuszczu są piekne ?! Super,że zauważyłaś ! Specjalnie dla Ciebie je wywalalam na wierzch abyś mogla podziwiać lol

Meg napisał/a:

Po szóste - przekrzywione buty wyszły z mody. Teraz panuje trend na błyszczące, pachnące i przede wszystkim nie pokoślawione. tongue
Nie skomentuję tego wszystkiego, bo nie moge przestać się śmiać lol lol lol lol

Jasne..musisz tak myśleć,bo babka w sklepie Ci takie sprzedała a Ty nie wiedziałaś,ze w modzie są koślawe hmm

Ja nawet nie będę komentować twojego stylu ubierania sie,muszę jeszcze tylko dowiedzieć się ostatniej rzeczy,która mnie nurtuje,dlaczego nosisz męskie stringi z trąbą słonia w czwartki i wtedy wydam książkę pod tytułem ,, Nigdy tego nie rób !!!''  lol

Meg napisał/a:

Cwaniara (napisałabym, że z miodem w uszach, ale się boję lol lol)

Lepsze to niż miałabyś napisać,że z kozą w nosie lol

Meg napisał/a:

Ta... Subkultura sublokatorów nam z tego wyszła lol Ktoś tu ma problemy z czytaniem big_smile Pokazałabym palcem, ale nie dysponuję takimi częściami ciała obecnie lol lol

BUahahahaaha lol

Meg napisał/a:

A no to wszystko wyjaśnia, dlaczego miałaś obniżoną ocenę big_smile

Dziwne,bo od zawsze slysze komplementy .... tongue Kłamią ? mad

Meg napisał/a:

roll Zdecydowanie wolałabyś nie wiedzieć lol roll

Tak myslalam hmm

Meg napisał/a:

Ale co robimy w sypialni? <myśli> Za Chiny Ludowe nie chce mi przyjść żaden mądry pomysł do głowy <myśli> Może dlatego, że od jakiegoś już czasu śpię na balkonie big_smile i zapomniałam do czego służy sypialnia i co w niej można robić tongue
Za pozostałe instrukcje dziękuję. Postaram się dostosować lol

Jakbyś posłuchała babci i posadziła na balkonie te kwiatki o które cie prosila,a nie zabawiała się w ,,rzucę doniczką,zobaczę kto przeżyje'' to może,powtarzam może znowu zaczęła by się do Ciebie przyznawać i wpuścila by Cię do środka,ale tak...co się dziwisz..teraz biedna musi się sąsiadom tłumaczyć,że trzyma na balkonie tropikalny okaz ,,Małpoludki-zabijaczki'' lol bo szkoda jej Ciebie do więzienia wysłać...a nie przecież mówiła mi wczoraj,że woli Ciebie na balkonie paść niż jeździć co piątek tyle km aby Ciebie odwiedzać... lol Pozatym nie narzekaj,babcia była na tyle dobra,że wystawila ci komputer,abyś mogla się z nami kontaktować tongue

Meg napisał/a:

No co Ty? Na takiej powierzchni?! Zanim bym skończyła sprzątać, to bym musiała od nowa zaczynać, tyle masz tam tych pokoi. Poza tym ja się w labiryntach korytarzy słabo orientuję. No chyba, że mi GPS-a zamontujesz, to ewentualnie pomyślę czy warto lol

No co Ty ? Oszalalaś ? Sprzątaczce GPS-a ? To za droga inwestycja... hmm Ale spoko,nie stracisz roboty ze strachu przed labiryntami,ponieważ przywiążę Ci do kostki mocny sznurek i wtedy nie ma obaw ,że się zgubisz big_smile

Meg napisał/a:

To, że drga Ci powieka, to bardzo zdrowy objaw, ale sikanie inną stroną...? Ekhm... Aż się boję zapytać którą lol

Drganie to zdrowy objaw? Chyba raczej witamin mi brakuje tongue A sikanie inną stroną..hmm..wstydzę się powiedzieć lol

Meg napisał/a:

Marzenka napisał:

    Hmm..dziwne,jak robiłam fotki wyglądała całkiem ...zbuntowanie lol

mad To to nie były włosy na głowie???!!! mad No ale że tak szybko odrosły... lol Coś podobnego lol

No i jeszcze się chwalilaś,że używasz specjalną odżywkę ! tongue

Meg napisał/a:

Poza tym, Kochana, muszę Cię zmartwić. To pomarszczone, trochę zawinięte, to nie był korniszon... lol

To co to było ? hmm...coś komuś odgryzłam ? lol

Meg napisał/a:

To nie moja wina, że jako grę wstępną stosuję ćwiczenia jogi big_smile Wyciszają, rozciagają. Same plusy tongue Byś spróbowała to też by Ci się spodobało. Może byś nie była taka sztywna podczas pieszczot... UPS, wydało się lol lol

No naprawdę ! Ty to nazywasz Jogą ??? A te wszystkie stęki i jęki ? Coś Ci strzela i pęka... lol

Meg napisał/a:

No dobra, idę przypilnować obiad, bo zaraz ziemniaki mi się przypalą a Marzenka dostanie za to w ucho, bo to oczywiście będzie przez Nią lol

Jasne,zawsze na mnie tongue


Meg napisał/a:

- zanim wyjdę z domu to kilkanaście razy muszę się przejrzeć w lusterku czy na pewno dobrze wyglądam, czy nigdzie mi sie nie marszczy, nie robi jakiś wałek. Zdarza się, że przed wyjściem kilka razy się przebieram, bo nie czuję się komfortowo lub coś mi nie gra. Moja babcia ma ze mnie niezły ubaw.

Mam to samo,moje życie bez lustra było by męką ! big_smile Z tym,że ja się w lustrze przeglądam aby sprawdzić,czy tusz mi sie nie rozmazal...albo czy jestem czysta na buzi..ale jakieś wałki  tongue   O jeju,z ubraniami to samo,kiedy stwierdzam,że jestem gotowa,zmieniam zdanie i zakladam co innego,a jak co innego to i dodatki trzeba zmienić i nie raz fryzurę ! tongue

Meg napisał/a:

Chodził normalnie jak zepsuty ciągnik.

lol

Meg napisał/a:

A zapomniałam dodać. Juniora zbanowali.

Ostatnio panuje moda na Bana hmm Więc nie dziwi mnie to,za to dziwią mnie niektóre decyzje moderatorek hmm


No to piesek sąsiadki sobie rozrywkę urządzil big_smile hahahaha Ciesz się,że nie załatwia swoich potrzeb w domu,bo wtedy to byś chyba tego nie zostawila tak?? lol
Czyli Ciebie nie bedzie 3 dni?? hmm

Jesteś użyteczna zawsze !! Kochana Meginka :**  Przestań myśleć negatywnie. Pomysl,co ja bym bez Ciebie robila wieczorem? Pewnie bym się zaćpala na amen lol hahahaha


PS>>>> Niestety nie znalazłam awatarka małej mi,odpowiadająy wymaganiom tego forum...non stop coś bylo nie tak,a to za duży ,a to za mały ,a to za ciężki.... hmm
Za to podziwiaj NOWY jeszcze błyszczący awatarek big_smile Troche inny niż się spodziewalaś,ale bliski mi.
Lubię tą markę. Mam parę rzeczy z tego. I ogólnie lubię ten znaczek od zawsze smile Więc czemu nie wink

23 239

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Martunia widzę,że zajeta dziewczyna jesteś smile Na pewno w końcu Cię gdzieś przyjmą smile Trzeba w to wierzyć.
Kochana nadrobić zaległości nie będzie łatwo tongue Ale próbuj big_smile

<podaje pod stołem paczuszkę z proszkiem> big_smile Korzystaj ostrożnie lol

Nie musisz się nam przypominać,o My Ciebie pamietamy smile
Ale byłoby super jakbyś pisała częściej smile smile

Buziaczki moja słodka rybko :*

23 240

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ależ się przez Was uśmiałam od bladego świtu smile Gdyby głupota miała skrzydła to byście dużo zaoszczędziły na biletach tongue

O banach i decyzjach moderatorek powiem tylko tyle, że część informacji jest dla Was niewidoczna. A niestety niektórzy panowie dają się poznać z nieco innej strony np. w mailach z moderatorkami...

I tym smutnym akcentem kończę. Zmykam do warzywek. Wieczorem sprawdzę, gdzie dzisiaj poszybujecie tongue

23 241

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No co Wy (nie)robicie? Dlaczego tu nie ma co czytać?

23 242

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No właśnie szkoda,że nie ma skrzydeł ta głupota tongue

Vinnga napisał/a:

O banach i decyzjach moderatorek powiem tylko tyle, że część informacji jest dla Was niewidoczna. A niestety niektórzy panowie dają się poznać z nieco innej strony np. w mailach z moderatorkami...

No spoko,rozumiem. A co powiesz o tym,(nie musisz odpowiadać jak nie chcesz),że powiedzmy jest sobie jakiś forumowicz,nie ważne jaka płeć,który pisał sobie na forum,czymś zawinił więc został zbanowany,ale wrocił pod innym nickiem i sobie trwał dopóki moderatorki go nie wyhaczyły,znowu Ban. A potem znowu wraca pod innym nickiem i każdy wie,że to ta sama osoba,bo poznać po charakterze pisma lub sam tego faktu nie ukrywa..dlaczego mimo tego,że wiadomo kto to,ta osoba nie jest ponownie zbanowana? Bo za trzecim razem jest juz grzeczny/a? Czy to wystarczający powód aby go nie banować i zapomnieć o tym co było?
Sorrka,ale to mnie nurtuje...jakbym Ciebie nie spytała to wysłałabym list do którejś z moderatorek,bo ja chcę wszystko rozumieć. big_smile

Beata czy Ty przebywasz z tymi warzywkami 8 godzin dziennie?

Vinnga napisał/a:

No co Wy (nie)robicie? Dlaczego tu nie ma co czytać?

Mnie dziś nie było,byłam zbyt zajeta tongue
A Meg pewnie tworzy posta GIGANTA lol
Ostatnio pisała dzień,teraz widocznie potrzebuje dwa big_smile

MEG jesli post zabiera Ci więcej czasu niż trzy godziny,to jest już bardzo źle. Nie może tak być.  lol

Spokojnej nocy smile Spadam do wyrka .

23 243

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Em, na te Twoje nurty odpowiem Ci w mailu lub na gg w najbliższym czasie, ale nie dzisiaj.

Nie spędzam z warzywkami 8 godzin dziennie. Dzisiaj spędziłam ponad 12. Ostatnią godzinę szarpiąc się z kłódką i używając takiego słownictwa, że nawet na bazarku nie każdy tak umie smile

Dobranoc smile

23 244 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-07-20 10:14:43)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Marzenko ta piosenka jest cudowna. Ostatnio ją i Sylwie Grzeszczak "Małe rzeczy" słucham na okrągło big_smile W ogóle u nas będą teraz Neptunalia i ma być właśnie Sylwia smile Jak dobrze, że będę za kulisami big_smile Jednak lubię moją pracę, pomimo tego, że zabiera mi dużo czasu big_smile Ważne, że robię to co lubię. I nie z przymusu.
To prawda kochanie, jak tam zostanie to będę podróżować. Ciebie też odwiedzę, nie myśl, że się wymigasz big_smile

Megi to nieźle piesek pokazał swoje różki big_smile A może to była jakaś zachęta dla Ciebie? Te porozrzucanie poduszki itd ? big_smile Może chciał żebyś się z nim pobawiła? big_smile

Beata ja tu bywam często, staram się czytać Was na bieżąco, natomiast z odpisywaniem to jest ciężko... Czas biegnie i nawet na mnie nie poczeka. smile

Elnett , fajnie, że zajrzałaś. :* Stęskniłam się za Tobą smile Kochanie uważaj na tego Dukana, wczoraj w TV mówili o tej kobiecie z "Super Niani", że zemdlała na ulicy... Ta dieta jest bardzo wykańczająca dla organizmu, moja mama przez nią nabawiła się torbieli na wątrobie, a ciotka ma problemy z nerkami, gdyż ta dieta bardzo obciąża nerki. sad Powodzenia! :*

Wczoraj byłam pierwszy raz na konferencji prasowej. smile Co prawda takiej, która mnie mało co interesowała, bo byla to konferencja otwierająca sezon piłkarski Pogoni Szczecin. Ale sam fakt. tongue No i piłkarze... Jednego wyczaiłam, brat mojego kolegi big_smile Patrzę sobie później na facebooku, a on ma dziewczynę... Rok starszy ode mnie, a ona 24 lata.. Załamałam się big_smile Gdzie ja wtedy byłam, ja się pytam?! big_smile

Dziś trochę luzu, idę kupić prezent pożegnalny dla mojej przyjaciółki, później odebrać zdjęcia od fotografa i pewnie jakiś spacerek. smile

Miłego dzionka smile

23 245

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam Was;)

Ja osobiście wolę, jak ktoś mi robi kawę, herbatę, cappucino. Dlaczego? Z lenistwa tongue

Ema, nie mogę się przyzwyczaić do Twojego nowego avatarka. Ciągle mam wrażenie, że to ktoś nowy big_smile

London - jakby mi ktoś z takim tekstem wyjechał! yh, poniosłyby mnie emocje. Co do takich spraw jestem nerwowa. I pewnie albo bym delikwenta uderzyła w twarz i wyszła albo w dość niekulturalny sposób wytłumaczyła, że panią do towarzystwa nie jestem(ale to mniej prawdopodobne big_smile) Co do koleżanki, od pomysłu jej nie odciągniesz, ale staraj się trzymać kontakt i uświadamiaj ją, że czekasz na powrót : )

Megi - no piesek, jak piesek, lubi się bawić. Nic na to nie poradzisz, najwyżej, niech się na dworze wyhasa big_smile

Elnett - pamiętam, oczywiście :* Jak będziesz szukała, to w końcu znajdziesz pracę, trzymam kciuki. Tak samo jak za dietę i ćwiczenia smile Osobiście ja myślałam o bieganiu, dla poprawy kondycji, ale ni ma kiedy jakoś.

Droga Kochana Emuś! Te Twoje posty tak mi działają na oczy, że padam od razu big_smile Ja Ci dobrze radzę, zmień dilera albo bierz połowę! big_smile


U mnie w sumie lepiej niż gorzej. Tak sobie myślę, że po prostu czas pogodzić się z przeszłością, niektórym wybaczyć dla własnego spokoju i będzie dobrze. Wybiorę się do biblioteki po parę książek(psychologicznych, bo takie mnie interesują obecnie) i nie będę miała za dużo czasu na głupie myślenie smile Myślę sobie jeszcze, żeby jakiegoś zwierzaczka sobie kupić(pieska mam, więc kot odpada) takie małe, klatkowe. Myślę o szczurku, kiedyś miałam. Przynajmniej będę miała kogo maltretować wolnymi wieczorami/popołudniami big_smile A co do tych książek, jak ktoś zna jakieś dobre(bądź samych autorów godnych polecenia) to chętnie posłucham smile Co do Waszych skrzywień. Ee tam, to bardziej chyba nawyki czy przyzwyczajenia. Takowych to ja mam jeszcze więcej big_smile Ależ ta pogoda mnie wnerwia! Cały czas pada, pada i wieje. I tak w kółko. Jak już się pojawi słonko, to zaraz się chowa. I tak mnie zastanawia tongue Jeśli do czegoś dążycie, obierzecie tam sobie jakiś cel to raczej musicie mieć jakąś motywację? Czy potraficie zrobić coś dla własnej, wewnętrznej satysfakcji, bez jakiś innych nacisków?(i mam nadzieję, że mnie zrozumiecie, bo nie umiem inaczej tego chyba wytłumaczyć big_smile). Przy okazji, strasznie mnie denerwuje, jak ktoś mi czegoś nie potrafi wytłumaczyć, muszę sama do tego dochodzić, a okazuje się, że było to zaskakująco łatwa. Taka strata czasu. Co do strat czasu, to też mnie strasznie irytuje, gdy z perspektywy okazuje się, że moje działania były bezsensowne i niewarte moich starań. Mam nadzieję, że nie tylko ja mam takie dziwne spostrzeżenia tongue Aaa, co do tej nadziei, to ona przecież matką głupich tongue Więc jeśli Wy też macie nadzieję na coś, wychodzi że jesteśmy rodzeństwem big_smile haha, nie wiem, co mnie napadło, moje filozofowanie się włączyło tongue Ciekawe czy coś z tego zrozumiecie.

Życzę Wam ładnej pogody i ładnie spędzonego dnia :*

23 246 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-07-21 20:11:44)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Taka pogoda u mnie, że co to za wakacje... Ciągle tylko pada i pada... Oby w sobotę było ładnie, bo mamy grilla. smile

Co do moich przyzwyczajeń:
- zawsze rano wstaje, idę do toalety na siusiu, wracam i ubieram się, później śniadanie, mycie zębów i ogarnianie całokształtu; nigdy w innej kolejności tongue
- zimne napoje muszę pić w cienkich szklankach, bo w kubku mi niewygodnie. big_smile Od kubków jest kawa i herbata. big_smile
- na biurku mam wszystko po swojemu poukładane i szlag mnie trafia jak mi ktoś poprzestawia tongue
- i jeszcze z takich innych przyzwyczajeń, to zawszę jak ktoś mówi "Ja myślę, że [...]", to gdy wypowiada słowo "myślę", pytam z niedowierzaniem "Co robisz yikes?!" big_smile Znajomi już wiedzą i zamiast "myślę", mówią "zastanawiam się" big_smile

  Jeśli do czegoś dążycie, obierzecie tam sobie jakiś cel to raczej musicie mieć jakąś motywację? Czy potraficie zrobić coś dla własnej, wewnętrznej satysfakcji, bez jakiś innych nacisków?

Mi motywacja niepotrzebna, ponieważ jak już sobie obczaję jakiś cel to dążę do niego za wszelką cenę (ale nie po trupach wink). Oczywiście jeśli mam motywację to tym lepiej, ale bez tego też sobie poradzę. Co do satysfakcji, to wręcz uwielbiam robić coś dla siebie. U mnie to jest tak, że jak ktoś naciska, to wtedy po złości mogę tego czegoś nie zrobić. big_smile Głupi, prosty przykład: mogę sama z siebie posprzątać w pokoju, ale jeśli mama powie "posprzątaj w pokoju", to już w danym dniu tego nie zrobię. big_smile

http://www.youtube.com/watch?v=Xsz6w7FK2_g musiałam big_smile Ach, to dzieciństwo roll

Pozdrawiam i życzę Wam miłego czasu w najbliższych dniach smile

23 247

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka smile

Dobra Beata,więc czekam cierpliwie na gg lub e-mailu smile
12 godzin z warzywkami...całkiem tam nam zwarzywiejesz hmm


Karolcia posłuchałam sobie tej piosenki  ,,małe rzeczy'',nie podoba mi się za bardzo tongue
Tak Karolcia,bardzo ważne jest to aby robić to co sie lubi,ale nie każdy tak może smile
Konferencja prasowa o piłce nożnej ? Bleee...nie wytrzymałabym tam nawet minuty hmm
Co kupiłaś przyjaciółce? smile

PIosenka o loczku blond....nie znam tongue a te zdjęcia w teledysku to pasują jak trąba do pingwina tongue

Magda napisał/a:

Ema, nie mogę się przyzwyczaić do Twojego nowego avatarka. Ciągle mam wrażenie, że to ktoś nowy

Heh..to wciąż ja big_smile

Magda napisał/a:

Droga Kochana Emuś! Te Twoje posty tak mi działają na oczy, że padam od razu big_smile Ja Ci dobrze radzę, zmień dilera albo bierz połowę!

Naprawdę tego chcesz ? tongue tongue

U mnie w sumie lepiej niż gorzej.-podoba mi się to stwierdzenie smile

Jeśli do czegoś dążycie, obierzecie tam sobie jakiś cel to raczej musicie mieć jakąś motywację? Czy potraficie zrobić coś dla własnej, wewnętrznej satysfakcji, bez jakiś innych nacisków?

Rzadko mam jakąś motywację,więc większość rzeczy robię dla własnej satysfakcji smile

Co do strat czasu, to też mnie strasznie irytuje, gdy z perspektywy okazuje się, że moje działania były bezsensowne i niewarte moich starań.

No to chyba dotyczy większości ludzi w tym mnie. wink

23 248

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko uwierz mi że ta konferencja była najnudniejsza, ze wszystkich nudnych. big_smile

Koleżance kupiłam antyramę i tam włożę nasze wspólne zdjęcia, do tego pluszaka i łańcuszek srebrny. smile Musiałam coś drobnego, żeby mogła to zabrać do samolotu i żeby nie obciążyło jej za bardzo bagażu. Mam nadzieję, że będzie zadowolona. smile Ze względu na pogodę pożegnanie robimy u niej w domu. No to jutro będzie niezła imprezka. big_smile

23 249

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

OJ wierzę ! tongue

Koleżance na pewno spodoba się prezent smile Imprezka w domu ,będzie się działo big_smile

MIłej zabawy smile Ja też idę na imprezkę do 3-latka big_smile big_smile Opije się mleka i najem cukierków lol

DObranoc :***

23 250

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Skoro Emci wystarczy trochę proszku, żeby szaleć przez dwie strony to co się będzie działo po mleku i cukierkach? Oczy ojej wyobraźni już to widzą smile

Kurde, nigdy nie byłam na takiej pożegnalnej imprezce. I nie chciałabym być. Nie wiedziałabym czy śmiać się, czy płakać. To jakaś dziwna mieszanka stypy i wesela chyba będzie... Ale życzę miłej zabawy, Karola smile

Ooo, przypomniało mi się, że 2 razy udałam, że nie widzę Marzenkowego upominania się o ogórki małosolne smile No więc, Emcia - nie dostaniesz! Powód jest nieco mniej skomplikowany niż moja wredota + skąpstwo + inne takie niechlubne cechy. Ja po prostu nie umiem robić ogórków małosolnych smile Ale Mięsko umie tongue

Wczoraj byłam z siostrą na zakupach. O matko, jak ja tego nienawidzę. Chciałam sobie kupić jakąś bluzkę czy coś takiego. Cholernie małe rozmiary produkują hmm Po 3 butikach miałam dość, zapragnęłam iść do McDonalda (no bo skoro i tak wszystko mnie obciska to co się będę poświęcać). Zanim tam dotarłyśmy to diametralnie zmienił mi się światopogląd i uznałam, że nic już nie będę jadła aż będę słyszeć stukot kości podczas chodzenia. Skończyło się na tym, e wzbogaciłam się o hurtowe ilości gaci, gdyż tą część garderoby o dziwo produkują na każdy wymiar smile Kupiłam też Mięsku pierwszy prezent bez okazji, czyli jadowicie zielone gacie. Siostra kupiła też takie swojemu mężczyźnie. I jak je pakowałyśmy z chichotem do koszyka to obie byłyśmy pewne, że żaden z obdarowanych z prezentu się nie ucieszy smile Miałyśmy rację tongue

Jeśli do czegoś dążycie, obierzecie tam sobie jakiś cel to raczej musicie mieć jakąś motywację? Czy potraficie zrobić coś dla własnej, wewnętrznej satysfakcji, bez jakiś innych nacisków?
Nie ogarniam pytania. Albo nie ogarniam tego, że cokolwiek można robić w imię innych ideałów niż własna satysfakcja...Tylko do sprzątania jedyną motywacją jest dla mnie spodziewana wizyta gości. W tej czynności nie znajduję żadnej własnej wewnętrznej satysfakcji. Cała reszta - motywacją jest tylko i wyłącznie moja satysfakcja.
A tracić czasu nie lubię. I ciągle tracę smile To była jedna z głównych przyczyn tego, że nie lubiłam mojej pracy. Pan szef lubował się w wymyślaniu bezsensownych zadań. A ja się buntowałam, że bez sensu nic robić nie będę smile

23 251

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam wszystkich, ja tylko na chwilkę smile

Emuś - nie chce, przekonałaś mnie tongue

E tam, London. Twoje przyzwyczajenia, to żadne skrzywienie, no sad  chociaż te kubki i szklanki, to dobre, haha smile

Beatko, z moimi pytaniami tak jest, że nigdy nie zrozumiesz do końca, ja mam dziwne rozumowanie big_smile Może podam Ci przykład: znam osoby palące(sama nie palę i strasznie przeszkadza mi ten smród!), które z palenia nie zrezygnują, bo to, bo tamto. A jeśli ktoś postawiłby im jakieś tam ultimatum, to byłaby to "motywacja zewnętrzna". I chodzi mi o to, że czasem łatwiej coś zrobić ze względu na kogoś niż na siebie. Właśnie, co myślicie na temat palenia? Pali tu ktoś? Przyznawać mi się! Moi rodzice palili od zawsze i babcia, która bywa u nas codziennie. Strasznie mnie to irytowało, no ale jak tu dotrzeć? Starego psa, nowych sztuczek się nie nauczy.

Wydaje mi się już już kiedyś coś o tym mówiliśmy. Mianowicie chodzi mi o gejów i lesbijki, które mogą adoptować dzieci. Jak tam powiedziała jakaś pani "Odebranie dziecka rodzicom jest dla niego wielką traumą, a powierzenie go dwóm panom albo dwóm paniom będzie traumą jeszcze większą". Po trochu się zgadzam. Zawsze sobie myślałam, że to bezsensowne, przecież takie dziecko będzie "inne" może być odtrącane, napiętnowane i tak dalej. I pewnie część z Was też tak myśli bądź podobnie. Poza tym, lepiej mieć i mamusię i tatusia, zamiast dwóch tatusiów. Wtedy wychowanie też wygląda inaczej, jest inny kontakt. A co z Dniem Matki i Ojca? Jak takie święta obchodziły by te dzieci. Ale gdyby spojrzeć na to z innej strony. Czy lepiej mieć dwie mamusie, dom i rodzinę? Czy mieszkać w tym cholernym domu dziecka? Takie miejsca pozostają w główkach do końca życia, niszczą dzieciństwo, zmieniają spojrzenie na świat. I jednak wydaje mi się, że wolałabym mieć te dwie mamusie, niż spędzać święta w domu dziecka. Z czasem można się przyzwyczaić do tej "inności". Poza tym, liczy się miłość wkładana w wychowanie. W domu dziecka miłości nikt nie doświadczy. I chętnie poznam Wasze nastawienie, co do tego smile

23 252

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Chciałam się pochwalić, że od 1 sierpnia zaczynam pracę jako kelnerka. W końcu się udało! Zarobki zacne, plus napiwki tylko dla mnie, nie ma żadnego dzielenia. wink W czwartek i w piątek idę na taki próbny dzień pracy żeby ogarnąć co i jak.

Na imprezce było super, dawno tak fajne nie bawiłam się na domówce. smile Oczywiście, jak dotarło do mnie, że ona już w środę wylatuje, to łez trochę było. tongue Prezent bardzo jej się spodobał, do tego dokupiliśmy jeszcze Mustaka. big_smile

Pozdrawiam i życzę udanej i słonecznej niedzieli smile

23 253 Ostatnio edytowany przez Megi87 (2011-07-24 22:10:28)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Puk Puk... <uchyla drzwi i nieśmiało zagląda do środka>

Można...??? wink <przygładza sobie ubranie>

Witam Was Serdecznie, Kochani wink

Uuuu <kręci głową niezadowolona>... Ale żeście się nie popisali. Ja myślałam, że wrócę a tu będą jakieś eseje tymczasem co widzę? Pająki biegają po podłodze znaczy zbyt często się tu nie pojawialiście. Nie tak sobie wyobrażałam to wszystko, oj nie tak big_smile
Dobra, koniec tego pitu-pitu. Czas spoważnieć (w końcu big_smile).

Mała Mi , najpierw słówko do Ciebie, Kochana. W związku z tym, że nie zachęciłaś nikogo do aktywności w tych dniach, kiedy mnie nie było, w ramach kary, na Twojego posta odpowiem jutro big_smile Dzisiaj się zajmę Dziewczynami, wybacz... lol
Ach, no dobra. Masz tu buziaka na pocieszenie i się już nie maż big_smile :*

Martuś Ty się chociaż ciesz, że latasz na rozmowy kwalifikacyjne, bo ja od miesiąca rozsyłam cv i nie byłam nawet na jednej. Pomyśl sobie, jak mnie to "niezmiernie" motywuje hmm Ręce i majtki opadają na to wszystko.
Ale z tego co wiem, w chwili obecnej, już masz posadę, więc serdecznie Ci gratuluję. Wpadnij tylko do nas i pochwal się nam co to jest konkretnie, bo się czuję niedoinformowana wink :* <przytula>

Kochana, uważaj na tę dietę Dukana. Ja również slyszałam o niej same negatywy. Karola ma rację. Ta dieta osłabia organizm, obciąża nerki. Zresztą, sama dieta nie wystarczy. Żeby była efektywna, trzeba do niej dołożyć ruch, ruch i jeszcze raz ruch. Dieta żywieniowa + sport = otrzymanie wymarzonej wagi ciała wink Ale ja wiem, że jesteś mądrą dziewczyną i nie zrobisz sobie krzywdy. Trzymam kciuki za powodzenie :* <przytula> Uda się, zobaczysz wink

Ach... Obiecałaś, że będziesz pisać co jakiś czas. Hm... <myśli> Chyba to jest właśnie odpowiedni moment. Napisz do nas ;P

Beatka napisał/a:

Gdyby głupota miała skrzydła to byście dużo zaoszczędziły na biletach tongue

A wiesz...? W tym szaleństwie jest metoda. To by mi znacznie ułatwiło wyprawy do Łodzi, bo bilety są drogie. Szkoda mi na nie wydawać kasy, bo te wycieczki do Łodzi, w poszukiwaniu pracy, są mało skuteczne jak widać big_smile Myślę o przerzuceniu się na miotłę, ale na razie nie mogę opanować obsługi tego urządzenia lol To jakaś dla mnie czarna magia! Hokus-pokus big_smile

Beatka napisał/a:

Dlaczego tu nie ma co czytać?

No właśnie. Ja też się pytam: DLACZEGO???!!! mad Czy ktoś mi łaskawie raczy wytłumaczyć to zjawisko???!!! mad Wstyd! big_smile

Beatka napisał/a:

Ostatnią godzinę szarpiąc się z kłódką i używając takiego słownictwa, że nawet na bazarku nie każdy tak umie smile

Powiedzmy to sobie otwarcie: po prostu klęłaś jak szewc lol No wiesz?! Damie nie przystoi lol

Beatka napisał/a:

I jak je pakowałyśmy z chichotem do koszyka to obie byłyśmy pewne, że żaden z obdarowanych z prezentu się nie ucieszy smile

Jak się można nie ucieszyć z wściekle zielonych gaci? No ja tego nie rozumiem big_smile Z drugiej strony to bezczelność kupować prezent, jak się z góry wie, że obdarowany się nie ucieszy i rzuci je w kąt... lol Ale może jeszcze sie do nich przekona. Użyj jakiś silnych argumentów czy coś tongue No Ty już wiesz najlepiej co masz robić, żeby je pokochał big_smile

Beatka napisał/a:

nie lubiłam mojej pracy.

Wiesz, podziwiam Cię. Ja bym nie potrafiła przez dekadę swojego życia pracować i tego co robię, nie lubić. No nie wiem, może ja na razie za krótko pracuję, że mam takie podejście, bo do tej pory miałam to szczęście, że bardzo lubiłam, to co robiłam. Fajnie by było, gdyby było tak nadal, ale na chwilę obecną nie wiem gdzie się zaczepię i czy to nie będzie przymus hmm Bo jak to będzie konieczność to też nie będę tego lubić...

Karolka napisał/a:

Może chciał żebyś się z nim pobawiła? big_smile

Super! Ale po co zaraz wybebeszał poduszki?! big_smile Są inne sposoby na zachęte do zabawy lol Po tym wszystkim odechciało mi się, jak popatrzyłam na pokój, który wyglądał jak po spaleniu big_smile

Karolka napisał/a:

U mnie to jest tak, że jak ktoś naciska, to wtedy po złości mogę tego czegoś nie zrobić.

Mam tak samo wink Nigdy nie robię tego, co mi się każe lol Taka przekorna dusza big_smile

Karolka serdecznie gratuluję nowej pracy :* <przytula>

Karolka napisał/a:

do tego dokupiliśmy jeszcze Mustaka. big_smile

No nie... Daliście Jej w prezencie wino o smaku i zapachu spoconego rolnika?! mad Brutale big_smile Ale całe szczęście, że wszystkie prezenty się podobały wink

Co myślicie na temat palenia?

Ja nie palę. W towarzystwie nie przeszkadza mi, kiedy ktoś pali. No chyba, że dym jest wyjątkowo duszący (każdy dym jest inny w zależności od rodzaju papierosa), to wtedy wychodzę z pomieszczenia, żeby odetchnąć. U mnie w domu nie lubię, kiedy ktoś pali. Wolę, jak gość sobie wyjdzie na balkon. Moja matka jest tylko oporna pod tym względem, bo z fajką nigdy nie daje się wygonić i zawsze mi pali w mieszkaniu. Przez co ja się duszę i po jej wyjściu wietrzę pomieszczenia, bo nie daje się oddychać.
Pamiętam, jak mieszkaliśmy w piątkę u babci w jednym pokoju i palili: mama, babcia i dziadek... Mimo intensywnego wietrzenia, powietrze często było aż gęste od dymu. Mieliśmy z tatą wtedy przefikane pod tym względem. Na szczęście to już przeszłość. Dziadek nie żyje (zmarł na rozedmę płuc), babcia przestała palić (a kopciła jak parowóz; teraz ma poodstawienny kaszel i duszności, nie pali już 10 lat) a matka jest niereformowalna. Ale to dobrze nawet. Gdyby ona przestała palić, to ja się wyprowadzam z miasta. Staje się wtedy bardzo agresywna tongue Na codzień nie jest łagodna, ale w takiej, stresującej dla niej, sytuacji po prostu przechodzi sama siebie lol Już kilka razy miałam okazję się przekonać...

Jeżeli chodzi o homoseksualistów adoptujących dzieci. Uważam, że dziecko, aby prawidłowo się rozwijało, powinno mieć Ojca i Matkę w odpowiedniej płci. Natura tak to wszystko skonstruowała, że lepiej dla nas, jak nie będziemy tego zmieniać.

  Jeśli do czegoś dążycie, obierzecie tam sobie jakiś cel to raczej musicie mieć jakąś motywację? Czy potraficie zrobić coś dla własnej, wewnętrznej satysfakcji, bez jakiś innych nacisków?

Najczęściej dążę do obranych celów dla własnej satysfakcji. Nie lubię nikomu nic udowadniać. Motywacja? Dobrze jak jest, ale nawet jak jej nie ma to nie płaczę wink

W Sieradzu było super. Pomijam fakt, że przez całe trzy dni mojego pobytu tam padało. Chciałam się przejść po okolicy, ale nie miałam niestety takiej możliwości.
Pierwszego dnia, oczywiście, miałam problem big_smile Nie mogłam zapalić światła na sklepie roll Takiego pecha to tylko ja mogę mieć roll Okazało się, że bezpieczniki wyskoczyły i boski Witek z Jyska, który jest obok, pomógł mi wink W ogóle tam same ciacha pracują. Było na co popatrzeć tongue Aż żałowałam, że nie jestem stamtąd big_smile
A Pan Piotr... No cóż... Już nie jest Panem Piotrem, tylko po prostu Piotrem wink
Wróciłam w piątek późnym wieczorem. Smutno było wracać, bo na chwilę zapomniałam o wszystkim.

Jutro trzymajcie kciuki. Muszę zadzwonić do 3 sklepów meblowych, w których są przyjęcia do pracy. Intuicja mi podpowiada, że pewnie lipa z tego wyjdzie, ale gdzieś głęboko jednak mam nadzieję, że w którymś z nich się zatrudnię... roll Jak się nie uda, to się chyba załamię.

Idę oglądać Kac Vegas, bo właśnie leci na HBO2. Bradley Cooper jest boski... <3

Jutro zajrzę. Napiszę, czy się udało coś załatwić. Trzymajcie się. Dobrej nocy dla wszystkich :*

23 254

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wstałam o 5.30, żeby wypić kawkę z moim mężczyzną, polatałam po forum i miałam iść na godzinkę jeszcze do łóżka, ale przypomniałam sobie, że jest jeszcze kafejka. No i przez Megi nie pójdę do łóżka... Bo ona tak ładnie upchnęła wszystko w swoim poście, że nie muszę już latać po wszystkich, wystarczy skopiować posta Megowego i się poodnosić smile

Elnett, a też chcę wiedzieć!

Megi87 napisał/a:

Ręce i majtki opadają na to wszystko.

Już moje Mięsko by umiało to należycie skomentować tongue

Megi87 napisał/a:

Myślę o przerzuceniu się na miotłę, ale na razie nie mogę opanować obsługi tego urządzenia

Zdarzało się, że miałam jechać do rodziców i coś mi wypadało i odwoływałam przyjazd - kiedy informowałam o tym moją mamuś to słyszałam "a dlaczego? Miotła nie chce odpalić?"

Megi87 napisał/a:

Jak się można nie ucieszyć z wściekle zielonych gaci? No ja tego nie rozumiem big_smile Z drugiej strony to bezczelność kupować prezent, jak się z góry wie, że obdarowany się nie ucieszy i rzuci je w kąt... lol Ale może jeszcze sie do nich przekona. Użyj jakiś silnych argumentów czy coś tongue No Ty już wiesz najlepiej co masz robić, żeby je pokochał big_smile

Użyłam. Powiedziałam, że są takie sexi i jego sprzętowi będzie bardzo w takim kolorze do twarzy (hmmm, może powinno się mówić "do d***" w takim kontekście?). Mężczyzna założył zielone gacie (nie sądzę, żebym go przekonała argumentacją, tylko pewnie, żeby mi przykrości nie zrobić tongue). I poszedł tak na bazarek do warzywek smile I cały dzień regularnie robił krzywą minę i mówił, że narzędzie tortur mu kupiłam, bo mu osprzęt wyłazi i ciągle musi poprawiać i wygląda jak idiota ciągle grzebiąc przy rozporku tongue No cóż - o tym też wiedziałam przy zakupie, że mają jakiś dziwny krój i mało miejsca na klejnoty tongue

Megi87 napisał/a:
Beatka napisał/a:

nie lubiłam mojej pracy.

Wiesz, podziwiam Cię. Ja bym nie potrafiła przez dekadę swojego życia pracować i tego co robię, nie lubić. No nie wiem, może ja na razie za krótko pracuję, że mam takie podejście, bo do tej pory miałam to szczęście, że bardzo lubiłam, to co robiłam. Fajnie by było, gdyby było tak nadal, ale na chwilę obecną nie wiem gdzie się zaczepię i czy to nie będzie przymus hmm Bo jak to będzie konieczność to też nie będę tego lubić...

To troszkę inaczej, Meg. Ja bardzo lubiłam moją pracę. Zawsze marzyłam o pracy w biurze podróży i przez pierwsze lata ta praca mnie fascynowała. Do tego panowała tam fajna atmosfera. Angażowałam się na maksa przynajmniej przez pierwsze 4 lata. Potem zaczęło się trochę psuć. Doszli nowi ludzie, zmieniła się atmosfera. "Zaliczyłam" chyba wszystkie dostępne stanowiska: zajmowałam się obsługą klienta, transportem, marketingiem, organizacją wycieczek, współpracą z biurami agencyjnymi, klientami grupowymi, odpisywaniem na reklamacje. Tylko księgowości nie zahaczyłam smile Przestało mnie to już interesować, wypaliłam się. Praca z fascynującej stała się rutynowa i męcząca. A jeśli nie umiem już z siebie wykrzesać zaangażowania to po co tam siedzieć i przyzwyczajac się do kombinatorstwa i olewania obowiązków? Więc widzisz, Meg, że w sumie mamy podobne podejście - swoją pracę trzeba lubić smile

Megi napisał/a:

No nie... Daliście Jej w prezencie wino o smaku i zapachu spoconego rolnika?!

Czyżbyś wiedziała jak smakuje spocony rolnik? Hmmm, ja na wsi wychowana, a takiego specjału nigdy nie skosztowałam hmm

Co myślicie na temat palenia?

Wydaje mi się, że w tej kafejce tylko ja jestem nałogowiec (chyba, że jakiś się jeszcze kryje z tym smile ). Czasem palenie wydaje się pożyteczne - jest mocnym czynnikiem integrującym (palaczy, oczywiście). Żeby było zabawniej - wśród WSZYSTKICH moich znajomych (a jest ich sporo) pali tylko jeden kolega, z którym się zresztą bardzo rzadko widuję. Często palacze mi przeszkadzają. Bo ja jestem grzeczny palacz, a niegrzecznych nie lubię. Grzeczny palacz charakteryzuje się dużą empatią w stosunku do niepalących. Nigdy nie palę w pomieszczeniach (zresztą strasznie mnie dym gryzie w oczy i dusi smile ), nigdy nie palę idąc ulicą (nie znoszę dmuchać na przechodniów) - staję sobie gdzieś z boku. Nie lubię palić tuż przed wsiądnieciem do autobusu - staram się najpierw trochę wywietrzyć, żeby nie robić za śmierdzący odświeżacz powietrza w zatłoczonym autobusie, aczkolwiek ten grzech czasem zdarza mi się popełnić. Nawet jak siedzę sobie na ławce i palę a jakaś bezmyślna istota usiądzie obok to ja wstaję i odchodzę na bok, żeby jej nie dmuchać. Tylko raz się zirytowałam, kiedy właśnie sobie siedziałam w parku z papierosem, przyszła jakaś pani w wieku babciowym, usiadła obok i ostentacyjnie zaczęła kręcić nosem i wzdychać. Akurat mi się kończył papierosek, więc zapaliłam następnego i wytłumaczyłam babci, że to nie jest jedyna ławka w parku i wcale nie musiała wybierać mojego śmierdzącego towarzystwa. No i zawsze staram się znaleźć kosz dla peta, nawet, jak w tym celu trzeba kawałek się przejść smile

Jeżeli chodzi o homoseksualistów adoptujących dzieci.
Nie uważam, żeby dziecko mające dwie mamusie czy dwóch tatusiów musiało mieć z tego faktu jakieś urazy. Natomiast z pewnością będzie miało urazy z powodu reakcji społeczeństwa. Nie sądzę, żeby szybko się to zmieniło. W obecnej sytuacji nie ma opcji, żeby takie dziecko wyrosło na normalnego człowieka. Żadne dziecko nie wytrzyma takiej presji ze strony rówieśników. Zresztą ze strony większości dorosłego społeczeństwa też presja byłaby nie do zniesienia.

Jeśli do czegoś dążycie, obierzecie tam sobie jakiś cel to raczej musicie mieć jakąś motywację? Czy potraficie zrobić coś dla własnej, wewnętrznej satysfakcji, bez jakiś innych nacisków?
Po roztłumaczeniu na przykładzie palenia podtrzymuję moją wcześniejszą wypowiedź. Żadnych nacisków ani ultimatum! Wtedy robię dokładnie na złość. Gdyby mi Mężczyzna postawił ultimatum, że mam rzucić palenie to bym rzuciła Mężczyznę. Serio. Z tak idiotycznego powodu, ale ja nienawidzę być do czegoś zmuszana. A ponieważ jakoś mi się nie widzi, żeby rzucenie palenia przyniosło mi satysfakcję, więc na razie nie próbuję pozbywać się nałogu.

Megi napisał/a:

A Pan Piotr... No cóż... Już nie jest Panem Piotrem, tylko po prostu Piotrem wink

Hmmm, a Ty nam czasem niedługo nie napiszesz, że Piotr już nie jest Piotrem tylko Twoim Mięskiem?

Megi napisał/a:

Jutro trzymajcie kciuki. Muszę zadzwonić do 3 sklepów meblowych, w których są przyjęcia do pracy. Intuicja mi podpowiada, że pewnie lipa z tego wyjdzie, ale gdzieś głęboko jednak mam nadzieję, że w którymś z nich się zatrudnię... Jak się nie uda, to się chyba załamię.

Moja intuicja czasem też tak gada. Ale ona jest dobrze wytresowana i jak mówię jej wtedy "cicho siedź, g****o wiesz" to się słucha, milczy, a ja osiągam cel. Może też wytresuj intuicję?

A ponieważ Meg Emcię pominęła, więc ja też muszę pominąć (przecież odpisywałam na podstawie posta Meg smile No dobra, Em, powiem Ci tyle, żę przez koleżankę Megi i jej prowokowanie mnie do odpisania nie zdążyłam znowu Ci wyjaśnień w mailu skrobnąć... I dzisiaj raczej nie zdążę, bo po warzywkach mam wychodne smile Zresztą Ty i tak jeszcze nie wróciłaś do żywych po tym mleku na imprezie...

Miłego dnia, Żuczki smile

23 255

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No to jeszcze o książkach psychologicznych dla MagdAli:
Mogę przepisać Ci fragment mojej dolnej półki (na dolnej mam poustawiane książki najciekawsze dla mnie, Mięsko jest wyższe, więc wyższe półki są jego smile ):

"Zrozumieć emocje" Keith Oatley
D. Goleman "Inteligencja emocjonalna"
D. Goleman "Inteligencja emocjonalna w praktyce"
D. Goleman "Inteligencja społeczna"
T. Rath "Pozytywne emocje"
A. Ellis "Głębokie uzdrawianie emocji"
C. Tipping "Radykalne uzdrawianie emocji"
J.Gut "Docenić konflikt"
J. Murphy "Potęga podświadomości"
V. i C. Crowley "Twoja ciemna strona"
s. Dillon "Kobieta i poczucie własnej wartości"

No i dalej głównie "Kamasutra" i tego typu literatura dolną półkę okupuje tongue

23 256

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beatko, dziękuję serdecznie, pora się wybrać do biblioteki big_smile :*

23 257

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Całuje Was Kochane :*:*

Mam pracę big_smile z jednej strony to się cieszę smile jakaś kasa wpadnie, ale z drugiej to mam zupełnie mieszane uczucia, bowiem to praca telemarketera. To już chyba dużo Wam mówi. Z moich osobistych odczuć to muszę dodać, że nie widzę się w tej pracy na dłuższą metę. Owszem atmosfera w firmie bardzo przyjazna, same młode osóbki z którymi mam wspólny język. Jednak przyznam szczerze, że na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby, które pracują tam dłużej niż miesiąc. Jestem tam od 3 dni, a już przyjęto po mnie 6 nowych osób. Cóż nie jest to praca z perspetywami przyszłości. Owszem warunki pracy i obowiązki są w jak najlepszym porządku, ale wiele osób narzeka, że to jest jednak męczące, wciskanie  na okrągło tego samego produktu kupującym. Na dodatek liczy się ŚCIEMA!!! Nie umiesz ściemniać, nie sprzedasz... A jak nie którzy z drugiej strony słuchawki potrafią człowieka wkurzyć... to się nawet nie wypowiadam, bo szkoda słów. Nerwy na wodzy, przynajmniej 8h, podczas pracy. Coś mi się zdaje, że nie zagrzeję tam długo miejsca, zreszta tak jak inni.

Dziewczynom z forum, które ostrzegały mnie przed dietką Dukana, dziękuję smile wiem, że to z obawy o moje zdrówko, ale ja chciałam spróbować. Tym bardziej, że kuzynka z którą mieszkam jest żywym przykładem tego że ta dietka jest 100% skuteczna. Zaczęłam fazę uderzeniową, "przeżyłam" na niej 4 dni... nic nie spadłam na wadze sad ale w zeszły czwartek nabawiłam się okropnego bólu brzucha. W piątek było jeszcze gorzej z dnia na dzień ból słabł. wczoraj wydawało mi się, że wszystko powolutku wraca do normy, ale jednak nie. Dziś od rana ból brzucha minął całkowicie, ale ustąpił miejsca biegunce. W sumie nie wiem, czy to od dietki, czy to zwykłe bakterie wywołały grypę jelitową... sama już nie wiem. Byłam jednak skłonna obwiniać tę dietę, bo straciłam apetyt, a widok jajek, serków, jogurtów powodował u mnie wstręt. Dietę odrzuciłam w sobotę i nie wiem czy wrócę, bo na chude "żarcie" patrzeć nie mogę... Nie, nie opycham się teraz... hehe, ale owoców i warzyw najbardziej mi brakuje tongue więc ich z dietki "małe, częste posiłki" nie wykluczę... z sportu nie rezygnuję smile Niech tylko biegunka przejdzie a ubieram się w dresik i biegnę... big_smile

madziu, masz rację, że nie ma już sensu walczyć z naszą przeszłością. Niczego nie cofniemy. Z tym co przeżyliśmy musimy nauczyć się żyć! U mnie nastapiła zupełna poprawa big_smile ale pomimo tego co przeszłam tesknię do domku, bo to jednak tam jest moje miejsce... a stosunki z moją mamą się poprawiły o 180% z bratem bez zmian. Ale to mi zwisa.
Ej, a Ty z tym zwierzątkiem to daj spokój... JESTEM PRZECIWNA maltretowaniu zwierząt wieczorem/popołudniami!!! Heh a może chomik, osttanio podobają mi się również króliczki miniaturki.

Jeśli do czegoś dążycie, obierzecie tam sobie jakiś cel to raczej musicie mieć jakąś motywację? Czy potraficie zrobić coś dla własnej, wewnętrznej satysfakcji, bez jakiś innych nacisków?
Kurcze, to zależy od sytuacji. Podam na przykładach: teraz sie odchudzam... cóż tutaj muszę mieć motywację, no bo jak ja wyglądam... satysfakcja będzie później, jak dobrze pójdzie:D, ale jesli chodzi o pracę, pokazanie siebie od strony organizacyjnej czy też zwykłe sprawy osobiste z życia to zwykle robię to dla właśnego zadowolania i aby móc być z siebie dumną big_smile

Co do pytania o palenie. To ja nie palę i nie znoszę wdychać dymu tytoniowego. Od razu mnie ten zapach odpycha Fuj...

Kochana, Ty masz ambicje na psycholożkę tongue:P wiesz o tym?? big_smile podoba mi się twój głebszy sposób rozumowania big_smile podziwiam big_smile

karolciu, moje szczere gratulacje big_smile Wiesz co, ja też chyba wolałabym pracować jako kelnerka... ale gdzie mnie tam wezmą hmm bez znajomości. Lipa wszędzie big_smile

Beatko, dopiero teraz doczytałam, że pracujesz na bazarku. Razem ze swoim mężczyzną w zielonych gaciorach spod których wyskakują klejnoty??? tongue:P
Dodam, że rozbawiłaś mnie na maksa :*:* kupnem mega wygodnych gaciorów, oczywiście big_smile Ciekawi mnie jeszcze co to za krój?? big_smile

Meg, jutro trzymam kciuki big_smile pamiętaj smile uśmiech, optymizm i cyc do przodu big_smile heh ":*

Em, Serduszko, temat mi się wyczerpał. Dodam tylko, że ten towar był chyba jakiś felerny, bo widzisz co mi jest. Podesłałaś mi jakieś gówno bez atestu " zdrowe dla dzieci" Haha

Pozdrowionka Słoneczka :*

23 258

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie Kochani big_smile

Beatka napisał/a:

No i przez Megi nie pójdę do łóżka... Bo ona tak ładnie upchnęła wszystko w swoim poście, że nie muszę już latać po wszystkich, wystarczy skopiować posta Megowego i się poodnosić smile

No ta, wszystko przez Meg... Jasne big_smile Masz szczęście, że druga część Twojej wypowiedzi przemawia jednak mimo wszystko na moją korzyść lol

Megi87 napisał/a:

Ręce i majtki opadają na to wszystko.

Beatka napisał/a:

Już moje Mięsko by umiało to należycie skomentować tongue

Bardzo jestem ciekawa, jak...? tongue

Beatka napisał/a:

Zdarzało się, że miałam jechać do rodziców i coś mi wypadało i odwoływałam przyjazd - kiedy informowałam o tym moją mamuś to słyszałam "a dlaczego? Miotła nie chce odpalić?"

lol lol A no nie chce, droga Mamusiu lol lol

Beatka napisał/a:

Użyłam. Powiedziałam, że są takie sexi i jego sprzętowi będzie bardzo w takim kolorze do twarzy (hmmm, może powinno się mówić "do d***" w takim kontekście?). Mężczyzna założył zielone gacie (nie sądzę, żebym go przekonała argumentacją, tylko pewnie, żeby mi przykrości nie zrobić tongue). I poszedł tak na bazarek do warzywek smile

Ale to chyba logiczne, że na bazarek do warzywek się idzie w zielonych gatkach big_smile Taka moda lol

Beatka napisał/a:

I cały dzień regularnie robił krzywą minę i mówił, że narzędzie tortur mu kupiłam, bo mu osprzęt wyłazi i ciągle musi poprawiać i wygląda jak idiota ciągle grzebiąc przy rozporku tongue No cóż - o tym też wiedziałam przy zakupie, że mają jakiś dziwny krój i mało miejsca na klejnoty tongue

A wiesz, tak sobie pomyślałam... Że może ten ogólny dyskomfort nie jest związany z dziwnym krojem czy z rozmiarem. Może po prostu co nieco mu urosło... lol lol i dlatego za ciasno big_smile Dobra, już nic nie mówię tongue

Beatko jeżeli chodzi o pracę. Nie wpadłam na to, że się po prostu wypaliłaś. Wiem o co chodzi. Nie ma nic gorszego, jak popada się w rutynę. Zatrzyma się człowiek na pewnym etapie i czuje, że się nie rozwija. Firmę zna jak własną kieszeń, wszystkie kąty możnaby z zamkniętymi oczami oporządzić a nas nic nie jest już w stanie zaskoczyć. Czytałam gdzieś, że w jednej firmie należy max pracować 5 lat, żeby pracownik był efektywny. Po tym okresie czasu nie dosyć, że się człowiek, że tak powiem, "zasiedział" to na dodatek nie można już patrzeć na swoich współpracowników, bo twarze się po prostu opatrzyły a to z kolei powoduje konflikty i ogólną niechęć. I każdy normalny człowiek ma w takim momencie zdrowy objaw, że potrzebuje zmiany.

Beatka napisał/a:

Więc widzisz, Meg, że w sumie mamy podobne podejście - swoją pracę trzeba lubić smile

Amen! wink

Beatka napisał/a:

Czyżbyś wiedziała jak smakuje spocony rolnik? Hmmm, ja na wsi wychowana, a takiego specjału nigdy nie skosztowałam hmm

To Karola jest ekspertem w tej kwestii tongue Ona sama pisała, że Mustak pachnie spoconym rolnikiem. Ja tylko podchwyciłam kwestię, więc to do Niej kieruj te pytania lol Na pewno udzieli Ci wyczerpującej odpowiedzi big_smile

Beatko ale normalnie jestem pod wrażeniem Twojej kultury palenia. Naprawdę, szacun. Moja matka mogłaby się od Ciebie niektórych zachowań w tej kwestii nauczyć. Bo co prawda w nos stara mi się nie kopcić (chwała Jej za to), ale nie mogę Jej odzwyczaić od palenia w moim mieszkaniu hmm

Beatka napisał/a:

Hmmm, a Ty nam czasem niedługo nie napiszesz, że Piotr już nie jest Piotrem tylko Twoim Mięskiem?

Hm... <myśli> Bardzo bym chciała tak kiedyś napisać, bo Piotr jak najbardziej jest w moim typie, ale... jest jeden mały problem. Mianowicie: żona (naprawdę bardzo fajna Kobieta) i dwóch synów... Ja mam szczęście do żonatych, już kiedyś o tym pisałam lol

Beatka napisał/a:

Może też wytresuj intuicję?

Chyba zacznę to robić. Czeka mnie w związku z tym długa droga edukacji... hmm

Beatka napisał/a:

No dobra, Em, powiem Ci tyle, że przez koleżankę Megi i jej prowokowanie mnie do odpisania nie zdążyłam znowu Ci wyjaśnień w mailu skrobnąć...

No tak, znowu moja wina lol Marzenka się w końcu obrazi, że Ją wszyscy ignorują lol

Mała Mi a gdzie Ty się podziałaś?! Rzeczywiście zapchałaś się cukierkami i zapiłaś mlekiem? mad Nie rób mi tego sad
Buźki daję :* I przytulam mocno <przytul> Łezki też obetrę, co byś się nie rozmazała wink

Martuś praca telemarketera do najłatwiejszych nie należy. Ja wiem, że nie odnalazłabym się w takiej pracy, bo w stresie nie umiem pracować. Zresztą wiem jacy ludzie potrafią być chamscy i konfliktowi. Na dodatek trzeba naprawdę umieć ściemniać, żeby sprzedać. Ja tej umiejętności jeszcze nie nabyłam, ale nie wiem czy chcę ją kiedykolwiek opanować, bo wolę nie okłamywać klientów. Tobie życzę powodzenia. A jeśli uważasz, że kariery tam nie zrobisz, to szukaj w między czasie czegoś innego aż znajdziesz coś, co Cię w końcu usatysfakcjonuje :*

Co do diety. Ja uważam, że wyglądasz dobrze, ale skoro masz ciśnienie na zrzucenie kilogramów, to ruszaj się po prostu i uważaj na to co jesz. Jedz regularnie, pij dużo wody, biegaj, rób brzuszki i zobaczysz jakie efekty będą.
Żona mojego kolegi też stosowała dietę Dukana. Naprawdę miała z czego chudnąć, bo do najszczuplejszych nie należała. Na tą chwilę czuje się dobrze, ale skutki uboczne z reguły nie od razu się ujawniają. Zrzuciła dużo kilogramów, ale teraz, powiedziałabym, też nie wygląda najlepiej. Na buzi tak schudła, że w stosunku do jej ciała, twarz wygląda nieciekawie. Może się to wszystko jeszcze unormuje, bo z tego co wiem kończy dietę. Zobaczymy.

Marta napisał/a:

Meg, jutro trzymam kciuki big_smile pamiętaj smile uśmiech, optymizm i cyc do przodu big_smile heh ":*

Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć wink

Oddałam klucze do mieszkania, bo sąsiadka wróciła dzisiaj nad ranem. Robiła porządek po piesku dwie godziny big_smile Cały worek od śmieci pełny w gąbce, którą wypełnione były poduszki. Zasugerowała, że drzwi od pokoju były zamknięte jak wychodziła, co mnie troszeczkę zirytowało, bo wyszło na to, że to ja psu te drzwi od pokoju musiałam otworzyć. Zresztą te drzwi oprócz tego, że zamykane są na klamkę to jeszcze na haczyk, dla pewności, żeby sobie nie otworzył. Poza tym to jest buldog francuski i nie oszukujmy się, nie skoczy tak wysoko jak nie przymierzając latler, bo waży trochę dużo i sam nie byłby w stanie otworzyć, gdyby rzeczywiście były zamknięte na haczyk, więc insynuacja dla mnie była jasna hmm Nie ma co. Jak jej coś nie pasuje to na drugi raz niech pakuje pieska w walizkę i zabiera ze sobą.

A na koniec mam informację wink
Jutro, o godzinie 12, w Salonie Meblowym, mam rozmowę kwalifikacyjną ;D Po półgodzinie od momentu wysłania cv do mnie oddzwonili i zaprosili na rozmowę big_smile Jestem taka happy, że nie macie pojęcia big_smile Szybko poleciałam i kupiłam sobie strój: czarne spodnie, czarną bokserkę z pięknym białym haftem i żakiet na krótki rękaw. Całość wygląda naprawdę ślicznie a spodnie w połączeniu z moimi butami na koturnie, podkreślają moje długie nogi wink Na 9 umówiłam się do fryzjera, żeby mnie ładnie uczesała i przybywam! big_smile Mam nadzieję, że dostanę tę pracę... roll Trzymajcie kciuka wink

No dobra, ja się powoli zbieram. Jutro wstanę o 7. Nie wiem czy zasnę tak szybko, jestem tak podekscytowana wink Napiszę jutro co i jak.
Trzymajcie się, Kochani. Całuję Was wszystkich i przytulam :* <przytula> Dobrej nocy wink

23 259 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-07-26 15:57:16)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Przepraszam, że tak rzadko zaglądam, ale ostatnio jestem strasznie zalatana. hmm Koleżanka jutro wyjeżdża, więc jeszcze dziś pogaduchy przy herbatce, co by się sobą nacieszyć. smile Żeby ona pojechała faktycznie na ten rok, nie na dłużej... Chociaż powiedziała, że jak nie znajdzie pracy, to wróci, bo bez sensu, żeby tam siedziała.

Dzisiaj zaczepiła mnie na ulicy para dziennikarzy, tzn. fotograf z dziennikarką i zrobili mi zdjęcie do jakiegoś magazynu z "modą uliczną". big_smile Nie chciałam sie zgodzić, ale tak sobie pomyślałam, że w sumie co mi szkodzi. wink Aż kupię tą gazetę z ciekawości. big_smile

Pozdrawiam i dziękuję za gratulacje zdobycia pracy smile

23 260

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Weszłam zajrzeć i .....phi ... tongue

Nie mam weny na pisanie intensywne,zresztą dobrze sobie radzicie big_smile

A te zielone gacie...kobieta bez litości tongue

Meg a ty racz napisać jak było na spotkaniu !!!

Karola już zaczyna pozować..ale na ulicy ! tongue

23 261

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dobry wieczór wink

Marzenko właśnie sobie nie radzimy, więc bądź łaskawa zaglądać częściej, bo inaczej będę musiała użyć rękoczynów big_smile I nie interesuje mnie to, że nie masz weny... Nie wiem jak to zrobisz, ale ma na Ciebie spłynąć nagłe olśnienie, zrozumiano?! lol
Buziaczki Ci ślę i mocno przytulam :*

Karola ja Tobie wróżę karierę w mediach. Normalnie, masz z tym styczność na codzień. Na dodatek jeszcze na ulicy Cię zaczepiają wink Nie zdziwię się wcale jak któregoś pięknego razu Cię ujrzę w tv wink Ależ się będę wtedy cieszyć... :* <przytula>

Na rozmowie było całkiem sympatycznie. Pojawiłam się na miejscu 15 minut wcześniej. Maglował mnie sam Dyrektor w asyście jakiejś Pani (nie wiem jaką Ona pełniła funkcję, ale chyba ważną). Pierwszy raz się spotkałam, żeby żądano ode mnie wszystkich świadectw pracy. Kiedy powiedziałam, że nie mam, poczułam się jak idiotka. Pani była zaskoczona, że nie mam tych dokumentów ze sobą. Powiem szczerze: to była 4 rozmowa kwalifikacyjna w moim życiu i nigdy nikt nie wołał ode mnie wszystkich świadectw. Ostatnie jak najbardziej, ale to dopiero w momencie zatrudnienia a tu taki klops już na wstępie... hmm Wypytali mnie chyba o wszystko co możliwe. O doświadczeniu zawodowym musiałam opowiedzieć, o swoich zainteresowaniach, o życiu prywatnym. Cała rozmowa trwała pół godziny. Powiem Wam - nie mam pojęcia jak mi poszło. Mają do mnie oddzwonić. Na koniec Pani mnie zapytała czy byłoby dla mnie problemem, gdybym zaczęła pracę od poniedziałku. Powiedziałam, że dla mnie nie stanowi to żadnej przeszkody i spokojnie mogę zacząć wtedy pracę. W ten sposób dała mi nadzieję. Zobaczymy czy słusznie wink

Kochani, gdzie Wy się wszyscy podziewacie? Bardzo serdecznie prosze o większą aktywność z Waszej strony. Czy to jest jasne?! lol No!

Popijam herbatkę i szykuję się do łóżka. Poczytam jeszcze, bo nową książkę dzisiaj zaczynam.
Dobrej nocki :*

23 262

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie smile

Dopiero co wróciłem z urlopu. Jak zwykle był za krótki i zleciał w mgnieniu oka nim się zdążyłem przyzwyczaić że nie muszę chodzić do pracy. Ale przynajmniej było fajnie smile I nawet się opaliłem co jak na mnie jest dużym wyczynem wink

Megi - Na takie spotkania najlepiej zabierać wszystkie możliwe dokumenty i mieć je w razie czego pod ręką. Choć muszę przyznać, że ja rzadko spotykam się z tym, że ktoś na pierwszym spotkaniu chce oglądać świadectwa pracy. Jeśli na rozmowie byłaś taka komunikatywna jak na forum, to jestem pewien, że wypadłaś dobrze. Z doświadczenia wiem, że bardzo ważna jest pewność siebie i odporność na stres. Rzadko pracodawca chce zatrudnić kogoś kto jest nerwowy na rozmowie, jąka się, poci i trzęsą mu się ręce. Po prostu takie mamy czasy, że prawie każda praca wymaga od nas odporności na stres. Trzymam kciuki byś szybko znalazła fajną i ciekawą pracę. Może właśnie tam smile

Em - Widziałem chwilową zwyżkę formy miałaś albo więcej weny, bo zaczęłaś pisać tyle co kiedy smile W końcu smile Ach te imprezy przy mleku i cukierkach..... To były czasy smile Mam nadzieję, że masz ostatnio troszkę mniej pracy i tym samym więcej wolnego czasu.

Karola - I co tak jak mówiłem, życie dziennikarki wciąga smile Mnie to by chyba zatrzymali na ulicy jedynie po to by zrobić zdjęcie do kroniki kryminalnej wink A co do piłkarzy to znam wielu i niestety ale większość naszych młodych zawodowych piłkarzy prezentuje taki poziom, że szkoda mówić. Niestety w Polsce ciągle zawodowy sport to jedynie droga do łatwych i dużych pieniędzy. Dwudziestoletni chłopak zamiast dbać o rozwój kariery w kluczowym jej momencie zaczyna oglądać się za imprezami, dziewczynami i liczy pieniądze. Owszem niemałe jak na nasze realia, ale i tak gdyby skupił się na treningach to za parę lat miałby 10 razy tyle. I dlatego mamy niezłe wyniki we wszelakich dyscyplinach sportu w kategoriach młodzieżowych a potem w seniorach coraz gorzej. Przynajmniej w grach zespołowych widać to najlepiej.

Beata - Kulturalny palacz z Ciebie, tylko pogratulować smile A co męskich gaci to nie ma nic gorszego niż mało miejsca wink Chyba dlatego wynaleziono bokserki. Faceci nie lubią jak ich coś obciera albo uwiera. I zgadzam się z Tobą w kwestii motywacji. Najlepszą motywacją dla mnie jest moja własna satysfakcja. Owszem zdarza się, że czasem robi się coś dla satysfakcji innych, ale wiem, że to przynosi dużo mniejszą radość.

Marta - Gratuluję pracy. Nawet jeśli nie jest to wymarzona praca, to zawsze możesz szukać dalej pracując w tej firmie, prawda? Życzę powodzenia i oby nie było tak źle jak myślisz wink

A do wszystkich mam pytanie. Co robicie gdy dostajecie zaproszenie na wesele od dalekiej rodziny, z którą powiedzmy nie widujecie się od kilku lat? Jedziecie bo tak wypada, czy może uznajecie że nie warto i wykręcacie się od tego? Niedawno dostałem takowe zaproszenie i to akurat na długi weekend sierpniowy, a ja miałem inne, ciekawsze plany. Rodzina jak to rodzina - naciskają, że nie wypada nie jechać. A ja się waham, bo to dla mnie tylko rodzina na papierze, a długi weekend mógłby być ciekawszy. Nie jechać i bawić się świetnie gdzieś indziej, ale potem wysłuchiwać od rodziny (zwłaszcza rodziców), czy może pojechać i wynudzić się dla świętego spokoju?

Wszystkich bez wyjątku pozdrawiam smile

23 263

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć Ludki smile
Uciekłam dzisiaj wcześniej od warzywek, więc mogę coś skrobnąć. Bo ja, podobnie jak
Karolek, cały czas Was czytam, ale czasu na bardziej rozlezioną wypowiedź (czyli standardową dla tej kafejki) brak...

Tak mnie dzisiaj refleksyjny nastrój dopadł i wymyśliłam, że ta kafejka jest taką swoistą kroniką. Dużo rzeczy się zmienia, dużo się dzieje, a tu zostaje zapis. I jakoś tak w tym momencie chyba u większości z nas jakoś intensywnie życie płynie smile Pewnie dlatego, że tu dużo małolatek, które właśnie startują w dorosłe życie smile

Karola, kiedy zaczynasz tę swoją pracę? Bo jakoś mi umkło...

Marta, ja też bym się nie odnalazła jako telemarketerka. Być może dlatego, że lata pracy przy telefonicznej obsłudze klienta sprawiły, że telefony są dla mnie chlebem powszednim i nie umiałabym wyrobić w sobie nawyku właściwej rozmowy przez telefon. No bo jak mnie klient wnerwił, to czasem potrafiłam mu odpowiedzieć coś niezbyt właściwego, natomiast w pracy telemarketera zapewne większość by mnie wnerwiała smile Poza tym każda odmowa by mnie zniechęcała, a ja nie lubię się zniechęcać smile Ale moim zdaniem to bardzo dobra praca dla Ciebie na początek. Moim zdaniem z każdej pracy da się wyciągnąć pożyteczne umiejętności, nowe doświadczenia. I nawet jeśli za miesiąc czy dwa uznasz, że to nie dla Ciebie - pewne doświadczenia Ci pozostaną. Moim zdaniem nie ma nic gorszego niż od początku uczepić się jednej pracy i tak do emerytury... No chyba, że ktoś ma tak zdeklarowane zainteresowania i od początku praca jest jego pasją... A co Ty w ogóle sprzedajesz?

Raf, Megi - moja "kultura palenia" jak to nazywacie, prawdopodobnie bierze się stąd, że późno zaczęłam. Przez większość życia byłam niepaląca i palacze mnie wnerwiali smile

Rafix, opalenie się faktycznie jest dużym wyczynem, bo pogoda na to średnia smile Ja mam "urlop" za niecałe 2 tygodnie. Opalać się nie zamierzam, ale oderwanie od zielska na bazarku bardzo mi się przyda...

Wiecie, tak wszyscy myśleliśmy, że Emcia po dziecięcej imprezie wróci tutaj z weną... Marzenko, ja już widzę, że Tobie jednak mleko i cukierki szkodzą. Weź lepiej ten swój proszek, albo jakiegoś wińska się napij dla wyrównania poziomu kwasowości... Chciałabym zrobić wiśniówkę, ale nie wiem jak. Czy ktoś wie, jak się robi wiśniówkę?

Tak sobie myślę, że Wisienka mogłaby tu wpaść, albo Różyczka, albo Coco... Ślad wszelki po nich zaginął... Zresztą Natalia chyba też próbuje pobić rekord niepisania...

23 264

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej Kotki smile

Beatko jutro i pojutrze idę na dzień próbny, a od poniedziałku już zarabiam. tongue Co do wiśniówki niestety nie pomogę, bo nie mam pojęcia jak to się robi...

Marzenko a cóż to za krótki pościk? big_smile Tak już się przyzwyczaiłam do Twoich długaśniaków big_smile

Megi mnie jakoś do mediów nie ciągnie, ale jak to mówi moja koleżanka, one ciągną do mnie. big_smile Ciekawa jestem jak to będzie u Ciebie po tej rozmowie. Trzymam kciuki!

Rafi co do piłkarzy taka jest prawda. Wiem z własnego doświadczenia, ponieważ koło mnie mieszkają bracia (jest ich 5 albo 6, już sama nie wiem big_smile), wszyscy piłkarze. I zawsze jak gdzieś lecę na grilla czy imprezkę to raz jeden, raz drugi pójdą z nami. O zdrowie nie powiem, że dbają, bo co do alkoholu to chyba o umiar im ciężko.. Dopiero jak zaczyna się sezon, to przestają imprezować, ale co to im daje, skoro i tak organizm już przyzwyczajony do innego trybu życia?

Troszkę się stresuje tym jutrzejszym pierwszym dniem w pracy, że nie będę wiedziała, co i jak, itd... Trzymajcie kciuki! tongue

Koleżanka doleciała szczęśliwe na miejsce i za chwilkę będzie na gg, więc się sobą nacieszymy choć trochę. smile

Miłego wieczoru smile

23 265 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-07-27 22:48:19)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka smile

Pięknie,zaobserwowałam,że co niektórzy namawiają mnie do picia jakiegoś wińska i zażywania jakiś proszków lol Chyba czas najwyższy pokazać,że potrafię pisać ,,na głodzie '' lol

Widzę,że nikt się nie domyślił,więc wyjaśnię. Nie piszę dużo,ponieważ czekam na posta Meg,odpowiedź na mojego ostatniego ,,schiza'',obiecała,że będę się musiała przy jego czytaniu mocno trzymać i najlepiej siedzieć. A tym czasem ja widzę,że Meginka sobie przebywa jak gdyby nigdy nic a posta jak nie było tak nie ma,nie wygląda na to,aby wogóle miał powstać... hmm

Druga sprawa,jakaś zmęczona byłam i wena mi nie towarzyszyła . Zresztą jak juz ktoś się do mnie na gg dobije,to już nie ma szans,abym napisała coś na forum.

Trzecia sprawa,powiem Wam,że piłam na imprezce,ale to nie było mleko tongue A tort był pyszny big_smile


Na temat palenia powiem tylko tyle,że okropnie przeszkadza mi dym. I bardzo się ciesze,że mam więcej znajomych,którzy nie palą. I cieszy mnie to,że nie można palić w pubach ani klubach,nareszcie człowiek może posiedzieć w spokoju bez szczypiących oczu,wdychania tego ,,gówna'' i przesiąkniętego ubrania . smile A fujj..

Jeżeli chodzi o homoseksualistów adoptujących dzieci - szczerze mówiąc nie mam nic do homoseksualistów. Ale nie podoba mi się to,że takie pary chcą adoptować dziecko. W tej kwestii jestem zdecydowanie na NIE.
Niby nie jest powiedziane,że dziecko będzie miało jakieś skrzywienia,ale moim zdaniem powinno zostać tak jak jest. Już wiele razy udowodniono naukowo,że dziecko do prawdiłowego rozwoju potrzebuje i ojca i matki. Jeśli ojcem i matką dziecka będa ludzie tej samej płci,dziecko będzie miało tak zwane braki. Weźmy sobie taką sytuację; Dwóch ojców adoptuję córkę. Ona zaczyna dojrzewać i niech mi ktoś powie,który tatuś wytłumaczy jej co to jest okres,co się z nią będzie działo przez ten czas ? Niestety,ale ile by się naczytalo książek na ten temat,nie mają o tym żadnego pojęcia. hmm
A córka nie dość,że będzie zakłopotana,to jeszcze będzie musiała szukać informacji na zewnątrz,kiedy powinna uzyskać je w domu od matki.

Ellnet napisał/a:

]Em, Serduszko, temat mi się wyczerpał. Dodam tylko, że ten towar był chyba jakiś felerny, bo widzisz co mi jest. Podesłałaś mi jakieś gówno bez atestu " zdrowe dla dzieci" Haha

Jak już to wina leży po stronie Karolci,bo to ona skołowała mi tego dilera ze swojego osiedla . tongue
Więc zażalenia w jej kierunku big_smile

Marta super,że masz pracę. Zgadzam się z Beatą,że może ta praca nie jest wymarzona,ale doświadczenie jakie tam zdobędziesz z pewnością Ci się przyda w przyszłości. NIgdy nie wiesz smile


Meg napisał/a:

Marzenko właśnie sobie nie radzimy, więc bądź łaskawa zaglądać częściej, bo inaczej będę musiała użyć rękoczynów

KObieto Ty nie pogarszaj swojej sytuacji ! ! tongue <gdzie post??????????????????????????????????????????????????>
A poza tym ręcę precz,bo ja wiem co Ty masz na myśli - Zboczucha .. tongue
PS> Pewnie Ciebie przyjmą do tej pracy smile


No proszę a Nasz Rafix sobie odpoczywał na urlopie smile

Raf napisał/a:

Em - Widziałem chwilową zwyżkę formy miałaś albo więcej weny, bo zaczęłaś pisać tyle co kiedy smile  W końcu smile  Ach te imprezy przy mleku i cukierkach..... To były czasy smile Mam nadzieję, że masz ostatnio troszkę mniej pracy i tym samym więcej wolnego czasu.

Oj nie nie..To nie była chwilowa zwyżka weny smile Jakby to była zwyżka,to by wyszło na to,że teraz mam ,,zniżkę'' lol znaczy się spadek formy,a wcale tak nie jest big_smile   To wina MEG,ona zatrzymała mój rozwój postowy tongue Miała pisać,a nie napisała, a ja czekam i czekam. Więc ..sam widzisz. big_smile

A co do Twojego pytania to odpowiem tak; Parę lat temu mój narzeczony<dziś ex jak wiadomo> został zaproszony do kuzynki na wesele,oczywiście ja też. Ja nigdy tej rodziny na oczy nie widziałam. A M* mówił,że w ogóle nie utrzymują ze sobą kontaktów,ale u nich w rodzinie tak jest,że jak ktoś bierze slub to wtedy zaprasza wszystkich bez wyjątku.
Ominę szczegóły...Pojechaliśmy na to wesele,specjalnie dla tej kuzynki z Irlandii !!! Oczywiście najpierw musieliśmy zajechać do domu w PL,a mieszkaliśmy na sląsku. Wesele było na Mazurach,więc mały kawałek to nie jest.  Zostaliśmy poproszeni o świadkowanie,bo coś się stało z tymi którzy mieli nimi być jako pierwsi.Zgodziłam się,bo nie chciałam wyjść na wredotę. Zaznaczam,że ja jako jedyna osoba na weselu byłam jak obca,bo sporo osób mnie nie znało. Ogólnie na weselu bawiłam się dobrze. A potem wróciliśmy do domu.
Do dziś nie usłyszałam słowa dziękuję za to poświęcenie. Nie dostałam ani jednego zdjęcia z sesji na jakiej byliśmy,a jako świadkowa uważam,że zdjęcie mi się należy tym bardziej w sytuacji jaka miała miejsce.
Dostałam nagranie z wesela,ale oczywiście po wielu sporach mojej przyszłej niedoszłej teściowej.
Zresztą na nagraniu i tak były porażające błędy. Kiedy wyświetlana była twarz panny młodej pojawialo sie imię i nazwisko pana młodego i odwrotnie. POtem byłam pokazywana ja ,jako świadkowa i zamiast imię Marzena było wpisane Marlena,a w nazwisku mojego exnarzeczonego był błąd w nazwisku.Taki,że całkiem zmieniło to nazwisko. Po prostu zero profesjoanlizmu! A no i oczywiście ta kuzynka już nigdy więcej się do nas nie odezwała hmm
Więc stwierdzilam,że NIGDY WIĘCEJ takich imprez !
Teraz jak mam jechac do kogoś na wesele,to tylko do tego z kim utrzymuje kontakt.

Uważam Raf,że nie powinieneś jechać na to wesele. Zwłaszcza,że masz inne plany. smile Być może jak pojedziesz to się pobawisz i najesz,a le co poza tym ? Wydasz kasę tongue A ja możesz wydać na swoje plany.

Takie jest moje zdanie smile


Karolka powodzenia w pracy smile Już to widzę.. wpadnie opowiedzieć nam o wrażeniach,pewnie napisze pare słów ogólnie a potem zacznie pisać o jakimś przystojniaku tongue Już ja wiem na co Ty zwracasz uwagę big_smile

PS>  Beata....

czas;15 minut + 4 tygodnie


składniki:     kilogram wiśni
1/2 litra spirytusu
1/2 litra wódki
1/2 litra wody
szklanka cukru

przyrządzanie:    
Ugotować syrop z wody i szklanki cukru (odszumować, zdjąć ewentulaną pianę) i ostudzić.
Do słoja włożyć kliogram umytych wiśni z pestkami oraz dodatkowo kilka rozniecionych pestek.
Dodać kilka goździków, wlać spirytus, wódkę oraz syrop. Szczelnie zamknąć i odstawić w słoneczne,
ciepłe miejsce na około 4 tygodnie. Przefiltrować i rozlać do butelek. Nalewkę można spożywać od razu, ale jeszce smaczniejsza będzie jeśli pozwolimy jej podojrzewać.
uwagi:    
Pozostałe po nalewce owoce można zasypać cukrem, dolać trochę wody
(lub wódki, jeśli ktoć chce mocniejszą wersję) aby otrzymać wiśniowy likier.


big_smile big_smile big_smile

DOBRANOC smile

23 266

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć smile Tylko czemu aż 4 tygodnie? hmm Nie jestem pewna czy ta wiśniówka się uchowa tyle, jeśli zacznę ją regularnie próbować, czy jest dobra tongue

Normalnie zapomniałam o pytaniu Rafixa, mimo, że to najbardziej zwróciło moją uwagę w jego poście... Otóż ja popieram zdanie Emuśki, mimo, że argumentacja inna smile Otóż, Raf, odpowiedz sobie na pytanie - czy Tobie strasznie zależy, żeby oni byli na Twoim weselu? Bo możesz być pewien, że w rodzinie, gdzie patrzy się na "wypada/nie wypada" - jeśli nie pojedziesz - oni też nie przyjadą tongue Ja bym nie pojechała. Co to w ogóle za argumentacja "bo tak wypada"? Co to za rodzina, z któą kontakty są tylko na weselu/pogrzebie? Może chcą przyszpanować przed całą wsią i osób do 300 gości im brakuje? Zdecydowanie wybierz własne plany i nie przejmuj się co wypada. Liczy się tylko to, co Ty uważasz za słuszne i czego chcesz. A, wybacz, ale jechanie na wesele do osób, których praktycznie nie znasz i nie masz na to ochoty z pewnością słuszne nie jest tongue

Dobranoc smile

23 267

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam wieczornie , późno ale postanowiłam napisać.

Beatko wyciągnęło mnie twoje pytanie gdzie to się schowałam. Otóż ostatnie trzy tygodnie to istna gehenna.
Malowanie w domu, wynoszenie wszystkiego , sprzątanie remonty.
Ogólnie najpierw był syf sodoma i gomora a potem odkopywanie diabelstwa.

Gdy pogoda się troszkę poprawiła to miałam małe święto rodzinne, a potem wyjazd na kilka festynów . Potańczyłam sobie, poopalałam się troszkę z mężem.

Teraz niestety od trzech dni, jestem przykuta do ogórków smile czyli przetwory ,przetwory potwory...
Pachnę anty wampirowo smile czyli czosnkowo ha ha ha ha ..

Czeka mnie od poniedziałku druga faza remontu,dostawianie nowej łazienki i pomieszczenia na te moje przetwory.
Ale to już więcej praca mojego męża.

Niestety o urlopie (a co to jest???) mogę pomarzyć w tym roku. Ale za to na jesień łazienka będzie w nowym miejscu i piękna nowa.
Czyli coś za coś.

Emcia i Meg widzę szalały ostatnio z jakimiś środkami typu vegeta chyba, bo ogarnąć te logikę to trzeba mieć taka fazę jak one ha ha ha smile

Co do aktualnego pytania Rafci o wesele ja bym olała to. Na własnym weselu wolała bym widzieć naprawdę lubiących mnie bliskich. Choćby i miało być ich mniej, ale wiedziała bym że jestem wśród bliskich.
Piąta woda po kisielu ,czyli dawno nie widziana ciocia, która nic o mnie nie wie, a jest bo tak wypada nie to nic fajnego na własnym weselu.

Beatko jak twoje pazurki? Mięsko się nie buntuje na ich widok? Wiesz Beata że przynajmniej wyglądasz jakbyś polowała pół nocy w dżungli smile

Londoneczko ja z ciekawością obserwuję twoją karierę i dziennikarki jak i ehhh gwiazdy smile Widać że ubierasz się fajnie,nadal nosisz na głowie swoje rudości?

Marta co u ciebie słychać?

Magda wychodź z tego domku więcej bo ostatnio czasem dopada cie zły humorek, a szkoda bo lato w końcu trzeba się uśmiechać.

Raf opaliłeś swoje mięsko? smile Tylko nie pytam o to na grillu smile

23 268

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam Kochani :*

Rafix napisał/a:

Marta - Gratuluję pracy. Nawet jeśli nie jest to wymarzona praca, to zawsze możesz szukać dalej pracując w tej firmie, prawda? Życzę powodzenia i oby nie było tak źle jak myślisz wink

No, jasne, że szukam smile:) Dziś wzięłam sobie wolne w moim tymczasowym miejscu pracy i udało mi się być na rozmowie kwalifikacyjnej w Rossmanie.
Przyznam, że rozmowa przebywała w bardzo miłej luźnej atmosferze. Zadawano mi dużo pytań, a moje odpowiedzi lądowały w ich arkuszach. Jak im się spodobam to zaproszą mnie na drugą rozmowe taką już przed rozpoczęciem pracy. Za wiadomością telefoniczną mam czekać do wtorku. A jak na razie jutro idę do telemarketingu i będę pracować tak długo dopóki nie znajdę czegoś nowego.


Rafix napisał/a:

A do wszystkich mam pytanie. Co robicie gdy dostajecie zaproszenie na wesele od dalekiej rodziny, z którą powiedzmy nie widujecie się od kilku lat? Jedziecie bo tak wypada, czy może uznajecie że nie warto i wykręcacie się od tego? Niedawno dostałem takowe zaproszenie i to akurat na długi weekend sierpniowy, a ja miałem inne, ciekawsze plany. Rodzina jak to rodzina - naciskają, że nie wypada nie jechać. A ja się waham, bo to dla mnie tylko rodzina na papierze, a długi weekend mógłby być ciekawszy. Nie jechać i bawić się świetnie gdzieś indziej, ale potem wysłuchiwać od rodziny (zwłaszcza rodziców), czy może pojechać i wynudzić się dla świętego spokoju?

Byłam w podobnej sytuacji. Nie pojechałam na to wesele, bo pary młodej praktycznie nie znałam, zresztą ze znajomych mi osób miało być 15 osób, a wesele podobno było na 120. I podobnie jak ty teraz, ja czułam się wtedy. Nie miałam najmniejszej ochoty tam jechać i nudzić się wsród obcych mi osób. Może wprost wytłumacz rodzinie co o tym myślisz, bądź wykręć się czymś, jak ja wtedy. Moim zdaniem nie ma sensu zmuszać się do pójścia na takie imprezy gdy nie ma się na to ochoty, bo na dodatek musisz kupić prezent to prócz tego możliwe, że tak jak mówisz będziesz się nudził. Postaw na luz i weekend spędzony wg swojego planu smile:) Satysfakcja pewnie będzie większa niż pójście na to wesele smile:)

vinnga napisał/a:

Marta, ja też bym się nie odnalazła jako telemarketerka. Być może dlatego, że lata pracy przy telefonicznej obsłudze klienta sprawiły, że telefony są dla mnie chlebem powszednim i nie umiałabym wyrobić w sobie nawyku właściwej rozmowy przez telefon. No bo jak mnie klient wnerwił, to czasem potrafiłam mu odpowiedzieć coś niezbyt właściwego, natomiast w pracy telemarketera zapewne większość by mnie wnerwiała smile Poza tym każda odmowa by mnie zniechęcała, a ja nie lubię się zniechęcać smile Ale moim zdaniem to bardzo dobra praca dla Ciebie na początek. Moim zdaniem z każdej pracy da się wyciągnąć pożyteczne umiejętności, nowe doświadczenia. I nawet jeśli za miesiąc czy dwa uznasz, że to nie dla Ciebie - pewne doświadczenia Ci pozostaną. Moim zdaniem nie ma nic gorszego niż od początku uczepić się jednej pracy i tak do emerytury... No chyba, że ktoś ma tak zdeklarowane zainteresowania i od początku praca jest jego pasją... A co Ty w ogóle sprzedajesz?

Beatko, postanowiłam, że w tej pracy wytrzymam tyle czasu dopóki nie znajdę czegoś nowego smile Nie chce bezczynnie siedzieć w domu. Tak przynajmniej coś zarobię.
Masz rację, ta praca bardzo wnerwia, ale też człowiek uczy się cierpliwości do klientów, sposobów mediacji i delikatnej manipulacji tegoż to klienta.
My sprzedajemy wizytówki internetowe. Zamieszczamy reklame firm na naszym portalu. Produkt ten bardzo cięzko się sprzedaje, bowiem na rynku firmy ogłaszają się na wielu innych bardziej prestiżowych portalach, mają swoje strony internetowe i jak ujrzą taką stronę jak naszą, to od razu się rozmyslają.


Karola, czekam na relacje z pierwszych dni pracy :* Ciekawość mnie zżera tongue:P

Różyczko, jak byłam ostatnio w domu moim rodzinnym tongue to całą sobotę spędziłam nad ogórasami... potem fasolką i sałatkami w słoiki. Pracę skończyłam o 1.00, nie czułam nóg tak mnie napierdzielały. Nad tymi przetworami to trzeba mieć cierpliwość i czasami czyjąś pomoc, bo jak jest tego mnóstwo to roboty do zajechania.

Emuś, no Lala, Ty mi tutaj na Karole nie zrzucaj. Jesteś współwinna, bo Ty pośredniczysz... tongue:P Kochana, Ty pędzisz u siebie w domku wiśnióweczkę? No ładnie big_smile

Pozdrawiam i całuski :*

Pa.

23 269 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-07-29 09:18:49)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Ja to tej pracy chyba nigdy nie znajdę... Byłam wczoraj na tym dniu próbnym, było bardzo fajnie, towarzystwo ok (oprócz pewnej dziewczyny, która ma chyba manie wyższości). Ale później po rozmowie z szefem okazało się, że ten kierownik, który ze mną przeprowadzał rozmowę kwalifikacyjną, zaleciał sobie w ciuly. Nawet 1000 zł bym nie dostała, bo płacą tam...3zł za godzinę! Co to ma być?! yikes Wiecie jak ja się wkurzyłam... Masakra. Za wczoraj dostałam 18zł, bo pracowaliśmy 6 godzin. Więc podziękowałam za taką pracę. Więcej bym straciła na dojazd i paliwo niż tam zarobiła...

Małgosiu oczywiście, rudości będę już chyba zawsze wierna. wink

Nie dość, że jestem zła na tą pracę, to jeszcze pogoda dziś taka smętna... Marzenko czy u Was też tam tak ciągle leje? Btw fajny awatarek, dopiero go zauważyłam big_smile Pozdrawiam wszystkich!

23 270

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć smile

Beata musisz się powstrzymać przed spożywaniem trunku,niestety tongue

Różyczko,na e-maila odpiszę wkrótce mam nadzieję,bo teraz mam problem z pocztą.
Ty chyba często robisz remonty w domu? Albo coś malujesz i założę się,że wąchasz farbę ! lol
Potańczyłaś sobie na festynach,cieszę się,że się rozerwałaś trochę i miło spędziłaś czas smile
U mnie wkrótce zacznie się festiwal ,,czarnej świni'' pisałam Wam o nim rok temu i nawet wkleiłam zdjęcia,nie wiem czy pamiętacie ? W każdym bądź razie będą bazarki ze słodkościami <wielkie gały> i różne inne gadżety. Do tego jak co roku przejdą przebierańcy przez wioskę. big_smile I będzie muzyka .

A ja lubię zapach i smak czosnku więc chodź to mi pochuchasz tongue Nie ucieknę tongue

Martunia życzę wytrzymałości z tą pracą,szczęścia w poszukiwaniu nowej smile
Co Wy wszyscy macie z tymi przetworami ?! zaczynam się czuć jak dziwnie w waszym towarzystwie,wychodzi na to,że
nie jestem zbyt przetworowa lol A ciekawa jestem jakby mi ktoś powierzył zrobienie przetworu z czegoś..jak ja bym się do tego zabrała ? Byłaby kupa smiechu big_smile

Marta pleaseeeeee nie nazywaj mnie ,,Lala'' bo to mi się kojarzy z jakąś cizią spod latarni lol 

Karolcia przykro mi z powodu pracy <przytula> znajdziesz coś innego na pewno. Zresztą i tak atmosfera w pracy jest najważniejsza przynajmniej według mnie. A ta dziewczyna pewnie by psuła każdy twój dzień.
U mnie w pracy tez jest jedna taka co by chciała rządzić,ale ją stanowczo trzymam na poziomie na jakim powinna zostać big_smile
Nie lubię jak ktoś się pcha tam gdzie nie powinien .
MI się też awatarek podoba,dzięki smile
U mnie pada i leje co drugi dzień teraz,pomiędzy tym świeci słońce i jest ciepło.

Meguncia przytulam mocno :* jak tylko będziesz na siłach <prochach> to przyjdź do nas i napisz co nie co smile Buziaki dla Ciebie :*

POZDRAWIAM WAS big_smile

Posty [ 23 206 do 23 270 z 30 541 ]

Strony Poprzednia 1 … 356 357 358 359 360 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026