netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka dla Przyjaciół ;)

30 540 odpowiedzi1 145 086 wyświetleńzałożony przez bianka25, 24.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Strony Poprzednia 1 … 354 355 356 357 358 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 076 do 23 140 z 30 541 ]

23 076

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

te dziewczyny to nastolatki, czy już dojrzałe pannice? Znów ci goście to jacyś starsi, tacy konkretni pijacy, czy zwykłe młode szczeniaki?

Osobiście nie lubię oglądać a tym bardziej słuchać takiego towarzystwa...

Hm, sama się zastanawiam czemu dziewczęta z takimi przesiadują... Może nie mają nic sensownego do roboty... albo szukają śmiesznej rozrywki... Moim zdaniem wręcz żałosnej...

23 077

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wiesz, to nie są stare meneliki. Ani smarkacze. Akurat taki wiek, że można uważać, że to już taki styl życia sobie wybrali. Czasem piszczą jakieś małolaty, ale np dzisiaj to bym wiek towarzystwa obstawiała na 20-30 latek, z przewagą górnej granicy. Czasem słyszę jak jakieś żony czy dziewczyny przychodzą po swoich facetów. Lecą wyzwiska i inne takie. Normalnie masakra. Mój eks był z takich menelików. Chyba dlatego się taka wrażliwa na ten temat zrobiłam. Coś w rodzaju, że mi się udało uciec przed takim losem, a te kobiety są stracone...

23 078

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

One często nie zdają sobie sprawy z tego, że należą do patologii, ponieważ, moim zdaniem, takiego czegoś inaczej nazwać nie można!

i pomyśleć, jaką przysłość mają ci ludzie...

Akurat mieszkam w domu jednorodzinnym, lecz mój R. mieszka w bloku. Raz nocowałam u niego... reszłam na dół po coś do auta, było coś po 23... Jego sasiadka z dołu stała pod drzwiami swojego domu, trzymała klamkę... Przy aucie gadałam jeszcze z kuzynką, siedziała akurat na dworze... minęło z 20 min. Ja wracam i widzę jak ta kobieta w tej samej pozie stoi przed drzwiami... Jeszcze takim wzrokiem, jakby martwym na mnie spoglądała... Zatkało mnie... Powiedziałam: dobranoc... nie odpowiedziała... Opowiedziałam o tym Radkowi, jak wróciłam do mieszkania. Poszedł sprawdzić co się dzieje... Okazało się, że jej mąż z synem nachlani leżeli w domu, zamkneli się na klucz. Ona jak wróciła z libacji nie miała jak wejść do domu. I stałaby tak całą noc, gdyby R. nie zadzwonił do drugiego syna, co akurat był na imprezie...

23 079

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej koteczki smile

Na początku chciałam Wam się pochwalić, że całkiem przypadkowo dostałam pracę. smile Tzn. taką dorywczą "od okazji". wink Moja koleżanka pracuje w redakcji naszego miasta i wczoraj na imprezce pomagałam jej tak po prostu z dobrego serduszka przeprowadzać wywiady. Redaktorowi naczelnemu spodobała się moja otwartość wobec ludzi i powiedział, że jeśli chcę to mogę u nich sobie dorabiać. Praca polega na tym, że jeżdżę na jakieś imprezy, mogę się tam również bawić (bez alkoholu), ale przy okazji pytam ludzi jak się bawią, koledzy z ekipy robią zdjęcia i później powstaje artykuł do gazety albo na stronkę internetową. Tak samo z koncertami i innymi wydarzeniami. Mi to pasuje, bo od lipca zaczynam pilnować dzieci, a dodatkowa praca raczej jest w godzinach popołudniowych, z resztą jak trzeba gdzieś zrobić jakiś reportaż to sami wybieramy temat i sami wybieramy sobie datę i godzinę, o której jedziemy. smile

Wczoraj byłam na plaży i wyglądam jak mudżin. big_smile Później koncert Various Manx (niewypał) i Dżem (extra, był nawet pokaz motocyklistów) wink Dzisiaj idziemy na Velvet i Afromental, a później after party w klubie z gwiazdami dni mojego miasta. smile

Małgosiu no tak jakoś się stało że jesteśmy stuprocentowe haha. tongue Współczuję Ci z tą Twoją nogą... Ja dwa lata temu miałam zapalenie ścięgna w lewym śródstopiu, dosyć poważne i do tej pory przy nagłych zmianach pogody puchnie mi noga.

Rafi póki co wypoczywam, od lipca jednak pilnuje dzieci (na jakieś 90%) no i zaczynam dorabiać w redakcji. smile Więc jakoś wszystko powolutku leci. Planuję trochę Polski pozwiedzać. smile

Martunia wakacyjne kąpiele są tak wspaniałe, że z chęcią dziś bym pojechała, gdybym nie zabalowała wczoraj na koncercie. big_smile Bo jakoś siły nie mam. Moja mama jak mnie zobaczyła wczoraj po plaży, to stwierdziła, że czuje się jak albinos przy mnie. big_smile Kochana, mój kolega miał niedawno taką operację, która Cię czeka. Też miał takie coś na dłoni, już dosłownie wielkości małej piłeczki kauczukowej. Strasznie to wygląda... Teraz nie ma po tym śladu, musi tylko chodzić na jakiś rezonans magnetyczny, a to podobno nie jest przyjemne. hmm

Beata widzisz, nie potrzebnie co panikowałam odnośnie mojej przyjaciółki. tongue Wczoraj do mnie zadzwoniła, że strasznie się stęskniła i pewnie mam jej tyle do opowiedzenia, że musimy się spotkać. I poszłyśmy razem na te koncerty, dzisiaj też idziemy. Podoba mi się u niej to, że w naszej przyjaźni nie skupia się tylko na sobie. Jak zauważyłam, wiele osób mówi "Mam Ci tyle do powiedzenia, musimy się spotkać". A moja p. zawsze na odwrót "pewnie masz mi masę rzeczy do opowiadania". tongue
Wydoroślałyśmy? No, no, no, cóż za komplement. smile Ktoś mi też ostatnio to powiedział, nie mogę sobie przypomnieć kto. W końcu czas najwyższy trochę wydorośleć. Chociaż stwarzać pozory. big_smile Bo czasem jak mnie głupawka dopadnie, to szkoda gadać. big_smile Ale czym by był człowiek bez poczucia humoru. smile

Pamiętacie jak niespełna rok temu miałam akcję z nożem u mnie na podwórku? Chłopaka dźgnęli itp. itd... Ostatnio idę sobie do sklepu, patrzę, a ci zwyrodnialcy już na wolności. Krew mnie zalewa jak ich widzę, aż bałam się wczoraj wracać do domu. hmm

Miłego weekendu smile http://www.youtube.com/watch?v=y5c4H4oNZ0s

23 080

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ojej, Karola, normalnie Ci zazdroszczę tego nowego zajęcia... To musi być fajne smile

Dojrzałość... To coś takiego nieuchwytnego. To wcale nie oznacza braku głupawek, żartów, niemądrych zachowań. To takie coś, kiedy osoba starsza (czyli ja tongue) przestaje wyczuwać przepaść między moim szacownym wiekiem a Twoim smarkatym wiekiem smile Jeszcze rok temu widziałam różnicę, teraz praktycznie znikła smile

23 081

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:

To takie coś, kiedy osoba starsza (czyli ja tongue) przestaje wyczuwać przepaść między moim szacownym wiekiem a Twoim smarkatym wiekiem smile Jeszcze rok temu widziałam różnicę, teraz praktycznie znikła smile

O, właśnie. Dobrze powiedziane. smile Fajnie usłyszeć takie słowa. Tzn. przeczytać.

Co do pracy mi też to jak najbardziej odpowiada. Lubię poznawać nowych ludzi, ekipa z redakcji jest całkiem fajna, oprócz jednej dziewczyny, ale to szczegół. Kiedyś była tam tylko ona i sami chłopcy, więc źle jej się zrobiło jak do redakcji doszła moja koleżanka, a jak teraz ja dojdę to młoda chyba już w depresje popadnie. wink

23 082

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No i się wybawiłam. smile Muszę przyznać, że Afromental dali większy czad niż Dżem. I więcej ludzi było. Nie spodziewałam się tego. wink
Później poszłyśmy z dziewczynami na after party do klubu, gdzie bawili się również chłopcy z Afro. Takie swojskie duszyczki z nich. wink Mam nawet zdjęcie z Łozem. big_smile Ubrałam wczoraj kieckę krótką szytą z koła i jak się kręciłam to chyba wszyscy przywitali się z moimi gaciami. big_smile Wiedziałam, ze tak będzie więc specjalnie założyłam jakieś normalne lol

Pozdrawiam i miłego dnia. smile

23 083

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie Kochani smile

Żar leje się z nieba. Normalnie idzie się obedrzeć ze skóry tak jest gorąco.
Truskawki za mną chodzą... Takie mniamnuśne, ze śmietaną... Niestety, nie mogę jeść ani jednego ani drugiego, bo moja trzustka na czele z wątrobą odmawiają współpracy tongue Ostatnio się tak załatwiłam, że musiałam być na 2-tygodniowej diecie i mam oszczędzać te moje organy wewnętrzne tongue A te truskawki tak bezczelnie pachną, kiedy przechodzę koło nich na ulicy... big_smile

Zafundowałam sobie moskitierę w oknach, to teraz chociaż mi żadne muchy, komary i inne owady nie wlatują do mieszkania. Mogę wieczorem przy zapalonym świetle mieć pootwierane okna bez obaw, że będę miała stado komarów na suficie a w nocy zeżrą mnie żywcem. tongue

Beatko toaletę w pracy jeszcze mam. Najemca tej części lokalu spóźnił się z podpisaniem umowy od 1 czerwca i podpisał ją dopiero w czwartek. W każdym razie, z tego co słyszałam, od jutra zaczną tam działać, więc już od wtorku za potrzebą będę śmigać na drugie piętro big_smile Ewentualnie administrator chce mi dać klucze od swojej toalety. To jest bliżej o wiele i nie będę musiała za każdym razem zamykać sklepu. Muszę go jutro ścignąć po klucz, żeby chłopina nie zapomniał o mnie tongue

Wyjazd do Poznania odpada. Niestety, nie będę miała gdzie zamieszkać a szef raczej nie pójdzie na to, żeby mi opłacać mieszkanie służbowe. W takim układzie muszę szukać na miejscu. No cóż...
Mam możliwość złapania pracy w Pabianicach, bo tam otwiera się nowy sklep meblowy. Tylko ten dojazd... Jak tramwajami (bo dwoma bym musiała śmignąć) to przez całą Łódź musiałabym przejechać, żeby się dostać na miejsce. Ewentualnie wypatrzyłam jeszcze możliwość przejazdu pociągiem... Trochę ryzykowne posunięcie, patrząc na poczyniania PKP... Sklep otwiera się 2 lipca, więc praktycznie z marszu przeszłabym z jednej firmy do drugiej. Zobaczymy. Na razie mam wysłać swoje cv i czekać.
Druga możliwość to Pan Piotr ma znaleźć lokal o powierzchni ok 200m2 i tam wystawią się producenci mebli ekskluzywnych, z którymi współpracujemy i którzy nam wystawiają swoją ekspozycję. Mnie chcą wziąć na sprzedawcę, bo znam ich towar jak własną kieszeń a i oni też nie bardzo mają jak znaleźć kogoś nowego, bo są ze Swarzędza i w Łodzi są sporadycznie. Wszystko w rękach Piotra. Jeśli do końca czerwca zdoła znaleźć to super. Będę miała pracę. Jeśli nie... no to lipa.
No i jest jeszcze trzecia możliwość... Moja klientka, która kupowała u mnie meble, chce mnie wziąć do swojej firmy na stanowisko sekretarki w Agencji (nie towarzyskiej tongue) Pracy Tymczasowej. Moim zadaniem byłoby ogarnięcie wszystkich spraw papierkowych. Od dodania klienta do bazy szukających, przez wyszukiwanie im zajęcia, przez kontakt z fiirmami, dla których będą pracować, po fakturowanie itd. Dla mnie to zupełnie nowa dziedzina i musiałabym się wszystkiego uczyć od podstaw, ale Klientka zapewniła mnie, że ona, jak zaczynała też była zupelnie zielona. Wszystkiego się nauczyła w tak zwanym "między czasie". Zobaczymy, która możliwość wypali.

Rafał będę się starać zbyt długo na tym bezrobociu nie siedzieć. Dla mnie to żadna przyjemność, bo już na samą myśl o długim wolnym mam drgawki... Dziękuję Ci za słowa wsparcia :* Od razu człowiekowi lepiej na duszy smile

Karolka Moja serdecznie Ci gratuluję pracy dodatkowej :* <przytula> Bardzo się cieszę, że tak się to wszystko ułożyło, Kochana smile

Małgosiu Kochana postaram się w środę odpisać na maila. Musiałam wyciągnąć wnioski z tego, co mi napisałaś :* Przemyśleć wszystko... Spodziewaj się eseju w środę wink <przytula> :*

Ja sobie dzisiaj zafundowałam SPA na poprawę humoru. Depilacja gdzie się da, malowanie paznokci u stóp, balsamowanie każdej cząsteczki ciała... Mmmm, aż sama mam na siebie ochotę tongue

Pozdrowienia dla reszty ekipy. Dla Mojej Kochanej Natalki :* , Marty, Grażynki, Pauli, Marzenki... kogo pominęłam - przepraszam smile
Tymczasem idę popatrzeć na "Ranczo". Trzymajcie się Kochani :* Niedługo znów Was odwiedzę wink <przytula>

Ciao <papa>

23 084

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Megi, jakoś mam wrażenie, że z Twojego dylematu "skąd wziąć pracę" robi się dylemat "którą pracę wybrać smile Ale to dobrze. Powiem Ci tylko, że nie warto bać się tej "obcej" dla Ciebie posady sekretarki. Na pewno byś sobie poradziła. To trochę tak jak w mojej obecnej (jeszcze) pracy - kiedy przyjmowaliśmy nowe dziewczyny to też przecież zupełnie nic nie umiały, ale jeśli ktoś był sprytny to po tygodniu już wiedział dużo, a po 2 tygodniach był już praktycznie samodzielny. Takie prace biurowe zwykle polegają na zapoznaniu z jakimś systemem komputerowym, na którym się tam pracuje, z kilkoma schematami poczynań, trochę informacji i... już. Więc spokojnie bierz taką możliwosć pod uwagę, jeśli Ci twoje ukochane mebelki nie wypalą...

Buuu. Dzisiaj dostałam propozycję wyprawy rowerowej z moją przyjaciółką i jej chłopakiem. Miałoby to być do źródeł rzeki Bug i powrót, jakieś 1500 km rozłożone na 2-3 tygodnie. Strasznie chciałabym pojechać, ale przecież ja wtedy będę musiała szukać pracy i dorywczo szukać pieniążków. Przerąbane to dorosłe życie. Jak człowiek pracuje to nie ma 3 tygodni wolnego, jak nie pracuje, to go nie stać... O losie...

23 085

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie po weekendzie smile

Megi - fajnie, że masz szeroki wybór jeśli chodzi o pracę. Wiem też że 90% osób, które piszą rady w stylu "wyjedź za pracą do innego miasta, co masz do stracenia", same nigdy by tak nie postąpiły. Taki ruch wymaga szczególnej odwagi, tak mi się wydaje. Zwłaszcza u kobiety, bo to faceci częściej są tacy, że rzucą wszystko i jadą na drugi koniec świata w poszukiwaniu czegoś. W każdym razie nie poddawaj się i wierz w siebie. A jak już coś wymyślisz pochwal się tutaj, szczerze pogratuluję smile I nie bój się nowych wyzwań, nie ma rzeczy z którą nie można sobie poradzić.

Beata - doskonale Cie rozumiem. Taka to życiowa niesprawiedliwość. Kiedyś człowiek był młody i miał tysiąc pomysłów. Do tego miał wielu przyjaciół, z których każdy też miał tysiąc pomysłów. No i praktycznie zero zobowiązań. A jedyną przeszkodą były pieniądze, w końcu ile można wyciągać od rodziców. A teraz? Teraz są pieniądze i pomysły, ale brakuje czasu i tych przyjaciół, którzy też mają swoje życie, swoje zobowiązania. Tak ciężko to pogodzić. Więc mimo wszystko jeśli masz minimalną szansę pojechać to jedź. Zazdroszczę smile

Karola - wybacz, ale muszę smile Jakie to są normalne gacie?:) I co ważniejsze jakie to są nienormalne? wink Kiedyś pamiętam zadawałem w tej kafejce pytanie do kobiet, co Wami kieruje gdy ubieracie się tak, by mężczyźni nie mogli się skupić na niczym innym. Odpowiedzi pamiętam do dziś. Fajna robota w tej redakcji się Tobie szykuje. Nie wiem na ile Cie to interesuje, ale to może być początek czegoś ciekawego. Nie widzisz się w przyszłości w roli dziennikarki? smile A co pilnowania dzieci podziwiam. Latem potrafią być jeszcze bardziej nieznośne niż normalnie wink Ale jak rodzice dobrze zapłacą tongue

Co do dojrzałości najmłodszych w kafejce to Beata ma 100% racji. Ja akurat zauważyłem to po Karoli, bo jej wypowiedzi znam najlepiej. Jak zaczynaliśmy tu pisać widziałem że jesteś nastolatką. Teraz nie widzę tej różnicy wieku. Tylko nie odbierz tego negatywnie, dalej brakuje Ci troszkę do takiego zgreda jak ja smile Niby normalne - człowiek z wiekiem zmienia priorytety, ma więcej zobowiązań, dojrzewa. Ale Beata ma rację, że tu ciekawe uczucie być naocznym świadkiem tego procesu.

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia (tygodnia) wink

23 086

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Rafix napisał/a:

Megi - fajnie, że masz szeroki wybór jeśli chodzi o pracę. Wiem też że 90% osób, które piszą rady w stylu "wyjedź za pracą do innego miasta, co masz do stracenia", same nigdy by tak nie postąpiły.

Kurcze, Rafał, gdybym nie miała dziecka, przedszkola, faceta przyczepionego pracą do danego miasta (a mam wrażenie, że Megi nie ma) to bym się nawet nie zastanawiała smile Z mojego punktu widzenia same plusy: możliwość zaczęcia zupełnie nowej drogi życia, zerwanie ze środowiskiem, do którego nie jestem szczególnie przywiązana (bo tak wywnioskowałam z postów Megi)... No i w ogóle uwielbiam takie czyste karty...
Zresztą nawet teraz, mimo posiadania rzeczy ww wymienionych poważnie zastanawiałabym się nad wyprowadzką, gdybym miała jakąś sensowną propozycję tongue

Chciałam tez zauważyć, że wiele wiejskich dzieci ma za sobą takie decyzje. Porzucają domki rodzinne, żeby uczyć się i pracować w wielkich miastach smile Ja tak zrobiłam w wieku 19 lat, Megi jest kilka latek starsza, ale nie o wiek tu chodzi tylko o elementy przywiązujące do danego miejsca. Właściwie to czasem trochę współczułam rówieśnikom, którzy np w czasie studiów mieszkali nadal z rodzicami (bo urodzili się i wychowali w stolicy). Oni byli jakoś tak mniej samodzielni, bardziej uwiązani niż ja, nie mieli takiego momentu, kiedy by radykalnie musieli odciąć pępowinki. Niektórzy do tej pory zresztą tych pępowinek nie odcięli...

I z innej bajki: oczywiście, że mogę jechać. A kto mi zabroni? Tylko obawiam się, że kilka nieracjonalnych decyzji pod rząd może mieć opłakane konsekwencje smile Aczkolwiek zastanawiam się, czy nie próbuję sobie w ten sposób wytłumaczyć własnych obaw, że nie dam rady i będzie mi to ciężko znieść.
Chyba już kiedyś pisałam, że już w wakacje 2 lata temu mój honor niesamowicie cierpiał, kiedy pojechałam z przyjaciółką pojeździć pod wschodnią granicą przez tydzień. Dawno temu na wyprawach rowerowych to ona zawsze musiała mnie gonić, to ona wieczorem pierwsza mówiła, że czas noclegu poszukać. A wtedy... Co pół godziny piszczałam o przerwę, jechałam z językiem zwisających do szprych i w ogóle masakra. W końcu Justyna się zirytowała, jechała swoim tempem i czekała na mnie co jakiś czas w rowie malując sobie paznokcie lub robiąc inne dziwne rzeczy. Oj, ciężko było się z tym pogodzić ;/

23 087 Ostatnio edytowany przez magda02 (2011-06-06 20:05:44)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Vinngo - miałam się naprzykrzać, ale powiem szczerze, przyzwyczaiłam się, że jest tu pusto, nie liczyłam na rychłe odpowiedzi smile Ale coś się pozmieniało, nawet "kafejkowy rodzynek" się odezwał. smile

U mnie taka piękna pogoda, byłam na plaży, nawet się zanurzyłam w wodzie. Co do dawania rad, jakiekolwiek by one nie były, właśnie tak jest. Łatwo powiedzieć, trudno zrobić. Każdy wie, jak się zachować na czyimś miejscu, a gdy sami staniemy w podobnej sytuacji pojawiają się schody. Przynajmniej z tego, co powszechnie zdążyłam zauważyć. Ja nad swoimi decyzjami zawsze spędzam dużo czasu, szczególnie, gdy są dla mnie ważne, gdy muszę wybrać i coś stracić. A jak z Wami? Jeśli dajecie komuś jakąś radę, czy zawsze ze świadomością, że sami byście tak postąpili ? Nie wiem, czy pytanie jest zrozumiałe big_smile

A jeszcze Karola, fajnie, że podobał Ci się koncert, że świetnie się bawiłaś smile

Pozdrawiam wszystkich :*

23 088 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-06-06 20:15:20)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Megi czyli jakieś propozycje już są. To zawsze coś, a może z tych małych źródełek narodzi się coś większego. Trzymam kciuki. Mocniutko! smile

Rafał mówiąc o normalnych gaciach, miałam na myśli takie, w których nie będzie mi widać tyłka. tongue Tzn. nie chciałam ubierać stringów, żeby pokazywać pupę jak się będę obracała. Więc nałożyłam takie pół pełne czarne. smile Tak jakoś nazwałam je "normalnymi". big_smile
Fajnie, że Ty też jesteś naocznym świadkiem wiadomo czego. Czyli jednak coś w tym jest. No cóż, w końcu już ostatnie -naście mi leci. Później zaczną się latka z 2-ką z przodu itd. wink
Co do dziennikarstwa, to jakoś nie wiążę z tym dalszej przyszłości. Chociaż, kto wie. wink Jak mnie bardzo praca wciągnie, to może i się poświęcę. tongue

Beata domyślam się co czułaś. Ja mam coś takiego, że jeśli zawsze w czymś jestem dobra, a raz mi nie wyjdzie, to jakiś wstręt mnie dopada. big_smile

Alicjo jeśli ja komuś coś radzę, to staram się dawać rady tak, aby były odpowiednie dla tej osoby. Albo ewentualnie sama coś tylko podsuwam, a dana osoba wybiera, decyduje. O, pomagam w podjęciu decyzji, tak bym to nazwała, prościej. smile

Dziś byłam na plaży, ciąg dalszy opalania. Miałam się nie kąpać, ale perfidnie zostałam ochlapana i wrzucona do wody. tongue

Tak sobie myślę, że fajnie byłoby mieszkać gdzieś blisko morza. Ale nie tak blisko, jak dla niektórych ja mieszkam (tj.100km od morza) tylko jeszcze bliżej. big_smile Tak żeby wstać, ubrać strój, klapeczki, ręcznik pod pachę i mykać na plaże. smile

Miłego tygodnia smile

23 089 Ostatnio edytowany przez magda02 (2011-06-06 20:22:01)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

o, London wink :*

Jedna normalna! Siedzi na forum, i odpowiada smile Żartuję, wiadomo, nie każdy ma czas i chęci. Wiesz, ja mam plażę blisko, 15 min jazdy samochodem, nawet może mniej. Jeziorek też blisko w okolicy. Ogólnie, bardzo lubię spędzać czas nad wodą, również się opaliłam, ramiona mnie bolą bardzo. Poradzisz coś? Bo kremy nie działają smile

nosz, i uciekła!

23 090

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Uciekłam ale jednak wróciłam. big_smile Ja do plaży też mam z jakieś 20minutek ale to nad jeziorko.

Ramionka Cię pieką to może maślankę połóż? Albo w aptece można zakupić taką piankę Pentanol też bardzo dobra jest. smile

23 091

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hahaha, Karola, co Ty tak satanistycznie? Pentanol... Prawie jak pentagram smile A chodzi o Pantenol czyli witaminkę B jakąśtam. Najlepsza w piance. Jedyna rzecz, jaka ratuje moją przewrażliwioną na słońce osobę przed oblezieniem ze skóry tongue

No i masz ci los... Wczoraj tak się produkowałam na temat spontanicznych wyjazdów i wyprowadzek a dzisiaj...odmówiłam. Koleżanka zaproponowała mi poprowadzenie czegoś w rodzaju gospodarstwa agroturystycznego gdzieś na Kaszubach - lipiec i sierpień. Niestety dochód z tego bardzo niepewny a czynnikiem decydującym okazał się... brak internetu. Przecież ja w lipcu i sierpniu muszę pracy szukać a nie siedzieć na wsi odcięta od świata. A szkoda, bo bardzo bym chciała takie coś porobi. Ależ ten los złośliwy tongue

Alicjo, podobnie jak London - jeśli komuś daję radę to zastanawiam się nad tym, co dla danej osoby byłoby najlepsze. Gdybym radziła tak jak ja bym postąpiła to nikt by nie chciał moich rad słuchać, bo ja przecież dziwadło jestem tongue A tak to czasem zdarza się coś trafnie doradzić smile

Rafał, dojrzałość to nie to samo co zgredowatość smile Dojrzałość jest fajna, zgredowatość męcząca. Ponieważ nikogo tu nie męczysz, więc Tobie też do zgreda brakuje smile
Ja wiedziałam jakie to są normalne gacie tongue

23 092 Ostatnio edytowany przez Megi87 (2011-06-07 21:41:25)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie Kochani Wieczorową Porą smile

Beatka napisał/a:

Jak człowiek pracuje to nie ma 3 tygodni wolnego, jak nie pracuje, to go nie stać... O losie...

Heh, czy to nie ironia losu? wink No przyznaj sama smile Życie... Nikt nie powiedział, że to będzie bułeczka z masełkiem...

Karola i normalne majtki big_smile haha, leżałam ze śmiechu jak to przeczytałam big_smile
Ale Kochana, co ja widzę? Ty się prawie na mahoń opaliłaś smile Buziunia Ci się niewiele róźni od włosów normalnie smile Wyglądasz ślicznościowo :*

Alicja ja również uważam tak, jak dziewczyny. Daję rady stosowne dla danej osoby. smile Oczywiście niczego nie narzucam. Podpowiadam uprzejmie a co ta osoba zrobi, jaką podejmie decyzję... to już zależy tylko od niej smile

Rafał napisał/a:

A jak już coś wymyślisz pochwal się tutaj, szczerze pogratuluję smile

Możesz być pewny, że jak podejmę decyzję to się z Wami nią podzielę wink Chwalić się nie lubię haha big_smile Ale opowiem Wam co mi z tego myślenia wyszło smile

Wiecie co, najbardziej sie boję, że z tych trzech opcji nie zostanie mi żadna. Gdzieś tam głęboko w duszy mam obawy, że teraz jakieś propozycje się pojawiają, ale jak przyjdzie co do czego... to nic z tego nie wyjdzie i zostanę na lodzie.

Poza tym dla mnie wyjazd do innego miasta nie stanowiłby problemu. A raczej by mi pomógł oderwać się od toksycznego dla mnie środowiska. To byłoby dla mnie nowe życie, bo tutaj kompletnie nic mnie nie trzyma. No, może babcia, z którą mieszkam. Nad nią jedyną zastanowiłabym się dłużej. Ale co... I tak nic z tego. Żadnej wyprowadzki nie będzie. No chyba, że mi w głowie zaświta kolejny pomysł, że mi ktoś rzuci propozycję... To kto wie, co to jeszcze z tego wyjdzie smile

Słuchajcie Kochani, mam problem. Założyłam wątek i byłoby mi miło, gdybyście się wypowiedzieli na ten temat. Tu macie linka: http://www.netkobiety.pl/t26148.html
Liczę, że mi coś mądrego poradzicie, bo ja naprawdę mam taki mętlik w głowie... że od samego myślenia już mam dosyć.

U Was też była dzisiaj taka burza? Ja w pracy nie mam okien na szczęście, dopiero przy wyjściu, ale nawałnica była taka, że słyszałam jak deszcz pada. Biurko mam daleko od drzwi, ale się czułam jakbym na zewnątrz była, wszystko słyszałam smile Aż się bałam (chociaż normalnie burzy się nie boję), żeby nie walnęło w nasz budynek albo żeby mi coś na łepetynkę nie spadło big_smile Przez chwilę normalnie siedziałam jak sparaliżowana ze strachu big_smile haha, masakra tongue

Dobra, koniec tych wywodów. Idę się ochłodzić. Lody? O kurde, zapomniałam kupić hmm A taką mam ochotę... Sklep już zamknięty. Trudno, zadowolę się wodą z lodówki. "Rewelacyjnie" na żołądek robi... smile No nic. Trzymajcie się. Zajrzę do Was jakoś na dniach smile
Dobrej nocki :* Przytulam Wszystkich i pozdrawiam smile Ciao <przytula>

23 093

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć wszystkim.

U mnie dziś niby przyjemniej po wczorajszej burzy i ulewie, ale znowu ma być gorąco. Jak znam życie w czasie lipcowego urlopu będzie okres deszczowy i temperatury około 15 stopni smile

Karola - dla mnie normalne kobiece majtki to właśnie takie, w których widać tyłek tongue Dwójeczka z przodu też jest fajna, wierz mi smile Wygląda na to, że gdy Tobie wskoczy dwójeczka, mnie wskoczy trójeczka, więc chyba nigdy nie trafimy do jednego przedziału wiekowego wink

Magda - ja czasem wolę unikać dawania rad. Łatwo jest radzić komuś ot tak bez wczuwania się w jego sytuację. Z resztą życie bywa przewrotne i kiedyś sami możemy stanąć przed podobnym dylematem. Ciekawe ilu z nas wtedy też podejmie decyzję ot tak, zgodnie z tym co poradziliśmy drugiej osobie. Jednak kiedy wiem, że jakaś osoba bardzo liczy na moją radę, wtedy nie unikam odpowiedzialności i staram się coś doradzić.

Beata - ja mam wrażenie, że bywam zgredowaty smile Albo inaczej - czasem zbyt uparcie przedstawiam swoje mądrości smile A czy bywa to męczące? Mam nadzieję, że nie.

Megi - co do Twojego problemu w tym osobnym wątku. Ja bym jednak sam z siebie nie odpowiedział wprost. Zasugerowałbym, że jeśli mąż ma wątpliwości to powinien porozmawiać ze swoją żoną, a nie wypytywać jej koleżanek. I nie chodzi tutaj o krycie kogoś czy o lojalność wobec zwykłej koleżanki. Chodzi o to, że w ten sposób dla wszystkich to Ty będziesz ta zła co się wtrąca w nieswoje sprawy. Ja jestem zdania, że prawda zawsze wyjdzie na jaw. Ewentualnie powiedziałbym tej koleżance wprost, że ma swoje sprawy jak najszybciej rozwiązać i jeśli jej mąż Ciebie wprost zapyta to powiesz prawdę. W takim wypadku to ona będzie mogła mieć pretensje tylko do siebie.


Życzę wszystkim miłego dnia!

23 094

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hahahaha faktycznie napisałam Pentanol. big_smile Jak Boga kocham, miałam na myśli Pantenol, wybaczcie. big_smile

Madziu dziękuję Ci bardzo, tak to jest jak się codziennie na plaży leży plackiem. wink Musiałam trochę odsapnąć wczoraj i dziś, poza tym muszę kupić jakiś dobry nawilżacz bo od tego słońca mam strasznie suchą skórę. hmm
Nie martw się na zapas propozycjami, myśl pozytywnie, co ma być to będzie. Pamiętaj, nic się nie dzieję bez powodu, tą pracę tracisz po to by zyskać następną, kto wie czy nie lepszą. smile :*

To widzę Raf w lipcu wybiera się na urlop? smile Oby pogoda Ci dopisała... Jak to jest, że zawsze gdy człowiek ma wolne to pogoda się psuje? Dziwne zjawisko. tongue

A ja nie wiem jak i kiedy ale naderwałam sobie ścięgno i to w dodatku w tej nodze, z którą już wcześniej miałam problem. hmm Dwa lata temu miałam poważne zapalenie ścięgna w okolicach śródstopia i od tamtej pory przy zmianach pogody puchła mi noga. Wczoraj poszłam do lekarza rodzinnego, bo strasznie mnie bolała stopa i była spuchnięta. Dostałam skierowanie do chirurga no i masz ci los. Maść, bandaż i kula. Oczywiście z tego ostatniego zrezygnowałam, będę oszczędzała nogę, ale o kuli nie zamierzam chodzić, chyba nawet nie umiem roll Jakbym miała iść gdzieś z tą kulą, to szybciej bym doszła bez, a nie lubię się wlec. smile

Poza tym znajoma pani farmaceutka zaoferowała mi dziś żebym złożyła u nich CV, bo potrzebują kogoś od zaraz do wykładania towaru, sprzątania itd. Mi to pasuje, bo w sumie w domu już mi się nudzi a praca z dziećmi też nie jest pewna.

Miłego dnia smile

23 095

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć wszystkim.

Cóż Karola, wygląda to nieciekawie... choć nieprzeszkadza mi w ruchach dłoni to chcę to usunąć, niezaleźnie od tego jak miałoby wyglądać późniejsze leczenie. Siostra mojej koleżanki miała coś podobnego, po operacji musiała jednak wykonywać pewne ćwiczenia dłoni i jakoś dłoń doszła do siebie smile Zresztą niewiadomo, jak to bedzie w moim przypadku.
Współczuję z tą nogą. Teraz letnia pogoda i miałabys jeszcze kuśtykac o kuli, wnerw od razu tongue
Wow, kolejna oferta pracy big_smile ładnie, pozazdrościć... a ja nadal kiszę się w domu!

Meg, gratuluję tylu możliwości i oby któraś wypaliła. Z szczerego serca życzę Ci wszystkiego dobrego.

Rafał,widzisz,  ja  emigruje z mojej miejscowości za pracą, bowiem tutaj jej na pewno nie znajdę hmm Mieszkam w wiosce i nie ma tutaj dla mnie perspektyw. Mam tutaj rodzinę, znajomych, mój chłopak przez dłuższy okres tutaj pozostanie - sporo rzeczy mnie tutaj trzyma, ale cóż za 2 tygodnie będę miała już 20 lat na karku i muszę wziąć się za siebie, usamodzielnić. Będzie mi tego wszystkiego brakować, ale muszę wziąć się w garść. Czasami tak sobie myślę, że fajnie byłoby od urodzenia mieszkać w jakimś większym mieście... wtedy wszystko wydaje się łatwiejsze. Ale cóż urodziłam się gdzie indziej i nie ma co narzekać!

Alicjo, jesli chodzi o mnie to podejmując decyzje mam zawsze spory problem, tym większy im większa waga podejmowanej decyzji. Może jestem dość nietypowa, ale lubię wysłuchać, co inni mi powiedzą, doradzą, co oni by zrobili na moim miejscu. wszelkie uwagi wysłucham, a ostateczną decyzje podejmę sama. jeśli to ja doradzam to staram się wyszukać pomysłu odpowiednieo dla tej osoby i do sytuacji w jakiej się znalazła. Nie narzucam nikomu swoich racji. Decyzję musi ten ktoś podjąć samodzielnie.

U was wczoraj burza i troszkę deszczu, a u mnie nic. Duchota - masakra. Na nic nie mam sił sad Męczy mnie ta pogoda, a powinnam wziać się za powtórki do egzaminu który czeka mnie w poniedziałek i wtorek! Zwlekam z nimi już od tygodnia! Tak jak przed maturami... obudziłam się kilka dni wczesniej:P Heh, prawdę powiedziawszy powinnam już dzisiaj sie odcknąć! a tu nadal nic... Moim zdaniem takie egzaminy powinny być w kwietniu, bylibysmy na bieżąco z programem komputerowym na którym zdajemy ten egzamin. teraz po maturze użyłam wakacji... i dostaję białej goraczki jak mam zasiąść w taką pogodę do książek!

Pozdrawiam całą ekipę kafejkowiczów!

23 096

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Rafix napisał/a:

Magda - ja czasem wolę unikać dawania rad. Łatwo jest radzić komuś ot tak bez wczuwania się w jego sytuację. Z resztą życie bywa przewrotne i kiedyś sami możemy stanąć przed podobnym dylematem. Ciekawe ilu z nas wtedy też podejmie decyzję ot tak, zgodnie z tym co poradziliśmy drugiej osobie. Jednak kiedy wiem, że jakaś osoba bardzo liczy na moją radę, wtedy nie unikam odpowiedzialności i staram się coś doradzić.

Często sama się łapię na tym, że w życiu nie tak łatwo postąpić tak jak się napisało na forum. Uważam to za normalne. Obiektywne rady mają za zadanie jedynie pokazać różne aspekty, zmusić do przemyśleń. Tylko osoba zainteresowana może podjąć decyzję. Ale w moim przypadku np obfitość własnych porad na forum czasem sporo ułatwia. No bo czasem w kłopotach sobie myślę "ty głupia istoto, przecież gdybyś na forum przeczytała o takim zachowaniu to byś na autorce suchej nitki nie zostawiła". I to pomaga wrócić na właściwe tory smile
W życiu codziennym działa ta sama zasada - nie zawsze sama postąpiłabym tak jak radzę danej osobie, ale często jest tak, że staram się moją radę dopasować do konkretnej osoby. A wśród moich bliskich znajomych mam tak diametralnie różne ode mnie osoby, że logiczne jest, że ja nie mogę postąpić tak jak wydaje mi się, że dla nich będzie najlepiej smile

Rafał, stary zgredku, wydało się. Twój avatar to wcale nie znak Zorro tylko "Z" jak "ZGRED"... Ech, kolejny mit upadł...

Megi, ja się już wypowiedziałam w Twoim wątku. Uważam, że im mniej z tym będziesz miała wspólnego tym lepiej. Tam padły głosy, że uczciwie jest poinformować męża koleżanki. Jestem przeciwna. To nie jest Twoja sprawa. A na koleżankę powinnaś być wściekła za to, że Cię uszczęśliwiła takimi nowinami. Z jej strony to cholerny egoizm - prawda jej ciążyła, więc się podzieliła. Teraz jej jest łatwiej, Ty masz ciężki orzech do zgryzienia. Nie sądzę, żeby jej mąż do Ciebie przyszedł. Gdyby to zrobił - prawdopodobnie powiedziałabym mu prawdę, ewentualnie dała do zrozumienia, że powinien żonę porządnie przycisnąć. A dopóki nie przyjdzie - trzymałabym się od obojga jak najdalej. I miała nadzieję, że facet szybko zrozumie, że coś nie gra.

Elnett, mamy coś wspólnego wink Ja też wyemigrowałam z małej miejscowości lata temu. Nigdy nie żałowałam decyzji, to była taka motywacja do usamodzielnienia. Ty też sobie poradzisz smile

Karola - Ty chyba jesteś najdoskonalszym wytworem rocznika '91 w miasteczku na "P" skoro każdy chce Cię mieć w roli pracownika smile

23 097

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A witam smile

Z ciekawością czytałam odpowiedzi, czyli raczej wszyscy podobnie. Ja też podobnie. Jeśli komuś radzę, dopasowuję tą radę do danej osoby, sytuacji. Staram się też korzystać z doświadczenia smile Co do opalenizny, nadal za brązowa to nie jestem big_smile Ramionka już nie bolą, także obejdzie się bez Pantenolu bądź jak kto woli Pentanolu big_smile Pogada u mnie również się popsuła, ciągły deszcz, burza też była, dwa dni pod rząd.

I kolejne pytanie mam smile Często robicie coś, nie myśląc o konsekwencjach ? Co za tym idzie, czy żyjecie z zasadą "tu i teraz" czy raczej myślicie przyszłościowo ? Wiadomo, czasem nas ponosi, mamy ochotę na coś, i to robimy nie myśląc o tym, co dalej. Ale czy zdarza Wam się to często czy raczej sporadycznie ?


Tyle ode mnie. smile Miłego dnia bądź tygodnia, choć postaram się jeszcze wpaść :*

23 098

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hahaha, kiedyś była wyłącznie zasada "tu i teraz" smile Uważałam, że jedyne czego można żałować to coś, czego się nie zrobiło. Dobrze mi się żyło z taką filozofią. Obecnie czasem myślę o konsekwencjach, ale staram się, żeby to myślenie nie wpływało za bardzo na moje decyzje. Bo w sumie przyszłość jest niejasna, a "tu i teraz" pewne smile Zresztą natura człowieka ma skłonność do czarnowidztwa, więc myśląc o konsekwencjach zazwyczaj widzimy wersje najgorsze. A doświadczenie pokazuje, że czarne scenariusze rzadko się sprawdzają. No chyba, że chodzi o imprezę w środku tygodnia, wtedy mam pewność, że scenariusz zdechłoty następnego dnia się sprawdzi smile

23 099

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Marta jeśli Tobie to przeszkadza, to pewnie, usuń. Mój kolega po tym zabiegu musiał mieć jakiś rezonans magnetyczny (cokolwiek to jest), ale nie narzekał.
Fajnie, że chcesz się wyprowadzić, będziesz miała lepszą perspektywę na dalszy rozwój itd. smile Powodzenia na egzaminach!

Beata może i jestem, kto ich tam wie, dlaczego chcą akurat mnie. big_smile Ekhem... Dodałaś mi rok. big_smile Jestem '92, rocznikowa szalona 19stka. big_smile

Alicjo u mnie to jest tak, że zwykle skłaniam się do przemyśleń, jeśli jest to coś ważnego i konsekwencje mogą decydować o czymś dalszym. Natomiast jeśli nie, to lecę na pełnym spontanie. wink

Dzisiaj idę do innego chirurga, bo jednak ta noga mnie dalej boli, mam tylko nadzieję, że w żaden gips mi nie wsadzą. hmm

Miłego dnia smile

23 100

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie Kochani smile

Karolka widzę, że masz propozycję za propozycją smile Normalnie jesteś rozchwytywana tongue To bardzo dobrze, będziesz miała w czym wybrać smile :* Życzę Ci, rzecz jasna, jak najlepiej :* <przytula>

Ojoj, problemiki z nogą? sad Kochana, zrób z nią porządek, żeby gorzej nie było :* No a co chirurg powiedział? Mam nadzieję, że rzeczywiście, jednak nie gips... hmm

Marta napisał/a:

Meg, gratuluję tylu możliwości i oby któraś wypaliła. Z szczerego serca życzę Ci wszystkiego dobrego.

Dziękuję, Kochana smile Miło jest wiedzieć, że jest ktoś, kto mi kibicuje :* Oby wypaliła, bo jak nie... to będzie ze mną krucho smile

Beatka, Rafał, Alicja, Marta bardzo dziękuję za cenne rady. Właśnie tak zrobię. Sama wychylać się nie będę (zresztą nie zamierzałam nawet), ale jak Mąż jednak mnie zaszczyci wizytą i zapyta, to dyplomatycznie powiem, żeby pogadał z Żoną i żeby z Nią sobie wszystko wyjaśniał. Nie ze mną.
Dzisiaj przeszłam z Nią rozmowę wychowawczą. Teraz już wiem, że nie warto naprowadzać Ją na dobrą drogę, bo to jest niczym tłumaczenie krowie na granicy. Nic do niej nie trafia. Na tą chwilę Kochanek jest najważniejszy i już. Więc podjęłam decyzję, że nie będę więcej Jej pouczać. Jest dorosłą osobą. Wie, co robi. Za ewentualnie konsekwencje będzie odpowiadać sama a ja wtedy powiem, jakże prawdziwe słowa: "A nie mówiłam?!"
Wiedziałam, że na Was mogę polegać smile :*

Alicja ja za dużo myślę, zanim zacznę działać tongue Patrzę bardzo przyszłościowo, przewiduję skutki i w ogóle. Czasem mnie samą to męczy, bo brak mi tej zdrowej spontaniczności tongue No ale cóż zrobić? Taki mam już ostrożny charakter smile Nie umiem żyć tylko dniem dzisiejszym. Ja patrzę do przodu. Przewiduję. Kalkuluję. Niekiedy aż mózg mi się gotuje smile

U mnie spokojnie. Dzisiaj sobie posprzątałam na calutkim sklepie. Oj powiem Wam, puściutko już się robi. Coraz mniej mebelków mam sad Wygląda to okropnie. Można się ganiać. Jutro mam wizytę mojego, być może, przyszłego szefa. Jestem ciekawa do jakich wniosków dojdziemy. Jakie plany i działania będą na najbliższy miesiąc. Wszystkiego się jutro dowiem. I przede wszystkim zobaczę, czy mam szansę na zatrudnienie.

Ale dzisiaj zimno. Wybrałam się bez kurtki do pracy, tylko w bluzeczce i bluzie na długi rękaw i zmarzłam. Jutro zakładam kurtkę, nie ma bata. smile Nie sądziłam, że dzisiaj będzie aż tak chłodno. I na dodatek ta mżawka... Jeszcze w tramwaju siedziałam przy otwartym oknie i chwilami mżyło mi na twarz. Myślałam, że wyjdę z siebie. A nie mozna było zasunąć okna, bo sie coś zablokowało. Kilkoro pasażerów próbowało, ale z marnym skutkiem. Przesiąść się niestety nie miałam gdzie.
Rano namiętnie prostowałam włosy a teraz mam je już całkiem pokręcone. Super. Pomijam fakt, że dzisiaj wstałam pół godziny wcześniej, żeby je wyprostować. Nie lubię deszczu. Nie lubię mżawki hmm

Dobra, idę coś zjeść smile Wiem, że o tej porze już nie powinnam... Trudno. Przecież nie mam się komu podobać smile
Ściskam Was Kochani mocno :* <przytul> Trzymajcie się. Dobrej nocki Wam wszystkim życzę smile
Ciao <papa>

23 101

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Kurcze, oby wszystko się ułożyło z tą Twoją pracą. :*

Co do nogi... Okazało się, że żadnego zerwanego ścięgna nie mam. Byłam u innego lekarza. Muszę zrobić USG żył kończyny dolnej, bo być może mam niewydolność żył akurat w tej nodze, stąd ból i opuchlizna. Ten chirurg wyśmiał poprzedniego, że w ogóle co on za leki mi dawał. Powinnam teraz ubiegać się o odszkodowanie, skoro tylko mi to zaszkodziło zamiast pomogło. I jeszcze w gips mi chciał wsadzić, nie wiadomo po co. hmm Dobrze, że teraz wszystko się wyjaśniło.

Jakie macie plany na jutro? :]

Ja jutro, pojutrze i w niedzielę pracuję, 8zł za godzinę, jestem przebrana za miśka na Dniach Morza bo są u nas. big_smile

23 102

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej wszystkim!

Beata - roZgryZłaś mnie z tym Zgredkiem smile A tak serio to zauważam, że mam ciągoty do wymądrzania się ale staram się to hamować. Mity upadają Beata, takie życie.

Karola - Powodzenia z tą nieszczęsną nogą, obyś nie była kulawym miśkiem wink Tak półżartem oczywiście piszę, tak serio to życzę zdrówka! A i w ogóle kiepsko pasujesz z taką figurą (pamiętam ze zdjęć) na miśka, bardziej gazela albo coś takiego. Nie ma roli gazeli w czasie tych Dni Morza? wink

Megi - W pracy mam nadzieję, że będziesz zadowolona z tego, jak się wszystko potoczy. Co do sytuacji to dobrze zrobiłaś. Niektórzy ludzie muszą usłyszeć kilka razy w życiu "a nie mówiłem". Mnie akurat pogoda odpowiada bardziej niż ta z ostatniego tygodnia. Nie znoszę upałów ponad 30 stopni, gdy do tego jest duszno że nie ma czym oddychać. Troszkę ochłody się przyda, bo lato nam przeleci nim się faktycznie zacznie.

Alicja - czasem chciałbym być bardziej spontaniczny, ale to prawda, dużo w życiu kalkuluję. Czasem może za dużo. Zasada tu i teraz była dobra w czasach liceum czy na studiach. Teraz chyba czas spoważnieć.

Wszystkim życzę miłego weekendu smile

23 103

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Na szczęście dziś noga już mniej boli. smile No i już wiem na 100%, że będę Kubusiem Puchatkiem, a koleżanka Tygryskiem. big_smile

Idę się szykować, bo za godzinkę muszę wyruszać, a ja jeszcze w stanie surowym. Pozdrawiam!

23 104

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Karola, Ty z uszkodzoną nóżką nie byłabyś przekonującym Tygryskiem smile

Megi - niektóym i "a nie mówiłam" nic nie pomoże. Tyle, ze satysfakcja po Twojej stronie. Ale co to za satysfakcja w takiej porąbanej sytuacji?

Rafix - mity upadają, ale są na świecie wariaty, które całe życie w mity wierzą. Ja należę do takich wariatów i będę podążać za moimi ideałami! Jak jeden upadnie to następnego poszukam. Howgh!

Byłam dzisiaj na gokartach. Ojejku jakie to fajne. Ja chcę tam znowu! Tym bardziej, że muszę poprzeganiać trochę facetów, za pierwszym podejściem mi się nie udało, bo za bardzo zafascynowało mnie wpadanie w poślizg tongue

Myślę jeszcze, żeby wybrać się na rowerek. Kolega mnie ciągnie i oferuje pełen serwis rowerowy, więc może się skuszę. Jako wymówki używałam argumentu, że mam zardzewiały łańcuch a jedyne co mi się do smarowania w domu nadaje to żel Durexa tongue Więc biduś zaproponował, że on mi wszystko (w rowerze tongue) wysmaruje bylebym tylko krzywdy pojazdowi nie robiła i nie smarowała go wg moich koncepcji smile

23 105

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie Kochani smile

Ojej, czemu tutaj taka cisza? Gdzie Wy się wszyscy podziewacie? Ja wiem, że pogoda nienajgorsza, no ale wieczorami to chyba macie chwilkę na opisanie Waszego dnia smile

Karolka to będziesz wyjątkowo szczupłym Kubusiem Puchatkiem tongue Na dodatek bardzo sexy big_smile Normalnie proszę o zdjęcia jakieś, bo chcę Cię zobaczyć w tym wydaniu smile Z żółtym dużym brzuszkiem... Haha big_smile :* Super, Moja Kochana.

O Matko, Karola, dobrze, że poszłaś do innego lekarza. Co za nieodpowiedzialność ze strony tego konowała, że dał Ci takie leki, kiedy nawet ich nie potrzebowałaś. I że jeszcze gips... Czasem to aż strach iść do lekarza, bo zamiast pomóc, może jeszcze bardziej zaszkodzić hmm Takich dziwnych czasów doczekaliśmy... Ale najważniejsze, że wszystko się wyjaśniło :* <przytula>

Rafał ja też lubię, jak się czasem chłodniej zrobi. Niby upały są męczące, ale po nich takie ochłodzenie... mile widzane smile Tylko żebym się wtedy ciepło ubrała, to lubię je podwójnie tongue A nie żebym marzła jak ostatnio big_smile hehe.

Beatka satysfakcja w sumie żadna. Ale przynajmniej już wiem, jak się zachować, kiedy Jej Mąż mnie zapyta.

Haha, Beatko, ja bym chciała wiedzieć, gdzie Ty byś ten rowerek smarowała żelem z Durexu wg swojej koncepcji tongue Pochwal się, bo aż ciekawa jestem big_smile Ale dobrze, że kolega pomocny tongue I rower będzie posmarowany tam, gdzie trzeba big_smile haha.

No i co? Mój przyszły Szef miał przyjechać i nie przyjechał. Zatem w dalszym ciągu nie wiem co i jak. Oj, coś czuję, że chyba z tych wszystkich opcji nie wypali żadna i taki będzie finał... Czuję to po prostu.
Z tego wszystkiego uciekam w sen. Wczoraj, jak tylko przyszłam z pracy, to zaraz się położyłam spać. Przespałam całe popołudnie, żeby za dwie godziny znów iść spać i wstałam dzisiaj przed 10. I już czuję, że chętnie znów bym poszła...
Poza tym jakieś głupoty mi się śnią. Dzisiaj np jakiś cmentarz, bo Wszystkich Świętych było. I niby wiedziałam, że jestem w tym miejscu, to grobów nie widziałam, tylko znicze. I kwiaty niosłam. W doniczce, takie jak sie kupuje na groby. Gdzieś je zostawiłam, później ich nie mogłam znaleźć. Beatka, Ty kiedyś tłumaczyłaś mi moje sny. Może orientujesz się co to ma znaczyć, bo ja nie mam zielonego pojęcia <rozkłada ręcę w bezradności>

Idę szykować obiadek. Fajnie by było, gdybym wieczorem miała co poczytać, żeby chociaż ktoś z Was coś napisał smile
Miłej niedzieli :*

23 106 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-06-13 21:39:59)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Przepraszam, że nic nie pisałam, ale dopiero powróciłam do świata żywych i odzyskałam energię, chociaż nogi jeszcze bolą. Te trzy Dni Morza, to dni wyjęte z życiorysu! Ale pieniążki są. smile W piątek stałam na stanowisku z zabawkami od 16:00-23:00, w sobotę byłam Tygryskiem od 12:00-20:00, a od 20:00-02:00 stałam na stanowisku (dlatego tak długo, bo jeszcze trzeba było ogarnąć wszystko itd., a sztuczne ognie o północy były, więc ludzie później się jeszcze kręcili) i wczoraj Tygrysek od 12:00-20:00. Tak więc praca na dwa etaty. Dzieci fajnie podchodziły do miśków, ale jak słyszałam słowa "Złap tygryska za ogon" to mnie szlag trafiał pod tym pluszowym łbem. Nie dość, że to ciężkie cholerstwo, to jeszcze rodzice takie głupoty dzieciom gadają. Albo ludzie, którzy pukają miśki w głowę. Chyba nie wiedzą, że te głowy są ciężkie. hmm A na domiar złego w sobotę jak stałam przy zabawkach, to facet z żoną mi ukradł dwa miecze dla dzieci ze stoiska. Podchodzi do mnie i mówi, czy mam baterie. Chyba myślał, że nie domyślę się, że zabrał mi wcześniej te miecze. Więc je wzięłam i mówię, że to będzie 25zł. Schylam się po baterie, a on zabrał miecze. Ochrona za nimi pobiegła, ale nie złapali ich. Bałam się, że szef mi pociągnie z pensji za to, ale mówił, że nic się nie stało- to normalne na takich imprezach niestety... Ludzie są bezczelni. A szef też mnie wkurzał, bo strasznie niepunktualny był.

Od dziś zaczęłam ten kurs wychowawstwa kolonijnego, bardzo przyjemna atmosfera na nim i fajnie się słucha "przygód" wykładowców związanych z niesfornymi dzieciakami na koloniach. wink

Z nogą już trochę lepiej więc jako Tygrysek mogłam brykać. big_smile Wiecie co, z tego wszystkiego, dzisiaj jak widziałam jakieś dzieci to chciałam im cześć dawać, jak w Tygrysku. big_smile Niby te dwa dni w kostiumie, a człowiek tak się przyzwyczaja. tongue Śmiać mi się chce, jak sobie przypomnę niektóre dzieciaczki. Przytulała się większość ale były też takie wyjątki, które płakały a nawet trzęsły się ze strachu biedactwa. W końcu co się dziwić jak taki przerośnięty Tygrys do nich podchodzi. big_smile

23 107

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Oj Meg, trudne zadanie mi dałaś smile Nie jestem tłumaczem snów, jedynie uważam, że sny odbijają stan naszej psychiki. Ten Twój sen po prostu zinterpretowałabym jako zagubienie, niepewność i stąd głupie obrazy. Można by się pokusić o interpretację dosłowną: cmentarz: pogrzebanie czegoś, koniec (w tym przypadku może chodzić o pewien etap Twojego życia, ale też np o relacje z Twoją koleżanką lub coś, czego o Tobie nie wiem - zależnie od tego, czym ostatnio najbardziej jest zajęta Twoja główka), to, że nie widziałaś grobów świadczy o tym, że nie do końca rozstajesz się z przeszłością, nie wiesz, co z tej przeszłości jest pogrzebane, co nie. Ale bardziej skłonna jestem uznać, że tego snu nie należy interpretować - po prostu masz ostatnio nadmiar wrażeń, żadnej jasnej sytuacji i Twój umysł płata Ci figle przedstawiając cmentarz. Cmentarz to zawsze symbol lęków i obaw. Tylko tyle.

Przechodząc na lżejsze tematy - Megi, oczywiście chciałam wysmarować łańcuch w rowerze. Po zimie na balkonie miał kolor złoto-żółty, a raczej nikt chyba nie uważa, że to właściwa kolorystyka dla rowerowego łańcucha? Ostatecznie nie poszłam na rowerek, więc łańcuch mam nadal w tych kolorkach smile

Karola, a Ty nie miałaś czasem być Puchatkiem? Hmmm, nigdy nie namawiałam dziecka do ciągnięcia pluszaka tego typu za ogon, ale przyznaję się, że sama często ciągałam... Szczególnie w czasach, kiedy pracowałam jako hostessa w hipermarketach. Nie pomyślałam, że on ma takie połączenie ogona z głową i ciągając za ogon przykrość sprawiam wnętrznościom pluszaka...

23 108

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Tzn. tutaj rzecz w tym, że strój jest dosyć ciężki i jak ciągną za ogon to ciężko złapać równowagę, a nogi bolą, więc wszystko wtedy wkurza. big_smile

Ale mi się podoba na tym kursie! Wczoraj robiliśmy różne wycinanki i origami, po to, żeby wiedzieć jak zabawić dzieci w razie gdyby na kolonii była brzydka pogoda. big_smile

23 109

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam moi mili. Wpadłam ogłosić że wreszcie zostałam ciocią.

Bratowa urodziła przez cesarskie cięcie dziewczynkę Julię , mała ważyła 4kg,i mierzyła 56cm. Ma długie carne włosy, i policzki jak pucek.

Nie mogłam być na forum , dużo stresów, a i w domu matka daje popisy głupoty i nie było jak i kiedy wpaść.

Meg przepraszam ale w tych nerwach nie odpisałam na e-mail. Nadrobię to.

Grazynka słuchaj jest tu wątek "Sposób na samotność" i tam fajna kobietka ze szczecina założyła stowarzyszenie pasjonatów kobietek które tworzą cudeńka. może ty tez mogła byś wstawic tam swoje prace , albo nawiązać jakąś współpracę?

Widziałam jaką piękną biżuterię z filcu jedna robi. Szkoda że tak daleko ode mnie bo sama bym wpadała na spotkania.

23 110 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-06-20 12:08:06)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

I byłam na tym USG które potwierdziło moją niewydolność żylną. W tej lewej nodze mam jakąś falę zwrotną, ogólnie poszerzone żyły. W przyszłości będę musiała powiedzieć "dzień dobry" żylakom. Jak to pan doktor powiedział, dostałam je w spadku po tatusiu. Pamiętam jak kiedyś pani od biologii mówiła nam, że powiedzonko "Córeczka tatusia", "Synuś mamusi" ma też znaczenie genetyczne, bo zwykle córka odziedzicza pewne choroby po ojcu, a syn po matce. Na razie mam tylko dokończyć brać antybiotyk, a dopiero jak żylaki zaczną wychodzić na zewnątrz, zrobimy jakiś zabieg ;laserowy (tj. za jakieś 15-20 lat). Dobrze, że nie teraz, bo szkoda mi moich ładnych, młodych nóg. hmm

W dodatku moja mama ma jakieś guzki na tarczycy, wielkości 4mm. hmm Ech, jak już człowiek zacznie się badać to wszystko wychodzi na jaw.

Dzisiaj mam kurs od 16:00-20:00, jeszcze tylko jutro i pojutrze. Muszę przedzwonić do TKKF czy nie potrzebują wychowawców na kolonię. smile Dziś jeszcze o 20;30 mam zebranie w redakcji. Zrobiłam mój pierwszy reportaż. smile O wyborze szkoły ponadgimnazjalnej: wywiady z 3-klasami gimnazjum, dyrektorem szkoły itd. Stres był, ale wybrałam sobie moje byłe gimnazjum, więc nauczycieli się nie stresowałam. big_smile

Różyczko gratuluję. :* Julia- piękne imię. Buziaczki dla niuni od 'cioci' Karolci. smile

Co sądzicie o ludziach, którzy kupują sobie psy i po jakimś czasie (2,3,4 latach) je oddają? Ja nie wiem jak tak można.. Tym bardziej jeśli oddają ot tak. Przecież zwierze się przyzwyczaja, ono też czuję. Jak ja jadę gdzieś na cały dzień z rodzicami i nie mamy możliwości zabrać Neski ze sobą, to zostawiamy ją u babci. Nie macie pojęcia jakimi smutnymi oczkami na nas patrzy jak wychodzimy. A jak wracamy- radość nie do opisania. Mi jest nawet szkoda jej zostawiać jak wychodzę na kurs. Zawsze mówię "Neska, zostajesz, Karolinka wychodzi, ale zaraz przyjdzie Pani (moja mama)". A ona wskakuje na tapczan, kładzie się i zakrywa łapkami pyszczek. Piesek przezywa każdą rozłąkę. Do tego pytania skłoniła mnie moja koleżanka. Wczoraj ją spotkałam z córeczką, która płakała i pytam się co się stało. A ona, że oddała Ferbiego (jej piesek) do kogoś tam, bo tam ma lepsze warunki, ogródek itd. Ech... Tylko, że to był mały piesek (jakaś rasa schitzu czy coś takiego), a ona miała dosyć dobre warunki, tym bardziej, że córka wychodziła z nim na częste i długie spacery.

Pozdrawiam i życzę miłego i słonecznego tygodnia smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

23 111

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Karolka dziękuje moja droga , ja strasznie się cieszę że mam kogo rozpieszczać już smile

Odpowiadając na twoje pytanie co do naszych pupili, to moim zdaniem oddanie akurat psa po dwóch latach przywiązywania go do siebie ,to okrucieństwo.

Rozumiem gdy ktoś musi oddać rybki, albo żółwia ale zwierzęta które przywiązują się miłością bezgraniczną typu pies, papużki, inne ptaki, czasem tez kot przezywają męki tęskniąc za swoim panem. Wiele z tych pupili rozchorowuje się bądź umiera.

Moja kumpela musiała oddać ukochane papużki, i nowy właściciel mimo iż kochał je to one słabły, siedziały osowiałe i w końcu zdechły.

Zwierze tez ma uczucia i my jako myślący musimy dbać o nasze zwierzęta i być odpowiedzialnymi za nie.

23 112

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej. smile


Wróciłam by zaraz odejść. big_smile

Mam neta nowego od wczoraj i mało czasu także odezwę się jutro po ostatnim dniu praktyk. smile

23 113

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć dziewczynki smile

Różyczko, nie przegnij z tym rozpieszczaniem smile Moja Żaba ma swoją ciotkę Ninę (która jest wpatrzona w nią jak w obrazek z wzajemnością) i wiem czym grozi nadmiernie zakochana ciotka smile Z reguły same pozytywy, ale czasem muszę ostry bój stoczyć o to, kto tu jest matka i do kogo ostateczne decyzje należą smile Albo w kwestiach żywieniowych toczę boje od zawsze a i tak Żaba wraca od ciotki z torbą słodyczy czy soczków...

Karola, w kwestii wyjazdu jako wychowawca zajrzyj do jakiegoś oddziału Caritasu albo podobnej instytucji. Tam z reguły szukają wolontariuszy, więc tłumów nie ma. Ja tak zaczynałam smile Potem już jest łatwiej.

A żylakami się nie przejmuj. Wiesz co to znaczy 10 lat? Do tego czasu zapewne wymyślą wiele specyfików i/lub zabiegów, które odsuną od Ciebie widmo laserka na kolejne 10-20 lat. A potem już nie będziesz miała młodych nóg, więc nie będzie Ci szkoda smile

O oddawaniu zwierzaków - strasznie smutne. Kiedyś musiałam oddać kotkę i strasznie to przeżywałam. Kotka mniej na szczęście smile

23 114

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A więc jestem z powrotem. Jutro mam ostatni dzień praktyk, poza tym bez zmian. Drugie miejsce w jakie jedziemy z M. w te wakacje to Mrągowo z jego rodziną. Zobaczymy jak to będzie.

Co sądzę o takich ludziach? Że nie mają serca. Kupują sobie zwierzaka jaką kolejną maskotkę życiową dla frajdy, gdy im się znudzi rezygnują z niej i próbują pozbyć jak najszybciej się da. Nieodpowiedzialne i prostackie zachowanie.


Meguś widzę sporo uśmiechniętych buziek, to dobry znak. smile Jak będę miała mnóstwo czasu to sobie wszystko dokładnie poczytam.
Londonka ja pół roku temu miałam naderwane ścięgno i nic przyjemnego. Ból się jednak dało wytrzymać, ale mam takie odstające miejsce i przy ucisku nadal czuję ból. Ciesz się, że jednak Cię to ominęło. smile

23 115

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Właśnie u mnie są dziewczyny na kursie wysłane z Caritasu tak więc tam już mają komplet. hmm Ale szukam i się nie poddaje. tongue

Więc widzę, że Wasze zdanie na temat zwierzątek jest takie jak moje. Też tego nie rozumiem, ludzie bez serca... hmm

Dzisiaj ostatni dzień kursu a później lecę na imprezkę. A na miłe popołudnie przedstawiam Wam kulisy naszej pracy w redakcji big_smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę

23 116

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ale urocze te misiaki! big_smile
Swoją drogą... Wszyscy już śpią? Szukałam, ale nie znalazłam tu Netkafejki dla "Nocnych Marków" smile

23 117

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Bo chyba takiej nie ma Doris, ale zapraszamy do nas. smile Jeśli masz ochotę zostać tu na dłużej, możesz napisać kilka słówek o sobie. smile

23 118 Ostatnio edytowany przez Dorin92 (2011-06-23 14:05:05)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dorin wink
Cóż mogę o sobie powiedzieć.
Mam 19 lat i wakacje, jestem po maturze, oczekuję na wyniki do 30. czerwca. smile
Poza tym kocham muzykę.
Lubię od czasu do czasu obejrzeć film, poczytać książkę.
Jestem na tym forum stosunkowo od niedawna, dopiero się wdrażam. smile
Z chęcią pogadam z osóbkami w podobnym wieku, także jakby ktoś był chętny pogadać, to pisać na maila. smile

23 119 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2011-06-24 14:23:09)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam, witam. My tu wszyscy mamy po 19 lat Dorin92 big_smile A ja na pewno. tongue

Kochani, mam nowego pieska. big_smile Golden retrievera. Jest cudny, kochany, grzeczny i śliczny. Zdjęć  jeszcze nie mam, ale jak będę miała, to wstawię. Poza tym wakacje pełną parą, byłam w stajni właśnie, mam cudowną dziewczynkę na jazdę. Jest kumata bardziej niż ci wszyscy moi jeźdźcy razem wzięci. tongue Poza tym wieści dobrych nie mam. PCO jest już u mnie wykryte. Włosy wypadają mi garściami, niedługo chyba będę miała tylko te króciutkie i cienkie które mi dopiero rosną. Tragedia... Mam dwa preparaty, ale to nie wszystko. Muszę zacząć brać tabletki, ale żeby móc to zrobić, trzeba mieć jeszcze miesiączkę... Samochód mi się posypał. Może to za duże słowo, ale klocki, tarcze i łożyska trzeba wymienić. To tego OC w sierpniu i droga benzyna. Wysłałam CV do sklepu jeździeckiego który ma niedługo powstać w Gdańsku. No i jeszcze do paru restauracji. Poczekamy, zobaczymy. Idę wyczesać mojego zwierza. smile

Londonka wiem która to ty. big_smile Świetne zdjęcie. :*

23 120 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-06-24 16:58:22)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

My tutaj wszyscy jesteśmy młodzi duchem. big_smile Dorin ja też mam 19. wink

Natalko to od tych leków tak Ci włoski wypadają? Biedactwo... <przytula> hmm

Kurs ukończony, w tym tygodniu będę odbierała certyfikat. No i to ważny tydzień, bo będą też wyniki matur... hmm

Na imprezce było bardzo fajnie oczywiście wytańczyłam się i wybawiłam. smile Na trzeźwo nawet lepiej jest mi i na drugi dzień lepiej się czuję. big_smile A za tydzień w sobotę robimy sobie redakcyjną imprezkę u koleżanki.

Jutro jedziemy z redakcją zrobić materiał bo jakaś impreza jest w sąsiedniej gminie, a w niedziele ma być Abba, ale chyba nie ta prawdziwa. tongue

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego weekendu. smile

23 121

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

CupraFR - zazdroszczę pieska, ja jestem alergikiem i niestety nici ze zwierzątka... A szkoda, przynajmniej miałabym z kim wyjść na spacer. smile

Co do wyników matur - też czekam cierpliwie do 30. czerwca, ciekawa jestem bardzo jakie będą wyniki. wink

23 122 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2011-06-24 20:47:11)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Karolka Gratuluję ukończenia kursu. smile Ale to zleciało.. Koniecznie zdaj relacje co do matur, umieram z ciekawości. A włoski wypadają właśnie przez brak leków. Cały czas wcieram różne rzeczy żeby temu zapobiec, ale to nic nie daje... Jak na razie, bo to w sumie jeszcze zbyt krótki czas.
U nas dzisiaj jest Big Cyc. tongue Szaaad.. tongue

Dorin92 moje wyrazy współczucia. hmm Kocham psy i konie i nie wyobrażam sobie być na nie uczulona. Moje życie nie miało by już sensu. tongue Dorin, też koniecznie nam się pochwal wynikami matur, mnie to dopiero czeka w przyszłym roku. smile

23 123

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
CupraFR napisał/a:

Dorin92 moje wyrazy współczucia. hmm Kocham psy i konie i nie wyobrażam sobie być na nie uczulona. Moje życie nie miało by już sensu. tongue Dorin, też koniecznie nam się pochwal wynikami matur, mnie to dopiero czeka w przyszłym roku. smile

Chyba raczej nie będzie się czym chwalić, nie jestem zbytnio zadowolona, mogło być lepiej. Poza tym ta matura wyskoczyła mi nagle, bo miałam pisać ją za rok dopiero (chodziłam do technikum), ale przez wakacje stwierdziłam, że egzaminu zawodowego i tak nie będę zdawać, bo nie mam szans, więc przepisałam się do liceum żeby nie marnować czasu. No i było w tym kilka bardziej istotnych powodów - zdrowotne + niezbyt udana klasa. I tym sposobem nagle wskoczyłam do klasy maturalnej. ^^

A jak wyszłam na tym przyspieszeniu i na różnicach programowych, które były bardzo widoczne - okaże się. smile
Największą zagadką dla mnie jest język polski, bo tak naprawdę tutaj niczego nie można być pewnym - klucz czasem potrafi być nieobliczalny. wink

Zdajesz za rok? Czyli będziesz miała już tą nieco inną maturę. smile Bo język obcy ponoć ma się zmienić i język polski też ma wyglądać nieco inaczej. Przynajmniej tak słyszałam. Będę trzymać kciuki. smile

23 124

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

O matko chyba mam sobowtóra. tongue Dorin ja też wątpię, że zdam zawodowy, ale przemęczę się już ten rok. Przynajmniej "liznę" trochę ekonomika i rachunkowości. Myślałam by się przenieść, ale w końcu zrezygnowałam. Też mam beznadziejną klasę. tongue I też geniuszem nie jestem. big_smile Też mam problemy zdrowotne od 4 miesięcy i klasę ledwo przez to zdałam. hmm Jeśli chodzi o matmę. O zmianach też dużo słyszałam niestety..

23 125

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej. smile

Ja się wymaluję i spadam do stajni na jazdę. Ktoś był wczoraj na sobótkach?
Ja nie. Padłam jak mucha ze zmęczenia. Ale sopko, dzisiaj sobie odpukam. tongue Idziemy na imprezę chyba w końcu. Muszę jeszcze pogadać z M. co do tego kto jest kierowcą. Bo nie dopuszczę do tego żeby było któreś z nas. tongue

Miłego dnia kochani. :*

23 126

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
CupraFR napisał/a:

O matko chyba mam sobowtóra. tongue Dorin ja też wątpię, że zdam zawodowy, ale przemęczę się już ten rok. Przynajmniej "liznę" trochę ekonomika i rachunkowości. Myślałam by się przenieść, ale w końcu zrezygnowałam. Też mam beznadziejną klasę. tongue I też geniuszem nie jestem. big_smile Też mam problemy zdrowotne od 4 miesięcy i klasę ledwo przez to zdałam. hmm Jeśli chodzi o matmę. O zmianach też dużo słyszałam niestety..

O, też byłam w ekonomiku. A w 2 klasie tak chorowałam, że ledwie mnie przepuścili, ale nie z powodu ocen, a braku frekwencji... No i dali do zrozumienia, że gdyby ta sytuacja się powtórzyła, to już mogą nie być tak łaskawi. Więc zwiałam stamtąd, zwłaszcza, że moja klasa bardzo dodawała do pieca, gdy ja leżałam w szpitalu... Nadawali na mnie i chodzili do nauczycieli, dlaczego mam dobre stopnie, jak nie mam frekwencji i napisanego jakiegoś sprawdzianu, który był jak leżałam w szpitalu... ehh, ludzie potrafią być podli czasem... wink
Trzymam za Ciebie kciuki i na pewno sobie poradzisz. smile
I życzę Ci dziś miłej zabawy. wink

23 127

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Po wczorajszej pracy jestem zmęczona ale przyjemnie zmęczona. big_smile Od 8.00-23.00 na pełnych obrotach, ale jak jest dobre towarzystwo to i czas szybko leci. Dziś tylko od 12:00-17:00 ale pewnie też będzie wybornie. wink Pogoda mogłaby być tylko ciekawsza, bo to nad zalewem, więc jeszcze wiatr ostro wieje. A my mądre wczoraj sobie z dziewuchami lody kupiłyśmy... Lepiej nie pytajcie dziś o moje gardło. tongue

Natalko dziękuję. smile Strasznie szybko zleciało. Z matur relacje na pewno zdam. Tzn. z wyników. tongue

Doris tak to bywa często, że klasowa 'solidarność' jest jaka jest.. Wiem coś o tym, akurat nie z autopsji, ale z różnych opowieści i obserwacji.

23 128

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć smile

Ciekawe jak bardzo sobie naskrobałam swoją nieobecnością ? <myśli> tongue
Nie piszę nic,ale podczytuje jak mam czas.

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie smile

Miłego dnia.

23 129

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Marzenko na to czy podglądasz powinniśmy zrobić Ci sprawdzian, ale ufamy Ci, więc obejdzie się bez tego haha. big_smile Buziak. :*

Pracowity weekend za mną, teraz już będzie lżej. Wczoraj napisałam mój pierwszy artykuł i już znalazł się na stronce. smile Dzisiaj idę z dziewczynami na mecz, bo trzeba będzie krótki wywiad z trenerami przeprowadzić.

Miłego tygodnia smile

23 130 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2011-06-27 18:39:27)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Londonka jesteśmy z Ciebie dumni. smile Tak trzymaj, cenie sobie ludzi, którzy mają plan na przyszłość i jakąś perspektywę a nie siedzą w domu i nie wiedzą w co ręce włożyć. Powodzenia kochana. :*

Emka pewnie paluszki Ci spuchły tak się rozpisałaś, masakra. wink

Dorin moja klasa aż tak bezczelna nie była, kłód mi nie podstawiała, ale nie byliśmy zgrani, nie stawaliśmy za sobą murem. Jesteśmy bardzo podzieleni. Niby każdy ze sobą rozmawia, ale z drugiej strony jesteśmy świadomi, że się wzajemnie obgadujemy. A na pewno ja jestem świadoma, że jestem na językach innych. Może dlatego, że mam wszystko to, co chce, mam prawko, jako jedyna swój samochód, pasję, wspaniałego faceta i grzeszę urodą. tongue big_smile  Zajeżdża fałszywością w tej klasie nie mogę na nikim polegać, nic powiedzieć, bo zaraz skomentuje to ktoś za plecami, ale ładnie się do mnie uśmiechając. Jednym słowem banda dzieciaków, której nie znoszę, a muszę. smile

Wyczyściłam dzisiaj na błysk samochód mojego M. i mój. Psa też. tongue Ogólnie to wczoraj byłam na występie Kombi. Czadu nie dali, ale miło było posłuchać na żywo. Czekam na odzew jakiejś restauracji czy sklepu do których pisałam o pracę. Coś się nie odzywają, martwi mnie to trochę. Chyba będzie lepiej, jak zadzwonię.

23 131

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

O matko są wakacje a ja już od 9 na nogach. tongue

Lecę zaraz do stajni, życzę miłego dnia. smile

23 132

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka smile

Karolcia a o czym jest Twój artykuł ?

Natalia no ba ! Wszystkie palce mnie bolą tongue
Jesteś na językach innych ? Nie przejmuj sie ja też,jak sie okazuje wszyscy wiedzą lepiej odemnie co sie ze mna dzieje ...Podobno bylam w ciąży i niestety poroniłam,a teraz ponownie jestem w ciąży..hahahahaaha no masakra..
AAaa i chodzą plotki,że jestem bogata <wielkie gały> buahahahahaha

I co Natalka dzwoniłaś do resturacji?

Pozdrawiam kochane smile U mnie kolejny ,,piękny''dzień lata... <czyt.deszcz,wiatr i ogólnie zimno brr>

23 133

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Haha. big_smile Też byłam w ciąży kiedyś. Urojonej przez moich kochanych miejscowych. tongue To jak jesteś w ciąży to dbaj o siebie. A ojca znasz? big_smile Boże ludzie są genialni... Nie, nie dzwoniłam jeszcze niestety. Ale mam zamiar, najpierw muszę ogarnąć inne ważniejsze sprawy. smile U mnie dzisiaj upał. W końcu, bo dawno nie było tak ciepło.

Pozdrawiam smile

23 134

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka smile

Też byłaś w ciąży? No zobacz...i co rozeszło się po kościach czy miejscowi dorobili historię końca ciąży? tongue
Z tym ojcem to właśnie jest problem...nie jestem do końca pewna z kim spałam...musze spytac ludzi lol

Prześlij mi troche upału jak możesz...u mnie znowu zimno sad

Pozdrawiam i zmykam do pracy smile

23 135 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2011-06-30 11:06:39)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Haha. lol Ludzie wiedzą wszystko, na pewno się dowiesz. lol

A oto Twój upragniony upał.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę



Dzisiaj za to u mnie ma ponoć padać... Czy nie przesłałaś mi tego może z zazdrości? smile

Co do mojej ciąży, to ludzie przestali gadać jak zobaczyli, że brzuch mi coś nie rośnie. Może zmyślili coś, o czym nie wiem. :Poza tym śniło mi się dzisiaj, że byłam  w ciąży i leżałam na porodówce. yikes
Muszę wyczyścić pieska wykonać domowe obowiązki jakie przydziela mi od tygodnia mama tongue i lecę do stajni. smile

23 136

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wow ! Się postarałaś ,dzięki ! :* Ale czekaj czekaj...co Ty tam robisz z tym mężczyzną w wodzie?? Czy Twój facet o tym wie? tongue

Zazdrość..? A co to takiego ? tongue

Sen i tak miałaś lepszy niż ja ..mi sie dziś w nocy śniła śmierc matki .. bezsens..

Ty jestes zalatana na maxa ! :*

23 137

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenka!!!!
Hurrrraaaa!!!
Aż się zalogowałam jak tę rzadkość zobaczyłam smile

23 138

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ja urojonej ciąży nie miałam. Ale cuda dziwy się działy jak urodziłam Żabę. Wiadomo, w małej miejscowości (mówię o moich rodzinnych stronach, nie o Warszawce smile ) panna z dzieckiem to sensacja jakich mało. A więc najpierw wymyślono, że to dziecko mojej mamy. Potem, ze siostry. Mnie o dziwo długo nie podejrzewali smile Jak już wymyślili, że jednak moje to uznali, że mi przy porodzie lekarze w Warszawie (ach, te miejskie konowały) biodro uszkodzili dlatego chodzę o kulach (a chodziłam bo miałam operację kolana). Niestety nie znam żadnej teorii na temat ojca dziecka, którego ich plotkarskie oczy przecież nie widziały smile

23 139

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Haha. big_smile Dobre.. Nie piszmy o tym za dużo, bo jak sąsiedzi się dowiedzą, to zaczną puszczać kolejne ploty, że na przykład to dziecko które miałam urodzin było nie M. tylko tego kolesia. tongue

Ale u mnie paskudna pogoda... hmm Dzisiaj rezerwuję domek w Dębkach. Już nie mogę się doczekać.

No popatrz nawet Beatka jest ofiarą plotek. W sumie... Kto z nas nie jest. hmm

23 140 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-07-01 14:03:32)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Przepraszam, że ostatnio tak rzadko jak na mnie się udzielam, ale jeśli już jestem w domu, to śpię zazwyczaj. big_smile Wstaję rano, piszę artykuł, później jadę na materiał i tak w kółko. Teraz przede mną pracowity weekend. Wczoraj byłam na dwóch sesjach rady miejskiej, wieczorem impreza z okazji przejęcia prezydentury przez Polskę, koncerty, wywiady (z Blenders, Anną Popek, Wyrostkiem i Zakopower). Fajnie stać sobie pod sceną jako VIP... Oj fajnie, fajnie. smile Od dziś do niedzieli Dni Odry, więc też koncerty, ma być Ada Szulc, Szymon Wydra...

A ze spraw ważniejszych, to chciałam się pochwalić, że zdałam maturkę. big_smile J.polski 79%, j.niemiecki 76%, matematyka 52%, biologia 82%. smile Podobno co czwarty maturzysta nie zdał... Więc czuję się mądra. big_smile Złożyłam już papiery na WSH. Jednak idę na resocjalizację. Uważam, że to ciekawsze od zwykłej pedagogiki wczesnoszkolnej. smile

Cieszę się, że u Was wszystko w porządku. Ach te plotki... Szkoda, że ludzie zapominają, że jak już obrabiają nam dupy to mogliby nas w nie pocałować. big_smile Buziaki! smile

Posty [ 23 076 do 23 140 z 30 541 ]

Strony Poprzednia 1 … 354 355 356 357 358 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026