Witam Kafejkowiczów! :*
Fajne pytanka Alicjo! Spróbuję na nie odpowiedzieć. Lubię podejmować decyzje, niezależnie od tego jakie one miałyby byc trudne. Gdy ktoś chce podjąć jakąś decyzję w danej sprawie, daję mu tą szansę, ale wyrażam też swoje zdanie na dany temat (gdy nie ma nic przeciwko mojej opinii). W przypadku podejmowania wyborów, staram się wybierać opcje ciekawsze, korzystniejsze dla mnie i dla moich współtowarzyszy
Cóż dla mnie ważniejsze? Miłość - w moim przypadku bywa trwalsza niżeli przyjaźń( zawiodłam się dawno temu na pewnej osobie, którą traktowałam za przyjaciółkę). Mój facet jest w pewnym sensie też moim przyjacielem
Przyjaźń - po pewnych przejściach, bywam bardzo nieufna. Gdy się już z kimś zaprzyjaźnię dażę tę osobę pewnym uczuciem: szczerym, prawdziwym... czymś w rodzaju zaufania, oddania, gotowości pomocy w każdej sytuacji. Zresztą dla mnie uczucie miłości do drugiej osoby to traktat przyjaźni wobec niej.
W zasadzie to zazdroszczę Beatce, Karoli, że mają przyajciółki od wielu lat! To musi być wspaniałe uczucie, mając przy sobie osobę, której możesz powiedzieć dosłownie wszystko i ona nie puści słówka, no i w potrzebie chętnie pomoże!
Meg, Beatka jest podobnego zdania co ja... Może powinnaś osobiście sprostować to co Pan Piotr powiedział szefowi. Może warto spróbować! Możliwe, że miałabyś pracę od zaraz! Tylko kwestia przeprowadzki
W zasadzie, to co Cię trzyma w Łodzi?
Beatko, przepraszam za nieuwagę! Masz rację, nie trzeba spełniać wszystkich wymagań, a można o daną pracę się ubiegać...Zresztą wiadomo, że człowiek uczy się przez całe życie, nabiera doświadzczenia.
Hm, ciężko mi sprecyzować gdzie chciałabym pracować. Po szkole jestem bez doświadczenia, nie oszukujmy się, taki ze mnie żółtodziób! 
Wcześniej nie pracowałam na żadną umowę. Jedynie prace sezonowe w lecie! Ale o tym to chyba głupio nowemu pracodawcy wspominać!
Myślę rozejrzeć się za pracą w restauracjach, knajpach, hotelach, pubach, sklepach, butikach i innych takich. Myślę czasami ubiegać się o prace biurowe, jakieś tam proste, jak dla mnie po technikum! Sama nie wiem... Oj, czuję to... Nie będzie łatwo!
Różyczko, tak czytam i pewnej reczy nie mogę skojarzyć. Kochana, Ty masz jakieś problemy z nogą, że cię boli na zmianę pogody? Do tej pory nic o tym nie wiedziałam.
Obejrzałam twoje prace. Widzę,że na razie się uczysz
Ładne
Pewnie to dość czasochłonna jak i pracochłonna robota? Ja chyba bym tak nie umiała...:/
Pomysł z biżuterią i ceramiką mógby przynieść Ci nawet pewne dochody, jakbyś odważyła się swoje dzieła sprzedawać
Świetna sprawa 
Oj, nie chciałabym aby ktokolwiek kupował mi ubrania... a tym bardziej mój facet! Wolę sama pójść na zakupy, przymierzyć dany ciuch i być pewna, że będę w nich chodzić i to nie będzie kolejna szmatka, której nawet nie ruszę z szafki!
Karola, jak opalona po pierwszej wakacyjnej kąpieli?
O, o Raf :* Fajnie, że wpadłeś! No i nie dziękuję za życzenia! 
Dzięki Beatko, że to zauważyłaś
Ale mamy w sobie jeszcze odrobinę dziecka, tak jak mówisz :"byłyście dużo bardziej dziecinne niż teraz, Teraz jesteście dorosłe"
jak byłam mała za wszelką cenę chciałam być dorosła i móc robić wszystko na co miałam ochotę! A teraz... Hm, nie narzekam... ale przyznam, że dzieciństwo to był cudowny czas, taki beztroski
Kiedyś podejmowałam decyzję, co sobie kupić za 5zł. Loda czy chipsy... a teraz decyzje są znaczenie poważniejsze!
Zastanawiam się, gdzie się podziała nasza Natalka... bo zresztą to wiem mniej więcej...co się dzieje 
Jakiś czas temu dowiedziałam się, że też będę miała operację. Pojawił mi się na dłoni ganglion. On nie boli, tylko po prostu mi przeszkadza i nieco nieestetycznie wygląda. Nie wiem kiedy ta operacja... na razie czekam za wizytą u ortopedy.
Pozdrawiam wszystkich, nawet tych nieobecnych! :*