netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka dla Przyjaciół ;)

30 540 odpowiedzi1 145 065 wyświetleńzałożony przez bianka25, 24.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Strony Poprzednia 1 … 347 348 349 350 351 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 621 do 22 685 z 30 541 ]

22 621

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Ema napisał/a:

Nie idź na balety,uczyć się masz lol

Marzenko, czy Ty wiesz co Ty piszesz? lol Moja mama tak zawsze mówi <płacze> sad big_smile Bo ona myśli, że ja w nocy się uczyć będę hahaha... big_smile
A tak serio to dostałam wenę i napisałam wstęp do pracy przed chwilą. smile Zawsze coś... Jakiś postęp lol

Rafix napisał/a:

Karola - 7 daaaaayssss? Ale jaki? Ja wolę karmelowe bardziej niż kakaowe wink A co do kolegi jeszcze to naprawdę chciałabyś faceta, który nie potrafi odejść od takiej dziewczyny? Zawsze wydawało mi się, że dla kobiet charakter faceta ma ogromne znaczenie i że wolicie facetów pewnych siebie i zdecydowanych. Ale może ten kolega by się zmienił. Nieraz tak bywa, że jedna osoba ma negatywny wpływ na drugą. Głupkowate komedie także uwielbiam. Pomyśleć że niedawno zmarł Leslie Nielsen. Jak ten czas leci.

Sama nie wiem Rafał, może to takie trochę egoistyczne myślenie z mojej strony, ale ja nie widzę, żeby on był z nią szczęśliwy... Z resztą przy tej małpie zachowuje się całkiem inaczej. Jak jest sam z naszą paczką to jest zajebisty. A przy niej kompletnie inny człowiek. Przygnębiony, zero uśmiechu. Nie takiego go znam od zawsze. Powoli zaczyna mnie to martwić. A co ta dziewczyna wyprawia to szkoda słów...
Uwielbiam komedie z tym aktorem, szkoda tylko, że nie ma go już wśród nas... Czas żeby anioły mogły się też pośmiać. wink

22 622 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-02-23 15:57:06)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Em - atakuj mnie , jak będę to odpowiem smile musimy chyba częściej pojawiać się w dziale "Film" smile
Mam oficjalną zgodę na atak big_smile Na pewno skorzystam hahaha  Masz rację,powinniśmy tam częściej zagladac smile

,,Bękarty wojny''też widziałam big_smile Bardzo dobry film.

Dla uścislenia...albo ktos niewyraźnie czyta albo to ja za cicho pisze lol Przecież ja pierwsza napisalam o szampanie i truskawkach Więc ja zwróciłam uwage na obydwie te rzeczy big_smile No.

Jesli mowa o fragmetach z filmu,to mi sie podoba ten fragment z filmu ,,Wyspa tajemnic'' ; ( rozmowa )


,,A-Bóg uwielbia przemoc.
B-Nie zauważyłem.
A-Gdyby jej nie lubił,czemu byłoby jej az tyle? Zło tkwi w nas,takimi Bóg nas stworzył.Toczymy wojny,składamy ofiary,gwałcimy,plądrujemy.Dlaczego? Bo Bóg wszczepił w nas gniew,byśmy walczyli w jego imię.
B-Myslalem,że Bóg dał nam moralność..
A-Nie ma moralnośći,jest sztorm.Moralność nie istnieje.Zwycięża ten,kto wykrzesze z siebie więcej przemocy.
B-We mnie nie ma przemocy.
A-Owszem jest.Czysta przemoc.Wiem bo jestem taki sam,gdyby nie istniały spoleczne konwenanse,a byłbys głodny,rozłupał byś mi czaszkę kamieniem i wyjadł co bardziej soczyste kawałki.Mam racje ?
(Tutaj trochę tekstu bez znaczenia a potem; )
A-Gdybym chciał zatopic kły w Twoim oku,zdołał bys mnie powstrzymać ?
B-Spróbuj !
A-O tym wlaśnie mowię. ''

smile

O nawet Raf zauważył,że panowie się nisko cenią big_smile Przynajmniej ktos podziela moje zdanie :)haha


Karola - 7 daaaaayssss? Ale jaki? Ja wolę karmelowe bardziej niż kakaowe wink

Hahaha dobre lol A ja wolę z tym szampańskim nadzieniem tongue


PS>> Karola to ja musze przestac tak gadać,przeciez nie moge wchodzić w kompetencje nieco starszej koleżanki,twojej mamy  lol wink

22 623 Ostatnio edytowany przez różyczka (2011-02-23 16:29:05)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam dzień dobry smile

Odrazu rzucił mi się wpis Marzeny " ŁEE mi po horrorach to najwyżej snią się trupy..morderstwa..połowy ciał...

No prawie jak Emci sny ha ha już wiadomo skąd to się bierze.

Karola te filmy z Leslie Nilsenem to mój uwielbia, zaśmiewa się do łez na nich.

Dobrego dnia moi mili.

Magda tylko sie do sąsiada nie przebij z tym kuciem ścian smile

Rafał a co masz jakieś do prasowania? Ehhh niestety wiem mam słabość do męskich koszul, męskich garniturów i no ogólnie do mężczyzn smile

22 624 Ostatnio edytowany przez magda02 (2011-02-23 16:32:26)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Rafał, naprawdę domyślam się wink Powiedz tylko, czy się udało. Teoretycznie każdej nocy nam się coś śni, ale mózg tego nie rejestruje i nie zdajemy sobie z tego sprawy smile

7daysy też lubią karmelowe big_smile

brr, u mnie zima, śnieg leży, ale na szczęście słonko zaczęło wychodzić big_smile Mam do Was pytanie. Macie może jakąś rodzinę, bliskich znajomych, którzy przeżyli II wojnę światową? Ja mam jeszcze babcię..Wiecie-wiedza książkowa to zupełnie coś innego niż opowieści tych, którzy to przeżyli.

Ale sąsiedzi bardzo sympatyczni - z chęcią bym się przebiła big_smile

22 625

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Rafał, również witam smile

Oglądałam i Egozorcyzmy i Ring - świetne filmy smile co prawda Ringu nie byłam, ale są jeszcze gorsze horrory tongue jednak bardziej jestem za komediami, i romansidłami smile

U mnie śniegu już nie ma, ale za to jest niesamowity mróz sad brrr tongue na samą myśl już mi się zimno robi big_smile

magda02, tak, moja babcia przeżyła II wojnę swiatową i jeszcze żyje:) opowiadała mi nieraz, co tam się działo, co ona robiła, jak to było. Ciekawa i interesująca historia. Wolę słuchac takich opowiastek niż czytać to co jest w książce, bo tam nie ma tak wszystkiego opisanego smile a człowiek, który to przeżył ma jakieś pojęcie o tym i może podzielić się swoim doświadczeniem smile

22 626

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Mika09 - ciekawa i interesująca..? Dla mnie raczej przygnębiający, zmuszający do refleksji temat. Ciężko mi się słucha o tym, jak bardzo cierpiała moja babcia, co przeżyła i jak była traktowana. A skoro przeżyła, to znalazła się w o wiele lepszej sytuacji niż wiele, wiele innych ludzi.

22 627

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dla mnie to była ciekawa historia. Lubię właśnie takie opowiadania, wciągają mnie.  Bardziej opowiadała to w formie żartu niż jakiejś katorgi, którą tam przeżyła. Nie wchodziła też w takie szczegóły tylko opwiadała z grubsza. Wiem, żę nie było dla niej to miłe przeżycie, ale na dzień dzisiejszy babcia sama smieje się z niektórych sytuacji, jakie miały miejsce w tamtym czasie.

22 628

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Każdy ma inne podejście, ale dla mnie nie ma tam zupełnie nic śmiesznego. Dla mnie to tragedia, na skalę milionów ludzi.

22 629

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Oczywiście, zgadzam się. Ja tutaj tylko mówie o tym, jak moja babcia mi to opowiadała. Dla mnie też jest to wielka tragedia, zginęło baaardzo dużo ludzi, niewinnych ludzi, dzieci.

22 630

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Może jednak wyłączę się z dyskusji na ten temat. Nie było pytania.

22 631

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej Wszystkim smile

Londonko u mnie wszystko oki ale jak zawsze brakuje czasu!! A jeżeli chodzi o moje dziecko to byłam ostatnio na wywiadówce i dowiedziałam się że jest prymuską smile Ale byłam z Niej Dumna smile

Emko tak jak już napisałam jestem tak zabiegana że czasami brakuje mi czasu na sen wink Ale postaram się na przyszłość big_smile

A i Witam Wszystkich Nowych Bywalców Naszej Kafejki smile

Pozdrowionka Dla Wszystkich smile

22 632

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

darinia288, witam big_smile

22 633

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Temat jest ciekawy, więc nie ma, że nie było smile

Dla mnie II wojna światowa to okres fascynujący. Właśnie przez opowieści dziadka i babci. Te ich wieczorne gawędy zapoczątkowały moją wieloletnią pasję, w trakcie której czytałam wszystko co się dało na temat obozów koncentracyjnych i życia cywilnej ludności w czasie II wojny światowej. Moje stanowisko jest czymś pośrednim między tym, jak to widzi Mika a spojrzeniem Ali. Generalnie II wojna światowa to przerażający, chory czas. Mrożący krew w żyłach. Ale dla mnie najbardziej fascynujące jest zwykłe życie zwykłych ludzi w tej zawierusze. A ono nie zawsze było kilkuletnim pasmem dramatów. Niesamowite jest to, jak odmiennie postrzegali wojnę babcia i dziadek. Dziadek, rocznik '31 w czasie wojny był 9-14 -letnim dzieckiem. Babcia, 3 lata starsza miała w czasie wojny lat 12-17. Mieszkali w dwóch wsiach oddalonych od siebie o jakiś 8 km.
Dziadek był niesamowicie ciekawym świata dzieckiem. Więc wszędzie musiał wsadzić nos. Jego opowieści z czasów wojny są barwne, intrygujące. Opowiadał, jak wojska niemieckie stacjonowały w lesie koło jego wioski. Niemieckich żołnierzy wspominał bardzo dobrze. Opowiadał, że byli dobrze ubrani, robili wrażenie, życzliwi. Kiedyś jeden poprosił, żeby im przyniósł jajek - w zamian dostał czekoladę, z którą nie wiedział co zrobić, bo nigdy wcześniej takiego czegoś nie widział. Cieszyli się na jego widok, głaskali po głowie, płakali i mówili, że zostawili swoich synów i nie wiedzą, czy kiedykolwiek ich zobaczą. Z tych opowieści wyłaniał się obraz Niemców jako normalnych ludzi, którzy, wbrew swojej woli musieli brać udział w wojnie.
Potem Niemcy poszli dalej i po jakimś czasie na ich miejscu rozbiła obóz armia radziecka. O nich dziadek miał jak najgorsze zdanie. Twierdził, że to brudasy i prostaki. Oni nie prosili - przychodzili do domów i kazali się karmić, zabierali jajka, mleko, zdarzały się przypadki przemocy.
Jest też mroczny czas, który nie bardzo umiem zlokalizować historycznie. Dziadek opowiadał, jak mama wysyłała dzieci na zmianę (miała 7 synów, chociaż ci młodsi od dziadka chyba nie byli użyteczni wtedy) do lasu. Tam pilnowali koni i krów dniami i nocami. Trzeba było pilnować, żeby zwierzaki nie polazły nigdzie i żeby nie wydawały dźwięków, bo gdyby ich usłyszeli Niemcy to za ukrywanie dobytku groziła śmierć na miejscu. Niesamowite, jakie te dzieciaki były dzielne. Był czas, kiedy Niemcy ostrzeliwali pobliskie miasteczko. Dziadek oczywiście polazł gdzieś w tamte okolice i obserwował, jak z jego szkoły zostaje gruz. Z opowieści nie wynikał smutek. Była fascynacja "ale oni mieli armaty".
I najbardziej dramatyczna dla mnie opowieść - dziadek w szkole uczył się w klasie z żydowskimi dziećmi. I kiedy nastał czas "czystki" przyszedł do ich domu ojciec Żydówki - koleżanki z klasy dziadka i błagał mojego pradziadka, żeby ukrył jego córkę przed Niemcami. Pradziadek bardzo się wahał, wszyscy płakali, ale ostatecznie bał się zaryzykować życia siódemki swoich dzieci. Mała zginęła w Treblince kilka miesięcy później. Straszne.

A babcia? Wydawałoby się, że jako starsza powinna więcej rzeczy pamiętać. Ale babcia wspomina tylko, że jak się wychodziło na dwór i wiał wiatr z południa to strasznie śmierdziało. Ludzie na wsi mówili wtedy, że trupy palą w Treblince (co zresztą było prawdą). W babcinych opowieściach dominuje taka wiejska zaściankowość - nie interesowali się niczym oprócz swojej codzienności. Babcia nie wie kto, kiedy i po co maszerował przez jej wieś. Ona za najstraszniejsze przeżycia z dzieciństwa uważa burze, których się bała, bo zdarzało się, że piorun powodował pożar. Zmartwieniem babci było też to, że miała słabe włosy a strasznie chciała mieć warkocze do pasa. Więc akurat babcia wojny nie wspomina jako specjalnie traumatycznego okresu. Dziadek potrafił wymienić wielu kolegów, którzy zginęli, wiele rodzin, które ucierpiały, wiedział jak walczyli Niemcy, jak Rosjanie, wiedział bardzo dużo. Dla babci wojna była takim samym czasem jak lata tuż przed nią - bieda, praca w gospodarstwie, szara codzienność.

22 634 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-02-23 20:09:21)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

7 days czekoladowy nalezy do moich ulubionych. tongue Karmelowy jadłam, no, może być ale szału u mnie nie wywołał. big_smile

Co do opowieści z II wojny światowej, to moja od kilku lat śp. prababcia opowiadała mi zawsze o tym, jak na wakacje przyjeżdżałam i zawsze z otwartą gębą ich słuchałam. Pamiętam jak mówiła, że Niemieccy żołnierze często przychodzili do nich do domu, p-babcia gotowała im obiady, robiła kanapki "na wynos", a później dostawała baty od ojca za to, że im pomagała. Ale z tego co pamiętam, nie mówiła, żeby czymś grozili, czyli jak Beata wspominała, niektórzy byli ludzcy. P-dziadek natomiast walczył i zginął na wojnie. Tzn. tak wszyscy podejrzewali, bo na wojnę poszedł, ale nigdy nie wrócił, słuch o nim zaginął. hmm Tak więc prababcia dużo pamięta z wojny bo babcia to była malutka i mało co pamięta, w zasadzie nic.

Właśnie wróciłam z ploteczek od przyjaciółki i mam ochotę na gorącą czekoladę. tongue Mam nadzieję, że zastanę mleko w lodówce. big_smile

Miłego wieczoru smile

22 635 Ostatnio edytowany przez samotna~dusza (2011-02-23 21:23:35)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej smile

7 daysy dobra rzecz smile Karola mnie też najbardziej kręcą czekoladowe big_smile ah i ta twoja gorąca czekolada, zrób mi też heh tongue U mnie takie mrozy syberyjskie,że chętnie bym skosztowała na rozgrzanie smile

II wojna światowa to dla mnie podobnie jak dla Beaty fascynujący okres i temat,lubię czytać książki i oglądać filmy o tematyce wojennej. Osobiście o wojnie nie miał mi kto opowiadać,pradziadkowie zmarli jak byłam mała, a dziadkowie byli za mali by coś pamiętać,jedna babcia pamięta co nieco ale są to szczegóły dotyczące życia codziennego bardziej.

Daria gratuluję takiej zdolnej córy smile

Ehh ja dziś miałam po pracy mega lenia a musiałam iść jeszcze na zakupy i pozałatwiać sprawy na mieście hmm zmarzłam jak cholera brr ja chce wiosnnnneeee  mad
Za to jak wróciłam zrobiłam sobie gorącą herbatkę,wlazłam pod kocyk i zapuściłam ciekawy film smile
A teraz weszłam zobaczyć co tu u Was słychać smile

22 636

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Ja tak skromniutko chciałam się Wam pochwalić, że... Z D A Ł A M   P R A W K O big_smile:D !!!!!!!!!!! Nie wiecie nawet jaka mnie radość rozpiera lol Mam ochotę ogłosić to całemu światu lol big_smile

Paula przesyłam Ci kubek gorącej czekolady big_smile <czekoladka> smile

Pozdrawiam wszystkich smile

22 637

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

WITAM ALL
Gratulacje !! Karolcia wink  To w Polsce mamy nowy postrach szos smile
...Miło was znowu poczytać mimo iż II wojna na tapecie wink 
Beatka władzę otrzymała, ojoj ale się pozmieniało roll  No i ludzików jak by więcej..
Ehh czy ktoś tu mnie jeszcze pamięta??

22 638

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzień dobry smile !

Na wejściu Karola hurrra brawo , gratulacje  słoneczko świetnie że wreszcie  będziesz mogła być samodzielna smile
Szacun bo w tych czasach to naprawdę coś.

Paweł heloł ,  ja na pewno ciebie pamiętam smile Co słychać u ciebie ?

Magda do tematu który także mnie interesuje odniosę się później, bo wole rozbudowanego posta. smile

22 639

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Rózia ,długo by opowiadać,najważniejsze że będę miał teraz trochę czasu na kompa wink .Fajnie że się (stary skład )nie zmienił... Czy wy jeszcze gg używacie?? bo mam wrażenie że wypisuje czasem po próżnicy... sad

22 640

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Paweł przepraszam odpisywałam w innym wątku. Powiedziałeś Różia  ha ha ha ha nawet mi się to podoba kojarzy sie kimś rogatym, wesołym.

Cóz co do gg, ja mam stare i ci co znam tez od dawna to samo. Może masz za stara wersję.
Moje akurat dziś zapomniałam włączyć , wiadomo mój mózg płata mi figle.

Co tak tajemniczo nic nie powiedziałeś? Ostatnie wieści od ciebie to był ślub o ile pamiętam a potem żyli długo i szczęśliwie , czy tylko długo???

Oj może na gg spytam lepiej. Jak tam w pracy? Tez taki jesteś zalatany jak Rafał?

Bo on <Rafał> To juz chyba spi w tej robocie a by chociaż powiedział jak to ostatnio miło spędzał czas.

Wracając do pytania Magdy o wojne i czy miałam kogoś kto uczestniczył, to owszem babcia i jej brat np.

Czasy wiadomo tragiczne dla kraju, mnóstwo ludzi walczyło jeśli nie zbrojnie  bo nie wszyscy mieli broń to inaczej np utrudniając życie niemcom.
Mówi sie że kraj przezywał wojnę i cały naród był gnębiony to prawda ale wojna to tez oblicze zwykłych ludzi.
Podobnie jak u Beaty czy Miki moja babcia tez godzinami mi opowiadała o tamtych czasach.
Jak widziała przemarsz Niemców, utknęli w błocie bo dróg nie było we wsi, ona z rodzeństwem oglądała to z okien domu .
Mieszkam na wsi, i od zawsze stąd moja rodzina.
Babcia  opowiadając przybliżała mnie do mojej historii , do moich korzeni.
Opowiadała jak ciocia szyła  bo była krawcową i po nastaniu niemców przychodzili do niej ważniacy z naprawą mundurów.
Zawsze bardzo czyści, spodnie musiały mieć kant specjalny z boku.

Woja kojarzy się z strzelaniną , obozami ale to czas gdy ludzie w wielkim trudzie strach ale musieli żyć.
Rodziły się dzieci, były wesela , owszem skromne, a sukienkę do ślubu robiono z czego sie dało, zasłon np/.
Trzeba było pracować na polu, chować bydło.
Większa cześć zabierali niemcy ale zostawiali ciut na przeżycie.

Pamiętam ze już po wojnie babcia  urodziła swoje dzieci , ciotka miała może 8 lat gdy nowa władza ludowa przeszła do nich  aresztować dziadka.
Zarówno dziadek jak i jego drugi brat<było ich 3> nic złego nie robili , jednak ten trzeci jak 15 latek w czasie wojny  był w partyzantce.
Nie było to mile widziane, więc szukając tego  człowieka u moich dziadków w zimie  zerwano dach z domu by znaleźć  cokolwiek za co dziadka i tamtego można by wsadzić do wiezienia.

Babcia błagała że dziadek nie wiem gdzie jest brat, że małe dzieci ale nic. Rozwalili dach  zimą.
Potem tej główny milicjant wziął pasyjke ze  stołu i rzucił o ścianę z słowami "Bóg was nie ochroni itak"

Mam ta pasyjke , jest wgięta. Ale mam na pamiątkę jej łez.

Zreszta patrząc na historie teraz bliską. Jak ja się urodziłam miałam kilka la nastał  stan wojenny. Wtedy tez wszędzie było wojsko, i czołgi. Ludzi tez wielu zginęło, ale tez to był czas mojego dzieciństwa.

Dla jednych był to czas więzień, upodlenia Sb  i bicia , a dla mnie czas nauki szkoły koleżanek.

22 641

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

AHH RÓzia  Po 6 latach to i dzwonków ani motylków niema ,sama ceremonia ludzi nie zmienia wink Wiesz o czym mówię..
Praca jak praca Bez wzlotów bez upadków STABILNIE za to na szczęście... A u ciebie?? Wiesz jakoś nie mogę się przemóc by czytać 5000 stron netkafejki hehe..
Może zaglądasz do Bydgoszczy czasem??

22 642 Ostatnio edytowany przez różyczka (2011-02-24 17:31:31)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A i owszem nawet  nie dawno byliśmy  z mężem i on sam tez raz był.

Paweł czy to że nie chce ci sie czytać oznaczać ma że ja mam ci streścić??? smile

Oj chyba nie dała bym rady ale  dużo się nie pozmieniało.

Zgadzam się z tym że ceremonia to nic nie zmienia ani tez nie daje żadnej gwarancji.
Stabilna praca to już jeden z kłopotów do kłótni mniej smile

A ja szukam kursu, no i nawet w Bydgoszczy coś jest, ale muszę dokładnie czytać.

E tam Paweł u mnie tam dzwonki , głosy i rożne rzeczy słychać  w głowie i nie tylko smile

22 643

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

WIęc Rózia gdybyś była w Bydzi  To może jakieś wspólne spotkanko, co by TYM razem się udało...Głosowo mi  opowiesz co i jak się u ciebie...Daj znać bardzo cię proszę he??

22 644

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka big_smile

A ja nigdy nie trawiłam tego gościa śp.Leslie Nilsena.

A wiecie ja czasem mam tak,że jak cos mi się śni to dopiero wieczorem mi sie o tym przypomina.A cały dzień nie pamietam snu.To normalne? hmm

Mi nigdy nikt nie opowiadał o II wojnie światowej. Never. Jedyne co słyszałam kiedyś w mojej rodzinie,to że w wiosce moich dziadków byli Niemcy i,że trochę brutalnie tam było,ale nie pamietam co sie działo. I to wszystko. W każdym razie żyje jeszcze moja babcia.
Zresztą jak mi miał ktos opowiadać cokolwiek jak mnie wszyscy mieli gdzieś?
A najlepsze,że ja zawsze chciałam słuchać jak wyglądało dzieciństwo moich rodziców.Nie zostało mi dane. hmm

Magda napisał/a:

Mika09 - ciekawa i interesująca..? Dla mnie raczej przygnębiający, zmuszający do refleksji temat. Ciężko mi się słucha o tym, jak bardzo cierpiała moja babcia, co przeżyła i jak była traktowana. A skoro przeżyła, to znalazła się w o wiele lepszej sytuacji niż wiele, wiele innych ludzi.

Chcę dobrze zrozumieć,więc pytam. Dla Ciebie Magda to co sie działo na wojnie jest nie interesujące i nie ciekawe?
Nudzila Ciebie opowieść babci?

Dla mnie właśnie ten czas jest okropnie interesujący,ciekawy,ale także przygnębiający i okrutny.Jedno drugiego nie wyklucza.
Interesujące dlatego,że mnie nie było na świecie w tym czasie,więc teraz ciekawi mnie wiele aspektów wojny,obozów,chciałabym aby mi ktoś opowiedział wszystko dokladnie jak to było.To normalne,że człowiek chce sie dowiedzieć,co sie wtedy działo. Ale niestety nie dostałam nigdy takiej opowieśći. I szkoda.
Za to oglądałam sporo programów na ten temat,gdzie ludzie którzy przezyli opowiadali okropne,masakryczne,bolesne historie. To straszne co sie działo. I ogladalam także filmy dokumentalne. Gdyby mnie to nie interesowało,pewnie bym nic na ten temat nie wiedziala. smile


Daria wszystko rozumiem,wpadaj jak znajdziesz chwilkę smile Gratulacje dla córeczki smile Pewnie zasłużyła sobie na jakis prezent big_smile

O ja..ale Beata napisała pościora o wojnie ! Super. Znowu sie dowiedzialam czegoś nowego i ciekawego smile

Paula tutaj tez byłaś i mnie znowu nie było buuu cholera jasna zaczyna mnie to irytować hmm Gdzie ja jestem jak mnie nie ma yikes

Karolcia Zdolniacho moja big_smile Ponownie Gratuluje big_smile :*

Witaj Pawełpo okrutnie długiej przerwie.

Różyczko z Twojej opowieści też czerpię. bardzo ciekawe i straszne to wszystko .

Pozdrawiam.

22 645

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, nawet na długo przed wojną mawiali "Lepiej późno niż wcale"  smile

Wojna hmm.. Najważniejsze że byśmy potrafili wyciągnąć właściwe wnioski...
By już NIGDY nie powtórzyły się okrucieństwa tamtych czasów...

22 646 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-02-24 18:52:34)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, nawet na długo przed wojną mawiali "Lepiej późno niż wcale"  smile
Cos w tym jest...

Kochani zostałam ponownie ciocią big_smile Chłopak 3.904 kg big_smile

22 647

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ema, to gratuluje big_smile ale widać, że to chłop tongue ja tez ważyłam prawie 4kg. A dzieciaczki są takie słodkie smile uwielbiam sie nimi zajmować i szczerze - to nie może doczekać się swojeg potomstwa hehe ale na to musze sobie dłuuugo poczekać sad

22 648

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dziekuje Mika smile

Ja ważyłam 2.600 jak się urodziłam.

Ja też sie nie moe doczekać swojego potomstwa,ale po tym co dzis zobaczyłam odechciało mi się je posiadać przynajmniej na rok !

22 649

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A co takiego zobaczyłaś? ;>
Poród ?:D

22 650

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko, Różyczko i Pawle (wreszcie! smile) dziękuję Wam serdecznie. smile

Ja ważyłam 3.600 big_smile I mierzyłam 58cm yikes Biedna moja mama.. big_smile Też uwielbiam dzieci i nie bez powodu myślę o studiach z nimi związanych. smile

22 651

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Porodu nie widziałam,ale za to wyczerpaną,cierpiącą podłączoną do różnych rzeczy koleżanke tuz przed porodem...cierpiała..a najgorsze było jeszcze przed nią...ja na razie podziekuję yikes

22 652

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć Wszystkim smile

Londonko Gratulacje wink Dla Ciebie Emko również smile

22 653

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ema, to ja też to widziałam smile i przed porodem i po, na salę mnie nie chcieli wpuścic niestety mimo próśb moich i kuzynki smile ja tam się tego nie boję, bardziej bólu związanego z samym porodem. Ale potem za to, jakie ma się szczęśćie big_smile warto "trochę" pomeczyć się, pocierpieć, żeby później mieć takie malutkiego szkraba przy sobie smile

22 654

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześć smile

Ja też oczywiście pamietam swego czasu jedynego koguta w kurniku smile I fotki ze ślubu obejrzałam smile

Karola - wielkie gratulacje smile Aczkolwiek na razie jeździj sobie w okolicach szczecińskich i mi na drodze nie stawaj smile

Wiecie, te współczesne bachorki jakieś duże się rodzą. Wypasione smile Np moja chuda i drobna kolezanka niedawno urodziła chłopaka 4600 ... A druga 4200. Ja sama ważyłam 3800 i byłam wtedy uznana za wielkiego noworodka. A moja Żaba urodziła się z wagą 3000. Ale ona miesiąc przed terminem. Jakby zechciała w brzuchu posiedzieć tyle co jej wypadało to też by ponad 4 kg bylo porządnie, bo przecież dzieci w 9 miesiącu bardzo rosną smile

22 655

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ja to jakas dziwna jestem, bo ja się bólu przy porodzie nie boję. Nawet trochę zła byłam, że postanowili mnie pokroić, bo ja przecież chciałam przeżyć osobiście to wszystko o czym legendy krążą i przetestować czy uda mi się urodzić dziecko bez piśnięcia smile Póki co uznaję, że ten ból da się wytrzymać, mimo, że jest taki dziwny to zupełnie inny niz ból zębów. A ból zębów u dentysty to jedyny ból, jakiego nie zniosę. Chyba nie lubię, jak mnie coś koło mózgu boli smile

22 656

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

vinnga, co prawda, to prawda:) moje bratowe niedawno rodzily i również miały wielkie pociechy tongue chociaż znajdą się też wyjątki i dzieciaczki urodzą się malutkie, i to zazwyczaj u dziewczyn, które mają dość duży bębenek tongue

22 657

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wiesz, duży brzuch jest charakterystyczny dla dziewczyn drobnych i szczupłych. Mam wrażenie, że często to wrażenie optyczne. Bo np ja ani chuda ani drobna nie jestem i jeszcze w 6 miesiącu nikt postronny nie zauważał, że jestem w ciąży. A u chudzielców taka piłeczka z przodu zawsze sprawia wrażenie wielkiego brzucha smile

22 658

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Tak, to prawda:) moja koleżąnka baaaardzo chuda, wręcz kościotrup powiedziałabym (:P) miała brzuch taki, jakby miała urodzić blizniaki:) coż, mineły dwa miesiące po porodzie, a figurę miala już taka jak wcześniej. Nic tylko pozazdrościc smile
I rzeczywiśćie, dziewczyny o normalnej budowie ciała lub też troszkę przy kości mają mniejsze brzuszki i tak nie widać po nicj, żę są w ciązy smile moja kuzynka tak miała, bratowa też smile

22 659 Ostatnio edytowany przez darinia288 (2011-02-24 22:23:14)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jeśli pozwolicie to dołączę się do tematu ?! smile

Vinngo a jak dla mnie gorszego bólu od bólu poporodowego  hmm

A co do brzuszka to u mnie tak samo jak u Ciebie Vinngo nie było nic widać do 6 miesiąca pomimo że byłam chudziutka smile

22 660

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Daria, Ty się możesz wypowiadać, ja się mogę tylko pomądrzyć smile Miałam tylko skurcze po oksytocynie, które w żaden sposob nie chciały się w normalny poród zamienić. Na tej podstawie stwierdzam, że ten rodzaj bolu, nawet dużo, duzo silniejszy mogę wytrzymać. Dla mnie najgorszy ból świata miał miejsce, kiedy przy zakrzepicy spuchła mi tak bardzo noga i stopa, że się w skórze nie mieściła. I ten ból rozciągniętej do granic wytrzymałości skóry - potworny. Albo wbijanie igly w blonę maziową kolana - też masakra, tyle, że krócej trwająca. A ta spuchnięta stopa - masakryczny ból godzinami. Miałam ochotę sobie nożem skórę przeciąć, żeby tylko tak nie bolało - nie zrobiłam tego tylko dlatego, że nie mogłam iśc po zadne odpowiednie narzędzie.

22 661

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Może jeszcze kiedyś będziesz miała ten zaszczyt i poczujesz ten ból big_smile

22 662

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Daria dziękuję :*

Mika też byłam przed i po,na szczęście nie musiałam być w trakcie tongue Wystarczy mi jak będę w trakcie swojego porodu big_smile

Beata te Twoje pisanie o porodzie jest świetne smile Jak będę w ciąży,zatrudnię Cię w roli ,,wyjaśniacza'',że to wcale nie boli i takie tam,przydasz mi sie big_smile

A teraz cicho już o porodach,bo mnie zrazicie lol I fujjj Beata co to za okropna historia o nodze...blee tongue Masakra jakaś...

Dla mnie jak do tej pory traumatyczne przezycia to;
-W wieku 8 lat dentystka mi wyrywala zęba tak,że krzyczałam z bólu na całe gardło ! Na szczęscie pod obecną opieką mojego dentysty to wspomnienie odchodzi w niepamieć..ufff
-jak złamałam sobie kość promieniową reki i pielegniarka mi ja nastawiala bez znieczulenia ! yikes Tego to ja nie zapomne i ją kiedys znajde mad
-rozwaliłam sobie kiedyś noge...ale w sumie to mało bólu pamietam.

Tak więc jak na razie nie musialam cierpieć bardziej..uff smile

22 663

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ja tam lubie słuchać opowiastek o porodzie big_smile interesuje mnie to tongue

Jak już mówimy o bólu, to jeśli chodzi o moje tramautyczne przeżycia to:
- przebijanie wszystkich torbieli palcem (!!) przez ginekologa. To dopiero byla masakra, uwierzcie mi. Zaraz po tym zemdlałam na fotelu ginekologicznym, a potem dostałam opierdziel za to yikes oczywiście skutki tego były odczuwalne przez ponad miesiac i uwierzcie mi - miesiąc wycięty z życiorysu
- straszny ból był też po wycięciu znamienia barwnikowego. Miałam je w miejscu intymnym (:/), więc bol był prawie nie do zniesienia po całym zabiegu.
- kiedy to w wieku 6 lat dostałam końcówką żelazną huśtawki koło oka tongue oczywiście mam szyte, ale bolało niemiłosietnie, a krew lała się jak z kranu. Dostałam jakis cm od oka hmm
- i bóle gaaaardła!! przy zapaleniu płuc i anginie!! kolejny koszmar

Jeszcze by się coś znalazło, ale to takie historie z tych najbardziej tramatycznych przeyzć tongue

22 664

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie smile

Karola - Gratulacje! Założę się że w poprzednim podejściu umiejętności miałaś takie same, ale pewnie tym razem podeszłaś na luzie smile To teraz zbieraj na autko własne, bo dopiero własne auto daje poczucie wolności. Chociaż od ojca pożyczaj, żeby stale jezdzić i nie wyjść z wprawy.

Co do porodu - Kiedyś byłem pewien, że będę towarzyszył swojej partnerce. Jednak jak się słucha niektórych relacji, to się odechciewa tego oglądać wink Ale póki co chyba nadal ciekawość jest większa. No i myślę, że takie coś może zbliżyć jeszcze bardziej przyszłych rodziców.

Co do wojny. Magda podejrzewam, że Mika nie miała na myśli tego, że ją ten temat wciąga jak dobra historyjka. Chodzi o to, że o tak przejmujących rzeczach inaczej słucha się od naocznych świadków, a inaczej czyta się o tym w książkach. Mój dziadek również póki żył wiele opowiadał na temat wojny. Miał wiele wciągających historii. Był w AK i wiele przeżył. Kilka razy otarł się o śmierć, ale mimo wszystko opowiadał o tym jakby to była dobra przygoda. Może taki sposób ucieczki od bolesnych wspomnień? Zupełnie inaczej wojnę wspominała babcia. Właśnie jako takie zwykłe codzienne życie na wsi. Od rana do wieczora praca. Owszem było troszkę inaczej gdy trwała wojna, ale jak to mówiła babcia dla niej to był po prostu czas młodości. Każdy inaczej wspomina wojnę. Niedługo już nie będzie naocznych świadków tych zdarzeń, więc tym bardziej warto korzystać z ich wiedzy na ten temat. Naoczni świadkowie potrafią lepiej oddać w swoich relacjach okrucieństwo czasu wojny niż pokazują to książki i filmy. A może to charakterystyczne dla czasu wojny, że rozstrzelaniu w lesie kilkunastu osób (z których wiele się znało osobiście) opowiada się jak o weekendowym wypadzie do lasu na grzyby? Myślę, że to taka forma wypierania negatywnych myśli. Moja babcia kiedyś powiedziała, że wojna zmienia. Wszyscy ludzie, którzy ją przeżyli zostali zmienieni na zawsze. Pozbawieni w dużej mierze wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka.

Ból to pojęcie względne. Dla jednej osoby nie do wytrzymania jest ból przy wyrywaniu zęba. Dla innej bóle porodowe to pikuś. Sam jestem bardzo odporny na ból i rzadko korzystam ze znieczulenia. Środki przeciwbólowe również są nie dla mnie. Ale może ja jeszcze prawdziwego bólu nie doświadczyłem. Najgorszy to chyba rwa kulszowa. Czytałem, że pierwszy atak jest najgorszy. U mnie trwał około 2 tygodni. Było to 5 lat temu i odtąd nie miałem żadnego nawrotu, choć czytałem że rwa powraca co jakiś czas (np przy przewianiu). Póki co jest dobrze, odpukać wink

Różyczko - nie jestem aż tak zapracowany, by nie znalezc chwili smile A co do koszul to chciałbym by moja kobieta lubiła prasować moje koszule bardziej niż ja, tyle mi wystarczy smile

Paweł - witaj po długiej przerwie, mam nadzieję że wszystko się u Ciebie dobrze układa smile

Pozdrawiam wszystkich

22 665 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-02-25 13:00:27)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej kochani smile

Marzenko to ja jeszcze raz i tutaj Ci pogratuluję. smile Gratki. :*

Daria dziękuję. :* A ja Tobie gratuluje córeczki prymuski. smile

Beata ok, nie masz się co martwić. big_smile Póki co. tongue

Rafał dziękuję. smile Tak, mieć swoje auto to coś wspaniałego. U mnie to wygląda tak, że tata ma pracę blisko, więc może mi pożyczać autko, natomiast mama ma swoje firmowe, ale do niego w życiu nie wsiądę za kierownicę. tongue Nie lubię dużych aut typu Citroen Berlingo czy Opel Corsa ten taki duży. Wolę coś jak Fiat Punto albo Toyota Yaris 3-drzwiowa. wink

Tak jeszcze a propo czasów wojennych. Czytał może ktoś z was książkę H.Krall "Zdążyć przed panem Bogiem" ? Jeśli nie, to polecam. Ja czytałam i byłam również w teatrze na spektaklu- wzruszenie gwarantowane. Jest to powieść-reportaż o powstaniu w getcie warszawskim, o codziennym dniu w getcie, okrutnych zbrodniach, o których opowiada ich naoczny świadek Marek Edelman. Jak nigdy tego typu książki mnie nie ciekawiły, tą przeczytałam zaledwie w kilka godzin. Żeby wszystkie lektury takie były roll

Wczoraj wieczorem byłam u koleżanki na opijaniu mojego prawka. smile Kulturalnie drinkowałyśmy i przed północą wróciłam do domku.

A jeżeli już każdy mówi o traumatycznych przeżyciach z bólem w roli głównej, to dodam i coś od siebie:
- jak miałam 4 lata biegałam dookoła mamy, potknęłam się i uderzyłam w kant komody- pogotowie, zszywanie na żywca! Bólu nie pamiętam, ale pamiętam, że pielęgniarki trzymały mnie za nogi i za ręce, więc musiało boleć cholernie. smile
- wiek: również ok. 4-5 lat; bujałam się na huśtawce-oponie i ktoś za mocno mnie rozhuśtał co skończyło się upadkiem do tyłu i w dodatku na kamienie... plecy posiniaczone, ból straszny jak dla małego dziecka; na drugi dzień wizyta u lekarza i zamartwienia mamy, że lekarka pomyśli, że w domu mnie biją. big_smile
- upadek na lodogryfie i 'kochana' pani, która puknęła mnie łyżwą w kość ogonową...
- no i jak dla mnie nie do zniesienia- comiesięczny ból związany z kobiecymi sprawami... podobno po porodzie TE dni są mniej bolesne. póki co nie chcę sprawdzać big_smile

Miłego dzionka smile

22 666 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-02-25 13:27:09)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka big_smile

Mika przebijanie torbieli palcem i ochrzan za reakcje yikes To tylko POlska... hmm
Znamie barwnikowe moja koleżanka miała wycinane i też cierpiała.
Huśtawką dostałam kilka razy w życiu a do tego kilka razy także z niej spadłam na plecy..ałaaaa yikes

Karola przeczytałam gdzieś,że Ty na egzamin założyłaś mini big_smile haha Bardzo dobrze big_smile
Biedny ten ojciec Karoli,dopóki dziewczyna nie kupi sobie własnego autka, będzie żył w stresie lol

Co do towarzyszenia przy porodzie-Czytałam artykuł o mężczyznach,którzy sie na to zdecydowali.Jedni byli bardzo szczęśliwi i rzeczywiście ich to zbliżylo do partnerek,ale byli też tacy,którzy po wszystkim co zobaczyli poczuli do partnerki odrazę lub strach,że podczas seksu zrobią jej krzywdę.To nie ich wina,że tak zareagowali,to kwestia psychiki. W każdym bądź razie po jakimś czasie im to przeszło smile Bardzo to ciekawe.

Raf współczuje szczerze co do bólu rwy kulszowej. Znajomy na to cierpiał i to była maskra z tego co sie zdążyłam zorientować.

Ja się cieszę,że mnie nie spotkało nic poważniejszego np.jakieś problemy natury ginekologocznej,operacje,zabiegi..tylko się cieszyć. smile
Za to mój brat kiedys sobie wkręcił palca w karuzele yikes To znaczy w łożyska,chyba tak to sie nazywa? To było straszne..A to dlatego,że nie było pokrywy i każdy mógł tam palce wsadzic,a on był ciekawy czy te kulki się da wyjąć? hmm
Palca nie stracił na szczęście.

Milego dnia smile

EDIT:Karolcia jakbym kupowala sobie kiedys autko to by była wlaśnie toyota Yaris big_smile
Drinkowanie z koleżanką ..kulturka musi być smile

Oj Karola aż mnie zabolała ta łyżwa w kość ogonową ! yikes

A co do co miesięcznego bólu,dla mnie też jest nie do zniesienia sad Ale ja mam wszystkie zasady gdzieś i wtedy faszeruje się tyloma tabletkami ile mi pomoże,byle bym mogla znowu chodzić,a nie umierać w łóżku zwinięta w kłębek .
Byłam u lekarza z tym,bo to było nie do zniesienia już...przepisuje mi co miesiąc 30 tabletek 500mg każda,bardzo silne są.Dzięki nim te dni stają się ludzkie !

22 667

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam a miałam nadzieje że zdążę przed Marzenka  ehhh szybka bestyjka wyprzedziła mnie . smile Wiek juz nie ten i dlatego  smile

Rafał ja nie wiem  co ty w sobie masz ale jak czytam twoje posty to po pierwsze mam wrażenie że się uśmiechasz pisząc .
Po drugi jak nikt inny działaś na moja wyobraźnie, kurcze no  wszystko mi sie potem z jednym kojarzy.

Co do prasowanie jest może jeden pomysł, weź powiedz swojej pani że okropnie cie kreci ona z żelazkiem przy desce w twojej koszuli. smile
Albo jeszcze lepiej na desce bez smile Choć to na prasowanie nie wiem czy pomoże smile

Zgadzam sie że odczuwanie bólu to kwestia  wytrzymałości. Kiedyś jak bolały mnie zęby mówiłam , nic gorszego nie ma.
Potem złapały mnie korzonki na dwa tyg , i to tak że spałam na klęcząco i to było szczytem bólu.
Teraz jak mam te diabelna rwe i ataki  czasem  ciągną się 3 miesiące dzień w dzień to  uważam to za szczyt.
Od 4 lat taka katorga.

Ale był jeden przypadek dziwnego bólu, otóż mój 6letni braciszek mi go zafundował.
Gówniarz jechał na choinkę do przedszkola, matka go ubrała  wcześniej w nowe ubranie i buty kozaki  takie trapery twarde.
Niestety dziecko się nudziło i  mówi siostra podbijać będziemy balon nadmuchany.
Ja siedziałam w fotelu a on biegał i kopał tego balona.
Czasem mu tam podbiłam  by wziąć jakiś udział w tej zabawie. Pech chciał że gdy ja podbijać miałam to on też.
No i bam, zawalił mi z całej siły kopa w palec u nogi i wybił go. Ludzie jaki to był ból, a ryczałam  uuu jak syrena strażacka. smile
A gówniarz zmył się w piec sekund i pojechał na te choinkę. Mam nauczkę  by do niego na bosaka nie podchodzić.

Karola mnie tez się Yariski podobają strasznie to takie kobiece w kształcie auto.
Lubie tez fordy ka ale nie mogę głośno tego mówić przy mężu, bo powiedział że mnie sprzeda w komisie jak będę takie poglądy szerzyć smile

22 668 Ostatnio edytowany przez Rafix (2011-02-25 13:51:46)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Karola - Czytałem tę książkę, faktycznie niezwykle przejmująca lektura. Możemy się tylko cieszyć, że żyjemy w spokojnych czasach. Założyłaś mini na egzamin? smile Ach to jest straszna broń kobiet. Oczywiście jedna z wielu ale na pewno pod względem siły rażenia jedna z potężniejszych. Podejrzewam, że pan instruktor nie chciał wracać zbyt szybko do ośrodka wink I nie zwracał uwagi na inne pojazdy i jakieś tam znaki wink Zobaczysz za pół roku Berlingo to będzie dla Ciebie malutkie autko. Yaris to takie typowe kobiece autko i dużo moich koleżanek i znajomych ma Yariski. Ja jakoś nie przepadam za tym autem. Zbyt małe dla mnie. Z resztą sam się powoli przymierzam do zmiany swojego na większe.

Ema - również gratuluję, wybacz że przeoczyłem smile Twój brat miał szczęście, że nadal ma wszystkie palce. Mam kolegę, który jak był mały w podobny sposób stracił trzy palce. Szkoda tak mieć trudniej w życiu przez chwilę nieuwagi w dzieciństwie. A co do comiesięcznego bólu to naprawdę tak to mocno odczuwacie? Nie wiem na czym to polega, ale znam dziewczyny które mówią, że "te" dni najlepiej się położyć i nie ruszać. I oczywiście wcześniej nafaszerować lekami. A znam też takie, które mówią, ze to taki lekki dyskomfort po prostu, niemal nieodczuwalny. Ciekawe co powoduje, że niektóre panie przechodzą to tak ostro a inne niemal nie odczuwają różnicy.

Ale może to tak jak z bólem zęba. Jeden umiera a drugi po prostu idzie do dentysty co by się pozbyć dziurki smile

Rózyczko - Witaj! Dziękuję za miły komplement. Tak uśmiecham się pisząc posty tutaj. Przeważnie smile Wszystko Ci się potem kojarzy z jednym? Twój mąż powinien być mi wdzięczny wink
Co do prasowania to skorzystam z Twojej rady przy okazji. Może koszule nie będą nadal wyprasowane ale skorzystam w inny sposób smile Widzę, że walczysz z rwą. Ja dotąd miałem raz taki atak kilka lat temu jak już pisałem. Do tej pory lepiej, ale plecy mnie w tym miejscu i w ten charakterystyczny sposób czasem pobolewają. Jednak w żaden sposób nie ma się to do tego, co przeżywałem wtedy przez 2 tygodnie. Ale podobno rwa która raz się uaktywni nie da już nigdy spokoju. Słyszałem też że często nawracające i długotrwałe objawy powinno się leczyć operacyjnie. Choć gwarancji chyba nie dają że nie będzie problemów potem za jakiś czas znowu.

22 669 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-02-25 13:58:07)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzenko aż mnie ciary przeszły jak napisałaś o 'przygodzie' Twojego brata yikes brrr... Całe szczęście, że nic poważnego mu się nie stało.
Ja byłam u lekarki rodzinnej i przepisała mi taki proszek Nimesil i do tego kazała brać paracetamol. Pomaga wink

Różyczko i znów mnie ciary przeszły hahhaa... Ja pamiętam jak kiedyś na Wielkanoc jajka malowałam i babcia miała takie kapcie trepy i jak mi nadepnęła na mojego kochanego malutkiego paluszka to myslałam, że się tam wykwicze z bólu. big_smile

Rafał mama mnie namawiała, żebym założyła mini to się poświęciłam hahaha... A egzaminator młody był roll No i byłam jego pierwszą egzaminowaną osobą w tym dniu. wink Ogólnie jeździło mi się tak jak na poprzednich egzaminach, a nawet chyba jeszcze bardziej zestresowana byłam, ale poszłam tam z myślą "Idę im pokazać, że potrafię jeździć, a to, czy uzynają moją jazdę zależy już tylko od nich".

22 670

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

To może się przekonasz do spódniczek kosztem spodni wink Myślę że właśnie dzięki temu nastawieniu zdałaś bez problemu. Jak jezdzisz codziennie to stresu nie ma, a na takim egzaminie niestety jest.

22 671

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Rafał tylko mi nie mów że uwierzyłeś że nasza Karola założyła mini  pod wpływem mamy smile ha ha ha akurat.

U niej zdobywanie jest jak szampan, a cóż zaszkodzi wykorzystać swoje atuty jako kierowcy smile
Karolcia oj droczę się z tobą. Wierze że ręce ci się trzęsły, nie dawno mój mąż  zdawał i pamiętam jakie miał nerwy.

Rafał mój mąż to nie długo przyjdzie do ciebie i zażąda odszkodowania za ubytki na zdrowiu ha ha ha smile

Marzena gdzieś chodzi po forum oczywiście włóczykija jedna. smile

22 672 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-02-25 14:31:43)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wiesz Raf to zależy od organizmu. Niektóre dziewczyny na serio mają straszne te dni a inne lekkie. Tak jak u jednych okres trwa 3 dni a u innych 6  hmm Nic na to sie nie poradzi.
Ja osobiście naprawdę cieżko to przechodzę. Przez kilka pierwszych lat jak mnie to zaczęło już nachodzic,to w te dni nie byłam w stanie chodzić i wogóle mi się zyc nie chciało..nie chodziłam wtedy ani do szkoły  ani nigdzie,wtedy ma sie wszystko gdzieś. Ja cierpię pierwsze dwa dni zazwyczaj,ale zdarzają sie takie miesiące,że cierpienie trwa więcej.
Bardzo bym chciała odczuwac to tylko jako dyskomfort ! No i wszystko boli przed hmm To naprawde jest nie fair mad
A no i są dziewczyny,które wogóle nieów  maja bólów hmm
Dziękuję za gratki Raf :*

Różyczko jak czytalam przygodę z palcem to mi sie przypomniało,że jak mój brat miał roczek,ja ok.11 lat,to mi przytrzasnąl palca drzwiami !! Jaki bóllllll myslałam,że nie wytrzymam,,,paznokieć poszedł.....tego też nie zapomne,,palec zrobił sie kolorowy i duży hmm

Yariska rzeczywiście kobieca smile Pasowalaby do mnie big_smile Nigdy nie chcialabym dużego samochodu.

Karolka,no brat miał szczęście smile A mi przepisano,, POnstan''. Bo mój ibuprom przestał działać, Jezuuu jak to jest ulga jak te leki zaczynaja dzialać..nieboooo

NO i znowu mi sie przypomniało,że kiedys otwierałam drzwi od windy,a kiedys były takie metalowe i ciężkie,i jakos mój duży palec od nogi sie zahaczył czy coś i krew sie polala....

Marzena gdzieś chodzi po forum oczywiście włóczykija jedna. smile
Hahaha dziś nie chodze po forum,bo na to potzeba więcej czasu a ja go nie mam. Zaraz jadę do miasta,załatwiać sprawy.
Pogoda jakaś taka dziwna...niby świeci słońce ale wieje okropnie ehh hmm

Wiecie jak czasem powietrze tu pachnie jak w Polsce...hehe

22 673

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jeśli chodzi o miesiączki, to kiedyś miałam bardziej bolesne i dłuższe. Teraz - zależy, tzn trwają góra 4 dni, nie są obfite, ale niekiedy ból jest naprawde okropny i gdyby nie dwa wzięte ketanole, to bym chyba nie dała rady hmm wtedy nie moge nic robic, ani siedziec, ani lezec, ani stac, a tym bardziej gdziekolwiek wyjść z domu, dlatego odpuszczam sobie zajęcia, bo nie ma sensu. Kazda kobieta inaczej przeżywa i to też zależy  od wytrzymałośći. Dla jednej to będzie masakryczny ból, a z kolei dla drugiej dziewcczyny, taki można powiedzieć "W sam raz" tongue

22 674

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ludzie wiecie że mnie przerażacie????!!! No najpierw krwawe opisy porodów  teraz znów okresów  a ja wam powiem coś innego  nie mniej strasznego.

Mój małżonek dostanie dziś po uszach, mało przez niego nie zrobiłam zejścia.

Zawsze wychodząc do pracy zamyka mnie w domu, ja nie muszę sie budzić zamykać drzwi i śpię sobie smacznie.

Ale dziś rano no trauma , niech mnie ktos przytuli ....

Otwieram oczy a nade mną obcy facet, zarośnięty, czarne kudły z czapka w łapie.
Az mi się gorąco zrobił ze strach, sto myśli na raz zboczeniec jakiś czy co...!!!
Pytam się go co pan tu robi a ten dureń  "Stoję"

No a potem powiedział że pukał, że papiery przywiózł jakieś trzeba podpisać. Podpisałam i poszedł. No żesz psia mac, dziw że człowieka nie pobiłam no.

A panci jak wróci z pracy to juz ja podziękuje za takie  rewelacje.

Czytacie może książki? Bo ja właśnie czytam Kinga  i ta ma prawie 1000 stron. Bardzo ciekawa i wciąga ale jednak mogli ją zrobić w mniejszych dwóch tomach.
Jak patrzę ile muszę przeczytać by wiedzieć co i kto to ciut  męczy.

22 675

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

różyczka, <przytula> smile

To widać, że Twój mąż dzisiaj głowy nie miał rano do zamykania drzwi tongue albo po prostu stwierdzil, że i tak się nic nie stanie, więc nie zamknał, lub zapomniał.
W każdym razie wspołczuje, bo mnie pewnie też by obleciał niezły strach!
Podziękuj mu, podziękuuj big_smile

22 676

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No masz racje że podziękuje a wiesz oj taka jestem dziś niezdarna może mi solniczka wpaść do rosołu... smile

Kurna dobrze że miałam na sobie jakiś moher to  zawsze lepsze niz goła doopcia. smile

Dopiero dochodzę do siebie jakoś , idę solić obiad. Miłego popołudnia.

Piszecie wieczorami a ja sie wkurzam, moje  "kochane"orange nie daje mi wieczorem koło 20 korzystać z sieci.

22 677

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Oj dobrze,że ja jestem w miarę zadowolona z mojego iPlusa big_smile i nawet na tej mojej 16tysięcznej wsi jest zasieg tongue

22 678

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam, wszystkich.
Pawle, miło poznać, Alicja jestem smile
Londonko, serdecznie gratuluję zdanego prawka :*  Mam ochotę Cię uściskać big_smile <przytula>

hm hmm Miałam nadzieję, że jak się nie pojawię to moje pytanie zostanie zignorowane. No, ale szczerze w to wątpiłam i tak się nie stało. Co do wojny..Życie ludzi było poniekąd fascynujące, ciekawe. Nie powiem, że opowieści mojej babci były nudne. Były pełne bólu, żalu, cierpienia, sama nie wiem. Nigdy nie były zbyt długie, nie dopytywałam o nic, słuchałam tylko. Jestem osobą empatyczną, nawet bardzo. Jeśli ktoś bliski cierpi, ja w pewnym sensie też. Z opowieści mojej babci dowiedziałam się o mordach, bezwzględności. Zaginął brat mojej babci, nie wrócił z wojny. Żołnierze przeszukiwali domy, dogodziło do bójek i wszystko w ten deseń. Najstraszniejsze wspomnienie ? Babcia, jako mała dziewczyna przewożona z dziesiątkami innych osób w małym, brudnym wagonie z wiadrem wody do mycia, dla wszystkich tymczasowych mieszkańców. Był to czas wiecznej ucieczki, strachu..Potem też nie było łatwo..Babcia prawie nie znała polskiego, znała rosyjski, bo tylko tego języka nauczano. Musiała uczyć się wszystkiego od nowa, przezwyciężyć strach, odnaleźć jakieś poczucie bezpieczeństwa.

To nie jest nudne, jest ciekawa-mogę się zgodzić. Ale zarazem jest bolesne. Chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej, by może pomóc babci wybaczyć, bo raczej tego nie zrobiła. Ale nie będę naciskać i babcia zabierze swoje wspomnienia do trumny pewnie.
Pisząc to też czuję jakiś ból, bo stawiam się w roli mojej babci. Wyobrażam sobie również, jakby to było, gdyby nie udało jej się uciec, przetrwać. Popadam w niejaki letarg, rozmyślając na ten temat. Babcia zawsze była i jest dla mnie jak druga matka. Dlatego dla mnie wojna to coś bardziej osobistego, niż mogłoby się wydawać.

Udanego weekendu kochani.

22 679 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-02-25 22:04:36)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Nie, nie Rafał raczej się nie przestawie, wolę spodnie i legginsy. big_smile

Różyczko wiem, wiem, że Ty się droczysz kochana. big_smile
A mężusiowi koniecznie "podziękuj" oj cholercia ja to bym nie wiem co zrobiła hahaha... Biedna <przytula> Od samego rana na taki strach narażać!

Marzenko nie słyszałam o tych tabletkach, ale skoro Tobie pomagają to widać skuteczne. smile

Monika ja miałam taki czas, na początku, że nic nie odczuwałam bólu, ale jakoś od 4 lat jest strasznie. hmm Raz nawet na pogotowiu byłam i zastrzyk przeciwbólowy dostałam.

Alicjo dziękuję :* big_smile
Zgadza się, takie historie są bolesne, w jakimś sensie chciałoby się pomóc tym osobom, ale niestety to co przezyli na zawsze pozostanie w ich pamięci...

Mój pies jest zajebiaszczy. Mówię do niej "Neska, idziemy na dwórek czy sikasz na szmatkę?" big_smile A ona pobiegła do szmatki, wytarmosiła ją w buzi, później pobiegła po smycz i przyniosła mi w pysku. big_smile Już któryś raz tak zrobiła, dlatego specjalnie zapytałam. big_smile

22 680

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

London, a nie możesz iść do ginekologa po ketanol? albo jakiś inny silny lek przeciwbolowy? bo przecież nie ma sensu się męczyć!! mama mojej koleżanki w każdą miesiączke jeździ na pogtowie i dostaje zastrzyki. To jest dopiero masakra:(

22 681

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Londonko, świetny psiak! big_smile Ja mam, ale już staruszka, 13 lat będzie miała w marcu bodajże. Na smyczy nie potrafi chodzić i biega po podwórku, potem wraca i szczeka, jak chce wejść big_smile Kocham psiaki, lepszy przyjaciel, niż człowiek..Myślę nad zakupieniem jakiegoś mniejszego towarzysza dla mojej suczki. Myślałam nad szczurkiem, bo kiedyś miałam i świetnie się zwierzaki te dogadywały wink

22 682 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-02-25 23:08:52)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Moniko byłam już u lekarza i brałam przez jakiś czas ketonal forte, ale jednak ten proszek, który teraz mi przepisała rodzinna jest dla mnie lepszy i nie działa negatywnie na mój żołądek... Straszne że my kobiety musimy tak cierpieć. hmm

Alicja zgadza się, piesek lepszy niż człowiek. Zawsze się cieszy jak przychodzisz do domku, a ten latający ogonek och po prostu cud. big_smile Moja młodziutka, 1,5 roku ma dopiero. smile Miałam wcześniej chomiczka, ale niestety miała jakiegoś guza i zdechła, co dziwne, bo zaraz po pojawieniu się psa w domciu, więc nie miały okazji się "poznać".

22 683

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Magda, a miałaś kiedyś szczurka? Bo gdzieś słyszałam, że te hodowlane strasznie krótko zyją. Zresztą ta teoria się potwierdziła w przypadku moich szczurków. 3 z nich żyły po 2 lata (niemal dokładnie) a 1 to w ogóle zdechł zanim dorósł, bo gluptas zapomniał, że szczury są mądre i się piwa napił... Uwielbiam szczurki...

Co do kobiecych boleści to nie połączę się z wami w cierpieniu, bo ja należę do tych szczęśliwic, które co najwyżej przez jeden dzień w miesiącu coś trochę za nerki potarmosi... Wtedy dokonale się sprawdzają okłady z mężczyzny tongue

22 684

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

London, tak, dla organizmu takie dawki leków nie są zbyt korzystne dlatego mi częśto przepisywano osłonki tongue ale to zazwyczaj do antybiotyków, do takich "zwykłych" leków już nie.
Niestety taki jest nasz żywot, że te parę dni w miesiącu musimy cierpieć sad dobrze, że nie wszystkie kobiety tak mają:)

22 685 Ostatnio edytowany przez magda02 (2011-02-26 11:05:13)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witaam, ależ mam dobry humor wink :*


E tam, ja też szczególnie nie cierpię big_smile Czasem zdarzy się jakiś gorszy dzień, ale to bardzo rzadko wink
Vinnga-miałam szczurka, żył też około 2 lat. Hodowlane-niestety żyją tak krótko..Był genialny, reagował na imię, chodziłam z nim normalnie na spacery(wiem, to może się wydawać dziwne big_smile ), a no i jeszcze nauczyłam go wskakiwać na różne rzeczy big_smile Hm hmm Ale wiele ludzi uważa, że szczur to szczur, że to szkodnik. A takie podejście bardzo mi nie odpowiada.

Pusto tu, nikogo nie ma. sad A ja liczyłam na jakąś ciekawą rozmowę smile

Miłego poranka wink

Posty [ 22 621 do 22 685 z 30 541 ]

Strony Poprzednia 1 … 347 348 349 350 351 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026