Dzień dobry witam ciepło , mam nadzieje że wam wiatr głowy nie pourywał
U mnie koszmarnie wieje no ludzie aż okno drży.
Wstałam po 9 , zjadłam grzecznie śniadanko i zawołałam do siebie młoda dziewczyne bo u mojej bratowej jej siostra jest na feriach.
Wydawało by się maja dzieciaki teraz luz, wszystko w sklepach nie tylko sam ocet. Ale jak mi powiedziała czego to się i ile uczą w gimnazjum to zwątpiłam .
Dwa języki i to muszą biegle, poza tym trudne to wszystko jakoś. Ja bym chyba ciągle zimowała z klasy do klasy żyjąc w teraźniejszych czasach gimnazjalistów czy licealistów.
Aż się prosi napisać znienawidzone kiedys "Za moich czasów ....:) "
Widziałam gdzieś na forum Natalie pewnie się gdzieś chowa 
Magda poruszyłaś ciekawy temat religii i z chęcią bym podyskutowała ale no nie mam wiedzy aż na tyle mocnej. Mogę tylko przedstawić swoje zdanie nic więcej. Tak jak ja to rozumiem i odbieram.
Moim zdaniem jest jakaś wyższa istota która tworząc ludzi dała im cześć siebie . Nie musi to być ściśle określony Bóg katolików czy muzułmanów.
Taka wiara że jest coś więcej po śmierci człowieka wzięła się chyba z dwóch aspektów.
Raz z ludzkiego poczucia niesprawiedliwości jak to umieramy i już, koniec nie ma nic więcej. ?
A dwa z tego że przecież dusza , czy miłość , smutek to nie są reakcje fizjologiczne. Miłość to uczucie , coś co wypełnia nas jak światło.
Bo jeśli jestesmy tylko wytworem ewolucji, małpy zlazły z drzewa i zaczęły mówić ot po prostu czysta fizyka , pożądanie rozmnażanie to jak w tym wszystkim znaleźć definicje po co nam miłość?
Przecież człowiek mógł sobie po prostu żyć, rozmnażać się z innymi po co był mu wzruszający ceremoniał ślubu?
Chyba miłość coś tak nie namacalnego to świadczy o istnieniu czegoś więcej. Jakiejś siły wyższej która nam te uczucia podarowała.
Wiele jest przykładów na takie nie ogarniane rzeczy np talent. Coś z czym się rodzimy , nie ujawniany a jednak obecny w nas. Czemu jedni go maja w nadmiarze a inni zdaje się że wcale?
Występowanie takich zjawisk przypisujemy sobie określeniem że coś dał nam Bóg.
Moim zdaniem bardzo mylne jest wyobrażanie sobie boga jako starszego dziadka z broda z obrazków religijnych.
A może bóg jest czarnoskóry, albo jest kobietą? A co jeśli Bóg to zbiór naszych myśli dusz, taka zbiorcza świadomość wszystkich którzy żyli i żyją nadal?
Nie ma jasnych dowodów na to czy Boga niema. Jeśli chodzi o katolików to widza Boga w cudach , w ozdrowieniach. Nawet chociażby sytuacja z Papieżem Janem Pawłem , jak to możliwe że uzdrowiona została osoba modląca się za jego wstawiennictwem?
Co do samego kościoła jako instytucji to powinni znieść celibat i dać księżom mieć rodzinę. Sa wyznania w których kobiety nawet są pastorami więc i tu powinna iść zmiana na lepsze.
Jeśli chodzi o sakrament spowiedzi cóż ksiądz jest tylko łącznikiem między Bogiem a człowiekiem.
To co sobie myśli gdy mu się spowiadam jego sprawa.
Dla mnie liczy się oczyszczenie duszy z tego co uznaje za grzech.
Kiedyś tak się zastanawiałam po co ta wspólnota powstała , hmm skoro zaczęło się od przykazań . przykazania były jasne ich przestrzeganie równoważyło się z dostaniem się do raju.
Co nam dawały te przykazania? Chyba ogólne zasady jak nie należy postępować nawet gdy ktoś nie jest wierzący. Bo chyba dobrze że zjawiły się te reguły, pozwoliły one ludziom nie rozbestwić się , nie zatracić w konsumpcji bez jakichkolwiek reguł.
Gdyby wszystko było wolno , gdyby można było zabijać do woli, nie patrzeć czy to grzech czy nie to większa część ludzi na świecie to byli by pozbawieni kręgosłupa moralnego maniacy.
Gdyby zdradzanie bliskiego było niczym strasznym to jaki podły i okrutny był by świat?
Owszem ci co nie wierzyli nie zawsze się staczali , może wychowanie przez ich rodziców było po prostu mądre. Ogólnie przecież kościół to wielka , naprawdę wielka grupa ludzi. Ludzi którzy wierzą że nie powinni łamać zasad danych im przez ich Boga.
Na świecie wielu ludziom kościół był potrzebny do wsparcia , w końcu kościół to nie tylko maybach rydzyka .
Jeśli jest jakaś wspólnota dzięki której ludzie będą postępować dobrze to niech sobie istnieje.
Czemu na świecie jest zło, morderstwa wojny? Bo ludzie sami sobie swój świat takim zrobili. ambicje przywódców , granie własnymi obywatelami i jest jak jest.
Dlaczego mamy podłe dzieciństwo? Moim zdaniem gdybym miała normalne nie była bym tym kim jestem, gdybym kiedyś miała wszystko wyrosła bym może na rozbestwiona babę i tyle.
Rafix mi kiedyś powiedział że zły przykład to tez przykład jak nie postępować, jak nie stać się takim jak nasz kat.
Można się buntować owszem sprawiedliwe to to nie było co mnie spotkało, ale dzięki temu wiem kim jestem.
Wiem że wytrzymać mogę wszystko bo zniosłam tamto piekło. Że jestem inna niż oni, nie najlepsza ale sądzę że dobra.
Kiedyś ksiądz na moje pytanie czemu Bóg nie dał nam gotowych rozwiązań powiedział Bóg dał nam kij żebyśmy sami zrobili wędkę. I czy to był Bóg katolicki czy prawosławny czy tez inny to nie ma znaczenia.
Sami tworzymy teraźniejszość, dostaliśmy inteligencje , rozum , zdolność rozwijania się budowania. Czegóż więcej żądać?
Gdybyśmy od początku świata mieli wszystko, elektryczność , szczepionki na raka , cudowne lekarstwa to z nudów i tak byśmy się wykańczali na rożne sposoby.
Nie ważne czy wierzymy w Boga czy nie ważne jest tylko by być dobrym człowiekiem. I tu niestety zaraz nasuwa się pytanie owszem dobrym ale kto te kanony ustala?
Kto mówi co jest moralne , etyczne i czy osoba to ustalająca sama jest czysta?
To co w naszej kulturze jest uznawane za nie moralne to np w innej będzie normą.
U nas kobieta może się żenić wiele razy, mieć pięciu mężów, a w innej kulturze jest czysta dla jednego i temu jednemu wierna do śmierci. I gdyby jego spytać co sadzi o naszych zwyczajach pewnie by powiedział że kobiety u nas nie szanują się i są stracone będą się w piekle smażyć.
Ja sobie zyje w moim małym świecie, staram sie żyć tak bym była szczęśliwa nie robiąc krzywdy innym. Uważam że to wystarczy by ktoś o mnie pamiętał . Bo zostajemy tylko we wspomnieniach naszych bliskich.
Dobra koniec dyskutowania, Rafał a ty wiesz że czytasz mnie a ja się potem godzinami zastanawiam czy gdzieś nie napisałam jakichś głupot?
Mało pisze na forum, bo patrząc na przebywających tu ludzi moja wiedza jest nie wielka, choć staram się pisać na własnych przykładach by ktoś nie myślał że mówię o czymś o czym nie mam pojęcia a przeczytałam w książkach.
Gdzie to sie Megi podziewa , zaszyła się w tych kanapach poduszkach i czymś jeszcze a mogła by napisać chociaż.