Hej kochani 
Dziś już czuję się ciut lepiej, gorączki nie ma, ale kaszel mnie strasznie męczy. Mam wrażenie, że płuca zaraz wypluje. Taaaki ostry ten kaszel. Prosto z wnętrza Karolci. 
Rafi jak fajnie, że się pojawiłeś.
Oglądałam filmy na laptopie, bo w tv jedyne co mnie interesowało to bajki, ale po ich obejrzeniu stwierdziłam, że jak ja byłam mała to lepsze bajki leciały.
Teraz są jakieś takie sztuczne i... ogólnie nieciekawe.
A z tych filmów na laptopie obejrzałam mój ulubiony "Lektor" (książka ciekawsza) i "Kwiat pustyni" również na podstawie książki. Ciekawe filmy. 
Ja się nie załamie! To nie jest możliwe.
Za dużo swojej pracy włożyłam w to prawko. 
Marzenko tak, w walentynki walę drinki.
I chyba serio, bo znajomi chcą mnie wyciągnąć na "Anty-Walentynkowe Party" do klubu. 
Uwielbiam milkę kremową..
Ale nie bardziej niż karmelową.
A ostatnio jadłam taką dobrą ze strzelającymi kuleczkami
Pysznaa! 
Beata to dużo pracy będziesz miała w ferie... Oj współczuje. Ale mam nadzieję, że nie zaniedbasz kafejki.
Z resztą, u Ciebie to raczej niemożliwe. 
Co do związków z wyznawcami islamu, to ja bym się bała szczerze mówiąc. Ogólnie boję się arabów. Nie to że jestem rasistką tylko po prostu się boję. Tak samo boję się japończyków i murzynów. Serio. Japończyków boję się, bo jak byłam mała śniło mi się, że napadli mnie z wielkimi pałkami baseballowymi i mnie pobili
I przez to mam taki dystans.
No i jeszcze horror... Klątwa. Murzynów boję się przez oglądanie programów o różnych plemionach. A wyznawców islamu? Przez to co się o nich słyszy, w jaki sposób oddają cześć swojej religii i to jak "cenią" życie.
Alicja właśnie, serce nie sługa, ale również myślę, że na obecną chwilę nie pisałabym się na taki związek.
Jeszcze by mnie gdzieś wywieźli za niebieskie oczy. 
Pamiętam, że jak jechałam trzy lata temu do Grecji i jechaliśmy przez Rumunię czy Serbie (nie pamiętam dokładnie), to kazali nam zasłonić oczy, bo tam dosłownie trupy w rowach leżały... A na stacji jak się zatrzymaliśmy i poszłam do WC, to podszedł do mnie jakiś chłopak, popatrzał na moje oczy, powiedział "Blue eyes" i sobie poszedł
Później kierowca nam powiedział, że oni mają jakąś schizę na punkcie niebieskich oczu, a osoby je posiadające nadają się wg nich do wyeliminowania.... Wiecie jaki strach mnie wtedy oblazł.
A tego chłopaka pamiętam bardzo dokładnie.
To tak troszkę z innej beczki, ale przypomniało mi się nie wiem czemu. 
Co to jest ksenon? Chyba muszę zapytać wujka google. 
Miłego dzionka 