Czesc koteczki 
I tak spac nie moge,z czego wynika ze nie bede,to moze cos nabazgram tutaj
Dom jest taki pusty i taki straszny w nocy <boi sie> Cisza jakas taka malo cicha....wiatr szaleje na dworze jak opetany,jakas puszka gdzies tam turla sie po okolicy i slysze ja az w swojej sypialni...i podloga drewniana tak strzela.,psy szczekaja,.normalnie mam schiza ze ktos mi chodzi po domu,..Niech jeszcze wyskoczy potwor z szafy i padne na zawal ! O nie,nie ! Nie rusze sie juz z lozka nigdzie.
Daria mam nadzieje,ze uda Ci sie zmienic prace na taka o jakiej marzysz
Przesadzilam ?? Dobra,to przynajmniej na taka w ktorej bedziesz sie czula doceniana i do ktorej bedziesz chodzic z przyjemnoscia
London69 napisał/a:nerwy w konserwy i działajcie. 
Tego jeszcze nie slyszalam i bardzo mi sie spodobalo
? A czy wy myślicie, że wytrzymalibyście ze sobą, spotykając taką osobę i jak byście postąpili??
Hmmm mozliwe,ale pewnosci nie mam,w sumie to by bylo trudne.
?Czy lubicie przyjmować rady od innych, czy warto się zmieniać??
Lubie przyjmowac rady od innych,bo to zawsze inne spojrzenie. Oczywiscie mowie o takich normalnych radach,a nie o ludziach ktorzy radza,bo mysla ze wszystkie rozumy pozarli. Rady,ktore otrzymuje nie zawsze wykorzystuje,ale czasem tak. Czasem nawet nie daje po sobie poznac,ze zgadzam sie z rada...a potem gdzies tam po cichu sie do niej stosuje.
Hmm czy warto sie zmieniac? To chyba nieuniknione sie zmieniac... Ja sama dla siebie jestem dowodem na to
Wszystko co nas spotyka zmienia nas.
Samotna dusza napisał/a:A co za kocur jeśli można wiedzieć heh 
?Co do kwesti przyjaciel lub przyjaciolka..to trudne spotkac kogos takiego. Ja wiem,ze sie nigdy nie doczekam? ? Nigdy nie mów nigdy 
Po pierwsze co do kocura
Czy ja Tobie nie podalam tak czasem numeru gg,ktory i tak tu widnieje?
Chyba nie chcesz abym pisala tak publicznie ze kocur ma 167cm ??
buahahaha
Po drugie,masz racje....juz nigdy nie powiem nigdy
Hey ! Wlasnie to zrobilam.... hmm mozna sie pogubic
Meg,no i co z ta praca ? Nie ma zadnych wiesci?
Ultrafiolet napisał/a:Ema i Tośka - ich rozmowy to chyba kosmiczne przygody
Jak wy się rozstajacie to nie trzeba Was wynosić w białych fartuchach? Zastanawiam się czy nie macie wynajętych ludzi i zbierają Wasze zwłoki powstałe na skutek zaśmiania się 
Nasze rozmowy to czasem schodza na takie tory,ze same sie zastanawiamy jak to sie stalo...
Wlasnie niedawno pisalam Tosce,ze jakby tak jedna z naszych rozmow wklejic na forum,to juz nikt nie myslal by o nas tak jak przedtem haha
Oj dzieje sie haha Swiruska z niej taka ze szok !
Bo ja jestem oczywiscie OK
Ehh te rozstania.. one bywaja ciezkie..A TA jak nie zgubi ladowarki to jakis cud
Musze tutaj publicznie powiedziec <przykro mi Tosia...wyda sie teraz
> ,ze ta dziewczyna glodzi biednego kompa !! Pff jak tak mozna
Ultrafiolet napisał/a:Czy da się wytrzymać długo przebywając ze sobą.
A Wy udzielacie rad i w jaki sposób. Czy łatwo przekazuje Wam się "rady" bliskim? Czy każdy potrzebuje inną formę przekazu?
Czy zrobilibyście coś dla kogoś i kogo, nie wiedząc co ma na myśli? (coś czego nie dotyczy ingerencji w Wasze życie osobiste)
Ja ze soba wytrzymuje jakos..ale bywa ciezko..jak zaczynam juz sama gadac do siebie od rzeczy to dochodzi do mnie,ze czas wyjsc do ludzi
Uwierzcie...nie chcielibyscie wiedziec co ja do siebie gadam
haha Sama jestem w szoku,jak ja sie tak moge zachowywac w stosunku do samej siebie Phi !
Udzielalam rad,ale teraz nie mam komu
Alleluja! Jak mnie ktos prosi o rade to chetnie cos postaram sie poradzic..ale chyba mi to nie wychodzi.. Bo czasem moze jestem zbyt szczera ? Hmm . Czy dla kazdego jest potrzebna inna forma przekazu ? Zdecydowanie tak. Jesli znamy osobe wiemy jak daleko mozemy sie z rada posunac
I mzona sie domyslic,jak najlepiej zaserwowac rade,aby byc moze nie wygladalo to na rade
Uff... to juz odfajkowane
Zadowolony ?
Ultrafiolet napisał/a:Aha, już nie musicie odpowiadać. Proszę nawet nie próbować przychylić się do poprzedniego zdania 
Hmm,wychodzi na to,ze olalam to zdanie
Juz trudno,za pozno zauwazylam
,,Ema, a to ile po tej znajomości? Heh, zobaczymy jaka to znajomość
''
Po znajomosci..nie policze drogo
Dobra czekolada
haha i moze .... Slodkie winko ? <mysli>
Vinnga napisał/a:Emuś - strasznie intrygujące jest to, co Cię tak sił ostatnio pozbawia...
E tam... wcale nie
Pozatym sily wracaja
Natalko tez bym chciala dostac kulka !
Ohh ja w lesie z bronia..cos pieknego..Urzadzilabym sobie polowanko
haha
Mialas duzo miejsca wiadomo gdzie..no napisz gdzie
hahahahahaha 
A jak zauwazylas,ze koledze sie nie dopina..hmm...musialas sie bacznie przygladac
hahaha
Karolcia zazdroszcze Ci tych jazd
Nie,nie zazdroszcze,to jest blee blee
Ehh Zycze powodzenia
Pozatym tego to chyba nawet nie trzeba Tobie zyczyc,wychodzi na to,ze dostalas powodzenia w jakims pakiecie przy wychodzeniu na swiat
Tomek zapracowany jak widac
Pozdrawiam. Ja tez ostatnio zabiegana ..
Ala Podrawiam..Ty cos malo sie udzielasz ostatnio hmm
Jakis Wloczykij na horyzontku ?? Ee i tak sie nie przyznasz
Ellnet napisał/a:Tak sobie pomyśłałam, że jak mam zły dzieńto sie tutaj nawet pojawiac nie będe, bo tylko zrzędzę i marudzę... hmm
Martus,a Ty musisz lubiec przemoc co ? Jak tak bardzo chcesz, to ja Ci chetnie przyloze czyms..co wybierasz...pasek,kij golfowy a moze masz jakas propozycje ?
Bo jak jeszcze raz napiszesz,ze nie bedziesz sie tu pokazywac w smutne dni,to ja sie poswiece i ja pojade do Ciebie i z calego mojego dobrego serducha ci wybije te glupie pomysly z glowy
Naprawde tego chcesz ?
Tak wiec przmysl sobie
Przeciez wiesz,ze jak wpadniesz tutaj choc na chwile w czasie ,,dola',to humor Ci sie poprawi..Nie pozbawiaj sie tego wiec
A ja chce abys tu zagladala zawsze,niewazne czy wesola czy tez smutna,zawsze Cie przytule,szkoda ze tylko wirtualnie,ale bierz co daja
Buziaczki i glowka do gory tak ?
:***
Bianeczko pozycz mi Olenke na kilka dni
U mnie moze smialo porozlewac troche tego kakao a nawet pozwole jej sie pobawic maka
Dzieci sa takie slodkie
MOj chrzesniak <2,5roku>,ostatnio rozdmuchal cala paczke pudru dla dzieci,na caluski pokoj ! To bylo wszedzie ! Poprostu podobalo mu sie jak puder robi ,,Puf'' kiedy sie przycislo pudelko
hahahaha
Adam odbieram pozdrowienia dla ferajny,oczywiscie tylko swoja czesc
Raf a ty zyjesz jeszcze ? Ja zdaje sobie sprawe,ze swiat to niebezpieczne miejsce,ale chyba dajesz rade ? 
No i co ludziki...wypada konczyc posta,a mi sie nadal nie chce spac..
Poczekam,az sie zrobi jasno i odwaze sie wyjsc z sypialni do kuchni,zrobic sobie herbatke
To przeciez tylko ok 4 godzin i juz sie obudzi nowy dzien
Phi.
Poczekam...czas przeleci 
A ta muszka,ktora sobie tak bezkarnie przesiaduje jakis juz czas i widocznie uklada sie do snu na moim monitorze,niech nie liczy na to,ze jej wynajmu nie policze
Beszczelna.
W sumie jak juz tu jestem to moze sobie jeszcze cos popisze ? Moze o kursie ? Kurs idzie bardzo dobrze,za mna juz kilka lekcji,ostatnio bylismy na plazy cwiczyc opcje ,,zblizenie'' i ,,pejzaz''
Byloby milo,gdyby nie ten mrozny i silny wiatr..
Pan nauczyciel ,potocznie ,,Ciacho''
sie rozgadal na temat naturalnej oprawy zdjec,do ktorej wykorzystuje sie przyrode wokol.. ciekawe,nie powiem.
Dobrze,juz spadam..nie bede zajmowac wiecej miejsca postem
A zabawie sie jeszcze i sprobuje strzelac kto bedzie pierwszy rano..
To bedzie albo Beatka albo Karolka
A jak nie to pewnie ktos inny
haha
BUziaki :***