netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

On sypiał ze swoją siostrą

178 odpowiedzi66 309 wyświetleńzałożony przez zshockowana, 02.06.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » On sypiał ze swoją siostrą

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 179 ]

66

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Monoceros napisał/a:

To ja mam pytanie kontrowersyjne - komu dzieje się krzywda, kiedy seks z zabezpieczeniem uprawia brat z siostrą?

(Chciałabym dotrzeć do sedna, czemu w naszej kulturze ludzie uznają to za nienormalne i niemoralne).

Pewien facet mówił, że uprawianie seksu z osobą, którą się zna 20 lat jest już kazirodztwem. Mówił o własnej żonie. smile smile Można też tak podejść do tematu.

Mnie nie razi że brat z siostrą eksperymentowali, pod warunkiem iż była to ich wolna decyzja.

67

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Gary napisał/a:

Mnie nie razi że brat z siostrą eksperymentowali, pod warunkiem iż była to ich wolna decyzja.

Ja pierniczę. Ogarnij się.

68

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Gary napisał/a:
Monoceros napisał/a:

To ja mam pytanie kontrowersyjne - komu dzieje się krzywda, kiedy seks z zabezpieczeniem uprawia brat z siostrą?

(Chciałabym dotrzeć do sedna, czemu w naszej kulturze ludzie uznają to za nienormalne i niemoralne).

Pewien facet mówił, że uprawianie seksu z osobą, którą się zna 20 lat jest już kazirodztwem. Mówił o własnej żonie. smile smile Można też tak podejść do tematu.

Mnie nie razi że brat z siostrą eksperymentowali, pod warunkiem iż była to ich wolna decyzja.

"Nihil novi"...przy Twoim podejściu.

69

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Nie, chow wsobny/endogamia/kazirodztwo nie powoduje degradacji spoleczenstwa (gatunku).

Powoduje to jedynie brak kontroli nad tym procesem. Aby doszlo do degradacji nalezy dopuscic do rozmnazania sie jednostek obciazonych genetycznie. Osobnik zdrowy z osobnikiem zdrowym nie stworzy uposledzonego potomstwa. Celowo pisze osobnik bo praktyki chowu wsobnego sa czesto stosowane przy hodowli zwierzat. Tak wlasnie powstaja nowe szlachetne rasy zwierzat hodowlanych - przez krzyzowanie osobnikow o okreslonych, pozadanych cechach -  i czasem do tego stosuje sie chow wsobny.

Poza tym Kazirodztwo najbardziej jest pietnowane w kulturze chrzescijanskiej i wcale nie bylo tak, ze ludzie zawsze i wszedzie sie tego "brzydzili" - najwieksze europejskie monarchie to efekt chowu wsobnego (fakt, nie miedzy rodzenstwem, za to miedzy kuzynostwem przez wiele pokolen) i znajdziemy tego slady i w monarchiach niemal calej Europy  big_smile Metode tez stosowali skutecznie starozytni Egipcjanie do utrzymywania "czystosci  krwi" i tam malzenstwa miedzy rodzenstwem byly jak najbardziej dopuszczalne (a pecha miala zaledwie jedna (!) linia, gdzie faktycznie doszlo do degeneracji na skutek przenoszenia wady henetycznej.


____________

Mnie osobiscie kazirodztwo pomiedzy rodzenstwem ani ziebi, ani grzeje. Wcale to jakims wielkim problemem nie jest. Oczywiscie o ile obie strony robia to dobrowolnie. Dokladnie tak samo jak homoseksualisci (ze homoseksualizm jest dozwolony przez prawo i nie traktowany jak choroba? Przypominam, że to prawo homoseksualisci sobie WYWALCZYLI!  Parady rownosci, walka o tolerancje, zmiana definicji medycznej z dewiacji na orientacje - to byl caly PROCES i trzeba naprawde mocno zamykac oczy zeby tego faktu nie dostrzegac big_smile

Kogo obchodzi z kto i z kim sypia jezeli obie osoby robia to z wlasnej woli?

Troche inaczej sie ma sytuacja z seksem pomiedzy rodzicem a dzieckiem. Tutaj bardzo latwo o naruszenie granicy wlasnej woli. (Pominę zupelnie kwestie rodzic -nastolatek, bo w tym wypadku trudno mowic o wlonej woli nastolatka, ktory jest wciaz zalezny spolecznie i emocjonalnie od rodzica) Rodzic ma u dziecka autorytet i przez wychowanie moze tak wplynac na swoje potomstwo, ze bedzie mu (doroslemu potomstwu) wydawalo, ze robi to z wlasnej woli. Ze nie bedzie swiadomy ze "wlasna wola" to jedynie wzorce przekazane przez rodzica.

A jeszcze inna sprawa jest zwiazek doroslego rodzica z potomstwem, ktore NIE bylo przez niego wychowywane. Jezeli taka osoba nie mogla miec wplywu na proces wychowania to nadal jest to czysta decyzja wolnej woli dwoch osob.


I nie, mozliwosc splodzenia uposledzonego potomstwa NIE JEST dla mnie argumentem, poniewaz wspolczesna medycyna potrafi juz w tym kierunku minimalizowac ryzyko -to raz. A dwa, ze wiele CHORYCH osob obciazonych chorobami o podlozu genetycznym swiadomie decyduje sie na dzieci. W czym takie osoby sa lepsze od ukladu zdrowy brat ze zdrowa siostra?

A najwiekszym problemem dla ewentualnego potomstwa jest nie ryzyko choroby genetycznej tylko PIETNOWANIE przez spoleczenstwo. To robi wieksze spustoszenie w psychice niz fakt ze mama jest siostra taty smile

70

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Matko, czytam niektóre wypowiedzi i uwierzyć nie mogę...
Facet sypiał z własną siostrą, a połowa użytkowników mówi, że to nic takiego, normalna sprawa... Serio? Wy też sypialiście z własnymi siostrami/braćmi? Homoseksualizm w Polsce bulwersuje, ale kazirodztwo jest normalne, bo swojskie (w przeciwieństwie do homoseksualizmu z Europy)?

Moim zdaniem mówimy o poważnym zboczeniu. W wieku nastoletnim ludzie już wiedzą, co jest normalne, a co nie, to nie są nieświadome zabawy, jak pokazywanie sobie siusiaków i cipek przez przedszkolaki. To jest seks między w miarę świadomymi ludźmi - świadomymi tego, że są rodzeństwem. Tam musi być jakaś poważna patologia w rodzinie. Kiedyś czytałam o rodzinie, która adoptowała dzieci alkoholiczki - oboje rodzeństwa urodzone z FAS (foetal alcohol syndrome). I te dzieci też właśnie uprawiały ze sobą seks, robiły to nawet przyłapane, wręcz ciężko było ich trzymać z dala od siebie.

Ja bym wiała od takiego faceta i jego rodzinki. Nikt mi nie powie, że kazirodczy seks jest normalny i że to "nic takiego".

71

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Kazirodztwo nie powoduje degradacji społeczeństwa,tylko brak kontroli nad rozmnażaniem obciążonych jednostek?hmm..seriously??

Dopuśćmy zatem,a kontrola będzie,tak?
A może należy poczytać o tym zjawisku i zapoznając się z "problemem", wziąć dane naukowe pod uwagę?


Mnie tez nie interesuje,kto z kim sypia...z równym skutkiem,niektórzy mogą to robić ze zwierzętami,a co tam...tu tez możliwość spłodzenia upośledzonego potomstwa jest znikoma hahahahhaha
I zero spustoszenia na psyche...koniowi tez dobrze było hahahah

Żart jakiś chyba...sorrki,ale rzygać się chce jak się czyta takie "argumenty".

72

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
majkaszpilka napisał/a:

Dopuśćmy zatem,a kontrola będzie,tak?
A może należy poczytać o tym zjawisku i zapoznając się z "problemem", wziąć dane naukowe pod uwagę?


Mnie tez nie interesuje,kto z kim sypia...z równym skutkiem,niektórzy mogą to robić ze zwierzętami,a co tam...tu tez możliwość spłodzenia upośledzonego potomstwa jest znikoma hahahahhaha
I zero spustoszenia na psyche...koniowi tez dobrze było hahahah

Żart jakiś chyba...sorrki,ale rzygać się chce jak się czyta takie "argumenty".


A jakich dowodow naukowych konkretnie chcesz? Bo wspolczesna nauka ma dowody na wszystkie wspomniane przeze mnie zjawiska?  I na temat chowu wsobnego zwierzat w celu uszlachetniana rasy ( bo niby skad sie biora pierwsze mutacje? big_smile) jak i na temat braku degeneracji wsrod egipskich krolewskich rodzin krolewskich (jak wspomnialam ucierpiala jedna linia gdzie rzeczywiscie defekt genetyczny sie rozprzestrzenil). To samo obserwowano wsrod Inkow. I to zostalo potwierdzone badaniami naukowymi.

Dlatego pytam sie - O CZYM kazesz mi "poczytac" na ten temat?

Wspolczesnie jedynym spoleczenstwem, ktore ucierpialo z powodu endogamii sa muzulmanie. I wlasnie tam dzieje sie to bez kontroli jaka daje wspolczesna medycyna - nawet jezeli zawierane sa zwiazki malzenskie pomiedzy kuzynostwem nikt nie robi badan genetycznych pod wzgledem obciazen - a przeciez mozna.

A jak spustoszenia w psychice to dokonuje reakcja otoczenia, a nie sam fakt dobrowolnego (!) seksu.

73

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Oczywiście,że muzułmanie...przecież oni kopulując z dziećmi,robią to analnie,w większości...jako ten dobry muzułmanin.A zwierzaczki zjadają po kopulacji...bo nie godzi się mieć przeleciane w stadzie.
Jeżeli Ciebie to nie razi...to Twoja sprawa.

Ponieważ bliscy krewni mają z definicji sporą grupę wspólnych genów (rodzice z dziećmi oraz rodzeństwo ze sobą 50%, dziadkowie z wnukami 25%; kuzynostwo pierwszego stopnia ze sobą 6,25% itd.) szansa, że niekorzystna mutacja pojawi się w dwóch egzemplarzach u potomka pochodzącego z kazirodczego związku jest dużo większa niż szansa na pojawienie się jej u potomka niespokrewnionej pary (podobnie szansa na ujawnienie się recesywnego genu niebieskookości lub blond włosów).

Żródło:ewolucjonizm


A...zapomniałam,zawsze można to wyleczyć.No i gdyby ktoś się nie połapał,to chyba różnimy się trochę od psów,kotów,koni i innych szlachetnych braci mniejszych.

74 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2016-06-04 22:49:31)

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Iceni napisał/a:

Nie, chow wsobny/endogamia/kazirodztwo nie powoduje degradacji spoleczenstwa (gatunku).

Powoduje to jedynie brak kontroli nad tym procesem. Aby doszlo do degradacji nalezy dopuscic do rozmnazania sie jednostek obciazonych genetycznie. Osobnik zdrowy z osobnikiem zdrowym nie stworzy uposledzonego potomstwa.

Nie jest to prawda. Powoduje u ludzi większą częstotliwość upośledzeń i niższe IQ. W niektórych plemionach czy krajach na bliskim wschodzie można problem zobaczyć. Również wśród społeczeństw praktykujących religie, gdzie  kontakt w obrębie spokrewnionych jest wskazany. Różne przypadłości można też dostrzec w zapisach historycznych rodzin królewskich. Same mieszanie genów wymaga różnic co przekłada się na silniejsze organizmy i mniejsze prawdopodobieństwo przenoszenia chorób dziedzicznych. Choroby dziedziczne są przenoszone również przez zdrowe osobniki. Często mutacja występująca w jednym wariancie zabezpiecza przed jakimś schorzeniem. Natomiast przenoszona przez oba osobniki na przyszłe potomstwo może prowadzić do ciężkiego schorzenia. Osobniki o różnych genach eliminują, bądź zmniejszają prawdopodobieństwo występowania choroby. Co więcej oba osobniki dalekie genetycznie, mogą mieć mutację niezwiązane ze sobą i wzmacniać dodatkowo nowy organizm.

75 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-06-05 00:31:54)

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Iceni napisał/a:

Mnie osobiscie kazirodztwo pomiedzy rodzenstwem ani ziebi, ani grzeje. Wcale to jakims wielkim problemem nie jest. Oczywiscie o ile obie strony robia to dobrowolnie. Dokladnie tak samo jak homoseksualisci (ze homoseksualizm jest dozwolony przez prawo i nie traktowany jak choroba? Przypominam, że to prawo homoseksualisci sobie WYWALCZYLI!

To nie jest kwestia do wywalczenia praw, homoseksualizm istniał w starożytności, nie jest odkryciem naszych czasów. Współczesne metody pozwoliły udowodnić, że skłonności homoseksualne kształtują się już w łonie matki, demokracja pozwala nadać prawa takim parą.
Kazirodztwo też przewijało się w historii (nawet w Biblii), bardzo wyraźnie jest zaznaczone w rodzinach królewskich, gdzie ważne było łączenie majątków, wpływów, itd. Ale w większości kultur jest to jakieś tabu.

Iceni napisał/a:

Troche inaczej sie ma sytuacja z seksem pomiedzy rodzicem a dzieckiem. Tutaj bardzo latwo o naruszenie granicy wlasnej woli.

Myślę, że jest to jeden z powodów, dlaczego jest to zakazane - łatwo jest naruszyć tę granicę, między bratem a siostrą też. Różne są relację między rodzeństwem, różni są ludzie, czasem jedna osoba jest bardzo dominująca, a druga uległa, można wyobrazić sobie dziwne sytuacje, ale nie za bardzo umiem zrozumieć to przejście z relacji dziecięcej - gdy wspólnie bawią się, a potem - gdy pożądają siebie.
Nawet ta dyskusja pokazuje, że nie jest to takie oczywiste i akceptowalne społecznie. Wiele osób wychodzi z założenia, że skoro nie krzywdzi to innych, to co mnie to obchodzi, co ludzie robią ze sobą. Przy takiej postawie też można wpaść w pułapkę, że "nic mnie nie obchodzi" - pamiętam historię chyba z jakieś małej mieściny, gdzie ojciec współżył i spłodził kilka dzieciaków ze swoją chorą umysłowo córką, wszyscy we wsi wiedzieli, że są to dziecio-wnuki, ale dla wszystkich było to normalne, w końcu - rodzina, krzywda się nie dzieje nikomu.

76 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2016-06-05 00:46:54)

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Myślę, że ten wątek jest świetną okazją dla osób, które nie potrafią zrozumieć tego, że ktoś nie akceptuje homoseksualistów, jak to wygląda z ich strony.
Moja pierwsza myśl co do tematu: 'to obrzydliwe'. I tak, jest to dla mnie obrzydliwe, ale argument o sprzeczności z biologią (większe prawdopodobieństwo wad genetycznych, bo rodzeństwo ma większe prawdopodobieństwo recesywności pod kątem tych samych genów) poniekąd odpada, bo jest to tak samo sprzeczne z biologią jak homoseksualizm. Edit: w sumie mniej sprzeczne, bo mogą mieć potomstwo, a o to chodzi w tej grze. Dwie kobiety czy dwóch mężczyzn dzieci na świat nie powołają. O ile, oczywiście, odwołujemy się głównie do biologii.
Tak, brzydzi mnie to, ale zdaję sobie sprawę z tego, że jest to programowanie społeczno-kulturowe.

77

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Kazirodztwo w Polsce piętnowane a w Francji akceptowane - co kraj to obyczaj big_smile

78

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Kaba napisał/a:

Kazirodztwo w Polsce piętnowane a w Francji akceptowane - co kraj to obyczaj big_smile

Mieszkałam 6 lat we Francji i naprawdę, pierwsze słyszę.

79

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
daenerys7 napisał/a:

Tak, brzydzi mnie to, ale zdaję sobie sprawę z tego, że jest to programowanie społeczno-kulturowe.

Rzecz w tym, że nie jest to narzucone przez kulturę lecz biologię. Kulturowo może niejako być wzmacniane.

80

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Miłycham napisał/a:
daenerys7 napisał/a:

Tak, brzydzi mnie to, ale zdaję sobie sprawę z tego, że jest to programowanie społeczno-kulturowe.

Rzecz w tym, że nie jest to narzucone przez kulturę lecz biologię. Kulturowo może niejako być wzmacniane.

Ten moment, gdy musisz cytować siebie...

ja napisał/a:

(...)ale argument o sprzeczności z biologią (większe prawdopodobieństwo wad genetycznych, bo rodzeństwo ma większe prawdopodobieństwo recesywności pod kątem tych samych genów) poniekąd odpada, bo jest to tak samo sprzeczne z biologią jak homoseksualizm. Edit: w sumie mniej sprzeczne, bo mogą mieć potomstwo, a o to chodzi w tej grze.(...)

Reasumując: jest to sprzeczne z biologią, ale nie bardziej niż homoseksualizm, którego tak się nie potępia.

Żeby nie było, nie bronię kazirodztwa.

81 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2016-06-05 11:44:29)

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Jaki cel tego cytowania? Główne skrzypce gra tutaj biologia, nie kultura. Temat homo w tym wątku mnie nie interesuje.

82

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Cyngli napisał/a:
Kaba napisał/a:

Kazirodztwo w Polsce piętnowane a w Francji akceptowane - co kraj to obyczaj big_smile

Mieszkałam 6 lat we Francji i naprawdę, pierwsze słyszę.

Legalne to nie znaczy, że akceptowane. Na podstawie Kodeksu Napoleona kazirodztwo nie jest zakazane w kilku krajach zachodnioeurooejskich m.in. Francja, Belgia, Luksemburg.

83

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Szkoda na ten temat dyskutować, każdy ma inne podejście.
Jedni uważają za normalne seks bez zobowiązań, sypianie z dziesiątkami osób, podczas gdy dla innych jest to obrzydliwe, a Ci co tak robią karzą im się puknąć w głowę.

Czyli jednym słowem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, syty głodnego nie zrozumie.
Czyli jednym słowem ludzie o skrajnie różnych poglądach nigdy się nie dogadają, bo zawsze będą różnice kulturowe/światopoglądowe/moralne.

Teraz pytanie, która strona ma racje? Jak dla mnie żadna, każdy uważa swój pogląd za normalniejszy, gdyż już tak jest nauczony żyć.

84

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
RavenKnight napisał/a:

Czyli jednym słowem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, syty głodnego nie zrozumie.
Czyli jednym słowem ludzie o skrajnie różnych poglądach nigdy się nie dogadają, bo zawsze będą różnice kulturowe/światopoglądowe/moralne.

Teraz pytanie, która strona ma racje? Jak dla mnie żadna, każdy uważa swój pogląd za normalniejszy, gdyż już tak jest nauczony żyć.

Jest to problem marginalny, być może nawet wrzucony po to, by wywołać taką dyskusję, pełną kontrowersji.
Myślisz, że jest to kwestia tylko własnego poglądu? Przeczytaj mój ostatni przykład z postu 75 - o ojcu, który współżył z chorą córką, wszyscy we wsi o tym wiedzieli i nikomu to nie przeszkadzało...

85 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-06-05 13:29:36)

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Co innego sypianie z głupoty i własnej woli z rodzeństwem(mnie to odrzuca, ale nie widzę powodu do piętnowania osób), a co innego pedofilia z wykorzystaniem czyjegoś braku świadomości.

Chociaż faktycznie, olewanie takich spraw przez ludzi, może mieć zgubne skutki, ale cóż, świata pisaniem nie zmienimy.

86

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Averyl napisał/a:
RavenKnight napisał/a:

Czyli jednym słowem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, syty głodnego nie zrozumie.
Czyli jednym słowem ludzie o skrajnie różnych poglądach nigdy się nie dogadają, bo zawsze będą różnice kulturowe/światopoglądowe/moralne.

Teraz pytanie, która strona ma racje? Jak dla mnie żadna, każdy uważa swój pogląd za normalniejszy, gdyż już tak jest nauczony żyć.

Jest to problem marginalny, być może nawet wrzucony po to, by wywołać taką dyskusję, pełną kontrowersji.
Myślisz, że jest to kwestia tylko własnego poglądu? Przeczytaj mój ostatni przykład z postu 75 - o ojcu, który współżył z chorą córką, wszyscy we wsi o tym wiedzieli i nikomu to nie przeszkadzało...

Averyl dyskusja toczy się wyłącznie o przypadku kazirodztwa między dwojgiem dorosłych i świadomych ludzi, co do przypadków takich jak ten podany przez Ciebie jest chyba pełna zgodność.

87

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Jacenty89  zgadzam się, ale dyskusja zaczęła się od tego - że dziewczyna dowiedziała się i nie wie, co dalej zrobić z tą wiedzą: przejść do porządku dziennego, czy może jednak nie jest to normalne i zastanowić się, co dalej z tą relacją. Dyskusja skupiła się na samym seksie między rodzeństwem, ale problem ma drugi wymiar - co zrobić z tą świadomością, jak spędzać np. rodzinne święta i patrzeć się na siostrę, z którą jej facet się bzykał. Można oczywiście odsuwać to od siebie, tłumacząc, że skoro oboje chcieli, ale łatwo wpaść w pułapkę taką jak we wcześniejszym przykładzie, udawanie że problemu nie ma, bo mnie bezpośrednio nie dotyka. Zawsze mnie dziwiły takie historię, gdy coś nienormalnego funkcjonuje lata całe, wszyscy o tym wiedzą i nikt się nad tym nawet nie zastanawia, a gdy dojdzie do jakiegoś punktu zwrotnego, to wszyscy są zaskoczeni.
A co ty byś zrobił, gdyby żona powiedziała ci, że zabawiał się w łóżku ze swoim bratem, funkcjonował byś dalej normalnie, uprawiałbyś seks z żoną tak jak wcześniej, utrzymywałbyś dobre relację ze szwagrem, czy jednak pojawiłaby się jakaś rysa na szkle?

88

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Szczerze? Głęboko bym się zastanowił na początek nad tym, po co żona mi to mówi, jeśli to zakończyło się lata temu. Bo najprawdopodobniej świadczyłoby o tym, że jest idiotką. Ja jestem w stanie różne rzeczy u kobiety zdzierżyć, ale nie to, że jej procesy myślowe są na poziomie rozwielitki.

89

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Averyl napisał/a:

Myślisz, że jest to kwestia tylko własnego poglądu? Przeczytaj mój ostatni przykład z postu 75 - o ojcu, który współżył z chorą córką, wszyscy we wsi o tym wiedzieli i nikomu to nie przeszkadzało...

A wiesz co dużo wcześniej zrobił ten "człowiek", zgwałcił dziewczynkę z zespołem Downa, ona urodziła dziecko. Wina spadła na Jej ojca.
Dopiero po latach do tego doszli, kto to zrobił. Jeśli to ten przypadek o którym myślę, ale raczej tak.

90

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
RavenKnight napisał/a:

Czyli jednym słowem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, syty głodnego nie zrozumie.
.

Tak to może powiedzieć również pedofil, ponieważ on ze względu na swój popęd seksualny skierowany w stronę dzieci jest "głodny", a cała reszta, która tego popędu nie czuję i nie "musi" go zaspokajać , stanowi grupę "sytą".

To nie jest kwestia poglądów. Pomińmy już zgorszenie i obrzydzenie ta sytuacją i pomyślmy o niej w kategoriach choroby raczej. Ktoś wyżej napisał, że fakt, iż nie odczuwamy popędu seksualnego wobec członków najbliższej rodziny stanowi o naszym człowieczeństwie, odróżnia nas od zwierząt. Nie uważam, że sytuację opisaną w tym wątku można podpiąć pod nastoletnie eksperymenty  z seksem i nazwać je wygłupami. Moim zdaniem mamy tu do czynienia z poważnym zaburzeniem psychicznym.

91

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Czy osoby, które są "za" mają dzieci? Co byście zrobili gdybyście przypadkiem nakryli swoje pociechy w łóżku? Jakoś wątpię, że spłynęło by na rozmowie "jesteście nastolatkami, hormony wam buzują, spokojnie przeczekamy ten czas, tu macie gumki co bym nie była babcią dziecka moich dzieci". Ludzie ogarnijcie się! W życiu bym nie pomyślała, że mogę z moim rodzeństwem cokolwiek takiego wyprawiać. Ani teraz, ani jak miałam 16 lat. I podobał i się przykład jednego z użytkowników tutaj w odpowiedzi na zarzut, "skoro oboje tego chcieli i się zabezpieczali to co w tym niestosownego"- dokładnie tak jak było wspomniane, czemu nie jada się martwych członków rodziny skoro nikomu się tym krzywdy nie robi? Bo jest to obrzydliwe i nieetyczne i w ogóle na nie. Dokładnie tak samo widzę seks rodzeństwa na NIE pod każdym względem. A to, że się zabezpieczali nie ma nic do rzeczy bo jak wszyscy wiemy wpadki też się zdarzają. Dla mnie to już po prostu dewiacja, a chłopak chyba totalnie zwariował, że się do tego przyznał...

92

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Autorko! Opowiem Ci sytuację z zycia
Jakieś 3 lata temu 17letni brat mojej kuzynki wówczas 25letniej przyszedł do jej pokoju z penisem na wierzchu i poprosił, żeby mu pomogła ręką;D Bo on nie wie jak to jest;D Także, młodym chłopakom buzują hormony, takie zycie.

93

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

SzaraMyszka20 - no i co kuzynka pomogła?

94

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
SzaraMyszka20 napisał/a:

Autorko! Opowiem Ci sytuację z zycia
Jakieś 3 lata temu 17letni brat mojej kuzynki wówczas 25letniej przyszedł do jej pokoju z penisem na wierzchu i poprosił, żeby mu pomogła ręką;D Bo on nie wie jak to jest;D Także, młodym chłopakom buzują hormony, takie zycie.

A kuzynka pomogła i było jakieś sado maso? Kontynuuj bo przerwałaś w najciekawszym momencie, niczym Polsat big_smile

95 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2016-06-07 09:58:38)

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
MamaMamusia napisał/a:

Pomińmy już zgorszenie i obrzydzenie ta sytuacją i pomyślmy o niej w kategoriach choroby raczej. Ktoś wyżej napisał, że fakt, iż nie odczuwamy popędu seksualnego wobec członków najbliższej rodziny stanowi o naszym człowieczeństwie, odróżnia nas od zwierząt.

Z kazirodztwem sprawa nie jest tak jednoznaczna. Generalnie ludzie nie czuja popedu seksualnego do swoich bliskich krewnych nie z powodu 'czlowieczenstwa', lecz po prostu dlatego, ze nie pociagaja ich osoby, z ktorymi sie wychowali. Natomiast odwrotnie: gdy siostra i brat nie sa dla siebie nawzajem aseksualni, bo wspolnie nie dorastali - do momentu osiagniecia pelnego rozwoju zyli oddzielnie i byli dla siebie praktycznie obcymi ludzmi. Istnieje nawet zjawisko, ktore tlumaczy poped seksualny miedzy bliskimi krewnymi, ktorzy nie mieli ze soba kontaktu w dziecinstwie https://en.wikipedia.org/wiki/Genetic_sexual_attraction.

96

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
majkaszpilka napisał/a:

Wystarczy przeczytać książkę Ajatollah'a Chomeini'ego-"Tahrirolvasyleh", czyli spisu zasad dotyczących zachowania muzułmanów.Można się z niej dowiedzieć,że seks z dzieckiem jest dozwolony,a kozy,wielbłądy czy owce, są na porządku dziennym...czy też nocnym.
Warto to wspomnieć,bo to dość istotny aspekt dla naszego pokolenia,chociażby ze względu na fakt napływu imigrantów,oraz ochocze swatanie możnych tego Świata...w imię dzietności społeczeństw.
A tak naprawdę ekonomii,która trzyma w ryzach nas,niewolników.

Troche off top.
Rozumiem, ze Tahrir al-Vasileh Khoeminiego przeczytalas, ktora zostala napisana w oryginale w jezyku farsi a nastepnie przetlumaczona na arabski? lol Dla Twojej wiadomosci - ksiazka zostala skierowana do mniejszosci muzulmanskiej odlamu szyickiego i zostala wydana w dwoch tomach. Rzekome texty o seksie analnym, pedofilii, etc pochodza z tomu 4, ktory nie istnieje, bo nigdy nie zostal wydany, nigdy tez nie zostal napisany, nigdzie tez nie mozna znalezc/kupic 3 i 4 tomu Tahrir al-Vasileh, bo one nie istnieja. Wlasciwie jedyna fatwa dotyczaca seksualnosci jaka napisal Khoemini, to wydanie fatwy umozliwiajacej zmiane plci transeksualnym obywatelom Iranu.
Jak zwykle beka z pelikanow co lykaja kazda bzdure bez zastanowienia.

97

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Fahkir napisał/a:
MamaMamusia napisał/a:

Pomińmy już zgorszenie i obrzydzenie ta sytuacją i pomyślmy o niej w kategoriach choroby raczej. Ktoś wyżej napisał, że fakt, iż nie odczuwamy popędu seksualnego wobec członków najbliższej rodziny stanowi o naszym człowieczeństwie, odróżnia nas od zwierząt.

Z kazirodztwem sprawa nie jest tak jednoznaczna. Generalnie ludzie nie czuja popedu seksualnego do swoich bliskich krewnych nie z powodu 'czlowieczenstwa', lecz po prostu dlatego, ze nie pociagaja ich osoby, z ktorymi sie wychowali. Natomiast odwrotnie: gdy siostra i brat nie sa dla siebie nawzajem aseksualni, bo wspolnie nie dorastali - do momentu osiagniecia pelnego rozwoju zyli oddzielnie i byli dla siebie praktycznie obcymi ludzmi. Istnieje nawet zjawisko, ktore tlumaczy poped seksualny miedzy bliskimi krewnymi, ktorzy nie mieli ze soba kontaktu w dziecinstwie https://en.wikipedia.org/wiki/Genetic_sexual_attraction.

Sytuacja opisana w tym wątku nie dotyczy GSA.
Przerażający dla mnie jest pobłażliwy ton niektórych wypowiedzi, w nurcie którego czyn kazirodczy jawi się jako nastoletni wygłup. Opisane rodzeństwo wiedziało o sobie nawzajem, wychowywało sie razem i miało świadomość swojego  najbliższego pokrewieństwa. Na tej podstawie stwierdzam, że mamy do czynienia z ludźmi bardzo mocno zaburzonymi psychicznie.

98

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Niektóre fragmenty książki Chomeiniego "Tahrirolvasyleh":

http://www.apg29.nu/index.php?artid=21091&hl=pl

Na marginesie,jak coś może pochodzić od czegoś, co rzekomo nie istnieje...a nie istnieje tylko dlatego,że nie zostało wydane?

99

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
majkaszpilka napisał/a:

Niektóre fragmenty książki Chomeiniego "Tahrirolvasyleh":

http://www.apg29.nu/index.php?artid=21091&hl=pl

Na marginesie,jak coś może pochodzić od czegoś, co rzekomo nie istnieje...a nie istnieje tylko dlatego,że nie zostało wydane?

Oznacza, to tyle ze przypisywany Khoeminiemi cytat z ksiazki, to nic wiecej jak falszywka, ktora puszczona w swiat zostala szybko rozpropagowana na zasadzie kopiuj+wklej(glownie przez antyislamskie strony ), a pelikany takie jak ty to lyknely.
Ponizej wklejam calosc Tahrir al-Vasileh Khoeminiego w formie pdf-u, gdybys nadal sie upierala co do wiarygodnosci podanych przez ciebie fragmentow ksiazki.
http://statics.ml.imam-khomeini.ir/en/F … j1-nA4.pdf
http://statics.ml.imam-khomeini.ir/en/F … j2-nA4.pdf

100

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

To, że kazirodztwo jest usankcjonowane w islamie nie powinno dziwić skoro pedofilia jest legalna od krajów zatoki aż po góry Afganistanu. Nie cały rok temu była głośna sprawa żołnierzy US Army, którym przełożeni zabraniali interweniować kiedy lokalni pro amerykańscy watażkowie gwałcili nocami małych chłopców bo to jest zgodne z ich wielowiekową tradycją i usankcjonowane przez mułłów jako niekolidujące z islamem.

101

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Il Condottiero napisał/a:

To, że kazirodztwo jest usankcjonowane w islamie nie powinno dziwić

Nielegalne w islamie - zrodlo czwarta sura medynska

Il Condottiero napisał/a:

skoro pedofilia jest legalna od krajów zatoki aż po góry Afganistanu. Nie cały rok temu była głośna sprawa żołnierzy US Army, którym przełożeni zabraniali interweniować kiedy lokalni pro amerykańscy watażkowie gwałcili nocami małych chłopców bo to jest zgodne z ich wielowiekową tradycją i usankcjonowane przez mułłów jako niekolidujące z islamem.

Tak samo wiarygodne, jak informacja o SAS przebranych w burki. Ziew.

102

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Oczywiście ty tą "fałszywkę" od razu wyłapałeś...no brawo.
Jedne pelikany łykają jak ja, inne jak ty.

Ta propaganda antyislamska jest straszna tongue

103

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Kazirodztwo w islamie jast zakazane w podobny sposob jak w katolicyzmie -jest dokladnie opisane kto z kim nie moze.

Roznica jest gdzie indziej i to ma wplyw na  populacje muzulmanskie.

Nie trzeba wcale bliskiego pokrewienstwa by powielaly sie i kumulowaly wady genwtyczne.

Potomstwo rodzenstwa moze byc ( i w duzym stopniu bywa) zdrowe i pozbawione defektow genetycznych  - jezeli sa zdrowi nie maja czego przekazac potomstwu i nic sie nie kumuluje.

W spoleczenstwach muzulmanskich daje znac inny problem -  dazenie do izolacji i zawierania zwiazkow malzenskich w okreslonej grupie  dla zachowania "czystosci krwi".

I to juz nie jest mit. Przoduje w tym Pakistan - W UK prowadzi sie juz w tym zakresie badania genetyczne poniewaz najwiecej dzieci z obciazeniami genetycznymi oraz poronien zdarza sie wsrod Pakistanczykow.

Nie, oni nie kultywuja kazirodztwa - lubia jedynie zawieraz zwiazli z DALEKIMI kuzynami.  Jest to dozwolone wszedzie na calym swiecie i nie budzi zadnych zastrzeżeń- a jednak pojawia sie problem. Zwyczaj ten rozciagniety na pokolenia daje gorsze skutki niz jedno - czy dwurazowe potomstwo osob blisko spokrewnionych.

Na podstawie tych badan wyszlo ze niemal 60% Pakistanczykow nosi genetyczne slady "chowu wsobnego" ale ( co podkresle, bo to jest dosyc istotne) jest to wynik dlugoletniej (wiekowej?) tradyzji zawierania zwiazkow miedzy dalekimi kuzynami a nie kazirodztwa w normalnym rozumieniu tego slowa.

Natomiast w naszej kulturze do piernowania zwiazkow kazirodczych przyczynil sie K Katolicki. Z jednej strony pietnowal go u maluczkich, z drugiej strony dopuszczal do zwiazkow z bliskimi krewnymi wsrod rodzin krolewskich - hipokryzja jak zawsze big_smile

Z moralnego punktu widzenia bywaja o wiele gorsze zachowania, ktore jednak sa akceptowane i nie karalne.

104

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
MamaMamusia napisał/a:

[
Sytuacja opisana w tym wątku nie dotyczy GSA.
Przerażający dla mnie jest pobłażliwy ton niektórych wypowiedzi, w nurcie którego czyn kazirodczy jawi się jako nastoletni wygłup. Opisane rodzeństwo wiedziało o sobie nawzajem, wychowywało sie razem i miało świadomość swojego  najbliższego pokrewieństwa. Na tej podstawie stwierdzam, że mamy do czynienia z ludźmi bardzo mocno zaburzonymi psychicznie.

Gdyby te osoby byly "bardzo gleboko zaburzone psychicznie" to rzucaloby sie to w oczy i autorka nie mialaby sie nad czym zastanawiac.

Wszyscy od dziecinstwa sa tez uczeni, ze nie wolno krasc lub bic innych - a jednak sie to zdarza - czy nastolatek, ktory ukradnie rower koledze jest "gleboko zaburzony psychicznie" bo nie potrafi odroznic dobra od zla na tak podstawowym poziomie? Czy to zostawia w jego psychice trwale slady i w doroslym zyciu nie bedzie umial nauczyc swoich dzieci ze nie wolno krasc?

Wielu mezczyzn ma na swoim koncie stosunek homoseksualny z okresu kiedy byl "mlody i glupi" czy to tworzy z niego geja na reszte zycia? big_smile

WSZYSCY popelniamy jakies bledy - kaziodztwo jest "smierdzace" bo dotyka seksu. A w seksie jest bardzo wiele tabu co czyni temat bardziej newralgicznym niz na to zasluguje.

105 Ostatnio edytowany przez Il Condottiero (2016-06-07 13:51:54)

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Fahkir napisał/a:

Tak samo wiarygodne, jak informacja o SAS przebranych w burki. Ziew.

Nawet mainstreamowy Onet o tym pisał "Tańczący chłopcy z Kabulu". Choć jak rozumiem wszystko co pokazuje istotę i prawdziwą naturę islamu jest dla ciebie niewiarygodne i sprokurowane.

Iceni napisał/a:

Wielu mezczyzn ma na swoim koncie stosunek homoseksualny z okresu kiedy byl "mlody i glupi" czy to tworzy z niego geja na reszte zycia? big_smile

Ciekawa teoria, potrafisz ją udowodnić?

106 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-06-07 13:56:27)

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Il Condottiero napisał/a:
Iceni napisał/a:

Wielu mezczyzn ma na swoim koncie stosunek homoseksualny z okresu kiedy byl "mlody i glupi" czy to tworzy z niego geja na reszte zycia? big_smile

Ciekawa teoria, potrafisz ją udowodnić?

Ja nie, Lew-Starowicz czy Izdebski -tak.
Btw - kobiet tez jest sporo, tylko one sie tym mniej przejmuja bo stosunel lesbijski jest bardziej akceptowalny (mniej pietnowany) niz stosunek gejowski.

107

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Iceni napisał/a:

Ja nie, Lew-Starowicz czy Izdebski -tak.

To daj link do ich publikacji, w których tak twierdzą i przedstawiają metodologię za pomocą, której doszli do takich wniosków.

108 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-06-07 13:59:45)

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Jestes jakims homofobem? big_smile chcesz dowodow to sobie ich poszukaj. Obaj wspomniani sa seksuologami od lat kilkudziesieciu - szkoda bardzo ze bede trzymala w pamieci dokladne cytaty wszystkich ich publikacji big_smile Chyba z Ksiezyca spadles big_smile

109

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Iceni napisał/a:

Jestes jakims homofobem? big_smile chcesz dowodow to sobie ich poszukaj. Obaj wspomniani sa seksuologami od lat kilkudziesieciu - szkoda bardzo ze bede trzymala w pamieci dokladne cytaty wszystkich ich publikacji big_smile Chyba z Ksiezyca spadles big_smile

Mnie cytaty, które w głowie trzymasz nie interesują. Chcę poznać rzekome publikacje, na które się powołujesz. Kim są ci panowie to wiem i wiem też, że jako specjaliści postępują wg zasad przyjętych dla publikacji badań naukowych. Gwarantem autentyczności jest przedstawienie rzetelnej i transparentnej metodologi, za pomocą której dowodzi się swoich racji. Oni to musieli zrobić o ile w ogóle coś takiego stwierdzili. Więc skoro jesteś taka mądra to podaj te publikacje.

110

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
majkaszpilka napisał/a:

Oczywiście ty tą "fałszywkę" od razu wyłapałeś...no brawo.
Jedne pelikany łykają jak ja, inne jak ty.

Ta propaganda antyislamska jest straszna tongue

Wylapalem, bo jestem nusajryta i w przeciwienstwie do Ciebie znam tworczosc Khoeminiego. Zreszta nie musisz mi wierzyc na slowo, powyzej masz link do oryginalu Tahrir al-Vasileh i mozesz to sobie sama zweryfikowac. Proste.

111 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-06-07 14:19:31)

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Il Condottiero napisał/a:
Iceni napisał/a:

Jestes jakims homofobem? big_smile chcesz dowodow to sobie ich poszukaj. Obaj wspomniani sa seksuologami od lat kilkudziesieciu - szkoda bardzo ze bede trzymala w pamieci dokladne cytaty wszystkich ich publikacji big_smile Chyba z Ksiezyca spadles big_smile

Mnie cytaty, które w głowie trzymasz nie interesują. Chcę poznać rzekome publikacje, na które się powołujesz. Kim są ci panowie to wiem i wiem też, że jako specjaliści postępują wg zasad przyjętych dla publikacji badań naukowych. Gwarantem autentyczności jest przedstawienie rzetelnej i transparentnej metodologi, za pomocą której dowodzi się swoich racji. Oni to musieli zrobić o ile w ogóle coś takiego stwierdzili. Więc skoro jesteś taka mądra to podaj te publikacje.

Dobrze, zgoda - nie jestem taka madra, oni wyssali swe teorie z palca, na swiecie istnieja jedynie osoby heteroseksualne i homoseksualne, nie ma zadnej strefy po srodku, nikt nie eksperymentuje z seksem jednorazowo, a jezeli juz sie komus zdarzy to automatycznie przechodzi na ciemna strone mocy. Niech ci bedzie, to nie jest watek o zwiazkach homoseksualnych ani o udowadnianiu ilu jest jednorazowych homoseksualistow na swiecie. To byl tylko przyklad, ktory najwidoczniej dotknal w jakis twoj czuly punkt, skoro tak bardzo domagasz sie dowodow (lub ich braku?)

smile


Swoja droga to ciekawe dlaczego nie oczekujesx zadnych dowodow na to co napisalam  o Pakistanczykach czy o kradziezach? a czerwona lampka zapalila ci sie po przeczytaniu jednego, krotkiego napomkniecia na temat gejow big_smile:D

Freud mialby ubaw ... big_smile

112

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Iceni napisał/a:

Dobrze, zgoda - nie jestem taka madra, oni wyssali swe teorie z palca, na swiecie istnieja jedynie osoby heteroseksualne i homoseksualne, nie ma zadnej strefy po srodku, nikt nie eksperymentuje z seksem jednorazowo, a jezeli juz sie komus zdarzy to automatycznie przechodzi na ciemna strone mocy. Niech ci bedzie, to nie jest watek o zwiazkach homoseksualnych ani o udowadnianiu ilu jest jednorazowych homoseksualistow na swiecie. To byl tylko przyklad, ktory najwidoczniej dotknal w jakis twoj czuly punkt, skoro tak bardzo domagasz sie dowodow (lub ich braku?)

smile

Owszem, dotknął. Jak ktoś powołuje się na autorytety naukowe to oczekuję od takiej osoby, że potrafi przedstawić źródło z którego pochodzą twierdzenia, które przedstawia. Tu jednak mamy klasyczny przykład kogoś kto próbuje swe domorosłe poglądy podpierać cudzym dorobkiem mając nadzieję, że staną się przez to prawdziwsze. Błąd z automatu stają się śmieszne na równi z autorem/ką.

113

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Iceni napisał/a:

Natomiast w naszej kulturze do piernowania zwiazkow kazirodczych przyczynil sie K Katolicki. Z jednej strony pietnowal go u maluczkich, z drugiej strony dopuszczal do zwiazkow z bliskimi krewnymi wsrod rodzin krolewskich - hipokryzja jak zawsze big_smile
.

No chyba nie do konca. Kazirodztwo bylo przestepstwem w wiekszosci systemow prawnych. Sredniowieczne traktowanie kazirodztwa bylo wypadkowa wplywow prawa rzymskiego, zydowskiego i zwyczajow germanskich, te ostatnie zostaly pozniej przez Kosciol wrecz zlagodzone w kwestii liczenia stopni pokrewienstwa. Pozniej faktycznie kosciol roscil sobie prawo do monopolu w kwestii rozstrzygania spraw o kazirodztwo, co np. w XIII w spotykalo sie z krytyka, tych, ktorzy chcieli, zeby byla to sfera prawa swieckiego.

114

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Il Condottiero napisał/a:
Iceni napisał/a:

Dobrze, zgoda - nie jestem taka madra, oni wyssali swe teorie z palca, na swiecie istnieja jedynie osoby heteroseksualne i homoseksualne, nie ma zadnej strefy po srodku, nikt nie eksperymentuje z seksem jednorazowo, a jezeli juz sie komus zdarzy to automatycznie przechodzi na ciemna strone mocy. Niech ci bedzie, to nie jest watek o zwiazkach homoseksualnych ani o udowadnianiu ilu jest jednorazowych homoseksualistow na swiecie. To byl tylko przyklad, ktory najwidoczniej dotknal w jakis twoj czuly punkt, skoro tak bardzo domagasz sie dowodow (lub ich braku?)

smile

Owszem, dotknął. Jak ktoś powołuje się na autorytety naukowe to oczekuję od takiej osoby, że potrafi przedstawić źródło z którego pochodzą twierdzenia, które przedstawia. Tu jednak mamy klasyczny przykład kogoś kto próbuje swe domorosłe poglądy podpierać cudzym dorobkiem mając nadzieję, że staną się przez to prawdziwsze. Błąd z automatu stają się śmieszne na równi z autorem/ką.


Ok odpowiadam - uslyszalam o tym 10 lat temu podczas wywiadu radiowego przeprowadzonego z pierwszym z wymienionych.  Teraz mozesz udowodnic ze po raz kolejny klamie i naciagam fakty

I po raz kolejny pozwole sobie  na pytanie ( zupelnie retoryczne) dlaczego  jednoDaniowa wspominke o gejach rozciagasz na pol strony a  dosc obszernie opisany problem wsrod Pakistanczykow zupelnie pominales i dowodow nie oczekujesz?

115

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Iceni napisał/a:

Kazirodztwo w islamie jast zakazane w podobny sposob jak w katolicyzmie -jest dokladnie opisane kto z kim nie moze.

Roznica jest gdzie indziej i to ma wplyw na  populacje muzulmanskie.

Nie trzeba wcale bliskiego pokrewienstwa by powielaly sie i kumulowaly wady genwtyczne.

Potomstwo rodzenstwa moze byc ( i w duzym stopniu bywa) zdrowe i pozbawione defektow genetycznych  - jezeli sa zdrowi nie maja czego przekazac potomstwu i nic sie nie kumuluje.

W spoleczenstwach muzulmanskich daje znac inny problem -  dazenie do izolacji i zawierania zwiazkow malzenskich w okreslonej grupie  dla zachowania "czystosci krwi".

I to juz nie jest mit. Przoduje w tym Pakistan - W UK prowadzi sie juz w tym zakresie badania genetyczne poniewaz najwiecej dzieci z obciazeniami genetycznymi oraz poronien zdarza sie wsrod Pakistanczykow.

Nie, oni nie kultywuja kazirodztwa - lubia jedynie zawieraz zwiazli z DALEKIMI kuzynami.  Jest to dozwolone wszedzie na calym swiecie i nie budzi zadnych zastrzeżeń- a jednak pojawia sie problem. Zwyczaj ten rozciagniety na pokolenia daje gorsze skutki niz jedno - czy dwurazowe potomstwo osob blisko spokrewnionych.

Na podstawie tych badan wyszlo ze niemal 60% Pakistanczykow nosi genetyczne slady "chowu wsobnego" ale ( co podkresle, bo to jest dosyc istotne) jest to wynik dlugoletniej (wiekowej?) tradyzji zawierania zwiazkow miedzy dalekimi kuzynami a nie kazirodztwa w normalnym rozumieniu tego slowa.

Natomiast w naszej kulturze do piernowania zwiazkow kazirodczych przyczynil sie K Katolicki. Z jednej strony pietnowal go u maluczkich, z drugiej strony dopuszczal do zwiazkow z bliskimi krewnymi wsrod rodzin krolewskich - hipokryzja jak zawsze big_smile

Z moralnego punktu widzenia bywaja o wiele gorsze zachowania, ktore jednak sa akceptowane i nie karalne.

Otóż to. Przestańmy wreszcie mieszać genetykę do tabu kazirodztwa (rozumianego jako seks z członkami najbliższej rodziny). Nie mam pojęcia, skąd ta uparta potrzeba "wzmocnienia" czy też "zracjonalizowania" tabu przez nadanie mu elementu naukowości. Ważność czy aktualność tabu kazirodczego z genetyką nie ma nic wspólnego i jest tak stare, że trudno zakładać, że kwestie krzyżowania się linii krwii miały cokolwiek wspólnego z jego powstaniem.

Tabu kazirodcze to kwestia społeczna - i nie jest przez to mniej znaczące, niż z podbudową twardej nauki. Opiera się przede wszystkim na wizji ról społecznych, jakie pełnią poszczególne osoby. Matka, ojciec, rodzeństwo, to osoby, z którymi łączy człowieka inny rodzaj więzi, na swój sposób "czysty" i "nieskalany" - ciekawe w tym kontekście jest choćby, dlaczego zakonników i zakonnice nazywa się "braćmi" i "siostrami", dlaczego do duchownych zwraca się per "ojcze", bo przecież wymuszona aseksualność jest znaczącym elementem postrzegania tych osób. Seks w relacjach rodzinnych właśnie w ich czystość uderza i przez to zaburza wytworzoną społecznie dynamikę takich relacji. I to jest naprawdę niebanalna rola, bo wszak społecznie wypracowane normy i zasady są drogą do wypracowania sprawnie funkcjonującego społeczeństwa. Gdyby seks w obrębie członków rodziny był dopuszczalny, to rywalizacja o partnerów i partnerki rozbiłaby jedność tej "podstawowej komórki", w związku z tym ustalenie jakiegokolwiek stałego punktu odniesienia jeśli chodzi o ludzkie relacje byłaby niemożliwe i zamiast żyć w uporządkowanym społeczeństwie, żylibyśmy w kompletnej anarchii. Tymczasem tabu kazirodztwa nie tylko wzmacnia spójność grupy rodzinnej, ale też w naturalny sposób zachęca do zawierania sojuszy z innymi grupami - przez małżeństwo członków dwóch odrębnych grup.

116

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Iceni napisał/a:

Ok odpowiadam - uslyszalam o tym 10 lat temu podczas wywiadu radiowego przeprowadzonego z pierwszym z wymienionych.  Teraz mozesz udowodnic ze po raz kolejny klamie i naciagam fakty

I po raz kolejny pozwole sobie  na pytanie ( zupelnie retoryczne) dlaczego  jednoDaniowa wspominke o gejach rozciagasz na pol strony a  dosc obszernie opisany problem wsrod Pakistanczykow zupelnie pominales i dowodow nie oczekujesz?

O Pakistańczykach piszesz na podstawie badań jakiś tam angielskich agencji, których źródła są nieweryfikowalne albo tajne ze względu na ..... Tu podajesz dwóch czołowych polskich seksuologów-naukowców, którzy z natury i istoty swojej pracy działają wg ustalonych przez świat nauki norm. Więc jeśli, którykolwiek z nich cokolwiek twierdzi to ma transparentny przewód metodologiczny jak do tego doszedł. O to mi chodzi!!! Gdybyś mi zacytowała Hawkinsa też bym chciał zobaczyć z której jego publikacji to pochodzi.

117

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
majkaszpilka napisał/a:

Oczywiście ty tą "fałszywkę" od razu wyłapałeś...no brawo.
Jedne pelikany łykają jak ja, inne jak ty.

Ta propaganda antyislamska jest straszna tongue

W tym pojedynku to Ty jesteś pelikanem.
http://www.alislam.org/quran/tafseer/?p … ;region=PL

118

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
Iceni napisał/a:
MamaMamusia napisał/a:

[
Sytuacja opisana w tym wątku nie dotyczy GSA.
Przerażający dla mnie jest pobłażliwy ton niektórych wypowiedzi, w nurcie którego czyn kazirodczy jawi się jako nastoletni wygłup. Opisane rodzeństwo wiedziało o sobie nawzajem, wychowywało sie razem i miało świadomość swojego  najbliższego pokrewieństwa. Na tej podstawie stwierdzam, że mamy do czynienia z ludźmi bardzo mocno zaburzonymi psychicznie.

Gdyby te osoby byly "bardzo gleboko zaburzone psychicznie" to rzucaloby sie to w oczy i autorka nie mialaby sie nad czym zastanawiac.

Wszyscy od dziecinstwa sa tez uczeni, ze nie wolno krasc lub bic innych - a jednak sie to zdarza - czy nastolatek, ktory ukradnie rower koledze jest "gleboko zaburzony psychicznie" bo nie potrafi odroznic dobra od zla na tak podstawowym poziomie? Czy to zostawia w jego psychice trwale slady i w doroslym zyciu nie bedzie umial nauczyc swoich dzieci ze nie wolno krasc?

Wielu mezczyzn ma na swoim koncie stosunek homoseksualny z okresu kiedy byl "mlody i glupi" czy to tworzy z niego geja na reszte zycia? big_smile

WSZYSCY popelniamy jakies bledy - kaziodztwo jest "smierdzace" bo dotyka seksu. A w seksie jest bardzo wiele tabu co czyni temat bardziej newralgicznym niz na to zasluguje.

Dla mnie seks nie stanowi tabu i nie jestem pruderyjna.
Zastanawiam się tylko, co trzeba mieć w głowie, albo czego nie mieć, żeby współżyć z rodzoną siostrą. dlatego mówię o zaburzeniach.
Błędy wieku szczenięcego nie są niczym wielkim i rzutującym na późniejsze życie, pod warunkiem, że nie powstają w  wyniku  zaburzeń własnie. Jak ktoś ukradnie koledze rower z czystej głupoty albo chęci zaimponowania koleżance, to ja osobiście nie stawiałabym tego na ostrzu noża, ale np kleptomania już nie jest tak oczywista i do śmiechu, prawda? Podobnie jest z seksem...homoseksualny wybryk osoby hetero nie robi na mnie wrażenia, ale współżycia z siostrą normalnym, zdrowym i oczywistym nie nazwę.

119

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
MamaMamusia napisał/a:
Iceni napisał/a:
MamaMamusia napisał/a:

[
Sytuacja opisana w tym wątku nie dotyczy GSA.
Przerażający dla mnie jest pobłażliwy ton niektórych wypowiedzi, w nurcie którego czyn kazirodczy jawi się jako nastoletni wygłup. Opisane rodzeństwo wiedziało o sobie nawzajem, wychowywało sie razem i miało świadomość swojego  najbliższego pokrewieństwa. Na tej podstawie stwierdzam, że mamy do czynienia z ludźmi bardzo mocno zaburzonymi psychicznie.

Gdyby te osoby byly "bardzo gleboko zaburzone psychicznie" to rzucaloby sie to w oczy i autorka nie mialaby sie nad czym zastanawiac.

Wszyscy od dziecinstwa sa tez uczeni, ze nie wolno krasc lub bic innych - a jednak sie to zdarza - czy nastolatek, ktory ukradnie rower koledze jest "gleboko zaburzony psychicznie" bo nie potrafi odroznic dobra od zla na tak podstawowym poziomie? Czy to zostawia w jego psychice trwale slady i w doroslym zyciu nie bedzie umial nauczyc swoich dzieci ze nie wolno krasc?

Wielu mezczyzn ma na swoim koncie stosunek homoseksualny z okresu kiedy byl "mlody i glupi" czy to tworzy z niego geja na reszte zycia? big_smile

WSZYSCY popelniamy jakies bledy - kaziodztwo jest "smierdzace" bo dotyka seksu. A w seksie jest bardzo wiele tabu co czyni temat bardziej newralgicznym niz na to zasluguje.

Dla mnie seks nie stanowi tabu i nie jestem pruderyjna.
Zastanawiam się tylko, co trzeba mieć w głowie, albo czego nie mieć, żeby współżyć z rodzoną siostrą. dlatego mówię o zaburzeniach.
Błędy wieku szczenięcego nie są niczym wielkim i rzutującym na późniejsze życie, pod warunkiem, że nie powstają w  wyniku  zaburzeń własnie. Jak ktoś ukradnie koledze rower z czystej głupoty albo chęci zaimponowania koleżance, to ja osobiście nie stawiałabym tego na ostrzu noża, ale np kleptomania już nie jest tak oczywista i do śmiechu, prawda? Podobnie jest z seksem...homoseksualny wybryk osoby hetero nie robi na mnie wrażenia, ale współżycia z siostrą normalnym, zdrowym i oczywistym nie nazwę.

Tu nie chodzi o to, czy jest to zdrowe czy sluszne. Ja zastanawiam sie dlaczego jest to (lub mialoby byc) czyms gorszym w skutkach (jezeli mowimy o jednorazowym wybryku) niz jednorazowy seks homoseksualny czy kradziez.

Dlaczego nadajemy temu AZ taka range?

To nie jest jak pedofila gdzie jedna ze stron jest zmuszona lub zwabiona do odbycia stosunku. Dlaczego ten jednorazowy incydent mialby miec az takie skutki?

I wlasciwie jakie? Jakie to ma skutki na dalsze zycie? Ok brat i siostra mieli wspolny seks- co dalej - oznacza to, ze co? Co w nich jest nie tak?

Czy jedyne co w nich jest nie tak to" zrobili cos obrzydliwego, nie wiem kim trzeba byc i jak miec zaburzona psychike by zrobic cos takiego" ktore sumuje sie do: "NIE WIEM, wiec na wszelki wypadek to potępię" ?

120

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

To zdarzenie nie wiem czy jednorazowe czy więcej ze sobą spali ma wpływ na jego dalsze zycie, także seksualne. On już jedno tabu złamał, po drugie przyznał się do tego obecnej dziewczynie. Pytanie co dalej? Czy znowu będzie gotowy zrobić cos co większość społeczeństwa obrzydza? Co on ma takiego w głowie, że uprawiał seks z własną siostra? I co to znaczy dla jego dziewczyny? Nie sadze żeby ona przeszla nad tym do porządku dziennego. I jeszcze jedna kwestia czy siostra zrobila to dobrowolnie z nim? Czy jej nie zgwałcił? Nie wiadomo. Przecież autorka nie pójdzie do niej i nie zapyta o to.

121

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
zshockowana napisał/a:

Nie wiem właśnie co robić. Bo inaczej teraz na niego patrzę, widzę takie obrazy jego z nią i robi mi się niedobrze. Tyle razy ich widziałam razem u nich w domu...

Dalej sa ze sobą blisko? Przytulą się jak normalne rodzeństwo a ty co pomyślisz wtedy?

122

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Trudno Jacenty.Będę musiała z tym jakoś żyć sad

Co nie zmienia mojego zdania w temacie,że tak robią ludzie,którzy zdrowo pod kopułką nie mają.
Inni mogą/a nawet mają  wywalone na to, co ich dzieci robią po dobranocce ze sobą.
Widać jestem zacofana.

123

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
majkaszpilka napisał/a:

Trudno Jacenty.Będę musiała z tym jakoś żyć sad

Co nie zmienia mojego zdania w temacie,że tak robią ludzie,którzy zdrowo pod kopułką nie mają.
Inni mogą/a nawet mają  wywalone na to, co ich dzieci robią po dobranocce ze sobą.
Widać jestem zacofana.

Dasz radę, wierzę w Ciebie :-D
Nie przejmuj się, nawet Allah się z naszym zacofaństwem zgadza.

124

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

To NIE JEST wątek o Islamie.

Iceni, tak, wszyscy popełniają błędy.
Jeszcze jednorazowy wyskok można by w najgorszym wypadku przełknąć (chociaż ja bym nie przełknęła, na samą myśl mi niedobrze).
Ale oni ten ''błąd'' popełnili wielokrotnie.

125

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Patologia i tyle.

126

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Nie wiem czy umiałabym być z facetem, który zrobił coś takiego. Trudna sprawa. No choć oczywiście można wyciągnąć wnioski z tego co się zrobiło. Jednak sama myśl o tym, że brat z siostrą uprawiali seks jest okropna (jak dla mnie).

Co do orientacji o seksualnej to oczywiście, że nie ma tylko tak lub tak bez żadnych pomiędzy. Myślałam, że każdy już o tym wie, często o tym mówiono. Dużo ludzi jest podobno gdzieś pośrodku skali, a niektórym np zdarzył się seks homoseksualny, ale był np tylko przygodą i są heteroseksualni. Jest sporo takich sytuacji.

127 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2016-06-11 08:53:17)

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Mnie to jakoś nie szokuje/oburza, jeśli oczywiście założyć że było to świadome, i odbyło się za dobrowolną zgodą stron. Co innego rodzice z dziećmi - tutaj absolutnie nie popieram.

Myślę że takie rzeczy dzieją się dużo częściej niż się powszechnie uważa, tak samo zresztą jak przypadki gdy syn przypadkiem zobaczył nagą matkę, albo ona przytuliła go (NIEerotycznie) gdy miał kilka latek w łóżku dla pocieszenia, a jego ciało zareagowało na to podnieceniem, i odtąd matka stała się obiektem jego fantazji (to by wyjaśniało słynny pociąg młodych chłopaków do dojrzalszych kobiet).

Zupełnie inną sprawą jest posiadanie potomstwa w takich przypadkach - pani z sąsiedztwa miała dużo zwierzątek które mnożyły się między sobą (byli rodziną), po upływie jakiegoś czasu prawie każde młode zwierzątko rodziło się z chorymi oczyma, było lichutkie, i słabiutkie. Trzeba było panią wręcz zmuszać do wykastrowania ich, ale to już nie na temat.

Mężczyźni (a tym bardziej młodzi chłopcy) mają na ogół luźniejszy stosunek do seksu, i takie wybryki zdarzają się u nich o wiele częściej niż się sądzi. Nie musi to świadczyć o jakimś szczególnym (mocniejszym niż do innych kobiet) pociągu do siostry, czy zamiłowaniu do niej, ale warto byłoby bardzo dokładnie porozmawiać na ten temat (i tego przede wszystkim dlaczego siostra chciała, co do tego doprowadziło itd.)

128

Odp: On sypiał ze swoją siostrą
lilly25 napisał/a:

Mnie to jakoś nie szokuje/oburza, jeśli oczywiście założyć że było to świadome, i odbyło się za dobrowolną zgodą stron. Co innego rodzice z dziećmi - tutaj absolutnie nie popieram.

Zupełnie się zgadzam. Mądrze mówisz...


Myślę że takie rzeczy dzieją się dużo częściej niż się powszechnie uważa,

Oczywiście, że tak... Masz rację. Zdarza się, że brat z siostrą coś poeksperymentują, ale nie jest to publikowane i dlatego ludzie się oburzają. Lepiej aby brat miał jakąś dziewczynę z klasy niż siostrę... tak by było zupełnie normalnie.


tak samo zresztą jak przypadki gdy syn przypadkiem zobaczył nagą matkę, albo ona przytuliła go (NIEerotycznie) gdy miał kilka latek w łóżku dla pocieszenia, a jego ciało zareagowało na to podnieceniem,

Hmm... może, może...


... i odtąd matka stała się obiektem jego fantazji

Boszzzz... coś Ty wymysliła... nie zgadzam się.



(to by wyjaśniało słynny pociąg młodych chłopaków do dojrzalszych kobiet).

A to jeszcze gorsze... Młodzi chłopcy lubią panie 30+, bo one sa po prostu seksowne. Wokół nich chłopczyce, a taka trzydziestka na szpilkach, wylaszczona, z pełnymi kształtami -- jest bardzo pociągająca seksualnie.

129

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Jestem w szoku....
Jak można twierdzić,  że seks siostry z bratem,  rodzeństwa,  rodziny, to sprawa "normalna", to się zdarza bo byli młodzi,  chcieli poeksperymentować etc.  No ludzie!  Nie wiem,  może tak lekko do tego podchodzicie bo sami praktykowaliście?  RODZEŃSTWO,  ta sama krew. Na wymiot rwie dosłownie.  Poza tym zagrożeń brak?
A ciąża?  A powikłania bo to w pierwszej lini? 
Brak mi słów...
Rozumiem,  że można "swawolnie" podchodzić do seksu ale są jednak pewne granice i rozum.
Rozumiem,  że osobom powyżej,  którzy nic złego w całej tej sytuacji nie widzieli,  nie będzie przeszkadzało, cxysto hipotetycznie,  że wasze dzieci będà na sobie eksperymentowali pozycje seksualne?

130

Odp: On sypiał ze swoją siostrą

Ja bym powiedział takiej siostrze i bratu, aby tego nie robili, ale raczej sobie znaleźli kogoś.... ale afery jak po zbrodni bym nie robił. Seks siostry z bratem nie określałem słowem "normalna". Ale jak widzisz jest to sprawa realna... niemniej nie tak ciężka jak zabicie kogoś.

Posty [ 66 do 130 z 179 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » On sypiał ze swoją siostrą

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026