netkobietyWszystkie działy
Psychologia

mężczyźni poznani przez Internet

93 odpowiedzi10 044 wyświetleniazałożony przez doris28, 06.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mężczyźni poznani przez Internet

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 94 z 94 ]

66

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:

To tak jak ja. Później było tylko gorzej tzn w miare kolejnych spotkań.
PS edytowałam poprzedni post.


U mnie nie było gorzej, po prostu Faceci zaczęli oczekiwać ode mnie czego nie mogłam im zaoferować.

Tzn?

Oczekiwali początku związku.

67

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

U mnie nie było gorzej, po prostu Faceci zaczęli oczekiwać ode mnie czego nie mogłam im zaoferować.

Tzn?

Oczekiwali początku związku.

Tak od razu? Bez poznania się?

68

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Tzn?

Oczekiwali początku związku.

Tak od razu? Bez poznania się?

To nie chodzi o ilość spotkań, po prostu, albo jest "chemia", albo nie.

69

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Oczekiwali początku związku.

Tak od razu? Bez poznania się?

To nie chodzi o ilość spotkań, po prostu, albo jest "chemia", albo nie.

No dobra. Ale nawet jak jest jakas tam chemia i to od razu , od pierwszego spotkania, to przeciez na drugim spotkaniu jeszcze nie ma związku, bo się człowiek dopiero poznaje. Tak to widzę.

70

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Tak od razu? Bez poznania się?

To nie chodzi o ilość spotkań, po prostu, albo jest "chemia", albo nie.

No dobra. Ale nawet jak jest jakas tam chemia i to od razu , od pierwszego spotkania, to przeciez na drugim spotkaniu jeszcze nie ma związku, bo się człowiek dopiero poznaje. Tak to widzę.

No oczywiście, że nie ma, ale to też jest zależne od intensywności i długości pisania ze sobą.

71

Odp: mężczyźni poznani przez Internet

Jeśli chodzi o moje przygody portalowe to można byłoby z tego nakręcić całkiem ciekawy film komediowy tongue
Zwiedziłem właściwie chyba prawie każdy najpopularniejszy portal i spotkań też trochę było, czasami miałem różne ciekawe przypadki.
Np. raz dziewczyna na spotkanie ze mną przyszła z kilkoma % we krwi big_smile
Czasem zdarzały się też w miarę ciekawe osoby ale nie wychodziło ostatecznie i tak za ten stan rzeczy odpowiedzialna była pewnie ta sławetna "chemia" której ni cholery nie rozumiem i na jakich zasadach ona działa i kiedy można jej uświadczyć, no cóż tongue

72

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
Tom94 napisał/a:

Czasem zdarzały się też w miarę ciekawe osoby ale nie wychodziło ostatecznie i tak za ten stan rzeczy odpowiedzialna była pewnie ta sławetna "chemia" której ni cholery nie rozumiem i na jakich zasadach ona działa i kiedy można jej uświadczyć, no cóż tongue

Tego to raczej nikt nie wie. Albo jest, albo jej nie ma. Tyle wiemy. To tak jak widzisz jakąś bardzo ładną dziewczynę, ale jednak coś powoduje, że mimo wszystko z nią byś się nie umówił. I to najczęściej już po kilku pierwszych zdaniach wychodzi.

73

Odp: mężczyźni poznani przez Internet

Mnie nieskuteczność takiego sposobu poznania przez net faceta czy kobiety jakoś nie dziwi.
Nie dziwi mnie nawet brak kontaktu po jednym czy dwóch spotkaniach.
Zawsze, od tysiącleci było tak że do "zakochania" potrzebny był kontakt OSOBISTY. Nie ważne kto co myśli, jaki jest, czy jest brzydki czy ładny. To kontakt osobisty sprawia że ktoś zaczyna się podobać i czy coś zaskoczy czy nie. Jak zaskoczy to i rozmowa się klei i kontakt sie nie urywa.
Codziennie spotykacie na swojej drodze "osobiście" setkę ludzi, kobiet, mężczyzn i nie zaskakuje. Ale czasem, zdarza się ktoś kim bylibyśmy w stanie sie zainteresować. Czasem, np raz na rok. No to teraz sobie pomyślcie... nie widzicie nawet faceta albo kobiety i co... i nagle pojawia się nadzieja, że to ten, że może coś będzie? Na podstawie cech charakteru? Związek zgodnych charakterów ma takie same szanse bytu jak całkowicie różnych cech. Więc nie ma większego znaczenia. Ale macie nadzieję, że ktoś z neta spotka się przynajmniej drugi raz z nami. Bo? Bo tak jest łatwiej? Bo nie ma czasu by iść do biblioteki? Bo boicie się do kogoś zagadać na ulicy? Pewnie, że można się zakochać obustronnie w kimś z neta ale ile byście musieli spotkać ludzi? Skoro w realu spotykacie 100 osób z 10-ma rozmawiacie, przez cały rok i nic to wychodzi że musielibyście sie spotkać z przynajmniej 3650 ludźmi z neta by mieć jakąs szansę na powodzenie. Ja oczywiście teoretyzuję i wyrażam wyłącznie moją własną ocenę i opinię. Ja poznałem swoją połówkę w szkole, rok zabiegałem o jej względy. ROK. Nie dziwi mnie więc, że koleś z neta czy kobieta to nie ta osoba której szukacie.
Uważam, że portale randkowe i speed-daty mają sens. Można poznać wielu fajnych ludzi. Czasem, rzadko, można się zakochać. Ale warto pamiętać o tym, ze na portalach randkowych trudno spotkać ludzi którzy są atrakcyjni, zaradni życiowo - oni albo już maja partnerów/partnerki albo nie potrzebują portali randkowych by kogoś nowego poznać.
Oczywiście to co powiedziałem może być całkowicie pozbawione sensu, a ja nie mam pojęcia o czym mówie - ale tak sobie przez chwilkę pomyślałem smile
Pozdrawiam

74

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
endriu1500 napisał/a:

Uważam, że portale randkowe i speed-daty mają sens. Można poznać wielu fajnych ludzi. Czasem, rzadko, można się zakochać. Ale warto pamiętać o tym, ze na portalach randkowych trudno spotkać ludzi którzy są atrakcyjni, zaradni życiowo - oni albo już maja partnerów/partnerki albo nie potrzebują portali randkowych by kogoś nowego poznać.

Dzięki, własnie się znowu zapisałam na portal hmm
Jestem atrakcyjna i zaradna życiowo. Albo mi sie tak tylko wydaję smile

75

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
rossanka napisał/a:
endriu1500 napisał/a:

Uważam, że portale randkowe i speed-daty mają sens. Można poznać wielu fajnych ludzi. Czasem, rzadko, można się zakochać. Ale warto pamiętać o tym, ze na portalach randkowych trudno spotkać ludzi którzy są atrakcyjni, zaradni życiowo - oni albo już maja partnerów/partnerki albo nie potrzebują portali randkowych by kogoś nowego poznać.

Dzięki, własnie się znowu zapisałam na portal hmm
Jestem atrakcyjna i zaradna życiowo. Albo mi sie tak tylko wydaję smile

To co Cię sprowokowało do zapisania sie na portal randkowy? Czemu nie udaje Ci się poznać kogoś w kim mogłabyś się zakochać w realu?

76

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
endriu1500 napisał/a:
rossanka napisał/a:
endriu1500 napisał/a:

Uważam, że portale randkowe i speed-daty mają sens. Można poznać wielu fajnych ludzi. Czasem, rzadko, można się zakochać. Ale warto pamiętać o tym, ze na portalach randkowych trudno spotkać ludzi którzy są atrakcyjni, zaradni życiowo - oni albo już maja partnerów/partnerki albo nie potrzebują portali randkowych by kogoś nowego poznać.

Dzięki, własnie się znowu zapisałam na portal hmm
Jestem atrakcyjna i zaradna życiowo. Albo mi sie tak tylko wydaję smile

To co Cię sprowokowało do zapisania sie na portal randkowy? Czemu nie udaje Ci się poznać kogoś w kim mogłabyś się zakochać w realu?

Poznaję w realu ale samych żonatych. Za żonatych sie nie wezmę.

77

Odp: mężczyźni poznani przez Internet

Okay... ale czemu oni sa żonaci, a Ty nie jesteś mężatką?

I chciałbym od razu sprostować "atrakcyjność" - dla mnie to nie ładny i zadbany wygląd - dla mnie to ktoś kto w oczach drugiej osoby daje szanse na związek, na sukces zawodowy, na ciągły rozwój, daje poczucie stabilności, bezpieczeństwa. "Atrakcyjny" to ktoś z kim JA byłbym w stanie się związać, podoba mi się, widzę w nim potencjał, to "coś". Ładny i zadbany wygląd to konsekwencja zaradności życiowej tak jakby smile

78

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
endriu1500 napisał/a:

Okay... ale czemu oni sa żonaci, a Ty nie jesteś mężatką?

I chciałbym od razu sprostować "atrakcyjność" - dla mnie to nie ładny i zadbany wygląd - dla mnie to ktoś kto w oczach drugiej osoby daje szanse na związek, na sukces zawodowy, na ciągły rozwój, daje poczucie stabilności, bezpieczeństwa. "Atrakcyjny" to ktoś z kim JA byłbym w stanie się związać, podoba mi się, widzę w nim potencjał, to "coś". Ładny i zadbany wygląd to konsekwencja zaradności życiowej tak jakby smile

No wiesz, chciałam być mężatką ale partner były nie chciał. Nie mogę przecież nikogo zmuszać.
Te cechy , co wymieniłeś to mam. I nie chodzi tylko o wygląd fizyczny.

79

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
rossanka napisał/a:
endriu1500 napisał/a:

Okay... ale czemu oni sa żonaci, a Ty nie jesteś mężatką?

I chciałbym od razu sprostować "atrakcyjność" - dla mnie to nie ładny i zadbany wygląd - dla mnie to ktoś kto w oczach drugiej osoby daje szanse na związek, na sukces zawodowy, na ciągły rozwój, daje poczucie stabilności, bezpieczeństwa. "Atrakcyjny" to ktoś z kim JA byłbym w stanie się związać, podoba mi się, widzę w nim potencjał, to "coś". Ładny i zadbany wygląd to konsekwencja zaradności życiowej tak jakby smile

No wiesz, chciałam być mężatką ale partner były nie chciał. Nie mogę przecież nikogo zmuszać.
Te cechy , co wymieniłeś to mam. I nie chodzi tylko o wygląd fizyczny.

No to jeszcze raz się pytam smile Czemu nie masz nikogo? Coś Ci przeszkadza kogoś spotkać fajnego? Nie chce Ci się? Nie możesz wyjść z domu? Ktoś Cię zranił i teraz nie umiesz się przełamać i zagadać do kogoś? Czemu zapisałaś się na portal? Bo.... ?

80

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
endriu1500 napisał/a:
rossanka napisał/a:
endriu1500 napisał/a:

Okay... ale czemu oni sa żonaci, a Ty nie jesteś mężatką?

I chciałbym od razu sprostować "atrakcyjność" - dla mnie to nie ładny i zadbany wygląd - dla mnie to ktoś kto w oczach drugiej osoby daje szanse na związek, na sukces zawodowy, na ciągły rozwój, daje poczucie stabilności, bezpieczeństwa. "Atrakcyjny" to ktoś z kim JA byłbym w stanie się związać, podoba mi się, widzę w nim potencjał, to "coś". Ładny i zadbany wygląd to konsekwencja zaradności życiowej tak jakby smile

No wiesz, chciałam być mężatką ale partner były nie chciał. Nie mogę przecież nikogo zmuszać.
Te cechy , co wymieniłeś to mam. I nie chodzi tylko o wygląd fizyczny.

No to jeszcze raz się pytam smile Czemu nie masz nikogo? Coś Ci przeszkadza kogoś spotkać fajnego? Nie chce Ci się? Nie możesz wyjść z domu? Ktoś Cię zranił i teraz nie umiesz się przełamać i zagadać do kogoś? Czemu zapisałaś się na portal? Bo.... ?

Kto powiedział, że nie chcę poznac nikogo w realu? Głównie stawiam na real smile
Ale pomyślałam, ze skoro w realu, mimo mojego wychodzenia, zagadywania, spotykania ze znajomymi nic nie wychodzi, to spróbuję przez internet.
Oj  z tym zagadaywaniem do mężczyzn nie mam problemu, zagaduję i na ulicy i na stacji benzynowej, ale jeszcze nic z tego nie wyszło. No może na wiosnę kogoś tam poznałam na ulicy ale tez nie dla mnie osoba, jak się okazało.
No więc wychodzę, zagaduję a jak już kogoś poznam to okazuje się żonaty albo zajęty.

81 Ostatnio edytowany przez endriu1500 (2015-12-08 14:28:15)

Odp: mężczyźni poznani przez Internet

No to znaczy to ni mniej ni więcej jak to, że z jakichś powodów mężczyźni zagadywanie przez Ciebie przez to, że są żonaci wydają Ci się bardziej atrakcyjni od innych smile
No więc co Cię w nich pociąga? Dla czego wybierasz właśnie ich do zaczepki?

82

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
endriu1500 napisał/a:

No to znaczy to ni mniej ni więcej jak to, że z jakichś powodów mężczyźni zagadywanie przez Ciebie przez to, że są żonaci wydają Ci się bardziej atrakcyjni od innych smile
No więc co Cię w nich pociąga? Dla czego wybierasz właśnie ich do zaczepki?

Tego nie wiem. Przecież na początku nie wiem, czy są zajęci czy nie. A potem okazuje się, ze tak. Jakbym wiedziała, że są zajęci to bym wcale ich nie zaczepiała.

83

Odp: mężczyźni poznani przez Internet

Poznaj siebie.
TO następnym razem zanim zaczepisz jakiegoś mężczyznę, przyjrzyj mu się dokładnie: jak jest ubrany, jak się zachowuje, czy jest dobrze odżywiony, nie w sensie gruby tylko czy nie jest mizerny, jakim samochodem jeździ, czy ładnie pachnie, czy ma zadbane włosy. Ja wiem że na to się patrzy... ale nie świadomie, a dobrze by było by sobie uświadomić - a potem sobie zadaj pytanie: czy on wygląda na żonatego? smile

W necie tego nie zobaczysz, po zdjęciu często nie można tego rozpoznać - ja tak kiedyś wtopiłem... poznaliśmy sie na czacie, były super rozmowy, pół roku, przesłaliśmy sobie zdjęcia, stwierdziliśmy... to czas na spotkanie... i się spotkaliśmy... właściwie to można skwitować to tak: popatrzyliśmy na siebie, odwróciliśmy sie na pięcie i poszliśmy każdy w swoją stronę. Nie żeby wygląd sie nie zgadzał, że ktoś coś ukrył, nie... po prostu coś było nie tak.

84

Odp: mężczyźni poznani przez Internet

Endriu1500 tak szczerze to ja nie kumam co Ty w ogóle piszesz.
Po prostu nie wiem i już.

85

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
endriu1500 napisał/a:

Poznaj siebie.
TO następnym razem zanim zaczepisz jakiegoś mężczyznę, przyjrzyj mu się dokładnie: jak jest ubrany, jak się zachowuje, czy jest dobrze odżywiony, nie w sensie gruby tylko czy nie jest mizerny, jakim samochodem jeździ, czy ładnie pachnie, czy ma zadbane włosy. Ja wiem że na to się patrzy... ale nie świadomie, a dobrze by było by sobie uświadomić - a potem sobie zadaj pytanie: czy on wygląda na żonatego? smile
.

Ja nie kalkuluję. Spotykam kogoś w kolejce do kasie w Almie i jest impuls. Albo zagadam albo nie. smile big_smile.
Nie wiem o co C i chodzi.
A żonaty może być i odżywiony, pachnący i zadbany i wyniszczony, brudny nałogowy alkoholik.


endriu1500 napisał/a:

W necie tego nie zobaczysz, po zdjęciu często nie można tego rozpoznać - ja tak kiedyś wtopiłem... poznaliśmy sie na czacie, były super rozmowy, pół roku, przesłaliśmy sobie zdjęcia, stwierdziliśmy... to czas na spotkanie... i się spotkaliśmy... właściwie to można skwitować to tak: popatrzyliśmy na siebie, odwróciliśmy sie na pięcie i poszliśmy każdy w swoją stronę. Nie żeby wygląd sie nie zgadzał, że ktoś coś ukrył, nie... po prostu coś było nie tak.

Dlatego jestem zwolenniczką przniesienia szybko, po tygodniu, maksymalnie dwóch znajomości "na żywo". Ja się nie nadaję do miesięcznych konwersacji przez portal.
Z resztą jak piszę, głównie szukam w realu. Tzn nie szukam w stylu, że zaczepiamkażdego po drodze albo obwieszczam, żem wolna, ale nie zamykam się na ludzi, często wychodzęz domu itd
A internet to takie dodatkowe miejsce, któremu zbyt dużo czasu nie poświęcam. Ale szansa jakas jest. Znajoma ma męża z Sympatii, wię c nie jest to niemożliwe.

86

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
Krejzolka82 napisał/a:

Endriu1500 tak szczerze to ja nie kumam co Ty w ogóle piszesz.
Po prostu nie wiem i już.

Bo to tak trudno wyjaśnić w kilku słowach co mam na myśli. Chodzi o to, ze atrakcyjność to nie tylko powiedzenie, że ktoś jest przystojny czy ta jest ładna. TO coś więcej. Coś co sprawia, że ktoś nam się podoba ale nie do końca wiadomo czemu. Że w kimś się zakochujemy. I tego nie da się zobaczyć w necie, po zdjęciu, po rozmowie na jakimś komunikatorze. Można być oczarowanym, a po spotkaniu okazuje się, że to nie to i kontakt się urywa.
Tu rosanka pisze, że ma pecha do żonatych facetów - no tacy ją po prostu pociągają, na tych właśnie zwraca większa uwagę niż na innych - tak przynajmniej rozumiem jej słowa. Dla tego warto przyjrzeć się temu, uświadomić sobie co w tych facetach jest takiego pociągającego. Jakie mają cechy ubioru, zachowania, porównać je z innymi facetami.

Chociaż z drugiej strony to ja tez w sumie nie wiem co pisze wink

87

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
endriu1500 napisał/a:

Tu rosanka pisze, że ma pecha do żonatych facetów - no tacy ją po prostu pociągają, na tych właśnie zwraca większa uwagę niż na innych - tak przynajmniej rozumiem jej słowa. Dla tego warto przyjrzeć się temu, uświadomić sobie co w tych facetach jest takiego pociągającego. Jakie mają cechy ubioru, zachowania, porównać je z innymi facetami.

Chociaż z drugiej strony to ja tez w sumie nie wiem co pisze wink

Nie wiem. Mam chyba wbudowany jakiś radar.
I wykrywam tylko jeden typ.

88

Odp: mężczyźni poznani przez Internet

Nie było mnie tu raptem dwa dni a jak temat się rozkręcił:)
od mojego problemu z facetami z portali to szukanie bratniej duszy na portalach.
jeśli chodzi o mnie, to zawsze starałam się spotkać z kimś maksymalnie po tygodniu. Moim zdaniem nie warto czekać za spotkaniem, zawsze w miarę szybko wymieniałam się zdjęciami i umawiałam. z resztą na co czekać:)
Co mnie irytuje, to nastająca cisza po kilku spotkaniach, choć podczas spotkań i po nich zawsze był temat do rozmowy.
Czy tak trudno drugiej stronie napisać, że nie chce dalej kontynuować znajomości?

89

Odp: mężczyźni poznani przez Internet

Mam kolege, moim zdaniem jest sympatyczny i przystojny, dba o siebie ale jest niski. Jest zapisany do paru portali randkowych. Chodzi na speed-dayty. Opowiada mi czasem jak mu idzie na takich spotkaniach. Bez zbednych szczegolow oczywiscie. I powiem wam ze tez narzeka na ten urywany kontakt po spotkaniu lub dwoch. Nie moze nawiazac jakiejs dluzszej relacji. Czemu? No wlasnie. Ja lubie analizowac zachowania ludzi i staram sie zrozumiec o co chodzi. Trudno jednak zrozumiec np slowa "myslalam ze jestes starszy" i potem w trakcie calej rozmowy ciagle wspomnienia tego faktu. Albo ze ona ma dziecko, czy mu to nie przeszkadza i tak w kolko. Trudno to zrozumiec. Ja wlasnie odnosze wrazenie ze na takich portalach jest sporo osob ktore maja jakies kompleksy, cos je dreczy. I nie wiem na co licza szukajac powki na tych portalach. Moze i staraja sie cos ze soba zrobic, jak moj kolega, zeby byc bardziej atrakcyjnym, on zaczal chodzic na silownie, sporo czyta o podejsciu do zycia i do ludzi. Ciagle jednak cos jest nie tak.
Mnie sie osobiscie wydaje ze latwiej jednak poznac kogos interesujacego w realu, w pracy, w sklepie niz na takich portalach. Przez net latwo chyba wykreowac w sobie jakies bledne wyobrazenie drugiej osoby i chyba latwo sie przy spotksniu mozna zawiesc. Trudno tez sprostac oczekiwaniom.
Nie wiem.

90

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
endriu1500 napisał/a:

Mam kolege, moim zdaniem jest sympatyczny i przystojny, dba o siebie ale jest niski. Jest zapisany do paru portali randkowych. Chodzi na speed-dayty. Opowiada mi czasem jak mu idzie na takich spotkaniach. Bez zbednych szczegolow oczywiscie. I powiem wam ze tez narzeka na ten urywany kontakt po spotkaniu lub dwoch. Nie moze nawiazac jakiejs dluzszej relacji. Czemu? No wlasnie. Ja lubie analizowac zachowania ludzi i staram sie zrozumiec o co chodzi. Trudno jednak zrozumiec np slowa "myslalam ze jestes starszy" i potem w trakcie calej rozmowy ciagle wspomnienia tego faktu. Albo ze ona ma dziecko, czy mu to nie przeszkadza i tak w kolko. Trudno to zrozumiec. Ja wlasnie odnosze wrazenie ze na takich portalach jest sporo osob ktore maja jakies kompleksy, cos je dreczy. I nie wiem na co licza szukajac powki na tych portalach. Moze i staraja sie cos ze soba zrobic, jak moj kolega, zeby byc bardziej atrakcyjnym, on zaczal chodzic na silownie, sporo czyta o podejsciu do zycia i do ludzi. Ciagle jednak cos jest nie tak.
Mnie sie osobiscie wydaje ze latwiej jednak poznac kogos interesujacego w realu, w pracy, w sklepie niz na takich portalach. Przez net latwo chyba wykreowac w sobie jakies bledne wyobrazenie drugiej osoby i chyba latwo sie przy spotksniu mozna zawiesc. Trudno tez sprostac oczekiwaniom.
Nie wiem.

Jak ktoś pisze miesiącami, to już może być problem bo wyobrazi sobie jedno, a przyjdzie do spotkania i może się rozczarować.  Dlatego lepiej znajomość przenieść szybko poza internet.
u mnie w pracy pracują same kobiety (prawie). A w sklepie jakos nigdy nikogo nie poznałam.

91

Odp: mężczyźni poznani przez Internet

Ja tez patrze na to wszystko ze swojej wlasnej perspektywy. Nigdy nie mialem problemu zeby kogos poznac, nawet w sklepie. Nie mialem tez problemu z utrzymaniem jakichs dluzszych relacji. Jak ktos przestawal do mnie pisac albo rozmawiac ze mna to sie tym zbytnio nie przejmowalem chociaz czasem bylo mi zal znajomosci. Nikogo jednak nie zmusze do kontynuowania znajomosci jak nie chce.
Moze mam latwiej ze wszystkim i wydaje mi sie ze to proste. Znalezc sobie kogos. Widze w pracy jak ludzie sie poznaja, czasem maja romanse, zakochuja sie w sobie, zenia ze soba.
Staram sie zrozumiec czemu nie ktorym nie wychodzi, jak temu mojemu koledze. Slucham uwaznie co mowi, jak sie zachowuje. Moze to jakas desperacja, ktora jednak widac. Moze to te kompleksy ktore tlumia reszte, ta fajna osobe, ktora jest ten kolega.
Mam kolezanki z ktorymi bym sie nigdy nie zwiazal bo (przepraszam za to slowo) sa brzydkie - moim.zdaniem - sa jednak sympatyczne i fajnie sie z nimi rozmawia i maja mezow, dzieci, sa szczesliwie.
Moze chodzi o to ze kazdy kazdego ocenia, analizuje czy mu sie podoba czy nie. Oczekuje ze sie zachowa tak a nie inaczej.
Ja staralem sie tego nie robic. Wszyscy ludzie sa fajni i kazdy ma cos w sobie, co go wyroznia. Od kazdego mozna sie czegos nauczyc.

92

Odp: mężczyźni poznani przez Internet
endriu1500 napisał/a:

Ja tez patrze na to wszystko ze swojej wlasnej perspektywy. Nigdy nie mialem problemu zeby kogos poznac, nawet w sklepie. Nie mialem tez problemu z utrzymaniem jakichs dluzszych relacji. Jak ktos przestawal do mnie pisac albo rozmawiac ze mna to sie tym zbytnio nie przejmowalem chociaz czasem bylo mi zal znajomosci. Nikogo jednak nie zmusze do kontynuowania znajomosci jak nie chce.
Moze mam latwiej ze wszystkim i wydaje mi sie ze to proste. Znalezc sobie kogos. Widze w pracy jak ludzie sie poznaja, czasem maja romanse, zakochuja sie w sobie, zenia ze soba.
Staram sie zrozumiec czemu nie ktorym nie wychodzi, jak temu mojemu koledze. Slucham uwaznie co mowi, jak sie zachowuje. Moze to jakas desperacja, ktora jednak widac. Moze to te kompleksy ktore tlumia reszte, ta fajna osobe, ktora jest ten kolega.
Mam kolezanki z ktorymi bym sie nigdy nie zwiazal bo (przepraszam za to slowo) sa brzydkie - moim.zdaniem - sa jednak sympatyczne i fajnie sie z nimi rozmawia i maja mezow, dzieci, sa szczesliwie.
Moze chodzi o to ze kazdy kazdego ocenia, analizuje czy mu sie podoba czy nie. Oczekuje ze sie zachowa tak a nie inaczej.
Ja staralem sie tego nie robic. Wszyscy ludzie sa fajni i kazdy ma cos w sobie, co go wyroznia. Od kazdego mozna sie czegos nauczyc.

To sobie Wyobraź, że jesteś teraz wolny i te kobiety,które ci się podobają okazują się za każdym razem mezatkami a te z którymi byś się nie chciał wiązać są wolne.

93

Odp: mężczyźni poznani przez Internet

Rozumiem.cie rossanka, wiem co masz na mysli. Zazartuje sobie mowiac: kazdy wagonik mozna odlaczyc od lokomotywy ;-)
A tak powaznie. W przeciwienstwie do kobiet, faceci, w tym ja, zadko mowia o tym za sa zwiazani. Kobiety przewaznie mowia o tym juz przy pierwszym.spotkaniu. Mnie to troche dziwi zawsze ale moze dla tego ze jak mam ochote kogos poznac to nie z zamiarem zwiazku lub pujscia z kims do lozka. Chce po prostu kogos poznac i tyle. To czy ktos jest w zwiazku czy nie nie interesuje mnie. I po slowach: ale ja kogos mam, zawsze mowie, ze mnie to nie interesuje, ze po prostu wydala mi sie ciekawa osoba.

94 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-12-09 00:21:05)

Odp: mężczyźni poznani przez Internet

To jest trochę tak, że niektórzy (ja np.) traktują tego rodzaju portale jak coś na zasadzie "przystanku autobusowego", gdzie na codzień żyjesz i jesteś otwarty/-a na poznanie kogoś dla siebie, a w tzw. międzyczasie, żeby się nie nudzić w oczekiwaniu na autobus wink wskakujesz na trochę na portal i poznajesz ludzi , w różnych celach, nie nastawiając się na nic.

Ja w pewnym momencie doszłam do wniosku (nie ukrywam, że przy pomocy kilku panów, którzy naświetlili mi jak to z ich perspektywy wygląda), że nie ma sensu żebym tam była (przynajmniej narazie), bo w pewnym sensie 'oszukuję' tych ludzi, tzn. tych, którzy są zainteresowani, bo ja wiem, że nie szukam nikogo - zabijam czas brzydko mówiąc, nawet jak się umawiałam to bardziej by spędzić kilka godzin niż z nastawieniem na uczciwe poznanie tej drugiej osoby więc.. chcąc być uczciwą zamknęłam temat.
Tez nastawiam się na to, żeby poznać kogoś 'przypadkiem' w tzw. realu, choć wiem że są i znam osobiście przecież pary, które się tak poznawały.

Posty [ 66 do 94 z 94 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mężczyźni poznani przez Internet

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026