...
196 2015-12-06 14:45:03 Ostatnio edytowany przez Dorula (2015-12-06 14:51:58)
Podobne tematy
197 2015-12-06 14:45:42 Ostatnio edytowany przez Dorula (2015-12-06 14:51:38)
...
198 2015-12-06 14:46:34 Ostatnio edytowany przez Dorula (2015-12-06 14:51:09)
...
199 2015-12-06 14:48:50 Ostatnio edytowany przez Dorula (2015-12-06 14:50:51)
...
Przepraszam, net płata mi figle
On po prostu boi się zacząć coś nowego i daltego będzie siedział swojej zonie na karku, dopóki tylko się da.
Jeszcze z 10 lat, jak sam napisał, a potem rzuci się w wir nowego życia.
Odnoszę wrażenie, że snipes podjął już decyzję, będzie tak stał w rozkroku między żoną, a kochanką (zresztą sam przyznał, że takie rozwiązanie odpowiadałoby mu najbardziej), do momentu, aż żona się nie dowie i wtedy ona zadecyduje.
Szkoda kobiety.
Drogi Autorze,
Odnoszę wrażenie, że trochę się na Ciebie kochane furomowiczki uwzięły. Tak na zdrowy rozsądek - czy nie lepiej byłoby, gdyby autor wątku zwrócił wolność swojej żonie. Ja wiem, że w tym momencie to jest dla niej koniec świata, ale proszę mi uwierzyć, będzie dziękowała. Znam to z autopsji.. Mój były już mąż też zrobił sobie ze mnie furteczkę, ciepłe gniazdko gdzie ma uprane, poprasowane, posprzątane. Nie wiedział "biedny" co wybrać, czy ciepłe gniazdko i starą ale poczciwą żoneczkę, czy "kobietę" swojego życia (energiczną, optymistyczną, z pazurem babeczkę, która niczego się nie boi - oczywiście po przejściach i z bagażem doświadczeń). Stanął na rozdrożu.
Dziś mu jestem wdzięczna, za to co na mnie zrzucił, całe to rozstanie,rozwód, plotki, finanse. Ale dał mi coś, czego nie można przeliczyć w $. Dał mi wolność i święty spokój (bardzo niedoceniany na początku przez porzucane kobiety), ale jak się później okazało - najwyższa wartość. Dziś jestem w bardzo szczęśliwym związku i życzę takie rozwoju akcji każdej skrzywdzonej kobiecie. Jestem doceniania, adorowana, czuję się baaardzo atrakcyjna (pomimo upływu lat) i przede wszystkim szczęśliwa. Proszę drogi autorze, oddaj to swojej dobrej żonie, tak by mogła czuć się jak nastolatka bez zobowiązań:) Gwarantuję Ci, że być może nie teraz, ale za 2,3, 4 lata to Tobie gula wyrośnie na jej widok:)