Racja już to przegadane, ale kolega gdzieś tam wrzucił hasło, że powinniśmy pochylić się nad tym, co się dzieje w Hiszpanii, a my u nas sami mamy syf, to gdzie będziemy innych „pouczać” i tak się zaczęło.
Odpuszczam, bo rzeczywiście to bez sensu.
Nie wmawiaj mi, że kazałem się komukolwiek nad kimkolwiek pochylać.
Jak już to wyciągnąć wnioski co może za pare lat u nas się dziać.
Już wprowadziliśmy sprzeczne z konstytucja prawo rodem z Hiszpanii dotyczące usuwania z domu na pierwsze żądanie osób oskarżonych jednosobowo o przemoc domowa.
Teraz dyskutujemy o wprowadzeniu kary za „mowę nienawiści” co jak widać na przytoczonym przykładzie z Hiszpanii bywa stosowane wybiórczo. Ale dalej w to brniemy.
Jakoś wszyscy są za karaniem „hejtu” dopóki sami nie dostaną tym zakazem po głowie.

