Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 58 z 113 ]

1 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-11-11 17:32:22)

Temat: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Czym jest Wolność Słowa chyba wie każdy. Zapis  dotyczący prawa do swobodnej wypowiedzi swojego zdania w przestrzeni publicznej jest zawarty w Ustawie Zasadniczej niemal każdego cywilizacyjnego państwa, w przypadku Polski są to art. 14, 25, 49, 53 oraz 54 Konstytucji RP. Jednak od jakiegoś czasu bardzo często i coraz częściej pojawia się w dyskursach politycznych samozwańczy cenzor zwany potulnie "Poprawnością Polityczną". W założeniu Poprawność Polityczna  miała być remedium na wielkie zło, na mowę nienawiści oraz publiczną dyskryminację różnych grup społecznych - kobiet, osób innej narodowości, religii czy koloru skóry i trzeba powiedzieć - te założenia były dobre. Jednak czy nie macie wrażenia, że poprawność polityczna stała się z czasem karykaturą samej siebie?

Weźmy np. Amerykę - prawdziwy bastion politycznej poprawności. Z jednej strony mamy Rosę Parks i Martina Luthera Kinga  walczącego o równouprawnienie rasowe, z drugiej strony kilkadziesiąt lat później mamy naprawdę dziecinne ale tragiczne w skutkach afery na tym tle. Chociażby Paula Deen, która wywołuje wielki skandal i praktycznie kończy swoją karierę, ponieważ przyłapano ją na użyciu zakazanego "n-word" (dla wyjaśnienia słowo o które chodzi to nigger znaczące mniej więcej tyle co Czarny bądź Czrnuch) Co ciekawe słowo to miało mniej więcej do połowy XX wieku konotację zdecydowanie obojętną, było nawet używane przez samych zwolenników równości rasowej.

W Polsce wcale nie jest lepiej. Do niedawna całkowicie obojętne słowo Murzyn zaczyna nabierać coraz bardziej negatywnego wydźwięku. Często jest tak, że pod pretekstem mowy nienawiści krytykuje  się wiele negatywnych opinii niemających za wiele wspólnego z nienawiścią. Wypowiesz swój sprzeciw odnośnie osób homoseksualnych, np. małżeństw czy adopcji dzieci - jesteś homofobem, nie chcesz imigrantów ze Wschodu - jesteś ksenofobem. Przykłady można by mnożyć i mnożyć w nieskończoność.

Co o tym myślicie? Czy taki stan rzeczy jest dobry czy raczej szkodzi wszelkim dyskursom? Czy jest w ogóle szansa na zaprzestanie wariactwa i niepopadanie ze skrajności w skrajność i wylądowanie gdzieś po środku. Gdzie jest właściwie granica pomiędzy jednym a drugim i czy w ogóle da się ją wytyczyć? Zapraszam do dyskusji smile

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez majkaszpilka (2015-11-11 17:38:29)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Moim skromnym zdaniem poprawność polityczna,nie tylko szkodzi dyskursom,ona likwiduje wolność słowa całkowicie.Rozumiem również,że jako jedna z najcenniejszych zdobyczy demokracji,powinna mieć jakieś ograniczenia.Tylko u nas,zaczyna to wyglądać dość groteskowo.A widać to na każdym kroku...
Przypomnijmy sobie naszych posłów,latających ... jeżdżących z żonkami do Mediolanu,za podatników pieniądze.Za chlanie i tarzanie się na bruku Rynków innych europejskich miast...za ich awanturujące się żonki.Takie wyczyny trzeba "ubrać" w ładne słowa,aby ich nie urazić,nie naruszyć dóbr osobistych...a w skrajnych wypadkach można się dowiedzieć,że bezpośrednio zagrażałoby  to bezpieczeństwu Państwa tongue
Nie prościej powiedzieć...pijaki,złodzieje,oszuści i krętacze?
Myślę,że to wszystko jest poniekąd fasadowe i nie ma tutaj absolutu.
Każdy...a chodzi mi o "klasę" polityczną,ma swoją jedynie słuszną poprawność,którą kreują i lobbują na własne potrzeby.Z mediami włącznie.

I wydaje mi się,że znalezienie złotego środka jest raczej niemożliwe...dopóty,dopóki zdrowy rozsądek nie będzie brany pod uwagę.

Stopki nie będzie big_smile

3

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

W Polsce "Murzyn" nie powinno mieć złych konotacji, bo pochodzi od średniopolskiego słowa określającego, współcześnie rzecz ujmując, Maura, czyli mieszkańca Afryki północno- zachodniej, a że tam od późnego średniowiecza była przemieszana ludność berberyjsko (muzułmańska, oczywiście)- stricte afrykańska, to już nie nas, Europejczyków, broszka... Ogólnie z poprawnością polityczną to według mnie jest tak, że jeżeli we własnym sumieniu nie chcemy nikogo urazić, nie powinniśmy nazwać go tak, jak wydaje nam się niestosownie...

4

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Murzyn w słowniku z dużej litery oznacza Negro czyli czarny a z małej nigger czyli czarnuch.

Transhumanista "Starzenie się to odwieczna choroba choroba która należy w końcu wyleczyć"
http://www.youtube.com/watch?v=RGdaHHHHWoA
http://www.transhumanism.pl/ (strona niekomercyjna)
"Człowiekowi mądremu cała ziemia jest dostępna, gdyż ojczyzną szlachetnej duszy jest cały świat" Demokryt

5 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-11-12 11:22:00)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Przede wszystkim wszystko wyglada inaczej niz wyglada. Ameryka (USA) niby republika a jednak demokracja. Wolnosc slowa? A ludzie sa zwalniani z pracy za swoje prywatne przekonania i poglady, gloszone rowniez w internecie na portlach spolecznosciowych. Jednym slowem na zachodzie pod plaszczyciem demokracji i rownouprawnienia wtlaczana ludziom jest koniecznosc akceptacji (nie tolerancji ale narzuconej akceptacji) zachowan, z ktorymi sie nie zgadzaja, blokuje sie im mozliwosc wypowiedzi na ten temat a jednoczesnie ta cala "demokracja" dziala jako narzedzie dyktatury bankow (poprzez wplyw finansow), polityki dominacji militarnej (rozne akcje w stylu obalanie rzadow, wywolywanie wojen i zamieszek) oraz narzucania pogladow moralnych i sposobu zycia poprzez ustanowienie takiego systemu, gdzie dobra sa reglamentowane a czlowiek, ktory chce je uzyskac staje sie niewolnikiem ekonomicznym. Natomiast czlowiek wolny, nie chcacy zyc w systemie staje sie wyrzutkiem spolecznym, jest na marginesie spoleczenstwa (glownie z powodow ekonomicznych). Wg. mina dekady zanim ludzie sie w tym wszystkim polapia, wielu sie lapie ale zawsze czesc daje sie skusic profitom a czesc mlodych jest jeszcze niedoswiadczonych zyciem zeby to widziec.

Veritas in omnem partem sui eadem est

6

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Odkopuję temat, bo jest chyba najbliżej tego, co mnie interesuje, czyli Waszych ewentualnych opinii nt. wolności słowa w kontekście ostatnich wydarzeń w USA, gdy zablokowano konta obecnie urzędującego Prezydenta Donalda Trumpa.

Rzepa:
„Konto prezydenta USA Donalda Trumpa w serwisach Facebook i Instagram będzie zablokowane przez co najmniej dwa tygodnie - poinformował Mark Zuckerberg.”
„Twitter na stałe zawiesił konto prezydenta USA Donalda Trumpa ze względu na ryzyko dalszego nawoływania do przemocy po szturmie na amerykański Kapitol, do którego doszło w środę.”

Czy to wg Was ograniczanie wolności słowa, czy jednak niezbędne działanie w celu uniknięcia przemocy?

No i co Wy na to, że na końcu okazało się, że prywatny, komercyjny podmiot ogranicza aktywność prezydenta jednego z najpotężniejszych państw na świecie?

7

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Zablokowano nie tylko jego, blokowane są różne osoby i organizacje. Nowy news, że konto Grupy Wyszehradzkiej zostało zablokowane lol Opcjonalne serwisy społecznościowe zostały poblokowane przez operatorów systemów operacyjnych albo wymówiono im serwery.
Zwykła cenzura i to zamordystyczna. Mam nadzieję, że dojdzie do takiego fikołka, że Trump zwoła paru bogatych kumpli i wykupią fejsbuka, a potem zrobią odwrotne kuku. Wyobrażacie sobie jaki by się zrobił wrzask?

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

8

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
MagdaLena1111 napisał/a:

Odkopuję temat, bo jest chyba najbliżej tego, co mnie interesuje, czyli Waszych ewentualnych opinii nt. wolności słowa w kontekście ostatnich wydarzeń w USA, gdy zablokowano konta obecnie urzędującego Prezydenta Donalda Trumpa.

Rzepa:
„Konto prezydenta USA Donalda Trumpa w serwisach Facebook i Instagram będzie zablokowane przez co najmniej dwa tygodnie - poinformował Mark Zuckerberg.”
„Twitter na stałe zawiesił konto prezydenta USA Donalda Trumpa ze względu na ryzyko dalszego nawoływania do przemocy po szturmie na amerykański Kapitol, do którego doszło w środę.”

Czy to wg Was ograniczanie wolności słowa, czy jednak niezbędne działanie w celu uniknięcia przemocy?

No i co Wy na to, że na końcu okazało się, że prywatny, komercyjny podmiot ogranicza aktywność prezydenta jednego z najpotężniejszych państw na świecie?

Jakbym był takim Zuckerbergiem to też bym zbanował takiego Trumpa. Gdyby Hitler żył w naszych czasach to też by miał konto na fejsie, TT i pisałby takie idiotyzmy jak w swojej durnej książeczce. A potem widzieliśmy jak to się skończyło.
Całkowita wolność słowa jest niestety utopią. Są ludzie, którzy są tak głupi i niebezpieczni, że niestety trzeba ich odciąć. Trump do takiej grupy należy.

Przed użyciem wstrząsnąć.

9

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Tylko, że konstytucyjna wolność słowa w USA nie dotyczy własności prywatnej, a wyłącznie relacji obywatel-aparat władzy.
Nikt nie przewidział monopolu na informację jaką mają te 3-4 korporacje IT, kręcące społecznościówkami i najpopularniejszą wyszukiwarką.

10

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Zablokowanie Trumpa i innych to moim zdaniem tylko idiotyczny pokaz władzy, populistyczne zagranie mające wzbudzić podziw. Podziw to bym poczuła, jakby Trump zoatał zablokowany w 2016, a nie teraz, jak się jego czas kończy...

Co do poprawności politycznej, cenzury i wolności słowa. Nie ma możliwości, żeby jedno i drugie współistniało. Jeśli chcesz wolności słowa, to masz ją absolutną, albo staje się karykaturą, a mówić można tylko to, co jest uznane przez silniejszych za "poprawne". Nie podoba mi się to, że tym samym zgadzam się na to, żeby ludzie zwracali się do innych sformułowaniami pełnymi pogardy i nienawiści, ale zakazy nigdy nie działają. Wolę, żeby głośno wypowiadali swoją nienawiść w państwie, gdzie wolno mówić wszystko i ponosi się za to konsekwencje, niż zacząć żyć w państwie, gdzie istnieje ryzyko, że nagle moje poglądy staną się niepopularne i ktoś mi je zabroni wypowiadać. Lepiej też wiedzieć, co Twój wróg mówi o Tobie otwarcie, niż zostać zaatakowanym z nienacka, myśląc, że skoro nie ma tych słów w dyskursie, to poglądy też zniknęły. To dziecinne założenie.

If you can be anything, be kind.

11 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2021-01-12 17:43:41)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Na co najmniej kilku konserwatywnych pejach opowiadających się za całkowita wolnością słowa, popierajacych gab itd zarobiłam juz dawno, w ramach tej wolności słowa, bana na komentowanie. Nie obrazałam nikogo, nie nawoływałam do nienawiści, po prostu prezentowałam inny punkt widzenia niż preferowany na pejach. A teraz nagle wielka batalia o wolnośc słowa. Śmiac mi się chce, chociaz jakiś pretensji o te bany nie mam.
Uprzedzajac uwagi, doskonale wiem że bany lecą ze wszelkich stron, lewej, prawej, dowolnej i jest to niezbędne narzędzie dla administratorów. Tylko jakoś ta jedna strona tak bardzo opowiada się za wolnością słowa, ale kiedy dyskusja z oponentem staje się zbyt kłoptliwa, to leci ban. Ale cenzura to takie straszne zło...

"Polską kobietę najlepiej ochroni polski mężczyzna, chyba że jest ośmielonym przez władze narodowcem, to wtedy zbierze paru kolegów, przyp... jej i ucieknie"

12 Ostatnio edytowany przez assassin (2021-01-12 18:13:06)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Trzeba być skończonym debilem, żeby wierzyć, że zadyma na kapitolu nie była inspirowana od wewnątrz przez ludzi, którzy chcieli skompromitować Trumpa i doprowadzić do jego impeachmentu przed końcem kadencji. Nawet w państwie z dykty, jakim jest Polska, nie da się ot tak wejść do Sejmu, a tym bardziej w Stanach po zamachach sprzed kilkunastu lat i ich hoplu na punkcie bezpieczeństwa.


Misinx napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Odkopuję temat, bo jest chyba najbliżej tego, co mnie interesuje, czyli Waszych ewentualnych opinii nt. wolności słowa w kontekście ostatnich wydarzeń w USA, gdy zablokowano konta obecnie urzędującego Prezydenta Donalda Trumpa.

Rzepa:
„Konto prezydenta USA Donalda Trumpa w serwisach Facebook i Instagram będzie zablokowane przez co najmniej dwa tygodnie - poinformował Mark Zuckerberg.”
„Twitter na stałe zawiesił konto prezydenta USA Donalda Trumpa ze względu na ryzyko dalszego nawoływania do przemocy po szturmie na amerykański Kapitol, do którego doszło w środę.”

Czy to wg Was ograniczanie wolności słowa, czy jednak niezbędne działanie w celu uniknięcia przemocy?

No i co Wy na to, że na końcu okazało się, że prywatny, komercyjny podmiot ogranicza aktywność prezydenta jednego z najpotężniejszych państw na świecie?

Jakbym był takim Zuckerbergiem to też bym zbanował takiego Trumpa. Gdyby Hitler żył w naszych czasach to też by miał konto na fejsie, TT i pisałby takie idiotyzmy jak w swojej durnej książeczce. A potem widzieliśmy jak to się skończyło.
Całkowita wolność słowa jest niestety utopią. Są ludzie, którzy są tak głupi i niebezpieczni, że niestety trzeba ich odciąć. Trump do takiej grupy należy.

Jest to prawdziwy chichot losu, gdy ZŁODZIEJ  stał się obrońcą i wyznacznikiem moralności.
Może Ty również jesteś głupi i niebezpieczny i należy Ciebie odciąć..? Skąd wiesz czy ktoś kiedyś tak nie zadecyduje..?

Świat zmierza w kierunku podległości korporacjom i tyle.

13

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
assassin napisał/a:

Trzeba być skończonym debilem, żeby wierzyć, że zadyma na kapitolu nie była inspirowana od wewnątrz przez ludzi, którzy chcieli skompromitować Trumpa i doprowadzić do jego impeachmentu przed końcem kadencji. Nawet w państwie z dykty, jakim jest Polska, nie da się ot tak wejść do Sejmu, a tym bardziej w Stanach po zamachach sprzed kilkunastu lat i ich hoplu na punkcie bezpieczeństwa

Już nawet nie ukrywają, że chodzi głównie o to żeby mu zablokować możliwość kandydowania za 4 lat. Widać nie bardzo wierzą w wyborcze szanse tej pani wiceprezydent, bo też chyba nikt nie sądzi, że Biden tego dożyje? Ten facet już teraz ledwo chodzi i jeśli nawet dotrwa do końca prezydentury, to jako atrapa. Lepiej niż Ruscy, bo ci Lenina zabalsamowali dopiero po śmierci...

assassin napisał/a:

Świat zmierza w kierunku podległości korporacjom i tyle.

Tak ale ostatnie ruchy tych korporacji mają swoje dobre strony. Po pierwsze, nie wytrzymali i te ruchy stały się za gwałtowne. Za dużo ludzi zaczęło się zastanawiać "a co jeśli dotknie to mnie". Szczególnie zaczęli tak myśleć politycy. Dziś Trump, jutro ja.
Po drugie, w świecie wyznawców różnych teorii nie ma lepszej rekomendacji jak to, że SYSTEM kogoś uciska. Właśnie korporacje namaściły Trumpa na bohatera na miarę Neo w Matrixie lol Trump lubi to wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

14

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
assassin napisał/a:

Trzeba być skończonym debilem, żeby wierzyć, że zadyma na kapitolu nie była inspirowana od wewnątrz przez ludzi, którzy chcieli skompromitować Trumpa i doprowadzić do jego impeachmentu przed końcem kadencji. Nawet w państwie z dykty, jakim jest Polska, nie da się ot tak wejść do Sejmu, a tym bardziej w Stanach po zamachach sprzed kilkunastu lat i ich hoplu na punkcie bezpieczeństwa.

Biedny Trump, ktoś inny napisał za niego "be there, be wild" i tone innych podobnych tweetów.

"Polską kobietę najlepiej ochroni polski mężczyzna, chyba że jest ośmielonym przez władze narodowcem, to wtedy zbierze paru kolegów, przyp... jej i ucieknie"

15

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:
assassin napisał/a:

Trzeba być skończonym debilem, żeby wierzyć, że zadyma na kapitolu nie była inspirowana od wewnątrz przez ludzi, którzy chcieli skompromitować Trumpa i doprowadzić do jego impeachmentu przed końcem kadencji. Nawet w państwie z dykty, jakim jest Polska, nie da się ot tak wejść do Sejmu, a tym bardziej w Stanach po zamachach sprzed kilkunastu lat i ich hoplu na punkcie bezpieczeństwa.

Biedny Trump, ktoś inny napisał za niego "be there, be wild" i tone innych podobnych tweetów.

Ale wiesz jak wyglądał Kapitol podczas zamieszek BLM? A kto tam drzwi do Kapitolu otwierał? Myśleli, że to wycieczka na zwiedzanie?

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

16 Ostatnio edytowany przez assassin (2021-01-12 18:40:38)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:
assassin napisał/a:

Trzeba być skończonym debilem, żeby wierzyć, że zadyma na kapitolu nie była inspirowana od wewnątrz przez ludzi, którzy chcieli skompromitować Trumpa i doprowadzić do jego impeachmentu przed końcem kadencji. Nawet w państwie z dykty, jakim jest Polska, nie da się ot tak wejść do Sejmu, a tym bardziej w Stanach po zamachach sprzed kilkunastu lat i ich hoplu na punkcie bezpieczeństwa.

Biedny Trump, ktoś inny napisał za niego "be there, be wild" i tone innych podobnych tweetów.

Podyskutowałbym z Tobą co kto napisał, ale nie chce mi się strzępić klawiatury...

@Snake, ta wice karierę robiła przez kolejne wyrka, z czym nawet się nie kryje. Jeśli powtórzy znowu ten manewr z dziadkiem, to bardzo szybko zajmie jego miejsce. lol

17

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

A jak wygladał?
Z tego co czytam: "The Black Lives Matter demonstrators crowd outside the White House on 1 June was a block away from the building and made no attempt to breach its security. It was a mostly Black crowd, and it was charged by a force made up of Washington police, US Park police, over 5,000 national guard troops and federal agencies like the Bureau of Prisons."

"Polską kobietę najlepiej ochroni polski mężczyzna, chyba że jest ośmielonym przez władze narodowcem, to wtedy zbierze paru kolegów, przyp... jej i ucieknie"

18

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
assassin napisał/a:

Jest to prawdziwy chichot losu, gdy ZŁODZIEJ  stał się obrońcą i wyznacznikiem moralności.
Może Ty również jesteś głupi i niebezpieczny i należy Ciebie odciąć..? Skąd wiesz czy ktoś kiedyś tak nie zadecyduje..?

Proszę bardzo big_smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

19

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:

A jak wygladał?

Mniej więcej tak...
https://www.ft.com/__origami/service/image/v2/images/raw/https%3A%2F%2Fd1e00ek4ebabms.cloudfront.net%2Fproduction%2F4879cce1-75fe-49f7-9d54-8d22f94d0e0a.jpg?fit=scale-down&source=next&width=700

assassin napisał/a:

@Snake, ta wice karierę robiła przez kolejne wyrka, z czym nawet się nie kryje. Jeśli powtórzy znowu ten manewr z dziadkiem, to bardzo szybko zajmie jego miejsce. lol

Dziadek tak czy siak długo nie pociągnie ale przynajmniej rok chyba musi. Dopiero wtedy wice może przejąć jego obowiązki czy jakoś tak.
A co do złodziei, to przecież pierwszy milion trzeba ukraść i jest to zgodne z biznesową etyką lol U nas złodziej może zostać gwiazdą publicznej telewizji wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

20 Ostatnio edytowany przez Belzebiusz (2021-01-12 21:56:38)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Pytanie:

MagdaLena1111 napisał/a:

Odkopuję temat, bo jest chyba najbliżej tego, co mnie interesuje, czyli Waszych ewentualnych opinii nt. wolności słowa w kontekście ostatnich wydarzeń w USA, gdy zablokowano konta obecnie urzędującego Prezydenta Donalda Trumpa.

Rzepa:
„Konto prezydenta USA Donalda Trumpa w serwisach Facebook i Instagram będzie zablokowane przez co najmniej dwa tygodnie - poinformował Mark Zuckerberg.”
„Twitter na stałe zawiesił konto prezydenta USA Donalda Trumpa ze względu na ryzyko dalszego nawoływania do przemocy po szturmie na amerykański Kapitol, do którego doszło w środę.”

Czy to wg Was ograniczanie wolności słowa, czy jednak niezbędne działanie w celu uniknięcia przemocy?

No i co Wy na to, że na końcu okazało się, że prywatny, komercyjny podmiot ogranicza aktywność prezydenta jednego z najpotężniejszych państw na świecie?

Odpowiedź:

Znerx napisał/a:

Tylko, że konstytucyjna wolność słowa w USA nie dotyczy własności prywatnej, a wyłącznie relacji obywatel-aparat władzy.
Nikt nie przewidział monopolu na informację jaką mają te 3-4 korporacje IT, kręcące społecznościówkami i najpopularniejszą wyszukiwarką.

Serwisy społecznościowe to dzisiaj potężne medium, które daje możliwość skutecznego wysłania przekazu poprzez wiele kanałów dotarcia. Jak by nie było, póki co są w prywatnych rękach i pomimo niewątpliwych prób wpływu i decydowania o prezentowanych tam treściach przez możnych tego świata - decyzję, autonomicznie czy też pod naciskiem koniec końców podejmuje właściciel. Nie twierdzę bynajmniej, że ten nacisk jest słuszny - analogicznie można tu przywołać sławny, choć o dużo mniejszym ciężarze gatunkowym przypadek sprzed paru lat dotyczący drukarza, który nie chciał obsłużyć tęczowych oraz konsekwencji, jakie miały go za to spotkać.






Czarna Kotka napisał/a:

Na co najmniej kilku konserwatywnych pejach opowiadających się za całkowita wolnością słowa, popierajacych gab itd zarobiłam juz dawno, w ramach tej wolności słowa, bana na komentowanie. Nie obrazałam nikogo, nie nawoływałam do nienawiści, po prostu prezentowałam inny punkt widzenia niż preferowany na pejach. A teraz nagle wielka batalia o wolnośc słowa. Śmiac mi się chce, chociaz jakiś pretensji o te bany nie mam.
Uprzedzajac uwagi, doskonale wiem że bany lecą ze wszelkich stron, lewej, prawej, dowolnej i jest to niezbędne narzędzie dla administratorów. Tylko jakoś ta jedna strona tak bardzo opowiada się za wolnością słowa, ale kiedy dyskusja z oponentem staje się zbyt kłoptliwa, to leci ban. Ale cenzura to takie straszne zło...

Sytuacja w sumie nawiązuje do kwestii przedstawionych powyżej, bo hipokryzja to jedno, a umiejscowienie dyskusji w naszej demokratycznej czasoprzestrzeni to drugie. Czym innym jest jakiś serwis czy tam strona, którą ktoś sobie kupił albo założył i prowadzi tam (nawet publicznie, bez ukrywania członków i treści) dyskusję, a czym innym np. zapraszanie reprezentantów tylko wybranych partii politycznych do telewizji publicznej, która z zasady istnieje z opłat obywateli ale i dla obywateli (to drugie tylko z zasady, bo de facto dla aktualnej ekipy rządzącej).

"Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"

21 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-12 22:50:42)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Monoceros napisał/a:

Co do poprawności politycznej, cenzury i wolności słowa. Nie ma możliwości, żeby jedno i drugie współistniało. Jeśli chcesz wolności słowa, to masz ją absolutną, albo staje się karykaturą, a mówić można tylko to, co jest uznane przez silniejszych za "poprawne". Nie podoba mi się to, że tym samym zgadzam się na to, żeby ludzie zwracali się do innych sformułowaniami pełnymi pogardy i nienawiści, ale zakazy nigdy nie działają. Wolę, żeby głośno wypowiadali swoją nienawiść w państwie, gdzie wolno mówić wszystko i ponosi się za to konsekwencje, niż zacząć żyć w państwie, gdzie istnieje ryzyko, że nagle moje poglądy staną się niepopularne i ktoś mi je zabroni wypowiadać. Lepiej też wiedzieć, co Twój wróg mówi o Tobie otwarcie, niż zostać zaatakowanym z nienacka, myśląc, że skoro nie ma tych słów w dyskursie, to poglądy też zniknęły. To dziecinne założenie.

Mam podobne zdanie. Też uważam, żeby lepiej nie tworzyły się bańki, ale następowała wymiana, a patrząc trochę idealistycznie to prawda się obroni. Tak jak to miało miejsce choćby w przypadku Trumpa, który trąbił o sfałszowanych wyborach, ale żaden sąd w dziesiątkach spraw, które założyli jego prawnicy tego nie potwierdził, i nawet „jego” sędziowie w SN oddalili protesty.
Ale jednak absolutna wolność słowa to raczej mrzonka, bo są komunikaty słowne, których nikt nie chce chronić np. grożenie komuś śmiercią, albo składanie fałszywych zeznań w sądzie (przez świadków, bo oskarżony już może).



Znerx napisał/a:

Tylko, że konstytucyjna wolność słowa w USA nie dotyczy własności prywatnej, a wyłącznie relacji obywatel-aparat władzy.
Nikt nie przewidział monopolu na informację jaką mają te 3-4 korporacje IT, kręcące społecznościówkami i najpopularniejszą wyszukiwarką.

Przecież to nie forum prawne, więc nie chodzi o dysputę prawną ;-) Dlatego zresztą zaznaczyłam, że chodzi o działalność prywatnego podmiotu, bo to jest kontrowersyjne. Gdyż jak się temu przyjrzeć to okazuje się, że mamy lata 20-te XXIw. i mamy internet, w którym bardzo daleko odeszliśmy od idei wolności, a o tym co można wyrażać, czego nie można decydują prywatne podmioty. I to jest sytuacja, w której po prostu funkcjonujemy. Dla mnie FB jest dodatkową aktywnością, ale dla wielu osób Facebook czy inne media społecznościowe są miejscami, w których wyrażają swoje poglądy, swoje opinie i w jakiś sposób korzystają ze swej wolności słowa.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy wypowiedzi poddawane są zewnętrznej kontroli i są blokowane w sposób, który nie jest transparentny, blokowane są w sposób, od którego bardzo trudno się np. odwołać czy blokowane są w taki sposób, który wpływa na to, w jaki sposób można korzystać z mediów społecznościowych. Ale nie dlatego, że wartością jest skorzystanie z mediów społecznościowych jako takich, tylko, dlatego że wartością jest to, co tam robię na tych mediach społecznościowych.


Misinx napisał/a:

Jakbym był takim Zuckerbergiem to też bym zbanował takiego Trumpa. Gdyby Hitler żył w naszych czasach to też by miał konto na fejsie, TT i pisałby takie idiotyzmy jak w swojej durnej książeczce. A potem widzieliśmy jak to się skończyło.
Całkowita wolność słowa jest niestety utopią. Są ludzie, którzy są tak głupi i niebezpieczni, że niestety trzeba ich odciąć. Trump do takiej grupy należy.

Fakt, że Trump to pacan, który żyje w alternatywnej rzeczywistości, w której wszyscy go kochają i niemożliwe jest, że przegrał wybory, zatem to po prostu to musiał być spisek ;-) :-D
Ale nie sądzisz, że to nie Trump jest problemem, ale ludzie, którzy go bezkrytycznie „wyznają”?

Snake ma rację, że to, co robią właściciele social mediów, to cenzura. Tylko jak inaczej rozprawiać się z cyfrową dezinformacją? Albo farmami trolli?

22

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Sęk w tym, że uwalone zostały różne organizacje i ludzie, nie tylko ten jegomość. Poblokowano również tym ludziom i organizacjom dostęp do ich własnych pieniędzy w pewnym serwisie wink Gdyby zbanowany jegomość był silniejszy, to wyciągnąłby "wtyczkę" od sieci tym cwaniakom, do czego z pewnością narzędzia USA posiadają.

Co do baniek. Przeciez w realnym życiu nie zadajesz się z ludźmi o odmiennych poglądach od Twoich, więc skąd ten udawany sprzeciw...?

23

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Belzebiusz napisał/a:

Serwisy społecznościowe to dzisiaj potężne medium, które daje możliwość skutecznego wysłania przekazu poprzez wiele kanałów dotarcia. Jak by nie było, póki co są w prywatnych rękach i pomimo niewątpliwych prób wpływu i decydowania o prezentowanych tam treściach przez możnych tego świata - decyzję, autonomicznie czy też pod naciskiem koniec końców podejmuje właściciel. Nie twierdzę bynajmniej, że ten nacisk jest słuszny - analogicznie można tu przywołać sławny, choć o dużo mniejszym ciężarze gatunkowym przypadek sprzed paru lat dotyczący drukarza, który nie chciał obsłużyć tęczowych oraz konsekwencji, jakie miały go za to spotkać.

Tylko, jak dotąd, cywilizowane państwa zwalczały monopole. Piekarz jest kiepskim przykładem, bo jest 50 innych i nie ma "kupuj u mnie albo zdechnij z głodu". Chociaż, akurat u nas, prawo zabrania możliwości odmówienia zawarcia transakcji/sprzedaży towaru.

24

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Znerx napisał/a:
Belzebiusz napisał/a:

Serwisy społecznościowe to dzisiaj potężne medium, które daje możliwość skutecznego wysłania przekazu poprzez wiele kanałów dotarcia. Jak by nie było, póki co są w prywatnych rękach i pomimo niewątpliwych prób wpływu i decydowania o prezentowanych tam treściach przez możnych tego świata - decyzję, autonomicznie czy też pod naciskiem koniec końców podejmuje właściciel. Nie twierdzę bynajmniej, że ten nacisk jest słuszny - analogicznie można tu przywołać sławny, choć o dużo mniejszym ciężarze gatunkowym przypadek sprzed paru lat dotyczący drukarza, który nie chciał obsłużyć tęczowych oraz konsekwencji, jakie miały go za to spotkać.

Tylko, jak dotąd, cywilizowane państwa zwalczały monopole. Piekarz jest kiepskim przykładem, bo jest 50 innych i nie ma "kupuj u mnie albo zdechnij z głodu". Chociaż, akurat u nas, prawo zabrania możliwości odmówienia zawarcia transakcji/sprzedaży towaru.

Ja bym nie upatrywał recepty na monopol w państwowym interwencjoniźmie ale raczej w prawdziwie wolnorynkowej konkurencji. Bo żeby chociaż to państwo przy takich akcjach kierowało się rozumem i było jako tako konsekwentne. Ale tu nie ma ani jednego ani drugiego. Z jednej strony trzeba likwidować monopole, ale z drugiej chcąc np. przychylić nieba protestującym przedstawicielom jakiejś branży "trzeba" też wprowadzać cła zaporowe. No bo jak to - chińskie, tańsze, a do tego jesze ludzie chcą to kupować, a naszego nie chcą, bo droższe, ale przecież Polskie, nasze. Skandal!

Jeśli chodzi o tego piekarza, a właściwie drukarza - tu również powstrzymywałbym entuzjazm. Skoro można wymusić, kogo obsługujemy, to czemu przy okazji od razu odgórnie nie wymusić za ile?
Konsekwencje, w pierwszym i drugim przypadku (choć tu sprawa na pierwszy rzut oka nie jest taka oczywista)  i tak zawsze poniosą konsumenci.

"Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"

25

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Belzebiusz napisał/a:
Znerx napisał/a:
Belzebiusz napisał/a:

Serwisy społecznościowe to dzisiaj potężne medium, które daje możliwość skutecznego wysłania przekazu poprzez wiele kanałów dotarcia. Jak by nie było, póki co są w prywatnych rękach i pomimo niewątpliwych prób wpływu i decydowania o prezentowanych tam treściach przez możnych tego świata - decyzję, autonomicznie czy też pod naciskiem koniec końców podejmuje właściciel. Nie twierdzę bynajmniej, że ten nacisk jest słuszny - analogicznie można tu przywołać sławny, choć o dużo mniejszym ciężarze gatunkowym przypadek sprzed paru lat dotyczący drukarza, który nie chciał obsłużyć tęczowych oraz konsekwencji, jakie miały go za to spotkać.

Tylko, jak dotąd, cywilizowane państwa zwalczały monopole. Piekarz jest kiepskim przykładem, bo jest 50 innych i nie ma "kupuj u mnie albo zdechnij z głodu". Chociaż, akurat u nas, prawo zabrania możliwości odmówienia zawarcia transakcji/sprzedaży towaru.

Ja bym nie upatrywał recepty na monopol w państwowym interwencjoniźmie ale raczej w prawdziwie wolnorynkowej konkurencji. Bo żeby chociaż to państwo przy takich akcjach kierowało się rozumem i było jako tako konsekwentne. Ale tu nie ma ani jednego ani drugiego. Z jednej strony trzeba likwidować monopole, ale z drugiej chcąc np. przychylić nieba protestującym przedstawicielom jakiejś branży "trzeba" też wprowadzać cła zaporowe. No bo jak to - chińskie, tańsze, a do tego jesze ludzie chcą to kupować, a naszego nie chcą, bo droższe, ale przecież Polskie, nasze. Skandal!

Jeśli chodzi o tego piekarza, a właściwie drukarza - tu również powstrzymywałbym entuzjazm. Skoro można wymusić, kogo obsługujemy, to czemu przy okazji od razu odgórnie nie wymusić za ile?
Konsekwencje, w pierwszym i drugim przypadku (choć tu sprawa na pierwszy rzut oka nie jest taka oczywista)  i tak zawsze poniosą konsumenci.

Idąc tym tropem, to w Polsce nic się nie opłaca robić, przecież w Chinach zrobią to taniej. Pominę już dumping, jakość, eksterminację mniejszości narodowych w białych rękawiczkach i inne takie niuanse.

26 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-13 12:58:37)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
assassin napisał/a:

Co do baniek. Przeciez w realnym życiu nie zadajesz się z ludźmi o odmiennych poglądach od Twoich, więc skąd ten udawany sprzeciw...?

W realu rzeczywiście nie spotykam zbyt wielu osób o odmiennych poglądach, tym bardziej na znaczeniu zyskuje możliwość wymiany poglądów w necie. Dla mnie im ktoś bardziej niekompatybilny ze mną poglądowo w dyskusji internetowej, tym lepiej, bo inny sposób rozumienia świata może mi pokazać coś czego nie wiem, uzupełnić puzzle. Byle był to ktoś bystry, nietuzinkowy i nie złośliwy troll.
Ale problem zaczyna się, gdy ograniczana jest wolność słowa.



Znerx napisał/a:
Belzebiusz napisał/a:

Serwisy społecznościowe to dzisiaj potężne medium, które daje możliwość skutecznego wysłania przekazu poprzez wiele kanałów dotarcia. Jak by nie było, póki co są w prywatnych rękach i pomimo niewątpliwych prób wpływu i decydowania o prezentowanych tam treściach przez możnych tego świata - decyzję, autonomicznie czy też pod naciskiem koniec końców podejmuje właściciel. Nie twierdzę bynajmniej, że ten nacisk jest słuszny - analogicznie można tu przywołać sławny, choć o dużo mniejszym ciężarze gatunkowym przypadek sprzed paru lat dotyczący drukarza, który nie chciał obsłużyć tęczowych oraz konsekwencji, jakie miały go za to spotkać.

Tylko, jak dotąd, cywilizowane państwa zwalczały monopole. Piekarz jest kiepskim przykładem, bo jest 50 innych i nie ma "kupuj u mnie albo zdechnij z głodu". Chociaż, akurat u nas, prawo zabrania możliwości odmówienia zawarcia transakcji/sprzedaży towaru.

A co stoi na przeszkodzie, żeby ktoś stworzył i uruchomił alternatywne do obecnych media społecznościowe? Wystarczy kreatywność. Oczywiście, poza tym, że nie będzie to już blue ocean, bo taką możliwość mają tylko kreatorzy nowego produktu. Naśladowcy mają gorzej.
Mark Zuckerberg zaczynał od zera.

Drukarz, którego podrzucił Belzebiusz, jest dobrym przykładem. Szczególnie jak się go połączy z amerykańskim odpowiednikiem cukiernika, który odmówił przygotowania tortu dla pary homoseksualnej. Padły podobne wyroki. Z tym, że u nas powołuje się głównie na wolność gospodarczą i religijną, a w Stanach na wolność słowa właśnie.

27 Ostatnio edytowany przez Znerx (2021-01-13 13:03:58)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Belzebiusz napisał/a:

Ja bym nie upatrywał recepty na monopol w państwowym interwencjoniźmie ale raczej w prawdziwie wolnorynkowej konkurencji. Bo żeby chociaż to państwo przy takich akcjach kierowało się rozumem i było jako tako konsekwentne. Ale tu nie ma ani jednego ani drugiego. Z jednej strony trzeba likwidować monopole, ale z drugiej chcąc np. przychylić nieba protestującym przedstawicielom jakiejś branży "trzeba" też wprowadzać cła zaporowe. No bo jak to - chińskie, tańsze, a do tego jesze ludzie chcą to kupować, a naszego nie chcą, bo droższe, ale przecież Polskie, nasze. Skandal!

Jeśli chodzi o tego piekarza, a właściwie drukarza - tu również powstrzymywałbym entuzjazm. Skoro można wymusić, kogo obsługujemy, to czemu przy okazji od razu odgórnie nie wymusić za ile?
Konsekwencje, w pierwszym i drugim przypadku (choć tu sprawa na pierwszy rzut oka nie jest taka oczywista)  i tak zawsze poniosą konsumenci.

Ja bym się mógł zgodzić... tylko, że to niestety nie działa.
Nawet wśród takich drukarzy czy innych piekarzy. Jeżeli mamy głęboki rynek to OK. Mogę sobie otworzyć sklep i nie obsługiwać: kobiet, mężczyzn, feministek, Ukraińców, Niemców, Polaków, kosmitów czy blondynów. Rynek to zweryfikuje i, jak baza klientów będzie za mała, to po prostu zbankrutuję.

Tylko co w takich "klapkach Dolnych" wsi/małym mieście?
Jedyna sklepowa wink zostaje feministką i przestaje obsługiwać mężczyzn. Bo może przecież odmówić sprzedaży komu chce i nic nikomu do tego - to jej własność. Myślisz, że w ramach wolnego rynku przyjedzie tam inwestor z wielkiego miasta wink albo ktoś wygrzebie ze skarpety dość pieniędzy na założenie konkurencyjnego sklepu? Dla np. całych 4 kawalerów/wdowców którzy tam jeszcze mieszkają?

To takie trochę anarchokapitalistyczne rojenia. Ci to są w ogóle nieźli. Zlikwidujmy państwo, zostawmy tylko własność prywatną, wolny rynek sobie poradzi. Co się stało w CHAZ, za czasów BLM? wink Co się dzieje na terytorium państw upadłych? Co się stało w Syrii? Ludzie się tak zachowują, jak nie będzie "nadzorcy z pałą", to ktoś zacznie ciągnąć do siebie i wykroi sobie własne królestwo. Czy zrobi to kałasznikowem czy "rozpychając swój informacyjno-społecznościówkowy monopol" to jedna ryba.
Dlatego, niestety, ale silna władza państwowa musi pilnować przestrzegania zasad, choćby tej wolności słowa, a politycy muszą mieć dość tzw. RIGCZu tongue, żeby trzymać się systemowych ideałów.

Gdzie masz ten wolny rynek wśród gigantów IT? Co się ostatnio stało z alternatywami dla np. twitera który wspierał Trumpa? Nacisk googla/apple/amazona/... spowodował, ze wymówiono im serwerownie. Nikt nie będzie chciał się narazić, że spadnie z rowerka i nie wpuszczą go do sklepików tych firm/inni zerwą z nimi współpracę z obawy o represje. Mówię tu o ostatniej aferze z serwisem Parler.
W dzisiejszych czasach NIE DA SIĘ prowadzić działalności politycznej bez fejsa i twittera, bo to tam siedzą ludzie. Jak masz dotrzeć z przekazem? Biznesu też się nie da prowadzić. Szczególnie, że teraz wszystko ucieka do internetu.

Niestety ale bez interwencjonizmu państwowego to się po prostu nie da. Trzeba wymusić jakiś np. wspólny standard współdzielenia danych, tak żeby dana społecznościowka była w pełnik kompatybilna z innymi.
W końcu i tak w dużej mierze to tak działa i na co drugi serwis można się logować kontem googla czy fejsbukiem. Wiem, ze to nie do końca to samo ale jakby musieli zapewnić "wolną konkurencję" to by to zrobili. Konkurowaliby funkcjonalnością serwisu a nie tym, że "u nich to jest 90% twoich znajomych/biznesów" więc i tak musisz iść tam. Szedłbyś do tego "terminala" który ci pasuje.

28 Ostatnio edytowany przez assassin (2021-01-13 14:29:35)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Znerx napisał/a:
Belzebiusz napisał/a:

Ja bym nie upatrywał recepty na monopol w państwowym interwencjoniźmie ale raczej w prawdziwie wolnorynkowej konkurencji. Bo żeby chociaż to państwo przy takich akcjach kierowało się rozumem i było jako tako konsekwentne. Ale tu nie ma ani jednego ani drugiego. Z jednej strony trzeba likwidować monopole, ale z drugiej chcąc np. przychylić nieba protestującym przedstawicielom jakiejś branży "trzeba" też wprowadzać cła zaporowe. No bo jak to - chińskie, tańsze, a do tego jesze ludzie chcą to kupować, a naszego nie chcą, bo droższe, ale przecież Polskie, nasze. Skandal!

Jeśli chodzi o tego piekarza, a właściwie drukarza - tu również powstrzymywałbym entuzjazm. Skoro można wymusić, kogo obsługujemy, to czemu przy okazji od razu odgórnie nie wymusić za ile?
Konsekwencje, w pierwszym i drugim przypadku (choć tu sprawa na pierwszy rzut oka nie jest taka oczywista)  i tak zawsze poniosą konsumenci.

Ja bym się mógł zgodzić... tylko, że to niestety nie działa.
Nawet wśród takich drukarzy czy innych piekarzy. Jeżeli mamy głęboki rynek to OK. Mogę sobie otworzyć sklep i nie obsługiwać: kobiet, mężczyzn, feministek, Ukraińców, Niemców, Polaków, kosmitów czy blondynów. Rynek to zweryfikuje i, jak baza klientów będzie za mała, to po prostu zbankrutuję.

Tylko co w takich "klapkach Dolnych" wsi/małym mieście?
Jedyna sklepowa wink zostaje feministką i przestaje obsługiwać mężczyzn. Bo może przecież odmówić sprzedaży komu chce i nic nikomu do tego - to jej własność. Myślisz, że w ramach wolnego rynku przyjedzie tam inwestor z wielkiego miasta wink albo ktoś wygrzebie ze skarpety dość pieniędzy na założenie konkurencyjnego sklepu? Dla np. całych 4 kawalerów/wdowców którzy tam jeszcze mieszkają?

To takie trochę anarchokapitalistyczne rojenia. Ci to są w ogóle nieźli. Zlikwidujmy państwo, zostawmy tylko własność prywatną, wolny rynek sobie poradzi. Co się stało w CHAZ, za czasów BLM? wink Co się dzieje na terytorium państw upadłych? Co się stało w Syrii? Ludzie się tak zachowują, jak nie będzie "nadzorcy z pałą", to ktoś zacznie ciągnąć do siebie i wykroi sobie własne królestwo. Czy zrobi to kałasznikowem czy "rozpychając swój informacyjno-społecznościówkowy monopol" to jedna ryba.
Dlatego, niestety, ale silna władza państwowa musi pilnować przestrzegania zasad, choćby tej wolności słowa, a politycy muszą mieć dość tzw. RIGCZu tongue, żeby trzymać się systemowych ideałów.

Gdzie masz ten wolny rynek wśród gigantów IT? Co się ostatnio stało z alternatywami dla np. twitera który wspierał Trumpa? Nacisk googla/apple/amazona/... spowodował, ze wymówiono im serwerownie. Nikt nie będzie chciał się narazić, że spadnie z rowerka i nie wpuszczą go do sklepików tych firm/inni zerwą z nimi współpracę z obawy o represje. Mówię tu o ostatniej aferze z serwisem Parler.
W dzisiejszych czasach NIE DA SIĘ prowadzić działalności politycznej bez fejsa i twittera, bo to tam siedzą ludzie. Jak masz dotrzeć z przekazem? Biznesu też się nie da prowadzić. Szczególnie, że teraz wszystko ucieka do internetu.

Niestety ale bez interwencjonizmu państwowego to się po prostu nie da. Trzeba wymusić jakiś np. wspólny standard współdzielenia danych, tak żeby dana społecznościowka była w pełnik kompatybilna z innymi.
W końcu i tak w dużej mierze to tak działa i na co drugi serwis można się logować kontem googla czy fejsbukiem. Wiem, ze to nie do końca to samo ale jakby musieli zapewnić "wolną konkurencję" to by to zrobili. Konkurowaliby funkcjonalnością serwisu a nie tym, że "u nich to jest 90% twoich znajomych/biznesów" więc i tak musisz iść tam. Szedłbyś do tego "terminala" który ci pasuje.

Jak dla mnie powinien nastąpić reset medialny a gigantom zdjęte parasole ochronne (podatki) lub wycięte te firmy z rynku poprzez delegalizację działalności na terenie poszczególnych państw, tak jak chociażby Chiny nie muszą się z nimi użerać.

Ubiegł mnie Magdaleno Znerx z informacją o wycięciu z rynku przez wielkich graczy Parlera - niezależnej alternatywy. Więc o czym mowa... Zbrojny najazd nie powinien być skierowany na stolicę, tylko na dolinę krzemową. Czarni pokazali, że tylko tak można walczyć o swoje.

29

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
assassin napisał/a:

Jak dla mnie powinien nastąpić reset medialny a gigantom zdjęte parasole ochronne (podatki) lub wycięte te firmy z rynku poprzez delegalizację działalności na terenie poszczególnych państw, tak jak chociażby Chiny nie muszą się z nimi użerać.
Ubiegł mnie Magdaleno Znerx z informacją o wycięciu z rynku przez wielkich graczy Parlera - niezależnej alternatywy. Więc o czym mowa... Zbrojny najazd nie powinien być skierowany na stolicę, tylko na dolinę krzemową. Czarni pokazali, że tylko tak można walczyć o swoje.

Tylko rozbicie monopoli przez przymusowy podział tak jak Amerykanie zrobili w latach 80-tych ubiegłego wieku z koncernem AT&T. Z takim programem startowała w prawyborach prezydenckich w 2020 z ramienia Demokratów pani senator Elizabeth Warren, tj. podziałem Apple, Amazon, Facebook, Google. Chyba jasne, że nie miała szans wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

30

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Snake napisał/a:
assassin napisał/a:

Jak dla mnie powinien nastąpić reset medialny a gigantom zdjęte parasole ochronne (podatki) lub wycięte te firmy z rynku poprzez delegalizację działalności na terenie poszczególnych państw, tak jak chociażby Chiny nie muszą się z nimi użerać.
Ubiegł mnie Magdaleno Znerx z informacją o wycięciu z rynku przez wielkich graczy Parlera - niezależnej alternatywy. Więc o czym mowa... Zbrojny najazd nie powinien być skierowany na stolicę, tylko na dolinę krzemową. Czarni pokazali, że tylko tak można walczyć o swoje.

Tylko rozbicie monopoli przez przymusowy podział tak jak Amerykanie zrobili w latach 80-tych ubiegłego wieku z koncernem AT&T. Z takim programem startowała w prawyborach prezydenckich w 2020 z ramienia Demokratów pani senator Elizabeth Warren, tj. podziałem Apple, Amazon, Facebook, Google. Chyba jasne, że nie miała szans wink

No proszę, nawet na lewicy jest trochę zdrowego rozsądku...

31 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2021-01-13 17:53:52)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Snake napisał/a:
Czarna Kotka napisał/a:

A jak wygladał?

Mniej więcej tak...
https://www.ft.com/__origami/service/image/v2/images/raw/https%3A%2F%2Fd1e00ek4ebabms.cloudfront.net%2Fproduction%2F4879cce1-75fe-49f7-9d54-8d22f94d0e0a.jpg?fit=scale-down&source=next&width=700

Te czarne hordy wdzierajace się do Kapitolu.... A nie, czekaj.

Belzebiusz, widziałam już narracje że odmowa "łapówek" ale tylko republikanom, którzy jakoś tam zagłosują, nie jest ok. Znaczy jak łapówki dostawali też republikanie to było w porządku? I czy osoby, które o tym  piszą wyobrażają sobie ze to jest pierwszy taki przypadek?
Co do piekarza czy drukarza, to w US różnie bywa, np piekarnia w Kolorado i wyrok sądu.

Polecam teraz obejrzeć najnowsza konferencje prasowa FBI i poczytać jak mają się przygotowania do zaprzysiężenia Bidena, łącznie z propozycją żeby to zrobić W BUNKRZE. Ale nie, wcale Trump nie doprowadził Stanow niebezpiecznie  blisko wojny domowej. Ja się nie dziwię gigantom cyfrowym że nie chcą mieć w tym udziału.

"Polską kobietę najlepiej ochroni polski mężczyzna, chyba że jest ośmielonym przez władze narodowcem, to wtedy zbierze paru kolegów, przyp... jej i ucieknie"

32

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:

Te czarne hordy wdzierajace się do Kapitolu.... A nie, czekaj.

No właśnie czekaj tatka latka zanim zrozumiesz to zdjęcie.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

33

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Wolność słowa musi  być poparta karną  odpowiedzialnością za kłamstwa i to surową. 
Ale do tego potrzebne są  wolne sądy.
Więc  Trump pewnie odpowie natomiast Kaczyński Kurski Duda być może nie.
Okaże się.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

34

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Ela210 napisał/a:

Wolność słowa musi  być poparta karną  odpowiedzialnością za kłamstwa i to surową. 
Ale do tego potrzebne są  wolne sądy.
Więc  Trump pewnie odpowie natomiast Kaczyński Kurski Duda być może nie.
Okaże się.

A poprzednicy wymienionych odpowiedzieli...? To pytanie retoryczne.

35

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
assassin napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Wolność słowa musi  być poparta karną  odpowiedzialnością za kłamstwa i to surową. 
Ale do tego potrzebne są  wolne sądy.
Więc  Trump pewnie odpowie natomiast Kaczyński Kurski Duda być może nie.
Okaże się.

A poprzednicy wymienionych odpowiedzieli...? To pytanie retoryczne.

Żaden z nich nie posunął  się do oczywistych kłamstw by utrzymać  władzę. 
Więc nie porównuj  bo nie ma porównania.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

36

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Ela210 napisał/a:
assassin napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Wolność słowa musi  być poparta karną  odpowiedzialnością za kłamstwa i to surową. 
Ale do tego potrzebne są  wolne sądy.
Więc  Trump pewnie odpowie natomiast Kaczyński Kurski Duda być może nie.
Okaże się.

A poprzednicy wymienionych odpowiedzieli...? To pytanie retoryczne.

Żaden z nich nie posunął  się do oczywistych kłamstw by utrzymać  władzę. 
Więc nie porównuj  bo nie ma porównania.

Żyj dalej tylko w swojej bańce wink Oni wszyscy są siebie warci i tyle.

37 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-14 09:24:26)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Przykro mi ASSASIN. Ale to Ty żyjesz w bańce MYDLANEJ..:)
To taka technika manipulacji polegająca na rozmydlaniu różnych ciężarów gatunkowych poprzez wrzucanie różnych rzeczy do tego samego worka.
Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy normalną  zmiennością władzy a politykami w stylu: raz oddanej władzy nie oddamy nigdy to co ja Ci będę tłumaczyć  różnicę  pomiędzy niebieskim a zielonym ? smile pozdrawiam.

W zdrowym kraju większość  to rozumie. Widać Ameryka jest zdrowsza niż Polska .
Nie mówiąc już o Węgrzech czy Rosji.
Więc ja za Twoje mydlane bańki dziękuję.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

38 Ostatnio edytowany przez Snake (2021-01-14 10:38:17)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Ela210 napisał/a:

Żaden z nich nie posunął  się do oczywistych kłamstw by utrzymać  władzę. 
Więc nie porównuj  bo nie ma porównania.

A jak tam George W. Bush, który pod koniec swojej pierwszej kadencji zaatakował Irak, bo hu, hu Saddam ma broń masowego rażenia? Są jakieś objazdowe muzea znalezionych dowodów na posiadanie takiej broni? Tyle lat w Iraku, przetrząśnięty kraj, na pewno coś znaleźli?! Niestety nie i dziś nikt nie ma wątpliwości, że administracja Busha ordynarnie okłamała własne społeczeństwo i sojusznicze rządy oraz cały świat, bo potrzebowała wojenki. Koszt to głupie setki tysięcy zabitych, miliony uciekinierów, degradacja państwa. Oj tam, oj tam...
Obama prowadził wojnę bez wypowiedzenia wojny z Syrią, atakując jej terytorium, wprowadzając amerykańskich żołnierzy do suwerennego kraju i brał udział w doprowadzeniu tego kraju do ruiny. Do śmierci setek tysięcy niewinnych ludzi, ucieczki milionów. Oj tam, oj tam... pokojowego Nobla mu!
Trump wyprowadził amerykańskich żołnierzy z Syrii mówiąc, że to wszystko było bez sensu. Oj zły Trump, zły...

Każda amerykańska administracja doskonale wiedziała, że za WTC odpowiadali obywatele sojuszniczego dla  USA państwa. Co robiły te administracje? Żyły w jeszcze lepszej komitywie z tym państwem, a zrównały z ziemią Irak, Syrię, Libię, Afganistan.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

39

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Racja, narracja odwołująca się do wolności została wykorzystana do przeprowadzenia wojny, która skończyła się katastrofą. Ale dobrze wiesz, Snake, że wojny, zbrojenia itp. są po prostu w szeroko pojętym interesie USA jako państwa.

A teraz mamy sytuację, gdy wolność, w tym przypadku wolność słowa wykorzystuje się nie do niszczenia demokracji, do tworzenia teorii spiskowych, które mają status ideologii/religii. Dzisiaj mamy sytuację, że pluralizm zmienił się w polaryzację. I ok, może zawsze w ramach państw i narodów istniały różne plemiona, ale politycy mają wybór, czy różnice starają się zacierać, a przynajmniej nie podbijać, czy je eksponować i napuszczać strony na siebie. Innymi słowy, dzisiaj populiści już nie prowadzą tylko wojny na zewnątrz, ale wszczynają wojny domowe.

40

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
MagdaLena1111 napisał/a:

Racja, narracja odwołująca się do wolności została wykorzystana do przeprowadzenia wojny, która skończyła się katastrofą. Ale dobrze wiesz, Snake, że wojny, zbrojenia itp. są po prostu w szeroko pojętym interesie USA jako państwa.

To oczywista nieprawda. Wojny i zbrojenia są wyłącznie w interesie tego czegoś co się nazywa lobby firm zbrojeniowych razem z otoczką. Jeżeli rozumieć USA jako konglomerat koncernów zbrojeniowych, to może to być prawda wink Jaki interes miały USA w:
- przekształceniu słabej, świeckiej dyktatury Saddama Husajna, wrogiej wobec fundamentalistycznej, religijnej dyktatury w Iranie, w państwo wyznaniowe będące klientem Iranu wrogiego USA?
- rozwaleniu państwa rządzonego przez świecką de facto dyktaturę rodziny Assadów w Syrii, co wywołało religijne rzezie i pchnęło Syrię w ramiona Iranu (wroga USA) i Rosji ("konkurenta" USA)?
- rozwaleniu słabej i świeckiej dyktatury Kadafiego co spowodowało, że ten kraj, rozbity tonie w rzeziach i stał się obszarem walki o wpływy Iranu, Turcji i Rosji ale już w żadnym wypadku nie USA?
- długoletniej wojence w Afganistanie, która kończy się ponowną restauracją rządów obalonych przez Amerykanów talibów?
Z tych wszystkich wojen USA wyszły osłabione i ośmieszone.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

41

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o ...

A do tego dochodzi fakt, że od czasu II wojny światowej USA pełni rolę hegemona, a to ma swoje konsekwencje, czyli PAX Americana

42 Ostatnio edytowany przez Bill.Garret (2021-01-14 13:39:07)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Światem rządzą korporacje. Są wzmacniane przez banki centralne, który drukują pieniądze na potęgę. Te „helicopter money” jak na razie nie powodują hiperinflacji tylko dlatego, że wykupywane są za nie obligacje skarbowe i obligacje korporacyjne dlatego nie trafiaja wprost na rynek. Bank które chętnie wykupują obligacje korporacyjne jednocześnie zakręcają kurek z pieniędzmi dla małych i średnich firm. Dzięki temu korporacje rosną w sile a ich konkurencja wymiera.
Monopol firm IT pozwala im sterować przepływem informacji w Social Mediach, podobnie jak tradycyjne media skupione w ręku kilku korporacji cenzurują informacje i określają właściwą narracje do zdarzeń.
Problem inwigilacji przepływu informacji dobrze opisał Snowden w swoich wspomnieniach, w których pokazał przerażająca skale inwigilacji cyfrowej i bezkarność sluzb wywiadowczych oraz ich powiązania z korporacjami IT.
Środki stosowane w demokracji są „działaniami w obronie demokracji” ( lub pokrzywdzonej mniejszości),  natomiast te same środki zastosowane  w dyktaturze są „środkami do zniewolenia społeczeństwa”.
Skoro „demokracja” dopuszcza się stosowania tych samych środków co dyktatura to widocznie czegoś się boi, coś chce osiągnąć.
Naiwnością byłoby sadzić, ze robi to z pobudek altruistycznych nie majac w tym partykularnego zysku grupy osób lub tylko osób.
Szybkość konsolidacji kapitału w coraz mniejszej grupie osób, przy jednoczesnym zaniku klasy średniej,  sugeruje, że taka demokracja broniąca się środkami rodem z dyktatury działa w właśnie w interesie tej grupy.
Sugerowanie, że demokracja musi się bronić przed przypadkiem Hitlera, który w sposób niby demokratyczny doszedł do władzy jest błędne.
Hitler nie doszedłby do władzy, gdyby demokracja niemiecka nie była chora i sterowana  przez grupe osób które chciały się wzbogacic dzięki Hitlerowi.
Chora demokracja zaczyna stosować poprawność polityczna i cenzurę. Ostatecznie zaczyna przypominać sketche z Monthy Pytona.
Zaczynam miec swoją teorie co do powodu Brexitu - winne jest brytyjskie poczucie humoru. Brytyjczycy maja swoiste poczucie humoru i dlatego Cyrk Monthy Pytona zawsze będzie cyrkiem a nie rzeczywistością smile

43 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-14 14:08:02)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Bill.Garret napisał/a:

Skoro „demokracja” dopuszcza się stosowania tych samych środków co dyktatura to widocznie czegoś się boi, coś chce osiągnąć.

Chciałabym się jednak jakoś trzymać tematu i wolności słowa, więc całą resztę posta pominę. A sporo tego ;-)

Gdzieś tam wcześniej Znerx zwracał uwagę, że wolność słowa - jako jedna z podstawowych wartości demokratycznych - ograniczana jest przez będące w prawie media społecznościowe, czyli prywatne podmioty, a ponieważ nie utożsamiam demokracji z mediami społecznościowymi, to wydaje mi się powyższy cytat albo nieadekwatnym do sytuacji sformułowaniem, albo wyolbrzymioną generalizacją i katastrofizacją. Nawet biorąc pod uwagę cydzysłów :-/

Poza tym nowe generacje reżimów i dyktatur nie używają już cenzury, nie zagłuszają kanałów radiowych, nie każą za czytanie niewłaściwych książek. One w inny sposób kontrolują przestrzeń informacyjną. Zalewają ją dezinformacją, wykorzystają wszelkie instrumenty, które pozwalają im łatwo i szybko rozprzestrzeniać treści podważające zaufanie do opozycji oraz zohydzające ją. Krótko: dzisiejsze reżimy nie zagłuszają przestrzeni informacyjnej, ale wykorzystują ją, żeby szerzyć dezinformację.

Wydaje się, że niektóre podmioty postanowiły powstrzymywać dezinformację poprzez jej cenzurowanie. Ale nijak się to ma do zasady wolności słowa. Ale nie przesadzajmy to nie demokracja dopuszcza się stosowania metod archaicznych reżimów, lecz media społecznościowe ograniczają swobodny przepływ idei.

44 Ostatnio edytowany przez Bill.Garret (2021-01-14 14:53:31)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
MagdaLena1111 napisał/a:

to nie demokracja dopuszcza się stosowania metod archaicznych reżimów, lecz media społecznościowe ograniczają swobodny przepływ idei.ei.

To spójrzmy kto jest właścicielem tych mediów „społecznościowych” ( sama nazwa jest myląca - to nie są media społecznościowe, ponieważ społeczeństwo ma możliwość wypowiadania się w nich jedynie, kiedy jest grzeczne wobec wymagań właściciela).
Właściciele tych mediów „społecznościowych” to korporacje których kapitał przekracza majątek większości państw na świecie.
Podobnie rzecz wyglada z własnością tradycyjnych mediów.
Tak przy okazji - np. Twitter po wydarzeniach styczniowych w US, stracił na wartości ok. 4 mld USD - wiele osób odsuwa się od mainstreamowych mediów, w tym tzw. społecznościowych.

Nie jestem w stanie ocenić Trumpa, ani różnicy pomiędzy wydarzeniami styczniowymi a protestem np.BLM.
Powodem jest sterowany przekaz informacji, narzucona narracja dla obu wydarzeń, przemilczane zdarzenia.
Fakty :
9 największych korporacji w US posiada 90% udziału w rynku medialnym.
Wszystkie są posłuszne wobec Council Foreign Relations.
Trump nie wywolał żadnej nowej wojny i wycofywał wojska amerykańskie ze stref konfliktu, był niezależny finansowo , był za decentralizacją sektora bankowego, sprzeciwił się dotychczasowemu przepływowi kapitału do Chin i chciał odwrócenia tego trendu.
Tym samym : był niewygodny dla kapitału - bo niezależny finansowo, naraził się bankom, naraził się lobby wojskowemu.
Było wiec kilka potężnych grup, posiadających realna władze, którym się naraził.
Kapitol - to jedno z najlepiej strzeżonych miejsc na świecie i raptem zostaje opanowany przez demonstrantów. Trochę mnie to dziwi, jak również to, że służby które inwigilują każde słowo w sieci i wypowiedziane do telefonu nie wiedziały o planach demonstrantów.
Są teorie, wg których celem globalistów jest wprowadzenie dwóch pracodawców :
1. Rząd
2. Korporacje.
Wtedy sterowanie społeczeństwem byłoby o totalne.
Wiele wskazuje, że przypadkiem czy nie taki scenariusz staje się faktem.
Jak wspominałem - świat zachodni na potęgę drukuje puste pieniądze - ale do inflacji nie dochodzi, bo trafiaj do rządów lub korporacji. Małe i średnie przedsiębiorstwa upadają. W Polsce niedawno były propozycje nacjonalizacji hoteli Golebiewskiego, na świecie korporacje wykupują upadające hotel za bezcen, Dług publiczny państw rośnie niebotycznie np. Kanady wzrósł w ciagu roku o 80% PKB.

BTW.
PayPal zablokował konto Trumpowi - tez się w obronie demokracji ?

Nie jestem zwolennikiem Trumpa. Natomiast to co się dzieje wokół jego osoby ze strony mediów , korporacji i establishmentu politycznego skłania mnie do refleksji - zestawienia moich spostrzeżeń z narracja obowiązująca.

BTW
Nie można dyskutować o wolności słowa pomijając wpływ kapitału na jej kształtowanie.
Nie zgadzam się również z twierdzenie ze reżimy zarzuciły „archaiczne metody” - jedynie urozmaiciły swój arsenał o obecnie dostępne.

45

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Bill.Garret napisał/a:

PayPal zablokował konto Trumpowi - tez się w obronie demokracji ?

Po to właśnie propaguje się wyparcie transakcji gotówkowych. Transakcje bezgotówkowe można:
a) łatwo śledzić,
b) łatwo zablokować.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

46

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Z PayPalem to nic nowego, już kilka razy robili takie akcje i blokowali konta. Głównie amerykańskim prawakom. Mogę zrozumieć blokowanie środków w oparciu o wyrok sądu, jako zabezpieczanie przy prowadzonym śledztwie czy w stosunku do oficjalnie uznanej - w momencie w którym wchodzi na taką listę -  organizacji terrorystycznej... ale na podstawie widzimisię prywatnej firmy?

To tak jakby ci wyłączyli telefon/zamknęli konto w banku, bo np. na fejsie napisaliście, że nie popieracie strajku kobiet. roll

47

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Bill.Garret napisał/a:

Nie można dyskutować o wolności słowa pomijając wpływ kapitału na jej kształtowanie.

Tutaj pełna zgoda.
Ale tak zbudowany jest współczesny(?) świat.

Tylko przypomnę, że np. taki Mark Zuckerberg zaczynał od zera w przeciwieństwie do Trumpa, który urodził się w rodzinie milionerów. Zuckerberg to typowy przykład amerykańskiego snu, bo miał pomyśl, zbudował na tym pomyśle biznes i rozbudował go w korporację. Dzisiaj korzysta z tego m.in. w ten sposób, że może odmówić świadczenia usług nawet takiemu znaczącemu człowiekowi jakim jest prezydent USA.
Chcesz ograniczać wolność gospodarczą? Powstrzymać globalizację?

Nie zgadzam się również z twierdzenie ze reżimy zarzuciły „archaiczne metody” - jedynie urozmaiciły swój arsenał o obecnie dostępne.

Niech Ci będzie ;-)

48

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Zwróćcie jeszcze uwagę, na fakt że jednoczenie - państwa drukują na potęgę pieniądze a banki centralne utrzymują stopy procentowe bliskie zeru.
To powoduje ze kapitał zgromadzony przez społeczeństwo i małe firmy wyparowuje a państwom zmniejsza się dług publiczny , korporacje maja ciągły dostęp gotówki z banków centralnych poprzez emisje obligacji. Skutkiem tego społeczeństwo ubożeje icstaje się coraz bardziej zależne od środków na przeżycie dystrybuowanych przez państwa i korporacje. To już jest rzeczywistość jak w książkach Zajdla, Orwella, czy Huxley, gdzie Ministerstwo Prawdy ustalało obowiązująca narracje a głoszący opinie sprzeczne były pozbawiani środków do przeżycia.

49 Ostatnio edytowany przez assassin (2021-01-14 16:34:17)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
MagdaLena1111 napisał/a:
Bill.Garret napisał/a:

Nie można dyskutować o wolności słowa pomijając wpływ kapitału na jej kształtowanie.

Tutaj pełna zgoda.
Ale tak zbudowany jest współczesny(?) świat.

Tylko przypomnę, że np. taki Mark Zuckerberg zaczynał od zera w przeciwieństwie do Trumpa, który urodził się w rodzinie milionerów. Zuckerberg to typowy przykład amerykańskiego snu, bo miał pomyśl, zbudował na tym pomyśle biznes i rozbudował go w korporację. Dzisiaj korzysta z tego m.in. w ten sposób, że może odmówić świadczenia usług nawet takiemu znaczącemu człowiekowi jakim jest prezydent USA.
Chcesz ograniczać wolność gospodarczą? Powstrzymać globalizację?

Nie zgadzam się również z twierdzenie ze reżimy zarzuciły „archaiczne metody” - jedynie urozmaiciły swój arsenał o obecnie dostępne.

Niech Ci będzie ;-)

To fałsz. Towarzysz Cukiereczek ukradł ten biznes.


I dla ciekawych do wyszukania: "wielki reset", wniosek o reparacje dla czarnych od białych złożony przez czarną senator demokratów, w Stanach już powstają firmy, które mają obsługiwać osoby prywatne przy roszczeniach żydowskich itd. itp.

@Ela, ale o czym Ty mówisz...??

50

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Ten niezależny finansowo Trump wisi Deutsche Bank jakieś 340 mln dolarów.
Swoją drogą, wolność słowa, wolność wyrazu, ale ilu z Was zgadza się, że Elżbieta Podleśna powinna beknąć za Maryję w tęczowej aureoli?

"Polską kobietę najlepiej ochroni polski mężczyzna, chyba że jest ośmielonym przez władze narodowcem, to wtedy zbierze paru kolegów, przyp... jej i ucieknie"

51

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Tłiterkowi akcje na giełdzie poleciały 15 % w dół i już szefuńcio wychodzi się kajać, że pomysł z blokowaniem konta Trumpa nie był najmądrzejszy. Fejsik w dół coś pod 10 %. Fakt, najlepiej bić po portfelu lol

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

52

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:

Swoją drogą, wolność słowa, wolność wyrazu, ale ilu z Was zgadza się, że Elżbieta Podleśna powinna beknąć za Maryję w tęczowej aureoli?

Jeżeli mówimy o wolności słowa, to nie istnieje coś takiego, jak obraza uczuć religijnych smile

Ja się dziwię, że oni nas coraz bardziej łapią za mordę.
Patrząc na zidiocenie społeczeństwa, to nie ma w tym nic dziwnego.

53 Ostatnio edytowany przez Bill.Garret (2021-01-14 23:19:46)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Snake napisał/a:

Tłiterkowi akcje na giełdzie poleciały 15 % w dół i już szefuńcio wychodzi się kajać, że pomysł z blokowaniem konta Trumpa nie był najmądrzejszy. Fejsik w dół coś pod 10 %. Fakt, najlepiej bić po portfelu lol

Za to W górę idą konkurenci Twittera i FB - GAB i Parler , social media które nie stosują cenzury.
Co ciekawe oba zniknęły z Apple Store.
Korporacje się wspierają...

Lucyfer666 napisał/a:
Czarna Kotka napisał/a:

Swoją drogą, wolność słowa, wolność wyrazu, ale ilu z Was zgadza się, że Elżbieta Podleśna powinna beknąć za Maryję w tęczowej aureoli?

Jeżeli mówimy o wolności słowa, to nie istnieje coś takiego, jak obraza uczuć religijnych smile

Dokładnie.

54 Ostatnio edytowany przez assassin (2021-01-14 23:23:15)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Bill.Garret napisał/a:
Snake napisał/a:

Tłiterkowi akcje na giełdzie poleciały 15 % w dół i już szefuńcio wychodzi się kajać, że pomysł z blokowaniem konta Trumpa nie był najmądrzejszy. Fejsik w dół coś pod 10 %. Fakt, najlepiej bić po portfelu lol

Za to W górę idą konkurenci Twittera i FB - GAB i Parler , social media które nie stosują cenzury.
Co ciekawe oba zniknęły z Apple Store.
Korporacje się wspierają...

Lucyfer666 napisał/a:
Czarna Kotka napisał/a:

Swoją drogą, wolność słowa, wolność wyrazu, ale ilu z Was zgadza się, że Elżbieta Podleśna powinna beknąć za Maryję w tęczowej aureoli?

Jeżeli mówimy o wolności słowa, to nie istnieje coś takiego, jak obraza uczuć religijnych smile

Dokładnie.

Twórca GAB'a jest z pochodzenia Polakiem cool

Doprecyzowując fb i tłicio straciły w ciągu dwóch sesji giełdy na wartości ponad 51 miliardów dolarów. lol

55

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:

Swoją drogą, wolność słowa, wolność wyrazu, ale ilu z Was zgadza się, że Elżbieta Podleśna powinna beknąć za Maryję w tęczowej aureoli?

Swoją drogą, zawsze mnie bawi i nawet trochę fascynuje tajemniczy sposób interpretacji rzeczywistości przez szeroko rozumiane środowiska lewicowe. Burzą się o idiotyczny wręcz przepis "ochrony uczuć religijnych", co jest jak najbardziej logiczne. Jednocześnie domagają się jednak penalizacji tzw. "mowy nienawiści", która reprezentuje dokładnie ten sam mechanizm, tylko odwrócony o 180 stopni

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

56 Ostatnio edytowany przez Znerx (2021-01-15 08:42:55)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Lucyfer666 napisał/a:
Czarna Kotka napisał/a:

Swoją drogą, wolność słowa, wolność wyrazu, ale ilu z Was zgadza się, że Elżbieta Podleśna powinna beknąć za Maryję w tęczowej aureoli?

Jeżeli mówimy o wolności słowa, to nie istnieje coś takiego, jak obraza uczuć religijnych smile

Za to istnieje coś takiego jak maczeta... i dlatego żaden "postępowy lewicowiec" nie zrobi cipkoproroka -  analogicznie do niesławnej cipkomaryjki -, bo dobrze wie jak to by się skończyło. Przypomnijmy sobie wydarzenia z Francji czy późniejsze, też z Francji, ze szkoły i morderstwo nauczyciela.

Ci straszni chrześcijanie to jednak bardzo mili ludzie i dlatego wchodzi im się na głowy.

57 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-15 08:57:02)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:

Swoją drogą, wolność słowa, wolność wyrazu, ale ilu z Was zgadza się, że Elżbieta Podleśna powinna beknąć za Maryję w tęczowej aureoli?

Ani mnie ziębią, ani grzeją tęczowe wstawki, jak i cipkomaryjki oraz inne tego rodzaju wytwory.
Większość osób nie ma pojęcia, że wolność słowa to nie tylko komunikaty językowe, bo wolność słowa to wolność formułowania komunikatów. W wolności słowa mieści się umieszczenie flagi na pomniku syrenki, rysunki albo inne wytwory artystyczne, filmy oraz milczący protest.



assassin napisał/a:

Towarzysz Cukiereczek ukradł ten biznes.

Umknął mi gdzieś wyrok sądu w tej sprawie ;-)

58

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

nie było wyroku sądu bo koledzy nie zabezpieczyli praw autorskich.
Gdyby był kreatywny to by miał inne biznesy mocno topowe przy takiej kasie. ma? bo nie wiem..Coś oprócz FB?

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

Posty [ 1 do 58 z 113 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018