Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-11-11 17:32:22)

Temat: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Czym jest Wolność Słowa chyba wie każdy. Zapis  dotyczący prawa do swobodnej wypowiedzi swojego zdania w przestrzeni publicznej jest zawarty w Ustawie Zasadniczej niemal każdego cywilizacyjnego państwa, w przypadku Polski są to art. 14, 25, 49, 53 oraz 54 Konstytucji RP. Jednak od jakiegoś czasu bardzo często i coraz częściej pojawia się w dyskursach politycznych samozwańczy cenzor zwany potulnie "Poprawnością Polityczną". W założeniu Poprawność Polityczna  miała być remedium na wielkie zło, na mowę nienawiści oraz publiczną dyskryminację różnych grup społecznych - kobiet, osób innej narodowości, religii czy koloru skóry i trzeba powiedzieć - te założenia były dobre. Jednak czy nie macie wrażenia, że poprawność polityczna stała się z czasem karykaturą samej siebie?

Weźmy np. Amerykę - prawdziwy bastion politycznej poprawności. Z jednej strony mamy Rosę Parks i Martina Luthera Kinga  walczącego o równouprawnienie rasowe, z drugiej strony kilkadziesiąt lat później mamy naprawdę dziecinne ale tragiczne w skutkach afery na tym tle. Chociażby Paula Deen, która wywołuje wielki skandal i praktycznie kończy swoją karierę, ponieważ przyłapano ją na użyciu zakazanego "n-word" (dla wyjaśnienia słowo o które chodzi to nigger znaczące mniej więcej tyle co Czarny bądź Czrnuch) Co ciekawe słowo to miało mniej więcej do połowy XX wieku konotację zdecydowanie obojętną, było nawet używane przez samych zwolenników równości rasowej.

W Polsce wcale nie jest lepiej. Do niedawna całkowicie obojętne słowo Murzyn zaczyna nabierać coraz bardziej negatywnego wydźwięku. Często jest tak, że pod pretekstem mowy nienawiści krytykuje  się wiele negatywnych opinii niemających za wiele wspólnego z nienawiścią. Wypowiesz swój sprzeciw odnośnie osób homoseksualnych, np. małżeństw czy adopcji dzieci - jesteś homofobem, nie chcesz imigrantów ze Wschodu - jesteś ksenofobem. Przykłady można by mnożyć i mnożyć w nieskończoność.

Co o tym myślicie? Czy taki stan rzeczy jest dobry czy raczej szkodzi wszelkim dyskursom? Czy jest w ogóle szansa na zaprzestanie wariactwa i niepopadanie ze skrajności w skrajność i wylądowanie gdzieś po środku. Gdzie jest właściwie granica pomiędzy jednym a drugim i czy w ogóle da się ją wytyczyć? Zapraszam do dyskusji smile

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez majkaszpilka (2015-11-11 17:38:29)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Moim skromnym zdaniem poprawność polityczna,nie tylko szkodzi dyskursom,ona likwiduje wolność słowa całkowicie.Rozumiem również,że jako jedna z najcenniejszych zdobyczy demokracji,powinna mieć jakieś ograniczenia.Tylko u nas,zaczyna to wyglądać dość groteskowo.A widać to na każdym kroku...
Przypomnijmy sobie naszych posłów,latających ... jeżdżących z żonkami do Mediolanu,za podatników pieniądze.Za chlanie i tarzanie się na bruku Rynków innych europejskich miast...za ich awanturujące się żonki.Takie wyczyny trzeba "ubrać" w ładne słowa,aby ich nie urazić,nie naruszyć dóbr osobistych...a w skrajnych wypadkach można się dowiedzieć,że bezpośrednio zagrażałoby  to bezpieczeństwu Państwa tongue
Nie prościej powiedzieć...pijaki,złodzieje,oszuści i krętacze?
Myślę,że to wszystko jest poniekąd fasadowe i nie ma tutaj absolutu.
Każdy...a chodzi mi o "klasę" polityczną,ma swoją jedynie słuszną poprawność,którą kreują i lobbują na własne potrzeby.Z mediami włącznie.

I wydaje mi się,że znalezienie złotego środka jest raczej niemożliwe...dopóty,dopóki zdrowy rozsądek nie będzie brany pod uwagę.

Stopki nie będzie big_smile

3

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

W Polsce "Murzyn" nie powinno mieć złych konotacji, bo pochodzi od średniopolskiego słowa określającego, współcześnie rzecz ujmując, Maura, czyli mieszkańca Afryki północno- zachodniej, a że tam od późnego średniowiecza była przemieszana ludność berberyjsko (muzułmańska, oczywiście)- stricte afrykańska, to już nie nas, Europejczyków, broszka... Ogólnie z poprawnością polityczną to według mnie jest tak, że jeżeli we własnym sumieniu nie chcemy nikogo urazić, nie powinniśmy nazwać go tak, jak wydaje nam się niestosownie...

4

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Murzyn w słowniku z dużej litery oznacza Negro czyli czarny a z małej nigger czyli czarnuch.

Transhumanista "Starzenie się to odwieczna choroba choroba która należy w końcu wyleczyć"
http://www.youtube.com/watch?v=RGdaHHHHWoA
http://www.transhumanism.pl/ (strona niekomercyjna)
"Człowiekowi mądremu cała ziemia jest dostępna, gdyż ojczyzną szlachetnej duszy jest cały świat" Demokryt

5 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-11-12 11:22:00)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Przede wszystkim wszystko wyglada inaczej niz wyglada. Ameryka (USA) niby republika a jednak demokracja. Wolnosc slowa? A ludzie sa zwalniani z pracy za swoje prywatne przekonania i poglady, gloszone rowniez w internecie na portlach spolecznosciowych. Jednym slowem na zachodzie pod plaszczyciem demokracji i rownouprawnienia wtlaczana ludziom jest koniecznosc akceptacji (nie tolerancji ale narzuconej akceptacji) zachowan, z ktorymi sie nie zgadzaja, blokuje sie im mozliwosc wypowiedzi na ten temat a jednoczesnie ta cala "demokracja" dziala jako narzedzie dyktatury bankow (poprzez wplyw finansow), polityki dominacji militarnej (rozne akcje w stylu obalanie rzadow, wywolywanie wojen i zamieszek) oraz narzucania pogladow moralnych i sposobu zycia poprzez ustanowienie takiego systemu, gdzie dobra sa reglamentowane a czlowiek, ktory chce je uzyskac staje sie niewolnikiem ekonomicznym. Natomiast czlowiek wolny, nie chcacy zyc w systemie staje sie wyrzutkiem spolecznym, jest na marginesie spoleczenstwa (glownie z powodow ekonomicznych). Wg. mina dekady zanim ludzie sie w tym wszystkim polapia, wielu sie lapie ale zawsze czesc daje sie skusic profitom a czesc mlodych jest jeszcze niedoswiadczonych zyciem zeby to widziec.

Veritas in omnem partem sui eadem est

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018