Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 480 ]

66

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Beyondblackie napisał/a:

Jeżeli chodzi o Trumpa, to zablokowanie tego debila na różnych portalach calkowicie popieram. Po pierwsze, portal to wlasność prywatna i tak jak jeden może sobie nie życzyć golizny, to inny może nie chcieć durnej propagandy i kłamstw. Po drugie, on jest normalnie niebezbieczny, podzegając ludzi do insurekcji i cokolwiek jest w stanie zatrzymać go od ponownego kandydowania spotka się u mnie ze 100% poparciem.

Jestem jak najbardziej za wolnościa slowa w przestrzeni publicznej, żeby nie bylo. Wielu ludzi, którzy blokują platformę wypowiedzi to super przewrażliwione mdlejące platki sniegu, dla których kazda opinia z ich niezgodna wywoluje u nich atak histerii. Nawet taki Trump niech sobie gada co chce na WLASNYCH mediach, z wyjatkiem, oczywiście kryminalego podzegania do przemocy i obalenia instytucji państwowych.

Ale lewicowa propaganda, nawoływanie do zemsty na białych i wiele, wiele innych w tych mediach już Ci nie przeszkadza jak mniemam....?

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Belzebiusz (2021-01-16 20:04:40)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Znerx napisał/a:
Belzebiusz napisał/a:

Ja bym nie upatrywał recepty na monopol w państwowym interwencjoniźmie ale raczej w prawdziwie wolnorynkowej konkurencji. Bo żeby chociaż to państwo przy takich akcjach kierowało się rozumem i było jako tako konsekwentne. Ale tu nie ma ani jednego ani drugiego. Z jednej strony trzeba likwidować monopole, ale z drugiej chcąc np. przychylić nieba protestującym przedstawicielom jakiejś branży "trzeba" też wprowadzać cła zaporowe. No bo jak to - chińskie, tańsze, a do tego jesze ludzie chcą to kupować, a naszego nie chcą, bo droższe, ale przecież Polskie, nasze. Skandal!

Jeśli chodzi o tego piekarza, a właściwie drukarza - tu również powstrzymywałbym entuzjazm. Skoro można wymusić, kogo obsługujemy, to czemu przy okazji od razu odgórnie nie wymusić za ile?
Konsekwencje, w pierwszym i drugim przypadku (choć tu sprawa na pierwszy rzut oka nie jest taka oczywista)  i tak zawsze poniosą konsumenci.

Ja bym się mógł zgodzić... tylko, że to niestety nie działa.
Nawet wśród takich drukarzy czy innych piekarzy. Jeżeli mamy głęboki rynek to OK. Mogę sobie otworzyć sklep i nie obsługiwać: kobiet, mężczyzn, feministek, Ukraińców, Niemców, Polaków, kosmitów czy blondynów. Rynek to zweryfikuje i, jak baza klientów będzie za mała, to po prostu zbankrutuję.

Tylko co w takich "klapkach Dolnych" wsi/małym mieście?
Jedyna sklepowa wink zostaje feministką i przestaje obsługiwać mężczyzn. Bo może przecież odmówić sprzedaży komu chce i nic nikomu do tego - to jej własność. Myślisz, że w ramach wolnego rynku przyjedzie tam inwestor z wielkiego miasta wink albo ktoś wygrzebie ze skarpety dość pieniędzy na założenie konkurencyjnego sklepu? Dla np. całych 4 kawalerów/wdowców którzy tam jeszcze mieszkają?

To takie trochę anarchokapitalistyczne rojenia. Ci to są w ogóle nieźli. Zlikwidujmy państwo, zostawmy tylko własność prywatną, wolny rynek sobie poradzi. Co się stało w CHAZ, za czasów BLM? wink Co się dzieje na terytorium państw upadłych? Co się stało w Syrii? Ludzie się tak zachowują, jak nie będzie "nadzorcy z pałą", to ktoś zacznie ciągnąć do siebie i wykroi sobie własne królestwo. Czy zrobi to kałasznikowem czy "rozpychając swój informacyjno-społecznościówkowy monopol" to jedna ryba.
Dlatego, niestety, ale silna władza państwowa musi pilnować przestrzegania zasad, choćby tej wolności słowa, a politycy muszą mieć dość tzw. RIGCZu tongue, żeby trzymać się systemowych ideałów.

Gdzie masz ten wolny rynek wśród gigantów IT? Co się ostatnio stało z alternatywami dla np. twitera który wspierał Trumpa? Nacisk googla/apple/amazona/... spowodował, ze wymówiono im serwerownie. Nikt nie będzie chciał się narazić, że spadnie z rowerka i nie wpuszczą go do sklepików tych firm/inni zerwą z nimi współpracę z obawy o represje. Mówię tu o ostatniej aferze z serwisem Parler.
W dzisiejszych czasach NIE DA SIĘ prowadzić działalności politycznej bez fejsa i twittera, bo to tam siedzą ludzie. Jak masz dotrzeć z przekazem? Biznesu też się nie da prowadzić. Szczególnie, że teraz wszystko ucieka do internetu.

Niestety ale bez interwencjonizmu państwowego to się po prostu nie da. Trzeba wymusić jakiś np. wspólny standard współdzielenia danych, tak żeby dana społecznościowka była w pełnik kompatybilna z innymi.
W końcu i tak w dużej mierze to tak działa i na co drugi serwis można się logować kontem googla czy fejsbukiem. Wiem, ze to nie do końca to samo ale jakby musieli zapewnić "wolną konkurencję" to by to zrobili. Konkurowaliby funkcjonalnością serwisu a nie tym, że "u nich to jest 90% twoich znajomych/biznesów" więc i tak musisz iść tam. Szedłbyś do tego "terminala" który ci pasuje.

Każdy ma swoje racje- właśnie, wolność słowa. Ja mam po prostu od dawien dawna uczulenie na zabieranie ludziom swobody samodecydowania. Zmieniał się ustrój - już wtedy miało być gites tenteges. Później plan niejakiego Leszka B., reformy niejakiego Jerzego B., wejście do Mitteleuropy. Wszystkie te kamienie milowe (i kilka innych) mamy za sobą. Pamiętam je. I co? Znajdujemy się obecnie w punkcie, w którym silna władza poprzez ten właśnie interwencjonizm państwowym serwuje nowiutkie łóżka pod chmurką na świeżym, zimowym powietrzu dla pacjentów onkologicznych, reformę rolną w postaci odrolnienia z rolników i butelkę coli za 7 zł na popijkę tematu. Nie skaczę z zachwytu. I jednocześnie nie jestem anarchistą, ponieważ uważam, że stan w którym istnieje wiele ośrodków stosujących przemoc w celu osiągnięcia i umacniania swojej pozycji jest jak by nie patrzeć gorszy od tego, w którym monopol w tej materii sprawuje jeden ośrodek - państwo. Tyle że państwo z pewnością nie tłumi stanu anarchii z dobrego serca, żeby przychylić ludziom nieba, czy innych, altruistycznych pobudek, tylko ze stricte egocentrycznego zamiaru uzyskania i utrzymania tej monopolistycznej pozycji. Tygrys nie toleruje na swoim terenie innego tygrysa nie przez wzgląd na samopoczucie antylop, tylko w interesie własnym.

Jeśli chodzi o "kwestię amerykańską" - Cóż, koń, znaczy Donio jaki jest- każdy widział. Józio ze swoją demencją może długo nie pobyć, a jeśli swoje piękne, hebanowe ręce oprze na atomowych cynglach jego zastępca, to wówczas mogą czekać nas ciekawe czasy.
Nie będę tu więcej deliberował, to nie sekta i nikt nikogo tu raczej rozmową nie przekabaci... znaczy oczywiście nie przekona tongue. Tempus consilium dabet.

68

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Beyondblackie napisał/a:

Jeżeli chodzi o Trumpa, to zablokowanie tego debila na różnych portalach calkowicie popieram. Po pierwsze, portal to wlasność prywatna i tak jak jeden może sobie nie życzyć golizny, to inny może nie chcieć durnej propagandy i kłamstw. Po drugie, on jest normalnie niebezbieczny, podzegając ludzi do insurekcji i cokolwiek jest w stanie zatrzymać go od ponownego kandydowania spotka się u mnie ze 100% poparciem.

Jestem jak najbardziej za wolnościa slowa w przestrzeni publicznej, żeby nie bylo. Wielu ludzi, którzy blokują platformę wypowiedzi to super przewrażliwione mdlejące platki sniegu, dla których kazda opinia z ich niezgodna wywoluje u nich atak histerii. Nawet taki Trump niech sobie gada co chce na WLASNYCH mediach, z wyjatkiem, oczywiście kryminalego podzegania do przemocy i obalenia instytucji państwowych.

Fejsbuka już mu chyba odblokowali, jednak walka z tą niby durną propagandą ma swoje granice, szczególnie jak ci z "konta" wyparowuje parędziesiąt miliardów dolarów lol
W efekcie zaś na świecie będą powstawać podobne inicjatywy prawne jak obecnie w Polsce. Nowy ład medialny w Polsce ma uniemożliwiać blokowanie użytkowników serwisów internetowych jeśli nie łamią polskiego prawa. Bardzo ciekawa sprawa.

69 Ostatnio edytowany przez Znerx (2021-01-16 20:57:17)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Snake napisał/a:

. Nowy ład medialny w Polsce ma uniemożliwiać blokowanie użytkowników serwisów internetowych jeśli nie łamią polskiego prawa. Bardzo ciekawa sprawa.

A jak to będą egzekwować? lol
Czy przypadkiem dla spraw przeciw facebookowi nie jest właściwy sąd Santa Clara, a zastosowanie ma prawo stanu Kalifornia? Tam gdzie mają siedzibę tongue i zgadzasz się na coś takiego zakładając konto.
Nakażą zablokować ich strony u polskich providerów? A może wyślą GROM i porwą pana Z. lol

Ciekawe na kogo by się ludzie rzucili, jakby jutro rano Morawiecki "dla dobra wolności słowa" wyłączył im dostęp do fejsika. tongue

70

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
assassin napisał/a:

Ale lewicowa propaganda, nawoływanie do zemsty na białych i wiele, wiele innych w tych mediach już Ci nie przeszkadza jak mniemam....?

Lewicowej propagandy nie cierpię. To po prostu grupka zadymiarzy, którzy zaczynaja goofnoburze z niczego. Takie Black Lives Matters to organizacja terrorystyczna z komunistycznymi podwalinami, na przyklad.

Powtarzam, niech każdy mówi co chce, ale na wlasnym kawalku i nie lamiąc prawa.

71

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

No widocznie jednak Amerykanie chociaż Państwo młodsze niż Polska słowo patriotyzm biorą na poważnie.
Nikt nie będzie im pluł na amerykańskie tradycje i na Urząd Prezydenta..
Nawet jak się obwoła zbawcą Narodu.
Po prostu go wyrzygali sorry za wyrażenie, natomiast u nas Dudę podgrzałi na nowo i doprawili świeżym ziołem. Smacznego:)

72

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Znerx napisał/a:

Ciekawe na kogo by się ludzie rzucili, jakby jutro rano Morawiecki "dla dobra wolności słowa" wyłączył im dostęp do fejsika. tongue

Dlatego piszę, że to ciekawe, bo myślę, że wbrew pozorom nie tylko w Polsce zaczęto nad tym dumać.

73

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Ela210 napisał/a:

No widocznie jednak Amerykanie chociaż Państwo młodsze niż Polska słowo patriotyzm biorą na poważnie.
Nikt nie będzie im pluł na amerykańskie tradycje i na Urząd Prezydenta..
Nawet jak się obwoła zbawcą Narodu.
Po prostu go wyrzygali sorry za wyrażenie, natomiast u nas Dudę podgrzałi na nowo i doprawili świeżym ziołem. Smacznego:)

Jaki kraj, tak ma, ale w USA ciągle jest wystraczajaca ilość bezmózów, którzy chca Trumpa, nawet jeżeli Biden wygral wybory. Jest sie czego bać.

74

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Beyondblackie napisał/a:
Ela210 napisał/a:

No widocznie jednak Amerykanie chociaż Państwo młodsze niż Polska słowo patriotyzm biorą na poważnie.
Nikt nie będzie im pluł na amerykańskie tradycje i na Urząd Prezydenta..
Nawet jak się obwoła zbawcą Narodu.
Po prostu go wyrzygali sorry za wyrażenie, natomiast u nas Dudę podgrzałi na nowo i doprawili świeżym ziołem. Smacznego:)

Jaki kraj, tak ma, ale w USA ciągle jest wystraczajaca ilość bezmózów, którzy chca Trumpa, nawet jeżeli Biden wygral wybory. Jest sie czego bać.

Przeciez ten dziadek jest z ekipy, dzieki której zaistniało to BLM. Zapoznaj się również z postulatami jego zastępczyni. To że Trump coś tam gadał/pisał nie znaczy, że coś zrobił zgubnego w skutkach... Serio zapoznaj się do czego oni dążą...

75

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
assassin napisał/a:

Przeciez ten dziadek jest z ekipy, dzieki której zaistniało to BLM. Zapoznaj się również z postulatami jego zastępczyni. To że Trump coś tam gadał/pisał nie znaczy, że coś zrobił zgubnego w skutkach... Serio zapoznaj się do czego oni dążą...

Nie przetłumaczysz, zły Donald, zły wink

76 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-17 11:49:04)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Dubel

77 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-17 01:52:48)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

A Morawiecki ma fejsika? smile
Mogą nam TVP wyłączyć smile
Szkoda że sąsiedzi Adolfa nie wyłączyli w 39.. może w bogatym kraju uczyllibysmy się o takim jednym co sobie tam gadał zamiast lizać rany po tej zawierusze do tej pory.
Niektórych nie warto włączać w ogóle bo ciężej wyłączyć.

78

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Snake napisał/a:
Znerx napisał/a:

Ciekawe na kogo by się ludzie rzucili, jakby jutro rano Morawiecki "dla dobra wolności słowa" wyłączył im dostęp do fejsika. tongue

Dlatego piszę, że to ciekawe, bo myślę, że wbrew pozorom nie tylko w Polsce zaczęto nad tym dumać.

Trzebaby zajść od innej strony, czyli wymusić płacenie podatków z tytułu działalności gospodarczej na terytorium danego kraju, same by sobie poszły te buczki prawdopodobnie lol

79

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Facebook ma 225 mln użytkowników w UE, więc pewnie by się ugiął pod presją ekonomiczną i zgodził na jakąś "komisję prawdy i wolności słowy" przy parlamencie UE/komisji europejskiej wink ale twitter to u nas, znaczy po tej stronie oceanu, to nie jest tak popularny jak w USA. W sensie, ze raczej nie służy za podstawową platformę dla przeciętnych ludzi.

Wrzucę przeklejkę z jedno takiego twitterowego trolla. Widać algorytmy sobie nie poradziły ze zgłoszeniami. big_smile
https://pbs.twimg.com/media/EreAIjNXEAEgETE?format=jpg

80 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-17 13:37:25)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Beyondblackie napisał/a:

Jeżeli chodzi o Trumpa, to zablokowanie tego debila na różnych portalach calkowicie popieram. Po pierwsze, portal to wlasność prywatna i tak jak jeden może sobie nie życzyć golizny, to inny może nie chcieć durnej propagandy i kłamstw. Po drugie, on jest normalnie niebezbieczny, podzegając ludzi do insurekcji i cokolwiek jest w stanie zatrzymać go od ponownego kandydowania spotka się u mnie ze 100% poparciem.

Jestem jak najbardziej za wolnościa slowa w przestrzeni publicznej, żeby nie bylo. Wielu ludzi, którzy blokują platformę wypowiedzi to super przewrażliwione mdlejące platki sniegu, dla których kazda opinia z ich niezgodna wywoluje u nich atak histerii. Nawet taki Trump niech sobie gada co chce na WLASNYCH mediach, z wyjatkiem, oczywiście kryminalego podzegania do przemocy i obalenia instytucji państwowych.

Tu się w pełni zgadzam, bo to, co robił Trump to prowokowanie do społecznych zamętów i klasyczne nawoływanie do przemocy.

Właściwie dyskusja o wolności słowa zawsze sprowadza się do dyskusji o argumentach, których można używać w celu ograniczenia wolności słowa, ale takie pierwsze liberalne stanowisko bez lewicowych i prawicowych naleciałości, mówi o tym, że granicą wolności słowa jest szkoda fizyczna i/lub materialna innych ośób. Granicę tę Trump przekroczył a jego brak wyobraźni w wygłaszaniu komunikatów skończył się śmiercią kilku osób.

81

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
MagdaLena1111 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Jeżeli chodzi o Trumpa, to zablokowanie tego debila na różnych portalach calkowicie popieram. Po pierwsze, portal to wlasność prywatna i tak jak jeden może sobie nie życzyć golizny, to inny może nie chcieć durnej propagandy i kłamstw. Po drugie, on jest normalnie niebezbieczny, podzegając ludzi do insurekcji i cokolwiek jest w stanie zatrzymać go od ponownego kandydowania spotka się u mnie ze 100% poparciem.

Jestem jak najbardziej za wolnościa slowa w przestrzeni publicznej, żeby nie bylo. Wielu ludzi, którzy blokują platformę wypowiedzi to super przewrażliwione mdlejące platki sniegu, dla których kazda opinia z ich niezgodna wywoluje u nich atak histerii. Nawet taki Trump niech sobie gada co chce na WLASNYCH mediach, z wyjatkiem, oczywiście kryminalego podzegania do przemocy i obalenia instytucji państwowych.

Tu się w pełni zgadzam, bo to, co robił Trump to prowokowanie do społecznych zamętów i klasyczne nawoływanie do przemocy.

Właściwie dyskusja o wolności słowa zawsze sprowadza się do dyskusji o argumentach, których można używać w celu ograniczenia wolności słowa, ale takie pierwsze liberalne stanowisko bez lewicowych i prawicowych naleciałości, mówi o tym, że granicą wolności słowa jest szkoda fizyczna i/lub materialna innych ośób. Granicę tę Trump przekroczył a jego brak wyobraźni w wygłaszaniu komunikatów skończył się śmiercią kilku osób.

Akurat. wink Jeśli chodzi o kapitol, zadaj sobie trud przeanalizowania na podstawie materiałów w sieci, kto wlazł do tego gmachu, jakie stacje na żywo relacjonowały to "od ręki", co się stało z komunikatami Trumpa nawołującymi zwolenników do powrotu do domów i kto odwołał służby, a konkretnie komu się to opłaciło.

82 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-17 15:15:31)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Ech, te teorie spiskowe ;-)

My tu tego, co się komu opłacało nie rozstrzygniemy. Mamy tylko czarno na białym powtarzane przez Trumpa kłamstwa, czy tam jego myślenie życzeniowe wbrew rzeczywistości, bo gdy już w naszym wszechświecie wiadomo było, że wybory przegrał, to on jakby żył w świecie równoległym powtarzał, że je wygrał z dużą przewagą.
Dawno temu żył pewien filozof Stuart Mill, który miał bardzo liberalne podejście do wolności słowa i nawet on mówił, że niedopuszczalną wypowiedzią, takim jedynym dla niego przypadkiem, w którym można ograniczyć wolność słowa jest sytuacja, w której ktoś znajdując się pod domem handlarza zbożem mówi do takiego zdenerwowanego tłumu, że handlarze zbożem to złodzieje. A co zrobił Trump? Przemawia do tłumu atakującego Kapitol, który to lud sam wcześniej ściągnął do Waszyngtonu na swój wiec, o tym, jak skradziono im wybory. A kto niby ukradł?
Facet to porażka demokracji.

83

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Polecam oglądać te tłumy ludzi z Hondurasu, które przebijają się przez Gwatemalę i Kolumbię w drodze do USA, bo "Joe Biden obiecał, że ich wpuści". Mobilizacja sił kilku państw, bo i Meksyk już się szykuje lol
To co tam pisaliście o odpowiedzialności za swoje słowa? Ktoś, coś?

84

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Imigranci też dostaną $ z pakietu pomocowego? 1400 USD na głowę, 600 USD tygodniowo zasiłku dla bezrobotnych, podniesienie minimalnej federalnej pensji do 15 USD za godzinę. Tak na początek.
Te te zakładane 2 bln USD mogą im nie wystarczyć.

https://i.kym-cdn.com/entries/icons/mobile/000/033/222/moneyprintergobrrr.jpg

85

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Lekarstwo gorsze od choroby roll

86

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Beyondblackie napisał/a:

Jeżeli chodzi o Trumpa, to zablokowanie tego debila na różnych portalach calkowicie popieram. Po pierwsze, portal to wlasność prywatna i tak jak jeden może sobie nie życzyć golizny, to inny może nie chcieć durnej propagandy i kłamstw. Po drugie, on jest normalnie niebezbieczny, podzegając ludzi do insurekcji i cokolwiek jest w stanie zatrzymać go od ponownego kandydowania spotka się u mnie ze 100% poparciem.

Jestem jak najbardziej za wolnościa slowa w przestrzeni publicznej, żeby nie bylo. Wielu ludzi, którzy blokują platformę wypowiedzi to super przewrażliwione mdlejące platki sniegu, dla których kazda opinia z ich niezgodna wywoluje u nich atak histerii. Nawet taki Trump niech sobie gada co chce na WLASNYCH mediach, z wyjatkiem, oczywiście kryminalego podzegania do przemocy i obalenia instytucji państwowych.

Tyle że te portale to nie jest jakaś tam zwykła "własność prywatna", tylko globalni monopoliści. Niemożliwe jest stworzenie realnej konkurencji dla Twittera czy Facebooka o podobnym zasięgu. A kiedy Parler próbował stać się taką alternatywą, to Big Tech po prostu go wykosiły. Amazon wyłączył mu serwery, a Google i Apple zablokowały możliwość pobierania jego aplikacji. I to tyle w kwestii założenia "własnych mediów".

A tak nawiasem mówiąc, gdyby kasować konta za "durną propagandę i kłamstwa", to należałoby pewnie skasować profile zdecydowanej większości polityków czy partii. Po to na społecznościówkach jest opcja blokowania czy wyciszania, żeby każdy mógł sam sobie indywidualnie wybrać, których kont sobie czytać nie życzy. I to jest chyba lepsze rozwiązanie niż narzucona z góry cenzura.

87 Ostatnio edytowany przez polis (2021-01-18 14:24:51)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
MagdaLena1111 napisał/a:

Czy to wg Was ograniczanie wolności słowa, czy jednak niezbędne działanie w celu uniknięcia przemocy?

No i co Wy na to, że na końcu okazało się, że prywatny, komercyjny podmiot ogranicza aktywność prezydenta jednego z najpotężniejszych państw na świecie?

Jakieś granice trzeba postawić, obrażanie czy nawoływanie do nienawiści/zamieszek. Trump moim zdaniem te granice przekroczył i słusznie dostał bana. Wolność słowa to dla mnie wolność do wyrażania swoich poglądów i możliwości argumentowania, a nie do obrażania innych ludzi/nawoływania do przestępstwa, itd.

Oczywiście, nie jestem też za banowaniem każdej nie podobającej się opinii. One nie znikną jeśli ludzie przestaną mieć możliwość ich wyrażania.

Nie wiem jak rozwiązać ten problem na szybko jeśli to w ogóle jest możliwe, natomiast długoterminowo myślę, że pomogłoby nauczanie czytania ze zrozumieniem i myślenia krytycznego. Umiejętność analizowania tekstu, sprawdzania źródła tekstu, wchodzenia w polemikę z tekstem, itd. Tu pomogłyby dobrze prowadzone lekcje polskiego, gdzie można by się nauczyć wydawania własnych osądów, argumentowania i dyskutowania, na podstawie tego co jest w tekście, zamiast zgadywania co autor mógł mieć na myśli. Jeśli ludzie umieliby szukać informacji i myśleć krytycznie o tym co czytają, przynajmniej w przeważającej większości, to myślę, że nie byłoby takich problemów, ponieważ skuteczność propagandy, fake news'ów i takich nawoływań jakie robił Trump byłaby niska. 

Tylko z tego co widzę po grupach książkowych, to nawet osoby, które twierdzą, że lubią czytać książki, nie potrafią analizować tego co czytają i często nic więcej nie potrafią powiedzieć ponad podobało mi się, nie podobało mi się.

88

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
polis napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Czy to wg Was ograniczanie wolności słowa, czy jednak niezbędne działanie w celu uniknięcia przemocy?

No i co Wy na to, że na końcu okazało się, że prywatny, komercyjny podmiot ogranicza aktywność prezydenta jednego z najpotężniejszych państw na świecie?

Jakieś granice trzeba postawić, obrażanie czy nawoływanie do nienawiści/zamieszek. Trump moim zdaniem te granice przekroczył i słusznie dostał bana. Wolność słowa to dla mnie wolność do wyrażania swoich poglądów i możliwości argumentowania, a nie do obrażania innych ludzi/nawoływania do przestępstwa, itd.

Oczywiście, nie jestem też za banowaniem każdej nie podobającej się opinii. One nie znikną jeśli ludzie przestaną mieć możliwość ich wyrażania.

Powiedzmy sobie tak, jest różnica pomiędzy głoszeniem, na przykład, że homoseksualizm to grzech i ludzie go praktykujący grzeszą- w końcu to tylko opinia- a namawianiem do bicia homoseksualistów, bo są grzesznikami. Z pierwszym zdaniem mogę się nie zgadzać i uwazać gloszacego go za oszołoma, ale drugie to czyste nawolywanie do przemocy.

89

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Szczerze, mam dosyć ambiwalentne odczucia co do tego wszystkiego. Z jednej strony wyznaję mądrą zasadę, że jeżeli to prywatna firma to generalnie "wolność Tomku w swoim domku". Z drugiej strony, jeżeli jakieś korpo urasta do rangi globalnego hegemona, pełniącego rolę de facto telecomu (a nie bójmy się tego powiedzieć, dla wielu młodych ludzi messanger zastąpił już dawno telefony i smsy), to może nalżało by zadbać o to, aby taki stan rzeczy regulowało coś więcej niż tylko firma sama w sobie, podejmująca przecież decyzje na niejawnych dla nikogo zasadach.

Beyondblackie napisał/a:

Jaki kraj, tak ma, ale w USA ciągle jest wystraczajaca ilość bezmózów, którzy chca Trumpa, nawet jeżeli Biden wygral wybory. Jest sie czego bać.

Co do Trumpa to oczywiście z Baidenem przegrał, ale w tej swojej przegranej zdołał poprawić swój wynik względem 2016 o prawie 18%. Ot, taka ciekawostka wink

polis napisał/a:

Jakieś granice trzeba postawić, obrażanie czy nawoływanie do nienawiści/zamieszek.

Fizyczna przemoc jak najbardziej OK, obrażanie czy tzw. "mowa nienawiści" już tak średnio bym powiedział. To jest groteska penalizować i rozstrzygać w sądzie coś, co już w samej swojej naturze jest mocno subiektywne. Zresztą, mamy już w polskim prawie taki kwiatek, który się zwie "obrazą uczuć religijnych". Zadaj sobie pytanie czy on działa dobrze? wink

90

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Znerx napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
Czarna Kotka napisał/a:

Swoją drogą, wolność słowa, wolność wyrazu, ale ilu z Was zgadza się, że Elżbieta Podleśna powinna beknąć za Maryję w tęczowej aureoli?

Jeżeli mówimy o wolności słowa, to nie istnieje coś takiego, jak obraza uczuć religijnych smile

Za to istnieje coś takiego jak maczeta... i dlatego żaden "postępowy lewicowiec" nie zrobi cipkoproroka -  analogicznie do niesławnej cipkomaryjki -, bo dobrze wie jak to by się skończyło. Przypomnijmy sobie wydarzenia z Francji czy późniejsze, też z Francji, ze szkoły i morderstwo nauczyciela.

Ci straszni chrześcijanie to jednak bardzo mili ludzie i dlatego wchodzi im się na głowy.

Ci postępowi mili chrześcijanie indoktrynują religijnie swoje dzieci od małego. M. in. za pomocą konceptu "grzechu pierworodnego" - czegoś co kiedyś dawno ktoś dawno temu zrobił, ale nie wolno za to przeprosić i zadośćuczynić, nie można tego zostawic w przeszłości, bo doskonały Pan Bóg wciąż ma to za złe.  Pomimo przemijających pokoleń, nie, nie wybaczy i nie zapomni (choć o co się stało nastąpiło własciwie na skutek tego jak on sam ukształtował ludzi), za ten grzech nawet dzieci są winne. Ty, Twoje dzieci, ich dzieci. Winne od urodzenia, od małego wychowywane w poczuciu winy. Nie? No to poczytaj Biblię. Rodząc się człowiekiem, jestes winny/a. To tylko jeden przykład, tego typu jazd emocjonalnych jest tam mnostwo.
Co do obrazy, na prawicowych stronach co drugi post to obrazek teczowej flagi, którą ktoś sie podciera. Znaczy że tęczowa flaga jako symbol bardzo ważny dla części ludzi, powinien być szanowany czy nie?

91 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2021-01-18 19:44:33)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Walwan napisał/a:

Tyle że te portale to nie jest jakaś tam zwykła "własność prywatna", tylko globalni monopoliści. Niemożliwe jest stworzenie realnej konkurencji dla Twittera czy Facebooka o podobnym zasięgu. A kiedy Parler próbował stać się taką alternatywą, to Big Tech po prostu go wykosiły. Amazon wyłączył mu serwery, a Google i Apple zablokowały możliwość pobierania jego aplikacji. I to tyle w kwestii założenia "własnych mediów".

Ależ dokladnie na tym polega nieskrępowany 'wolny rynek". Majacy tylu obrońców wśród naszych środowisk okołokonfederacyjnych. Jaaaka taaam ingerencja państwa, nikt mi się nie będzie wcinał w mój biznes bo on jest mój a ja jestem wolny! nikt mi dyktował co mam robic nie będzie!
I teraz nagle jak korporacje uderzają w konserwatystę (zamiast w lewaka) to ból tyłka. Nic to, że ten konserwatysta doprowadzil kraj niebezpiecznie blisko wojny domowej.
Widziały gały co brały czy jakoś tak.

92 Ostatnio edytowany przez szakisz (2021-01-18 19:49:31)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:

Ci postępowi mili chrześcijanie indoktrynują religijnie swoje dzieci od małego. M. in. za pomocą konceptu "grzechu pierworodnego" - czegoś co kiedyś dawno ktoś dawno temu zrobił, ale nie wolno za to przeprosić i zadośćuczynić, nie można tego zostawic w przeszłości, bo doskonały Pan Bóg wciąż ma to za złe.  Pomimo przemijających pokoleń, nie, nie wybaczy i nie zapomni (choć o co się stało nastąpiło własciwie na skutek tego jak on sam ukształtował ludzi), za ten grzech nawet dzieci są winne. Ty, Twoje dzieci, ich dzieci. Winne od urodzenia, od małego wychowywane w poczuciu winy. Nie? No to poczytaj Biblię. Rodząc się człowiekiem, jestes winny/a. To tylko jeden przykład, tego typu jazd emocjonalnych jest tam mnostwo.
Co do obrazy, na prawicowych stronach co drugi post to obrazek teczowej flagi, którą ktoś sie podciera. Znaczy że tęczowa flaga jako symbol bardzo ważny dla części ludzi, powinien być szanowany czy nie?

Słabo znasz chrześcijaństwo. To nie jest poczucie winny, a tępienie naszych ludzkich zapędów i ego. Z czego wywodzi się grzech pierworodny? wink

93 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2021-01-18 19:55:18)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Z tego, że Bóg obdarzył ludzi ciekawościa a potem zabronił gdzies zaglądać.
Co się stało, było nieuniknione.
To co interesujące, dlaczego doskonały Pan Bóg przez tyle pokoleń nie pozwolił się do końca przeprosic.
Jak myślisz, dlaczego?

94

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:

Z tego, że Bóg obdarzył ludzi ciekawościa a potem zabronił gdzies zaglądać

Nie. Grzech pierworodny wziął się stąd, że człowiekowi było mało. Dostał od Boga raj, wraz ze wszystkimi dobrodziejstwami jakie były mu potrzebne do zaspokojenia wszelkich potrzeb, a mimo to chciał więcej. Pragnął być na równi z Bogiem. Co ciekawe dziś, kilka tysięcy lat temu dalej pragniemy "boskości" szeroko rozumianej. Wychodzi więc na to, że wygnanie z raju nie za wiele dało.

95

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:

Z tego, że Bóg obdarzył ludzi ciekawościa a potem zabronił gdzies zaglądać.
Co się stało, było nieuniknione.

To jest właśnie kluczowy brak zrozumienia o co kaman, a w przypadku zrozumienia podstawa do odrzucenia tej religii. Takie tam róbta co chceta. O właśnie zaczyna się wink

96

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Istotą  chrześcijaństwa nie są grzechy pierworodne tylko życie w miłości prawdzie i miłosierdziu  i parę  innych bardzo mądrych rzeczy zdeptanych przez hierarchię  kościelną. 
Zachęcam do czytania  surowego przekazu.

97 Ostatnio edytowany przez Snake (2021-01-18 21:24:02)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Ela210 napisał/a:

Istotą  chrześcijaństwa nie są grzechy pierworodne tylko życie w miłości prawdzie i miłosierdziu[...]

Tak, bo czego nie rozumie koleżanka post wyżej o grzech pierworodny może się czepiać co najwyżej żydów. U chrześcijan tak się dziwnie składa, że ofiara i poświęcenie Syna Bożego zmyło piętno grzechu pierworodnego z człowieka dając mu nowe otwarcie. Bo czego również koleżanka wyżej chyba nie rozumie, grzech pierworodny wynikał z tego, że Bóg uczynił człowieka wolnym i dał mu wybór. Człowiek dokonał wyboru, a Bóg zrealizował skutek ludzkiego wyboru. To jest dla mnie kwintesencja grzechu pierworodnego. Zawsze masz wybór ale nie ma wyboru bez konsekwencji. Bóg za nikim nie biega i nie pilnuje, bo i po co? Jaki sens wtedy miałoby tworzenie wolnej istoty?
Co się stało było nieuniknione oznacza, że człowiek nie ma wyboru i jest po prostu słaby i głupi. Taka ideologia oczywiście jak najbardziej mi pasuje do wyznawców nowoczesnych trendów ale każdemu wedle uznania.

98 Ostatnio edytowany przez Belzebiusz (2021-01-19 00:14:13)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
szakisz napisał/a:
Czarna Kotka napisał/a:

Z tego, że Bóg obdarzył ludzi ciekawościa a potem zabronił gdzies zaglądać

Nie. Grzech pierworodny wziął się stąd, że człowiekowi było mało. Dostał od Boga raj, wraz ze wszystkimi dobrodziejstwami jakie były mu potrzebne do zaspokojenia wszelkich potrzeb, a mimo to chciał więcej. Pragnął być na równi z Bogiem. Co ciekawe dziś, kilka tysięcy lat temu dalej pragniemy "boskości" szeroko rozumianej. Wychodzi więc na to, że wygnanie z raju nie za wiele dało.

Bodajże François de La Rochefoucauld skonstatował kiedyś, że jedynym powodem, dla którego Bóg nie sprowadził na ziemię następnego potopu było to, że przekonał się o bezskuteczności pierwszego. Coś w tym jest.




Czarna Kotka napisał/a:

Ależ dokladnie na tym polega nieskrępowany 'wolny rynek". Majacy tylu obrońców wśród naszych środowisk okołokonfederacyjnych. Jaaaka taaam ingerencja państwa, nikt mi się nie będzie wcinał w mój biznes bo on jest mój a ja jestem wolny! nikt mi dyktował co mam robic nie będzie!

I jak dla mnie w porządku. Dyktowania (bo od dyktowania to jest dyktatura) jak najmniej. Od sfery biznesu po zmuszanie do płacenia tzw. składek przez pracujących ludzi w pakiecie z obietnicą, że po 40 latach coś tam za nią dostaną et cetera et cetera.

99 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-19 10:25:44)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Snake napisał/a:

Bóg uczynił człowieka wolnym i dał mu wybór. Człowiek dokonał wyboru, a Bóg zrealizował skutek ludzkiego wyboru. To jest dla mnie kwintesencja grzechu pierworodnego. Zawsze masz wybór ale nie ma wyboru bez konsekwencji. Bóg za nikim nie biega i nie pilnuje, bo i po co? Jaki sens wtedy miałoby tworzenie wolnej istoty?

Ładnie to brzmi, ale to tylko teoria, którą nawet jej wyznawcy mają gdzieś i siebie samych mają za bogów, którzy mogą innym ludziom narzucać, jak mają żyć i postępować, nawet w najbardziej tragicznych i dramatycznych momentach ich życia.

100

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
MagdaLena1111 napisał/a:

Ładnie to brzmi, ale to tylko teoria, którą nawet jej wyznawcy mają gdzieś i siebie samych mają za bogów, którzy mogą innym ludziom narzucać, jak mają żyć i postępować, nawet w najbardziej tragicznych i dramatycznych momentach ich życia.

Tak, to okropne. Jak można narzucać cokolwiek. Człowiek się rodzi i od najmłodszych lat wszystko mu się narzuca! Nie dotykaj gorącego garnka! Nie wbiegaj na ulicę! Nie garb się! Nie zabieraj zabawek innym dzieciom! Nie sprzedam ci fajek i alkoholu! Nie macaj cycków koleżanki bez notarialnego potwierdzenia aktu woli! Nie prowadź samochodu bez prawa jazdy! Nie sprzedam ci broni! Zapinaj pasy! Płać ZUS! Płać podatki! Nie biegaj nagolasa po ulicy! Nie pokazuj cycków na plaży! Nie przerywaj starszym! Nie pożądaj żony bliźniego swego ani żadnej rzeczy jego! Nie zabijaj! Nie kradnij! Nie cudzołóż! Czcij ojca twego i matkę twoją! Słuchaj szefa! Noś maseczkę! Zamknij firmę! Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu! Nie podskakuj!

101 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-19 10:53:35)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Porównanie dorosłych ludzi do dzieci, które nie mają żadnych doświadczeń, jest tu bardzo znamienne, Snake.
Ty jako dorosły wiesz najlepiej, póżniej jako Bóg wiesz najlepiej. Zwykła to ludzka pycha i nic więcej, gdy próbuje się kierować życiem dorosłego człowieka.

Ale znowu zbaczamy z tematu, więc lepiej do niego wróćmy:

Beyondblackie napisał/a:

Powiedzmy sobie tak, jest różnica pomiędzy głoszeniem, na przykład, że homoseksualizm to grzech i ludzie go praktykujący grzeszą- w końcu to tylko opinia- a namawianiem do bicia homoseksualistów, bo są grzesznikami. Z pierwszym zdaniem mogę się nie zgadzać i uwazać gloszacego go za oszołoma, ale drugie to czyste nawolywanie do przemocy.

Powiedziałabym jeszcze tak, że z czyjąś opinią można dyskutować, wchodzić w polemikę, a w przypadku nawoływania do przemocy i wzbudzania społecznego fermentu można w odpowiedzi tylko próbować uspokoić sytuację. Jedno operuje na rozumie, drugie na emocjach.

102 Ostatnio edytowany przez szakisz (2021-01-19 10:53:54)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

No nie wiem czy takie bieganie na golasa po ulicy tyczy się tylko dzieci. Albo macanie koleżanek, albo podatki, albo no ale wiem… chociażby broń. Tak więc pudło, znowu.

103

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
MagdaLena1111 napisał/a:

Porównanie dorosłych ludzi do dzieci, które nie mają żadnych doświadczeń, jest tu bardzo znamienne, Snake.
Ty jako dorosły wiesz najlepiej, póżniej jako Bóg wiesz najlepiej. Zwykła to ludzka pycha i nic więcej, gdy próbuje się kierować życiem dorosłego człowieka.

Ok, to pycha przemawia przez rodziców kiedy narzucają dzieciom normy, nakazy i zakazy życia rodzinnego i społecznego.
Jedz widelcem!
Nie trzymaj łokci na stole!
Nie dłub w nosie!
Nie bekaj!
Nie puszczaj bąków w towarzystwie!
Nie podnoś głosu!
Nie przeklinaj!
Nie gwiżdż w domu!
Posprzątaj w pokoju!
Wynieś śmieci!
Obierz ziemniaki!
Nie wyrzucaj jedzenia!
.....

To jakbyś Magdo chciała dalej, to skrócę ci te męki i wyjaśnię, że podstawą życia społecznego jest określenie norm współżycia jednostek tworzących społeczność. Tak aby w krótkim czasie te jednostki nie pozabijały się wzajemnie, a silni nie zabierali wszystkiego nadmiernie słabszym itd. Te normy życia społecznego tworzą zasady dla jej członków jak mają żyć i postępować aby przetrwała społeczność. Jeżeli jakiejś jednostce to przeszkadza, to zawsze może sobie kupić bezludną wyspę, zamieszkać tam i żyć wg własnych zasad. Niestety jak wszystko będzie to ułudą, bo sam fakt kupienia bezludnej wyspy jak i jej relacje względem innych "bezludnych wysp" będzie regulowany jakimiś normami, nakazami, zakazami itp.

104 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-19 11:36:31)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Snake, uznajmy, że nie doczytałeś, gdy pisałam: „Zwykła to ludzka pycha i nic więcej, gdy próbuje się kierować życiem dorosłego człowieka”, stąd wciąż powracasz do dziecięcych przykładów zgodnych ze wzorem mistrz - uczeń.

Ponadto dobrze wiemy, że tu nie ma mowy o anarchii, gdzie każdy sobie rzepkę skrobię, ale działamy w ramach „umowy społecznej”. Na umowę społeczną mają wpływ wszystkie strony i właściwie dyskutujemy tylko o tym, co znajduje się wewnątrz pewnych ram regulujących życie społeczne, a na końcu wszystkie strony czerpią z tego mniejsze lub większe korzyści. Przynajmniej z założenia, bo np. nie muszę oglądać na ulicy nagich grubasów ;-)
Gorzej, gdy zaczyna się narzuca dorosłym ludziom kwestie światopoglądowe.

Ale i tak widać po powyższym, że ta ponoć wolna wola, to tylko abstrakcyjny twór, którym posługiwać się jest wygodnie, a nijak w ludzkim świecie on nie występuje, a najprzedniejszym przykładem braku szacunku do tego konstruktu są jego ponoć wyznawcy.

105

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
MagdaLena1111 napisał/a:

Snake, uznajmy, że nie doczytałeś, gdy pisałam: „Zwykła to ludzka pycha i nic więcej, gdy próbuje się kierować życiem dorosłego człowieka”, stąd wciąż powracasz do dziecięcych przykładów zgodnych ze wzorem mistrz - uczeń.

Tak, ponieważ kształtowanie do życia w społeczeństwie zaczyna się od urodzenia. Wiek dziecięcy i młodzieńczy jest okresem produkcji osobnika gotowego do wejścia w społeczeństwo jako jego samodzielna część. Żyjąc w nim dalej podlega szeregowi określonych norm współżycia społecznego, nakazom, zakazom itd.

MagdaLena1111 napisał/a:

Gorzej, gdy zaczyna się narzuca dorosłym ludziom kwestie światopoglądowe.

Ależ owszem, że się narzuca. Z nieba spadłaś? Zawsze się narzucało, narzuca i będzie narzucać. Na przykład obecnie modna kwestia światopoglądowa twierdzi, że mówiąc murzyn krzywdzę jakieś Boże stworzenia na świecie. Czymże jest zakaz używania słowa murzyn i uwaga, objęcie tego sankcją karną jak nie narzuceniem światopoglądu?

Weźmy choćby Dekalog, który jest niczym innym jak zwięzłym kodeksem norm życia społecznego. Z czego na 10 przykazań, 2 słownie dwa można przypisać do stricte życia religijnego. Pozostałych osiem jest ponadczasowym i uniwersalnym zestawem norm społecznych.
Choćby ten poruszany czasem homoseksualizm chyba nigdy nie był uznawany za całkowicie akceptowalny społecznie. Z prostego powodu, że homoseksualizm nie prowadzi do reprodukcji. Był akceptowalny jako fanaberia lub forma konieczna. Stąd greckie czy celtyckie zwyczaje stosunków homoseksualnych między wojownikami nie były czymś nienormalnym. Wręcz przeciwnie, uznawano je za akceptowalną formę zaspokajania popędu w chwilach odosobnienia od rodziny oraz formę braterstwa. Stąd nie uznaje się za bycie homoseksualistą uprawiania seksu homoseksualnego w więzieniu. Stąd w starożytnym Rzymie akceptowano stosunki homoseksualne między obywatelem, a niewolnikiem ale tylko w formie takiej, że stroną wykorzystywaną był niewolnik. Jeżeli obywatel był w takiej relacji stroną bierną, to popełniał przestępstwo, był człowiekiem niegodnym itd. A były jeszcze formy relacji homoseksualnych wynikające z przekonania, że kobieta jest formą życia podrzędną, głupią i niegodną i niezdolną do prawdziwie głębokiego związku. Co najwyżej konieczną dla podtrzymania rodu, a po spełnieniu tej konieczności oddelegowanej do zajmowania się czynnościami nie licującymi z godnością człowieka rozumianego jako mężczyzna.
Tak było, nie kłamię wink

106 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-19 12:46:27)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Snake napisał/a:

Tak, ponieważ kształtowanie do życia w społeczeństwie zaczyna się od urodzenia. Wiek dziecięcy i młodzieńczy jest okresem produkcji osobnika gotowego do wejścia w społeczeństwo jako jego samodzielna część. Żyjąc w nim dalej podlega szeregowi określonych norm współżycia społecznego, nakazom, zakazom itd.

A widzisz, ja nie jestem zwolenniczką zakazów i nakazów w wychowywaniu, ale bardziej stawiam na modelowanie, czyli pokazywanie i stymulowanie naśladownictwa.
Czas dorastania to wyrabianie w ludziach „właściwych” ścieżek myślenia i zachowania, ale wtedy trzeba być w tym spójnym i kierować się tym samym (=>patrz Emilewicz i jej nauczanie dzieci omijania zakazów i ogólnie cwaniactwa).

A moralność działa najlepiej, gdy nie funkcjonuje jako zakaz lub nakaz, ale właśnie jako WZORZEC zachowania, który pojawia się naturalnie jako naturalny WYBÓR zamiast przymusu. Nie ma jednak sensu umoralniać DOROSŁYCH ludzi przez zakazy i nakazy, a bez penalizacji to w ogóle bezsensowne działanie pokazujące tylko skrajną pychę.

Przyswojenie moralności poprzez naśladownictwo jako późniejszy naturalny wybór, w przeciwieństwie do zakazów i nakazów, nie powoduje też silnych konfliktów wewnętrznych i różnego rodzaju nerwic itp. Bo przymus robienia czegoś to ciężka sprawa ;-)

107

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
MagdaLena1111 napisał/a:

A widzisz, ja nie jestem zwolenniczką zakazów i nakazów w wychowywaniu, ale bardziej stawiam na modelowanie, czyli pokazywanie i stymulowanie naśladownictwa.

Piękna sprawa, a jaka utopijna! wink
Patrz synuś, tatuś ma broń i mógłby nią zastrzelić o tą panią, tamtego pana i tamtego dalekoo też, bo tu widzisz kupiłem nowy celownik, a karabinek bije celnie na  kilometr! Ale synuś tatko tego nie zrobi! Bo to widzisz synuś, to też żywe ludzie są jak ty i ja więc tatuś dokonał WYBORU, że daruje im życie!
Piękny przykład dla młodego człowieka i godny do naśladowania!
Co jednak jeśli nie wszyscy będą tacy piękni i godni naśladowania? Zaakceptujemy nieuniknione straty wynikające z ludzkich wyborów i choć to godne ubolewania nic nie zrobimy? Czy też jednak zostawimy sobie taki mały kodeksik karny, że jak zabijesz, to stryczek albo dożywocie? A jak tak, to dalej wolny wybór czy taki wymuszony groźbą kary?

108 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-19 13:44:17)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Snake napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

A widzisz, ja nie jestem zwolenniczką zakazów i nakazów w wychowywaniu, ale bardziej stawiam na modelowanie, czyli pokazywanie i stymulowanie naśladownictwa.

Piękna sprawa, a jaka utopijna! wink
Patrz synuś, tatuś ma broń i mógłby nią zastrzelić o tą panią, tamtego pana i tamtego dalekoo też, bo tu widzisz kupiłem nowy celownik, a karabinek bije celnie na  kilometr! Ale synuś tatko tego nie zrobi! Bo to widzisz synuś, to też żywe ludzie są jak ty i ja więc tatuś dokonał WYBORU, że daruje im życie!
Piękny przykład dla młodego człowieka i godny do naśladowania!

Przechodząc płynnie do tematu wątku, znowu można by rzec, że nie da się prowadzić dyskusji o wolności, w tym wolności słowa, bez dyskusji o granicach tejże wolności.
Synkowi w sumie dobrze wyjaśniłeś, pokazałeś, że masz wolną wolę ;-) i wybór i jak postępujesz oraz dlaczego. Oczywiście, znowu zrobiłeś z siebie Boga, który czuje się władnym darować obcemu, czującemu i świadomemu człowiekowi życie, ale nie szkodzi ;-) Ja bym bardziej postawiła na odczucia rodziny tego człowieka, bo o ile temu zastrzelonemu byłoby już obojętne po jego śmierci, co się z nim dzieje, to cierpieliby jego bliscy, przeżywający jego stratę. Tak, żeby synuś potrafił spojrzeć trochę dalej niż czubek własnego nosa :-P
Bo tu jest potrzeba wyobraźnia i umiejętność przewidywania konsekwencji własnych działań, ale nie w perspektywie kar za łamanie zakazów i nakazów, ale konsekwencji dla innych. Sam zwracałeś uwagę, że chodzi o normy współżycia społecznego.
Takiej wyobraźni zabrakło właśnie Trumpowi, który patrzył przez pryzmat własnego interesu, a właściwie zagrożonego ego, gdy wzywał do zamieszek społecznych i przemocy.

109

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Trump wzywał do zamieszek społecznych i przemocy ?
Kiedy ?

Z tego co śledziłem te zdarzenia, to można mu zarzucić to, że nie zgadzał się z wynikiem wyborem i oskarżał o fałszerstwo.
Nie znalazłem wypowiedzi w której wzywał do zamieszek i/lub przemocy.
Znalazłem natomiast wezwanie do spokoju i nie stosowania przemocy. Ale to było po ataku na Kapitol.
Coś przeoczyłem ?

110 Ostatnio edytowany przez JaJakoJa (2021-01-19 13:59:41)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Cóż, napisałem dużo, ale mnie wylogowało i kiedy kliknąłem "dodaj" wszystko szlag trafił (dziwne, że to wylogowywanie jest tu nierozwiązywalnym problemem - kiedyś wystarczyło cofnąć i można było post skopiować, teraz już nawet cofnięcie nic nie daje). Więc krótko:

1. Polska jak najbardziej może wymusić na trzech monopolistach słowa (facebook/instagram, twitter, google/youtube) przestrzeganie polskiego prawa, bo te firmy zarabiają w Polsce na reklamach. A ich regulaminy nie mogą stać ponad prawem państwowym.

2. Lewicowa cenzura jest coraz poważniejszym problemem (także w Polsce), wyraźnie współczesna lewica dziedziczy tradycje nie socjaldemokracji, a komunistów, tyle że musiała sobie poszukać nowych wyborców, bo na robotników już liczyć nie może, i padło na imigrantów, LGBT i mizoandryczki.


MagdaLena1111
A wytłumacz mi, skoro tak Cię bolą zamieszki, dlaczego nie były blokowane konta BLMów i ich sojuszników?

Ela210 napisał/a:

natomiast u nas Dudę podgrzałi na nowo i doprawili świeżym ziołem. Smacznego:)

I na całe szczęście - pisze to człowiek, który glosował na Trzaskowskiego. A dziś jestem przeszczęśliwy, że Trzaskowski przegrał. Dziś glosowanie na lewicę, to jak w 1933 glosowanie na Hitlera. Wiadomo, że chcą wprowadzić zamordyzm, więc nikt nie może się tłumaczyć, że nie wie jakie zamiary ma szeroko rozumiana lewica (czyli PO/KO, Lewica Razem i też Hołownia).

111 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-01-19 14:00:07)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Bill.Garret napisał/a:

Trump wzywał do zamieszek społecznych i przemocy ?
Kiedy ?

Z tego co śledziłem te zdarzenia, to można mu zarzucić to, że nie zgadzał się z wynikiem wyborem i oskarżał o fałszerstwo.
Nie znalazłem wypowiedzi w której wzywał do zamieszek i/lub przemocy.
Znalazłem natomiast wezwanie do spokoju i nie stosowania przemocy. Ale to było po ataku na Kapitol.
Coś przeoczyłem ?


Tak, mówił, że potrzeba nam spokoju ZARAZ PO TYM, jak kolejny raz gadał o tym jak skradziono nam wybory.
Nie ma jak to rozpalać emocje i zaraz po tym dodać ALE ...

Już o tym zresztą było. Nie potrzeba literalnych komunikatów, gdy wcześniej tygodniami rozjusza się tłum masą kłamstw i bezpodstawnych oszczerstw

Dawno temu żył pewien filozof Stuart Mill, który miał bardzo liberalne podejście do wolności słowa i nawet on mówił, że niedopuszczalną wypowiedzią, takim jedynym dla niego przypadkiem, w którym można ograniczyć wolność słowa jest sytuacja, w której ktoś znajdując się pod domem handlarza zbożem mówi do takiego zdenerwowanego tłumu, że handlarze zbożem to złodzieje. A co zrobił Trump? Przemawia do tłumu atakującego Kapitol, który to lud sam wcześniej ściągnął do Waszyngtonu na swój wiec, o tym, jak skradziono im wybory. A kto niby ukradł?


JaJakoJa napisał/a:

MagdaLena1111
A wytłumacz mi, skoro tak Cię bolą zamieszki, dlaczego nie były blokowane konta BLMów i ich sojuszników?

To nie pytanie do mnie, tylko do „właścicieli” debaty publicznej :-(

112

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
MagdaLena1111 napisał/a:

Tak, mówił, że potrzeba nam spokoju ZARAZ PO TYM, jak kolejny raz gadał o tym jak skradziono nam wybory.
Nie ma jak to rozpalać emocje i zaraz po tym dodać ALE ...

No patrz, a Lempart nawet nie dodawała "ale" i nikt jej nie zablokował. Podobnie jak zadymiarzy z BLM. Ale rozumiem: nasi zadymiarze są lepsi niż wasi.

113

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
JaJakoJa napisał/a:

1. Polska jak najbardziej może wymusić na trzech monopolistach słowa (facebook/instagram, twitter, google/youtube) przestrzeganie polskiego prawa, bo te firmy zarabiają w Polsce na reklamach. A ich regulaminy nie mogą stać ponad prawem państwowym.

Oczywiście, że tak, bo Facebook musiał uzyskiwać zgodę różnych instytucji na przejęcie dotychczas samodzielnych aplikacji, uzyskiwał je pod określonymi warunkami i te warunki wkrótce łamał. Różne państwa nakładały na nich z tego powodu kary finansowe i tu nie ma co się szczypać. Właśnie Facebook będzie zarzynał kolejną aplikację tj. Whatsapp wprowadzając ją w sieć swoich innych aplikacji. Ogólnie są to typowe postępowania monopolistyczne, łącznie z tępieniem konkurencji i uniemożliwianiem jej działalności.

MagdaLena1111 napisał/a:

Synkowi w sumie dobrze wyjaśniłeś, pokazałeś, że masz wolną wolę ;-) i wybór i jak postępujesz oraz dlaczego. Oczywiście, znowu zrobiłeś z siebie Boga, który czuje się władnym darować obcemu, czującemu i świadomemu człowiekowi życie, ale nie szkodzi ;-)

Jeśli wolny wybór utożsamiasz z atrybutami boskości, to nie ma problemu. Jak to ktoś ładnie określił: zabijając nie odbierasz tylko życia ale zabierasz komuś wszystko co miał, ma i mógłby mieć.

114 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-20 13:49:28)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Mam pytanie do zwolenników obecnego rzadu: o co chodzi z tym udawaniem że nie ma dzieci z problemami psychicznymi  w Polsce.?

TO jakaś poprawność polityczna że niby 500 plus ma załatwić wszystkie problemy rodzinne czy jak?

115

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Ela210 napisał/a:

Mam pytanie do zwolenników obecnego rzadu: o co chodzi z tym udawaniem że nie ma dzieci z problemami psychicznymi  w Polsce.?

Prowokatorka wink

Ej, a śledziliście Suskigate? Niby jaja jak berety ale tej babki radnej naprawdę żal. Pół Polski obejrzało jej najbardziej intymne zdjęcia. Konta już wyczyszczone lub skasowane ale nie zabrakło życzliwych, którzy porobili kopie i bez trudu można je znaleźć w internecie.
Druga sprawa, to radość z akcji lewicowych aktywistek internetowych tj. wrzucania na swoje konta społecznościowe różnych nudesów w ramach solidarności z panią radną.

116

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Snake napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Mam pytanie do zwolenników obecnego rzadu: o co chodzi z tym udawaniem że nie ma dzieci z problemami psychicznymi  w Polsce.?

Prowokatorka wink

Ej, a śledziliście Suskigate? Niby jaja jak berety ale tej babki radnej naprawdę żal. Pół Polski obejrzało jej najbardziej intymne zdjęcia. Konta już wyczyszczone lub skasowane ale nie zabrakło życzliwych, którzy porobili kopie i bez trudu można je znaleźć w internecie.
Druga sprawa, to radość z akcji lewicowych aktywistek internetowych tj. wrzucania na swoje konta społecznościowe różnych nudesów w ramach solidarności z panią radną.

Pierwszy raz słysze haha. Jesli autentyk, to jestem w szoku, co mozna widziec w takim tłuku... lol

117

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
assassin napisał/a:

Pierwszy raz słysze haha. Jesli autentyk, to jestem w szoku, co mozna widziec w takim tłuku... lol

Nooo, była akcja!
Na twitterowym koncie Suskiego pojawiły się wpisy na temat radnej z Porozumienia Gowina, że go molestuje, że wysyła mu swoje intymne zdjęcia, że on ma tego dość. Potem, że ta radna wrzuca na swojego instagrama roznegliżowane zdjęcia i to jest poniżej standardów polityków Zjednoczonej Prawicy i Kaczyński ją wywali czy jakoś tak. Wrzucił skrina z jej insta i faktycznie roznegliżowane zdjęcia, w bieliźnie, rozchylonym szlafroku z kawałkiem piersi. Pani radna, to taki lekko późny milf wink W poście oprócz skrinów dał link do transferu z plikami, gdzie były zdjęcia jakie rzekomo dostawał. No na linku, to już hard, full wypas wink
Na insta radnej faktycznie były te negliże, potem zniknęły, a pojawiły się posty grożące Suskiemu, że jeżeli w ciągu 2 godzin nie pokasuje tych twittów, to opublikuje jego gołe zdjęcia. Kolejne wpisy i zdjęcia asystenta radnej, młodego człowieka w prywatnych sytuacjach z jakąś panną oraz zarzuty o zdradzie, że to jego sprawka itp.
Suski ogłasza, że to nie on pisze, że włamano mu się na konto twitterowe i przejęto je, i nie ma nad nim kontroli, a pani radnej w ogóle nie zna. Niemniej już po kilku godzinach od początku akcji konto Suskiego zostało wyczyszczone z wpisów aż do grudnia. Pani radna udzieliła pierwszej wypowiedzi do mediów, że jest w szoku, że to jej stare zdjęcia sprzed kilku lat, że ktoś się jej włamał. W następnej wypowiedzi do mediów mówiła już, że to nie ona, że ona takich rzeczy nie robi. Już chyba pod koniec dnia zniknęło jej konto na instagramie. Link do plików został zlikwidowany na serwisie ze względu na naruszenie zasad regulaminu ale pewnie niejeden zrobił kopie, bo zdjęcia krążą.
Osobiście wierzę, że to chamska akcja przeciw Suskiemu, a radna została w to wciągnięta i de facto, to ona stała się ofiarą tej akcji. No w swojej miejscowości ma chyba trochę przesrane, bo kto chciał to obejrzał wszystko dogłębnie wink
Ponieważ zauważyłem, że przypięto mi łatkę wyznawcy teorii spiskowych, to nie mogę zawieść oczekiwań i mam swoją teorię na tą sprawę. Najwidoczniej każdy reżim ma swoich kelnerów wink Coś mi się układa w ofensywę przeciw obecnemu reżimowi. Wyciek z Wałbrzycha, akcja z Suskim, zaraz potem Jakimowicz.
Nasza opozycja jest na to za głupia i nie ma takich możliwości. Widzi mi się, że gdzieś, ktoś postanowił z lekka wywrzeć nacisk, a może i całkiem bucik na gardziołku postawić...

118

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

No.. nie wiem o co chodzi ale nieładnie tak ujawniać zdjęcia koleżanki :DD
O oskarżeniach o przemoc seksualna mam jedno zdanie powinno się to zgłaszać od razu albo wcale. Zgłaszanie gdy nie ma już dowodów jest za śliskie.
Gdy są Jakimowicz ma przewalone.
Ale z tego co słyszałam zgłosiła a ktoś zachował  to na potem.

119

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
szakisz napisał/a:
Czarna Kotka napisał/a:

Z tego, że Bóg obdarzył ludzi ciekawościa a potem zabronił gdzies zaglądać

Nie. Grzech pierworodny wziął się stąd, że człowiekowi było mało. Dostał od Boga raj, wraz ze wszystkimi dobrodziejstwami jakie były mu potrzebne do zaspokojenia wszelkich potrzeb, a mimo to chciał więcej. Pragnął być na równi z Bogiem. Co ciekawe dziś, kilka tysięcy lat temu dalej pragniemy "boskości" szeroko rozumianej. Wychodzi więc na to, że wygnanie z raju nie za wiele dało.

Spoko. Dysponuj mocą stworzenia kogos na własne podobieństwo (tylko żeby byli tacy trochę/mocno gorsi), daj mu wszystko w tym i ciekawosc, a potem zadyndaj przed oczami "owocem zakazanym" plus dopuść węża żeby zachęcał.  Obserwuj co się stanie, a potem ukarz swoje dzieło za to, że zadziałało zgodnie ze schematem, wedle którego je stworzyłes.
Czy istota wszechwiedząca może byc przez cokolwiek zaskoczona?
Czy byłbyś "ok" z wizją swiata, w której człowiek nie zbuntował się Bogu?
Żyjesz sobie szczęśliwie ale nie wiesz co jest co. OK?

Snake, no nie do końca, doczytaj. Co to znaczy "zmywać"? Właściwie to weź i ustal - bardzo Cię proszę, zrób to -  jaka jest różnica pomiędzy tymi ludźmi sprzed Chrystusa (kiedy grzech pierworodny działał) a tymi po Chrystusie. Wyznającymi Chrystusa, ochrzczonych. Jakaś wielka, szczególna różnica? Mniej złodziejstwa, mniej bestialstwa?  W takim razie w czym sie przejawia zmycie grzechu?
Z tą wolną wola to jest śliski temat. Jak jesteś psychopatą bo nie masz wykształconych niektórych ośrodków w mózgu odpowiadających za empatię, to sobie mozesz mówić o wolnej woli. Podobnie jak jak jesteś osobą z chad czy jakąkolwiek organiczną dysfunkcją dotyczącą przekazu neuroprzekaźników w mózgu - wolna wola. Masz depresję idź pobiegać, jak nie to wydziwiasz. Autystycy tez by chcieli być duszą towarzystwa, tylko strzelają fochy. Osoby DDA/DDD wybieraja w dorosłości toksycznych partnerów dlatego, że tak im sie podoba a nie dlatego, że to jest skutek ich dziecięcych przeżyć, które w duzej mierze programuja ich na przyszłośc. Itd. Umieśc w tym wszystkim wolny wybór i podejście "gdyby ktoś naprawdę chciał to by...".
Jak się temu przyjrzeć z bliska, to zwyczajnie - Stary i Nowy  Testament były pisane przez tamtych ludzi, z ich mentalnościa i wiedzą.
Tylko wtedy to ma logiczny sens.
Przykład:
'Gotujcie wodę aż do wrzątku, pijcie jak ostygnie"- to byłby dostosowany do poziomu cywilizacyjnego przekaz od Boga, który ocaliłby w przeciągu lat miliony istnień.
Zamiast tego mamy w Biblii zeby nie dotykać kobiet w trakcie miesiączki i ludzi w wyciekami z ciała. Jedno i drugie to wyciek, jedno i drugie nieczyste. Do pewnego stopnia logiczne - przez babranie sie w wydzielinach, szczególnie ropnych itp  mogą przenosić się patogeny, ale logiczne tylko do stopnia obserwacji ludzi z tamtych czasów  + ich ekstrapolacja - nie każdy "wyciek" to zagrożenie.
Gdybyż podobnie nieczysta była woda z rzeki przed przegotowaniem. Ale nie. Bóg spokojnie patrzył przez setki lat, jak tysiące ludzi, w tym dzieci, pija zanieczyszczona wodę, umiera na ten skutek bo salmonella, shigella, entero-różne E.coli itd.  I nic z tym nie zrobil. Ale kobiet i ludzi z wyciekami nie dotykać.
Miłość miłością, shigella shigellą
Dlatego jest dla mnie oczywiste, że "księgi natchnione" były pisane przez ludzi.

Ela: poczytaj postanowienia soborów, szczegolnie tych z wczesnych czasów. Plus historię konfliktów w tych ramach, z tamtych czasów. Bardzo otwiera oczy.

120

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:

Spoko. Dysponuj mocą stworzenia kogos na własne podobieństwo (tylko żeby byli tacy trochę/mocno gorsi), daj mu wszystko w tym i ciekawosc, a potem zadyndaj przed oczami "owocem zakazanym" plus dopuść węża żeby zachęcał.  Obserwuj co się stanie, a potem ukarz swoje dzieło za to, że zadziałało zgodnie ze schematem, wedle którego je stworzyłes.
Czy istota wszechwiedząca może byc przez cokolwiek zaskoczona?

Zaskoczona? Skąd taka myśl? Uważasz, że istota doskonała nie orientuje się co to probabilistyka? Gdzie szansa na "złe" zachowanie człowieka wynosiła dokładnie 50 %? Co oznacza, że szansa na "dobre" zachowanie wynosiła dokładnie też 50 %?

Czarna Kotka napisał/a:

Czy byłbyś "ok" z wizją swiata, w której człowiek nie zbuntował się Bogu?
Żyjesz sobie szczęśliwie ale nie wiesz co jest co. OK?

Pytasz czy byłbym szczęśliwy w świecie, gdzie pierwszorzędną rolę pełni ZAUFANIE? Oczywiście, że tak. Może to kwestia pewnego kodu kulturowego jaki każdy wynosi z domu, wykształcenia, środowiska ale tak, wyznaję wiarę w magiczną moc słów: zaufaj mi, obiecuję ci, przysięgam ci, MOŻESZ NA MNIE POLEGAĆ. Nie będę tego tłumaczył, bo jeśli trzeba ci to tłumaczyć, to znaczy, że z założenia jest to bezcelowe lol

Czarna Kotka napisał/a:

Snake, no nie do końca, doczytaj. Co to znaczy "zmywać"? Właściwie to weź i ustal - bardzo Cię proszę, zrób to -  jaka jest różnica pomiędzy tymi ludźmi sprzed Chrystusa (kiedy grzech pierworodny działał) a tymi po Chrystusie. Wyznającymi Chrystusa, ochrzczonych. Jakaś wielka, szczególna różnica? Mniej złodziejstwa, mniej bestialstwa?  W takim razie w czym sie przejawia zmycie grzechu?

Hmm, nie wiem co według ciebie ma grzech pierworodny z grzechami codziennymi? Grzech pierworodny, to konsekwencje życia na wygnaniu i oczekiwanie na koniec tego świata, gdy nastąpi Sąd Ostateczny. Żydzi wciąż są w stanie tego oczekiwania, gdy przed końcem przyjdzie Mesjasz, który ich wybawi. Chrześcijanie wierzą, że Mesjasz już nadszedł, zgładził "przewinę" grzechu pierworodnego i odtąd każdy człowiek wierzący jest indywidualnie "rozliczany" przez Boga mogąc liczyć na życie wieczne jeśli tak Bóg go osądzi. Muzułmanie za to Chrystusa traktują nie jako Mesjasza ale jednego z proroków. Tak jak żydzi składali Bogu krwawą ofiarę w święto Paschy, tak Chrystus jest Barankiem Bożym. Ofiarą jaką złożył sam Bóg z siebie poprzez życie i śmierć jako człowiek.

Czarna Kotka napisał/a:

Z tą wolną wola to jest śliski temat. Jak jesteś psychopatą bo nie masz wykształconych niektórych ośrodków w mózgu odpowiadających za empatię, to sobie mozesz mówić o wolnej woli. Podobnie jak jak jesteś osobą z chad czy jakąkolwiek organiczną dysfunkcją dotyczącą przekazu neuroprzekaźników w mózgu - wolna wola. Masz depresję idź pobiegać, jak nie to wydziwiasz. Autystycy tez by chcieli być duszą towarzystwa, tylko strzelają fochy. Osoby DDA/DDD wybieraja w dorosłości toksycznych partnerów dlatego, że tak im sie podoba a nie dlatego, że to jest skutek ich dziecięcych przeżyć, które w duzej mierze programuja ich na przyszłośc. Itd. Umieśc w tym wszystkim wolny wybór i podejście "gdyby ktoś naprawdę chciał to by..."

Chcesz powiedzieć, że mój syn mając zaburzony przekaz neuroprzekaźników nie ma wolnej woli? Ciekawe podejście, ho, ho o jak bardzo by mu pasował w wielu dyskusjach ze mną lol Chcesz powiedzieć, że ja nie mając wielokrotnie empatycznych odczuć ale poprzez doświadczenia społeczne potrafiąc wydedukować sobie prawidłową tj. akceptowalną społecznie reakcję nie mam wolnej woli? Przecież dokonuję dedukcji, analizy możliwych reakcji i DOKONUJĘ WYBORU WŁAŚCIWEJ. 

Czarna Kotka napisał/a:

Jak się temu przyjrzeć z bliska, to zwyczajnie - Stary i Nowy  Testament były pisane przez tamtych ludzi, z ich mentalnościa i wiedzą.
Tylko wtedy to ma logiczny sens.

O matko! To jest wiekopomne odkrycie! Sprawdziłaś czy nikt tak błyskotliwej myśli nie opatentował? Nie, to przecież niemożliwe żeby nikt przed tobą nie wpadł na to!

Czarna Kotka napisał/a:

Przykład:
'Gotujcie wodę aż do wrzątku, pijcie jak ostygnie"- to byłby dostosowany do poziomu cywilizacyjnego przekaz od Boga, który ocaliłby w przeciągu lat miliony istnień.
Zamiast tego mamy w Biblii zeby nie dotykać kobiet w trakcie miesiączki i ludzi w wyciekami z ciała. Jedno i drugie to wyciek, jedno i drugie nieczyste. Do pewnego stopnia logiczne - przez babranie sie w wydzielinach, szczególnie ropnych itp  mogą przenosić się patogeny, ale logiczne tylko do stopnia obserwacji ludzi z tamtych czasów  + ich ekstrapolacja - nie każdy "wyciek" to zagrożenie.
Gdybyż podobnie nieczysta była woda z rzeki przed przegotowaniem. Ale nie. Bóg spokojnie patrzył przez setki lat, jak tysiące ludzi, w tym dzieci, pija zanieczyszczona wodę, umiera na ten skutek bo salmonella, shigella, entero-różne E.coli itd.  I nic z tym nie zrobil. Ale kobiet i ludzi z wyciekami nie dotykać.
Miłość miłością, shigella shigellą
Dlatego jest dla mnie oczywiste, że "księgi natchnione" były pisane przez ludzi.

Horror, horror! Proszę o wybaczenie za pułkownika Kurtza wink ale jakiś rok temu piłem wodę z rzeki, mój syn również. Położyliśmy się na brzegu, przyłożyliśmy usta i piliśmy bezpośrednio z rzeki. Jak widać z tego wpisu żyję. Nie miałem sraczki, nie miałem salmonelli. Wiesz dlaczego? Bo piłem z rzeki w odpowiednim miejscu, gdzie nie było spustu cywilizacyjnych zanieczyszczeń, gdzie nie srają jelenie, sarenki i dziki. O ile się nie mylę w czasach proroków raczej nie przesadzano z lokalizacją zakładów azotowych, elektrociepłowni i farbiarni. Z ustaleniem gdzie srają sarenki nie miał problemu byle dzieciak więc o zgrozo prorocy nie uznali za stosowne wbijać do głów rzeczy tak oczywistych.

121

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Snake napisał/a:
Czarna Kotka napisał/a:

Spoko. Dysponuj mocą stworzenia kogos na własne podobieństwo (tylko żeby byli tacy trochę/mocno gorsi), daj mu wszystko w tym i ciekawosc, a potem zadyndaj przed oczami "owocem zakazanym" plus dopuść węża żeby zachęcał.  Obserwuj co się stanie, a potem ukarz swoje dzieło za to, że zadziałało zgodnie ze schematem, wedle którego je stworzyłes.
Czy istota wszechwiedząca może byc przez cokolwiek zaskoczona?

Zaskoczona? Skąd taka myśl? Uważasz, że istota doskonała nie orientuje się co to probabilistyka? Gdzie szansa na "złe" zachowanie człowieka wynosiła dokładnie 50 %? Co oznacza, że szansa na "dobre" zachowanie wynosiła dokładnie też 50 %?
A to ile to wynosiło i jak ma się do tego "wolna wola"?

Czarna Kotka napisał/a:

Czy byłbyś "ok" z wizją swiata, w której człowiek nie zbuntował się Bogu?
Żyjesz sobie szczęśliwie ale nie wiesz co jest co. OK?

Pytasz czy byłbym szczęśliwy w świecie, gdzie pierwszorzędną rolę pełni ZAUFANIE? Oczywiście, że tak. Może to kwestia pewnego kodu kulturowego jaki każdy wynosi z domu, wykształcenia, środowiska ale tak, wyznaję wiarę w magiczną moc słów: zaufaj mi, obiecuję ci, przysięgam ci, MOŻESZ NA MNIE POLEGAĆ. Nie będę tego tłumaczył, bo jeśli trzeba ci to tłumaczyć, to znaczy, że z założenia jest to bezcelowe lol LOL, tylko że to zostalo zweryfikowane. Nie uwielbiasz mnie bezwarunkowo  to won (nie będziesz miał bogów innych przede mną) , lekcja która odrobiło każde dziecko narcystycznego rodzica. Normalni rodzice, którzy przechodzą przez bunt nastolatka uczą się kochać go nawet jak on kwestionuje wszystkie ich wartości!

Czarna Kotka napisał/a:

Snake, no nie do końca, doczytaj. Co to znaczy "zmywać"? Właściwie to weź i ustal - bardzo Cię proszę, zrób to -  jaka jest różnica pomiędzy tymi ludźmi sprzed Chrystusa (kiedy grzech pierworodny działał) a tymi po Chrystusie. Wyznającymi Chrystusa, ochrzczonych. Jakaś wielka, szczególna różnica? Mniej złodziejstwa, mniej bestialstwa?  W takim razie w czym sie przejawia zmycie grzechu?

Hmm, nie wiem co według ciebie ma grzech pierworodny z grzechami codziennymi? Grzech pierworodny, to konsekwencje życia na wygnaniu i oczekiwanie na koniec tego świata, gdy nastąpi Sąd Ostateczny. Żydzi wciąż są w stanie tego oczekiwania, gdy przed końcem przyjdzie Mesjasz, który ich wybawi. Chrześcijanie wierzą, że Mesjasz już nadszedł, zgładził "przewinę" grzechu pierworodnego i odtąd każdy człowiek wierzący jest indywidualnie "rozliczany" przez Boga mogąc liczyć na życie wieczne jeśli tak Bóg go osądzi. Muzułmanie za to Chrystusa traktują nie jako Mesjasza ale jednego z proroków. Tak jak żydzi składali Bogu krwawą ofiarę w święto Paschy, tak Chrystus jest Barankiem Bożym. Ofiarą jaką złożył sam Bóg z siebie poprzez życie i śmierć jako człowiek.
No grzech pierworodny bywał definiowany jako skłonność do... Tu doczytaj.

Czarna Kotka napisał/a:

Z tą wolną wola to jest śliski temat. Jak jesteś psychopatą bo nie masz wykształconych niektórych ośrodków w mózgu odpowiadających za empatię, to sobie mozesz mówić o wolnej woli. Podobnie jak jak jesteś osobą z chad czy jakąkolwiek organiczną dysfunkcją dotyczącą przekazu neuroprzekaźników w mózgu - wolna wola. Masz depresję idź pobiegać, jak nie to wydziwiasz. Autystycy tez by chcieli być duszą towarzystwa, tylko strzelają fochy. Osoby DDA/DDD wybieraja w dorosłości toksycznych partnerów dlatego, że tak im sie podoba a nie dlatego, że to jest skutek ich dziecięcych przeżyć, które w duzej mierze programuja ich na przyszłośc. Itd. Umieśc w tym wszystkim wolny wybór i podejście "gdyby ktoś naprawdę chciał to by..."

Chcesz powiedzieć, że mój syn mając zaburzony przekaz neuroprzekaźników nie ma wolnej woli? Ciekawe podejście, ho, ho o jak bardzo by mu pasował w wielu dyskusjach ze mną lol Chcesz powiedzieć, że ja nie mając wielokrotnie empatycznych odczuć ale poprzez doświadczenia społeczne potrafiąc wydedukować sobie prawidłową tj. akceptowalną społecznie reakcję nie mam wolnej woli? Przecież dokonuję dedukcji, analizy możliwych reakcji i DOKONUJĘ WYBORU WŁAŚCIWEJ. 
Chcesz powiedzieć że mój mąż cierpiąc na pewna wersję chad ma w całej rozciągłości pełna wole wyboru? Czekaj, pokaże mu ten wątek i zapytam o zdanie. Wybór ludzi z depresja, chorobami, czy zwyczajnie uwarunkowanych przez, dzieciństwo tak czy inaczej - jest WOLNY? Nie podlega ograniczeniom?

Czarna Kotka napisał/a:

Jak się temu przyjrzeć z bliska, to zwyczajnie - Stary i Nowy  Testament były pisane przez tamtych ludzi, z ich mentalnościa i wiedzą.
Tylko wtedy to ma logiczny sens.

O matko! To jest wiekopomne odkrycie! Sprawdziłaś czy nikt tak błyskotliwej myśli nie opatentował? Nie, to przecież niemożliwe żeby nikt przed tobą nie wpadł na to! Wielu na to wpadło, tylko trzeba konsekwencji w myśleniu żeby to uznać. A wciąż mało ludzi na to emocjonalnie stać.

Czarna Kotka napisał/a:

Przykład:
'Gotujcie wodę aż do wrzątku, pijcie jak ostygnie"- to byłby dostosowany do poziomu cywilizacyjnego przekaz od Boga, który ocaliłby w przeciągu lat miliony istnień.
Zamiast tego mamy w Biblii zeby nie dotykać kobiet w trakcie miesiączki i ludzi w wyciekami z ciała. Jedno i drugie to wyciek, jedno i drugie nieczyste. Do pewnego stopnia logiczne - przez babranie sie w wydzielinach, szczególnie ropnych itp  mogą przenosić się patogeny, ale logiczne tylko do stopnia obserwacji ludzi z tamtych czasów  + ich ekstrapolacja - nie każdy "wyciek" to zagrożenie.
Gdybyż podobnie nieczysta była woda z rzeki przed przegotowaniem. Ale nie. Bóg spokojnie patrzył przez setki lat, jak tysiące ludzi, w tym dzieci, pija zanieczyszczona wodę, umiera na ten skutek bo salmonella, shigella, entero-różne E.coli itd.  I nic z tym nie zrobil. Ale kobiet i ludzi z wyciekami nie dotykać.
Miłość miłością, shigella shigellą
Dlatego jest dla mnie oczywiste, że "księgi natchnione" były pisane przez ludzi.

Horror, horror! Proszę o wybaczenie za pułkownika Kurtza wink ale jakiś rok temu piłem wodę z rzeki, mój syn również. Położyliśmy się na brzegu, przyłożyliśmy usta i piliśmy bezpośrednio z rzeki. Jak widać z tego wpisu żyję. Nie miałem sraczki, nie miałem salmonelli. Wiesz dlaczego? Bo piłem z rzeki w odpowiednim miejscu, gdzie nie było spustu cywilizacyjnych zanieczyszczeń, gdzie nie srają jelenie, sarenki i dziki. O ile się nie mylę w czasach proroków raczej nie przesadzano z lokalizacją zakładów azotowych, elektrociepłowni i farbiarni. Z ustaleniem gdzie srają sarenki nie miał problemu byle dzieciak więc o zgrozo prorocy nie uznali za stosowne wbijać do głów rzeczy tak oczywistych.

W przypadku zakaże mikrobiologicznych tego typu, gdzie srają są sarenki czy gdzie sa farbiarnie itd ma małe znaczenie względem tego czy 10m w górę rzeki jest dom, gdzie do rzeki srają ludzie zakażeni czerwonka. Jak srają a nie gotujesz wody, też masz czerwonke.. Jak gotujesz, to nie masz. Ale jakos o tym nikt nikogo nie ostrzegł w dawnych czasach.

122 Ostatnio edytowany przez Snake (2021-01-21 22:17:19)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Czarna Kotka napisał/a:

W przypadku zakaże mikrobiologicznych tego typu, gdzie srają są sarenki czy gdzie sa farbiarnie itd ma małe znaczenie względem tego czy 10m w górę rzeki jest dom, gdzie do rzeki srają ludzie zakażeni czerwonka. Jak srają a nie gotujesz wody, też masz czerwonke.. Jak gotujesz, to nie masz. Ale jakos o tym nikt nikogo nie ostrzegł w dawnych czasach.

Pięknie wpadasz we własne sidła. Z jednej strony piszesz, że święte księgi były pisane przez ludzi ze stosowną dla swoich czasów wiedzą i mentalnością, a z drugiej piszesz, że Bóg nie ostrzegł przed czerwonką, bo ktoś robi kupę 10 metrów od wodopoju. Dlaczego się nie dziwisz, że Bóg 3-4 tysiące lat temu nie ostrzegł człowieka "przechodź przez zebrę tylko na zielonym świetle"? Wiesz, dla istoty wiecznej i doskonałej parę tysięcy lat, to tyle co nic. Skoro się już pofatygował podyktować człowiekowi uniwersalny zestaw ostrzegawczy, to czy nie sądzisz, że powinien zawrzeć tam zestaw ostrzeżeń tak przynajmniej na 100 tysięcy lat do przodu? Co będzie Bóg się fatygował co chwilę? A mógł przecież od razu podyktować coś w rodzaju "jak ci rakieta wpada w boczne drgania, to skompensuj je odwrotnym ciągiem bocznych dysz" albo przynajmniej "jak ci rydwan dymiący wpada w poślizg w lewo, to kontruj kierownicą w prawo"? No już nie mówię o niebezpieczeństwach astronawigacji w pobliżu czarnych dziur! No kurczę albo mógłby coś ostrzec, że palenie fajek powoduje raka płuc i nie tylko! Oj coś bardzo nie fair ten Bóg sobie poczyna...

Niestety jednak, to człowiek człowiekowi pisał, a wcześniej przekazywał mową zestaw podstawowej wiedzy, która pozwalała przeżyć w niebezpiecznym świecie. Dlatego głuptaki nie wpadli na pomysł żeby ostrzegać przed piciem wody 10 metrów od sracza, bo taką akurat wiedzę nabywało każde dziecko od rodziców. Ba, taką wiedzę nabywało i nabywa wiele zwierząt nie potrzebując do tego religii! Prymitywne ludzie parę tysięcy lat temu skupili się głównie na rzeczach nie oczywistych jak np. nie żryj zwierząt, które mają rozdzielone racice ale nie przeżuwają! Proste w przekazie, łatwe do kontrolowania, bo to nieczyste! Kto będzie tłumaczył byle chłopu, że świni nie można wydoić, nie można na niej jeździć, nie nadaje się do zaprzęgu,  świni nie wyprowadzi się na pastwisko z trawą tylko oswojoną trzeba karmić plonami, które spożywa też człowiek, a więc w trudnych czasach są dla niego konkurencją. Matko ile tłumaczenia, a tak wychodzi kapłan i mówi, że świnia to zwierzę nieczyste i wara ci!

123 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-21 22:28:41)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

przecież Ci Czarna Kotko jasno napisałam że czytam tekst żródłowy, a Ty mi o Soborach.. Wiem że teraz jest modne czytanie opracowań lektur a nie lektur samych, ale to nie mój styl. Niestety jestem z pokolenia gdzie jeszcze uczono samodzielnego myślenia.

124

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Ela210 napisał/a:

przecież Ci Czarna Kotko jasno napisałam że czytam tekst żródłowy, a Ty mi o Soborach.. Wiem że teraz jest modne czytanie opracowań lektur a nie lektur samych, ale to nie mój styl. Niestety jestem z pokolenia gdzie jeszcze uczono samodzielnego myślenia.

Czego ty wymagasz? Obecnie posiadanie Biblii w domu to rarytas, a ty jeszcze wymagasz czytania! Moje dziecko jest strasznie dumne, bo dostało szóstkę z lektury, bo uwaga, uwaga - przeczytało ją lol Tak, znajomość lektury wynikająca z jej przeczytania, to dziś kryterium dla oceny celującej.
Tak na marginesie jako człowiek leciwy odkryłem co mężczyzna w moim wieku widzi kuszącego w małżeńskiej sypialni lol Kochana małżonka zadbała o te, że łoże małżeńskie posiada szafki nocne z lampkami dla każdego. W szafce mam zestaw książek i mogę czytać po nocach. Aktualnie na tapecie Władca Pierścieni w przekładzie Skibniewskiej i Lalka, a wcześniej Popioły. Pora chyba umierać...

125 Ostatnio edytowany przez szakisz (2021-01-22 21:53:07)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Snake napisał/a:
Czarna Kotka napisał/a:

Czy byłbyś "ok" z wizją swiata, w której człowiek nie zbuntował się Bogu?
Żyjesz sobie szczęśliwie ale nie wiesz co jest co. OK?

Pytasz czy byłbym szczęśliwy w świecie, gdzie pierwszorzędną rolę pełni ZAUFANIE? Oczywiście, że tak. Może to kwestia pewnego kodu kulturowego jaki każdy wynosi z domu, wykształcenia, środowiska ale tak, wyznaję wiarę w magiczną moc słów: zaufaj mi, obiecuję ci, przysięgam ci, MOŻESZ NA MNIE POLEGAĆ. Nie będę tego tłumaczył, bo jeśli trzeba ci to tłumaczyć, to znaczy, że z założenia jest to bezcelowe lol

Dokładnie. zaufanie. Zaufanie szczególne, bo Ojca do dzieci. Poza tym, żeby wolna wola miała w ogóle sens i mogła się realizować, musi istnieć opcja wystąpienia przeciwko Stwórcy. Jeśli takiej możliwości nie ma, to równie dobrze Bóg mógłby nas stworzyć jako bezwiedne, bezwolne lalki, zmuszone do oddawania Mu czci po wsze czasy. Tego nigdy nie chciał. W raju istniała tylko jedna jedyna zasada: "Nie zrywać owoców z tego zasranego drzewa". Człowiek nawet tego nie potrafił dotrzymać. Jeżeli nawet w rzeczach małych się wykładamy, to jakim cudem można nam ufać w sprawach wielkich? Pytanie retoryczne.

126

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
szakisz napisał/a:

Jeżeli nawet w rzeczach małych się wykładamy, to jakim cudem można nam ufać w sprawach wielkich? Pytanie retoryczne.

Wiesz, ja miałbym dla naszej czarnej koleżanki taką próbę silnej woli smile Zdarzało mi się w życiu, że ktoś prosił mnie o przekazanie innej osobie listu lub w jakiś sposób poufnych dokumentów. Odbywało się to w ten sposób, że list, dokumenty były przy mnie wkładane do koperty, która pozostawała niezaklejona i w takim stanie oddawano ją w moje ręce. Zaklejenie koperty, tym bardziej na oczach "gońca" uchodzi za gruby nietakt, zasadniczo odpowiadający splunięciu w twarz. Kopertę w takim stanie oddawałem adresatowi i nigdy nie postała mi w głowie myśl żeby zajrzeć do środka. Sam bowiem fakt, że przyjąłem w swoje ręce taką przesyłkę stanowił dżentelmeńskie zobowiązanie do zachowania jej tajemnicy pomiędzy nadawcą i adresatem. Takie tam głupotki ludzi odpornych na pokusy rajskich jabłuszek wink
No ale wg koleżanki przecież wiadomo, że takie sytuacje mogą się kończyć tylko w jeden sposób...

127 Ostatnio edytowany przez authority (2021-01-23 06:37:20)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
Znerx napisał/a:

Tylko, że konstytucyjna wolność słowa w USA nie dotyczy własności prywatnej, a wyłącznie relacji obywatel-aparat władzy.
Nikt nie przewidział monopolu na informację jaką mają te 3-4 korporacje IT, kręcące społecznościówkami i najpopularniejszą wyszukiwarką.

Tu się mylisz jest wyjątek rozpowszechnianie fałszywych niebezpiecznych szkodliwych informacji a mówienie o fałszerstwie wybroczonym do tego się zalicza oraz przede wszystkim nawoływanie do przestępstwa a do tego nawoływał Trump tuż przed zamieszkami . Ja troszkę znam amerykańskie prawo. Jeśli prawnicy to udowodnią to Trump polegnie szczególnie ze to było jego prywatne konto a nie konto prezydenckie jak nam z początku hejterzy wmawiali..
Co do Boga znalezione w sieci.
http://img7.demotywatoryfb.pl//uploads/202012/1607616079_1enmbd_600.jpg
assassin twoje teorie nie trzymają się kupy po wyglądzie i co głosili można było poznać tych co szturmowali capitol byli blisko Trumpa na wiecach to po pierwsze. Po drugie reakcja Trumpa nie chciał by odeszli ale chciał mniej agresji. Po trzecie polecam po słuchać wypowiedzi Trumpa niedługo przed atakiem jak mówił z nie można dopuścić do zaprzysiężenia Bidena. Że teraz jest właściwy moment. To go zupełnie spaliło. Ja na tvn24 śledziłem wszystkie przemowy Trumpa oraz Bidena po kolei. A to co zrobił ostatnio Waszczykowski to już porażka an całej linii. Jakby ktoś nie wiedział stanął po stronie Trumpa ws fałszerstw wyborów.
Co do poprawności rozszerzyłbym tą definicję o tabu, obrazę uczuć religijnych, zakazy post PRL-owskie obrazy majestatu urzędu prezydenta. Wolno palić flagę UE a czemu więc jest ochrona obcych flag. Z chęcią spaliłbym flagę Arabii saudyjskiej wylęgarni terroryzmu. Znam takich co by z chęcią spalili flagę Węgier ale tam tez są mądrzy ludzie szczególnie w dużych miastach. To samo tyczy polityki historycznej cenzura nazywa się tu antypolonizmem kłamstwa potępiam ale podkolorowywanie historii czy wycinanie w jakimkolwiek państwie fragmentów historii pokazujących państwo w niekorzystnym świetle czymże jest jak nie autocenzurą. Uważam że powinna być unijna inicjatywa ws unifikacji historii. Oczywiście Polacy powinni uczyć się bardziej historii Polskiej ale nie może być tak że przemilczy się np politykę wobec Ukrainy zanim doszło do rzezi.  Zajęcie Zaolzia i próbę ataku na Słowację. Przez co w zemście Słowacy przepościli niemieckie wojska do Polski. Takich sytuacji było więcej  o wyklętych patriotach nie muszę chyba wspominać i dlaczego zostali wyklęci przez kogo za co. O fikcyjnej historii oblężenia jasnej góry. Prawdy o Romanie Dmowskim który jak wiemy był "patriotą" panslawistą ale był tym ostatnim tylko dlatego że zasiadał w kole Polskie w Dumie dumie imperium rosyjskiego. Dmowski był zawsze na kolanach wobec cara. Ciekawe który narodowiec to wie. O targowicy podejścia Kościuszki do kleru.

128 Ostatnio edytowany przez Snake (2021-01-23 11:28:37)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
authority napisał/a:

[Oczywiście Polacy powinni uczyć się bardziej historii Polskiej ale nie może być tak że przemilczy się np politykę wobec Ukrainy zanim doszło do rzezi.

A o którą konkretnie politykę ci chodzi?
- względem Ukraińskiej Republiki Ludowej, gdzie po okresie walk o sporne tereny doszło do porozumienia między Polakami i Ukraińcami, a armia URL została podporządkowana polskiemu dowództwu w czasie wojny polsko - bolszewickiej. Gdzie po klęsce Ukraińców w walce z bolszewicką Rosją Polska przyjęła tysiące ukraińskich uciekinierów na swoim terytorium.
- względem operetkowej Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, konkurencyjnej wobec ww. Ukraińskiej Republiki Ludowej, gdzie Polaków traktowano jako obywateli 2 kategorii i prześladowano.
- względem Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Rad, czyli marionetkowego państwa utworzonego przez bolszewików, a następnie włączonego do Związku Radzieckiego.
O politykę względem którego z tych tworów politycznych ci chodzi? Może ci nie w smak ukrywanie przez Polaków przywódcy ukraińskiego Szymona Petlury przed ekspulsją do bolszewickiej Rosji? W końcu jak musiał wyjechać na zachód, to go tam bolszewicy dopadli. Jak zwykle komunistycznych bydlaków i morderców najłatwiej było znaleźć w Moskwie i Paryżu lol

authority napisał/a:

Zajęcie Zaolzia.

Słusznie to sobie wykoncypowałeś ale nie do końca. Nie zajęcie ale odbicie, bo Zaolzie zostało przyznane Czechom bez przeprowadzenia uzgodnionego wcześniej plebiscytu wśród ludności, a rząd polski był zmuszony uznać tą decyzję Rady Ambasadorów w obliczu wojny z bolszewicką Rosją. Zgodził się jednak pod warunkiem, że Czesi będą przepuszczać przez Zaolzie dostawy dla walczącej Polski czego Czesi nie dotrzymali. Tak więc kiedy 18 lat później tchórzliwy rząd czechosłowacki postanowił poddać się całkowicie Monachium, to Polacy zabezpieczyli Zaolzie na potrzeby obrony kraju. Tak się bowiem składało, że przy ataku na Polskę od strony czeskiej Zaolzie było terenem strategicznie istotnym. Kwestię tego, że Polacy stanowili 95 % ludności Zaolzia pomijam...

authority napisał/a:

i próbę ataku na Słowację. Przez co w zemście Słowacy przepościli niemieckie wojska do Polski.

Faktycznie postulaty twoje są słuszne i powinieneś dać dobry przykład i się dokształcić. Pisząc Słowacy masz zapewne na myśli marionetkowe państwo księdza Tiso, zdaje się zbrodniarza. Niemniej przywódcy Słowackiej Partii Ludowej, z którą to partią sanacyjna Polska żyła w dobrej komitywie do 1938 jako, że była opozycyjna do rządu czechosłowackiego. Relacje z Tiso popsuły się głównie dlatego, że Tiso zaczął silnie romansować z Hitlerem, Polacy razem z Zaolziem zabrali kawałek Spisza i Orawy oraz byli w sojuszu w Węgrami, którzy w marcu 1939 zabrali Słowakom kawał prastarych, węgierskich ziem. No i marionetkowe państwo Tisy nie tyle przepuściło Niemców co realizując rozkazy Hitlera zaatakowało Polskę w sile zdaje się trzech słowackich dywizji. Walcząc m.in. z Legionem Czechosłowackim, czyli Czechami i Słowakami, którzy po Monachium schronili się w Polsce, która dała im broń i możliwość walki z Niemcami.

authority napisał/a:

Takich sytuacji było więcej  o wyklętych patriotach nie muszę chyba wspominać i dlaczego zostali wyklęci przez kogo za co.

???

authority napisał/a:

O fikcyjnej historii oblężenia jasnej góry. Prawdy o Romanie Dmowskim który jak wiemy był "patriotą" panslawistą ale był tym ostatnim tylko dlatego że zasiadał w kole Polskie w Dumie dumie imperium rosyjskiego. Dmowski był zawsze na kolanach wobec cara. Ciekawe który narodowiec to wie. O targowicy podejścia Kościuszki do kleru.

O matko, jaki groch z kapustą... Najbardziej mnie zaintrygowało, że za naukę historii uznajesz "Potop" Henryka Sienkiewicza tudzież Nową Gigantomachię przeora Kordeckiego.

129 Ostatnio edytowany przez authority (2021-01-23 16:06:12)

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Snake politykę Piłsudczyków i wcześniej. Co do Zaolzia bzdura. Opierała się to na doktrynie wielkiej Polski. Za Czechosłowacji Polacy mieli prawa nie małe to samo oczekiwali po Polakach gdy Polska przejęła Zaolzie ludność Czeska która tam została nie maiła żadnych praw. Zaolzie przejęliśmy razem z Hitlerem. To jest historyczny fakt. Przez Polaków było prowadzone akcje dywersyjne. Komitet siedmiu mówi ci to coś. Przejęliśmy Czechy razem z Hitlerem myśląc że nam nic nie zrobi. Później nas zaatakował Hitler ze Stalinem. Karma wraca. Właśnie Słowacja przepościła wojska niemieckie dlatego że po Zaolziu Polacy uznali że to za mało mimo że wzięliśmy więcej niż obszar zamieszkiwany przez Polaków chcieliśmy tez Słowację niedługo później nas zaatakowano i w zemście Słowacja przepościła Hitlera.  Ja uznaję potop wiem co nauczano w szkołach nawet dyletanci wpisali oblężenie jasnej góry do Wikipedii opierając się na Sienkiewiczu jakby był historykiem. Co do żołnierzy wyklętych to kto ich wyklął wyklął kościół w zamian za to by w szkole była religia było to za Stalina. Kościół uznał ich wszystkich za bandytów w tym Pileckiego oraz Inkę ludzi których jako jednych nielicznych szanuję. Dodam jeszcze że na kresach Polacy wiwatowali żołnierzom wermachtu gdy w warszawie wybuchło powstanie warszawskie Polacy w Krakowie pomagali kopać doły dla III rzeszy jako odpór dla bolszewizmu samych Niemców zaskoczyło to że przyszło więcej Polaków niż się spodziewali no i zabrakło łopat.

130

Odp: Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?
authority napisał/a:

Snake politykę Piłsudczyków i wcześniej.

Napisałeś "wobec Ukrainy". Wskazałem ci 3 twory polityczne, z których 2 można uznać za państwa jako, że były czasowo lub stale uznawane na forum międzynarodowym. No więc wskaż o którą z tych Ukrain ci chodzi.

authority napisał/a:

Co do Zaolzia bzdura. Opierała się to na doktrynie wielkiej Polski. Za Czechosłowacji Polacy mieli prawa nie małe to samo oczekiwali po Polakach gdy Polska przejęła Zaolzie ludność Czeska która tam została nie maiła żadnych praw. Zaolzie przejęliśmy razem z Hitlerem. To jest historyczny fakt. Przez Polaków było prowadzone akcje dywersyjne. Komitet siedmiu mówi ci to coś. Przejęliśmy Czechy razem z Hitlerem myśląc że nam nic nie zrobi. Później nas zaatakował Hitler ze Stalinem. Karma wraca.

Po I wojnie światowej i rozpadzie Austro - Węgier kiedy proklamowały się niepodległe państwa Zaolzie było terenem spornym między Polską, a Czechami, gdzie 95 % ludności stanowili Polacy. Ustalenia międzynarodowe były takie, że na spornych terenach ma być przeprowadzony plebiscyt, który rozstrzygnie o ich losach. Korzystając z wojny Polski z Rosją Czechy zaanektowały Zaolzie metodą faktów dokonanych, co Polska zmuszona brakiem możliwości reakcji militarnej zaakceptowała pod warunkiem tranzytu dostaw broni do Polski. Z czego Czesi się nie wywiązali. To są fakty i gibaj sobie nimi jak chcesz.
Polska mimo tego przez całe 20-lecie poprawnie odnosiła się do Czechosłowacji nawiązując liczne kontakty również w dziedzinie wojskowej. W 1938 roku był opracowany plan działań wojskowych związanych z przyjściem na pomoc Czechosłowacji zaatakowanej przez Niemcy. W armii czechosłowackiej było liczne grono generałów gotowych nawet obalić własny rząd byle doprowadzić do sojuszu polsko - czechosłowackiego.
Polskie żądania oddania Zaolzia zostały wystosowane wobec Czechosłowacji 2 dni po konferencji w Monachium, gdzie 4 mocarstwa zabrały Czechosłowacji 40 % terytorium przy praktycznym braku oporu z jej strony. Zaolzie zaś sąsiadowało z terenami, które przyznano Niemcom i stanowiło ważny punkt strategiczny na wypadek obrony terytorium RP. Nikt w Polsce nie ruszyłby wówczas Zaolzie, gdyby była pewność, że Czesi i Słowacy przynajmniej spróbują bronić militarnie swoich terenów przyznanych Niemcom.

authority napisał/a:

Właśnie Słowacja przepościła wojska niemieckie dlatego że po Zaolziu Polacy uznali że to za mało mimo że wzięliśmy więcej niż obszar zamieszkiwany przez Polaków chcieliśmy tez Słowację niedługo później nas zaatakowano i w zemście Słowacja przepościła Hitlera.

W zemście ha, ha. Tiso, piesek Hitlera rządzący z jego łaski akurat miał coś do powiedzenia w sprawie przepuszczania czy nie. Nie rozbawiaj mnie.

authority napisał/a:

Ja uznaję potop wiem co nauczano w szkołach nawet dyletanci wpisali oblężenie jasnej góry do Wikipedii opierając się na Sienkiewiczu jakby był historykiem.

No i co ci przeszkadza wikipedia skoro wiadomo, że to ludzie ją tworzą wpisując często co im do głowy przyjdzie. I o co kaman z tą Jasną Górą, skoro to było mało istotne oblężenie?

Posty [ 66 do 130 z 480 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Wolność Słowa vs. Poprawność Polityczna - gdzie jest granica?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024